Witam!
Markadia tak się mówi, że jak nie urok, to sraczka. Życzę, żeby Ci szybko przeszło.
Bachasiu ja nie pomogę, bo nie jestem w Tauronie.
Kotek cudny.
Misti zamierzasz tak do emerytury jeździć?
Kamoa i pozostałe netki pozdrawiam i miłego dnia!
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 1 122 1 123 1 124 1 125 1 126 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witam!
Markadia tak się mówi, że jak nie urok, to sraczka. Życzę, żeby Ci szybko przeszło.
Bachasiu ja nie pomogę, bo nie jestem w Tauronie.
Kotek cudny.
Misti zamierzasz tak do emerytury jeździć?
Kamoa i pozostałe netki pozdrawiam i miłego dnia!
Podobne tematy
Witam serdecznie i świątecznie!
Markadia to Cię dopadło! Współczuję bardzo. Wiem z własnego doświadczenia jaki to ból.
Oby przeszło jak najszybciej.
A u mnie niespodzianka!
Pogoda od rana pięknie słoneczna i jakoś tak zaczęłam sobie uświadamiać, że trudno będzie mi przetrwać moje uwięzienie.
Niespodziewanie odwiedziła mnie znajoma i przekonuje, że dam radę pokonać te schodki.
Jakoś nie mogłam zrozumieć o czym mówi ale postanowiłam sprawdzić i okazało się, że na schodkach jest położony przenośny podjazd.
Sprawdziłam, jest super!!!
Na czas remontu wystarczające rozwiązanie.
Od razu mi się samopoczucie poprawiło.
Serdeczności przesyłam i dobrych niespodzianek życzę!
Asterko no i super, bardzo się cieszę, że znalazło się rozwiązanie i możesz spokojnie wyjeżdżać sobie z domu ![]()
Co do ɓólu, to nie sądziłam, że znowu będę musiała być zdana na łaskę domowników ![]()
Próbowala trochę pochodzić, ale im dłużej byłam poza łóżkiem tym bardziej mnie bolało ![]()
Bulinko ażebyś wiedziała
jak nie urok to sraczka ![]()
Jeszcze świeżo pamiętam jak byłam uziemiona po operacji, a tu znowu ![]()
Witajcie weekendowo.
U mnie słonecznie lecz zimno.
Kamoa> znasz Totalną biologie więc z pewnością połączyłaś już ten problem skórny z emocjami i rozłąką z mamą. Daj sobie czas, będzie dobrze.
Markadia> ja tez nie chodziłam w zimowej czapce i grubym szalu gdy było 16-17 stopni, ale jednak dla mnie to za zimno by wyjść bez czapki i czegoś wokół szyi. Ja z tych ciepłolubnych więc w takich sytuacjach zamieniam grubą czapkę na cieńszą przejściową i gruby szal na cienki szaliczek lub chustkę. Ja z tym co jeszcze długo bez czapki nie wyjdą
Moja głowa jest nadwrażliwa na zimno, a zwłaszcza wiatr
Kubeczku> wspieram myślami.
Bulinko> a ta lekarka na NFZ czy prywatnie?
Bacha> koci miłośnik kawy hehe... fajny
Pozostałe kobietki pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego każdej z osobna.
Dziewczyny, a ja mam tylko jedną zimową czapkę. Jak się tylko zaczyna robić ciepło, to zrzucam to cholerstwo.
Asterka fajnie, że zrobili ten podjazd. Można powiedzieć, że zadbali o Ciebie.
Markadia nic nie lepiej?
Taja lekarka na nfz. Prywatnie chodzę z młodą do endokrynologa i muszę iść do neurologa. Na kasę chorych raczej się za szybko nie dostanę. Z tą psychiatrą, to poczekam na tą nową. Udało się z nową p. Psycholog, bo ponoć jest ok., więc może poszczęści się z psychiatrą.
Dziewczyny jutro jadę na te targi książki w Poznaniu. Nie mogę się doczekać.
Asterko no super
jesteś wolna teraz .
Tajemko dokładnie tak ! Totalna, skóra = rozłąka, cyt:" przy rozłące, z którą nie możemy się pogodzić, zmiany dotykają miejsc, w których czujemy się oderwani od ciała bliskiej osoby. Są to: wewnętrzna strona rąk, dłoni, ud, pachwiny, szyja, klatka piersiowa, brzuch" wypisz wymaluj, jak będzie odwrót ponoć będzie swędzić, choć nie musi, dlatego piję zioła, smaruję nagietkiem i jestem nastawiona optymistycznie obojętnie jak długo będę biedronką ![]()
Bulinko jest ciut lepiej, bo mogę już trochę pochodzić po domu, byle nie za długo ![]()
A czapki mam trzy, w różnych kolorach i też ściągam najszybciej jak to możliwe ![]()
Taja przy temperaturach 16-17 chodzisz w czapce? To Ty faktycznie zmarzluch jesteś.
Ja nawet nie mam cienkich, tylko takie normalne, zimowe.
W szalikach nie chodzę wcale, jak już to jakieś chusty zakładam, ale też niechętnie, nie lubię mieć niczego pod szyją ![]()
Kamoa współczuję tej przypadłości, mam nadzieję, że szybko Ci to zejdzie ![]()
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na sobotnią kawkę
Kamoa nawet nie wiedziałam ,że coś takiego może być - oby Ci te ziółka pomogły
Markadia i jakie samopoczucie dzisiaj ??
Asterka no i super , że nie jesteś uwięziona
Bulinka - Taja pozdrawiam jak i WSZYSTKIE nieobecne
dzisiaj jest jeszcze zimno - lecę do południa do Matyśki ![]()
Witam sobotnio z pociągu! Nie pamiętam kiedy ostatnio jechałam pociągiem. Chyba jako panienka heh... Wtedy lubiłam podróżować. Przez jakiś czas mieszkałam w Katowicach. Pracowałam w domu opieki i mieszkałam obok zaraz na miejscu. Obiady miałam darmowe, więc kasy więcej zostawało. Kursowałam więc, bo zawsze lubiłam zwiedzać.
