Kubeczek a to przepraszam ![]()
Nie wiedziałam, że były takie orzeczenia, w czasie pandemii.
73 126 2024-03-19 22:47:20
Podobne tematy
73 127 2024-03-19 23:02:22
Markadia> dziś tez wydają zaocznie, jesli lekarz zaznaczy, że chory nie moze sie wstawić na komisji. Co do odliczeń to moze trzeba rozważyć zmianę biura, bo to w którym ja pracowałam babeczki same doradzały, pytały o różne rzeczy by jak najwięcej odliczyć. Poza tym sama też mogłaś zapytać czy jako niepełnosprawna coś możesz odliczyć. Mnie życie nauczyło, że nie można innym ufać bezgranicznie i jednak trzeba sie samemu dowiadywać... chociaż ogólnikowo, wstępnie, orientacyjnie. No ale tak jak mówisz... już po fakcie, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Moze jednak ta wiedza się przyda jeszcze kiedyś, nigdy nic nie wiadomo.
Dobrej nocy wszystkim, papaśki.
73 128 2024-03-20 07:59:56
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na środową kawuśkę

Markadia przecież i TY miałaś automatycznie przedłużone orzeczenie w czasie pandemii
nie zwracałaś tylko uwagi na to
Kubek nie wiem czemu nazywa się to KOMISJĄ - przecież jest jeden lekarz orzekający
lata temu - byłam na komisji odwoławczej w Krakowie
i rzeczywiście w tej komisji były 3 osoby
bardzo nieprzyjemne to było - ze wszystkich stron oglądali mnie jak małpę wrrrrrrrr ![]()
a ja papiery miałam od psychiatry
Bulinka tylko Kamoa - Misty i Sonia tryskają zdrowiem - reszta od czasu do czasu na coś narzeka
Taja gdziekolwiek idziesz to musisz wiedzieć o co zapytać ? co przypilnować ?? tj. chore
Pozdrawiam WSZYSTKIE bez wyliczanki ![]()
73 129 2024-03-20 09:47:01 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-03-20 09:48:22)
Witam!
Kubeczku tak jak Markadia pisze. Lekarz specjalista Cię bada. Ważna jest dokumentacja, którą złożysz, bo ja raz miałam taką komisję, że lekarz nawet glowy na mnie nie dzwignął, tylko w papierach grzebał.Tak jak dziewczyny piszą, to taka wizyta u lekarza. Z tym, że wczesniej jest wywiad z kimś innym o pracę, mieszkanie i takie tam.
U nas dziś Konin zablokowany, a właściwie wjazd z mojej strony ponoć. Muszę się wcześniej wydostać na neutralny grunt.
73 130 2024-03-20 10:58:38
Witam Was serdecznie
U mnie piękne słoneczko, zrobiło sie też cieplej, z czego bardzo się cieszę ![]()
Taja te babki w biurze rachunkowym też mnie pytają, czy mam jakieś odliczenia, jakieś faktury, ale o niepełnosprawność i związane z tym odliczenia, nie pytają, bo nie wyglądam na osobę niepełnosprawną.
A znamy się dobrze, bo wspólnie udzielamy się w pewnej fundacji, więc często tam zachodzę, ale o moim stanie zdrowia nie rozmawiamy.
BaChasiu tak, wiem, że mi przedłużyli automatycznie, ale nie wiedziałam, że komisje i przyznawanie orzeczenia, też odbywały sie zaocznie.
Bulinko no tak, wcześniej idzie się do pokoju, gdzie babaeczki pytają jak sobie radzę w domu, czy potrzebuje pomocy, jaki rodzaj pracy mogłabym wykonywać itd.
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

73 131 2024-03-20 12:02:34 Ostatnio edytowany przez Kubek herbaty (2024-03-20 12:04:04)
Hej Dziewczyny!
Markadia, nic nie szkodzi.. Pewnie sama bym sie zastanawiala, gdybym miala takie doswiadczenie jak Wy z komisjami ![]()
Bulinko, to bardzo dobrze, ze lekarz opiera sie bardziej na dokumentacji medycznej, bo gdyby na mnie spojrzec, to jestem okazem zdrowia. Na kazdym etapie leczenia nikt nie wierzyl, ze jestem taka chora..
To teraz wiem, jak wyglada komisja orzeczeniowa, a wiecie moze jak wylada komisja w zus? Bo jesli przyjma moj wniosek, to wlasnie tam mnie wezwa.
I jeszcze jedno, ja mialam|mam zaburzenia lekowe, fobie i depresje i tu nie sciemniam, ale leczylam sie u neurologa. Bo na miejscu. Czy to wystarczy, czy musi byc psychiatra? Dodam, ze ten neurolog jest bardzo skuteczny i super specjalista. Natomiast psychiatra przyjmuje w innej miejscowosci, co z tymi chorobami to trudno byloby mi nawet tam dotrzec. Co sadzicie?
Moja mam bedzie prawdopodobnie miala operacje kregoslupa. Pojechala karetka na zdjecie rtg, byla u ortopedy, a w piatek jedziemy ze mna do szpitala, a z nia na rezonans. Zaraz potem bedzie miala blokade. Jakos dalam rade wysprzatac sama mieszkanie przed swietami.
Baska dzieki za dzisiejsza super kawke ![]()
Wszystkim zycze dobrego dnia!
73 132 2024-03-20 13:18:32
Witam wiosennie!
I doczekałyśmy się wiosny!!! Super!
Pogoda też dziś już wiosenna, jest słonecznie i bez wiatru.
Zakupowy spacer był więc sympatyczny.
Na jutro mam wstępnie umówione spotkanie pożegnalne ze znajomą, która wyprowadza się w odległe miejsce, bliżej rodziny.
Znamy się naprawdę długo i teraz ostatnie spotkanie....jakoś tak dziwnie.
W temacie rozliczeń podatkowych dopowiem, że dobrze jest mieć trochę rozeznania co można odliczyć bo jest tego naprawdę dużo i co roku są jakieś zmiany.
Podobno dzisiaj jest Dzień Szczęścia. Życzę wię aby dla wszystkich takim był:)
73 133 2024-03-20 14:42:50
Kubeczku jeżeli leczyłaś się u neurologa, to co za problem? Wydaje mi się, że nie ma zadnego. Tylko neurolog musi wypisać te choroby. Co do ZUS, to jak stawałam lata temu, to wyglada to tak samo. Ja stawałam ponad 20 lat temu. Dostałam od razu na stałe.
