Bachasiu będziemy razem oglądać Listy do M4.
72 281 2023-12-31 20:53:23
Podobne tematy
72 282 2024-01-01 06:56:50
HEYka kochane DZIEWUSZKI
zapraszam na kawuśkę


>>>>

>>>>>
oglądałam w tv WSZYSTKO
przed godz 22 myślę sobie a wyłączę na chwilkę
załączyłam cichutko radio na telefonie i zasnęłam - obudziłam się sporo po 5 -tej
pierwszy raz przespałam SYLWESTRA
- widocznie o północy nie było miejskiego pokazu fajerwerków
bo zawsze były głośne i oddalone ode mnie jakieś 300 metrów
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki - dobrego i zdrowego Nowego Roku 2024
![]()
72 283 2024-01-01 10:09:58
Bachasiu Tobie też zdrówka i wszystkim Wam : Markadia, Sonia, Asterka, Misti, Mamuśka.....
72 284 2024-01-01 11:36:05

I jak Dziewczyny, przetrwałyście? ![]()
U mnie ciężko było, ale jakoś przeżyliśmy, z psem na spacer wyszłam o 1 w nocy, wcześniej się nie dało ![]()
W dodatku telefon mi wpadł za łóżko i nie mogłam go wyciągnąć, koszmar jakiś ![]()
Pozdrawiam ![]()
72 285 2024-01-01 12:02:01
Dzien dobry W Nowym Roku Dziewczyny ![]()
czy przetrwałysmy? ![]()
Ja bawiłam się w pubie hotelowym, dośc kameralne grono .
DJ i angielska muzyka...zrelaksowałam się na maxa. I zabawni angole spiewający słowo w słowo angielskie piosenki- ten fenomen zawsze mnie zachwyca
no wiadomo w ich języku wiec spiewają ...to jest takie fajne.
Mamuska piszesz, zebym sie nie martwiła o Ciebie. Dobrze, spróbuje
Wiesz, zazdroszcze Ci taty, brata... brakuje mi.
Markadia u mnie nie było wystrzałów poza 20 minutami ok północy. Potem i teraz cisza.
Bachasia i jak rzucasz fajki ? ![]()
Bulinka i co z kursem ksiegowosci? decyzja podjęta
Taja to ogromnie trudne, po takim czasie z Twoja Mam inaczej postępować. Jej nie zmienisz to wiadomo, jedynie Twoje podejscie do niej. Duze wyzwanie. Wiesz, ja przymierzam sie do ustawien Helingerowskich..pisałysmy o tym? To jest o uzdrowieniu, o wybaczeniu, o przecieciu. O spojrzeniu na siebie w kontekscie swojego rodu, jego traum.
-Gdy Ty czujesz się dobrze cały Wszechswiat Ci sprzyja - Zycze Wam w Nowym Roku 2024 bycia w czuciu się dobrze samej ze sobą, ze swoim ciałem, ze swoimi myślami, uczuciami, w lekkości, łagodności dla siebie.
72 286 2024-01-01 12:31:15
Jak wiecie mieszkam na wsi, a szczelali dookoła. Sąsiedzi pod samym moim domem, bo tam jest goła działka. Moja psinka spała sobie na posłaniu, bo włączyłam telewizor i chyba nie zajarzyła. Za to jak wyszłam z Nią przed pierwszą i gdzieś tam daleko. Naprawdę cichutko do nas doszły jakieś wystrzały, to nie chciała zejść ze schodów.
Soniu powolutku z tym kursem. Najpierw przyzwyczajmy się do nowego roku. Poza tym za tydzień wyprawiam urodziny, więc imprezka na głowie.
72 287 2024-01-01 12:42:39
Bulinko moje poprzednie psiaki też jakoś tak specjalnie nie bały się fajerwerków, ale ten jest inny ![]()
Od g.15 jak tylko się ściemniło, było takie torpedowanie petardami, że nie mogłam z nim wyjść na wieczorny spacer, trząsł się ze strachu, wdrapywał mi się na ręce i nie chciał wyjść z klatki.
Dostaje leki, ale jak widać za słabe na niego.
Dlatego dla mnie sylwester, jest jednym wielkim koszmarem, bo nawet przy stole nie mogę posiedzieć spokojnie ![]()
Soniu u mnie czas sylwestrowych imprez, skończył się jakieś 8 lat temu, ale cieszę się, że Ty spędziłaś go fajnie ![]()
72 288 2024-01-01 13:27:25
Dzień dobry w Nowym Roku !
Po wczorajszej nocy jestem zmęczona ale ucieszona:) kochane moje kuleżanki kafejkowe na wszystkie dni Nowego Roku życzę wam wiary w sercu, światła w mroku, abyście jednym krokiem mijały przeszkody, pomyślności i miłości ![]()
72 289 2024-01-01 14:04:02
Witam w Nowym Roku!!!
Tak jak planowałam obejrzałam Sylwestrowe wydanie "Szkła kontaktowego" pośmiałam się przy okazji.
Fajerwerków nie podziwiałam bo jakoś mnie to nie bawi.
Pierwszy dzień roku jest deszczowy, nie zachęcający do wyjść. to działam sobie nieśpiesznie w domu.
Dziewczyny, wszystkie serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia, dobrych decyzji, życzliwości i co tam jeszcze kto by chciał:)
72 290 2024-01-01 17:19:02
Witam w 2024 roku!
Bacha> to prawda, że kaszubski jest trudny do zrozumienia zarówno w mowie jak i piśmie, jakby obcy język i pewnie dlatego to język a nie gwara
Kawał/żart z chlebem rewelacyjny
i wyobraziłam sobie śmiech tego gościa ![]()
Przespać Sylwestra? Ja sobie nie wyobrażam, bo mam za płytki sen
Mnie wybudza każdy drobiazg więc choćbym nie chciała to i tak bym sie przebudziła o północy.
Markadia> o północy strasznie ujadał (jak dziki ) pies sąsiadów, wnioskuję więc jak mu było ciężko. Eee tam to jeszcze nie koszmar
Mi dziś pękła szklanka w czasie zalewania wrzątkiem
sama z siebie i ciesze sie ogromnie, że sie nie oparzyłam. To dobry znak na Nowy rok hehe.
