Asterka no pięknie się zachowała spółdzielnia. Byle im chęci starczyło. Nie daj się uwięzić!
Jestem już w domku. Miałam dziś drugą taką ciężką noc, o ktorej niedawno pisałam. W nocy wzięłam 3 różne tabletki przeciwbólowe. Żadna nie pomogła. Nie wiem co z tym zrobić. Mąż mi podpowiedział, żeby iść do poradni leczenia bólu. Wydaje mi się, że to bez sensu, bo to chyba dla osób u których ból jest bez przyczyny.
72 931 2024-03-01 13:23:15
Podobne tematy
72 932 2024-03-01 13:39:43
Witam marcowo
No i mamy marzec, cieszę się, że zima już minęła, jest coraz więcej oznak wiosny, robi się zielono i zaczynają już nawet kwitnąć forsycje ![]()
Bulinko a jakie tabletki łykałaś? Bo pisałam Ci wtedy, że takie bez recepty, na pewnym etapie już nie działają, te na receptę są dużo silniejsze, ale na mnie też już później i one słabo działały.
Jako tako pomagały tylko opioidy, czyli leki z tramalem, a najlepsza była Skudexa, to jest lek, który ma tramal+ deksaprofen, lek p/zapalny.
Nie chcę Cię straszyć, ale takie nocki będą zdarzały Ci się coraz częściej.
A do poradni leczenia bólu chodzą głównie osoby, które zmagaja się z bólem niewiadomogo pochodzenia, albo bólami nowotworowymi.
U Ciebie tylko operacja może pomóc, a na kiedy masz ten termin operacji?
Asterko no i dobrze, że zainteresowali sie Twoją sytuacją, na pewno coś wymyślą, oby jak najszybciej ![]()
BaChasiu co tak krótko dzisiaj?
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

72 933 2024-03-01 16:30:20 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-03-01 16:35:08)
Markadia Skudexe biorę już od jakiegoś czasu. Dostałam kartkę od chirurg-ortopedy i wypisuje mi lekarz rodzinny. Na noc wzięłam opokan, potem ibum supermax i w końcu skudexa, a i tak nie pomogło. Skudexe biorę 2x dnia i tak mam przepisane.Operację mam na marzec 2025r.zaplanowaną.Ta na kolano się przyspieszyła, a młodej była w tym samym szpitalu i na "cito", a opóźniła się pół roku.
Tak wogóle, to boli mnie w dziwnym miejscu: kość udowa tak pośrodku między kolanem, a biodrem.
72 934 2024-03-01 16:33:46
Witam weekendowo.
Bulinko> mi lekarz kiedyś sugerował, że jeśli nic nie będzie pomagać to mam isć do poradni bólu. A więc jak widać to nie musi być ból niewiadomego pochodzenia. Ale nigdy tam nie byłam, nie wiem na czym polega ich leczenie, tylko poczytałam na ten temat.
Wybaczcie, że nie odniosę sie do każdego wpisu (ale przeczytałam
). Ja miałam dziś nerwowy dzień w pracy, zjadłam już valused i destresan
Teraz musze się wyciszyć, odstresować jakos.... brak mi więc natchnienia na pisanie
Pozdrowionka dla każdej z osobna. Dobrego popołudnia każdej z osobna.
72 935 2024-03-01 17:00:47 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-01 17:05:45)
Bulinko bo potem to już, tak jak napisałam, nawet opioidy, pomagają "jako tako" czyli nie niwelują całkowicie bólu, jedynie go łagodzą ![]()
Wchodzisz już w ten etap, gdzie tylko operacją uwolni Cię od bólu,.
Ja w ostatnim okresie przed operacjami, łykałam leki z tramalem 4-5 razy na dobę, bo inaczej nie dało się funkcjonować.
A co do terminu operacji, jakoś strasznie długo się u Was czeka ![]()
A że w dziwnym miejscu Cię bolało, bo ból promieniuje, czasem boli cała noga, czasem nawet w krzyżu.
Taja ja już dawno nie łykałam nic na uspokojenie, bo nie miałam ku temu powodów, ale te leki, które wymieniasz, dla mnie są jak cukierki, w ogóle nie działają.
Ale mam nadzieję, że Tobie pomogą, nerwy Ci miną i będzie dobrze ![]()
72 936 2024-03-01 18:04:04
Cześć,
Chciałam się tylko przywitać, odfajkować obecność, czytam ale nie wypowiem się, bo o lekach nic nie wiem, oprócz plastrów jakie dostawała mama.
Miłego popołudnia życzę ![]()
72 937 2024-03-01 18:45:54 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-03-01 18:47:21)
Kamoa Ty szczęściarzu jeden. Naprawdę masz końskie zdrowie, że nie bierzesz żadnych leków. Mnie jeszcze doszły ciśnieniowe. Mam jednak jeszcze nadzieję, że uwolnię się od przeciwbólowych.
Markadia, ale mnie pocieszyłaś, bo ja ostatnio się już zastanawiam, czy jakiegoś raka kości nie mam.
72 938 2024-03-01 19:28:34 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-01 19:29:23)
Bulinko rak kości ![]()
Wiesz ile ja nocy przepłakałam z bólu ![]()
Biodro to duży staw, mocno daje się we znaki.
Mam też kolana do zabiegu, ale ten ból nie jest, aż tak dokuczliwy, jaki był przy biodrach.
Tak, że musisz wytrwać do operacji, no chyba, żeby dalo się ją jakoś przyśpieszyć.
Kamoa No to tylko się cieszyć, że nie masz do czynienia z lekami.
Aż zazdroszczę takiego zdrowia, w pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście ![]()
72 939 2024-03-02 08:11:49
HELLOU DZIEWUSZKI
przybywam z kawcią

