Kochane! Tak jak mówię, jak będzie w miarę u mnie, chociaż kasiata teraz nie jestem, to przyjadę. Tylko te Katowice mnie przerażają samochodem. Zresztą są obskurne. No chyba, że przyjadę pociągiem. Szczerze, to wolałabym Pszczynę ze względu na to, że można tam coś zobaczyć. Pomyślałyście też kiedy? Ja bym zaproponowała weekend majowy.
72 476 2024-01-16 14:41:58
Podobne tematy
72 477 2024-01-16 15:14:32
HEY popołudniowo
u mnie pogoda w kratkę - teraz świeci słonko przed chwilą była śnieżyca
Misty ominęło Cię czekanie na fachurę ... czego osobiście nie cierpię mam czekać na kogoś wrr
to spotkanie odbędzie się albo i nie
czas pokaże
Bulinka jak się wybierzemy ??????
wielki znak zapytania
to w Rychwale na ulicy : Kwiatowej ( bardzo blisko tego Ryneczku
) będziemy nocować
to na bank dam Ci znać ...
Markadia - Asterka - Kamoa pozdrawiam jak i pozostałe Mychy
dziś do południa przyjechała po mnie synowa z Matyśką
podrzuciła NAS na parking
i pojechała zmienić opony na zimowe - nawet szybko to załatwiła
przywiozła mnie z powrotem - wysiadłam pod Netto zrobić sobie zakupy
kończąc płacenie - odzywa mi się telefon w plecaku od eksa ,żebym budziła syna ( spał u mnie po nocce )
miał go zawieźć do lekarza a telefonu nie odbiera - trudno
( ale Go zawiózł na czas
)
przełożyłam telefon do kurtki ...
jestem w sklepie warzywniczym - przy kasie i płacę
telefon od syna - gdzie jestem ,żeby mnie przywieźć
po drodze wstąpiłam do mojego małego Lewiatanka
wchodzę do klatki obładowana
znowu telefon od syna nosz w mordę jeża
macie tak ,że w najmniej dogodnym momencie ktoś dzwoni ??
72 478 2024-01-16 15:42:04 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-16 16:21:59)
A ja już pisałam wielokrotnie, mnie najbardziej pasuje Pszczyna, albo Katowice.
Do Pszczyny mam pół godziny autem, może mnie podrzucić córka, do Katowic trochę dalej, ale też mnie podrzuci córka, poczeka na mnie u siebie, w Katowicach i po spotkaniu, wrócimy do domu.
Mysti nie dziw się, że jestem pełna obaw, jeśli chodzi o jakieś wyjazdy, bo moje miasto nie jest zbyt dobrze skomunikowane z resztą Polski, niewiele jest bezpośrednich autobusów, a pkp nie ma wcale, do tego dochodzą moje problemy zdrowotne, dlatego jestem skazana wyłącznie na córkę ![]()
72 479 2024-01-16 15:43:43 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2024-01-16 15:44:25)
Cześć.
Mysti>Fakt... w autobusie zawsze jest duszniej, ciaśniej. Choć w aucie jest klima więc i mniejsza duchota, a mimo tego samopoczucie wcale nie jest lepsze
Bacha> piosenka cudowna, się uśmiałam
Też tak zauważyłam z tym dzwonieniem. A najczęściej to mama dzwoni wtedy kiedy nie moge rozmawiać, bo akurat stoję przy kasie, idę do lekarza, czekam w urzędzie, zbieram sie na imprezę, gotuję obiad, piekę ciasto, czekam na kolędę.... Tylko, że mama to odbiera dość personalnie więc jest to dla mnie podwójny stres/kłopot
Markadia> zapach benzyny? Hmmm wiesz... na mnie źle wpływają ogólnie zapachy
potu, choinek zapachowych itp. itd. Np w pociągu latem w upalne dni też się źle czułam. A czy pomaga Tobie coś oprócz aviomarinu?
Bulinko> powodzenia życzę w kwestii Twojej kontroli.
Pozostałe pozdrawiam pięknie i życze miłego popołudnia.
72 480 2024-01-16 17:34:23
Dziewczyny lokomotiv jest lepszy na problemy z kursowaniem w autobusach. Nie usypia. Wiem, bo młoda bierze. Jest też do ssania. Od razu działa.
Co do telefonów. To kupiłam sobie słuchawkę do ucha, a właściwie mąż mi kupił, bo Go opierdzielałam jak co chwilę dzwonił. Większość telefonów nie o czasie mam z głowy.
72 481 2024-01-16 17:42:30
Taja ja aviomarinu raczej unikam, bo jestem po nim nie do życia, więc na dłuższe podróże łykam lokomotiv dla dorosłych, a na krótsze muszę zawsze mieć miętowe cukierki, takie do ssania, typu mentosy.
No i zawsze też w torebce mam kilka woreczków w razie w...:/
Zapach choinek samochodowych mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, niwelują one trochę zapach benzyny, który na mnie żle działa ![]()
Wystarczy, że przechodzę obok samochodów i poczuję ten zapach, od razu mnie mdli ![]()
Najgorzej mam w autobusie, bo jadąc autem, jest możliwość uchylenia okna, żeby wpuścić świeże powietrze, można się zatrzymać gdzieś na chwilę, wysiąść z auta, przewietrzyć się, w autobusie takich możliwości nie ma ![]()
Jazdę pociągiem znoszę bardzo dobrze, tak samo pływanie statkami, choroby morskiej o dziwo nie mam ![]()
72 482 2024-01-16 20:11:07
Bachasiu piosenka SUPER!!!uśmiałam się słuchając.
Podeślę znajomym.
72 483 2024-01-17 06:19:57 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2024-01-17 07:18:45)
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na kawuśkę środową
Markadia o ile Matylda będzie zdrowa ?? to jadę we wtorek też na Dzień Babci do przedszkola
ja się wzruszam na takich imprezkach
Asterka - Taja piosenka udana
to prawda
lovvvvvciam kabarety
dziś jadę znowu do Matyśki
dowiem się dokładnie jak syn przyjedzie po nocce
wczoraj uśmiałam się sama z siebie
podjeżdża synowa - stanęłam pod autem jak wryta ?? hii
co jest ??? auto dwudrzwiowe ???
?????
na drzwiach nie ma klamki w standardowym miejscu
tylko z boku
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki

i wszystko jasne ![]()
72 484 2024-01-17 09:46:03 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2024-01-17 09:49:29)
Czołem Babeczki
Ja przedszkolny "dzień babci" mam pojutrze, w piątek.
Wczoraj wybrałam się na cmentarz, do swojej babci.
Pustki na cmentarzu, ale nie ma się co dziwić.
Jest on dosyć daleko, na odludziu, a przy leżącym śniegu nie ma zbyt wielu chętnych do spacerów.
Do głównej drogi, kilkaset metrów od niego, dojeżdża autobus z osiedla, ale na samym cmentarzu główne alejki odśnieżone, a między grobami zasypane.
Ja zrobiłam sobie kilkukilometrowy spacer, szłam pieszo tam i z powrotem.
72 485 2024-01-17 11:52:40
Witajcie
U mnie kolejny słoneczny dzionek, chociaż wczoraj trochę śniegiem posypalo i znowu jest ślisko ![]()
Dziewczyny, my tak tu sobie piszemy, ale policzyłyscie może kiedyś, ile nas jest?
