Dzien dobry,
z kawusią dosiadam.
I dzielę się moją radością - mam chatkę
![]()
Umowa jeszcze nie podpisana, ale to wydaje się formalność.
Na wirtualną parapetówke zaproszę Was jak będę już miała klucze w ręku.
Ależ się cieszę.

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 1 117 1 118 1 119 1 120 1 121 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dzien dobry,
z kawusią dosiadam.
I dzielę się moją radością - mam chatkę
![]()
Umowa jeszcze nie podpisana, ale to wydaje się formalność.
Na wirtualną parapetówke zaproszę Was jak będę już miała klucze w ręku.
Ależ się cieszę.

Podobne tematy
Witam!
To będziemy miały imprezkę u Soni! Fajnie, że wreszcie bedziesz na swoim.
Ja wrocilam ze sprzątania w kościele. U nas jest sprzątanie po kolei wsiami co dwa tygodnie. Teraz jest co tydzień bo jest wymoeniana posadzka. Były nas 4 osoby i półtorej godziny roboty. Teraz mam luz do 17-stej, bo wtedy jadę na dyżur przy wnukach. Córka idzie na imprezkę, a dzieciaki chore więc nie mogą iść. Pobawię się z Nimi chwilę, a potem położę spać. Ciekawe, czy mi się uda. Jak młodszy będzie płakać, to będzie się bawić aż padnie. Mnie też dopadło przeziębienie, więc będziemy się uzupełniać.
Pochmurny dzień dzisiaj i zimno ![]()
A mi niby wszystko przeszło, ale pojawił się męczący, suchy kaszel, pół nocy przez to nie spałam.
Zbyszek poszedł na zakupy i do apteki po jakiś syrop dla mnie.
Teraz jest najgorszy czas na wirusówki, lepiej byłoby, gdyby był mrozik.
A ja jestem załamana, bo wczoraj mój ortopeda, kiedy zobaczył mojego rentgena kolan, złapał się za głowę, oba do endoprotezy.
Ja sobie tego nie wyobrażam, na razie chcę odpocząć po tamtych operacjach, a co będzie dalej...nie wiem ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

Markadia co Ty masz za chorobę? Nie zakodowałam, a u mnie też tak stawy wysiadają.
Bulinko to choroba zwyrodnieniowa stawów, tzw artroza.
Wszystkie stawy wysiadają, głównie biodra i kolana, bo to one są najbardziej obciążone.
Ale mnie bolą też czasem stawy w nadgarstkach, czasem ramię mi wysiądzie, muszę wtedy smarować żelami ![]()
Miałam robione dwukrotnie badania, na RZS, dnę moczanową, jest też łuszczycowe zapalenie stawów, ale wykluczono u mnie te choroby.
Po prostu stawy ulegają stopniowej degradacji, a przyczyna nie jest dokładnie znana ![]()
A ja mam pytanko do Ciebie, czy Ty masz kartę parkingową?
Markadia niebmam wctej chwili kartey parkingowej. Miałam, ale zaostrzyli przepisy i nie dostałam. Z tym, że w tym roku mam komisję. Znów będę się starała, ale wątpię, czy dostanę.
Witam sobotnio!
Chyba w całym kraju jest szaro i mokro a do tego jeszcze wiatr....bardziej jesiennie niż zimowo.
Sonia cieszę się wraz z Tobą. Własna, przytulna chatka to podstawa szczęścia.
Napisz coś więcej, to dom czy mieszkanie? jakieś szczegóły???
Markadia współczuję bardzo.
Myślę, że ten rok będziesz miała spokojny, odpoczniesz od szpitala, nacieszysz się tym, że lepiej Ci się chodzi.
Bo tak rok po roku operacje to faktycznie duże przeżycie i stres.
Dzwonił parę dni temu mój znajomy z czasów młodości (hi, hi, hi kiedy to było) ma złamanie kości uda podobnie jak mnie przytrafiło się parę lat temu.
Przejęty bardzo, obolały.....ja już trochę zapomniałam jak to było.
Bulinka miłego czasu z wnukami. Na to, że tak szybko ich uśpisz to bym nie liczyła ale jutro niedziela to najwyżej dłużej pośpisz.
Dziewczyny miłego popołudnia i wieczoru życzę!
Markadia niebmam wctej chwili kartey parkingowej. Miałam, ale zaostrzyli przepisy i nie dostałam. Z tym, że w tym roku mam komisję. Znów będę się starała, ale wątpię, czy dostanę.
Pytam o tą kartę parkingową, bo tak rozmawiałam z kimś wczoraj, na temat tych moich operacji kolan, jeśli w ogóle się na nie zdecyduję i wspominałam jak to ciężko o tych kulach, nawet autem, bo bywało, że nie było gdzie stanąć i stawała w takich miejscach, że trudno mi było z tymi kulami wsiadać i wysiadac i ta osoba zapytała, czemu nie załatwię sobie karty parkingowej.
No ale do tego trzeba mieć orzeczenie o stopniu minimum umiarkowanym, a ja obecnie nie mam wcale, bo się nie starałam ![]()
Dzięki Asterka! Właśnie padli. 22:30.
Markadia z tego co wiem, to karty parkingowe są dla ludzi o dwóch kulach, balkonikach i na wózkach.Takie były kryteria jak poprzednio stawałam na komisji.