Markadia dziś przywitam WAS jeszcze krócej
nie mam weny i nie mam też o czym pisać - na temat dużego bólu na szczęście nie wiem nic
oby tak dalej
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
72 940 2024-03-02 08:58:47
Czołem Babeczki
Nie, żebym ignorowała Wasze problemy, ale też nie znam się na lekach.
Owszem, jakieś tam zażywam- stałe na ciśnienie (przed ablacją betablokery), a więcej suplementów.
Przy ataku rwy miałam mocniejsze, ale to było nagłe, "chwilowe" i nazw leków nie zarejestrowałam.
Dziś bawię się w przewodnika.
Stosunkowo blisko mnie (jakieś 150 km) przebywa mąż mojej Edzi, pracuje też w Niemczech, ale w innym zawodzie.
No i zgadaliśmy się, że fajnie byłoby się spotkać.
Padło na dzisiaj, będzie tu za jakąś godzinkę i ruszamy "w miasto".
Zwiedzanie, wspólny obiad. Może zahaczymy o winiarnię- w sensie piwnic i degustacji wina- akurat dziś jest otwarcie sezonu.
72 941 2024-03-02 09:09:48 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-03-02 09:11:05)
Witam!
Markadia dzięki za pocieszenie. Jakieś w końcu jest, przynajmniej dla mnie.
Bachasiu rzuć może jakimś tematem, bo wiem, że choróbska, to niezbyt dobry temat.
Misti pewnie fajnie spotkać kogoś znajomego na obczyźnie.
Ja jakoś ostatnio czym jestem starsza przestaję mieć ochotę na wychodzenie z domu i rozrywki. Książka, film i komórka mi wystarcza. Pewnie to przyzwyczajenie. To co mnie wkurzała, teraz mi się podoba. Będzie jak znalazł na starość hm...
72 942 2024-03-02 10:33:57
Cześć dziewczyny,
Kurcze jak pięknie na zewnątrz, słońce świeci, aż przyjemnie w pidżamie pochodzić
Wszystkim posyłam
![]()
72 943 2024-03-02 10:41:40 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-02 11:27:42)
Witajcie
U mnie pochmurno i zapowiadali opady deszczu ![]()
A wiecie, mimo, że do kalendarzowej wiosny jeszcze daleko, to od wczoraj mamy wiosnę meteorologiczną ![]()
Zaraz z córką jadę na zakupy, kosmetyki nam się pokończyły, no i może jakiś ciuszek wiosenny nam wpadnie w oko ![]()
Bulinko jeśli dla Ciebie pocieszeniem jest, fakt, że będzie coraz gorzej i będziesz potrzebowała coraz większej ilości leków, to ok ![]()
Ale pocieszę Cię tym, że po operacji, kiedy pierwszy dzień bólu przeżyjesz, potem będzie jak ręką odjął ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

72 944 2024-03-02 12:39:34 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2024-03-02 12:52:15)
Dosiadam z kawą w sobotnie, słoneczne południe. Macham ![]()
Bachaś
pytałaś jakiś czas temu, czy nie żałuję wyprowadzki na wieś. W sumie większość życia mieszkam na wsi (administracyjnie), nawet jak był to teren podmiejski, pod Bydgoszczą, same domki jednorodzinne, to administracyjnie wieś.
Teraz mniej ludnie, ale pomimo graniczenia z jeziorami i Borami Tucholskimi coraz więcej tu ludzi, rozbudowuje się infrastruktura, praktycznie nie ma już dróg gruntowych. 50 m ode mnie są 4 małe bloki, gospodarstw w miejscowości..może z trzy..
Nie ma już tej wsi, za którą tęsknię ![]()
Osamotnienie nie wynika z braku ludzi w okolicy, tylko z mojej psychiki, ze zmian, niepewności jutra. Dzisiaj u mnie tak jak u Kamy
bardzo ładnie, słonecznie. Czekam na zlecenie z giełdy, pogotuję, posprzątam w domu.
Soniu
Kubeczku
do Was szczególnie podrzucam słońca..
Miłego weekendowego Wszystkim ![]()
72 945 2024-03-02 13:11:52
Mamuśka przykre jak ktoś żyje w niepewności o jutro. Ja myślałam, że stoję na pewnym gruncie, a jednak nie. Vat mnie przygniotł. Straciłam dużą część dochodów. Wiem jak to ogarnąć, a jednak jest tovtrudne z różnych powodów. Nie wiem co wybrać i co lepsze. Gdyby mój mąż był inny,byłoby łatwiej. Całe życie borykamy się z trudnościami. Chyba na łożu śmierci to z nas spadnie.
Markadia to nie z tego się cieszę. Pocieszyłaś mnie, że to nie rak.
Życzę Ci miłych zakupów.
Kamoa u mnie też przyjemnie. Brak słońca, ale i wiatru, więc wstęp do wiosny. Fajnie, żeby tak zostało.
Zrobiłam sobie przerwę w sprzataniu przy kawce.
72 946 2024-03-02 18:52:13
Dzień dobry.
U mnie dziś było słonecznie ale dość chłodno. Sąsiedzi ukraińscy odpalili już wiosennego grilla.
Piękne tulipany w kafejce, pachnąca kawa... miło wiosennie się zrobiło.
Markadia> szczerze... na mnie te leki ziołowe tez średnio działają
ale nie mam innych. Musze bazować na tych dostępnych bez recepty. Gdy zapytałam gina czy mógłby coś przepisać to on twierdził, że moze tylko hormonalne na meno. Nie wiem czy to prawda czy po prostu się nie znał na uspokajanych
Ale na meno odmówiłam, bo czytałam na co są i ja nie mam objawów na jakie te tabletki są np. uderzeń gorąca. Ja jestem tylko bardziej nerwowa. Tymczasem mój fajny lekarz rodzinny odszedł (już drugi fajny
) Chyba źle sie dzieje w tej przychodni, bo zostali sami nieprzyjemni i nieprzychylni... strach się przy nich odezwać i o cos poprosić. Łaskę robią, że żyją
Bulinko> z mojego dosw.wynika, że takie leki przeciwbólowe bez recepty nie działają na silne bóle. A nie dało sie jakoś uniknąć tego przekroczenia przychodu, by nie wpaść w vat? W Biurze rachunkowym zwykle przedsiębiorcy pilnowali by tego nie przekroczyć i jakoś kombinowali.
Kamoa> gratuluję dobrego zdrowia, oby jak najdłużej.
Mamuska> wspieram duchowo.
Mysti> i jak wycieczka i zabawa w przewodnika?
Bacha> widzę, że brak weny przechodzi z jednej Netki na drugą (ze mnie przeszedł na Ciebie)
Napisz czy oglądałaś ostatnio jakiś ciekawy film?
Każdej z osobna życzę miłego weekendu i ślicznej pogody.
72 947 2024-03-02 20:01:24
Taja ja nad tym vatem nigdy się nie zastanawiałam. Jedynym wyjsciem dla mnie obecnie jest przepisanie firmy, a właściwie Jej części. Jednak to jest trudne.
Teraz są zebrania na Wspolnotach. Są podwyżki. Muszę doczekać końca, przeliczyć i podjąć decyzje, czy tkwić w tym vacie, czy dokonać zmian.
72 948 2024-03-02 20:40:56 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-02 21:59:30)
Taja mnie leki uspokajające, przepisywał lekarz rodzinny.
Co ma do tego ginekolog?
Leków na menopauzę też nigdy nie brałam, nie mam aż tak silnych objawów, żeby musieć coś łykać, wstarczą, że już biorę te moje na stawy.
Bulinko Taja ma rację, jeśli Ty już od dawna jesteś na silnych lekach opioidowych, zwykle leki bez recepty nie zadziałają na silne bóle.
Szkoda tylko żołądka, bo łyka się je na daremno ![]()
72 949 2024-03-03 08:25:09
HEYka DZIEWUSZKI
przybywam z kawką