Asterka smutno tak żegnać się ze znajomą. Pewnie będzie Ci Jej brakować.
Markadia prawda jest taka, że jeżeli sama o siebie nie zadbasz, to nic nie zyskasz.
73 134 2024-03-20 15:13:07
Hej, hej,
W ten piękny słoneczny i cieplutki dzień, witaj wiosno ![]()
Asterko mówisz ze dziś dzień szczęścia, a wyobraż sobie, że tak się dziś czuję
od rana mam dobry humor, czego i Wam dziewczyny życzę z całego serca ![]()
73 135 2024-03-20 15:50:12
Witajcie.
Dziś dzień szczęścia? Hmmm każdy inaczej definiuje szczęście
Ja byłabym najszczęśliwsza gdyby bezpowrotnie-raz na zawsze zniknął RZS
Tymczasem dla mnie to dzień jak co dzień, nic nadzwyczajnego. Ale każdej z osobna życze wiele szczęścia
Bacha> chore, ale prawda jest taka, że powinno się mieć jakąś orientację, co dziś w erze internetu nie jest trudno nabyć. Może jestem przeczulona, najbardziej na lekarzy
Sama sobie zdiagnozowałam borelioze 25 lat temu, helikobakter u córki gdy miała 12 lat i niedawno u siebie RZS. Potem tylko potwierdziłam to badaniami. Gdybym polegała na lekarzach, którzy tylko ignorowali i wysyłali do psychiatry z hipochondrią, to marnie bym skończyła w każdym tym przypadku. Podobnych przypadków w życiu (niemedycznych) było kilka, że gdybym się nie dopytywała, nie szperała wcześniej w internecie to by mnie cos ominęło, albo gorzej bym skończyła.
Markadia> biorąc pod uwagę, że będziesz miała jeszcze operowane drugie biodro to moze warto postarać sie jeszcze o ten stopień niepełnopsr. Może chociaż dofinansują Ci jakiś turnus? A moze leki odpiszesz albo jakieś środki rehab., które będziesz musiała dokupić? Nie widomo jak będzie.
Kubeczku> moze neurolog opisze te psychiatryczne sprawy na podstawie dokumentów jakie masz, bo jakieś chyba masz? Teoretycznie lekarz od głównej choroby moze to zrobić. Ja moge opisać o komisji ZUS tylko z tego co słyszałam. Szczerze... nie słyszałam ani jednej pozytywnej opinii dotyczącej tej komisji i mimo upływu lat ponoć nic sie nie zmieniło. Tam też jest chyba 1 specjalista, w dodatku wcale nie musi się znać na chorobach z jakimi przychodzisz, bo to moze być jakikolwiek lekarz (nawet rodzinny). Podobno traktują tam chorych jak darmozjadów, oszustów chcących wyłudzić kase
i udających bardzo chorych. Moja mama opowiadała, ze kazał jej się schylić, a mama mu na to, że ma problem ze schylaniem i jeśli to zrobi to moze nie dać rady się wyprostować. Ale kazał wiec schyliła sie. I gdy zaczęła płakać z bólu bo nie mogła sie wyprostować to facet z głosem niewzruszonym mówi, że nie ma udawać, robić histerii bo jej to nic nie da. Z kolei moja koleżanka kilka lat temu opowiadała, że lekarz osłuchiwał ją jakby przyszła z grypą, nawet nie przeglądał dokumentacji, zapytał jak sie czuje i po komisji. Ona sie pytała dlaczego ją osłuchuje skoro ona przyszła z takim i takim schorzeniem
To ten tylko sie głupio uśmiechnął pod nosem i było koniec tematu.
Asterko> ale mimo jej wyprowadzki to nie tracicie kontaktu i moze sie czasem spotkacie.
Dobrej pogody kazdej życze i miłego popołudnia.
73 136 2024-03-20 16:11:35 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-20 18:50:42)
Taja coś Ci chyba umknęło
bo drugie biodro, to ja miałam operowane w lipcu 2023 roku, pierwsze, prawe biodro miałam operowane we wrześniu 2022 i właśnie w tym roku, miałam najwięcej wydatków z tym związanych.
A na turnusy rehabilitacyjne, póki co, nie jeżdżę.
Co do tych szczęśliwych, to masz rację, trudno być tak do końca szczęśliwym, kiedy człowiek boryka się z chorobami, bólem, różnymi ułomnościami, które utrudniają życie ![]()
73 137 2024-03-20 16:39:14
Myślę, że z tymi komisjami w ZUSie, to ruletka. Jak trafisz na lekarza czlowieka, to jest ok.
Też Wam życzę szczęścia!
73 138 2024-03-20 20:26:06
Markadia> no "pacz"... umknęło mi faktycznie. A raczej zapomniałam, bo mam słabą pamięć
Czyli faktycznie nie ma sensu u Ciebie odnawiać tego st.niepełnosprawnosci.
73 139 2024-03-20 21:04:26
Dziewczyny, dzieki wielkie za podpowiedzi.
Co do roznych ulg itp.. Ja od jakiegos czasu wyszukuje nowosci na temat niepelnosprawnych i zmianach, i juz jak tylko wlacze tel pokazuja mi sie artykuly na te tematy. I tak kilka dni temu znalazlam informacje, ze rodzic moze sobie odliczyc od podatku cos tam rowniez jesli dorosle dziecko jest niepelnosprawne. Byl dzis w zusie i urzedzie skarbowym moj tato i faktycznie, dostanie 1160zl zwrotu. Gdybynie ten artykul, nie byloby pieniedzy.... A tu sie podzielimy
Radze zainteresowanym robic to samo, caly czas sprawdzac, bo caly czas wchodza nowe przepisy.
Taja, o tych komisjach to tez nienajlepsze historie slyszalam. Mnie ludzie nigdzie powaznie nie traktowali, przy zadnej chorobie, bo za dobrze wygladalam.. A kto zrozumie jakies fobie, nerwice i depresje? No i rak w takim wieku?
U neurologa leczylam sie od 2019 roku, dwa lata. On postawil dianoze fobia spoleczna i mial racje. To dziadostwo mnie wykanczalo od zawsze, wiec doszedl silny lek i depresja. Niby pierdoly dla niektorych, a jak sie skonczylo?? Wlg mnie 'zajechalam sie". A jak bardzo jest w dokumentacji medycznej.