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na wczesną kawcię

Asterka - pogoda zwariowała przed chwilą była ulewa
Sonia brawo TY
w końcu będziesz mieć spokój
Markadia schorowana jesteś i to bardzo
Bulinka masz fajną metodę na wnuczków ... w końcu padli
pozdrawiam WSZYSTKIE ![]()
dzien dobry, z kawusią
Bachasia wczesne dzien dobry ![]()
Bulinko, widziałam gdzies na fb mi fotka mykneła z Twoimi wnukami, ten młodszy to juz całkiem duzy
Asterko domek nad rzeką, szeregowka z patio. Widok będe miała na rzekę z sypialni z i chyba z dziennego pokoju-hihi, nie wiem, muszę sprawdzic. To ta sama rzeka, gdzie z Lusią chodzę na spacery. Wyjątkowa rzeka, poniewaz jest tuz przy ujsciu do morza, wiec ma swoje odpływy i przypływy. Teraz w szlafroku i kaloszach
W tej rzece mozna łowić...w czasie przypływu biorą dwa rodzaje ryb, jeden z nich to rekin , mały, ale rekin
jadłam ostatnio, przepyszne mięsko. Także zawsze jakby co.
Witam!!
Dopiero kawkę piję. Światło wczoraj zgasiłam o pierwszej. Myślę, pośpię dłużej, a tu siódma i pobudka. Próbowałam jeszcze zasnąć i nic.
Bachasiu sposób dla babci dobry, bo mniejszego jak kładłam, to płakał, więc nie chciałam Mu traumy fundować. Jak napisałam, że padli, to okazało się, że za chwilę starszy wstał i pyta, czy może się lego pobawić. Na szczęście matka wróciła po 23-ej i stwierdziła, że jeszcze z mężem nie może iść na nocną imprezę.
Soniu z tego co piszesz, to extra miejscówkę masz. Ja bym tam chętnie wakacje spędziła, a Ty będziesz mieszkać.
Miłej niedzieli Wam wszystkim życzę. Ja oprócz obiadu, chyba papierkową robotą się zajmę.
Niedzielne dzień dobry!
Bulinka ja teraz przysiadam z poranną kawą, lubię wypić ją na spokojnie, bez pośpiechu.
Tak czułam, że ukochane wnusie dadzą Ci w kość. Takie jest życie i nic nie poradzimy.
Bachasia oczywiście to poranny kawowy ptaszek! Każdy ma inne zwyczaje.
Miło, że zapraszasz nas codziennie na kawę, taki sympatyczny zwyczaj.
Prognozy ostrzegały przed zawirowaniami w pogodzie, ja na szczęście mieszkam w środkowej części kraju gdzie pogoda raczej umiarkowana.
Sonia niech Ci się super mieszka:)
Dziewczyny, spokojnego dnia życzę!
Czołem Babeczki
No, u mnie pogoda się zepsuła. Pada deszcz, a wczoraj wiał dodatkowo taki przenikliwy wiatr.
Na termometrze niby +10 stopni, ale odczuwalna dużo niższa.
Ja wczoraj miałam wychodne.
Pojechałam do miasta na pół dnia.
Pochodziłam, pozwiedzałam.
Akurat trafiłam na paradę karnawałową.
Soniu-- gratuluję chatki ![]()
Oby się dobrze mieszkało.
Kurcze tak tęsknię już za wiosną. Jak słyszę ten wiatr za oknem, to humor mi się psuje. Nawet nie wyglądam, żeby depresji nie dostać.
U mnie słoneczko świeci, a ja niestety ale z tym kaszlem, po nieprzespanej nocy, jestem wykończona ![]()
Bulinko no ja po operacji chodzikam o balkoniku, potem o kulach, jak zrobię kolana, też będę tak chodziła, ale tylko przez jakiś czas, więc szans na tą kartę parkingową raczej nie mam ![]()
I tak jest ze wszystkim, kiedy miałam orzeczenie i legitymację osoby niepełnosprawnej, w ogóle z niej nie korzystałam, bo nie było po co ![]()
BaChasiu a no jestem schorowana, chociaż teraz kiedy chodzę już lepiej, tego nie widać.
Ale o tym, z czym się zmagam, to tylko ja wiem ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
Cześć Wszystkim, dosiadam do Bachasi kawy ![]()
Soniu
ano ogarniam dzień po dniu co tam da radę.
Trzymam kciuki za chatkę ![]()
Zastanawiałam się, a może u Lusi to też reakcja alergiczna na pchełki? Mam kotkę, która reaguje skórnie
Za kilka dni syncio zacznie ferie, w szkole sobie radzi, co mnie cieszy.
Młodsza córa dostała info od pracodawcy, że nie przedłuży jej umowy, ma dwa miesiące, żeby czegoś poszukać.. Będzie ją polecał, może jej to pomoże.
Starsza córa była przez kilka dni w domu..ehhh, strasznie mi jej brakuje.
Bulinko
również u tęsknotą wypatruję wiosny..