Taja żadnego filmu nie oglądałam ostatnio ..
oglądam różności na YT - między innymi " Planeta abstrakcja "
to młode małżeństwo podróżników ... bywają w różnych zakątkach świata
ja jestem pod wrażeniem jak ON uczy się języków potrzebnych w danym kraju
Mamuśka niepewność jutra - jest najgorsza ale do przodu
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
72 950 2024-03-03 09:00:16 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-03-03 09:02:51)
Witam niedzielnie!
Bachasia już na posterunku. Piję Twoją kawkę.
Dobra dziewczyny schodzę z tematu leków, bo się w końcu tu wykruszymy przez tą smętną gatkę.
To jakie plany na niedzielę, bo temperatura od jutra spada. U mnie za oknem sloneczko choć niepełne. Umówiłyśmy się ze starszą córką, że przyjeżdża z dziećmi na podwórkowe szaleństwa. Wyciągamy zabawki do zabawy na dworze,a potem herbatka i kawka. Tak więc zaplanowane.
Dziewczyny co do filmów, to oglądam teraz "Po złej stronie torów". Polecam.
72 951 2024-03-03 10:02:28
Witam serdecznie!
U mnie słoneczko świeci i jakoś radośniej się zrobiło a i poranna kawa lepiej smakuje.
Bachusia ta dzisiejsza kawa z kotkiem jest super!
Fajnie mieć taką przytulankę.
Zauważyłam rano, że kiełkują mi już pomidorki. Cieszę się oczywiście.
Z filmów nic ostatnio nie oglądałam bo jakoś nie mogę skupić się na dłużej ale na YT oglądam takie filmiki z serii "pierogi z kimchi".
Filmiki nagrywa sympatyczna Polka, która wyszła za Koreańczyka i mieszka w Seulu.
Filmiki są super optymistyczne i pełne radości.
Bulinka miłego rodzinnego spotkania życze!
Serdeczności dla wszystkich przesyłam!
72 952 2024-03-03 11:14:44 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-03 17:10:31)
Witam Was serdecznie
U mnie też piękna, słoneczna pogoda i cieplutko ![]()
Może popołudniu wybierzemy się na jakiś sacerek, łapać promienie słoneczne, bo szkoda w murach siedzieć.
Ale od wtorku ma być duże ochłodzenie i nawet pojawią się przymrozki ![]()
BaChasiu fajna kawka dzisiaj ![]()
Bulinko my tu rozmawiamy na różne tematy, czasem, któryś rozwinie się bardziej, ale przecież nie będziemy tylko o pogodzie gadać ![]()
Asterko moje pomidorki też kiełkują, ale tylko te koktajlowe, bo te większe jeszcze nie, więc zaczynam się niepokoić ![]()
A siałam wszystkie tak samo, w tej samej ziemii i stoją na tym samym oknie, obok siebie.
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

72 953 2024-03-03 18:50:55
Hej, hej.
Piękna była dziś pogoda (aczkolwiek nadal zimny wiatr). Spacerek zaliczony, kawka u teściowej też
Teraz pije herbatę, czytam Was.
Bulinko> szkoda, że księgowa nie podpowiedziała wcześniej tego vatu, a dopiero gdy przekroczyłaś limit. Teraz już będziesz wiedzieć. Moze trzeba faktycznie zrezygnować z jakiejś części bloków, tym samym zmniejszy sie przychód i wypadniesz z vatu. Pewnie i tak teraz tracisz niepotrzebną kase na ten vat. Na drugi raz będziesz wiedzieć, aby sie w tej kwestii pilnować.
Markadia> gin ma to do tego, że nerwowość dotyczy okresu przedmenopauzalnego
Rodzinny się meno nie zajmuje i moze wyśle mnie do gina, a gdy powiem rodzinnemu o nerwowości to może mnie do psychiatry wyśle zamiast dać leki
Zwłaszcza, że mamy teraz tragicznych rodzinnych w przychodni
Ostatnio poprosiłam o skierowanie na kontrolne badania krwi, bo musze się przy rzs kontrolować co kwartał i poprzedni lekarze (ci co odeszli) dawali mi skierowania bez problemu. A obecna lekarka mnie mało nie opieprzyła, że czego ja od niej wymagam, że ona sie rzs nie zajmuje i mam sobie zrobić prywatnie. Tragedia - nie lekarz
Jutro do Was nie zaglądnę, bo po pracy wybieram się na Dzień kobiet do Centrum Kultury. Będzie koncert, różne prelekcje, kawka/herbatka i ciasta i film w kinie.
Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku i życzę miłego popołudnia.
72 954 2024-03-03 22:31:19
Przyszłam powiedzieć dobranoc.
Pochwale się tylko, że piekłam dziś babkę z przepisu z internegu i odziwo wyszła.
Teraz już "dobranoc",
72 955 2024-03-04 07:31:08 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2024-03-04 08:29:02)
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na kawuśkę poniedziałkową

