Hejka.
Markdia> Bacha chyba miała na myśli, że nie pasują np. ciuchy do siebie, bo młodzi są bardziej na topie. Ja się mojej młodej czasem doradzam
A poza tym obrażanie to dziecinada
... naprawde byś sie obraziła? Choć w sumie jako osoba z zaburzeniem lękowym masz prawo mieć inne podejście. Bo wg mnie na tym polegają relacje by sobie mówić co nam nie pasuje w drugiej osobie, tym samym możemy się zmienić. A niemówienie to hodowanie żalów, pretensji, powierzchowne relacje a nie bliskie. Oczywiscie mówić należy w odpowiedni sposób, bo forma wypowiedzi jest nawet ważniejsza niż sama treść.
Masz racje, wystarczy żart i nowy zagorzały temat się rozpoczął.
Bacha> eeee tam są internety, zawsze mozna sobie doczytać co nam pasuje, ale rozumiem Twoje rozrzewnienie. Kobiety zwykle chcą córki, a mężczyźni synów heh.
Asterka> ah te dzieci
Mysti> zaręczam, że posiadanie rodzeństwa nie gwarantowałoby Ci pomocy przy ojcu. Ja to wiem z własnego dośw. bo mam dwóch braci, w tym jeden mieszkał długo blok obok mamy, a robił problem by jej w chorobie kupić chleb. Po tygodniu zadzwoniła jego lasencja z pytaniem, czy mamie jeszcze chleb potrzebny? Chyba sprawdzała czy jeszcze żyła czy już padła z głodu
Poza tym ja mam rodzeństwo a i tak czuje sie jak jedynaczka, wszystko na mojej głowie, bracia sie wymigali doszczętnie od kazdej sprawy rodzinnej.
Co do posiadania rodzeństwa to taka historia mi sie przypomniała: córka miała w podstawówce koleżankę i na urodziny przyniosła jej czekoladę. Tamta miała dwoje rodzeństwa w niewielkim odstępie czasu (chyba co 2 lata). Dziewczyna całą czekoladę zjadła na miejscu tłumacząc, że rzadko dostaje coś tylko dla siebie. Bo wszyscy zawsze sie każą dzielić (słodyczami, zabawkami, ubraniami, pokojem) i ona prawie nigdy nie ma całej rzeczy dla siebie. To mi tak bardzo utkwiło w pamięci bo dziewczynka była taka szczęśliwa, że dostała czekoladę nie na spółkę lecz tylko dla siebie. Bała sie, że gdy przyniesie ją do domu to mama znów każe sie jej podzielić z rodzeństwem. Ktoś pomyśli, że należy sie dzielić, no i tak jest, ale z drugiej strony widziałam w dziewczynce takie ogromne pragnienie bycia wyróżnioną, wyjątkową, jedyną. To w sumie było dość smutne i przykre
U mnie dziś słonecznie, ale najgorszy jest wiatr
Każdej z osobna życzę więc słońca, bezwietrznej pogody i pogody ducha ![]()






