Witajcie
Markadia> zastanawiam sie czy na pewno zrobiono Ci wszystkie badania i czy nie przeoczono czegoś, bo samo zwyrodnienie musi mieć przyczynę. Ja na Twoim miejscu prosiłabym o ponowne badania i doczytałabym w necie czy to na pewno wszystkie niezbędne do diagnozy? Bo np. na grupie wsparcia na fb czasem babeczki piszą, że zrobiono im wszystkie badania i ponoć nie mają rzs, a gdy dopytane "jakie to badania", to sie okazuje, że nie ma wśród nich tych najważniejszych, kluczowych badań do diagnozy. Ja sama byłam źle zdiagnozowana w 2015 roku i niepotrzebnie zaufałam lekarce i bezrefleksyjnie sie męczyłam tyle lat, a choroba postępowała. Bo wiesz... same operacje to tylko usuwanie konsekwencji zwyrodnienia, a ono będzie postępować dopóki nie znajdziesz przyczyny i nie zaczniesz się leczyć.
Wszystkie wpisy przeczytałam, każdej z osobna przesyłam pozdrowienia i udanego nowego tygodnia.
Taja nie wiem jakie miałm te badania, ale skierowanie na nie miałam od dwóch różnych lekarzy, w różnych labolatoriach, w różnym czasie.
Nie wszystkie choroby stawów, muszą mieć związek z RZS, u mnie stwierdzono Artrozę
Artroza to choroba zwyrodnieniowa, która atakuje stawy. Niszczy ona głównie chrząstki stawowe. Doprowadza do pojawienia się zmian w samej budowie tkanki kostnej, w wyniku czego powstają osteofity, są to wyrośle kostne, które sprawiają, że stawy mają ograniczoną ruchomość.
U mnie te bóle stawów, nie mają podłoża zapalnego, jak ma to miejsce w przypadku RZS, nie mam też żadnych podstawowych objawów RZS.
Zresztą poczytaj sobie, to może Ci przybliży chrobę, z którą ja się zmagam, masz tu też podane przyczyny tej choroby:
https://www.mp.pl/pacjent/reumatologia/ … ow-artroza
Dodam jeszcze, ze przy artrozię, ból pojawa się przy ruchu, w spoczynku nie boli, natomiast w RZS stawy są obolałe niezależnie od ruchu.
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na kawusię poniedziałkową

wczoraj popołudniu do wieczora byłam u Matyldzi - MOI pojechali do siostry synowej
bawiłam się z nią w "starego niedźwiedzia " goniłam ją
"jestem córka mamy i taty " radośnie oznajmiała
przyjechał syn - ojjj jak się do niego wtuliła uciekając i mówi : jestem Twoją córką
o ! jakie to było słodkie
synowa mnie odwiozła
Pozdrawiam WSZYSTKIE bez wyliczanki ![]()
Dzien dobry,
z kawusią
Mamuska
to Twoja młodsza córcia juz pracuje ?
Piszesz, ze reakcja na pchły, hmy ...tak słyszałam o talich przypadkach . Póki co jest dobrze na sterydach, swiąd ustąpił, leczenie z pasozytów tez idzie dobrze. Kolejne dwa tygodnie sie okaze, czy gdy odstawie sterydy, wróci swiad.
Mam ogromnie intensywny czas.Fizycznie zmeczenie mega.
Dzisiaj odpoczywam , w dokumentach.
Witam!
Muszę w domu poczytać. To co mówisz Markadia jest ciekawe. Ja jak siedzę to zazwyczaj mnie nie boli, no chyba, że źle ułożona ręka, czy noga.
Przeziębienie jeszcze mnie trzyma, ale nie jest jakieś mocne. Brałam dwa dni gripex, ale przeszlam spowrotem na rutinoscorbin i czasem jak mnie drapie w gardle, to tabletka do ssania i tyle.
U mnie pochmurno I wieje silne wiatrzysko, co mnie denerwuje, bo nie cierpię wiatrów ![]()
Bulinko no bo przy artrozie boli tylko podczas ruchu, przez to, że jest zniszczona chrząstka, która chroni kości, w czasie ruchu następuje tarcie, stąd ból ![]()
Ja kiedy siedzę czy leżę, też mnie nic nie boli, czuję się wtedy zupełnie zdrowa.
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEGO PONIEDZIAŁKU
Cześć dziewczyny!
U mnie deszczowo i wietrznie i tak ma być cały tydzień. Przykre ale nic nie poradzimy.
Markadia poczytałam o tej artrozie, paskudne choróbsko.
Przy okazji załapałam, że bliska znajoma ma ten problem bo ma mocno zniekształcone palce u rąk i nóg i też dokucza jej ból kolan i kręgosłupa.
Parę lat temu miała na te bolące kolana terapię komórkami macierzystymi i trochę pomogło.
Przy tej deszczowej pogodzie znowu jest wysyp przeziębień, infekcji i różnych problemów ze zdrowiem.
Bachasiu miałaś miły czas z wnusią, naładowałaś akumulatory radością i optymizmem.
Pocieszające, że coraz bliżej wiosna.
Dziewczyny, ciepełka i spokoju na popołudnie i wieczór życzę!
Cześć.
Markadia> dziękuje za przybliżenie tematu, oczywiście poczytam sobie. I masz racje, że przy RZS ból jest stale, niezależnie od ruchu co jest wynikiem własnie stanu zapalnego. A w spoczynku występuje dodatkowo sztywność stawów.