>>>>>>>>>
Bulinka podrzuć kawałek tej babki
Taja niektórych lekarzy rodzinnych trzeba by wyrzucić na zbity pysk ![]()
i co dała Ci w końcu to skierowanie ???
Asterka też wolę krótkie filmiki w tym rolki
Markadia i WSZYSTKIE nie wymienione pozdrawiam - przyjemnego tygodnia życząc
ajjjj Markadia przypomniałam sobie co Ci miałam napisać
narzekałaś wcześniej na bardziej skróconą grzywkę - a ja Ci powiem ,że o wiele Ci ładniej teraz
wczoraj miałam wychodne z Jolką - to popołudnie fajnie mi zleciało ![]()
ciekawa byłam tańca Dagmary z "Królowych życia "
https://www.google.pl/search?q=dagmara+ … 0km0g,st:0
72 956 2024-03-04 10:31:42 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-03-04 10:50:33)
Witajcie
U mnie piękny, słoneczny dzionek się zapowiada, z czego bardzo się cieszę ![]()
BaChasiu czyli z dłuższą grzywką mi lepiej?
No wiem o tym, czasem jednak muszę ją skrócić, ale ostatnim razem, fryzjerka skróciła mi ją do połowy czoła ![]()
A Dagmarę w tańcu wczoraj oglądałam, nieźle Jej poszło moim zdaniem, Czarna Mamba niesprawiedliwie Ją oceniła, bo Dagmara ma problemy z nogami, więc nie było Jej łatwo ![]()
Bulinko gratuluję udanej babki ![]()
A ja wczoraj zrobiłam ptasie mleczko, na bazie biszkoptów, śmietanki kremówki i galaretki.
Taja ja mam z kolei nadgorliwą lekarkę, daje mi skierowania na wszystko, ostatnio skarżyłam się na bóle brzucha, wysłała mnie na usg jamy brzusznej, a kiedy powiedziałam, że po jednch lekach boli mnie żołądek, chciała mi dać skierowanie na gastroskopię ![]()
Wcześniej miałam faceta lekarza, ale też mi dawał leki i skierowania jeśli potrzebowałam.
A nie możesz zmienić tej rodzinnej u Ciebie?
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

72 957 2024-03-04 10:51:58
Witam!
Dziewczyny ja mam rodzinnego takiego jak Taja. Nie dostałam żadnych skierowań. Jeszcze opierdziel jak zapytałam skąd mogło się wziąć takie wysokie ciśnienie jak całe zycie miałam niskie. Opierdzielił mnie, że mam nie pytać, bo nie ważne skąd, tylko jest. Narzekałam na stawy, że jest z nimi coraz gorzej i zadnej reakcji. Mam tylko tabletki na ciśnienie. Tabletki przeciwbólowe oczywiście opierdziel, że się uzależnię. Tylko ciekawe jak żyć z takim bólem i jeszcze pracować.
Niestety nie mam możliwości zmienić lekarza, bo drugi na wszystko przepisuje calcium, więc to już całkiem kicha.
72 958 2024-03-04 11:27:42
Czołem Babeczki
Pamietam, jak kiedyś, jeszcze w "starej" przychodni, poprosiłam lekarza o skierowanie na podstawowe badanie krwi, to też mnie zrugał, że po co? że koszty, że nie widzi potrzeby.
A ja po prostu chciałam się sprawdzić, uważam, że każdy ma takie prawo- raz na jakiś czas, bez wyraźnej potrzeby zrobić badania.
A potem, jak coś się dzieje, to grzmią- czemu się wcześniej nie zareagowało, że to własne zaniedbanie....Ech....
Sobotnie spotkanie minęło bardzo fajnie.
Z Leszkiem znamy się już jakiś czas i mimo, że kontakt nie jest zbyt częsty, to dobrze się rozumiemy.
Pozwiedzaliśmy sporo.
Trafiliśmy do winnicy, choć był pewien problem z biletami.
Rezerwacja tylko online. Jak próbowałam zarezerwować, to już pod koniec, przy płatności się blokowało.
Córka podopiecznego też próbowała i to samo.
Poszliśmy więc tam bezpośrednio, kilka godzin przed czasem i mówimy, co i jak. Tam na miejscu udostępnili nam komputer, ale to samo.
Więc kazano nam stawić się na czas i mogliśmy zapłacić gotówką przy wejściu.
Wina próbowaliśmy trzy rodzaje. Białe, bo w tych się specjalizują.
Bardzo mi smakują, zwłaszcza odmiana Sylvaner- z tego słyną.
Kupiłam sobie też do domu ichniejsze musujące wino, w stylu Prossecco.
Poszliśmy na obiad do restauracji, którą polecał mi podopieczny.
Stara, znana od lat, z tradycyjną kuchnią.
Jak gdzieś jestem, lubię próbować lokalnych specjałów, więc pasowało mi to bardzo.
Musieliśmy wcześniej zarezerwować stolik, ale sprawnie to poszło.
Wybraliśmy sauerbraten, czyli pieczeń wołowa w takim specyficznym kwaśnym (od marynaty) sosie.
Dobre było.
Pogoda też dopisała, ogólnie- fajny dzień.
A to zdjęcie z "piwniczki' ![]()

72 959 2024-03-04 11:56:41
Bulinko no to współczuję takich lekarzy, ja trafiłam na nadgorliwą teraz, nawet leków mi przepisała na cały rok, żebym miała spokój ![]()
Na szczęście można wykupować na raty te leki, nie trzeba wszystkich naraz, bo bym się nie wypłaciła.
I całkowicie Cię rozumiem, bez tych opioidowych nie da się funkcjonować z takim bólem ![]()
Taja no elegancko
a kolega Leszek to fajny jakiś ![]()
Zwiedzanie super, też lubię, ale win nie mogła bym spróbować, ze względu na leki, które biorę, ale i tak nie przepadam za winami.
72 960 2024-03-04 12:49:34
Witam w deszczowy poniedziałek
Rozpadało się, ochłodziło a straszą, że ma być gorzej.... trudno, musimy przetrwać.
Dziewczyny, współczuję takich lekarzy, ja na szczęście na swoją panią doktor nie mogę narzekać.
Jakby co to przypominam, że ciągle można zrobić darmowe podstawowe badania w ramach programu 40+.
Jeżeli już z tego programu korzystałyście to można znowu skorzystać pod warunkiem, że minął ro od poprzedniego badania.
Skierowanie załatwia się telefonicznie, poszukajcie informacji w internecie.
Markadia ja mam mniejszy balkon niż Ty i tylko koktajlowe pomidorki sadzę.
Jeżeli te duże nie wykiełkują to będziesz miała koktajlowe ale może trzeba jeszcze trochę poczekać.
Serdeczności dla wszystkich!
72 961 2024-03-04 19:14:06
Siedzę na łóżku i patrzę na rzekę jak płynie w kierunku morza. Widzę w oddali cudne drzewko blado różowej magnolii i ciemno różowej kamelii. Na kolanach mam łepek Lusi, czuję pod palcami jej miękkie futerko.
Chwilo trwaj.
72 962 2024-03-04 21:27:07
Cześć,
Mysti ależ piękna piwnica beczek, mówisz Leszek
Soniu uwielbiam takie chwile ![]()
72 963 2024-03-04 22:50:55 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2024-03-04 22:51:20)
Dobry wieczór.
Wpadam na szybko po wydarzeniu "dnia kobiet", było sympatycznie. Bardzo mi sie podobała prelekcja pani psycholog, ale tez wskazówki stylistki mnie zaciekawiły.
Markadia> z tym Leszkiem to miałaś chyba odpowiedzieć Mysti
No nie dała mi skierowania, badania robiłam prywatnie
Wiesz... w tej przychodni to chyba już nie mam na kogo zmienić, bo wpadnę z deszczu pod rynnę. Przepisałam sie do tej przychodni kiedyś bo byli porządni lekarze. Nie mam za bardzo pomysłu gdzie sie przepisać... bowiem nie mam trzeciej przychodni w moim miasteczku.
Bulinko> ja mam podobnie, zostali sami tacy lekarze od których uciekać. Nie ma sie gdzie przepisać... tragedia.
Mysti> to fakt. Reklamują w tv żeby profilaktycznie sie badać, ale lekarz rodzinny tylko odpowie, że nie ma podstaw, że mu nie wolno bez potrzeby, że być w grupie ryzyka bez objawów to za mało
Pozostałe pozdrawiam ślicznie i zmykam do spania. Dobrej nocy każdej z osobna.
72 964 2024-03-04 22:52:29
Hmmm, czy dobrze wyczuwam podteksty?
![]()
Leszek to mąż "mojej" Edzi (pisałam wcześniej).
To tak, jakby BaChasia spędziła dzień z Bogusiem od Jolki ![]()
72 965 2024-03-05 07:32:22
HEYka DZIEWUSZKI
kawka dymi to zapraszam