Ja tak myśląc o naszym spotkaniu policzyłam i jest nas równo 10 ![]()
ALFABETYCZNIE:
Asterka
BaChasia
Bulinka
Kamoa
Kubeczek
Mamuśka
Markadia
Mysti
Sonia
Taja
Chyba nikogo nie pominęłam, jeśli tak, od razu przepraszam ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

72 486 2024-01-17 11:54:58 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-01-17 11:56:47)
Cześć dziewczyny,
Piękny słoneczny dzień, grubo śniegu, mrozik, widoki jak z bajki.
Marka dużo nas ![]()
Mamuś coś długo nie pisze ?..
Jakoś nie mam weny do pisania, ani do roboty..
72 487 2024-01-17 14:46:34
Witam! U nas też śnieg, więc roboty wiecej.
Odpoczywam i dziwię się, że jest nas aż 10 w tej chwili. Na codzień jakoś tego nie widać.
Miałam telefon z PIP. Jutro jadę po dokumenty i podpisanie wniosków pana inspektora.
72 488 2024-01-17 16:12:44
Hej, hej.
Bulinko> i młodej pomaga lokomotiv? Dla mnie to cukierki i za przeproszeniem gó*no pomagają
Ale telefon nie o czasie u mnie oznacza, że ja naprawde nie moge rozmawiać... nawet przez słuchawki hehe. Gdy np. wchodzę do lekarza/na fizjo to w ogóle nie moge rozmawiać i koniec kropka.
Daj znać jak sytuacja po kontroli.
Markadia> ja niestety tylko na aviomarinie, bo lokomotiv na mnie nie działa. Zero reakcji. Choć zaskoczona jestem, że jest lokomotiv dla dorosłych, bo nigdy mi nie oferowano w aptece. Próbowałam wygooglowac i wyświetla mi sie tylko ten dla dzieci lecz z wyższa dawką. Ponadto w lokomotiv głównym składnikiem jest imbir, którego smaku raczej nie lubie
Masz na myśli te najbardziej aktywne babeczki, bo jest nas wiecej zapewne lecz milczących, ukradkiem czytających
Każdą z osobna pozdrawiam i życze miłego popołudnia.
72 489 2024-01-17 19:05:53
Hej ![]()
Jestem, ogarniam rzeczywistość.
Co do spotkania, nie dam rady niestety.
Kamoa
współczuję mamie bólu i Wam cierpienia, wymęczenia opieką
Sił podsyłam ![]()
Soniu ![]()
Dobrego..Dziewczyny ![]()
72 490 2024-01-17 19:13:11
Witam wieczorową porą.
Miałam szczery zamiar napisać coś przy porannej kawie ale znowu nie wyszło.
Nie wiem czy z powodu różnych zajęć czy raczej dlatego, że jakieś niepozbieranie mnie dopadło.
Marka super, że nas policzyłaś, porządek w kafejce musi być.
A u mnie nowy dylemat; oglądałam Teleexpres i pokazano urywek z obrad sejmu gdzie posłanka zgłosiła sprawę iż wyborcy (a raczej wyborczynie) zgłaszają, że prowadzący Maciej Orłoś postarzał się i nie da się na niego patrzeć.
Prowadzący Maciej Orłoś przeprosił, obiecał, że to się nie powtórzy ale problem jest;
czy jak mi lat przybywa to jeszcze mogę się pokazywać ludziom? i do jakiego wieku?
A już na poważnie to powiem, że niektórych naszych parlamentarzystów trudno nie tylko oglądać ale i słuchać.
W temacie podróży to powiem, że choroba lokomocyjna mi nie dokuczała i mogłam przejechać kraj wzdłuż i wszerz.
Samolotem nie leciałam to nie wiem jakby to było.
Dziewczyny, miłego wieczoru życzę:)
72 491 2024-01-17 19:36:03 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-17 19:36:50)
Zrobiłam budyń czekoladowy, bo mężowi się zachciało ![]()
Macie ochotę?

Taja ja biorę ten lokomotiv, dla dorosłych i dzieci pow.6 roku życia, takich tylko dla dorosłych chyba nie ma.
Ale łykam go tylko na dalsze podróże, a tych zbyt wiele nie miałam.
Na krótsze wystarcza mi ssanie miętowych cukierków, a jak nie wystarcza, mam ze sobą woreczki, ale wolę to, niż połykać aviomarin, po którym jestem nie do życia, przymulona i senna ![]()
Nie podróżuję zbyt często, więc jakoś daję radę ![]()
Bulinko nie widać tego, że jest nas 10, bo nie wszystkie codziennie piszą ![]()
Asterko a daj spokój te pisiory nie przestaj a nas zaskakiwać ![]()
A myśmy dzisiaj oglądali głosowanie nad wotum nieufności dla ministra kultury, za przejęcie tvp i wyrzucenie z niej pisowców, ale nie przeszło i minister pozostal na swoim miejscu ![]()
Kamoa a co tak weny do niczego nie masz???
MIŁEGO WIECZORU ŻYCZĘ
72 492 2024-01-18 09:16:30
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na kawencje

Misty spacerowiczko
Ty nasza
Markadia budyń czekoladowy mniam mniam tylko taki
Asterka wreszcie oglądam Orłosia
wg. mnie NIC się nie postarzał
teraz jest za mało SZCZUJNI i pisiory przenieśli się do TV "Republika" - ponoć tam nadają "prawdziwe"
wiadomości
Mamuśka ogarniaj ta swoją rzeczywistość
Taja masz racje chyba więcej jest podczytujących
Kamoa - Bulinka buziaczki
u mnie deszczowo - ludzie chodzą z parasolami
a ja wybieram się na targ po miód - cytryny i kiełbasę ( w tym kiosku kolejka jest zawsze
)
wczoraj byłam u Matyśki - potem popołudniu ONA była u mnie no i super
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE BEZ WYLICZANKI ![]()
72 493 2024-01-18 10:09:55
Dzień dobry w poranku!
Bachasiu dziękuję za poranną kawę. Ja właśnie też przysiadam z kubkiem gorącej kawy i z satysfakcją, że wracam do dobrej tradycji witania Was w poranku.
U mnie też czwartek to dzień targowy. Za oknem lekka odwilż i śniegu powoli ubywa.
Ja też zaczęłam z powrotem oglądać TVP dopiero od niedawna. Wiem, że zakochani w prezesie przenieśli się do TV "Republika" ale tam nie wchodzę, żeby nie podnosić wskaźnika oglądalności.
Pozytywnie oceniam, że Rząd i koalicja działają zdecydowanie.
Na efekty trzeba będzie trochę poczekać ale wierzę, że doczekamy.
Marka przypomniałaś mi swoim deserem, że już bardzo, bardzo dawno nie gotowałam budyniu a przecież lubię. Skleroza czy co....???
Bulinka jak po kontroli?
Mystiq z Ciebie to spacerowiczka - długodystansowiec; i tak trzymać!
Pozdrawiam i wszystkim dobrego dnia życzę:)
72 494 2024-01-18 11:49:09
Witajcie
U mnie też deszczowo, jest szaro, buro I ponuro, ciężko mi było rano wstać ![]()
BaChasiu dziękuję za poranną kawcię ![]()
Asterko gdyby nie Zbyszek, to też bym nie pamiętała, że mamy budyń ![]()
Mysti lubisz dużo chodzić, też kiedyś taka byłam, spacerowałam po całym mieście, nie umiałam usiedzieć w domu, nosiło mnie.