Soniu> odpoczywasz w dokumentach czyli odpoczywasz fizycznie, bo psychicznie pewnie sie musisz skupić nad tymi papierami
Bacha> słodkie te maluchy....
Asterka> wykrzywione, zniekształcone palce mogą wskazywać na RZS. U mnie zniekształcają się palce u nóg, dlatego mam taki problem z butami
Bulinko> poczytaj i działaj, bo im wcześniej się człowiek zacznie leczyć tym lepiej.
Każdej z osobna życzę miłego popołudnia.
Taja masz rację, puchnące i wykrzywione palce u rąk i nóg to jeden z objawów RZS.
Przy artrozie tego nie ma, stawy wyglądają normalnie, tylko przy ruchu bolą i trzeszczą ,, czasem coś przeskakuje, szczegolnie w kolanach i nadgarstkach ![]()
I to m.in odróżnia artrozę od RZS.
Asterko to co piszesz o Twojej znajomej wskazuje raczej na RZS nie na artrozę ![]()
Jest jeszcze coś takiego, jak łuszczycowe zap.stawòw, ale wtedy są też objawy skórne i DNA moczanowa, w której kryształki kwasu moczowego, odkładają się w stawach i je niszczą, ale wtedy są też objawy że strony ukl moczowego.
Moj znajomy na to choruje ![]()
Więc tak naprawdę ta moja artroza, jest jeszcze najłagodniejszą spośród tych schorzeń, bo objawy właściwie ograniczają się tylko do samych stawów.
Czołem Babeczki
Tak czytam o tych Waszych stawowych problemach i przypomniało mi się, że lata temu moja koleżanka też zachorowała na RZS, tyle że używała nazwy gościec, więc nie zajarzyłam od razu.
Wtedy, jakieś 15 (a może i więcej) lat temu poddała się jakiemuś eksperymentalnemu leczeniu.
Był to program dla osób starszych, nie pamiętam, jak ona (30 latka) się na niego załapała.
Trwało to dłuższy czas, ale choroba ustąpiła całkowicie, a miała już poważne problemy.
Do dziś nie ma żadnego nawrotu.
Tak mi się przypomniało.
Doberek DZIEWUSZKI
zapraszam na kawkę
poczytałam z zainteresowaniem o tych chorobach stawowo-kostnych ...
Taja - Asterka Matyśka jest teraz w najfajniejszym wieku
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Witam!
My tutaj jak lekarze. Wiek i doświadczenie robi swoje. Dziwić się, że jak poszłam ze skierowaniem na turnus, to lekarz zapytał "co pani wpisać". Muszę zrobić notatki jak pójdę z wnioskiem na komisję lekarską hi... hi....
Dzien dobry,
z kawusią dosiadam.
U mnie juz zonkile lada chwila się rozwiną w ogródku. Niebywałe, bo to początek lutego zaledwie.
Dotknęłąm wczoraj temtu - radykalne wybaczanie. I natknełam sie na ksiązkę pod tym samym tytułem, czytałyscie moze?
Jest tez podkast, Instytutu Metody Colia Tipinga Radykalne Wybaczanie.
Dobrego dnia
Czołem Babeczki
Bulinko-- ja już od pewnego czasu chodzę do lekarzy z karteczką, na ktorej mam zapisane pytania ![]()
Nieraz ci lekarze tak gonią z czasem, że dopiero po wyjściu z gabinetu coś się przypomni.
U mnie już krokusy w pełni rozkwitu:

Pochmurno dzisiaj, a mi już bardzo tęskno do wiosny.
Jeszcze trochę i będę robila sadzonki z pekargoni a zaraz po nich siała pomidorki koktajlowe do pojemniczków.
Mysti to niebywałe, że Twoja koleżanka wzięła udział w eksperymencie dawno już temu i ją wyleczyli, bo RZS jest uznana za chorobę nieuleczalną.
Jeśli więc wtedy eksperyment się powiódł, dlaczego nie stosuję się tej metody leczenia obecnie ![]()
Bulinko to Ty nie masz jeszcze postawionej diagnozy, jeśli chodzi o Twoje dolegliwości stawowe?
BaChasiu nasze wnusie są w podobnym wieku, fajny jest to wiek ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
Witam serdecznie!
U mnie wiatr silny wieje i przez to jest przenikliwy ziąb.
Zajęłam się więc sprawami księgowymi, przygotowałam dokumenty na popołudniowe spotkanie na zoomie, porobiłam przelewy prywatne i służbowe.
Ta szara i wietrzna pogoda jest zniechęcająca, czekam z utęsknieniem na słońce i wiosnę.
Wśród znajomych wysyp chorób; zapalenie oskrzeli i in. tego typu. Chyba ta pogoda też ma na to wpływ.
Ja nadal walczę z aktualizacją konta w moim banku.
Już to robiłam kilka razy, przeszło do końca, podziękowali a jak się loguję na swoim koncie to znowu ten głupi napis mi się pokazuje, żeby zaktualizować bo jak nie to
po 24.02 nie będę miała dostępu do konta.
Rozmawiałam na ten temat w banku, mamy napisać reklamację do centrali.
