Hej dziewczyny!
U mnie rowniez ponury, listopadowy dzien. Spedzilam poltrora tygodnia bez wychodzenia. Miejsko i ciasno sie zrobilo. Duzy taras zostal wymieniony na maly balkon, domek na mieszkanie ehhh. Troche szkoda. Jutro jade do chatki pozabierac reszte rzeczy. Moze uda sie jeszcze ostatni raz pojsc na grzybki.
Taja, ja nie wiem, czy to byl covid. Covid panowal w szpitalu. Mialam infekcje jeszcze 3 tyg przed wizyta. Obawialam sie tylko, ze moglam to zlapac dodatkowo. Nigdzie jednak nie zrobiono mi testow. Teraz to chyba pacjent sam w aptece musi kupic. Antybiotyk, taki najlzejszy, pomogl mi. To musiala byc jakas bakteria. Wiem, ze antybiotyk nie dziala na wirusy.
Tez ciesze sie, z wynikow wyborow. Przyznam jednak, ze nie jestem zadowolona z powrotu Tuska do Polskiej polityki. Miejmy nadzieje, ze bedzie sie lepiej zachowywal tym razem.
Co do samych wyborcow pisu, to mam kilku w otoczeniu. Moja ciotka np.: ciepla, prosta kobieta, oglada TVP i uwaza, ze powinnismy wyjsc z Unii. Jednak jej corka pracuje za granica, bo teraz moze (wiecie jakie byly kiedys problemy z legalna praca na Zachodzie - jesli nie, to w skrocie: wizy, pozwolenie na prace, na ktore czekalo sie miesiacami wiec de facto sie jej nie otrzymywalo) brak ubezpieczenia, a wiec dostepu do leczenia itp.. Za pieniadze, ktorych tu by nigdy nie zarobila buduja sobie dom, pomaga rodzicom i niedawno rodzila tam w szpitalu i byla zachwycona opieka. I co powiedziec na to?? Ludzie sami sobie zaprzeczaja, albo nie potrafia laczyc faktow.
Nie wiem jak u Was wygladaja stosunki sasiedzkie, ale u nas jest "handel wymienny" - sasiadki przynosza miete, jablka i inne cuda z dzialek, a my grzyby swieze i suszone. Chodzilam codziennie na spacery i zbieralam za kazdym razem po kilka grzybow. Suszylam i troche nazbieralam, a ze mam ciotke, ktora przywozi nam grzyby koszami to i moimi sie podziele.
Jest u Was tradycja kapusty z grzybami? Ja uwielbiam, a to samo jest wykorzystywane jako farsz do pierogow.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Milego wieczoru!