Heh,hej,
kuknęłam, wypijam kawkę, życzę Wam wszystkim miłej soboty ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 1 069 1 070 1 071 1 072 1 073 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Heh,hej,
kuknęłam, wypijam kawkę, życzę Wam wszystkim miłej soboty ![]()
Podobne tematy
Czołem Babeczki
Dzisiaj mam dla Was przebiśniegi, sprzed mojego okna ![]()

Dosiadam ![]()
Działam dzisiaj porządkowo. Na zewnątrz sporo śniegu, ładnie jest chociaż chłodno ![]()
Dobrego weekendu ![]()
Witam
Markadia> ja nie namawiam Cie do oszustwa, sama bym też nie ryzykowała. Napisałam jedynie, że moja znajoma ten fakt ukryła i ponoć od lat nikt sie nie zorientował. Tak więc jak widać nawet po mężu Bulinki, ludzie tak kombinują. Natomiast Bulinka mi przypomniała, że w ubezpieczaniach pracowniczych jest opcja by dopisać swoją rodzinę. Podobno można dopisać nawet rodzica. I tam nie wyklucza sie osób niepełnosprawnych, a zwykle w zakres ubezpieczenia wchodzi np. szpitalne, NNW. Czy Twój mąż lub któreś z dzieci mają ubezpieczenie pracownicze, by się w tej kwestii dopytać? Ponadto warto sie dowiedzieć ponownie, bo w ubezpieczeniach często sie coś zmienia. np. znalazłam taka stronę, z której wynika, że są ubezpieczenia dla niepełnosprawnych w zakresie wypadku, pobytu w szpitalu, uszczerbku na zdrowiu itp. https://rankomat.pl/zycie/ubezpieczenie … W3EALw_wcB
Nie wiem jakim cudem przebiśniegi są u was bo u mnie śniegu ponad kostkę i nadal pada
Pozdrowionka dla każdej z osoba.
Tak, to prawda, że do tego ubezpieczenia pracowniczego można dopisać rodzinę.
HEY DZIEWUSZKI
Taja u Ciebie na północy śnieg ??
a u mnie na południu mimo alertu : nie ma
za to w górach jest dużo
Misty te przebiśniegi cieszą oko
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE ...
Witam bardzo zimowo !
Już jestem w górach.
Reszta później smile
Witam niedzielnie!
Dziś dzień bez odśnieżania. Odpoczywam, a popoludniu odwiedzą mnie wnuki. Syn z dziewczyną pod choinkę mieli kupić prezenty drugiemu synowi i zięciowi. Kupili Im wstęp na gokardy. Dziś się wybierają na zrealizowanie prezentu. Jadą wszystkie moje dzieci. Babcia zostaje z wnukami. Cieszy mnie to, że dzieci trzymają się razem.
U Was też tak jest?

U mnie znowu śnieżnie, zwariować można z taką pogodą, w ciągu jednego dnia mamy wszystko, opady deszczu, opady śniegu i słońce ![]()
Wczoraj byliśmy na tej imprezce urodzinowej, było fajnie, a ja jestem na rękach wytatuowana, bo kupiłam Lilce kolorowankę z tatuażami, o tematyce księżniczkowej i wymyśliła sobie wzajemne nakładanie tatuaży ![]()
Taja we wszystkich tych ubezpieczalniach, które są podane w tym rankingu, dowiadywałam się, miałam rozmowy z agentami i we wszystkich mi odmówiono ubezpieczenia, więc nie wiem co oni tu wypisują, a pytałam kilka miesięcy temu, co jakiś czas sprawdzam, czy coś się zmieniło, ale do tej pory niestety nie ![]()
Wartę mam nawet na swoim osiedlu i czasem zachodzę tam osobiście się dowiadywać, ale ciągle to samo.
Co do dopisania mnie do polisy ubezpieczeniowej przez członka rodziny, starsza córka dowiadywała się u siebie i może jedynie współmałżonka i dzieci, rodzica nie.