Ale potem zaczęłam niedomagać i te dystanse były coraz krótsze, a obecnie więcej siedzę w domu, właściwie wychodzę tylko z psem i od czasu do czasu na małe zakupy, ale autem z córką.
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEGO CZWARTKU ŻYCZĘ
72 495 2024-01-18 14:24:20
Witam!
Dziewczyny kochana i dziękuję za pomoc i wsparcie do przejscia przez kontrolę. Mam już protokół i BEZ MANDATU!!!!!
72 496 2024-01-18 14:55:14
Witam!
Dziewczyny kochana i dziękuję za pomoc i wsparcie do przejscia przez kontrolę. Mam już protokół i BEZ MANDATU!!!!!
SUPEREK!!!
Uwielbiam dobre wiadomości!
72 497 2024-01-18 15:00:15
Witam serdecznie w netkafejce.
Udało mi się zarejestrować, zalogować i mam nadzieję, że zadomowię się na dłużej w tym miłym gronie.
Gdyby kogoś interesowało dlaczego Asterka to śpieszę z wyjaśnieniem;
po pierwsze trudno było coś wybrać bo prawie wszystkie imiona już są,
po drugie jest jesień, za oknem pięknie kwitną moje ulubione jesienne kwiaty astry, niech więc będzie Asterka.
Do uczestnictwa tu zachęciła mnie Markadia, którą serdecznie pozdrawiam.Dobrego dnia wszystkim życzę.
Ale Asterka juz kiedys na tym forum byla:) I niezle wywijala:)
Ja zreszta tez tu kiedys pisalam, potem bylo pare lat przerwy a teraz przez sentyment i z ciekawosci zajrzalam:) niektore nicki (osoby) kojarze z tamtego czasu:)
72 498 2024-01-18 20:42:22
A co tu takie pustki???
Bulinko bardzo się cieszę, że wszystko u Ciebie w porządku i obyło się bez mandatu ![]()
72 499 2024-01-18 21:05:48
Witam wieczorowo,
Witaj Mussukka, może zostaniesz tutaj na dłużej, jest fajnie zapraszamy ![]()
Dzisiaj spędziłam dzień z dzieciakami, ferie i śnieg to największa ich radość, więc i ja dziś jak dziecko szalałam, jutro cd.. zaczynamy od wystawy pająków, skorpionów i innych straszydeł, potem znów szaleństwo na śniegu.
Bulinko cieszę się że wszystko jest ok. ![]()
72 500 2024-01-19 06:32:20
HEYka DZIEWUSZKI
witaj Mussukka
Kamoa z iloma wnukami bawisz się ???
Asterka wreszcie na TVP1 nie ma tyle szczucia ..
Bulinka - fajnie ,że nie dostałaś mandatu i kontrola była oki
Markadia moja bratowa operację na biodro miała we wrześniu - o kulach chodziła tylko troszkę po mieszkaniu
była u mnie tu kiedyś - bez kul
szybko doszła do siebie
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
72 501 2024-01-19 08:14:26
Dziś mam szybciej przerwę w pracy, bo urzęduję od 4-ej.U nas śnieg padał, więc wstaliśmy o 3-ej,a tu w Koninie nie padało. Wzięłam się więc za sprzątanie. Będę wcześniej w domu.
Markadia właśnie tak myślałam o Tobie, czy coś nie tak, że boisz się dalej jechać. Boisz, się dłuższych spacerów i autobusów. Ile to już po operacji? Tak jak pisała Bachasia po biodrze szybko ludzie dochodzą do siebie. Pytam, bo czas leci nieubłaganie i niedługo stanę przed tym dylematem.
Pozdrawiam i życzę wszystkim bez wymieniania- miłego dnia.
72 502 2024-01-19 08:28:18 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-01-19 08:28:53)
Dzien dobry,
i niech będzie dobry
dosiadam z kawusią ... i zbieram sie na dyzur.
Bulinka Jestes Wielka ! Super, ze kontrola przeszła gładko. Taji i Asterki w tym chyba całkiem niemała zasługa
A kiedy Twoja operacja?
U nas mrozno i snieg, i wyspa sparalizowana -hihihi, szkoły zamkneli. Fakt faktem , zimowych opon tu sie nie praktykuje.
Moja niania dla Luny, czyli dog walkerka utknęła w domku, bo mieszka na wzgórzu i nijak nie dało sie zjechac autem. Lepiła z dziecmi bałwana i aniołki na sniegu.
Bachasia dobrze jest mieć kolegę i kolegów
`Do pabu na herbatke z ginessem chodzimy. Serwowane osobno oczywiscie.
Kamoa takie zabawy sa fantastyczne...ja z synkiem sąsiadki ostatnio sie bawiłam.
Zamawiam ksiazki na wakacje, jak macie jakies polecajki to poproszę.
dobrego dnia, w dobrej energii.
72 503 2024-01-19 08:38:21
Czołem Babeczki
Wczoraj była u mnie mieszana pogoda- rano +5 stopni, w dodatku padał deszcz.
Śnieg topniał, a część lodu, która jeszcze została, była potwornie śliska- z powodu tego deszczu.
Wieczorem zaczął sypać śnieg i tak już zostało.
Wczoraj byłam u nowej fryzjerki.
Zadowolona jestem i z farbowania, i z ceny- niższa niż płaciłam do tej pory.
Budyń zdarza mi się czasami jadać.
Zazwyczaj są to te szybkie, do kubeczka.
Zaraz lecę do przedszkola na przedstawienie dla babć i dziadków.
Mam około 20 km, a przesiadek 4 i w sumie jadę ponad 1,5 godziny. Tak więc, ja też nie mam łatwo ![]()
72 504 2024-01-19 08:55:31
Witajcie,
Dziekuje za mile przyjecie:) Jak juz pisalam, urzedowalam na tym forum dobrych pare lat temu, w tej netkafejce tez. Najwiecej chyba w grupie Kobiety na zakrecie. Potem grupa smiercia naturalna padla, Zakretkom zycie sie poukladalo, wyprostowalo i tak jakos nie bylo mnie dluzszy czas.
A, zeby bylo fajnie, to dpdam, ze z wieloma tamtejszymi kobietkami mamy do dzis kontakt, nadal wirtualny z racji odleglosci miedzy nami ale nieustajacy:)
Czy wam tez udalo sie nawiazac jakies trwale znajomosci a moze nawet przyjaznie na tym forum?
Pozdrawiam z nadal mroznej i zasniezonej polnocy:)
72 505 2024-01-19 11:19:50 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-19 13:18:32)
Witajcie
U mnie wczoraj i dzisiaj też posypało śniegiem, znowu jest ślisko, ehh ![]()
BaChasiu ja tą drugą operację miałam 27 lipca, a całkiem bez kul zaczęłam chodzić w listopadzie.
Najpierw, po 6 tygodniach odłożyłam jedną, a potem na rehabilitacji drugą, wszystko wdł wskazań ortopedy ![]()
Wszystko też zależy od rodzaju endoprotezy, bo przy cementowej szybciej dochodzi się do sprawności, niż tej bezcementowej, no i może być też pełna i częściowa endoproteza, ja obie mam pełen i bezcementowe.
Bulinko a gdzie ja napisałam, że boję się jezdzić, boję się autobusów, albo spacerów???