Witajcie
Dzisiaj u nas lepsza pogoda, a w galerii jest fajna impreza z okazji dnia kobiet, na którą bardzo chciałam iść, ale chyba nie dam rady ![]()
Bulinko ja ostatnio pociągiem jechałam dwa lata temu, do Ustki, więc nie tak dawno temu.
Życzę udanych zakupów na tych targach ![]()
BaChasiu jeszcze nie wiem dokładnie jak się czuję, bo tylko raz wstałam do łazienki, ale chyba nie jest jeszcze całkiem dobrze ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEJ SOBOTY ŻYCZĘ
Dziewczyny ja więcej nie pojadę z nastolatką na taką imprezę. Zajęłam Jej wlasnie kolejkę po autograf. Autorka będzie za godzinę, a tu wężyk kilometrowy. Nie wiem ile Ona tu będzie stała. Mam jednak nadzieję, że te autografy będzie kobieta szybko rozdawała.
Cześć Dziewczyny!
U mnie też pięknie słońce świeci ale w nocy był mrozik bo rano trawy i krzewy były oszronione.
Marzec jest, ma prawo tak być.
Bulinko współczuję tego stania, żeby chociaż efekt był dobry.
A o czyj autograf tak zabiegacie?
Trafiłam na taką króciutką informację dotyczącą depresji.
Wklejam bo sądzę, że może być pomocne zwłaszcza dla tych, których dopadła depresja;
https://www.youtube.com/shorts/I8NdRJ8jDz8
Miłego popołudnia życzę wszystkim:)
Nie dostała się do tej autorki, ale do dwóch innych. Kupiła 5 książek więc zadowolona. Nie powiem Ci po nazwisku, bo do młodzieżowa literatura, ale te autorki, to też do młodzieży należą. Ja byłam tylko u Pani Majcher, ale mam 4 książki.
Witajcie.
Markadia> o tej porze roku nawet gdy jest 16-17 st. nosze czapkę (cienką) albo kaptur, gdyż zwykle jest zimny wiatr. A to on właśnie powoduje u mnie bóle migrenowe. Ja nawet latem chętnie bym założyła czapkę w zimny dzień
ale nie robię tego, co powoduje moje złe samopoczucie. Niestety jestem nadwrażliwa na wiatr i co ja na to poradzę?
I dałaś rade iść na ten Dzień kobiet w galerii?
Bulinko> ja się raz w życiu dałam namówić na stanie w kolejce po autograf, po koncercie Margaret. Tragedia... To było na początku jej sławy. A dziś moja młoda nawet nie wie gdzie ma ten autograf
No i dziś to juz nie jest jej "gwiazda". Po co było stać heh.
Asterko> też słucham na yt tego człowieka. Na marginesie: ma wyjątkowy głos
Bacha> jaki piękny motylek... a jeszcze tak daleko do motyla w realu
Kamoa i pozostałe kobitki pozdrawiam pięknie. Miłego wieczoru każdej z osobna.
Bulinko I Ty z tym chorym biodrem stałaś w tej kolejce ![]()
Ale autograf jest, mała pewnie zadowolona.
Taja ja czapkę noszę tylko kiedy jest naprawdę zimno, szalików nie noszę wcale, mam kurtki zapinane wysoko pod broda, więc szalik mi już niepotrzebny ![]()
W galerii nie byłam, bo mimo, że po domu już chodzę praktycznie normalnie, ból jednak jeszcze czuję i nie chciałam ryzykować.
A co do tego orzeczenia o niepełnosprawności, to dowiedziałam się, ze teściowa mojej córki, ma orzeczenie właśnie na RZS.
I też po niej w ogóle nie widać, że na cokolwiek choruje, ale nie to jest wyznacznikiem tego, czy się orzeczenie należy.
Wystarczy, że jest to choroba przewlekła, niewyleczalna, trzeba na stałe brać leki i być pod opieką specjalistycznej poradni, no i sama pisałaś, że jesteś słaba fizycznie, nie mogłabyś wykonywać cięższej pracy fizycznej, prawda?
Te wszystkie czynniki kwalifikują Cię do orzeczenia, może na początek dostaniesz stopień ten pierwszy, ale orzeczenie dostałabyś na pewno, jestem o tym przekonana ![]()
Do tego dochodzi Ci jeszcze astma, łuszczyca i Ty jeszcze masz wątpliwości???
MIŁEGO WIECZORU WAM ŻYCZĘ
Markadia> mam wątpliwości bo astma jest w tej chwili w dobrym stanie, spirometria w normie. Łuszczyca podleczona, tez nie mam śladów. A na RZS w tej chwili ma dobre wyniki, nawet czynnik reumatoidalny w normie. Ponadto mam wątpliwości czytając definicje stopni niepełnosprawności oraz historie na grupie wsparcia RZS. Ale rozważam by złożyć. Nawet wymyśliłam, że udam sie do miejsca gdzie wydają wnioski i wezmę komplet. Gdy pójde w czerwcu do reumatolog to- jeśli ona uzna, że warto składać- poproszę o wypełnienie.
Taja ja też bym w ogóle nigdy nie składała żadnych wniosków na orzeczenie, bo oprócz bólu stawów nic mi nie dolegało.
Jeszcze wtedy chodziłam normalnie, tyle tylko że bolało.
Ale babka w Urzędzie pracy mi powiedziala, żebym sobie załatwiła to orzeczenie, wtedy nie będą mi proponowali żadnych ciężkich prac fizycznych, bo osoby z orzeczeniem, są inaczej traktowane w UP.