Misty fajniutko spędziłaś dzień
w takich winiarniach i na degustacjach byłam ale na Węgrzech - super
tiaaaa z Bogusiem to ja też mogłabym spędzić pare godzin na luzie
bez problemu
On jest zakochany w swojej Jolce na maksa
pozdrawiam WSZYSTKIE bez wyliczanki
moja Matyldzia jest w szpitalu - ma zapalenie płuc
przejdę się tam do południa ![]()
72 966 2024-03-05 09:01:42
Czołem Babeczki
moja Matyldzia jest w szpitalu - ma zapalenie płuc
przejdę się tam do południa
Szpital- brzmi poważnie
Zdrówka Matyldzi ![]()
72 967 2024-03-05 10:24:29 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-03-05 10:25:22)
Witam!
O jejku szpital.... zdrówka życzę dla Matyldzi.
Misti fajnie wytłumaczyłaś nam kto do Ciebie mąż Edzi. Od razu wiadomo heh... Bachasi Jolki męża już znamy hi... hi...
Soniu, ale Ci błogo. Ty tak teraz mieszkasz? Normalnie jak wczasy.
Dziewczyny te Wasze balkony, to jak ogrody.
Ja niestety zostanę przy drzewkach i krzewach. W kuchni na parapecie mam ciągle sałatę, bo kupuję taką z korzeniami. Mam też pietruszkę w doniczce i chyba kupię taka długą doniczkę i posadzę cebulki na szczypiorek. Nie będę się musiała schylać.
72 968 2024-03-05 10:34:32 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-05 10:35:51)
Cześć,
No i przepowiednie pogodowe ziściły się, wczoraj słonko, w piłkę grałam z dzieciakami, dziś nie do życia.
Basiu, ojej aż tak poważnie ?
Mysti ej tam <> podteksty
lepiej żartować niż chorować
Tajemko dziwne ale profilaktyka którą w reklamie pokazują, działa, u nas rodzinna wypisuje każdemu po 45 ', nawet ktoś kto rzadko kiedy jest w przychodni, też dostaje propozycję badań, w ościennych miejscowościach to samo, siostra moja dostała propozycję odchudzenia się z badaniami+, z dietetykiem i i jakąś tam gimnastyką, aż się zdziwiłam jak mi to powiedziała, warunek systematyczność przez ok. rok. Dziołcha jest w kropce, bo jest nie systematyczna i chyba zrezygnuje z programu, może przez to że mamy elektrownię w pobliżu dlatego mamy to od ręki ?? ![]()
72 969 2024-03-05 11:25:03
Witajcie
No i pogoda popsuła się ![]()
Już wczoraj pod wieczór rozpadało się u nas, a dzisiaj chmury i zdecydowanie zimnej.
BaChasiu Matyldzia w szpitalu, ojej, zdrówka Jej życzę i szybkiego powrotu do domku, a ktoś z Nią jest w tym szpitalu?
Bo teraz na całe szczęście rodzic, albo inny opiekun może być cały czas przy dziecku.
Taja no to wspólczuję, że masz takich lekarzy, tym bardziej, że chorujesz na poważna chorobę ![]()
Bulinko przy roslinkach w domu nie trzeba się schylać, ja mam rośliny na wszystkich parapetach, na półkach, na kwietniku, a niektóre wiszą na scianach, a dwa z sufity zwisają, ale podlewania mam sporo ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

72 970 2024-03-05 12:16:46
Witam wtorkowo!
U mnie nadal szaro i mokro.
Dziś przy remoncie chodnika coś się dzieje a jak coś robią to i szansa na szczęśliwe zakończenie jest.
Soniu te szczęśliwe chwile to już w nowym domku? Przeprowadziłaś się już? Napisz jak się sprawy mają.
Cieszę się, że czujesz radość bo takich chwil wszyscy potrzebujemy a jakoś za wiele ich w życiu nie ma.
Kamoa dobrze, że są też pozytywne doświadczenia z naszą służbą zdrowia bo jak człowiek chory to potrzebuje zrozumienia i życzliwości również od lekarza.
Bachasiu buziaczki dla Matyldzi i niech szybka wraca do zdrowia i domku.
Bulinko jak Ty masz własny ogród i tam krzewy i krzaczki to już nie masz potrzeby na uprawę roślinek w domu bo i czasu też na to nie masz.
A mnie roślinki czy to te na parapetach czy na balkonie sprawiają dużo radości.
Wszystkie netki serdecznie pozdrawiam i dobrego dnia życzę!
72 971 2024-03-05 19:34:17
Nie mam ręki do kwiatów,dlatego ich nie mam. Przesadziłam dziś kwiata, którego kupiłam przed świętami. Zaczynał marnieć, ale miał małą doniczkę i posadziłam szczypiorek w donoczce balkonowej heh.
72 972 2024-03-05 20:20:37 Ostatnio edytowany przez Kubek herbaty (2024-03-05 20:22:30)
Czesc Dziewczyny!
U mnie troche sie poprawilo, jednak zupelnie dobrze jeszcze nie jest. Tak samo u mojej mam. Mamy juzjej zdjecie kregoslupa, jutro ide z nim do lekarza.
W sobote spotkalysmy sie z sasiadkami, rozmowa przed blokiem trwala prawie godzine, a bylo nas kilka. Tez maja depresje, na dodatek dzwonila ciotka i tez sie uskarzala, ze ja ma... Chyba jakis zly czas dla wielu ludzi, pora roku itp..
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie!
72 973 2024-03-06 08:29:37 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2024-03-06 08:38:20)
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na środową kawcie

