Witam w piąteczek
U mnie cieplutko, chociaż sobota i niedziela mają być dużo chłodniejsze, ale za to od poniedziałku zapowiadają już wiosenne temperatury 
A ja zaraz jadę z córką na zakupy, trzeba wykorzystać to, że jest samochodem i możemy pojechać gdzieś dalej, niż tylko blisko domu.
Baba czytałam Chmielewską, uwielbiałam jej kryminały, napisane w humorystyczny sposób, ale to było dawno, dawno temu.
Nawet jakiś tydzień temu, znalazłam wśród książek u nas w domu, książkę Chmielewskiej pt "Trudny trup" mam zamiar ją przeczytać, tylko nie wiem kiedy za to się zabiorę 
Kamoa ja mam identyczne zdanie jak reszta dziewczyn, na temat zabiegów "upiększajacych"
Oprócz farbowania włosów, nie robię i nie mam zamiaru robić nic, ingerującego w moją twarz, bo co z tego, że buzia ładna, jak kości i stawy bolą, a reszta ciała, widać, że już też nie najmłodsza.
Tak jak Taja napisała, ja akceptuję upływ czasu i swoje pierwsze zmarszczki, owszem stosuję różne kremy, do tego nie palę, nie piję alkoholu, więc nie wyglądam najgorzej i żeby coś sobie wstrzykiwać, nie widzę takiej potrzeby 
Mysti ja tez mam opadające kąciki ust, ale ne planuję nic z tym robić, to jestem ja, moje usta 
Moja znajoma nie tak dawno temu, powiększyła sobie usta i wstawiła fotke na fejsie, wyglądała nienaturalnie widać było, że to nie są jej usta, więc po co to robić?
Asterko zgadza się, zasady rozliczania zmieniły się i moja starsza córka, która wcześniej robiła moje rozliczenia z córką, teraz już tego nie chce robić, boi się, ze cos wyjdzie nie tak i nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.
Co do realizmu w życiu, kiedy byłam młodsza, byłam raczej optymistka, to życie I jego wyboista droga, nauczyły mnie trochę bardziej realitycznie do niego podchodzić.
Taja Ty to się masz z ta mamą, ale skoro jest tak, jak Asterka pisze, to z pewnością ma racje, bo w końcu na tym się zna 
Pozdrawiam 