Dla mnie to wyjatkowo szczesliwy dzien nie byl, ale byl sloneczny i przyjemny. Juz rankiem na zakupach byla fajna atmosfera. Dokonczylam sprzatanie mieszkania w przedpokoju. Ale ciesze sie bardzo, ze dla innych byl to dzien bardzo dobry.
Jutro ide do ciotki, bo spacer dla zdrowotnosci musi byc. Musze jej tez zaniesc ocet jablkowy, bo ma zamiar pic i prosila o kupienie.
Pozdrawiam ![]()
73 140 2024-03-21 07:56:20
Czołem Babeczki
Urlop u mnie przebiega bardzo intensywnie.
Przedwczoraj byłam odebrać wyniki cytologii, którą robiłam w styczniu.
Wynik bardzo dobry- PAP 1.
Potem na założenie holtera.
Stwierdziłam, że mając holter muszę się ruszać, więc stamtąd pojechałam do urzędu swojego miasta, bo miałam korespondencję do odbioru i tak mi przeleciała większa część dnia.
Wczoraj rano pojechałam na cmentarz i prosto do SCCS oddać holter.
Wizyta u kardiologa pod koniec maja.
Bulinko-- aż takim okazem zdrowia, jak to napisała BaChasia, nie jestem, bo borykam się z arytmią, ale poza tym wszystko u mnie działa bez zarzutu.
No...co prawda, czasem odzywa się kręgosłup, który zajechałam przez lata pracy w handlu.
Pogoda piękna, więc żal siedzieć w domu, ale dziś większych spacerów nie przewiduję.
Jutro przyjeżdża do mnie koleżanka na weekend i dziś będę piekła szarlotkę ![]()
73 141 2024-03-21 07:58:48
BaChasi jeszcze nie widać, więc zrobię pierwszą kawę ![]()

73 142 2024-03-21 08:52:46
Witam!
Kawkę oczywiście popijam z bułeczką na przerwie śniadaniowej. Zaraz lecę dalej.
Moje wnuki znów chore. Normalnie paranoja. Starszy był przez trzy miesiące po tygodniu w przedszkolu. Córka mówi, że to przez to, że te choroby są niedoleczona. Jej koleżanka miała to samo z dziećmi. W końcu jakiś lekarz dał antybiotyk i po jak ręką odioł. Dziecko przestało chorować. Trudno w końcu stwierdzić co jest lepsze.
73 143 2024-03-21 08:54:40
HEYka DZIEWUSZKI
Misty dzięki za kawkę
- wczoraj miałaś intensywny dzień
wynik z cytologii najważniejszy
pogodowo fajnie - jeszcze niech się ociepli
mam w planie skoczyć na targ po moją kiełbachę
dzisiaj będzie więcej ludzi - kolejka w tym kiosku jest zawsze
Hej, hej,
W ten piękny słoneczny i cieplutki dzień, witaj wiosno
Asterko mówisz ze dziś dzień szczęścia, a wyobraż sobie, że tak się dziś czuję
od rana mam dobry humor, czego i Wam dziewczyny życzę z całego serca
Kamcia - optymistyczny wpis
Kubek papiery od neurologa powinny wystarczyć
Bulinka piszę , że te "komisje" są jak ruska ruletka
i to prawda
niektórzy lekarze mieli tylko nos w papierach
sądziłam ZUS -3 razy
na sam początek ZUS wyliczył mi ,że brakuje mi DWÓCH DNI ! do 5 lat zatrudnienia w ostatnim czasie
jak to dokładnie skurwenseny
wyliczyli
potem mi 2 razy odbierali - robiłam odwołania - była 3 osobowa komisja odwoławcza
dalej brnęłam - jeździłam do Krakowa do orzecznika sądowego
i dalej czekałam na rozprawę ... echhh
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
73 144 2024-03-21 10:12:36

73 145 2024-03-21 11:29:09
Cześć skowronki ![]()
Ja już od wczoraj świętuję wiosnę
w domu jest zakaz marudzenia i rozmów o chorobach (tylko w wyjątkowych sytuacjach) wrzuciłam to hasełko na grupie i pod wieczór ni z juszki ni z pietruszki pozjeżdżało się żartownisiów, zrobiła się mała imprezka, ochrzcili mnie mianem matka Teresa z od spalania każdego kawału ![]()
Dziewczyny życzę Wam uśmiechu i wyluzowania.
73 146 2024-03-21 11:48:06
Kamoa kiedy ktoś zmaga się z jakimiś nieuleczalnymi chorobami, trudno tak wyluzować całkowicie i w pełni cieszyć się życiem ![]()
Żyje się od kontroli do kontroli i codziennie łyka jakieś leki I z czego tu się cieszyć?
Alkohol nie dla mnie, tańce też nie, nawet zwykle imprezy polegają na tym, że siedzę za stołem i patrzę jak inni się bawią ![]()
73 147 2024-03-21 14:25:40
Hellou wiosennie
w końcu robi się cieplej
byłam po kiełbachę - postałam w kolejce przede mną było tylko 9 osób
a za mną już zrobiła się kolejka większa
stałam i słuchałam "nawiedzonej" koleżanki
oczywiście pierwsze mówiła o swoich chorobach i na temat wszelkich spekulacji jak nas trują - co w powietrzu etc.
może i troszkę miała racji co do chemii w jedzeniu itp.
Markadia aż tak bardzo nie jesteś schorowana - da się żyć
nie masz wyniszczającej choroby w tym raka
więc masz się z czego cieszyć ...
oglądasz "uwagę" czy "interwencje" ??? OMG jak niektórzy ludzie cierpią latami
i w jakich warunkach mieszkają ![]()
po takich reportażach - doceniam to co mam ...
Kamoa Matko Tereso od kawałów
idę z Jolką na spacer no i na piffffko malutkie ![]()
73 148 2024-03-21 15:03:40 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-21 15:08:25)
Marka nie zgodzę się z tym że choremu człowiekowi zostaje tylko szarość, i samotność !! każdy potrzebuje wsparcia , uśmiechu, dobroci, wtedy dzień jest o wiele lepszy, nawet lekarze zachęcają do pozytywnych myśli, rozmów !
Druga rzecz alkoholu nie było, tańców też nie było, imprezą nazywam każde miłe spotkanie w większym gronie, jest gwarno, śmiesznie i każdy czuje się wyluzowany, doceniony, wysłuchany, a że żarty nas się trzymają to żle ? czy u Ciebie impreza to hulanka ??