Soniu> wiem od dawna, że mamy nie zmienię. Ale dopiero niedawno dotarło do mnie, że zmiana siebie niestety łączy się z konfrontacją ze zmorami przeszłości. Bo skoro mam mamie stawiać granice to tym samym wywołuje to we mnie poczucie winy, a w niej negatywne emocje, które na mnie przelewa. Niby więc zmieniam siebie, ale zahaczając o mamę czyli jakbym zmieniała tez ją. Wszak mama musi przywyknąć do nowej mnie-prawda
? I to jest najtrudniejsze.... nie tyle sama zmiana siebie, ale to że moja zmiana rzutuje na mamę, co znacznie utrudnia mi sprawę.
Nie wiem czy o tych ustawieniach pisałyśmy, ale słyszałam o tym. Tylko nadal nie widzę.... moze nie jestem przekonana, że to pomoże. Przecież nie wiem jak żyli moi przodkowie, owszem domyślam sie lub coś słyszałam pokątnie, ale nie dotrę do traum rodowych moich przodków. To niemożliwe. A jesli nie dotrę to nie będzie uzdrowienia rodowego.
Bulinko> czytałam gdzieś, że im pies mniejszy tym gorzej reaguje na wystrzały, ale ile w tym prawdy to nie wiem.
Asterko, Kamoa> pozdrowionka
A kazdej z osobna życzę wspaniałego Roku 2024. Samych serdeczności i wszelkiego powodzenia.
72 291 2024-01-01 17:50:08
HEY popołudniowo
u mnie poranek był ciemny - pierwsze deszcz potem śnieg ale jest na plusie to nic nie zostało z opadów
byłam na noworocznym obiedzie u MOICH ... i po ptokach
Taja też wszystko mnie zbudzi - widocznie było dość cicho
sama sobie się dziwię
jeszcze rankiem spałam jakąś godzinkę
Kamoa jak MAMi ???
Sonia NIE rzucam
fajny miałaś wieczór sylwestrowy
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE I miłego leniuchowania życzę ![]()
72 292 2024-01-01 18:07:29 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-01-01 18:08:15)
Taja nie wiesz nic zupełnie o historii swojej rodziny ?, o trudnych sprawach i problemach, chociaz ogólnie- napewno wszystkiego nie, bo to często skrywane wstydliwie tajemnice. Ja troche wiem, i te sladowe informacje dają mi obraz, widze , a raczej domyslam sie pewnego schematu , na róznych płaszczyznch. Zauwazyłam tez pewna tendencje ze najbardziej rodowa trauma dotyka pierwsze dziecko w rodzinie...prawie wszedzie u mnie to jest.
A to własnie na ustawieniach ujawniają sie wazne, traumatyczne kwestie nawet jak nie jestes swiadoma.
Nie zamierzam Cię przekonywać
tylko dopowiadam.
Natomiast to co poszesz o mamie, rozumiem doskonale ten proces.
72 293 2024-01-01 19:19:52 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2024-01-01 19:20:25)
Soniu> oczywiście, że coś tam wiem. Najwięcej wiem n.t. traum mojej mamy, bo ona mnie nimi karmiła już jako małe dziecko
Ale wcześniejsze pokolenia to raczej domysły mojej mamy, bo u niej w rodzinie był zakaz rozmów na trudne tematy. Na temat ojca strony to garstka informacji i też nie jestem pewna czy to wiarygodne. Ja raz na yt widziałam fragment "sesji" jak wyglądają takie ustawienia systemowe i o nich tez opowiadała Marianna. Nie wiem dlaczego, ale mimo mojej otwartości na różne sprawy, to do tego czuje jakąś blokadę, obawy... nie wiem, ale intuicyjnie coś mi nie pasuje. Nie znalazłam informacji jak ( w jaki konkretny sposób) takie wygrzebanie traum z poprzednich pokoleń ma być ustawione na właściwe miejsce? Czy to element hipnozy, podprogowego przekazu? Nie wiem tego, a być moze niewiedza właśnie powoduje u mnie taki dysonans i sceptycyzm.
72 294 2024-01-02 06:43:50
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na kawuśkę
wreszcie normalny dzień i super
Misty wróciłaś już z tego Krakowa ??? he ???
Taja - Sonia w każdej rodzinie są jakieś tajemnice
Ja czasami przekazuję synowi
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
72 295 2024-01-02 09:12:50
Czołem Babeczki
Wróciłam.
Pobyt niezbyt długi, ale intensywny
Można skwitować dwoma słowami- jedzenie (pyszne) i chodzenie (długie) ![]()
Najpierw spotkanie z dwiema koleżankami. Spędziłyśmy wspólnie dzień- zjadłyśmy obiad, pochodziłyśmy po Kazimierzu.
Potem odprowadziłyśmy jedną z nich na dworzec, a z drugą (miejscową) powłóczyłyśmy się po jarmarku bożonarodzeniowym na Rynku.
Następnego dnia dojechali następni moi znajomi. Też zaczęliśmy od wspólnego obiadu w Jamie Michalika. Wieczorem spotkaliśmy się z innymi miejscowymi znajomymi , też na Kazimierzu, gdzie wieczór zakończyliśmy "kultowymi" zapiekankami z Okrąglaka.
Sylwestrowy dzień to długi spacer po Krakowie- jedyny dzień bez deszczu i wieczór w Arielu, gdzie zjedliśmy kolację i wyruszyliśmy na spacer, by podziwiać rozświetlone (mimo oszczędności) miasto.
Nowy rok powitaliśmy na naszej kwaterze, bo nie chcieliśmy pchać się w tłumy.
Wczoraj mieliśmy rozjechać się późnym popołudniem, ale tak lało, że wszyscy przebukowaliśmy bilety na wcześniejsze pociągi.
Cieszę się, że wszystkie tutaj znów możemy spotkać się w zdrowiu, w Nowym Roku ![]()

72 296 2024-01-02 11:25:27
Witajcie
U mnie bardziej jesień niż zima, bo ciepło, ale dzisiaj już wreszcie normalny dzień, a wraz z normalnoscią, mam nadzieję na powrót dobrego nastroju.