Przecież wyjeżdżam z córką na drugi koniec Polski, autobusami i pociągami, jeżdżę w góry, byłyśmy też na Słowacji, w zeszłym roku.
Ja się nie boję, tylko samej, byłoby mi trudno, bo czasem potrzebuję pomocy, np. kiedy są schody, a nie ma poręczy, nie wolno mi też dźwigać ciężarów.
A z autobusami mam problem z chorobą lokomocyjną, ale przecież jeżdżę kiedy muszę.
Na dłuższe spacery, będę chodziła, ale dopiero wiosną, żebym miała gdzie odpoczywać, teraz zimą, na ławce nie usiądę, no i jest ślisko ![]()
Ja, oprócz endoprotez obu bioder, mam też zwichrowane stawy kolanowe, przy dłuższym chodzeniu, bolą, a lewe już podobno kwalifikuje się do endoprotezy.
W dodatku mam zanik mięśni w udach, pisałam o tym kiedyś, mam słabe mięśnie nóg, nie ze wszystkim radzę sobie sama, a pewnych rzeczy nie wolno mi robić ![]()
Mussukka a pod jakim nickiem pisałaś tu wcześniej, bo pod tym, dopiero się zarejestrowałaś?
A Asterkę musiałaś pomylić z kimś innym, bo ona tu pisze dopiero od jakichś 2 lat i nigdy niczego nie wywijała ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

72 506 2024-01-19 13:24:03
Mussukka a pod jakim nickiem pisałaś tu wcześniej, bo pod tym, dopiero się zarejestrowałaś?
A Asterkę musiałaś pomylić z kimś innym, bo ona tu pisze dopiero od jakichś 2 lat i nigdy niczego nie wywijała
Nick mialam ten sam, jedno k mniej:) Ale nie pamietam juz hasla a i mail zmienilam wiec nie bylo innego wyjscia jak zapisac sie od nowa:) Tamta Asterka jest nadal widoczna, czytalam jej dawne posty, ale wiem, ze to byla inna osoba. Dosc specyficzna;)
Apropos sniegu, lubie zime, ale wczoraj to juz bylo tego bialego za duzo, po kolana szlam rano na przystanek a wieczorem przed domem plug odsniezyl i mamy teraz gorke jak na sanki:) Po konca marca albo i kwietnia bedzie lezalo znowu.
72 507 2024-01-19 15:19:06 Ostatnio edytowany przez Asterka (2024-01-19 15:20:00)
Witam serdecznie!
W nocy trochę śniegu podsypało i świat zyskał na urodzie, teraz pięknie świeci słońce i jest ok!
Wczoraj gdy zawitała tu Mussukka i na dzień dobry zaczęła coś pisać o mnie to przyznam, że zrobiło mi się głupio i zwyczajnie zaniemówiłam.
Dziś po jej dodatkowych wypowiedziach poszukałam i owszem była Asterka 10 ale już pierwszy jej post na jaki trafiłam to były narzekania na brak urody; ja raczej takich problemów nie mam i ze swojej urody jestem zadowolona.
Była też Mussuka więc wszystko jakby się zgadzało.
Ale mimo wszystko jakiś niesmak pozostał, bo kto wchodząc do kogoś na dzień dobry wyciąga jakieś sprawy z przed lat nie upewniwszy się czy dotyczą tej osoby.
A gdyby nawet tak było to może tej osobie sprawiłoby to przykrość...
Nic to, muszę przemyśleć sprawy.
Na teraz pozdrawiam, fajnie, że mogłam Was poznać i tu pisać. Serdeczności przesyłam.
72 508 2024-01-19 15:57:14
Witajcie w piątek-weekendu początek
Bulinko> cudowne wiadomości. Ktoś Cie chciał udupić, ale mu nie wyszło
Markadia> ja lubie budyń. Czasem robię taki deser, ale częściej wykorzystuję go do ciast. Wnioskuję, że nie masz dużej tej chor.lokomocyjnej skoro na dłuższe trasy pomaga ci lokomotiv. Mi on nie pomaga nawet na małe trasy, po prostu zero reakcji
Chyba lepiej by zadziałały te miętówki
Albo to ja jestem odporna na imbir
Mamuska> dobrze, że dałaś znak życia.
Asterko> ja Orłosia oglądałam na tv wp. Zapowiadał kabarety. Ale jak sam przyznał na początku, że on się dobrze czuje tylko w teleexpresie
Ty chyba wzięłaś zbyt personalnie słowa Massukki. My Cię przecież znamy na tyle, by być pewnym, że to nie o Tobie była mowa z tym wywijaniem.
Kamoa, Bacha, Sonia, Mysti i inne pozdrawiam pięknie.
Mussuka> witam. Ja spotkałam się 2 razy z jedną Netką, bo mieszka tak jak ja na Kaszubach. Ale tak na co dzień nie mamy kontaktu. Raz u niej zamawiałam robótki ręczne, czasem paczkujemy sobie cosik
I czasem poklikamy na msg.
Pozdrowionka dla wszsytkich bez wyjątku.
72 509 2024-01-19 17:54:11 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-19 17:54:39)
Witam serdecznie!
W nocy trochę śniegu podsypało i świat zyskał na urodzie, teraz pięknie świeci słońce i jest ok!
Wczoraj gdy zawitała tu Mussukka i na dzień dobry zaczęła coś pisać o mnie to przyznam, że zrobiło mi się głupio i zwyczajnie zaniemówiłam.
Dziś po jej dodatkowych wypowiedziach poszukałam i owszem była Asterka 10 ale już pierwszy jej post na jaki trafiłam to były narzekania na brak urody; ja raczej takich problemów nie mam i ze swojej urody jestem zadowolona.
Była też Mussuka więc wszystko jakby się zgadzało.
Ale mimo wszystko jakiś niesmak pozostał, bo kto wchodząc do kogoś na dzień dobry wyciąga jakieś sprawy z przed lat nie upewniwszy się czy dotyczą tej osoby.
A gdyby nawet tak było to może tej osobie sprawiłoby to przykrość...Nic to, muszę przemyśleć sprawy.
Na teraz pozdrawiam, fajnie, że mogłam Was poznać i tu pisać. Serdeczności przesyłam.
Asterko no co Ty ![]()
To było zwykłe nieporozumienie, zbieżność nicków i tyle, nie ma o co się obrażać ![]()
A co ja miałam powiedzieć, kiedy niejaka Pacynka wlazła tu z butami, wywlekając moje prywatne sprawy, w dodatku nieprawdziwe je przedstawiając?
Pisz z nami niczym się nie przejmując, Dziewczyny już za dobrze Cię poznały, żeby wiedzieć, że to o inną osobę chodziło ![]()
Taja nie wiem czy mam lżejszą postać choroby lokomocyjnej, ale lokomotiv z reguły mi pomagał, a imbir lubię, nawet czasem kupuję syrop imbirowy taki do herbaty, albo do wody.
Aviomarinu już od lat nie stosuję, bo nie lubię tego, jak on na mnie działa, a w czasie podróży wolę jednak być przytomna ![]()
72 510 2024-01-19 20:44:51 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-01-19 20:47:07)
Dziewczyny podpisuję się tylko. Ciężko mi się skupić, jestem zmęczona, więc się nie odniosę. Powiem tylko Markadii:
Chodziło mi o to, że pisałaś, że sama nie ruszasz się dalej. W rozmowie o spotkaniu też mówiłaś, że na dalsze trasy nie pojedziesz.