Chcesz to Ci wymienię choroby z jakimi borykają się wczorajsi moi goście, ja sama mam do dziś mam plakaty na brzuchu, i wiesz co, dotknął mnie Twój dwuznaczny wpis,
Mimo wszystkiego życzę wszystkim uśmiechu.
73 149 2024-03-21 16:05:48
Witam wiosennie!
Kolejny dzień z wiosenną pogodą co oczywiście cieszy.
Już jestem po pożegnalnym spotkaniu z Halinką, spotkanie było przy herbatce rooibos i ciachu.
Powspominałyśmy, omówiły problemy z pakowaniem i przeprowadzką.
2 kwietnia Halinka oddaje klucze nowym właścicielom i w drogę.
Przenosi się blisko Gdyni, to duża odległość więc spotkania już raczej nie są realne ale pewnie nie raz porozmawiamy przez telefon.
Markadia najwidoczniej wpadłaś w jakiś dołek i patrzysz na świat przez ciemne szkła ale powodów do uśmiechu i radości wciąż jest dużo.
A ludzi zupełnie zdrowych i bez problemów to raczej trudno spotkać.
Warto uśmiechać się do każdego dnia i do każdej spotkanej osoby.
Uśmiechu na popołudnie wszystkim życzę!
73 150 2024-03-21 17:56:11
Witajcie.
Zauważcie dziewczyny, że Markadia ma/miała zaburzenie lękowe. Ja jako, że mam całe życie znerwicowaną mamę to wiem jak jest. Takie osoby nie wyluzują, to jest silniejsze od nich. Nawet jeśli jest dobrze to żyją w ciągłym napięciu.
A ja prowadzę dziękczynnik
Kiedyś prowadziłam, potem nie było potrzeby, a od stycznia robię to na nowo. Fajne uczucie poczytać o miłych, wesołych, fajnych rzeczach, o których szczerze mówiąc już się zapomniało. Mamy tendencje do pamiętania przykrych spraw, dlatego zapisywanie sympatycznych rzeczy- choćby drobiazgów- jest cenne.
Markadia> mam nadzieję, że nie odbierzesz zbyt personalnie mojego wpisu, gdyż ja sie piszę ogólnie o osobach z zaburzeniem lękowym, ale głównie o mojej mamie.
Kamoa> no wiesz... ja imprezą nazywam zakrapiane spotkania, taneczne, huczne. Ale fakt, że spotkałam się z określaniem zwykłego wesołego spotkania przy kawie jako "impreza". Cóż, każdy to inaczej nazywa. Jesli zaś chodzi o rozmowy o chorobach to toleruję je, czasem bywają pouczające/pomocne i sama też czasem gadam, ale np. u mnie zakaz jest użalania się nad sobą. Mogą być rozmowy ogólne n.t. zdrowia, wymiana informacji. Ale już jojczenie, żalenie, skarżenie... to ucinam temat (zwłaszcza u mojej mamy, która lubi to najbardziej
).
To weźkaj nam tu rzuć jakimś kawałem
Dziewczyny> Dobrze, że jutro juz piąteczek.
W sobote jadę na turniej kibicować młodej i jej zespołowi.
Ustalacie już menu na święta? Ja się przymierzam do zrobienia ciasteczek kurczaczków. Mój mąż twierdzi, że to kaczory (nie kurczaczki) i on ich jeść nie będzie
Każdej z osobna miłego popołudnia.
73 151 2024-03-21 19:42:59 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-21 19:44:01)
Marka nie zgodzę się z tym że choremu człowiekowi zostaje tylko szarość, i samotność !! każdy potrzebuje wsparcia , uśmiechu, dobroci, wtedy dzień jest o wiele lepszy, nawet lekarze zachęcają do pozytywnych myśli, rozmów !
Druga rzecz alkoholu nie było, tańców też nie było, imprezą nazywam każde miłe spotkanie w większym gronie, jest gwarno, śmiesznie i każdy czuje się wyluzowany, doceniony, wysłuchany, a że żarty nas się trzymają to żle ? czy u Ciebie impreza to hulanka ??
Chcesz to Ci wymienię choroby z jakimi borykają się wczorajsi moi goście, ja sama mam do dziś mam plakaty na brzuchu, i wiesz co, dotknął mnie Twój dwuznaczny wpis,
Mimo wszystkiego życzę wszystkim uśmiechu.
Nie mam pojęcia, gdzie i w którym miejscu mojego wpisu, poczułaś się dotknięta ![]()
Ale jeśli tak jest, to przepraszam.
Ja pisałam tylko i wylącznie o sobie, jak ja się czuję i dlaczego nie umiem poczuć się w PEŁNI szczęśliwa, kiedy życie ciągle mnie w jakiś sposób doświadcza ![]()
A imprezy? U mnie nie ma żadnych imprez, ew. czyjeś urodziny, czy święta, ale są zupelnie bezalkoholowe i tu ja powinnam się obrazić ![]()
I dlaczego uznałaś mój post za dwuznaczny???Tego to juz kompletnie nie rozumien ![]()
73 152 2024-03-21 20:37:48 Ostatnio edytowany przez Kubek herbaty (2024-03-21 20:39:33)
Hej dziewczyny!
Taja, zgadzam sie z tym okresleniem "lekniakow". Ten opis to doslownie o mnie sprzed lekow. Stan ciezki dla samego dotknietego jak i otoczenia...
Mnie choroba tez ogranicza, ale nie chce za duzo o tym pisac.. Ale faktycznie bez lampki wina od czasu do czasu trudno jest czasem, ale da sie przezyc..
Co do spotkan towarzyskich, to ciesza mnie czasem kawki w kafejce, albo rozmowy z sasiadkami, ostatnio bardzo czesto... Za hucznymi imprezami nigdy nie przepadalam, takie formy mi odpowiadaja.
Kamoa, ja sie nie dziwie, ze takie marudzenie o chorobach moze wykonczyc, ale akurat jestem na etapie zalatwiania pewnych spraw, by moc zajac sie czyms innym.
Pozytywnie moge napisac, ale jednak o chorobie
, ze wynik tomografu jest dobry ![]()
Po dzisiejszym spacerze stwierdzam, ze w plaszczu robi sie juz za cieplo, na drzewach sa juz kwiaty lub paki. Domy w okolicy wyrastaja jak grzyby po deszczu.