A musiałam być zarejestrowana jako bezrobotna, żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne, bo wtedy jeszcze nie byłam mężatką.
I też nie wierzyłam, że cokolwiek dostanę, a dostałam i to drugi stopien- umiarkowany ![]()
HEYka DZIEWUSZKI

pozdrawiam niedzielnie WSZYSTKIE bez wyliczanki
niby wiosna się zaczyna
wczoraj było zimno na maksa zwłaszcza rankiem gdy szłam na spacerkiem do Matyldzi ![]()
Czołem Babeczki
I u mnie chłodne poranki, a w ciągu dnia słonecznie.
Taja-- pozwolę się wtrącić w Waszą dyskusję o orzeczeniach.
Nie rozumiem, dlaczego tak się przed tym wzbraniasz.
Jeśli masz komplet dokumentów, wiesz dokąd się udać, nie wiąże się to z jakimiś dodatkowymi kosztami, czy czynnościami, to co Ci szkodzi złożyć wniosek?
Najwyżej dostaniesz odmowę, a zyskać na tym chyba możesz(?)
Witam!
Misti ma rację. To nic nie kosztuje. Najwyżej nie będzie grupy. Moim zdaniem to Taja dostaniesz conajmniej II gr. Tak naprawdę, to jest ruletka. Zależy na jakich lekarzy trafisz.
Wrócę jeszcze do wczorajszego dnia. To prawda, że podpis kiedyś będzie nie ważny, ale kiedy dziecko interesuje się książkami, to trzeba to pielęgnować. Mówi się, że dzisiejsza młodzież siedzi w internecie. Trzeba było zobaczyć te tysiące młodzieży na tych targach. To dorosłych było garstka wg. ilości tych dzieciaków. Poprostu piękny obraz i tyle.
Dobra już Was nie zanudzam. Muszę się kurować, bo jutro do peacy, a wszystko mnie boli.
U mnie bardzo nieśmiało przebija słoneczko, może potem jakoś całkiem się wypogodzi.
Ale od jutra przez kilka dni ma znowu padać, ehh ![]()
Taja tak jak dziewczyny piszą, nic Cię to nie kosztuje, jedyny koszt jaki poniesiesz, to ksero kartoteki medycznej i najwyżej nic nie dostaniesz, ale wątpię, żeby nawet pierwszej grupy Ci nie dali ![]()
Ja miałam swojego orzeczenia już nie przedłużać, ale zdecydowałam się, że jednak będę składać dokumentację, mam czas na to do maja/czerwca.
Bulinko moje córki obie bardzo dużo czytały, starsza, teraz nie ma czasu, przy dzieciach, ale młodsza nadal czyta i chętnie kupuje książki, a kiedy jesteśmy w galerii, za każdym razem wchodzi do Empiku, pooglądać, co mają ciekawego.
W pociągu ludzie dziwili się, że zamiast siedzieć w komórce, córka książkę czytała ![]()
Nie wrzucajmy więc młodziezy do jednego worka. ![]()
Pozdrawiam wszyskie Netki ![]()

Markadia młoda miała problemy z ortografią. Kiepsko Jej wychodziły wypracowania. Wszystko musiałam sprawdzać. Teraz wszystko się zmieniło. Zresztą już samo to jak się wypowiada, jej zasób słów jest extra. Także samo dobro. Starsza córka zresztą też dużo czytała. Jak była nagonka na "Harrego Pottera", to moja córka przeczytała go kilka razy, bo nie uważałam, żeby to coś złego zrobiło w Jej życiu. Zresztą maturę nawet pisała z Harrego Pottera.
Dzień doberek.
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy co do orzeczenia. Już wczoraj sobie pobrałam dokumenty, ale widze, że to nie jest takie hop-siup. Musze isć do pulmonologa, do reumatologa i poprosić o wypełnienie formularza. Akurat reumatologa mam prywatnie więc pewnie będe musiała za to zapłacić, toteż wole tę sprawę załatwić przy okazji kolejnej wizyty. Pulmonologa mam dopiero na wrzesień i tez mi się nie uśmiecha dopraszać o kolejną nadprogramową wizytę
ale cóż.. trzeba będzie.
Skoro juz jestem przy tym temacie, to powiedzcie mi czy ja musze załączać jakieś dokumenty o prywatnej rehabilitacji? Np. zabiegi manualne na staw żuchwowy, albo zabieg SIS na biodra? Oba były prywatne i nie zachowałam paragonów. Jak ja mam więc udowodnić, że ta rehabilitacja się odbyła? Na wniosku nie ma rubryki, w której mogłabym coś sama od siebie napisać
Czytanie książek to cenne zwłaszcza wśród dzisiejszej młodzieży, która by tylko gapiła sie w tableta.
Wczoraj kupiłam bilety na kabaret Ani mru mru. Pod koniec kwietnia będziemy sie śmiać
Dobrego popołudnia każdej z osobna.
Taja nie mam pojęcia jak to jest z prywatną rehabilitacją, ale chyba jakąś dokumentację tam też prowadzą?
Wówczas potrzebujesz tylko ksero tej dokumentacji.
Oczywiście wszystkie ksera jakie robisz, muszą mieć pieczątkę, że są zgodne z oryginałem.
No trochę nachodzić się trzeba, dlatego miałam wątpliwości, czy przedłużać to moje orzeczenie, bo zwyczajnie mi się nie chce ![]()
Markadia> Jeśli chodzi o moją mobilną fizjoterapeutkę to nie prowadzi żadnej dokumentacji. Ona przyjeżdża do klienta, rozstawia łóżko, masuje i składa łózko, kasuje i odjeżdża. A jakie Ty dołączałaś dokumenty do wniosku?
