Witam,
Podpisuję dziennik obecności * jestem*
Miałam bardzo nerwowy tydzień, dużo latałam, dostaliśmy propozycję inwestycji, prawie nierealną w obecnych czasach, a jednak cuda się zdarzają, dopięta już jest na 95%, na razie więcej nie napiszę aby nie zapeszać, jak już postawimy swoje parafki na dokumentach, będzie i radość i zaciskanie pasa 
Bulinko super, ogród wycisza, każda praca w nim to przyjemność, o wypoczynku na leżaku, już nie wspomnę
cieszę się że z córką jest lepiej, w ogóle jak czytam Twoje wpisy, dla mnie to jesteś " WIELKA", mimo wiatru wiejącego w oczy, poświęcasz się rodzinie 101% 
Basiu fajnie że masz tę Jolkę, taka przyjażń to skarb, ciasto to ja oglądam narazie na obrazkach, mam obiecane jak wpadnę do kuzynki mieszkającej w Rybniku, wyobrażam sobie ten smak
jadłaś z kokosem ? takie mi obiecała . Jak tam z zapaleniem tchawicy lepiej, antybiotyk pomógł ??
Marka wnioskuję że była tutaj sesja zdjęciowa Twoich wnuczek, na pewno były piękne 
ja mam dużą szufladę pełną, fotek, laurek, kartek, nic nie jest w albumach bo od początku mojego istnienia, nie mam weny na to
a tak dzieciaki lubią tam szperać i grzebać, bo zawsze coś wyciągną i zaczyna się temat
tak samo z drobnymi pamiątkami, tego to są dwie szuflady.
Mysti też znam to uczucie "kuchenne przyda się" jak w DE są wyprzedaże to mój men obawia się mnie tam puścić
Asterko jakie zawiłości księgowe rozgryzasz ? ja dopiero w tym tygodniu robię nalot na podatki
Mamuś jak firma ? rusza się do przodu ? druga rzecz to produkcja bio żywności, myślałaś nad tym ? widzę po rolnikach czy działkowcach w mojej miejscowości jak każdy produkt schodzi na pniu, aby kupić jajka, czy wyroby kilka dni prędzej muszę zamówić, inaczej wyprawa do miasta na targ.
Tajem też uważam że w depresji leki tylko wyciszają, ale lek+ terapia z dobrym psycho to już konkret.
Soniu Halleluja piękna piosenka, czy śpiewana czy wykonaniu instrumentalnym, zawsze ciarki mnie obłażą.
Babasza gdzież to planujesz urlop? nie długo mamy dłuuuugą majówkę 