Jedynie w ZUS, ale to jest co innego.
Ja od kilku lat próbuję wykupić jakąś polisę, starsza córka ma też zorientowanie w temacie, ale nici z tego.
A u męża w PZU, zaproponowali tylko ubezpieczenie na samo życie ![]()
Byliśmy tam razem, w dodatku trafiliśmy na syna znajomego męża, ale i tak nic nie wskórał, bo nie przeskoczy przepisów.
A samo ubezpieczenie na życie, mnie nie urządza ![]()
To wszystko fajnie wygląda jak się czyta w necie, ale kiedy przychodzi co do czego, odmawiają i tyle ![]()
Baba czekamy na fotki z gór, a gdzie jesteś?
Mysti cudne przebiśniegi ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

Witam niedzielnie w porze obiadowej
My dziś jemy obiad nieco później, bo chcemy poczekać aż młoda skończy trening. Ostatnio tak rzadko jesteśmy w trójkę na obiedzie, że to dla nas święto heh.
Markadia> eh te internety i mylne reklamy. Rozumiem bo miałam podobnie w kwestii ubezpieczenia medycznego. Tak reklamowali, tak miało być cudownie, a potem sie okazało, że żadna firma ubezpieczeniowa nie zrefunduje mi tego co ja chce i na moich warunkach
Ich oferty w ogóle nie spełniały moich oczekiwań. Natomiast tak mnie zaintrygował temat dopisania członków rodziny do ubezpieczenia pracowniczego, że chyba dowiem sie u męża w pracy. Jakby były dogodne to moze mnie i młodą dopiszemy. Ja nie mam takiej polisy na życie, która obejmowałaby szpitalne, złamanie czegoś itp. Mam tylko takie co wypłacają pieniądze w razie śmierci członków rodziny lub mojej.
Co do leniwej niedzieli to od tego właśnie jest niedziela
A co ja mam za robotę w ten dzień? Obiad przygotować jedynie i posprzątać po obiedzie. Szkoda, że niedziela jest tylko jedna
Bacha> śniegu u nas pełno. Wprawdzie nie pół metra jak w samych górach, ale tej zimy jeszcze tyle u nas nie było. Przestało prószyć śniegiem dopiero dziś, po dwóch dniach.
Baba> w jakie góry jechałaś, bo chyba przeoczyłam (jeśli to pisałaś)?
Bulinko> to prawda, że fajnie jak sie dzieci trzymają razem, oby tak zostało. Ja z moimi braćmi niestety sie nie trzymam, ale cóż... taką atmosferę mieliśmy w domu.... co zrobić.
Wszystkim życzę miłego dnia ![]()
Taja a no właśnie, mnie takie ubezpieczenie tylko na życie nie satysfakcjonuje, bo ja chcę wykupić takie, żeby było też od wszelkiego rodzaju nieszczęśliwych wypadków, pobytów w szpitalu, operacji itd.
Ale sama widzisz, jakie utrudnienia robią ludziom, nie do końca zdrowym, zabezpieczają się, żeby nie musieli nam za dużo kasy wypłacać w razie "W"
Co do relacji między rodzeństwem, to z moją jedyną siostrą też nie ma jakoś specjalnie dużej zażyłości.
Widujemy się na imprezach rodzinnych, latem na działce, wspólnie grillujemy, robimy sobie prezenty świąteczne, ale nic poza tym.
Tak, że nasze relacje są jak najbardziej poprawne, ale tylko tyle, bo na co dzień, nie wpadamy do siebie z odwiedzinami, ani nie dzwonimy, tak jakoś wyszło ![]()
Na szczęście między moimi córkami jest bliska relacja, są najlepszymi przyjaciółkami, tak jak u Bulinki ![]()
U nas plany nie wypaliły. Gakardy zamieniły się na basen. Główny organizator gokardów się rozchorował i zmieniliśmy plany. Tym razem babcia się wkręciła i wylądowaliśmy w aqaparku w Kaliszu.