72 511 2024-01-19 21:39:54 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-19 23:10:27)
Bulinko no właśnie z tych powodów, o których napisałam, nie chcę jechać gdzieś dalej sama, bo musiakabym jechać autobusem, a z tym wiąże się moja choroba lokomocyjna
A nie jest komfortowo w autobusie zle się czuć, bo zdarzało mi się, ze lokomotiv nie zadziałal ![]()
W samochodzie zawsze jest jednak inaczej, a nie chcę wymagać od córki, żeby mnie wiozła gdzieś dalej, niż godzna jazdy, bo musiałaby albo gdzieś na mnie zaczekać, albo wrócić do domu i znowu po mnie przyjechać, a to by było już za dużo tego jeżdżenia tam i spowrotem.
A po drugie, ja w ogóle Krakowa nie znam, a że nie mam zbyt dobrej orientacji w terenie, mogłabym pobłądzić ![]()
Ale na pewno nie jest tak, że się boję, bo lubię podróżować i lubię nasze wyjazdy, a ze nie lubię sama?
To chyba normalne, że przez moje problemy fizyczne, nie czuję się zbyt pewnie w nieznanym terenie?
Ale nie tylko ja nie chce ruszać się zbyt daleko od domu, bo BaChasia też pisała, że na to spotkanie musi mieć w miarę blisko, a jest przecież sprawniejsza ode mnie ![]()
A Ty, gdybyś nie miała auta, chętnie jeździłabyś po obcych, dalszych miejscowościach, sama, autobusem?
72 512 2024-01-20 07:31:28
HEYka STOKROTKI
zapraszam na sobotnią poranną kawuśkę
Misty w odświeżonej fryzurce pojechałaś do przedszkola Franka
wzruszasz się na takich uroczystościach ??? ..
4 przesiadki to sporo
Markadia przecież nie będę dzwonić do bratowej i pytać jaką endoprotezę miała wstawioną
no co TY ??
od samego początku po operacji - lekarz, który ją operował kazał odstawiać kule ...
jestem sprawna
( odpukać w niemalowane tfu tfu
)
ale nie lubię być zdana na komunikację ogólno dostępną
Sonia fajne masz te wyjścia do pubu
Asterka no co TY ????
MY DZIEWUSZKI jesteśmy fajne
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE - podczytujące też
72 513 2024-01-20 07:41:41
Witam z rańca! Wirtualną kawusię zostawiam, bo właśnie piję! (__).
Markadia ja wolałabym jechać autobusem, bo w nowe miejsca boję się jechać samochodem. Boję się, ale jadę ze wzgledu na ból w biodrze. Nad morze na początku jeździłam autokarem z firmy. Potem był z nami mąż trzy razy, więc On prowadził. Później się Przemogłam i jechałam sama. Na Śląsku byłam raz sama samochodem. Teraz jak mówiłyście o Krakowie, to myślałam o pociągu.
72 514 2024-01-20 09:50:49 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-01-20 09:52:52)
Dzien dobry,
dosiadam z kawusią.
Zmęczona, umęczona pracą.... i chociaz warunki znakomite, bo ostatnio mam pod opieką pięciu pacjentów- więc bajkowo, to jednak czas robi swoje i zmęczenie jest duże. Pidzama day dzisiaj
![]()
I będę robic humus , na cieciorce, juz mam ugotowaną ![]()
Dostałam róże od mężczyzny...białe. Czy to nie urocze ![]()
Asterka nie przejmuj się. Ludzie zawsze mówią i będą mówili, pisza i będą pisali. Nie bierz do siebie
nie warto
Mysti Babcia na medal, nie jedna by nie pojechała ze wzgędu na odległośc. Fajny ten Twój wnusio, widizałam na fotkach ![]()
Taja, a gdzie jest wpisMamuski ? Mamuska, nie widzę, nie przeczytałam jesli usunełas...proszę napisz
![]()
EDIT :
dojrzalam wpis Mamuski ...ogarniam rzeczywistosc...i weż się domyśl - hihihi
72 515 2024-01-20 10:42:31 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-20 11:01:39)
Bulinko tłumaczyłam Ci dlaczego nie chcę jechać autobusem do Krakowa, więc nie będę się powtarzać.
A z bólem obu bioder jeździłam autobusami i pociągami na drugi koniec Polski.
BaChasiu Zaraz po operacji odstawiać kule, no co Ty???Wstawać i chodzić tak, najpierw o balkoniku, potem o kulachi też chodzę do ortopedy, ktory mnie operował.
Dziewczyny co wyście się tak do mnie przyczepiły z tą moją sprawnością,
Przecież od dawna chodzę bez kul, na codzień funkcjonuję zupelnie normalniei, o co Wam chodzi?
Na wiosnę będzie jeszcze lepiej, teraz przez to, że jest śnieg, jest mi ciężej na dłuższe spacery chodzić, ale te pół godziny idę bez odpoczynku normalnie.
72 516 2024-01-20 12:21:57 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-01-20 12:25:14)
Hej dziewczyny,
Każda z nas widzi, robi, myśli inaczej, inaczej też przechodzi czy działa, ile ludzi tyle inności
cieszmy się np; tym że słonko dziś ostro świeci
nawet gdyby padał deszcz też uśmiechnijmy się, nie mamy na to wpływu, więc po co ząprzątać sobie tym głowę, jednej tak-drugiej siak-a trzeciej byle jak
Asterko od razu wiedziałam że to nie o Ciebie chodzi, Marka ma rację, pamiętasz jak Ją jedna wydra szkalowała ? wszystkie stałyśmy murem za nią, a Ty masz dalej pisać, bo przy Tobie się uspakajam, i jest mało pi.. pi-tek ![]()
Basia zrobiła kawkę , więc wszystkie siadamy i delektujemy się aromatem, a potem zaczynamy ploteczki ![]()
72 517 2024-01-20 14:03:10
Cześć Dziewczyny!
Miałam właśnie w pamięci ten atak na naszą Markadię i tak mi się skojarzyło, że ta sama osoba pod innym nickiem weszła tu aby narozrabiać.
Ale sprawa wyjaśniona i nie warto do niej wracać.
Mam nadzieję, że Mussukka też to rozumie i będzie tu nadal z nami.
A to, że Marka jest ostrożna zwłaszcza przy zimowej pogodzie gdy większe ryzyko poślizgnięcia, upadku to bardzo dobrze.
Po takich operacjach chirurgicznych, złamaniach i tp ostrożność jest bardzo wskazana.
Przyjdzie wiosna, stopnieją śniegi i oblodzenia i wtedy nawet długie spacery będą przyjemne i bezpieczne.
Sonia wypoczywaj, należy Ci się.
Kamoa, Bachasiu dziękuję za miłe słowa.
Serdeczne uściski dla wszystkich.
72 518 2024-01-20 15:19:35
To prawda, że kazda z nas jest inna. Ja nie uczepiłam się Ciebie Markadia, tylko poprostu pytam,bo będę to przechodzić.
Ogarnęłam mieszkanko. Syn wyniósł mi choinkę. Wreszcie luzy.