dziękuje Myszki
za życzenia zdrówka dla Matyldzi = pomogło
Matyldzia już tak nie kaszle - masakra jak ją dusiło ..
do południa nie ma co iść na odwiedziny
po południu był syn i MAMi synowej
Markadia tiiiia synowa jest z nią na oddziale - dwie nocki były same na tej sali - wczoraj dowieźli roczne dziecko z matką
na tą chwilę nie wiem jak było w nocy
dla Matki jest fotel do spania ! wrr i nic więcej - nie ma chociażby obiadu dla niej
a co w sytuacji gdy matka - jest samotna ??? i nie ma żadnej rodziny ???
Bulinka jeszcze tylko dopiszę , że Bogusia znam dłużej od Jolki - pracowaliśmy razem
Buziaczki dla WSZYSTKICH ![]()
72 974 2024-03-06 09:20:29
Witam!
Bachasiu na oddziałach dziecięcych w większości tak jest. Jak byłam z małą we Wrocławiu pięć tygodni na oddziale rehabilitacyjnym, to też nie było jedzenia. Jedynie łóżka polowe były na stanie. Na ortopedii w Poznaniu już nie było ani łóżek, ani jedzenia.
Dobrze, że z wnusią już lepiej.
Kubeczku, a ja czasem mam wrażenie, że ta depresja w takiej ilości, to przez internet i telewizję. Poprostu jesteśmy świadomi i nazywamy to po imieniu. Kiedyś też była, tylko niezdiagnazowana.
72 975 2024-03-06 10:54:55
Cześć Dziewczyny!
U mnie nadal szaro i mokro i panowie budowlańcy działają od rana.
Żeby nie wpadać w dołki zaplanowałam na dziś prace księgowe, mam do rozliczenia dość skomplikowany PIT, muszę też poczytać o odliczeniach remontowych.
Ale najpierw była kawa i miło Bachasiu że pełnisz wytrwale obowiązki baristy.
Cieszę się, że Matyldzia czuje się lepiej.
A że nie ma specjalnych wygód dla rodziców to jakoś trzeba przeżyć.
Pamiętam dawne czasy gdy trafiłam do szpitala jako 8 letnie dziecko i tatę mogłam tylko zobaczyć z okna a potem gdy byłam kilka miesięcy w sanatorium to odwiedziny były tylko raz w miesiącu.
To i tak jest teraz bez porównania lepiej.
Najważniejsze aby dziecko jak najszybciej wróciło zdrowe do domu i tego życzę!
Serdeczności dla wszystkich przesyłam:)
72 976 2024-03-06 14:22:33
Witam Was serdecznie
U mnie pochmurny dzionek i zimno się zrobiło ![]()
Ale cóż, mamy dopiero początek marca, więc nie ma co się dziwić, że pogoda zmienna.
A ja miałam trochę zajęć domowych dopołudnia, dlatego dopiero teraz mogę cosik srobnąć ![]()
BaChasiu Moja Lila, też kiedyś była w szpitalu, kika dni i córka miała tam normalne łóżko, ale jedzenie musiała załatwić sobie we własnym zakresie, bo to dziecko jest pacjentem szpitala, nie rodzic.
Ona kupowała tam sobie jedzenie, na terenie szpitala, bo była taka możliwość, albo Zięć Jej przynosił z domu.
Mam jednak nadzieję, że wkrótce jednak Matyśka wróci do domku ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

72 977 2024-03-06 16:38:07
Nie mam ostatnio weny do roboty. Coś bym sprzątnęła, cos wyrzuciła, a mi się nie chce. Fakt, że noga dokucza, ale lenistwo góruje.
Idę dziś wieczorkiem na ok. dwie godziny do wnuków, bo córka teraz regularnie raz w tygodniu będzie chodzić na fitness. Fajnie, bo częściej będę z wnukami, a z drugiej strony 19-sta,to ja już jednym ślepkiem śpię w tygodniu heh...
Fakt Markadia, że to dopiero marzec, ale ja już się przyzwyczaiłam do myśli, że ciepełko się zbliża. Wciągłam półbuty, ale musiałam wrócić do kozaków. Jak pracuję na dworze, to mi zimno.
Asterko mój mąż zawsze wspomina, że jak Go raz do szpitala wzięli jak był mały, to po wypisie rodziców nie poznał i płakał jak Go odbierali. Tak właśnie było.
72 978 2024-03-06 18:23:44 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-06 18:25:19)
Cześć dziewczyny,
Kurczę, dziś rano przy zdejmowaniu pidżamy, zauważyłam duże różowe plamy na brzuchu i cyckach, (jak dalmatyńczyk) tak się przejęłam że poleciałam do ośrodka zdrowia, lekarka obejrzała i podejrzewa uczulenie albo chorobę wirusową
trzy dni mam obserwować i zmienić żywność, jak ustąpi to na testy mnie wyśle, jak to drugie to gorzej bo antybiotyk, a ja z tych anty leki
Fakt że już od kilku dni zajadam się pomarańczami nie tymi deserowymi bo nie lubię takich, ale tymi dużymi mega słodkimi i chyba to może być przyczyną, oby.. oczywiście po drodze zahaczyłam o zielarza i nakupiłam mazideł, teraz wyglądam jak kartofelek z masełkiem ![]()
Aha i wiecie co jeszcze ? kazała mi ubrać białe ubrania, na gołe ciało nie mogę ubierać nic czarnego, nawet biustonosza ![]()
72 979 2024-03-06 18:56:49
Witam.
Kamoa> profilaktyka 40+ jest - owszem i robiłam. Choć nie wiem czy ejst coroczna, ja słyszałam, że jednorazowa. Ale zauważ, że owa profilaktyka narzuca zakres badań. Ja nie moge wykonać tych, które są mi potrzebne i w dodatku co kwartał-jak mi każe reumatolog.
Wirus i antybiotyki? To sie gryzie, bo antybiotyki są na bakterie
Ja tez mówię NIE przepisywaniu antybiotyków na wszystko. Plamy mogą mieć różne podłoża, rozważ też łupież pstry... oczywiście rzucam podpowiedzią na oślep, wszak nie wiem jak te plamy wyglądają.
Bachaś> na zapalenie płuc szpital to u dzieci standard. Moja młoda nieraz była w szpitalu na różne dolegliwości. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Matyldzi.
Markadia> wyobraź sobie, że nie zapytałam wczoraj reumatologa o ten stopień niepełnosprawności
Pani dr spóźniła się 1,5 godziny bo ponoć był poważny wypadek na drodze i utknęła w korku. Tym samym opóźnienie spowodowało, że nie zdążyłam na ostatni pociąg do domu. Jakiś pan zaproponował, ze jedzie przez moje miasteczko i moze mnie podrzucić, ale wchodził przede mną. A więc nie dość, że opóźnienie zwiększyło sie do 2 godzin, to jeszcze facet z dobrej woli na mnie czekał i podwoził. Nie chciałam przeciągać wizyty swoimi dodatkowymi pytaniami... eh. Cóż... następna wizyta na 3 m-ce.
Wszystkim bez wyjątku życze miłego wieczoru i do poklikania jutro.
72 980 2024-03-06 22:45:32
Kamoa moim skromnym zdaniem czasem antybiotyk jest najlepszym wyjściem. Wkurza mnie jak lekarka przez trzyvtygodnie leczy dziecko syropkami, a dziecku się nie poprawia. Na końcu skierowanie do szpitala, bo dziecko nie reaguje na syropki. Matka idzievprywatnie, dostake antybiotyk i po trzech dniach poprawa.
Taja taak wypadek na drodze... U nich to standart.
72 981 2024-03-07 07:35:50
HEYka DZIEWUSZKI