Wrócę jeszcze do tych ubezpieczeń. Teraz nie pamiętam, ale widziałam reklamę ubezpieczenia do 60 lat. Ciekawe, czy są zdrowi ludzie w tym wieku? Rzeczywiście wkurzające są te medyczne wywiady.
Hej !
Zrywa tu internet,nie wiadomo kiedy się trafi.
Jestem w Bukowinie Tatrzańskiej .Mróz -9 ,odczuwalna -13 . Śniegu od cholery. Ludzi -jak na czas ferii -mało.Może jak będą ferie mazowiecie to będzie więcej. Prawie wszędzie drogo. Pobyt nas kosztuje sporo-220 zł za nocleg ze śniadaniem,do tego basen,narty,obiadokolacja w knajpie,napoje (różne-wyskokowe też) i wychodzi spora suma. A jeszcze wnuki też chcą gofra,loda,ciastko i takie różne inne. Dobrze ,że NieKiepski dobrze zarabia i płaci big_smile
I jeszcze na dodatek finansujemy pobyt młodszej córki ,tej co ma Tosię.Sama by nie dała rady.Starsza z chłopakami płaci sama .
Tak to czasami bywa. Jak napisałam - Bukowina Tatrzańska to nasze miejsce na ferie od lat.Wcześniej jeździliśmy do Zwardonia wiele lat.Szczotka przepiękna,też bym taką chciała smile
Zapraszam na kwaśnicę
Smacznego !
Fotki będą ale nie wiem kiedy ![]()
Jutro świętujemy Tosi urodziny .Ona bedzie wybierać atrakcje cały dzień. Zobaczymy co wymyśli.
Pozdrawiam i do następnego razu ![]()
P.S.
Relacje między moimi córkami są rewelacyjne - ja z moją siostrą takich nie mam i nigdy nie miałam.Niwstety .
Czołem Babeczki
Wczoraj cały dzień lało i potwornie wiało, na dziś zapowiadają lepszą pogodę.
To dobrze, bo w końcu się gdzieś ruszę.
Nie lubię w domu siedzieć. Co innego, gdybym była u siebie w domu, to na pewno bym się nie nudziła, ale w obcym.... ![]()
Babo-- 220 zł to za osobę? Domek? Pokój? Ile osób?
Moje dzieci niestety bliskiej relacji nie mają
Ubolewam nad tym, bo ja jestem jedynaczką, zawsze chciałam mieć rodzeństwo.
Hey w nowym tygodniu DZIEWUSZKI
Baba spore te wydatki na pobyt ale jak WAS stać no to korzystajcie ze wszystkiego ... na maksa
dla Tosi buziaczki urodzinowe - ciekawa jestem jakie atrakcje wymyśli ???
Mysti w końcu dzisiaj i ja się ruszę z domu ..
jak to bywa
między rodzeństwem są różne relacje ..
Markadia u mnie niedziela jest taka jak na załączonym obrazku
Taja no nie gadaj ,że oprócz obiadu nie zrobisz NIC w niedzielę ???
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ![]()
Dzien dobry pięknie,
dosiadam z kawusią
Baba- udanego odpoczynku. Relacji miedzy dziećmi pozazdroscic, to Twoja, Wasza zasługa. U mnie niestety mocno pokiereszowane dzieciaki, rzutuje to na wszystko.
Idę łapać lutowe słońce.
Dzisiaj w planie mydło na jogurcie ...moze dorzuce glinkę rózową. I będę testować hydrolaty.
Mykam
U mnie biało i lekki mrozik, ale świeci słoneczko więc nie jest źle ![]()
Z tymi relacjami między rodzeństwem, myślę, że wiele też zależy od naszych rodziców.
U mnie młodsza siostra zawsze była uważana za tą grzeczniejszą i ogólnie we wszystkim lepszą niż ja.
A to dlatego, że była bardziej usłuchliwa, ja się bardziej buntowałam, więc siostra była mi dawana za dobry przykład.