72 519 2024-01-20 18:35:47
Dzień dobry
Markadia> cóż... tez nie lubię jak aviomarin otępia, ale nie mam wyjścia. Ja bym nie mogła nawet do mamy jechać
O Zakopanem nie wspomnę
Dla mnie nie jest dziwne to co napisała Bacha, bo mam znajomą po endo dwóch bioder i po kazdej operacji lekarz i fizjoterapeuta mówili aby za długo nie chodzić o kulach. Aby starać sie powoli ostrożnie ale jednak w miarę szybko chodzić normalnie. To tak gwoli odniesienia do słów Bachy, bo wiem że Ty już dawno nie chodzisz o kulach.
Bulinko> ja nie mam orientacji w terenie, potrafię pomylić strony będąc święcie przekonana, że stamtąd przyszłam
Ale to podobno ma związek z błędnikiem (czyli tez chor.lokomocyjną). Dlatego ja sama nie lubie wypuszczać sie w obce miejsca. Gdy niestety muszę, to oprócz komórki jako ściągi wyznaję zasadę "koniec języka za przewodnika".
Soniu> bo te 2 słowa Mamuski zginęły w gąszczu naszych wywodów
Ja zrobie sobie zieloną herbatę i zasiądę do podcastów na yt. Moje nowe odkrycie - w dziedzinie jaką sie interesuję - to Wojciech Elcheiberger.
Pozostałe babeczki pozdrawiam ślicznie i dobrego weekendu każdej z osobna ![]()
72 520 2024-01-20 21:06:55
Bulinko tu nie ma co patrzeć, jak kto przechodzi okres po endoprotezie biodra, bo każda sytuacja wygląda inaczej.
Ja chodziłam z bólem przez 7 lat, miałam już duże zniszczenia kości, dorobilam się zaniku mięśni w udach I mam też zaatakowane chorobą kolana.
U Ciebie będzie to 1 biodro, pewnie nie masz zaników, bo jesteś aktywna fizycznie, nie wiemy jaki rodzaj endoprotezy Ci założą, jest bardzo dużo czynników, które mają wpływ na ekonwalescencję.
W każdym bądź razie wszyscy na rehabilitacji w szpitalu w Reptach dostawaliśmy jeszcze skierowania na dalszą rehabiliracjè w poradniach, więc po takich operacjach, widać, że potrzebna jest długotrwała rehabilitacja, to nie jest takie hop siup ![]()
Taja owszem, są sytuację, gdzie można odstawiac kule szybciej, ale w przypadku endoprotezy całkowitej i bezcenentowej, jest to niebezpieczne, bo może ona nam się wysunąć, a nawet wypaść.
Ci co mają wzmocnienie cementem, szybciej mogą pozwolić sobie na chodzenie bez kul.
Ja słuchałam się lekarzy i jak tylko pozwolili, odstawiałam kule.
Nam zawsze powtarzali, że lepiej odstawić trochę później, niż za szybko.
Ja jestem zadowolona z tych operacji, bo najważniejsze dla mnie jest to, że mnie nic już w biodrach nie boli, chodzę wyprostowana, a nie pokrzywiona.
Takie porównywanie mnie z innymi osobami po endoprotezie, nie jest dla mnie miłe, bo z niczym nie jestem do tyłu, ortopeda wręcz mnie chwali, bo myślał, że o wiele trudniej będzie mnie postawić na nogi, nawet tu o tym pisałam.
Dobra koniec już tego tematu, bo od kilku dni o niczym innym nie piszę, tylko w kólko to samo ![]()
72 521 2024-01-21 06:47:25
HEYYYY DZIEWUSZKI
zapraszam na niedzielną poranną kawuśkę

Markadia bratowa miała w poniedziałek tą operację a we wtorek już była w domu
tak sobie to pisze
Asterka zrobiłam się ostrożna odkąd dowiedziałam się ,że mam osteoporozę echhh
Kamoa masz rację - cieszmy się zwykłymi rzeczami
Sonia nawet bardzo urocze te białe róże od faceta
coś się kluje ?? na horyzoncie damsko- męskim ???
???
Bulinka - Taja buziaczki jak i pozdrowionka dla WSZYSTKICH MYCH ![]()
72 522 2024-01-21 09:03:33
Czołem Babeczki
Od wczoraj jestem w pracy, w nowym miejscu.
Jak to zawsze na początku- miło, przyjaźnie, choć z dystansem z obu stron.
Asterko-- cieszę się, że po tym nieporozumieniu z nową koleżanką nie wycofałaś się na dobre ![]()
Mussukko-- witaj.
72 523 2024-01-21 10:52:13 Ostatnio edytowany przez Asterka (2024-01-21 10:54:42)
Witam serdecznie!
Dłużej mi się dziś pospało, zwlokłam się o 8-mej ale pogoniłam poczucie winy.
To moje poczucie odpowiedzialności czasem zatruwa mi drobne radości.
Ale już przysiadam z kubkiem kawy i słodkim co nie co.
Przyjaciółka zachęciła mnie na małe zakupowe szaleństwo, ja też już o tym trochę myślałam więc była to taka kropka nad i.
Wybrałyśmy bluzy, ja lubię, kumpela jest bardziej elegancka ale widocznie chciała odmiany.
Mamy już coś na oku, dziś musimy podjąć decyzje bo jest rabat i darmowa wysyłka.
Dzwoniła wczoraj bratowa, opowiedziała najpierw oczywiście o swoich chorobach bo ma skłonności ku hipochondrii a potem o uroczystości chrztu i pierwszej rocznicy urodzin swojej ukochanej wnusi Helenki.
Pięknie było, zadowolona pobyła kilka dni aby nacieszyć się wnusią (te odległości i podróże z przesiadkami!)
Już po jej wyjeździe Helenka zdecydowała się na samodzielne spacery!
Radość dla rodziców i babć.
Swoją drogą to szkoda, że nas tak los porozrzucał po kraju i świecie.
Sonia biała róża!? chyba trafiłaś na romantyka. Pisz jak się relacje rozwijają. Będziemy kibicować.
Mystiq powodzenia w nowej pracy:)
Dziewczyny serdeczności dla wszystkich!
72 524 2024-01-21 11:01:34 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-21 12:41:13)
BaChasiu z tego co piszesz, Twoja bratowa nie mogła mieć takiej operacji jak ja, bo niemożliwe jest, żeby na dzień po operacji, wypisali ja do domu.
Na drugi dzień po tej operacji po raz 1 wstaje się z łóżka, przy łóżku i robi 1,2 kroki bo więcej nie da rady, bo się jest bardzo osłabionym.
I nie, że tylko ja tak miałam, bo leżałam na sali endoprotezowej, było nas 5 i wszystkie miałyśmy tak samo.
Jest też przecież cewnik i sączek w ranie, która jeszcze bardzo mocno krwawi, dostaje się kroplówki z lekiem narkotycznym i wzmacniające.
No gdzie do domu?
I jeszcze zaraz po operacji odstawiać kule, coś mi tu zupelnie nie pasuje ![]()
72 525 2024-01-21 14:32:19
Dziewczyny, dla wszystkich Babć na naszym forum
![]()

72 526 2024-01-21 18:49:02
Witam wszystkich.
Z doskoku wpadam, pozostawiam serdeczności i zmykam
Szykuję sie do koncertu kolęd w naszym Centrum Kultury. Moja młoda ma tam krótkie wstawki taneczne ze swoim zespołem i dzieciakami, które uczy.
Każdej z osobna miłego wieczoru i do poklikania jutro.
72 527 2024-01-22 06:23:15 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2024-01-22 06:32:36)
HEYka DZIEWUSZKI

kawuśka poniedziałkowa zapodana
Misty jesteś w większym mieście ??? to kobitka czy facet ??