Kamoa a to ciekawe te plamy u Ciebie ??
a ja lubię te pomarańcze deserowe
Matyldzia może dzisiaj wyjdzie ze szpitala OBY
Bulinka w marcu jak w garncu
ochłodziło się troszkę
Markadia echhhh te oddziały szpitalne wrrr
Asterka dawne pobyty były okropne
Dzięki jeszcze raz za życzonka zdrówka dla Matyldzi - miłego dnia WSZYSTKIM ![]()
72 982 2024-03-07 10:33:24
Witam!
Bachasiu fajną tą kawkę wstawiłaś. Tak czułam się w poniedziałek. Ja to muszę na rozruch kopa dostać.
72 983 2024-03-07 10:44:15
Witajcie ![]()
U mnie nadal pochmurno, ale i zimno się zrobiło, musiałam przeprosić się z czapką, rękawiczkami i kozakami ![]()
No cóż w marcu jak w garncu...
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEGO CZWARTKU ŻYCZĘ
72 984 2024-03-07 13:54:47
Witam serdecznie!
U mnie dziś już zdecydowanie pogodnie i nawet słońce się pokazało chociaż dzień jest chłodny.
Trochę dziś popracowałam księgowo, miałam do uzgodnienia konto rozrachunkowe, jeszcze tylko jeden przelew i na dziś dam sobie spokój.
Wczoraj odwiedziła mnie niespodziewanie znajoma, jest w trakcie przygotowań do przeprowadzki można powiedzieć na drugi koniec Polski.
Sprzedała tu swoje mieszkanie, jest w trakcie załatwiania spraw z zakupem bliżej wybrzeża a przede wszystkim bliżej córek.
Córki zachęciły ją do tej zmiany aby przeniosła się bliżej bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie potrzebować pomocy.
Trochę szkoda, że wyjeżdża ale, że zmiany na lepsze to ją rozumiem.
Jesteśmy jeszcze umówione na pożegnalną herbatkę.
Dziewczyny, miłego popołudnia życzę! I zdrówka!!!
72 985 2024-03-07 16:26:55
Hejka.
Bulinko> obstawiasz, że z tym wypadkiem to wymówka? Cóż... sprawdzić tego nie mam jak hehe. Ale ona się ogólnie nie spóźnia więc nie mam podstaw by jej nie wierzyć. zwykle jeśli było opóźnienie to przez jej skrupulatność, trzymanie długo pacjenta (co akurat uważam za plus), ale zaczynała prace zwykle w terminie. W opiniach ludzie też nic nie piszą o spóźnieniach.
Markadia> ja jeszcze po tej zimie nie odstawiłam czapki, rękawiczek i szalika... zmieniłam tylko na cieńsze
Asterka> jaka mądra ta Twoja znajoma. Moja mama się nie zgodziła, i teraz są problemy. Potrzebuje pomocy a ja mam ją za daleko... ale cóż, to był jej wybór i teraz musi radzić sobie sama. Choć osobiście uważam, że to był wybór jej nerwicy lękowej
Rozsądnie myślący człowiek by zrobił tak jak Twoja znajoma.
Bacha> zapytam wprost... skąd miałaś fotkę mojej fryzury z rańca???
![]()
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam. Fajnego dnia życze.
72 986 2024-03-07 17:00:42
Taja ja też jeszcze nie pochowałam całkiem tych zimowych rzeczy, ale już w nich nie chodziłam, bo jak było u nas po 16-17 stopni, to trudno, żeby chodzić w zimowej czapce i rękawiczkach.
Od jutra jednak zapowiadają znowu ocieplenie, ehh ten marzec ![]()
Asterko No i bardzo dobra decyzja, tej znajomej ![]()
Moi rodzice mieszkają w tej samej miejscowości co ja i moja siostra, siostra ma bliziutko, 10 min na piechotę do nich, ja trochę dalej, ale jednak w tym samym mieście, tak, że jak coś to możemy na siebie liczyć.
Ja kiedyś będę miała trudniej, bo starsza córka już mieszka 58 km ode mnie, a młodsza też myśli raczej o dużym mieście po studiach ![]()
No ale cóż, życie...
72 987 2024-03-07 18:20:13
Hej dziewczyny!
Przesypiam juz nocki, bo mama tez na lekach spi i ma mniejszy bol. Juz prawie normalnie chodzi. Wczoraj bylam u lekarza ze zdjeciem rtg i ma spore zmiany zwyrodnieniowe. Jest juz umowiona do ortopedy. Pewnie dostanie skierowanie na rezonans i wtedy bedziemy kierowac sie do neurochirura, do ktorego namiary mamy od pielegniarki.
Moja depresja tak sobie, ale najgorzej nie jest. Udalo mi sie zalatwic kolejne moje sprawy, choc czesc z nich no i sprawy mojej mam.
W takich sytuacjach trzeba miec kontakt z ludzmi wiec mam na ile to mozliwe. Bulinko, to bardzo dobrze, ze sie o depresji, zaburzeniach lekowych, fobiach duzo mowi.. To jest ogromne cierpienie, a to wszystko daje sie leczyc.
Sorki, ze o sobie tylko pisuje. Dopinguje Was jednak we wszystkim i wspieram duchowo.
Pozdrawiam serdecznie wszystkie netki!
72 988 2024-03-07 18:40:33 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-07 18:42:07)
Hej , hej,
Dziś prawie już popadałam w rozpacz i pojechałam prywatnie do specjalisty chorób zakaźnych, na wejściu powiedziała mi jedno : "łupież różowy Giberta, ty możesz mieć go już od jakiegoś czasu, tylko nie zauważyłaś, masz osłabiony organizm, wykończony, niespaniem i stresem po śmierci mamy" mam nakaz wypoczynku, snu, zmiany diety, unikać kąpieli i pocenia się, bo to wszystko pogarsza sprawę i tylko dłużej się goi. Dostałam skierowanie do sanatorium na już, zastanawiam się, teraz mi nie pasuje...
Szczęście w nieszczęściu to że mnie nie swędzi.
Kubeczku pisz pisz wypracowania do nas
ściskam Cię
72 989 2024-03-07 19:31:35
Witam wieczorkiem!
Wróciłam z młodą od lekarza i dalej asertin. Nie rozumiem tej lekarki. Co wizyta, to inna osoba. Raz chce Jej zabrać ten lek, a raz zapisuje bez problemu, a wręcz wciska. Kobieta po 70-tce.Czas na emeryturę. Tak też ma być, bo w kwietniu ostatnia wizyta i przekazuje komuś pacjentów. Mam nadzieję, że ktoś mądry będzie następcą. Dziś wogóle tak się zachowała w stosunku do mamy malego pacjenta, że wszyscy byli w szoku.
Dziewczyny tulę wszystkich chorych na ciele i duszy.
72 990 2024-03-08 08:34:44 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2024-03-08 08:56:43)
HEYka DZIEWUSZKI
https://usagif.com/wp-content/uploads/g … fee-12.gif