Bo póki co, humor mam średni, jestem rozgoryczona, tym sylwestrem i ogólnie nie najlepiej się czuję ![]()
W dodatku od rana jest mi jakoś niedobrze, mam mdłości, chyba zaszkodziło mi świąteczne ciasto, które jeszcze wczoraj jadłam ![]()
Tak, że niewesoło zaczynam nowy rok, najchętniej bym gdzieś wyjechała, zaszyła się na kilka dni, odpoczęła od tego wszystkiego.
Ale już nie przynudzam, a Wam życzę:

72 297 2024-01-02 11:34:43
Serdeczne dzień dobry!
Ja też w klubie tych co z ulgą witają normalny dzień. Świętowanie jest dobre ale z umiarem.
Przestało padać i wiać ale jest pochmurnie i najpewniej popada bo i takie są prognozy.
na dziś zaplanowałam trochę prac księgowych, trzeba się przestawiać na codzienność.
Markadia życzę zdrowia i poprawy nastroju.
Mystiq z sentymentem czytałam Twój opis pobytu w Krakowie.
Mam sentyment do tego miasta bo tam właśnie studiowałam a i później jeździłam tam chętnie.
Dziewczyny, wszytkim zdrówka, optymizmu i dobrych decyzji życzę!
72 298 2024-01-02 14:39:54 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-01-02 18:54:24)
Witam! Odniosę się tak ogólnie.
Kraków uwielbiam. Zresztą wszystkie takie miasta z rynkami, kamienicami bardzo lubię.
Co do traum z przeszłości, to moja mama też mnie nimi karmiła, bo jakiś czas była w domu dziecka. Ciągle słyszałam, że ja to mam dobrze, bo Ona.... Dlatego ja nigdy dzieciom tego nie robiłam. Zdążało mi się wspomnieć, ale nie w formie wyrzutu.
Pogoda u mnie dziś wiosenna. Słoneczko ma przebłyski i wiatru nie ma. Też się cieszę, że już po świętach. Jeszcze tylko moje urodziny odpękam i lajt, bo syn przekłada na dalszy termin.
72 299 2024-01-02 16:08:36 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-01-02 16:09:03)
Cześć,
Dobrze że już mamy normalność, choć było fajnie, gwarno, nie ma to, jak wrócić na właściwe tory
Basiu organizm mamy jeszcze walczy, biedna cierpi, nie pozwala się dotknąć, od pasa w górę wygląda jakby nic jej nie było, a to co jest poniżej pasa, to tragedia
niestety cukrzyca robi swoje. Nie wiem czy czasem medykamentami nie przedłuża jej się życia. Opowiada mi kto ją z zaświatów odwiedza, co jej mówią, gdzie są... a jej tam jeszcze nie chcą..
72 300 2024-01-02 16:59:50
Hej dziewczyny!
Szczesliwego Nowego Roku!
Mam nadzieje, ze weszlyscie spokojnie w nowy rok. Ja owszem. Zreszta juz dawno nie nie byly mi swieta i sylwester obojetne jak te ostatnie. Moze to przez ostatnie doswiadczenia z covidem. Tak jak Wam pisalam, dostalam jesienia antybiotyk, wszystko po nim wykaszlalam i bylo dobrze. Natomiast kolejna wizyta w szpitalu(chyba to) skonczyla sie ponownym zachorowaniem. Tym razem goraczka byla wyzsza i zamknela mnie w domu na dwa tyg. Potem dopadly mnie inne rzeczy i koniec koncow poczulam sie lepiej dopiero w sama Wigillie. Po swietach dopadla mnie jelitowka, albo zwyczajnie cos nie tak zjadlam i kolejne przygody sie zaczely...
Podliczajac mialam 2 miesiace chorob. Teraz wreszcie czuje sie lepiej. Po tym drugim zachorowaniu zrobilam test na covid i wyszedl pozytywny. Symptomy tez za tym przemawialy wiec moge uznac, ze udalo mi sie to przezyc. Teraz borykam sie z pozostalosciami - czuje rybi smak przy jedzeniu np owocow i rybi zapach detergentow. Dodam, ze za rybami nie przepadam..
Dzieki dziewczyny za troske po ostatnim wpisie. Kochane, wszystko gra. Sprawy postanowilam pozalatwaic w tym roku. W tym roku postanowilam tez wrocic do zycia. Chyba poradze sobie ze stresem i nowymi wyzwaniami.
Ciesze sie, ze tu w otoczeniu sa osoby, z ktorymi moge porozmawiac i np potwierdza moj kierunek, badz nie.
Dziewczyny, co do traum rodzinnych to moi przodkowie "zafundowali' mi te najgorsze. Mama taty wraz z rodzina byla zeslana na Sybir, jej ojciec natomiast zastrzelony gdzies w Rosji. Dziadka rodzina natomiast byla zapedzona przez niemcow do stodoly i spalona zywcem. Babcia wrocila z Syberii po 6 latach, zmarla jak mialam 2 lata. Szkoda mi bardzo, bo z opowiadan wynika,ze to byla fantastyczna osoba.
Niestety mi najwieksze traumy sprawiala siostra mojego ojca. Osoba egoistyczna, pazerna i do tego fizycznie malo atrakcyjna. Przed laty, jako dziecko i nastolatka musialam znosic jej niechec. Jest nielubiana przez wszystkich wokol wiec to nie jest tylko moja opinia.
Taja, co do Twojej mam, to chyba coraz lepiej Cie rozumiem od czasu kiedy poznalam nasza sasiadke pod lasem. Ona tez potrafi wymeczyc otoczenie, a jej syn i synowa ledwo to znosza. Raz nawet tak go wkurzyla, ze wsiadl do samochodu i pojechal do domu 50 km i nie wrocil..
Tyle mojego wpisu.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
72 301 2024-01-02 21:51:08 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-02 23:03:08)
Bulinko mam pytanko do Ciebie, bo Ty jeździsz od lat nad morze, czy byłaś może kiedyś w Dźwirzynie?
Albo może któraś z Dziewczyn była?
Bo ja chciałam do Ustki, która mnie zauroczyła, ale tam gdzie byłyśmy w 2022 roku, nie ma szans na lipiec, szukałam po innych miejscówkach, ale jest ciężko.