Markadia - bratowa była RAZ prywatnie u jakiegoś profesora w Krakowie
i zapisał ją na "pilną" operacje normalnie na NFZ - czekała na termin ok. roku
przed operacją ledwo chodziła bo taka była wykrzywiona i tak utykała
- jedną nogę miała krótszą o 3 cm
https://swrafal.pl/2022/02/16/maloinwaz … prawnosci/
i normalnie miała narkozę - po której całą noc rzygała.....
edit : na wklejonym artykule - wypowiada się właśnie ten dr.n med. Pardała
i to nazwisko kojarzę
Taja fajnie spędziłaś wieczór
Asterka gadka z moją bratową trwa najmniej godzinkę- tyle ma do paplania
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
72 528 2024-01-22 09:07:10 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2024-01-22 09:10:09)
Czołem Babeczki
Jestem na obrzeżach dużego miasta, którego jeszcze nie zwiedzałam.
Mam nadzieję, że uda mi się parę wypadów tam zrobić- muszę dojechać autobusem około kwadransa w jedną stronę.
Tutaj, gdzie jestem jest jeden duży sklep, piekarnia i tyle.
Tereny do pochodzenia ładne, ale trzeba do nich dotrzeć pod górę ![]()
Chciałam Wam wrzucić fotkę z wczorajszego spaceru, ale coś mi blokuje linka
Pod opieką mam pana, emerytowanego nauczyciela wf-u i ..... niemieckiego ![]()
W przeciwieństwie do mojej poprzedniej podopiecznej, nie wymaga ciągłego wspólnego siedzenia.
Asterko-- moja ciocia to pierwszoklaśna hipochondryczka .
Ma wszelkie choroby świata, nawet te, których jeszcze nie odkryto.
Przy tym gaduła potworna. Rozmowa z nią (a raczej jej monolog) trwa minimum godzinę.
72 529 2024-01-22 09:56:04 Ostatnio edytowany przez Mussukka (2024-01-22 10:53:07)
Witam serdecznie!
W nocy trochę śniegu podsypało i świat zyskał na urodzie, teraz pięknie świeci słońce i jest ok!
Wczoraj gdy zawitała tu Mussukka i na dzień dobry zaczęła coś pisać o mnie to przyznam, że zrobiło mi się głupio i zwyczajnie zaniemówiłam.
Dziś po jej dodatkowych wypowiedziach poszukałam i owszem była Asterka 10 ale już pierwszy jej post na jaki trafiłam to były narzekania na brak urody; ja raczej takich problemów nie mam i ze swojej urody jestem zadowolona.
Była też Mussuka więc wszystko jakby się zgadzało.
Ale mimo wszystko jakiś niesmak pozostał, bo kto wchodząc do kogoś na dzień dobry wyciąga jakieś sprawy z przed lat nie upewniwszy się czy dotyczą tej osoby.
A gdyby nawet tak było to może tej osobie sprawiłoby to przykrość...Nic to, muszę przemyśleć sprawy.
Na teraz pozdrawiam, fajnie, że mogłam Was poznać i tu pisać. Serdeczności przesyłam.
Hej, nie gniewaj sie:) To byl raczej zart, wiem, ze to nie ta sama osoba. Po prostu rozbawila mnie zbieznosc nickow, zwlaszcza, ze mialam z tamta Asterka niezle pierepalki:)
I przeciez nic wiecej nie napisalam odnosnie tamtych dawnych dyskusji.
Odnosnie urody, to w pewnym wieku najwiecej zyskuje sie poprzez usmiech:) I dlatego zawsze lubilam te kafejke. Mam nadzieje, ze nie zywisz do mnie urazy za to moje faux pas.
I znowu sypie snieg, ehh:(
72 530 2024-01-22 10:04:11
Mysti to masz wiecej domowych prac niz opieki zapewne. A co sobie pozwiedzasz to Twoje.
Dzisiaj odpoczywam...ale i tak lista to do całkiem sporasna ![]()
Poza tym ide zobaczyc chatke nr 2, nad rzeką . Teraz mam do rzeki 3 minuty na piechotę. A w chatce nr 2 widac z okna.
I opieka dla Lusi na weekendy...mam francuska koleznke ktora ma goldena
Walczymy z pchełkami, póki co olejkami eterycznymi, ale zastanawiam sie nad obrozą. Dziewczyny macie doswiadczenie z takimi obrozami?
Białe róze, bo do kobiety przychodzi się z kwiatami -usłyszałam.
Jestesmy z innych bajek, ale dobrze miec kolegę.
dobrego, miłego dnia
72 531 2024-01-22 11:05:48 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-22 11:07:12)
Witam Was serdecznie
Zaraz wybieram się na miasto, bo mam kilka spraw do załatwienia, na szczęście świeci słońce, więc nie jest źle ![]()
BaChasiu ja narkozy pełnej nie miałam, teraz takie operacje robią ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, czyli w kregoslup.
Nadal brzmi mi to dziwnie, że wypisali ją na drugi dzień, tym bardziej, że rzygała całą noc, bo i tak pierwsza noc jest bardzo trudna, a jeszcze wymioty pewnie ją dodatkowo osłabiły.
I chociaż dziwne jest to wszystko, nie będę
więcej się spierała.
Soniu żeby zastosować obrożę, najpierw trzeba pozbyć się wszystkich pcheł, które już są.
U mnie jednak obroża się nie sprawdziła, bo mam psa długowłosego, a u takich psów jest to wątpliwa metoda, z tym, że ja ją chciałam na kleszcze, bo pcheł mój pies nigdy jakoś nie miał.
Ale to dlatego, że w okresie od marca do października dostaje tabletkę raz na 5 tygodni.
Ona jest przeciw pchlom i kleszczom.
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEGO PONIEDZIAŁKU
72 532 2024-01-22 12:37:00
Serdeczne dzień dobry!
Bachasiu dziękuję za poranną kawę:)
U mnie ranek był słoneczny i w słońcu pokazały się zakurzone miejsca, plamy, plamki i inne miejsca domagające się interwencji hi, hi, hi..
Trochę powycierałam, pomyłam na ile mi zapału starczyło a teraz z herbatką z miodem i cytryną przysiadam w naszej kafejce.
Mussukka absolutnie nie mam żalu ani pretensji. Fajnie, że tu jesteś. Pisz jak najczęściej.
Jak już na pewno z naszych rozmów się dowiedziałaś, niedawno ktoś próbował tu namieszać i w pierwszej chwili pomyślałam, że to ta sama osoba tylko zmieniła nick.
Nie wracajmy już do tego.
Dobrego dnia wszystkim życzę:)
72 533 2024-01-22 14:18:07
Mussukka absolutnie nie mam żalu ani pretensji. Fajnie, że tu jesteś. Pisz jak najczęściej.
Jak już na pewno z naszych rozmów się dowiedziałaś, niedawno ktoś próbował tu namieszać i w pierwszej chwili pomyślałam, że to ta sama osoba tylko zmieniła nick.
Nie wracajmy już do tego.
No to swietnie:) Zwykly zbieg okolicznosci:) Owszem, ja to ja, czyli ta sama Mussuka tylko teraz z podwojnym k:) a mieszac lubie tylko drinki:)
Musze troche przekopac sie w postach, zeby co nieco o was wiecej wiedziec, a na poczatek moze co nieco o sobie napisze, w telegraficznym skrocie.