Taja u nas składa się wszystko z ostatniego roku. Ja nawet dokładam zaswiadczenie jakie zabiegi miałam na turnusie rehabilitacyjnym.
Bulinko no widzisz, a u nas kazali mi złożyć dokumentację, od czasu, kiedy miałam przyznane ostatnie orzeczenie.
Czyli teraz musiałabym złożyć dokumentację od sierpnia 2019 roku.
Gdybym zlozyla tylko te od roku, nie byłaba tam w ogóle uwzględniona moja pierwsza operacja z 2022 roku, a ona akurat ma duże znaczenie w moim przypadku.
Taja ja składałam ksera z dokumentacji od lekarza rodzinnego i od ortopedy, ale zaświadczenie od stanie zdrowia miałam tylko od ortopedy, bo to on jest moim lekarzem prowadzącym.
Oprócz tego ksero z rehabilitacji, a ze szpitala muszą być oryginalne wypisy, oni je kserują sobie na miejscu.
No opisy ze wszystkich badań, ja miałam tylko RTG,, ale jak masz jakieś inne, to też.
A skoro ta Twoja rehabilitantka nie ma żadnej dokumentacji, to nie udowodnisz niestety, że ją miałaś.
A najlepiej zrobisz, jeśli znajdziesz na necie orzecznictwo dla Twojego rejonu i tam będziesz miała wszysto dokładnie napisane.
Bo w zależności od rejonu, może się co nie co różnić.
Powodzenia ![]()
HELLOU DZIEWUSZKI w nowym tygodniu
zapraszam na kawuśkę

ta dokumentacja medyczna z pozoru wydaje się - trudna do zrealizowania
Taja to złożysz po wizycie od pulmonologa skoro masz wizytę we wrześniu
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
Witam!
Ja też 4 lata temu składałam ostatnio. U nas też mogło się coś zmienić, ale przez lata zawsze był tylko jeden rok.
U mnie zgodnie z zapowiedziami pochmurno, wczoraj wieczorem już padało, a ja całą noc nie spałam, bo rwało mnie w kolanach ![]()
Cały ten tydzień ma być byle jaki.
Bulinko a no widzisz, są różnice w tych zespołach orzekających, bo tak samo, ze skladaniem papierów, mi i Basi, kazali składać 3 miesiące wcześniej, a nie jak zwykle 30 dni przed zakonczeniem orzeczenia ![]()
A może inaczej mają Ci co im się skończyło w czasie pandemi i mają przedłużone do września, a inaczej, Ci co im się teraz kończy.
BaChasiu do września jeszcze kupa czasu, więc jeśli może niech idzie sobie na nadrogramową wizytę ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
Cześć dziewczyny,
Piękna pogoda, naprawdę wiosna.
Nie znam się na sprawach orzeczeniowych, ale siostra pracuje w pomocy społecznej i wszystkim którzy mają jakiś defekt zdrowotny czy osoby starsze, nawet UG, zachęcają do zrobienia stopnia niepełnosprawności, nic nie kosztuje a przydaje się.
Kamoa Pogoda u Ciebie?
Bo u mnie pogoda ale brzydka, nawet deszcz kropił ![]()
Mnie też zachęciła babka w UP do załatwienia sobie orzeczenia, bo sama w życiu bym nie pomyślała, że mi sie ono należy.
Dziewczyny co tak pusto dzisiaj w kafejce???
Asterko, Mysti, Bulinka i reszta babeczek gdzie Wy się podziewacie???
Witajcie.
Markadia> muszę sie przejść i zapytać, bo na stronie piszą tylko, że przedłożyć oryginały dokumentów, ale z jakiego okresu to już nie jest sprecyzowane
Chętnie dołączyłabym dokumentacje sprzed diagnozy, ale czy można... hmmm?
Pamiętasz moze jak długo czekałaś na komisje po złożeniu wniosku?
Bacha> No właśnie tak myślałam, żeby dopiero we wrześniu po pulmonologu. Choćby dlatego, że wnioski i zaświadczenia są ważne tylko 30 dni. A we wrześniu wypadnie też wizyta u reumatologa. Ponadto to będzie po wczasach, czyli będe spokojna, że nie wezwą mnie na komisje gdy będe w Zakopcu
Ale z drugiej strony po co czekać pół roku, skoro jest szansa, że już na wyjazd w góry będe mieć możliwość parkowania na miejscu dla niepełnosprawnych
Bulinko> jeśli masz na myśli swoją młodą to nie dziwie się, że z ostatniego roku, bo u dzieci moze się to zmieniać z roku na rok, wraz z dojrzewaniem.
Kamoa> myśle, że nie dostanę wiecej niż lekki, zwłaszcza że maja tendencyjne wnioski. Spryciarze każą zakreślać czy jestem samodzielna, czy potrzebna mi mała pomoc, średnia czy znaczna
I czy potrzebuję środków pomocniczych?
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam ślicznie i każdej z osobna życzę pogody ducha, ale tez tej zewnętrznej.
Cześć Dziewczyny!
Wywołana wpadam się tylko przywitać.
Jakiś taki dzień smutny, szary i mokry, że nawet pisać się nie chce.
Czasem tak bywa....
Dobrej nocy życzę!
Czołem Babeczki
A u mnie dziś dosyć ładnie było.
Słoneczko i w miarę ciepło, choć wiał dosyć silny wiatr.
Dlatego na spacer wybrałam się w dół, a nie w górę, gdzie wieje jeszcze bardziej.
Taja No i tu Cę zmartwię ![]()
Żeby parkować na miejscach dla niepełnosprawnych, trzeba mieć kartę parkingową, o którą trzeba osobno się starać, ale dopiero po otrzymaniu orzeczenia.