Marka, glowa do gory!! Choc powiem Wam, ze gdzie sie nie obroce, wszedzie ludzie narzekaja na spadek nastroju. Moze to przesilenie wiosenne.. ??
Pozdrawiam Was wszystkie!
73 153 2024-03-21 21:44:10
Markadia też tak odczułam jakbyś na skoczyła na Kamoe, ale rozumiem Cię, podobnie jak Taja.
Bachasiu ja też byłam dziś po kielbachę 20 km w drugą stronę niż do pracy. Warto jednak tam jechać. Zaopatrzyłam siebie i córkę.
73 154 2024-03-21 22:57:58
Bulinko gdzie, w którym miejscu mojego wpisu, ja naskoczyłam na Kamoę, bo nie rozumiem.
Ja napisałam tylko, że nie potrafię tak w pełni cieszyć się życiem i tyle, nie napisałam ani złego słowa na Jej temat, zostałam całkowicie źle odebrana i jest mi z tego powodu bardzo, ale to bardzo przykro ![]()
Asterko ja dzisiaj miałam świetny humor, pierwszy dzień wiosny, była piękna, słoneczna pogoda, wstawiłam nawet z tej okazji obrazek z kwiatami.
Gdzie i w który miejscu pokazałam, że mam spadek nastroloju???
Byłam w bardzo dobrej formie, dopóki nie przeczytałam wpisu Kamoa, bo zostałam całkowicie źle odebrana ![]()
I chyba jedyną osobą, która mnie tutaj zrozumiała jest Taja ![]()
DOBREJ NOCY ŻYCZĘ
73 155 2024-03-22 07:18:07
HEY DZIEWUSZKI
zapraszam na kawuśkę

tiiiiia Markadia to jest słowo pisane i nie słyszymy tonacji głosu .. stąd nieporozumienia
Asterka a Ciebie to ja podziwiam
Twoje posty są pogodne Ty nigdy nie narzekasz a przecież miałabyś powody w porównaniu do nas
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
73 156 2024-03-22 08:44:57 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-22 09:02:52)
Cześć,
Marka przeczytaj jeszcze raz Twój wpis powoli i zrozumieniem, co sugerowałaś ? o jakim alkoholu piszesz ? nawet wzmianki nie było, nie pisałaś o sobie tylko cyt; 'kiedy ktoś " czyli kto ? zaimki osobowe.
A dwuznaczne to słowo imprezka, wywnioskuję że uważasz iż u mnie się siedzi i pije , cyt;''nawet zwykle imprezy polegają na tym, że ..." bosze i co ja mam myśleć ?
73 157 2024-03-22 09:57:19 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-03-22 09:59:03)
Witam!
Myślę, że nie muszę się już tłumaczyć, bo Kamoa trafiła w sedno.W sumie ja też czesto piszę o imprezkach rodzinnych hm...
Bachasiu kawka przy otwartym oknie. To jest to.
Tak wogóle to patrzylyscie na pogodę długoterminową!? Jak się sprawdzi, to może od przyszlego tygodnia gdzieś w polowie, zekrecimy kaloryfery heh...
73 158 2024-03-22 11:04:25
Witam serdecznie!
Pogoda zdecydowanie się zmieniła, w nocy popadało a teraz jest mocno zachmurzone.
Na święta faktycznie prognozy są optymistyczne i dobrze gdyby się spełniły bo miło by było pospacerować rodzinnie.
Zaliczyłam już dłuższą rozmowę z siostrą, omówiłyśmy sprawy rodzinne a przy okazji pochwalę się jaki kierownik rośnie nam w rodzinie.
Kubuś ma 2 lata i 7 m-cy a charakterek zdecydowany.
Ostatnio kiedy ojciec przywiózł go do babci czyli mojej siostry, mały był cały zapłakany.
Okazało się, że to dlatego, że tato zaparkował samochód przodem a powinien tyłem.
I nie da się przetłumaczyć; ma być tyłem i już!
Uśmiałam się z tego, w sumie to ktoś rządzić musi...
Dziewczyny uśmiechniętego dnia życzę:)
73 159 2024-03-22 11:11:40 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-22 13:27:12)
Kamoa ja niczego nie sugerowałam, imprezy użyłam tylko jako przykładu, dlaczego nie potrafię być do końca szczęśliwa, takich sytuacji jest dużo więcej, a ze pisałaś o imprezie, użyłam właśnie tego przykładu ![]()
Ja tak jak Taja zrozumiałam, że impreza to impreza, przecież alkohol jest dla ludzi, skąd miałam wiedzieć, że u Ciebie było inaczej?
A ten cytat: nawet zwykłe imprezy, polegają.... Chodziło mi imprezki, na których JA bywam, Jezu, naprawdę muszę pisać, aż tak dokładnie kazdy wyraz, żebyś dobrze zrozumiaĺa, co mam na myśli?
No cóż nie zrozumiałaś mnie, mi jest przykro, przeprosiłam i nic więcej już nie mogę zrobić ![]()
Ale to nie jest pierwszy raz, kiedy źle odbierasz moje wpisy, nie wiem, ale wydaje mi się, że nie pałasz do mnie zbytnią sympatią, bo z nikim innym w tej kafejce, nigdy nie miałam takich sytuacj ![]()
Dziewczyny doszło do kompletnego nieporozumienia, to przykre, ale trudno, nic więcej z tym nie zrobię, więc pozwólcie, że usunę się w cień a Wam życzę:
MIŁEGO DNIA ![]()
73 160 2024-03-22 16:17:52 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-22 16:18:22)
Marka no i znów Cię zacytuję; " skąd miałam wiedzieć, że u Ciebie było inaczej ?" heloł ??
Nie rozumiesz, ale ok. nie gniewam się, zmieniamy temat, a więc; idąc w ślady za Tobą i Asterką też kupiłam kolorowe bratki ![]()
73 161 2024-03-22 16:21:26
Witajcie.
Wpadłam tylko podpisać listę obecności, ale odniosę się pokrótce do słów Bachasi.
Bacha> Niestety słowo pisane ma tę wadę, że nie jest czasem właściwe zrozumiane. Bowiem nie widzimy mimiki rozmówcy, nie słyszymy tonacji głosu, nie widzimy mowy ciała. Podobnie z sms-ami lub messengerem
Dokładnie wczoraj się z mamą znów pokłóciłam, bo inaczej zrozumiałam jej słowa. A mama nie umie normalnie rozmawiać, zaraz wpada w nerwy, na końcu obraca kota ogonem, że to niby ja jestem nerwowa
Cóż... prawdę mówiąc w konsekwencji jestem wkurzona heh, bo trudno sie spokojnie dogadać z osobą znerwicowaną.