Ciągle coś mi nie pasuje, z reguły jest to odległość do plaży, albo obiekt średnio mi odpowiada.
Nie sądziłam, że już na początku stycznia bedzie taki problem z miejscami ![]()
72 302 2024-01-02 22:58:19
Dobry wieczór.
Kamoa> Współczuje sytuacji z mamą. Tak wygląda jakby faktycznie była blisko tamtego świata. Tylko to moze porwać jeszcze dość długo. Mojej teściowej siostra z takim odwiedzaniem zmarłych (mimo, że leżąca) żyła jeszcze kilka m-cy.
Markadia> ja też niezbyt dobrze wkroczyłam w nowy rok. Spałam w nocy tylko ze 3 godzinki. Chyba stres mnie dopadł, z powodu powrotu do pracy. Nawet valused nie pomógł. Powiem Ci tak całkiem szczerze, bez podtekstów złośliwości, ale masz sobie dobrze, że nie musisz pracować
Moja koleżanka, której mąż jest lekarzem też nie musi pracować i czasem jej zazdroszczę takiego wolnego życia. Wstaje kiedy chce i robi co jej sie podoba heh. Ale cóż... takiego męża wybrałam, taki był mi pewnie przeznaczony, że muszę pracować
Asterka> z ulgą to ja przyjmę dzień wolny od pracy
Ale spokojny, nie świąteczny. Takie dni najbardziej lubię.
Kubeczku> ze smutkiem czytałam te rodowe doświadczenia. Ja tez miałam ze strony ojca babcie, która w obozie koncentracyjnym była gwałcona przez hitlerowców. Urodziła w obozie dziecko, które jej zabrali. Szukała go po wojnie, ale nie odnalazła, zero śladu po chłopcu. A mamy rodowa historia jest też traumatyczna, a te wszystkie traumy zapisane są w genach. Niedawno czytałam o tym art, że to udowodnione naukowo. Dlatego prawdopodobnie jest tyle chorób.... traumy odbijają się na naszym zdrowiu.
Ehh kończę te smutne wywody. Każdą z osobna pozdrawiam.
72 303 2024-01-03 07:03:16
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na kawencje
Misty super Sylwestra miałaś a Kraków to jest Kraków
- magiczne miasto
możesz napisać ?? ile kosztował Cię taki wypad ?? wszystko : podróż - spanie i jedzenie ???
tak z ciekawości pytam ??
na wiosnę wybiorę się z bratankiem ON ma sklep na Kazimierzu ![]()
znam troszkę Kraków - bo moją pierwszą praca to właśnie tam
tzn. bardziej mieszkałam w Nowej Hucie - ale jak miałam dniówki to codziennie tarabaniłam się tramwajem do Rynku
by się powłóczyć super
Kamoa współczuję stanu MAMi
echhh życie
moja MAM też wspominała zmarłych i z nimi gadała
Kubek echhhh życie w tamtych latach było straszne
pozdrawwiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
72 304 2024-01-03 08:54:39
Bulinko wszystkiego dobrego z okazji urodzin
zdróweczka i uśmiechu na co dzień
>>>> bukiecik dla Ciebie
jestem spryciula bo odpaliłam FB ![]()
72 305 2024-01-03 11:19:04
Witajcie
U mnie słoneczko i od razu czuję się lepiej ![]()
Bulinko wszystkiego najlepszego, z okazji urodzin, zdrowia, no i kasy, żeby móc spełniać swoje marzenia ![]()

72 306 2024-01-03 11:38:00
Dzięki dziewczyny! Stawiam kawkę (__).
Markadia nie byłam w Dźwirzynie.
72 307 2024-01-03 13:45:59
Bulinka ZDROWIE !!!
ja bym tak konkretniej zaproponowała ![]()

72 308 2024-01-03 15:14:54
Kochana Bulinko ode mnie wyśpiewane życzenia bo pięknych kwiatów i innych piękności wklejać nie umiem.
Ale z całego serca życzę wszystkiego co najlepsze!
https://www.youtube.com/watch?v=3cnSbVjojzM
72 309 2024-01-03 16:10:41
Heloł,
Bulinko samych pięknych dni, pomyślności i wspaniałości !

72 310 2024-01-03 19:42:50
Witajcie.
Korzystając z Waszych podpowiedzi o urodzinach Bulinki to i ja się dołączam do życzeń.
Zdrowia, wiele sił i pogody ducha.

Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam ślicznie.
72 311 2024-01-03 21:02:15
Jeszcze raz bardzo dziękuję. 55 mi uderzyło heh...
72 312 2024-01-03 22:58:39
Bulinko dwie piąteczki, piękna liczba ![]()
Świętujesz dzisiaj, czy w weekend będzie imprezka urodzinowa?
A o Dźwirzyno pytałam, bo to też jest miejscowość uzdrowiskowa, więc myślałam, że może kiedyś byłaś.
A ja zarezerwowałam tam wstępnie pokój, bardzo blisko plaży, z osobnym wejściem do pokoju, ze strony ogrodu, żadnych schodów ![]()
A Ty kiedy będziesz rezerwować swój turnus, bo chyba się wybierasz w tym roku?
72 313 2024-01-04 06:40:18
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na czwartkową kawusię

pierwszy raz mogę napisać ,że na coś przydała się ta pandemia
okazało się ,że mam przedłużone orzeczenie do września tego roku
czekam na kopię tego orzeczenia - będę kserować papiery
i sru listem poleconym wyślę do Krakowa - jakąś mamonę będą przydzielać
ojjjj przydałaby mi się przy moim niskim dochodzie
u mnie pada deszczem
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
72 314 2024-01-04 10:19:02 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-04 10:19:57)
Witajcie w czwarteczek
U mnie chmurki, ale nieśmiało przebija słoneczko, może się wypogodzi.
BaChasiu o jakim orzeczeniu Ty piszesz, że kasę za nie wyplacają i co ono ma wspólnego z covidem?
Ja mogłabym załatwić sobie orzeczenie o niepełnosprawności, bo mi się ono należy, przy dwóch endoprotezach, dostałabym je już do końca źycia i w stopniu umiarkowanym.