A żeby dostać taką kartę trzeba mieć duze problemy z chodzeniem, tak jak kiedyś Bulinka pisała, o kulach, balkoniku albo na wózku.
Co do terminu komisji, kiedyś czekało się miesiąc od złożenia papierów, a obecnie czeka się trzy miesiące.
A co do zakreśleń to nawet jak radzisz sobie sama, zakreślasz, że potrzebujesz częściowej pomocy ![]()
I tak ze wszystkim, robisz z siebie bardziej chorą, niż się czujesz, jeśli zależy Ci na orzeczeniu ![]()
Asterko co się dzieje?
Markadia byłam rano heh...
Zaczęłam czytać tą książkę z targów "Doktórka od familoków". Jestem poprostu w szoku. Pani Magdalena Majcher pisze książki na faktach autentycznych. Ta jest o czasach PRL ludziach mieszkajacych przy hucie w Szopienicach, dzieciach zatrutych ołowiem,lekarce,która te dzieci ratowała, właśnie w tych czasach. Normalnie mnie ta książka powaliła,. Pewnie dlatego, że mieszkałam na Śląsku.
Dzień dobry,
Bulinko ksiązka o korej piszesz ma wysokie noty. Probowałam obstawic czasy, kiedy to sie działo, okazuje sie ze lata 70, czyli nasze dziecinstwo.
Gdybym była przed zamówieniem moich ksiazek na wakacje, to napewno byłaby ta pozycja na mojej liscie ![]()
Mam internet w domku- wreszcie.
Asterko mam nadzieje, ze u Ciebie chwilowa niedyspozycja. Wiesz zatroszczyłąm sie o moje malenkie drzewko magnoliowe, biała, gwiazdzista magnolia.
Są pączki zaledwie, w tym roku póżno. Chociaz okazały krzew u sąsiadów już rozwija płatki- rozkoszny widok ![]()
Podsypałam moja magnolię solą EPSOM, czyli magnez i siarka. Znasz moze jakies inne domowe sposoby na odzywienie roslinek.
Pojawiły sie juz bratki w sprzedazy, ale ja zaraz lece na wakację, wiec odpuszczę.
Co do roslin, moja domowa orchidea miała piękne dorodne trzy liście, bez kwiatów, i niespodziewanie liscie ugniły u podstawy, przy ziemi- bardzo dziwne, po przeprowadzce zauwazyłam.
Muszę czyms odzywić. Moze masz sposoby domowe na orchidee ? ![]()
I walcze z korzeniem kwrzewu zciętego - został pieniek z mniejszymi pienkami, a zajmuje dosc duzo miejsca w moim malenkim ogrodeczku przed domkiem, gdzie będe siała nagietka- syn lesnik dał mi wskazówki co do pozostałosci pienka...działam:)
Dzisiaj tworzę body butter. Będę eksperymentowac połączenie zapachu olejku eterycznego rumianku z majerankiem.
I mam firanki zamówione w Liverpool, więc skoczę na moment.
Kamoa twoja choroba wygląda na psychosomatyczną- masz sie lepiej ?
Mamuska jak Twoje prace ogrodnicze ?
Dobrego dnia Wszystkim, podczytającym tez ![]()
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na "maleńką"
kawkę

Bulinka muszę zdobyć tą książkę - zachęciłaś mnie
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
lecę pod prysznic migusiem - bo jadę z Matyldzią i synową do lekarza ![]()
Dobrego dnia na wtorek życzę!
I oczywiście znowu szaro i mokro i jak tu mieć dobry nastrój?
Nic to, przysiadam z kubkiem gorącej kawy i słodkim co nie co i z nadzieją na dobry dzień.
Mają mi dziś wymieniać licznik gazowy ale jeszcze zdążę na spokojnie wypić kawę.
Markadia nic poważnego się nie dzieje, odczuwam chyba dotkliwie brak słońca i dobrych wieści.
W rodzinie i u znajomych wysyp problemów i chorób a to jednak smuci.
Sonia a naturalnym nawozów dobre są skórki z banana (wysuszone i zmielone) i podobno dobrze działa cynamon.
Muszę sobie przypomnieć na jakie roślinki to Ci napiszę.
Super, że już Twoja magnolia wypuszcza pączki, jeszcze nadgoni opóźnienie.
Ja też mam zamiar kupić kilka bratków bo już bym miała kolorowo na balkonie.
Bulinka czytałam o tej lekarce.
Dobrze, że tacy ludzie są i że ich losy są przypominane.
Bachusia działaj! zawsze to wnusi będzie raźniej gdy ukochana babcia będzie obok.
Serdeczności dla wszystkich i dobrego dnia!!
Witam!
Temat roslinkowy, więc dodam, że mój szczypiorek na oknie wczoraj już miałam na kanapkach hi... hi....
Dziewczyny pani Majcherowa ma fejsika i jak wydaje nową książkę, to można kupić w przedsprzedaży, czyli taniej. Pamietacie tą aferę o zwłokach dzieci znalezionych w beczkach? Też ma książkę. Pierwsza, ktora mi wpadła od Niej i mnie zachwycila jest z serii " Cztery pory roku". To o dziecku adoptowanym z problemami jakie ma, bo matka piła w ciąży. Tak sobie niektóre kobiety bagatelizują tą sprawę, a jakie to spustoszenie w mózgu robi u dziecka.
Witam Was serdecznie
U mnie szaro, buro i ponuro, więc korzystając z niepogody, zajęłam się moimi roślinkami w domu.
Nawodniłam wszystkie moje storczyki, trzy już przekwitły, teraz czekać na letnie kwitnienie.
Kilka innych kwiatków przesadziłam do nowej ziemi, jeszcze muszę przyciąć co niektóre.