Tak więc dziewczyny nie pierwszy i nie ostatni raz nie jesteśmy dobrze zrozumiani pisząc... życie
Zmykam gotować obiad, a potem będe robić ciastka maślane. Jakoś czas zleci do wieczorka.
Miłego weekendu kazdej z osobna.
73 162 2024-03-22 16:47:12 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-22 17:17:26)
Marka no i znów Cię zacytuję; " skąd miałam wiedzieć, że u Ciebie było inaczej ?" heloł ??
Nie rozumiesz, ale ok. nie gniewam się, zmieniamy temat, a więc; idąc w ślady za Tobą i Asterką też kupiłam kolorowe bratki
No widzisz i znów łapiesz mnie za słówka, tylko, że trudno jest mi pisać ładnie i składnie, kiedy piszę w nerwach ![]()
Więc najlepiej będzie, jak już nic nie będę pisała ![]()
Ja też się nie gniewam, bo nie ma o co, jest mi tylko najzwyczajniej w świecie przykro, bo zostałam źle odebrana, trudno....
73 163 2024-03-22 22:50:41
Przyszłam powiedzieć "dobranoc".
73 164 2024-03-23 06:58:03
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na sobotnią kawuśkę
Markadia Ty się nie wycofuj i pisz
Taja Twoja MAMi dba o Twoje ciśnienie hi podwyższa Ci
bo przeważnie masz niskie tak ??
Asterka Kubuś rządzi
moja Matyśka jest starsza ale też czasami robi za GPS-sa
echhh te dzieciaczki są kochane
Kamoa Ty masz dużo tych "Jolek"
do spotkań czy imprezek takich bez zapowiedzi no i super
pełen spontan
tak trzymajcie w tej przyjaźni
Bulinka te prognozy długoterminowe to się nie sprawdzają
wcześniej czytałam ,że święta będą zimowe teraz zapowiadają fajną pogodę ano zobaczymy jak będzie
Pozdrawiam WSZYSTKIE bez wyliczanki ![]()
73 165 2024-03-23 08:22:19
Witam!
Bachasiu masz rację, że pogody długoterminowe się nie sprawdzają, ale ta temeratura 17,19 stopni jest tak cudna z dzisiejszej perspektywy, że się pocieszam.
Kamoa Ty też bratki? Stałam wczoraj przy doniczce z bratkami i zastanawiałam się kupić.... nie kupić...? Nie kupiłam.
Taja strasznie masz z tą swoją mamą. Szkoda, że to nie teściowa. Byłoby Ci latwiej. Gdyby moja mama żyła, to pewnie miałabym to samo. Leczyła się na nerwicę. Kurcze mama miałaby 80 lat w tym roku...
Markadia Ty się nie obrażaj, tylko wracaj. Na mnie też kiedyś naskoczyłyście i żyje. Poprostu przejdź do porządku dziennego. Jak tam wnuki i pogoda?
Ja mam przerwę od moich wnuków dwa tygodnie, bo na dwa tygodnie wrócił tata. Starszy kiedyś powiedział :"Nie ma taty, jest babacia. Jest babcia nie ma taty." Niech się nacieszą tatą, a ja mam urlop.
Co do pogody, to dziś mnie wkurza. Chciałam wyprać pościel i na dwór powiesić, a tu pada, więc będzie kisić się w domu.
73 166 2024-03-23 10:02:55 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-23 10:03:45)
Cześć dziewczyny,
Bulinko u ciebie pada ? oj.. u mnie cieplutko, słońce świeci ale są chmurki w sam raz na grzebanie w ogrodzie.
Wyszarpałam rankiem palmę z jadalni, zimowała tam, pół pokoju zajmowała, a że pogody są będą coraz cieplejsze to i ją wyszarpałam, ciężka chyba ma 100 kg. oczywiście z donicą, na razie stoi na ganku, bo są dwa schodki a tego sama już nie ogarnę.
Powiem Wam ze według kalendarza księżycowego dzisiaj jest najlepszy dzień na: wszelkie zabiegi pielęgnacyjne ciało i twarz, ciecie włosów, czas na wykonywanie prawie wszystkich prac w ogrodzie i polu, które mają cokolwiek wspólnego z sianiem, przesadzaniem i sadzeniem roślin
wiec ogrodniczki ruszamy na balkony, tarasy, parapety, ogródki, a dziewczyny które tego nie ruszają to niech odpoczywają ![]()
73 167 2024-03-23 12:24:16
Dzień dobry, A ja zbieram nasionka bordowej malwy . Kwitnie tu przecudnie. Mam 27 stopni.
Serdeczności
73 168 2024-03-23 13:29:26
Sonia... Ło matko.... 27stopni? Teraz to Ci na serio zazdroszcze.
Kamoa wyszło słońce na kilka godzin i wysuszyłam pościel jedną pralkę. Druga jeszcze wisi. Jest zachmurzone. Ciekawe, czy wyschnie przed deszczem.
Siadłam na kawkę. Posprzątałam, obiad podszykowany. Zaraz wstawię, bo młoda wróci przed drugą z zajęć teatralnych. Mówiłam Wam, że po tej szkole muzycznej ośmiu egzaminach /4 lata/, będzie mogła uczyć muzyki? Jest po pierwszych.
73 169 2024-03-23 15:56:30
Dzień dobry ![]()

73 170 2024-03-23 17:10:07
Witam serdecznie!
Sonia toż u Ciebie prawdziwe lato! To gdzie Ty przebywasz?
I malwy już przekwitają!!! Uwielbiam malwy. Na moim osiedlu jest ich dużo i w różnych kolorach ale to oczywiście jeszcze dużo czasu upłynie zanim zakwitną.
Pogoda u mnie taka zmienna; rano było deszczowo, potem się przejaśniło a teraz znowu nadciągnęły chmury.
Kamoa Ty nie szalej z tymi ciężarami żebyś nie uszkodziła kręgosłupa.
Zawsze bezpieczniej zrobić to z czyjąś pomocą.
Ostatnie wydarzenia (atak w Moskwie, choroba księżnej Kate) jakoś przygnębiająco na mnie działają.
Za dużo tych smutków i tragedii....