Ale nie załatwiam, bo kiedy miałam to orzeczenie, żadnych praktycznie korzyści z niego nie miałam, dlatego nie zawracam sobie nim głowy.
Taja faktycznie kiedy się nie pracuje, a dzieci są odchowane, wstajesz kiedy chcesz i robisz to co chcesz, chociaż nie tak do końca, bo obowiązki jakieś domowe są, tym bardziej, kiedy nie mieszka się samemu.
Ale są też minusy, człowiek robi się zasiedziały i brakuje kontaktów z innymi ludźmi, chociaż ja ostatnio zauważyłam, że z extrawertyczki zrobiłam się introwertyczką, no prawie, ale mi to nawet pasuje ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ
72 315 2024-01-04 11:54:06 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2024-01-04 12:11:26)
Markadia też przez lata miałam orzeczenie o niepełnosprawności ( na moje schorzenie )
nigdy z tego nie korzystałam - no oprócz tego ,że miałam II grupę inwalidzką
bo jeszcze mniejszą miałabym emeryturę przechodząc z renty
https://www.google.com/search?q=ustawa+ … p;ie=UTF-8
w tv śniadaniowej dowiedziałam się
chodzi o jakieś punkty co przydziela Wojewódzki Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności
i potem ewentualną wypłatę - dodatek do renty czy emerytury
po druki do wysyłki idziesz tam gdzie dostałaś orzeczenie
do tego ksero dokumentacji medycznej - wysyłasz poinformują Cię co i gdzie ??? w tym urzędzie
także skorzystaj z tego
jak masz swoją rentę ?
teraz doczytałam to co piszesz
składaj na komisję o orzeczenie niepełnosprawności
ja w czasach pandemi - nie składałam też to olałam
dobrze ,że mi to przedłużyli sami
mam ważne orzeczenie do września
na komisję u mnie czeka się 3-4 miesiące
wiec w maju będę składać papiery
wszystkie druki mam tylko musi wypełnić je lekarz - idę w kwietniu to akurat
wszystko pasuje ![]()
72 316 2024-01-04 13:08:53 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2024-01-04 13:11:36)
Markadia wybacz, ale żyjesz w świecie iluzji mówiąc, że dostałabyś stopień umiarkowany na stałe. Mam znajomą z rozczepem kręgosłupa i nie ma na stałe niepełnosprawności. Trzeba mieć szczęście, żeby dostać umiarkowany stopień, a na stałe to już cud. Jak ja dostałam w pandemii na 4 lata, to płakałam ze szczęścia. Młoda ma porażenie mózgowe co jest nieuleczalne i już 4 razy stawała na komisji i nigdy nie było na stałe.
Chcialabym Ci jednak powiedzieć, że warto jest mieć ten stopień. Masz zniżki na bilety do aqaparków, do kina, do ZOO, pewnie do muzeów, na PKP. Nie wiem, czy podmiejski, tramwaj, ale to zależy od miejscowości.
Bachasiu muszę też o tych punktach poczytać.
72 317 2024-01-04 14:18:38 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-04 15:07:00)
Bulinko przecież ja miałam przyznany stopień o niepełnosprawności przez 5 lat, więc wiem co się z tym wiązało.
Najpierw mi dali na 2 lata i od razu umiarkowany, a potem na 3 lata i też umiarkowany z całkowita niezdolnością do pracy.
Skończył mi się on 31 sierpnia 2022 roku i więcej się o niego już nie starałam, bo korzyści jakie miałam przez te 5 lat były niewielkie, praktycznie żadne ![]()
Zniżki na autobusy nie miałam, bo u nas, żeby mieć zniżki, oprócz orzeczenia, trzeba bylo też pobierać rentę albo zasiłek stały z OPS, a ja nie miałam ani jednego ani drugiego.
Zresztą od 1 stycznia tego roku mamy już darmową komunikację dla wszystkich.
Tramwajów u nas nie ma, więc nie korzystam, na PKP na stopień umiarkowany zniżki nie ma żadnej, wiem bo jeździłam pociągiem co roku nad morze.
Na basen nasz letni, na którym byłam zaledwie kilka razy, zniżki miałam 4 zł, do muzeów i zoo nie chodzę, bo u nas takich rzeczy też nie ma, tak więc dla mnie te korzyści są praktycznie żadne ![]()
A jeszcze potem żałowałam, że miałam to orzeczenie bo nigdzie teraz nie mogę się ubezpieczyć, o czym tu kiedyś pisałyśmy.
Tak więc wszystko zależy od człowieka i jego sytuacji, u mnie akurat to orzeczenie na niewiele się zdało.
A o tym, że po dwóch endoprotezach biodra, należy się stopień umiarkowany na stałe, dowiedziałam się w szpitalu na rehabilitacji od lekarzy i ludzie po endoprotezach mieli taki stopień załatwiony.
U mnie oprócz bioder dochodzą jeszcze zniszczone stawy kolanowe, lewe już nadaje się do endoprotezy ![]()
72 318 2024-01-04 14:43:14 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2024-01-04 15:18:44)
Czołem Babeczki
Smutno czytać o Waszych problemach zdrowotnych. Nie..nie krytykuję, tylko zaskoczona jestem, że młode dziewczyny już się z takimi sprawami borykają.
Żeby nie było, ja też do super zdrowych nie należę
Jutro minie rok od mojego "liftingu" serca. Póki co, jest dobrze, choć czasem próbuje poszaleć, ale w miarę szybko się uspokaja.
Pisałyście o gwarach.
Ja jestem Ślązaczką, a gwarą nie godom. Ale dobrze ją znam, na tyle dobrze, że kilka lat temu w tej kwestii konsultowałam książkę dla młodzieży ![]()
BaChasiu-- pytasz o koszt mojego pobytu w Krakowie.
Szczerze mówiąc, nie liczyłam szczegółowo, ale szacuję około 1500 zł, z czego najtańsza podróż (50 zł), bo mam tam stosunkowo blisko.