Szczególnie moją olbrzymią szeflerę, bo jest już bardzo wysoka, niby ma podparcie bambusowym kijkiem, ale jest dość ciężka i przechyla się bardzo ![]()
Asterko skórek z banana nie polecam, bo mimo, że mają faktycznie dużo potasu, który jest potrzebny kwitnącym roślinom, to po jakimś czasie używania nawozu z niego, przyciąga muszki i inne dziadostwo ![]()
A cynamon, zależy do czego, bo co prawda działa on grzybobójczo, ale może hamować rozwój korzeni.
Bulinko mi szczypiorek rośnie na balkonie, aż się zdziwiłam, bo ta doniczka stała całą zimę na balkonie, a były duże mrozy.
Ale któregoś dnia patrzę, a tam szczypiorek wyłazi
No i też mam do kanapek, albo jajecznicy.
W doniczkach możesz hodować wszystkie zioła, których używasz, a nawet pomidorki koktajlowe.
Co do tematyki tej autorki, to bardzo ciekawie pisze, ale na temat Śląska, to przecież my tu żyjemy i nie sądzę, żeby w jakiś szczególny sposób nas to dotknęło, jeśli chodzi o zdrowie.
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEGO WTORKU ŻYCZĘ
Markadia nie chodzi o nasze zdrowie. Tylko poprostu mnie do dotknęło, bo to nasze okolice, a te dzieci rodziły się opóźnione w rozwoju, miały niedokrwistość i olowice.To nie chodziło tylko o dzieci, które mieszkały za płotem huty. Poza tym to było w czasach naszego dzieciństwa i chyba wiesz jak to było w PRL i co groziło tej lekarce, która to wykryła i pomagała tym rodzinom.
Markadia ktoś wyrzucił storczyka. Korzenie są zielone i łodyga też. Przygarnęłam go. Myślisz, że moze coś z niego być? Na razie zostawiłam w piwnicy, bo pomyślałam, że zapytam najpierw zanim go przywiozę.
Te koktailowe pomidorki, to pewnie sadzonki muszę mieć?
Myślę posiać w drugiej doniczce koperek i pietruszkę. Tylko córka mi mówiła, że w zeszłym roku posiała w domu pietruszkę i wyszła nędzna.Ona miała duży ogródek, ale od kiedy ma dwóch maluchów i męża za granicą, to mówi, że nie da rady.
Bulinko najlepiej byołoby, gdybyś wstawiła fotkę tego storczyka ![]()
Za mało o nim wiem.
Czy on jest w przezroczystej doniczce w podłożu z kory?
Czy ma jakieś liście?
Jeśli już nie kwitnie, wyjmij roślinkę z tej doniczki, zwilż wodą korzenie i za parę minut zobaczysz, które są zielone, a wszytko suche, czarne, puste, obetnij, zostaw tylko zielone i białe, twarde korzenie.
Czy on ma podłoże z kory?Jeśli tak, włóż to spowrotem do tej doniczki, zasyp tą korą i postaw na oknie, ale nie na południowym.
Ten pęd (łodygę) jeśli nie ma kwiatów obetnij.
Nawadniaj tylko wtedy, kiedy korzenie zrobią się srebrne, to tak wypada co 2-3 tygodnie.
Co do pomidorków koktailowych, możesz wysiać je z nasion, które są już dostępne w sklepach, albo poczekać, aż będą dostępne sadzonki.
Cześć dziewczyny,
Dosiadam do popołudniowej kawki, wczoraj chwaliłam słoneczne dni, dziś pada ale jest cieplutko, kurczę jak wszystko się zieleni, w oczach teraz pędzi, morele i brzoskwinie zaczęły kwitnąć, prymule, hiacynty, żonkile, ło matko jak robi się pięknie.
Dziewczyny super jak ukwiecacie swoje balkony, okna, mini ale ogrodniczki ![]()
Soniu kiedy wyjeżdżasz ?
psychosomatyka całkowicie pasuje do mnie, muszę to wszystko przetrawić. Wczoraj byłam pierwszy raz od śmierci mamy w jej pokoju, wszystko stoi, jej kremy, ziółka, różaniec, obrazki świętych, komoda pełna skarbów ..... , usiadłam na łóżku i tak mnie ścisnęło na serduchu, smutek, w pamięci ciągle mam, widok cierpienia, jej silnej woli życia.
Tajemko zakreślaj, jak to nie potrzebujesz pomocy ? tak potrzebujesz ! kto ci to udowodni że nie, przydała by się pomoc, i już, tego się trzymaj !
Markadia wszystkie korzenie są zielone. Jest w przezroczystej doniczce. Łodygę jak nisko obciąć? Ma zielone liście. Jest druga, cienka łodyżka z lichymi na wpoł uschłymi kwiatami.
Bulinko łodygi, czyli pędy, jeśli nie są uschnięte, obetnij tak w połowie, jeśli są częściowo uschnięte, obetnij do miejsca gdzie są jeszcze zielone, a jeśli całkiem suche (zrobią się czerwone, potem żólte) obetnij tak nisko jak się da.
A reszta tak jak Ci napisałam, postawić na parapet, obserwować korzenie, a kiedy zrobią się srebrne, nawodnić.
O nawodnieniu napiszę Ci potem ![]()
Kamoa chyba teraz nie jesteś w Polsce?
Bo u nas mokro i dość zimno ![]()
Dobry wieczór.
Markadia> no coś Ty??? Moja znajoma ma umiarkowany st.niepełnosprawności na cukrzyce i jakąś chorobę chyba neurologiczną i ma kartę parkingową. Tak też czytałam w internecie, że zarówno lekki jak i umiarkowany stopień wystarczy by ubiegać sie o kartę parkingową, jesli oczywiście komisja tak orzeknie
Wiem, że trzeba sie starać osobno po otrzymaniu orzeczenia, bo doczytałam na stronie, z której pobierałam wniosek. Nawet we wniosku trzeba zaznaczyć w jakim celu ubiegam się o stopień niepełnpsr. i widnieje tam opcja karty parkingowej.