Trzymajmy się mimo wszystko:)
73 171 2024-03-23 18:24:05
U nas skończyło się wichurą i brakiem prądu. Mam pauerbanka, więc siedzę w komórce.
73 172 2024-03-23 20:06:57
Hejka.
Wpadłam na chwilę z doskoku.
Wszystkie wpisy przeczytałam, ale z braku czasu odniosę się tlyko do Bachasi.
Bacha> niezwykłą masz pamięć, że zapamiętałaś moje niskie ciśnienie
Akurat tak się składa, że teraz mam raczej w normie. Prawdopodobnie dzięki lekowi na rzs, który podnosi ciśnienie hihi.
Wszystkim życzę pogody na zewnątrz oraz pogody ducha. Miłego wieczoru i udanej niedzieli każdej z osobna.
73 173 2024-03-24 06:40:54
HEYka DZIEWUSZKI

Sonia nadajesz z Egiptu ?? tak ???
u mnie wczoraj było 21 stopni - słoneczko niebo bezchmurne - ubrałam się prawie na letniaka
wybraliśmy się z bratem na cmentarz umyć płyty
zaczynało wiać i chmurzyć się
już przy wyjściu jak zaczęło wiać wiatrzyskiem we wszystkie strony i zaczęło lać mocno
dobrze, że spotkałam koleżankę z córką - podwieźli nas na nasze osiedle
i o dziwo tylko była wichura bez deszczu - doszłam do domu sucha
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
73 174 2024-03-24 10:14:34 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-03-24 10:15:32)
Witam niedzielnie!
Dopiero wstałam, ale też poszłam spać o 12-stej.Oglądałam film tak długo, a i tak go wyłączyłam, bo stwierdziłam, że rano nie będę go pamiętać.
Bachasiu u nas też było ciepło do tej wichury, ale nie aż tak bardzo.
Dziewczyny jak u Was rzeżucha i owies, siałyście? Mój owies ma już z 12 cm na oko. Chyba jednak za szybko posiałam. Za tydzień będzie jeszcze raz taki. Rzeżuchę wczoraj posiałam. Jeszcze nie wypuściła, to może okurat będzie. Najlepsze jest to, że kaktus bożonarodzeniowy wypuścił pąki.
73 175 2024-03-24 11:11:01 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-03-24 11:11:55)
Dzień dobry:)
Tak, Bachas jestem w Afryce.
Asterko, to tutaj takie malwy cudne. Nasionka troszkę niedojrzałe, nie wiem czy coś z nich będzie. Ale spróbuję.
Jadę nad morze, dziś pochmurny dzień. Mam zamiar w morzu pochodzić. Niestety woda za zimna dla mnie, żeby się kąpać.
Czym starsza jestem tym więcej ciepła potrzebuję.
Ale tworzę, w umyśle, powstaje balsam/ maść rumiankowa. Robię research co do olejków .
Stworzyłam przed przylotem tutaj body butter- rumiankowy, na olejku rumianku niemieckiego, ma prześliczny zielonkawy kolor. I tak mnie tknęło na stworzenie balsamu.
Pięknego dnia
Jutro pełnia księżyca i zaćmienie w jednym.
Serdeczności
73 176 2024-03-24 11:27:35
Witam Was serdecznie
U mnie wczoraj pod popołudniu rozpętała się wichura, z ulewnym deszczem, a dzisiaj z samego rana padał deszcz ze śniegiem ![]()
Paskudna pogoda, no ale ciągle mamy jeszcze marzec, a w marcu jak w garncu.
Pozdrawiam ![]()

73 177 2024-03-24 13:03:57
Witam serdecznie!
Sonia skoro aż do Afryki Cię wywiało to już nie dziwi mnie temperatura jaką tam masz.
Ja też lubię ciepełko ale na to jeszcze trzeba trochę poczekać.
Markadia to pogodę mieliście urozmaiconą.
U mnie raczej spokojnie było tylko silniejszy wiatr wiał.
Jak Twoje sadzonki pomidorków? Bo u mnie wyrosły i powinnam je przepikować.
Może się zmobilizuję i po obiedzie tym się zajmę.
Bachasiu to też miałaś pogodową przygodę.
Fajnie, że dobrze się skończyło:)
Miłego popołudnia życzę wszystkim.
73 178 2024-03-24 17:47:10
Hej, hej.
Dosiadam z herbatą zieloną. Pogoda u mnie dziś słoneczna, ale zimna.
Rzeżucha jest już duża, na Wielkanoc będzie może nawet przerośnięta hehe. Nie siałam nic więcej w ziemi. Moze zasieję drugą rzeżuchę, aby na świeta była w sam raz
W Afryce był kiedyś mój brat. Wiele poruszających rzeczy opowiadał. Ciepełko bardzo lubią moje stawy
Powinnam sie przenieść w ciepłe kraje
Każdą z osobna pozdrawiam i życzę udanej niedzieli.
73 179 2024-03-24 18:10:29
Przed chwilą u mnie byly cuda na kiju, świeciło słońce i jednocześnie padał deszcz ze śniegiem, koniec świata ![]()
Taja pisałam przecież, że rzeżuchę sieje się na 5, 6 dni przed świętami.
Ja jeszcze nie zasiałam, zrobię to jutro albo nawet we wtorek ![]()
Co do ciepełka, uwielbiam. ja i moje stawy,, bardzo lubię wygrzewać się na słoneczku i korzustać z sauny, ale przy moich endoprotezach, podobno sauny są niewskazane ![]()
No nic trzeba czekać na lato ![]()
Asterko Ty siałaś pomidorki trochę wcześniej, ja swoje przepikuję po świętach.
Pierwszy raz w życiu to robię, ciekawe czy mi coś wyjdzie z tych pomidorków ![]()
Posiałam też na życzenie córki, rzodkiewkę, już mi kielkuje na balkonie ![]()
73 180 2024-03-24 19:20:52
Widzę, że wszystkie lubicie letnie temperatury.Ja wolałabym ciepłą wiosnę,tak od 18 do 23 stopni. Afryka kojarzy mi się z tropikalnymi temperaturami. Także temperatura 27 stopni mnie zmyliła.
Co do siania owsa i rzeżuchy,to sprawdzałam w Internecie kiedy siać i chyba trochę zawyżone. Trudno, będą wyższe niż zawsze.
Musiałam zaopatrzyć się w nową komórkę. Syn mi wszystko przeniósł. Pościągałam aplikacje i teraz testuję.