To był wyjazd "na bogato", w sensie, że noclegi w centrum (jedną noc tę, przed przyjazdem reszty, spędziłam tuż przy Rynku), restauracje z dobrym jedzeniem. Śniadanie też jedliśmy w knajpce na rynku (ok 45 zł z kawą). Byliśmy też w podziemiach rynku (bilet 32 zł) . Chcieliśmy więcej muzeów zobaczyć (pogoda była średnia, więc chcieliśmy pod dachem), ale większość była nieczynna.
Tak w ogóle, to mam duży problem z pralką.
Od nowości coś się działo z blokadą drzwi. Czasem wyskakiwał z tym błąd.
Odwlekałam naprawę, bo przez tego "remontowca" i jego pomniejszenie mojej łazienki, dostęp do pralki jest utrudniony.
Dziś jednak stało się i w ogóle nie dała się włączyć tzn. cały czas sygnalizowała problem z drzwiczkami, więc już musiałam zgłosić do serwisu.
Czeka mnie więc demontaż umywalki lub kabiny, żeby się do niej dobrać ![]()
72 319 2024-01-04 14:45:52
Bulinko-- spóźnione, ale serdeczne życzenia urodzinowe Ci przesyłam.
Dużo zdrówka i radości

72 320 2024-01-04 15:44:33
Witam w deszczowy dzień
U mnie pogoda utrwaliła się i prawie cały czas pada deszcz. Nic na to nie poradzę, niestety.
Odświeżyłam dziś kolor włosów bo już się zmyło i odrosło.
W temacie różnych świadczeń dla osób z niepełnosprawnością podrzucę link o świadczeniu wspierającym;
https://www.gov.pl/web/rodzina/swiadczenie-wspierajace
To nowe świadczenie, wchodzące w życie od 1 stycznia b.r
Poczytajcie, kto będzie uważał, że ma szansę skorzystać to warto złożyć wniosek.
Mystiq wspólczuję bo każda awaria to kłopot i wydatek, ale samo się nie naprawi więc musisz zadziałać.
Pozdrawiam serdecznie i miłego popołudnia życzę!
72 321 2024-01-04 15:58:19
Asterko no właśnie kolejne świadczenie, które mnie nie dotyczy.
Wiele różnych świadczeń można mieć,mając orzeczenie, pod warunkiem, że niepełnosprawność nastąpiła przed 18 rokiem życia, albo trzeba mieć przepracowany określony okres czasu.
Ja nie spełniam kryteriów, więc nic mi się nie należy.
Nie mam szans na żadne renty, ani dodatki, dlatego nie zawracam sobie już głowy załatwianiem papierów na komisję, bo nic z tego właściwie nie mam ![]()
72 322 2024-01-04 18:19:02
Wychodzi na to, że odrobinę będzie lepiej osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji, które mają opiekuna ze świadczeniem pielegnacyjny. Im akurat się to należy.
72 323 2024-01-04 20:56:08
Dobry wieczór.

Takie oblodzone szyby były u mnie w pracy dziś rano. Zamrożone całe miasto
Bulinko> znam powód, dla którego osoba niepełnosprawna od dziecka lub urodzenia nie dostaje stałego stopnia. Mówiła mi to babeczka, której córka nie ma nogi i dostaje zawsze na 3-4 lata. Kiedyś wkurzona matka wykrzyczała zdesperowana, że noga córce nie odrośnie więc dlaczego musi sie stawiać na te komisje, zamiast dostać stopień na stałe? Wtedy jej powiedział tenże lekarz, że są przepisy, które mówią, że dopóki żyją opiekunowie tej osoby to dostaje na jakiś czas. Dopiero gdy opiekunowie umrą to otrzyma na stałe. To dotyczy nawet pełnoletnich niepełnosprawnych.
Markadia> wiadomo, że są domowe obowiązki, zwłaszcza gdy się ma domowników. Ale wg mnie to i tak bez porównania ze wstawaniem na budzik, chodzeniem do pracy, której często sie nie lubi, potem szybko zakupy, szybko obiad, szybko ogarniać chałupę i szybko spać bo znowu rano do pracy
Mysti> ale te młode dziewczyny, które masz na myśli to niby my? To nie jest nic dziwnego wg mnie. Ja mam tyle chorowitych osób w swoim otoczeniu i rodzinie ( w różnym wieku), że dla mnie dziwne jest gdy ktoś nie choruje
Ja z pralką mam taki dylemat czy zamawiać kogoś do serwisu czy nie. 2 tyg.po gwarancji pralka zaczęła mi gwizdać/piszczeć. W necie piszą zarówno, że to nic takiego, jak i że to poważne. I teraz sobie myśle, że przyjdzie fachman, a nie wiem czy uczciwy, i moze mnie skasuje za wymianę czegoś czego nie trzeba wymieniać? Tak więc sobie pralka raz gwiżdże-raz nie
a ja nic nie robię heh. Jak sie to skończy zobaczymy
Każdą z osobna pozdrawiam ślicznie. Dobrej nocy.
72 324 2024-01-04 21:18:06 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-01-04 21:28:32)
Jestem chora, mocne przeziebienie z częściową utratą głosu, czyli poszło na krtań.
Ex wybierał się do sklepu, poprosiłam go o jedną rzecz, zeby mi kupił w spozywczym.
Nie kupił. Gdy wrócił powiedział z odrazą w głosie- 'Nie zasługujesz'
kurtyna
Dewaluacja ex partnerki to typowe zachowanie u narcyza ukrytego ...i mimo, ze wiem i rozumiem na poziomie umysłu to serce potrzebuje czasu na ukojenie.
72 325 2024-01-04 21:55:03
Taja no na pewno jest większa wygoda jeśli się nie pracuje, ale tak jak napisałam, jeśli ktoś jest introwertykiem, nie ma problemu, ale dla ludzi towarzyskich, takie siedzenie w domu może być nużące i dawać poczucie osamotnienia.
A jak myślisz, dlaczego ja tyle na necie siedzę ![]()
72 326 2024-01-04 22:21:47
Markadia> fakt, że towarzyska osoba moze sie źle czuć. Zwłaszcza gdy jest chora, bo jako zdrowa osoba moze przecież zapisać sie gdzieś np. na basen, fitnes, aerobic, zumbe, do klubu książki, klubu szachowego, albo na cokolwiek w okolicy. Ja np. wybrałam zajęcia teatralne bo fizycznych nie dałabym rady
Chociaż ja akurat lubie swoją samotnie. Za to moja koleżanka chodzi na tyle różnych zajęć, że już nie nadążam hehe.