>>>>>
Taja jesteś na podglądzie hi hi
Kamoa ojjj sprawdź badaniami czy to nie jest jakiś "grzyb"
Boguś miał coś podobnego - po badaniach na wszystko - ma jakiś antybiotyk , na który "idzie" i jest lepiej ...
wcześniej był prywatnie u dermatolog - przepisała mu jakieś maści - po których się to jaziło
Bulinka takie lekarki starsze powinny iść na emeryturkę a nie trzymać się mocno stołka
Kubek przespane noce są najważniejsze .. echhh ta depresja wrrr
a tak z innej beczki
pytam te Mychy co mają małe zużycie i są w Tauronie
słyszałyście o przepisywaniu umowy na prąd - odnośnie odmrożenia cen od lipca
ja płacę małe rachunki za prąd
do tej pory miałam 60 zeta a od lipca mam prognozowane na 90 zeta
ponoć przepisuje się umowę na jakąś G3 ??????? by rachunki nie wzrosły
pytałam faceta co odpisuje prąd - mówił ,że w moim wypadku to NIE trzeba
a jednak jest wzrost
MOJE DZIEWCZYNY już są w domku
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE BEZ WYLICZANKI
72 991 2024-03-08 08:44:31
Czołem Babeczki
U mnie ostatnio trochę nudnawo.
Pogoda w kratkę, więc jak jest ładnie, to korzystam i chodzę. Jak brzydko, to kisnę w domu.
Za tydzień, w sobotę już jadę do domu.
Tym razem będę krócej, bo tylko trzy tygodnie. Tak znów mi się poukładały różne terminy.
BaChasiu-- ja w tych taryfach, umowach nie orientuję się.
Też dostałam (w zeszłym roku, przed końcem trwania umowy) ofertę na przepisanie na inną.
Byłam w punkcie Taurona i też mi kobieta powiedziała, że to nie ma sensu.
Nie wiem, czy oni tacy chętni, żeby pójść na rękę klientowi i zostawić rachunki bez podwyżki, mimo że wszystko drożeje.
Dobrego dnia Babeczki

72 992 2024-03-08 08:50:06
Misty witaj
ano właśnie - to samo mi mówił ten facet
odpisujący liczniki
72 993 2024-03-08 08:58:36
kurdelebele
wstawiam inną kawkę
przyjemnego dnia ![]()
72 994 2024-03-08 10:07:10 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-03-08 10:10:51)
Cześć,
Ależ cwany kocik, kawki mu się chce ![]()
Basiu też jestem w Tauronie, ta umowa chyba jest dla tych którzy przekraczają ileś tam więcej KW, ja płacę 270-300 zł miesięcznie, i dlatego już w tamtym roku pisałam inną umowę, i mam teraz zamrożone, dalszy sąsiad płaci ok. 60-70 zł i nie musiał nic wypisywać, zobaczymy jak umowa wygaśnie ile mi doliczą więcej.
72 995 2024-03-08 10:53:53
Witajcie
U mnie dzisiaj słoneczko, ale jeszcze zimno.
Ale ja I tak nie wychodzę dzisiaj z domu, bo leżę w łóżku: ![]()
Masakra, wczoraj wieczorem wstałam z fotela i coś mnie zabolało w krzyżu, a z każdym krokiem bolało coraz bardziej, ból promieniuje mi od kręgosłupa na prawą stronę ![]()
Mam żel do smarowania, mam tabletki przeciwzapalne i przeciwbólowe, więc smaruję, łykam i leżę, żeby to wygrzać.
To tzw postrzał, inaczej lumbago, łapało mnie to co jakiś czas, ale ostatnio kilka lat temu.
BaChasiu cieszę się, że Matyśka wraca do domku ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEGO PIĄTKU ŻYCZĘ