Nawet w dorosłym życiu, Ona ma poukładane, szczęśliwe małżeństwo, a u mnie ciągle coś się działo, więc Ona sama uważa się za kogoś lepszego, bo tak ją przyzwyczaili rodzice.
Stąd ten dystans między nami ![]()
Ja moje córki zawsze traktowałam na równi, nigdy nie dawałam powodów do zazdrości jednej o drugą, więc relacje między nimi są bardzo bliskie ![]()
Mysti tak jak napisałam wyżej, jakiś powód do tego, że relacje między Twoimi dziećmi są takie, a nie inne musi być
To nie bierze się znikąd.
Soniu zgadzam się z tym, że przeszłość, dzieciństwo, rzutuje na późniejsze stosunki między rodzeństwem, u mnie tak było.
BaChasiu ja w niedzielę też nic nie robię, nawet obiadu nie gotuję, bo robi to mój mąż, a Ty coś robisz w niedzielę?
Baba sprecyzuj, za co te 220, za pokój, czy za osobę?
Miłego pobytu życzę, no i czekamy na fotki ![]()
Bulinko nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ależ Ci zazdroszczę tego aquaparku ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

Czołem Babeczki
Przeszłam się. Zimno, choć fajnie, bo sucho.
Przebiśniegów i krokusów coraz więcej
Między moimi dziećmi nie ma super przyjacielskich relacji, ale nie są też złe czy wręcz wrogie.
Może dlatego, że jest między nimi 8 lat różnicy.
Syn szybko się usamodzielnił, więc te więzi też nie miały czasu, żeby się zawiązać.
Zresztą...u nich to jest tak różnie, też kwestia odległości.
Jest czas, że tak, mają bardzo częsty, dobry kontakt. Córka nawet chciała kiedyś z nim i jego ówczesną dziewczyną zamieszkać.
Potem córka wyjechała, kontakt się zluzował.
Może ja (jak to mówi moja koleżanka) szukam maggi w zupie i przesadzam ![]()
U mnie dziś świeci słoneczko i lekki mrozik jest. Cudowna pogada,aż miło się pracowało. Jednak fizycznie nie czułam się zbyt dobrze. Zastanawiam się, czy ja się źle czuję na ładną pogodę, czy szykuje się zmiana. Oby nie to.
Co do relacji między rodzeństwem, to nas było pięcioro. Brat uciekł za granicę przed alimentami. W związku z tym nie miałam z Nim dobrego kontaktu. Z siostrami dzieli mnie 300km.Dzwonimy do siebie i czasem się widujemy. Jak jestem tam, to każdą odwiedzę, ale One są trochę pokłócone. Tak więc też nie jest różowo. Jak było u mnie wesele córki, to tylko jedna przyjechała. Reszta miała wymówki finansowe. Powiedziałam dzieciom swoim, że mam nadzieję, że jak mnie zabraknie, to będą się trzymać razem. Starsza córka powiedziała :mamuś nie martw się, ja Im nie dam o sobie zapomnieć.
Witam.
Bacha> w niedzielę robię jajecznice na śniadanie, potem obiad i kolacje. Ogarnę kuchnie po obiedzie i to wsjo. A co ja mam niby robić? Sprzątać, pracować? Toż to mój dzień wolny
Oglądam tv, internetuje, gram w planszówki z młodą gdy jest w domu, czasem czytam sobie, czasem podrzemię
W ładny dzień nie zimowy (za czasów gdy mnie biodra nie napieprzały) to chodziłam z mężem na spacerki. A Wy co robicie w niedzielę?
Baba> jak ma Wam kto stawiać to korzystajcie do woli
Ja kocham Tatry, ale zimą bym tam nie pojechała.