Bulinko> ja 2 storczyki do odratowania wysłałam naszej Eli
Jeden uratowała, a teraz kwitnie jej pięknie, bujnie. Za to drugi chyba nie... W sumie muszę ją zapytać, ale nic sie nie chwaliła.
Co do roślinek... to ja wczoraj zasiałam rzeżuchę
i to tyle jeśli chodzi o moje zdolności ogrodnicze ![]()
Pozdrowionka dla każdej z osobna, a pozytywy wysyłam każdej, która potrzebuje.
Taja przypomniałaś, że rzeżuchę trzeba posiać. Jak siałaś rzeżuchę? Ja do tej pory zawsze na wacie.
Markadia dzięki za wskazówki. Czekam na dalsze.
Marka nie jestem w PL i naprawdę jest u mnie ciepło, teraz jest prawie +10 .
Taja Ja nigdy nie składałam wniosku na tą kartę, dlatego pytałam o nią kiedyś Bulinkę.
No i napisała mi, że teraz to zaostrzyli i kartę dostaĵą tylko Ci co mają problemy z poruszaniem się.
Bulinko Ty teraz nie masz tej karty, prawda?
Co do storczyka, to możesz zaopatrzyć się w odżywkę w żelu do storczyków, bo po przekwitnięciu jest czas na dodawanie odżywki do wody, co drugie nawodnienie.
Absolutnie nie kupuj żadnych odżywek w aplikatorach, które palą korzenie ![]()
Bulinko> ja raz spróbowałam zasiać w ziemi (nie polecam), potem siałam na wacie. A w tym roku postanowiłam na ligninie. zobaczę jak wyjdzie.
Markadia> w sumie mogłaś spróbować zawalczyć o tę kartę parkingową. Najwyżej by nie przyznali ![]()
Markadia> w sumie mogłaś spróbować zawalczyć o tę kartę parkingową. Najwyżej by nie przyznali
Ha ha piszesz mi to samo, co ja pisałam Tobie na temat starania się o orzeczenie ![]()
Mnie wcześniej ta karta nie interesowała, bo nie mieliśmy auta, dlatego teraz dopiero pytałam o nią, bo od zeszłego roku córka jeździ samochodem i często mnie wozi.
Co do rzeźuchy, tylko na wacie sieję, już trzecią zasiałam, dwie już zjedzone ![]()
Doberek DZIEWUSZKI
przybywam z środową kawcią

Sonia Twoja orchidea najnormalniej w świecie odchorowała przeprowadzkę
Markadia ależ Ty masz wiedzę na temat storczyków wow
za czasów mojej MAMi - były storczyki na parapecie
ja nie mam do nich "ręki" i nie mam ani jednego
Kamoa był człowiek i go nie ma ... ulotne to nasze życie
Bulinka - Taja tiiia rzeżucha jest dobra w smaku
dzisiaj zerknę na książki synowej - czy ma tą autorkę : Majcher ???
idę dziś na poranny spacerek do Matyldzi - jeszcze do przedszkola nie chodzi - ale osłuchowo jest czysta
Asterka - lepszego humorku życzę jak i pozdrawiam pozostałe Mychy ![]()
Witam!
Tak Bachasiu Magdalena Majcher.
Co do storczyków, to uważałam, że nie mam do nich ręki. Jednak widzę, że je przelewałam. Jednego wprost mi ś. p. teściowa wprost utopiła. Podlewała mi kwiatki przez dwa tygodnie. Tłumaczyłam, żeby storczyka nie podlewała. Jak przyjechałam, to pływał we wodzie. Nie chciała, żeby zwiądł.
Serdeczne dzień dobry!
Pogoda się utrwaliła i zaczynam powoli zapominać jak wygląda słoneczny dzień.
Kawę wypiłam z dodatkami cynamonu, kardamonu i imbiru; zdrowsza wersja, smaczniejsza i chyba trochę poprawia nastrój.
Dziewczyny, ja rzeżuchę też choduję na wacie. Mam już sprawdzone to nie eksperymentuję.
Pomidorki koktajlowe i papryki już mi fajnie rosną, jeszcze muszę dosiać astrów żeby mieć własne sadzonki a i dla znajomych będzie bo ja potrzebuję tylko po kilka sztuk.
Dawno, dawno temu kiedy kupowaliśmy z mężem pierwszego storczyka zapytałam w kwiaciarni jak o niego dbać i stosowałam się do tej rady.
Miałam go kilkanaście lat i cały czas pięknie kwitł.
Zasada jest taka jak pisała Markadia; okresowo (co 10-14 dni) zanurzyć doniczkę na ok. 30 minut w letniej odstałej wodzie.
Proste i skuteczne!
Dziewczyny, dobrego dnia!!!
U mnie dzisiaj jakby jaśniej i nie pada, ale słoneczka też nie ma ![]()
Jakoś luty był bardziej wiosenny, niż jest marzec, ale w przyrodzie już wyraźnie tą wiosnę widać, kwitną forsycje, a jest ich tu na osiedlu sporo.
BaChasiu mój najstarszy storczyk (jeden z tych białych) ma już 12 lat, więc mam trochę doświadczenia w ich uprawie.
Niestety przez ten czas, straciłam 3 storczyki, ale to się zdarza, nawet najlepszym hodowcom ![]()
Jestem też na grupie storczykowej na fb i tam właśnie zdobyłam profesjonalną wiedzę na ich temat.
Na początku uczyłam się, a teraz sama jestem jedną z expertek na grupie ![]()
Asterko, Bulinko głównym wyznacznikiem nawadniania storczyków jest kolor ich korzeni.