Wyraźnie jest jakiś błąd w programie ale, że na mnie trafiło to już trudno mi pojąć.
Życie jest jednak skomplikowane!!!
Dziewczyny, pozdrawiam i dobrego dnia życzę:)
Soniu nie zajmowałam się tym tematem. Myślę, że pewnie ciekawe to jest.
Markadia nie starałam się jeszcze o diagnozę. Dotąd myślałam, że to raczej powód wypadku.
Misti chyba ja też z karteczką pójdę.
Asterka ja bym chyba się wkurzyła i zlikwidował konto
Bulinko no jak to, musisz mieć jakąś przyczynę napisaną na skierowaniu na operację.
Czy tam pisze Koksatroza, albo Coxatroza?
Jeśli tak, to jest to artroza stawu biodrowego, gonadotroza-stawu kolanowego.
Artroza to nazwa ogólna schorzenia.
Cześć.
U nas jeszcze wiosny nie widać poza baziami i ćwierkającymi wróbelkami
Mysti> tez mnie bardzo zadziwiło, że przez 15 lat nie ma objawów i ciekawi mnie co to był za eksperyment.
Soniu> tematu nie przerabiałam, ale moze z ciekawości zerknę.
Markadia> w RZS może być coś takiego jak remisja choroby. Ja marzę o tym by być wolna od choroby choćby na kilka lat, ale nie wiem czy marzenie się spełni bo mam bardzo wysokie przeciwciała, 100 razy większe niż norma
A to oznacza, że moja postać choroby jest agresywna i trudno moze być o choćby czasową remisje.
Twoja artroza najłagodniejsza objawowo, ale chyba szybciej niszczy stawy i kości?
Fakt, że przy łuszczycowym zap.skóry też zniekształcają sie palce, ale w inny sposób niż przy rzs. I są ponoć przypadki choroby, że nie ma objawów na skórze... tak mówiła mi reumatolog.
Bulinko> koniecznie z karteczką, ja też z takową chodzę
Zauważ, że wypadek mógł sie przyczynić do jakiejś choroby. Weź mnie na ten przykład. RZS jest w większości przypadków ponoć chorobą genetyczną, ale nie było w rodzinie nikogo kto by miał jakąś reumatyczną chorobę, ani po stronie matki ani ojca. Nie wiem.... może ktoś miał ale nie wykrytą ale wtenczas ktoś by pamiętał np. powykrzywiane palce. Z kolei ja ponad 20 lat temu miałam borelioze, przechodzoną i wykrytą dopiero po 8 latach po ukąszeniu kleszcza. To ona prawdopodobnie mogła przyczynić sie do osłabienia stawów na tyle, że silny stres jaki miałam w domu alkoholickim mógł tę chorobę spowodować. Tak więc muszą być czynniki sprzyjające do rozwoju choroby. Może więc u Ciebie takim czynnikiem był wypadek.
Asterko> trafne podsumowanie dnia "Życie jest jednak skomplikowane!!!"
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam i miłego popołudnia każdej z osobna.
U mnie cały czas jest mowa o zwyrodnieniu stawów.
Bulinko no to masz to samo co ja.
Choroba zwyrodnieniowa stawów ![]()
Taja wierzę Ci, że marzysz o tym, żeby chociaż na jakiś czas, nastąpiła u Ciebie remisja
Witajcie DZIEWUSZKI
Misty urocze te krokusiki
przed nami wiosna i to człowieka cieszy
Asterka ludzie chorują na potęgę ...
Sonia początek lutego i przyroda się budzi nie jest to normalne
Markadia - Taja - Bulinka buziaczki
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
Witam!
Bachasiu masz rację, że nie jest to normalne, że jest tak ciepło. Gdyby jeszcze tak było przez cały czas, to chyba ok., Jednak słyszałam, że w marcu zapowiadają zimę, a to już źle.
Mój cały tydzień spędzam praktycznie z wnukami. Wczoraj byłam z Nimi u lekarza po nowe leki, bo się nie poprawia. Potem starszy mówi, że jest głodny na frytki, bo zobaczył Macdonalda. Na 15-stą był lekarz, a wróciliśmy o 18-stej.Dziś córka jedzie na zebranie do przedszkola, a jutro pieczemy razem pączki.
Dzieci codziennie rozmawiają z ojcem na mesenger. Zięć mówi do starszego, że babcia często u Was teraz jest. Wnusiu na to "Tak... taty nievma, babcia jest."
U mnie pochmurno i wieje silne wiatrzysko, strach z domu wychodzić, bo głowę chce urwać ![]()
Bulinko fajnie masz z tymi wnukami, bo mieszkacie blisko siebie, więc macie częsty kontakt.
Ja z moimi widuję się tak mniej więcej raz w miesącu, ale mamy prawie codzienne rozmowy na czacie ![]()
Kamoa coś się nie pokazuje, mogłaby napisać, jak się trzyma i co u niej słychać ![]()
Odezwij się kochana....
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

Witam serdecznie!
U mnie kolejny wietrzny i deszczowy dzień a nastrój mniej więcej taki jak pogoda.
Kolejne osoby wśród znajomych chore, dowiedziałam się dziś o odejściu znajomej.
Schorowana była bardzo ale żal jest.
Żeby nie myśleć o smutkach biorę się za prace księgowe.
