Witam Was serdeczne
U mnie pogoda póki co ładna i ciepło, ale popołudniu zapowiadają opady deszczu.
W czwartek podobno już powrót pięknej pogody, więc nie ma źle.
Dziewczyny muszę sprostować, bo Wasze wrażenie o despotycznym mężu, jest nieco mylne.
On, owszem w niektórych sprawach takich jak remonty, albo jakieś zmiany w mieszkaniu i wyjazdy, czy wyjścia z domu jest uparty i chce stawiać na swoim, to zodiakalny Byk, więc leży to w Jego charakterze.
Ale na co dzień, jest człowiekiem spokojnym, bardzo dba o nas, żeby niczego nam nie brakowało, a apodyktyczny robi się na hasło remont, albo wyjazd 
Ale kiedy już zgodzi się na jakiś remont, czy jakąś zmianę w domu, zawsze to ja decyduję o tym, jak to ma wyglądać, wszystkie zmiany w naszym mieszkaniu, a jest ich już sporo, są wdł mojego pomysłu, bo daje mi w tej kwestii wolną rękę 
Z tymi półkami sprawa nie jest ostateczna, na dzień dzisiejszy jest na nie, ale za jakiś czas znowu podejmę próbę, za którymś razem pewnie się zgodzi, dla "świętego spokoju" jak to mówi, zawsze tak jest i już się do tego przyzwyczaiłam.
Przy nim musiałam nauczyć się cierpliwości, bo ja moje pomysły chciałabym realizować od razu, no ale, jak już wiecie przy Nim tak się nie da, swoje trzeba odczekać.
Suma sumarum, nie powiedziałabym, że mój mąż jest apodyktyczny, raczej uparty jak osioł, no i leniwy jeśli chodzi o zrobienie czegoś w domu, bo do pracy, za którą ma pieniądze, to się rwie.
On też ma już swoje lata, teraz skończył 67 lat, a jeszcze pracuje fizycznie, więc w domu już chce tylko odpoczywać.
No i jest domatorem, czasem gdzieś go wyciągnę, ale takie ciągnięcie "na siłę" jest bez sensu, wiec wole mu odpuścić "dla świetego spokoju".
Czasem mnie irytuje ten Jego charakter, ale aż tak źle,jak wywnioskowałyście, to nie jest, tak że spokojnie 
Kamoa w czerwcu będzie 2 lata po ślubie, a razem jesteśmy 13 lat 
BaCha mamy spisany testament u notariusza, cały majątek, w tym przypadku mieszkanie, przepisane jest tylko na mnie.
Zastanawiamy się też, czy nie przepisać tego mieszkania na mnie już teraz, za Jego życia, ale to jest koszt ok 2.500, wiec się zastanawiamy.
Ale testament notarialny jakby co jest, wiec mogę być spokojna, że nie zostanę z niczym 
Pozdrawiam wszystkie Netki 
