Witajcie
Byłam u lekarza w związku z tym moim złym samopoczuciem, podejrzewam, że to wątroba i chciałam tylko jeden lek zmienić, ale lekarka zbadała mnie i dała skierowanie na badanie krwi (próby wątrobowe) i na USG jamy brzusznej.
Kurcze poszłam tylko po zmianę leku, a Ona tak szczegółowo podeszła do sprawy, że pożałowałam, że poszłam 
No, ale jak już dała te skierowania, to muszę iść, USG mam 16 czerwca.
Asterko zaskoczyły mnie te Twoje, już tak dorodne pomidorki, bo moje dopiero kwitną, i widziałam jeden malutki owoc.
No i te poziomki, przecudne, też kiedyś miałam poziomki, ale nie chciały rosnąć, za gorąco i zbyt słonecznie jest na moim balkonie.
Taja ja tematu o ziemiórkach nie widziałam, nie wiem, może byłam wtedy w szpitalu, no ale nie widziałam, a że nawiązałaś ponownie do ziemiórek, podjęłam temat.
U mnie obecnie, na bank ich nie ma, specjalnie podchodziłam do kwiatków, potrząsałam i nic, ani jednej muszki 
Ja już kwiatkami zajmuje się ponad 20 lat i mam trochę wiedzy na ich temat, nie dopuszczam do rozwoju chorób ani szkodników, a jeśli już to reaguje na tyle szybko, żeby nie się mi to nie rozprzestrzeniło.
Tak więc ziemiórki u mnie nie są żadnym problem, u mojej mamy, też ich nie ma, pytałam 
No i co z tym krukiem w kominie? Ja mieszkam na 10 czyli ostatnim piętrze, ale taka historia jeszcze mi sie nigdy nie zdarzyła 
BaCha i Mysti pozdrawiam 