72 327 2024-01-04 22:24:22
Hej dziewczyny!
Bulinko wszystkiego najlepszego!
Soniu Twojemu ex wszystkiego najgorszego..
Moge odniesc sie do kilku punktow dyskusji, ale juz za pozno.. Posiedzialam w internetach i przepadlam na za dlugo.
Bardzo serdecznie Was pozdrawiam!!
72 328 2024-01-04 23:00:00 Ostatnio edytowany przez Markadia (2024-01-04 23:25:07)
Taja pod warunkiem, że jakieś ciekawe zajęcia w danej miejscowości są.
U nas chyba nie ma zajęć dla osób w średnim wieku, jedynie dla dzieci i młodych ludzi, bo nie widzę żadnych ogłoszeń ani reklam, żeby móc się zapisywać.
Zresztą nasze miasto ma opinie miasta emerytów albo miasta sypialni, bo nic tu oprócz bloków i sklepów, ciekawego nie ma ![]()
72 329 2024-01-05 07:10:54
HEYka DZIEWUSZKI
zapraszam na poranną kawencje

Misty takie wypady są kosztowne ale super
dzięki ,że mi odpowiedziałaś
no i co ???? było demontowane ??? i najważniejsze czy pralkę Ci naprawili ??
Sonia a to ch** z tego Twojego eksa
![]()
Taja takie oblodzenie ?? na szybach wrrr
a na chodnikach jak było ?? u mnie wczoraj były ulewy ... dziś ma to się zmienić na coś podobnego jak u Ciebie
Markadia nie masz swojego dochodu ??? minimalnego ale swojego ??
wczoraj byłam prywatnie u psychiatry - ostatni raz
( powiedziałam mu jaką mam sytuację finansową i ok
)
przepisał mi leki na ponad 3 miesiące tak ,żeby mi starczyło do wizyty u nowej psychiatry na NFZ
jeden antydepresant mi odrzucił - bo sygnalizowałam mu ,że włosy mi wypadają - sprawdzał na ulotkach w kompie ,który to lek może powodować nadmierne wypadanie włosów - i dopiero za 2 tygodnie będę zażywać inny
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE BEZ WYLICZANKI ![]()
72 330 2024-01-05 09:09:19
Dzien dobry, z kawusią dosiadam,
Bachasia- podoba mi sie Twoje okreslenie na ex
Kubeczku ja lubię Twoje wpisy i czekam na kolejny
mykam
72 331 2024-01-05 09:11:19 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-01-05 09:51:50)
.
72 332 2024-01-05 09:44:20
Hej,
Kubeczku dokładnie też tak mam jak Ty, przepadam w necie na za długo, jak zacznę drążyć, to przepadam na długo długo
Soniu doładuję, pier..l g.oja ! ( " gdy wrócił " mieszkacie jeszcze razem ? )
72 333 2024-01-05 09:46:56 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2024-01-05 09:48:53)
.
72 334 2024-01-05 10:01:06
cos dublują sie wpisy
Kamoa- no niestety, proces znalezienia chatki jest dosc długi, poza tym nie wyjdę z reklamówką . Mam plan B jesli będzie sie przedłuzac, ale to ostatecznosc.
72 335 2024-01-05 10:11:31
Witajcie ponownie
Sonia może kiedyś nie doczytałam albo zapomniałam
mieszkasz w JEGO mieszkaniu ??? dlaczego mieszkacie nadal ze sobą ???
czemu ON się nie wyprowadzi ???
( troszkę odpowiedziałaś w między czasie
)
Kamoa też się zaczytuję w necie
Markadia podaje Ci mamonę na tacy
sprawdź czy Tobie też nie przedłużyli automatycznie orzeczenia - bo była pandemia właśnie
myślę ,że też możesz się starać
tj. tylko skserowanie papierów - wypisów ze szpitala - przecież masz - nie jedzie się na komisję
do emerytury małża - doliczą na Ciebie ewentualny dodatek pieniężny
jak masz za dużo pieniędzy
to ja chętnie podam Ci nr konta hi hi
72 336 2024-01-05 11:03:10
Witajcie
U mnie słoneczko świeci, ale zobiło się zimno.
Podobno idzie do nas chłód ze Skandynawii, podobno jest tam nawet -40 stopni ![]()
BaChasiu O jakim dodatku do emerytury męża Ty piszesz? No i co z tym ksero papierów miałabym zrobić?
Tak to wszystko skrótowo napisałaś, że nie wiem o co chodzi.
Bo mnie z tytułu niepełnosprawności, nie należą się żadne pieniądze, bo nie spełniam kryteriów ![]()
Zobaczcie jak Lila czyta braciszkowi książeczkę ![]()

Pozdrawiam ![]()
Miłego piątku życzę
72 337 2024-01-05 13:49:22
Czołem Babeczki
Asterko-- u mnie wczoraj cały dzień porządnie lało, a dziś rano lekko prószył śnieg.
Mimo to, z samego rana pojechałam do centrum jednego miasta, bo zorientowałam się, że nie mam już leków, a tam mam przychodnię- nie przeniosłam się po przeprowadzce.
Prosto stamtąd pojechałam do centrum swojego miasta, bo musiałam odebrać słuchawki z serwisu.
Po drodze przypomniałam sobie, że jutro święto, więc sklepy nieczynne i chciałam kupić chleb.
Szaleństwo! W większości piekarń pieczywo wykupione, a było jeszcze przed 11.
Ale kupiłam w takiej naszej lokalnej sieciówce.
BaChasiu-- szalona jesteś, skoro myślisz, że od razu przyszedł ktoś do pralki.
To tak nie działa ![]()
Wczoraj złożyłam reklamację w sklepie (pralka jeszcze na gwarancji), oni zgłoszą to do odpowiedniego serwisu, potem ktoś od tamtych ze mną się skontaktuje.
Od kilku dni dostawałam z firmy propozycje zleceń, ale z każdym było coś nie tak.