Muszą zrobić się srebrne, a czas zależy od warunków, jakie panują w domu, wiosną, latem, z reguły wypada to co 10-14 dni, ale teraz zimą, kiedy było chłodniej, u mnie podlewałam mniej więcej co 15-20 dni.
Bulinko a no przelałaś te storczyki, one mniej ucierpią, kiedy będą miały ciut za sucho, niż kiedy są przelane, bo wtedy natychmiast gniją im korzenie.
A to korzenie odpowiadają za stan całej rośliny.
Pokażę Wam te moje storczyki, tóre jeszcze kwiną, bo kilka mi już przekwitło ![]()



Bulinko nie odpowiedziałaś mi na pytanie, czy masz tą kartę parkingową teraz?
I jeszcze wkleję Ci jaką ja mam odżywkę:

Nigdy nie kupuj odżywek, tego typu:

One palą korzenie ![]()
Teraz jest dobry czas na zastosowanie odżywek.
Zaopatrz też się w plastikową, albo ceramiczną doniczkę, ciut większą, od tej w której jest storczyk.
Będzie to osłonka dla tej przezroczystej doniczki.
Asterka, a te zanurzanie w wodzie stosujesz zamoast podlewania?
Markadia nie mam karty parkingowej właśnie ze względu na to, że jestem za sprawna. Jak te restrykcje wchodziły,to mówili o tym w telewizji. Także to niebjest wyssane z palca.
Bulinko no właśnie to napisałam Taji że my raczej szans na kartę parkingową nie mamy ![]()
A jeśli chodzi o podlewanie storczyka, to są dwa sposoby, ale dla początkujących lepszy jest ten, przez włożenie storczyka do pojemnika z wodą, odczekać 15-20 min.aż korzenie się napiją, odsączyć z wody.
Nie podlewa się ich jak innych kwiatków.
To chyba lepszy sposób, bo właśnie miałam pytać ile tej wody wlać przy podlewaniu.
Zdarza Wam się dostać lub kupić takie cwietki z marketu, np. różyczki, czy coś podobnego? Utrzymują się Wam?
Cześć.
Markadia> hehe, masz racje, że piszę to co Ty mi pisałaś... przyganiał kocioł garnkowi
Przepiękne te Twoje storczyki, widać że masz serce do roślin.
Bulinko> ale Ty nie masz karty parkingowej na młodą? Przecież przysługuje Tobie jako opiekunowi! A Twoja młoda ma widoczną niepełnosprawność-prawda?
Tak czytam co piszecie o tych kartach parkingowych i weźcie mi powiedzcie skąd więc ludzie mają te karty jeśli nie są ze znaczną-widoczną niepełnosprawnością? Bo tak jak pisałam np.o mojej znajomej, która taką kartę ma, a ona lepiej sie porusza niż ja, bo śmiga w wysokich szpilach
Ja juz nigdy takich butów nie założę heh. A inna znajoma ma niepełnosprawne dziecko i też ma kartę, przy czym ta niepełnosprawność jest -jakby to ująć- wewnętrzna. Dziecko nie ma układu pokarmowego, ale na zewnątrz poza niskim wzrostem i wątłością to wygląda normalnie.
A inna kwestia jaka mnie zastanawia i np. przy takiej galerii mają 10 niebieskich PUSTYCH miejsc na parkingu. Po co ich tyle skoro mało komu dają kartę parkingową
? Takie tam refleksje mnie naszły, bo to wszystko jest jakieś bez sensu hmmm
Każdej z osobna życzę miłego popołudnia. Milczące wzywam do podpisania listy obecności ![]()
Taja dziękuję, owszem rośliny to moja pasja, a storczyki mają szczególne miejsce w moim sercu.
Nawet podczas moich dłuższych nieobecności, nie pozwalam nikomu ich podlewać, ani dotykać ![]()
Co do orzeczenia, to ja akurat zbyt wielu korzyści z niego nie miałam, dlatego wahałam się, czy przedłużać je w tym roku.
Pytałam o tą kartę parkingową, teściową mojej córki, która ma orzeczenie na RZS, nie ma karty ![]()
Bulinko sama nie kupowałam takich kwiatków, ale w zeszłym roku, dostałam od córki żółte różyczki w doniczce.
Miałam je na balkonie, a jesienią po ich przekwitnięciu wzięlam ją do domu, jakiś miesiąc temu, zaczęły wychodzić zielone listki, może z niej coś będzie w tym roku ![]()
HELOUUU DZIEWUSZKI czwartkowo
zapraszam na poranną kawuśkę

Bulinka ja mam cwietki z Biedronki albo z Netto
tak jakoś

wyleciała mi z głowy nazwa tego kwiatka
ale za 7 zeta mam coś kwitnącego
Markadia ładne te Twoje storczyki
Pozdrawiam WSZYSTKIE bez wyliczanki
takie cwietki mam w kuchni

ten kaktus w samym kącie - w tamtym roku był cały czas na parapecie zewnętrznym
czekam na cieplejsze dni i znowu GO tam dam
reszta cwietków jest uszczypnięta z kwiaciarni
to drzewko mi przez zimę skapuciało - teraz się odradza ![]()
Czołem Babeczki
Zalatana trochę jestem, ostatnie dni w pracy, więc tak jest.
BaChasiu-- ten kwitnący kwiatek na Twoim zdjęciu, to kliwia.
Kiedyś miałam dużo kwiatów w domu, teraz ze względu na częste wyjazdy, nie mam nic.
Asterko-- ja jestem kawoszem, ale tradycjonalistką. Nie smakują mi kawy z dodatkami.
Markadia-- storczyki imponujące.
Pozostałe Babeczki ściskam mocno, zajrzę później.
Strony Poprzednia 1 … 1 122 1 123 1 124 1 125 1 126 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026