Bulinko konto bankowe muszę mieć więc likwidacja nie wchodzi w grę, jeśli już to przeniesienie do innego banku.
Może jednak uda mi się rozgryźć ten problem; ja zbyt łatwo się nie poddaję.
Dobrego dnia wszystkim życzę!
HEYka DZIEWUSZKI

>>>>
Asterka - Bulinka - Markadia i pozostałe Mychy pozdrawiam
Kamoa - odezwij się ...
Witam!
Smacznego pączka dziś wszystkim życzę!
Pieczecie dziewczyny, czy kupujecie?
Dzien dobry z kawusią numer 3 dosiadam.
Tłusty czwartek, trudno od dobre pączki tu gdzie jestem. wieć może eklerki dzisiaj.
I zaczynam project przeprowadzka.
Kamoa jestem myslami
Asterko ja bym zmieniła bank.
dobrego i smacznego dnia łasuchom ![]()
Mój mąż już wczoraj wieczorem poszedł po pączki, przyniósł 12 sztuk, takie jak lubię, z cukrem pudrem i z dużą ilością nadzienia.
Ale dzisiaj przyjeżdża córka, więc damy jakoś radę, ja już zjadłam dwa ![]()
A jakby było mało, to doniosłam Wam pączków:
Dzięki dziewczyny za pączki. Ja właśnie wróciłam z pracy. Wstawilam rosół wczorajszy, zeby zaklepać pomidorówkę i jadę do córki piec pączki. Ciasto już u Niej rośnie.
Zapoznajmy się, mam na imię Julia, znajdź mnie tutaj beacons.ai/adultlovin
Hej, hej.
Bulinko> kiedyś piekłam a w zasadzie smażyłam pączki i chrusty. W zeszłym roku zrobiłam tylko chrusty w pierwszą sobote przypadającą po czwartku. W tym roku chyba nic nie zrobie.... szkoda moich zbolałych palców
Ja i tak słodkiego dużo nie jem, a więc co ja sama tam tego zjem... po jednym pączku moze a narobie sie jak głupia
Atak więc rodzina kupi sobie po pączku i tyle
Pozostałe wszystkie Netki pozdrawiam pięknie, i wpieram duchowo tych co tego potrzebują. Dobrego popołudnia przy kawce i pączuciu ![]()
Czołem Babeczki
I u mnie pogoda paskudna.
Leje cały czas, od wtorkowego popołudnia.
Siedzę w domu i się nudzę.
Nawet po pączki nie wyszłam. Jak sobie pomyślę, że w tym deszczu miałabym schodzić z tej góry (ślisko, bo stromo), a potem jeszcze wchodzić, to mi się odechciewa ![]()
Zdarzyło mi się piec (smażyć) pączki, czy faworki, a tak, jak Taja pisze- zje się po jednym i koniec, a po pierwsze roboty kupa, po drugie- szkoda tego, co zostaje.
Co innego, jak chętnych domowników jest sporo, to z przyjemnością się to robi.
Pamiętacie "kurnik" z grami online?
Przypomniała mi znajoma i z nudów tłukę "literaki" ![]()
Witam serdecznie wieczorową porą.
Dziś miałam przerwę w dostępie do internetu, teraz już działa.
Znajomy udzielił mi telefonicznie instrukcji i zadziałało.
Jeśli chodzi o pogodę to dziś obyło się bez deszczu.
Serdecznie pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.
Dziewczyny, a wiecie, że pączki można mrozić? My zrobiłyśmy sporo, i córka włożyła do zamrażalnika. Poczęstuje męża jak wróci z Niemiec.
Misti ja gram w chińczyka online zz całym światem.
HEY DZIEWUSZKI

Bulinka pączki czy faworki pieką te Mychy co mają dużą rodzinę
jestem łasuch i wszamałam 3
no i znowu mamy piątek ależ te dni lecą jak szalone
dostałam rozliczenie za ogrzewanie - wodę itp za 23 rok - super mam ponad 600 nadpłaty ..
podzielników nie mamy - i nie grzeją na maksa - za to ciepełko lovciam to mieszkanko
Sonia "projekt przeprowadzka"
jak to fajnie brzmi
Markadia - Asterka - Misty - Taja pozdrawiam jak i pozostałe DZIEWUSZKI ![]()
Dzien dobry ![]()
z kawusią.
Oswiadczam, ze nie zjadłam ani jednego pączusia. Ale słodko tez miałam. ![]()
Mysti az sobie ta Twoja góre wyobraziłam. W Alpach jestes? ![]()
Bulinko słodkie te Twoje wnuki, a jak pomagali przy pączkach, migneła mi fotka na fb
Lusia juz dochodzi do siebie, apetyt jeszcze sporawy, ale skóra znaczna poprawa. I przestała sie drapać. Czyli nie alergia pokarmowa. A to dużo ułatwia.
Będę lodówkę kupować. Ktoś ostatno kupował Taja ? Napiszesz jaką kupiłas:) Mam ochote na grundik. 185 cm w tym 3 szuflady zamrazarki.
Bachasia project przeprowadzka to wyzwanie ...tym bardziej gdy odchodzę a ex zostaje.
