Witam.
Mysti> Jedziemy z Zakopanego. Zamki to też mój bzik, ale niestety nie reszty rodziny
Ja bym mogła raz kiedyś zamiast w góry jechać na objazdówkę zamków. Nawet się kiedyś śmiałyśmy z kumpelką, że w poprzednim wcieleniu chyba byłam jakąś królową/księżniczką, bo w zamkach czuję sie dobrze
Lubię słuchać opowieści zamkowych. Raz byliśmy przejazdem w ruinach kilku zamków na szlaku Orlich Gniazd. Chciałam pojechać w następnym roku, bo tam tych zamków i ruin jest mnóstwo do zwiedzenia, ale niestety... małżonek sie nie zgodził... bo ileż można, przecież w każdym zamku jest to samo
Eh. A teraz nie damy radę tych wszystkich zamków zwiedzić w 1 dzień, a do tego jeszcze Wrocławia
Dlatego wybraliśmy zamek w Mosznej, bo wydawał sie najbardziej bajeczny i ma piękne ogrody.
Kamoa> może tak jest jak piszesz z tymi wielodzietnymi rodzinami. Ja jednak bym nie dała rady
Markadia> Wiem, że to nie moja sprawa i powiem to tak miedzy nami. Ostatnio mój gin mi powiedział, że tak mało kobiet wybiera na antykoncepcje spiralki bezhormonalne. A to taki fajny sposób. Zakłada sie i ma sie spokój na 5-10 lat. W dodatku nie trzeba sie faszerować hormonami, pamiętać o terminach itp. Mówił, że zawsze namawia pacjentki na spiralki, a kobiety chyba sie ich boją, bo i tak wybierają hormonalne metody, które on osobiście nie poleca. Długoletnie stosowanie moze dać trwałe zmiany w naszym organizmie, groźne skutki jakich potem nikt jakoś nie chce powiązać ze stosowaniem hormonów. Ja niestety też je stosowałam po porodzie kilka lat, co mogło u mnie spowodować torbiele piersi
Bacha i Asterka? pozdrowionka
Ja już spakowała w 90%. Mąż jak zwykle spakuje się dziś wieczorem, co mnie zawsze wprawia w stres. Ja jestem zorganizowana i lubię mieć wcześniej spakowane, a on sie pakuje chaotycznie i gdybym nie przypilnowała to by wiele rzeczy zapomniał. Eh mężczyźni...
Każdej z osobna (tym milczących też) życze udanego tygodnia.