Kobieta juz nawet po 50;), jak tu zaczynalam, jeszcze kwalifikowalam sie do tej kafejki i tak juz zostalo.
Mezata, dzieciata, wnukow jeszcze brak. Zawodowo aktywna chociaz sa dni, ze chetnie bym te robote w diably rzucila i wyjechala w Bieszczady. Maz jest z importu od naszych poludniowych sasiadow a w ogole od 23 lat mieszkam w Finlandii, od 16 w trojmiescie helsinskim, wczesniej prawie na kole podbiegunowym. Oprocz meza i corki mieszka jeszcze z nami pol jamnik pol cos innego i dwa koty. To tyle na wstepie. Jak chcecie to pytajcie o wiecej, bo nie chce teraz zanudzac was swoja osoba:)
Milego zimowego popoludnia:)
72 534 2024-01-22 14:48:28
Witajcie!
Mussakka fajnie, że zostałaś.
Wczoraj moje wnuki kochane przyszły do dziadków z prezentami. Córka chciała kupić kubek termiczny nam do pracy. Myślała, że najlepszy ciemny, ale wnusiu powiedział, że babcia, to dziewczynka i misi mieć różowy. Tak więc jest piękny różowy, a babcia zachwycona.
Wtrącę jeszcze swoje trzy grosze. Na oddziele w którym byłam na endo kolana, to wszystkich już na drugi dzień po operacji stawiali, a na następny uczyli chodzić. Na trzeci dzień po operacji już do domu. Także widzicie. Wszędzie jest inaczej.
72 535 2024-01-22 15:05:17 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-01-22 15:07:26)
Hej hej,
No i wszystko znów jest na prostych torach
fajnie
Mussukka wow Finlandia, najbardziej zaciekawiłaś mnie kołem podbiegunowym, czyli wieczna zima, tereny od Mikołaja
mieszkałaś gdzieś w głuszy, w domu z balii, czy miasto ?
Asterko ja mam kuchnię od południa z dwoma oknami, i jak słońce zaświeci to widać paproki, nawet kurz fruwający w powietrzu
latem tego nie ma, właśnie o tej porze roku, co roku, jak ktoś przychodzi to zaciągam rolety do połowy i jest spokój ![]()
Soniu kolega i kwiaty,
ahać i ohać ![]()
Mysti czyli gdzie to jesteś, jakie wielkie miasto w pobliżu, życzę fajnego, wesołego dziadka .
72 536 2024-01-22 15:30:28
Hej hej,
No i wszystko znów jest na prostych torach
fajnie
Mussukka wow Finlandia, najbardziej zaciekawiłaś mnie kołem podbiegunowym, czyli wieczna zima, tereny od Mikołaja
mieszkałaś gdzieś w głuszy, w domu z balii, czy miasto ?
Mieszkalam w Oulu (miasto 200 tys. mieszkancow), to tak 150 km na poludnie od kola podbiegunowego i zdecydowanie za zimno i za ciemno dla mnie. W Helsinkach jest zupelnie inaczej, dzien nie jest taki krotki a i zima nie taka straszna. Zreszta ja lubie snieg i sporty zimowe, przed swietami spedzilismy tydzien w Laponii i wyszalalam sie na stokach niezle:)
Lato jest tez fajne, ostatnie bywaly bardzo sloneczne i upalne. Ale nie az tak chyba jak u was:) No i zawsze mozna schlodzic sie w lesie albo jeziorze, bo tych mamy tu pod dostatkiem:)))
Tymczasem zawijam sie prosto w sniezyce i jade do domu, czeka mnie ciekawy spacer z jamnikiem w metrowych zaspach.
72 537 2024-01-22 15:47:22
Hey popołudniowo
byłam na spacerze zakupowym - niby fajna pogoda bo na plusie i słonko świeci
ale chyba jest smog jakieś ciężkie powietrze - bo mnie chyrlało ,że heyy
Misty czyli luz blues
i fajnie
Markadia przecież nie będziemy się licytować która metoda jest lepsza - to masz racje
jeszcze tylko napiszę - gabinet prywatny ordynatora chirurgii jest na naszym osiedlu
bratowa ma bliziutko
wszyscy się dziwiliśmy w tym JA tak samo : czemu nie godzi się na operacje u nas w mieście - też już mają dobrą opinię ..
czekała cierpliwie na ten Kraków
wiesz jak to jest : jest tyle opinii co i pacjentów
Mussukka Finlandia
jaki "trójkąt helsiński " ??? tam chyba dłużej jest zimowo ??
Kamoa hi hi jak słońce przyświeci to widać każdy pyłek
Sonia i jak przegląd chatek ??
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
72 538 2024-01-22 15:48:23 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-22 15:57:27)
Bulinko no to u Ciebie w szpitalu było podobnie jak u mnie ![]()
Na drugi dzień po operacji trzeba było już wstać z łóżka i zrobić pierwsze kroki koło łóżka, Nastepnego dnia już wychodziło się na korytarz, najpierw z balkonikiem, potem o kulach, a do domu zostałam wypisana na 4 dzień po operacji ![]()
Fajnie masz z tymi wnukami, bo mieszkanie blisko siebie, bo ja musze czekać do czwartku, ale wczoraj miałam rozmowę i życzenia na czacie ![]()
BaChasiu mnie taki wypis zaraz na drugi dzień po operacji wydawał się wręcz niedorzeczny, bo wiem jak się człowiek po takiej operacji czuje.
Samo wstanie z łóżka gdzie kręci się w głowie, a operowana noga jest sztywna jak kłoda, jest bardzo trudne, bo jest to olbrzymia operacja, wiec jakoś nie widzę tego, żeby do domu wypisywać pacjenów w takim stanie.
A co z raną, która jeszcze mocno krwawi, kto ma się tym zająć w domu, a gdzie kroplówki?
To wszystko wydaje mi się conajmniej dziwne, no ale cóż...
72 539 2024-01-22 16:43:41
Witam w nowym tygodniu.
Mysti> troche mnie rozbawiła ta Twoja hipochondryczka. Moja mama nie jest hipochondryczka ale tez potrafi gadać, tzn. odwalać monolog nawet przez 3 godziny
Taki rekord odnotowałam i to tylko dlatego tak krótki, bo w końcu kategorycznie przerwałam rozmowę. Chociaż mama bardzo lubi szukać tematów zastępczych, aby tylko omijać szerokim łukiem psychologiczne aspekty jej samopoczucia
Moim zdaniem większość jej problemów zdrowotnych to wynik nerwicy lękowej, ale mama jeszcze nigdy się z tym nie zgodziła, a zamiast tego wymyśla inne przyczyny.... niektóre wręcz wzięte z kosmosu
Nie zazdroszczę Ci więc takiej ciotki.
Mussuka> jak to się stało, że Cię pognało tak daleko od kraju?
Wszystkie pozdrawiam ślicznie i każdej z osobna udanego tygodnia życze.
72 540 2024-01-22 18:21:31
Czołem Babeczki
Po śniegu zostało tylko wspomnienie.
Leje deszcz, jutro ma być +11 stopni, w środę +15.
Kamoa-- to miasto, to Würzburg. Gdyby nie dom sąsiadów, widziałabym z okna swojego pokoju twierdzę Marienberg. Z innych okien ją widać.
Rozległe są też tutaj winnice. Całe stoki, po drugiej stronie Menu.