Było tak zimno, ze zonkile chyba przemarzły w ogródku przed domem.
dobrego dnia, robie kolejna kawę i mykam ![]()
Bachasiu pieką pączki. Nie napiszę ile napiekli, bo wstyd, ale zapas jest w zamrażalce hi... hi...
Co do ciepła w mieszkaniu, to w tym roku Bachasou trudno powiedzieć, czy dobrze Ci grzeją, bo zima ciepła. U nas to wogóle masakra, bo jak nie napalisz, to zimno, a jak napalisz, to gorąco na najnizszej temperaturze jaka może być na piecu. Wegiel idzie i człowiek ma wrażenie, że to marnotrawstwo. Jednak nie narzekam broń Boże, bo nie muszę odśnieżać.
Dziś u nas postraszyło. Na samochodzie było ze 3 cm śniegu. Pojechaliśmy o czwartej do Konina, a tu nic nie było. To tylko 20 km różnicy.
Z piąteczku się oczywiście cieszę. Do domu muszę wracać bocznymi drogami, bo naszą krajowkę blokują tolnicy.
Witam serdecznie!
Ależ niespodzianka! Znowu za oknem biało i to sporo tego śniegu sypnęło.
Wczorajszy dzień miałam pełen niespodzianek; było kolejne podejście w sprawie bankowej.
Sympatyczna pracownica banku wysłała reklamację do Centrali.
Niespodziewanie padł mi laptop ale już mam sprawę zdiagnozowaną, trzeba wymienić baterię.
Pod wieczór zadzwoniła siostra z informacją, że mały Kubuś będzie miał siostrzyczkę a nie braciszka.
Już rodzina oswoiła się z myślą, że to będzie drugi chłopiec a przy wczorajszym badaniu lekarka powiedziała, że na pewno dziewczynka.
Takie niespodzianki!?!?
Bachasiu dziękuję za poranną kawę.
Lecą te dni jak szalone. trudno nadążyć.
Tą nadpłatę to masz naprawdę dużą, ja też w styczniu dostałam rozliczenie ale nadpłaty było niecałe 150 zł.
Markadia pochwal się jak minęło spotkanie z wnusiami.
Sonia życzę aby przeprowadzka udała się bez utrudnień.
Ja lodówkę kupowałam parę lat temu, mam Amicę, też ma trzy szuflady zamrażarki.
Raczej jestem zadowolona ale ja nie jestem w grupie tych nadmiernie wymagających, skoro działa to jest dobrze.
Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień minie spokojnie i tego również Wam życzę!
U mnie pogoda bardzo zmienna, wczoraj padał deszcz, a dzisiaj rano biało ![]()
Bulinko może u Ciebie jest ciepła ta zima, bo u mnie w tym roku, były duże mrozy, bardzo mało słońca, sporo śniegu, ja caly czas chodzę w tej grubszej kurtce i czapce, więc nie zaliczam tej. zimy do tych cieplejszych ![]()
Asterko ale ja widziałam się z wnuczkami ostatnio 25 stycznia, i wtedy napisałam o tej wizycie.
Nie wiem o czym miałabym teraz napisać?
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
Czołem Babeczki
Naprawdę jest u Was śnieg?
U mnie dziś przerwa w deszczu.
Soniu-- nie, nie jestem w Alpach
Jestem otoczona winnymi wzgórzami nad Menem, który płynie sobie w dole.
Co do lodówki- ja kupowałam dwa lata temu, mam Indesit- była w promocji.
Polecane są Samsungi, Gorenje, ale płaci się dodatkowo za markę.
Poprzednią miałam Beko i też byłam bardzo zadowolona.
W obu przypadkach miałam dwudrzwiową tzn. chłodziarka i zamrażarka z trzema szufladami.
W tej Beko jedna szuflada była do takiego szybkiego zamrażania.
Na co zwrócić uwagę?- przede wszystkim, jakie masz wymagania.
Są lodówki z kostkarką lodu, z przyłączem wody pitnej itp itd
Jeśli robisz zapasy jedzenia, przydaje się w komorze chłodziarki szuflada typu 0 stopni- utrzymuje dłużej świeżość produktów bez zamrażania.
Warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób oddaje ciepło- na boki, czy tyłem, wtedy właśnie tam musisz zapewnić przestrzeń do tego.
Te, które oddają tyłem mają tam tę spiralę odkrytą (ja mam taką).
No i , osobiście, nie polecam lodówki do zabudowy- modele ciągle się zmieniają i czasem są różnice centymetrów, wtedy robi się problem przy ewentualnej wymianie.
Witajcie
U nas śnieżek prószy delikatnie i szału nie ma, ale zapowiadają deszcze w przyszłym tygodniu więc będzie chlapa-ciapa
Bulinko> ja bym nawet w zamrażalniku nie miała miejsca
Zawalony jest mięsem, warzywami/owocami, lodami itp. W ogóle podziwiam, że się Wam chciało robić tyle pączków
To jednak musi ktoś lubić, by tak robić heh.... dla mnie męczarnia
Soniu> ja kupowałam jakiś rok temu. Mam Samsunga. Przedtem miałam Indestit ale po kilku m-cach się popsuł. W ramach reklamacji wymieniłam na tego Samsunga z dopłatą. To wysoka i szeroka lodówka, no-frost, 3 komory zamrażalnika. Osobiście była dla mnie najważniejsza opcja no-frost, bo miałam dość rozmrażania.