73 181 2024-03-25 06:42:20
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na kawcię poniedziałkową

witam w świątecznym tygodniu
tiaaa tak siejecie tą rzeżuchę i owies ??
zastanawiam się w jakich pojemnikach dekoracyjnych siejecie ???
i co na święta dajecie na stół ??? ten owies ?? też ???
wczoraj była pogoda zmienna jak to w marcu
śnieg - słońce na przemian .. w końcu nie wyszłyśmy z Jolką
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
73 182 2024-03-25 09:29:30 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-03-25 09:33:25)
Dzień dobry,
Już wygrzewam ciałko w słońcu. Przyjechałam tu dla słońca.
Co do świąt...i rzeżuchy to w uk kupię świeżo wyrośniętą.
Może koszyczek przygotuje.
Będziemy z synem cieszyć się czasem razem. Trochę popichcimy w stylu keto.
Paprotkę będę ratować. Macie jakieś rady. Ziemie będę szykować. Troszkę piasku dosypie. Będzie dobrze?
Mamuśka...nie piszesz. Wszystko ok?
73 183 2024-03-25 10:01:19
Witam!
Przy paprotce nie pomogę Soniu!
Odpoczywaj i wygrzewają się,bo Ci się należy.
Bachasiu rzeżuchę zawsze stawiam na stół. Robię z tego stroik. Owies sialam pierwszym raz. Też mam zamiar,go tak wykorzystać. Co do tego w czym zasiadłam,to kupiłam plastykowe doniczki w kształcie skorupki jajka.
Co do pogody,to u mnie dziś pada.Także no....
73 184 2024-03-25 11:02:20 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-25 11:03:53)
Witam,
U mnie też pada i nie pada, jest w miarę ciepło, jadę obczaić firmę budowlaną w upadłości, mają na zbyciu kamienie gabionowe szklane, interesują mnie białe i turkusowe, mam pomysł ale na razie ciii....
Dziewczyny co wy robicie z tym owsem ?
73 185 2024-03-25 11:07:13
Witajcie ![]()
U mnie na zmianę słońce I deszcz, okropna jest ta pogoda, nie wiadomo jak sìę ubierać, ale jest zimno ![]()
Co do rzeżuchy, to na Wielkanoc sieję ją w różnych ozdobnych pojemniczkach i kładę na stół jako dekorację, ale też można ją sobie skubnąć i posypać jedzonko świąteczne.
Owies też służy mi do ozdoby stołu, ale jego się nie je ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEGO PONIEDZIAŁKU ![]()
73 186 2024-03-25 12:09:44
Hej dziewczyny!
Pogoda u mnie taka jak u kazdej z Was, procz Sonii oczywiscie. Na dzis mam dwie sprawy do zalatwienia. Nic stresujacego wiec ok. Bedzie spacer.
W piatek udalo mi sie wreszcie zrobic zakupy ciuchowe. Szybko i sprawnie, bez przymierzania. W razie czeo bede tam za 28 dni wiec zdaze wymienic. Wszystko pasowalo nam czasowo, ale to byl dlugi dzien i po powrocie bylismy padnieci. Jednak calej rodzinie obiad w galerii, czyli poza domem pasowal.
Przed swietami bede jeszcze piec ciasteczka maslane. Mam jeden przepis i tylko zmieniam foremki w zaleznosci od swiat. Widzialam w biedrze szafirki i chyba kupie na stol, bo tezlubie dekoracje swiateczne, zwlaszcza kwiatowe.
ZUS podzialal blyskawicznie w sprawie zwrotu pieniedzy. W czwartek tato zlozyl papiery, w piatek dostal zwrot..
Przed swietami mam spokoj, ale po bede zalatwiac kolejne moje sprawy, takie bardziej stresujace.
Pozdrawiam wszystkie. Zycze milej pracy i odpoczynku wczasowiczkom!
73 187 2024-03-25 14:50:05
U Was przygotowania do świąt,a mnie ogarnęło lenistwo i spać się chce. Nic pewnie dziwnego patrząc na tą pogodę.
73 188 2024-03-25 16:50:54
Witam popołudniową porą!
Bulinka jeśli się oczy zamykają to bez wyrzutów na sumieniu daj sobie odpocząć.
Ja też miałam po obiedzie drzemkę, teraz mam przypływ energii i fajnie mi się działa.
Rozliczyłam podatek znajomej, ma ponad 2.200,- do zwrotu.
Ucieszyła się! Przyszła mi dzisiaj dostawa z bonprixu (tunika i płaszcz wiosenny dla mnie i T-shirt dla kumpeli).
Znajoma też przymierzyła i tunika tak jej się spodobała, że od razu u mnie zamówiłyśmy.
Może jeszcze do Świąt dotrze???
Pogoda taka sobie, wytrzymuje bez deszczu ale na noc straszą przymrozkami....zobaczymy.
Soniu domyślam się, że Twój pobyt w Afryce już się kończy? a paprotka lubi wilgoć i raczej niewiele słońca.
A ja w końcu przepikowuję swoje roślinki (pomidorki i paprykę); chyba trochę za wcześnie je w tym roku zasiałam.
Ale może będę miała wcześniejsze zbiory?
Spokojnech przygotowań do Świąt życzę:)
73 189 2024-03-25 17:15:26
Asterko i właśnie tak zrobiłam. Położyłam się 14:15.Dźwigam głowę,a tu 15:15.Zastanawiałam się,czy to minuta,czy godzina heh...
73 190 2024-03-25 17:42:21
Dzień doberek.
Co do pogody to nie wiadomo jak się ubrać, bo w zimowej kurtce za ciepło, we wiosennej za zimno
Przed chwilą wiał silny wiatr i padał deszcz, a teraz spokojnie słońce daje po oczach. No i jak sie ubrać? Ja rano wyglądałam przez okno i każdy był inaczej ubrany

Ja rzeżuchę celowo zasiałam szybciej (choć mogłam mniej podlewać to by wzeszła nieco później), bo chciałam wykorzystać do potraw świątecznych, ale to nic bo drugą dziś zasiałam na ozdobę
Ja sieję obecnie w ozdobnych podstawkach, bo nie wchodziłam na poddasze za doniczkami świątecznymi
Dopiero dziś męża wyślę na górę po świąteczne ozdoby. Czas zacząć robić klimat heh.
Każdą z osobna pozdrawiam pięknie i życzę dużo słońca.