Wczoraj przedstawiono mi kolejne- wydaje się ok, super kasa, ale chcieli kogoś od 10 stycznia, a ja chcę wyjechać najwcześniej 20tego.
No i moja koordynatorka taki dobry "pijar" mi zrobiła, że stwierdzili, że poczekają na mnie ![]()
Soniu-- "ktoś" kiedyś powiedział, że "prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy" i to najprawdziwsza prawda ![]()
72 338 2024-01-05 14:38:39
HEY popołudniowo
u mnie od rana świeci słonko
byłam na zakupach - poszłam wpierw na targ po kiełbasiorę - tam jak zwykle kolejka - z 15 minut musiałam odstać
w Lidlu - ludzi masa
moja ulica o tej porze się wyludnia - bo i robi się chłodniej
Misty ale możesz załączyć pralkę ??? czy nie da się ???
Markadia może i skrótowo piszę - bo nie każdą Myche to interesuje
nie czytasz dokładnie co pisałam - zaraz Ci to skopiuję
72 339 2024-01-05 14:43:08
Markadia też przez lata miałam orzeczenie o niepełnosprawności ( na moje schorzenie )
nigdy z tego nie korzystałam - no oprócz tego ,że miałam II grupę inwalidzką
bo jeszcze mniejszą miałabym emeryturę przechodząc z rentyhttps://www.google.com/search?q=ustawa+ … p;ie=UTF-8
w tv śniadaniowej dowiedziałam się
chodzi o jakieś punkty co przydziela Wojewódzki Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności
i potem ewentualną wypłatę - dodatek do renty czy emeryturypo druki do wysyłki idziesz tam gdzie dostałaś orzeczenie
do tego ksero dokumentacji medycznej - wysyłasz poinformują Cię co i gdzie ??? w tym urzędzieja w czasach pandemi - nie składałam też to olałam
dobrze ,że mi to przedłużyli sami![]()
mam ważne orzeczenie do września
na komisję u mnie czeka się 3-4 miesiące
wiec w maju będę składać papiery
wszystkie druki mam tylko musi wypełnić je lekarz - idę w kwietniu to akuratwszystko pasuje
72 340 2024-01-05 15:11:54
BaChasiu ale ja nadal nie rozumiem, z jakiego tytułu należałyby mi się jakieś pieniądze???
Nie mam prawa ani do żadnej renty, a tym bardziej do emerytury, skąd więc jakąś kasę mieiby mi wypłacać, co to za kasa, nic o tym nie wiem ![]()
Co z tego, że przedłużę orzeczenie? Za samo orzeczenie nigdy nic mi nie wypłacali a teraz nagle by mi się coś należało?
72 341 2024-01-05 15:28:34
Markadia jest nowa ustawa , którą też wklejałam
idź czy jedź zapytaj
zacznij od orzeczenia - czy masz przedłużone - pisałam wcześniej
tam wszystkiego się dowiesz
![]()
72 342 2024-01-05 15:38:23
Witam! Wróciłam później z pracy, a właściwie nie z pracy. Po pracy poszłam na zakupy. W niedzielę mam imprezkę, więc mi zeszło. Potem zahaczyłam o córkę i najadłam się placków ziemniaczanych. Nie poprosiłam o herbatę, a nawet odmówiłam i teraz zdycham. Ciężko mi na żołądku. Piję herbatę, może przeleci.
Soniu wredny ten Twój mąż. Wczoraj z moim się pokłóciłam. Wypomniał mi setny raz tą samą sytuację,gdzie bez sensu winę na mnie zwala. Wydarłam się na Niego i wyrzuciłam z pokoju. Wreszcie może zapamięta.
72 343 2024-01-05 16:00:45
BaChasiu ja bym musiała jechać aż do Rybnika, bo tam jest całe to orzecznictwo.
Córki teraz nie ma, będzie dopiero na przyszły weekend, więc musiałabym jechać tam autobusem, a to ponad godzina jazdy.
Ale z tego co wczytałam w tej ustawie, to przedłuża się orzeczenie, którego ważność upłynęła po 5 sierpnia 2023 rou, a mi ono upłynęło 31 sierpnia 2022 roku.
Poza tym, nie znalazłam w tych ustawach, takiego zapisu, żeby do emerytury męża dopłacali jakiś dodatek na mnie.
72 344 2024-01-05 16:03:08 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2024-01-05 16:06:23)
Bulinko masz rację :)ale to niemąż.
Pojechałam dzisiaj do sklepu, gdzie płaci sie tyle ile sie uważa
czyli symbolicznie. I za całą siatę duzą zakupów zpłaciłam 4 funciaki.A tam nawet łódka polskich sledzi w smietanie, i swieze grzyby lesne, egzotyczne. Zaraz wyszukam przepis na grzybki w smietanie.
Byłam dzisiaj na kawce, gdzie przychodza kobiety w mojej sytuacji...całkiem fajniem sie tam czułam. To cykliczne kawki. ![]()
Bachasiu
On się nie chce wyprowadzic i chyba znam jego tok myslenia. Dom jest wynajmowany wspólnie.
Mysti tak, to powiedzenie ma sens, tutaj natomiast ma do czynienia z zaburzeniem, jest cos wiecej niestety. Przejde i przez to.
72 345 2024-01-05 16:58:53
Hej.
Soniu> przytulam wirtualnie. Ładnie to napisałeś, że serce potrzebuje czasu na ukojenie... szkoda, że musisz jeszcze z dziadem mieszkać.
Markadia> a jakie to są wg Ciebie ciekawe zajęcia? Co by Cię zainteresowało? Mieszkasz w dużym mieście i na 100% jest coś dla dorosłych, jeśli nie bezpłatne to płatne. Fajny obrazek rodzeństwa, pięknie budują wspólne relacje.
Mysti> ja miałam nową pralkę po 2 m-cach. Najpierw czekałam 2 tyg.na naprawę, potem drugie 2 tyg. na drugą naprawę, potem na nową pralkę w ramach rękojmi. Oby u Ciebie poszło szybciej
Bulinko> obawiam się, że nie zrozumie. Takie osoby nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć.
Bacha i wszystkie pozostałe pozdrawiam i miłego weekendu życzę.