Pozdrowionka dla kazdej z osobna, miłego weekendu.
Markadia jakoś tak mi się pomyślało, że do 12 pączków to spodziewacie się córki z rodzinką.
Wiesz miałam wczoraj taki galimatias, że jeszcze nie ochłonęłam i logiczne myślenie zaszwankowało.
Ale najważniejsze, że pączki były smaczne.
Miłego wieczoru wszystkim życzę!
Asterko pisząc o pączach i przyjeździe córki, myślałam o tej młodszej, z Katowic na weekend przyjechała ![]()
A tych pączków, to jeszcze na jutro mamy 4 sztuki, Bo12 pączków w 1 dzień, to dla naszej trójki za dużo, no ale mój mąż lubi wszystkiego za dużo kupować ![]()
Za to 14 lutego może zawita do mnie starsza córka, z wnusiami, może, o ile dzieci będą zdrowe, bo Lila z przedszkola co chwile coś przynosi ![]()
HEYka DZIEWUSZKI sobotnio

Markadia Matyśka też przynosi choroby z przedszkola
a Lilka nie zaraża Jagódki i Igorka ???
Asterka nadpłatę mam większą niż w tamtym roku o 100 zeta
i to mnie cieszy
Sonia eks nie próbuje Cię zatrzymać ?? czy może jeszcze bardziej jest złośliwy ???
Misty oglądam serial
"Doktor z Alpejskiej wioski " dla widoków górskich ... super
pewnie u Ciebie jest uroczo tam gdzie jesteś
widziałam gdzieś tam w necie pączka przyozdobionego złotem jadalnym za 100 zeta
częstowali ludzi na ulicy i pytali o zdanie - ogółem smak doopy nie urywał
z innej beczki - wczoraj pokazywali WOŚP i licytacje
podpicowane seicento z wypadku Szydłowej w moim mieście wylicytowano na 200 tysiaków szok!
Pozdrawiam pozostałe DZIEWUSZKI ![]()
Dzien dobry ![]()
z kawusią.
Jadę dzis do Liverpool, za tą rzekę
Przeprawa przez rzekę jest pod rzeką ...smiesznie no nie. Na ustawienia Helingerowskie. Za duzo mocnych, traumatycznych doswiadczen w moim zyciu. Chce się temu przyjrzec od stony historii mojego rodu.
Bachasia jest poprawnie, chociaz emocje są spore, napewno po mojej stronie.
Będe projektować malenkie patio przy moim domu. Tylko donice. Czy bez, czyli lilak do donicy sie nadaje? I myslałam o jasminie. Chce kwiatowo, pachnąco, jednym słowem słodko i uroczo.

Dobrego dnia
Witam dziewczyny sobotnio!
Za oknem słońce próbuje przebić się przez mgłę. Bardzo optymistyczna pogoda po ostatnich dniach.
Plany na dzisiaj mam bogate w pracę domową. Nie wiem jednak, czy wyjdzie, bo ostatnio leniwa się zrobiłam.
Soniu nie pomogę z roślinkami, ale takie patio na ukojenie nerwów będzie extra. Masz dobry pomysł.
Markadia jeszcze trochę i nasze wnuki przestaną chorować. Tylko cieplej się zrobi.
Co do pogody, to rzeczywiście u Ciebie ciągle zimno, bo bliżej gór. My mieliśmy taki ostry tydzień.
Bachasiu fajna taka nadpłata. Ja kiedyś teściowej zapłaciłam dwa razy za światło. Jakoś mi wyszło z pamieci. Fajnie było jak potem zamiast płacić mogłam kasę zostawić.
Taja ja mam ogromny zamrażalnik. Zawsze mam w Nim zapas. Szczerze, to próbuję z tego wyjść i nie mogę. Promocje zawsze mnie skuszą np. piersi po 9,99 zł.
Asterko pisząc poprzednio o tym kącie miałam na myśli przeniesienie. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez konta. Nawet gdyby przyjąć, że przyszłą emeryturę przynieść może listonosz, to jrachunki na pocztę nosić? Wolę jednak przelewy. Życzę, żeby już problem z kątem znikną.
Misti masz rację z tą lodówką,z tym ciepłem. Moja sciana za lodówką wygląda okropnie.
U mnie pięknie świeci słoneczko, co mnie cieszy, ale i tak nie czuję się najlepiej, bo się nie wyspałam ![]()
W ogóle ostatnio jakoś nie mam humoru, brakuje mi też energii, nic mi się nie chce, chyba dopadło mnie jakieś przesilenie ![]()
Bulinko z tym gromadzeniem zapasów, masz tak jak mój mąż, ciągle z nim o to walczę.
Zamrażarką, wszystkie 3 szuflady zawsze napchane po brzegi, ja nawet dokładnie nie ogarniam co tam jest.
Nie rozumiem takiego czegoś, przecież te promocje są co chwilę, a moim zdaniem, to jest niepotrzebne wydawanie pieniędzy, na coś, co zalega miesiącami w lodówce, żadna oszczędność ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
Strony Poprzednia 1 … 1 117 1 118 1 119 1 120 1 121 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026