Mysti> moja córka jest jedynaczką i straszyli, że kiedyś będe tego żałować, że córka mi to wypomni. Tymczasem jest wręcz odwrotnie. Gdy córka była w podstawówce (wczesne klasy) to -owszem-zdarzało jej wspomnieć o rodzeństwie, ale już w starszych klasach jej sie odmieniło. Sama przyznała, że gdy patrzała na relacje między rodzeństwem u swych koleżanek to cieszyła sie, że jest jedynaczką. Dziś mówi, że nie czuje sie sama mimo braku rodzeństwa. Z kolei ja czuję sie jakbym była jedyna, a mam 2 braci
Życie....
Pozostałe Netki pozdrawiam, a wszystkim razem życze udanego nowego tygodnia.
Taja ja tak jak Ty w niedzielę tylko to, co muszę. Napewno nigdy nie sprzątam,a od kiedy mam zmywarkę, to nie zmywam. W tygodniu z Niej rzadko korzystam.
HEY DZIEWUSZKI

z ta niedzielą tj. u mnie różnie
ostatnią spędziłam przenosząc się z fotela na kanapę ![]()
a czasami znajdę sobie najwięcej "cichych" zajęć no oprócz mycia okien i odkurzania
z moim bratem to widujemy się tylko na imprezkach
z tym co nie żyje odejmując jego ostatnie 3 lata mega pijaństwa to miałam lepszy kontakt
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
![]()
U mnie zimowo, biało i mrozik, tylko pies się z tego cieszy, bo ma w czym się tarzać ![]()
Co do tego co robię w niedzielę, to jest to dzień, w który się nudzę, wówczas wynajduję sobie różne zajęcia, np. robię sobie mini spa domowe ![]()
Obiad gotuje Zbyszek, a śniadanie i kolację, każdy robi sobie sam, bo jemy o różnych porach.
Pozdrawiam Was serdecznie ![]()

Hejka.
Markadia> domowe spa to cudowny pomysł. Ja mam jednak w niedziele takiego lenia, że mi sie nawet tego robić nie chce
Taka dygresja:
Pamiętam gdy mama zawsze powtarzała, że w niedziele nie wolno pracować, a ja w okresie gdy córka była małą włączałam czasem pralkę
Skandal heh.... tłumaczyłam mamie, że ja sie bardziej narobię przy gotowaniu obiadu i sprzątaniu po nim niż wstawieniu pralki automatycznej i wywieszeniu prania
Ale to i tak było dla mojej mamy nie do pomyślenia. Dziś już nie truje mi o to głowy, a ja nie musze wstawiać prania w niedziele.
Któraś tu wspominała wcześniej, że badanie na poziom vit.D3 jest na NFZ. Pytałam sie dziś mojej lekarki, ale mówi, że nie. Tak więc nie wiem czy to zalezy od przychodni czy to były błędne informacje hmmm.
Co dziś taka mała frekwencja w kafejce?
Pozdrowionka dla wszystkich razem i każdej z osobna ![]()
Dosiadam do kawy ![]()
Machnęłam faktury, wysłałam polecone z dokumentami i mam już domowy spokój ![]()
Paweł zjechał na 3 dni, może jutro podziałamy porządkowo przy busie, podkleimy plandekę po urodzinowym ciachu młodego
, ale dzisiaj napalę tylko w co, upiekę torta i luzik.
Z tym badaniem poziomu witamin, makro i kikroelementów..to wcalę się nie dziwię, że bez podejrzenia o jakąś chorobę, nie ma na NFZ.
Wszystko się logicznie składa, gdyby ludzie to wszystko sobie bezpłatnie badali, nie kupowaliby tyłu suplementów, a to ogromny rynek i bezkarny dla firm farmaceutycznych. Rozmawiałyśmy trochę już o tym kiedyś, że mają takie macki, by nawet normy poobniżać dla zwiększenia sprzedaży, a co dopiero to.
Mykam ![]()
Miłego ![]()
Bachasiu najlepsze niedziele to właśnie te z fotela na kanapę heh...
Markadia w moim domu rodzinnym też ojciec gotował obiad w niedzielę. Ciekawe, czy to jakiś zwyczaj śląski?
Taja moja mama też taka była jak Twoja co do niedzieli. Ja to przejęłam, ale zdążało mi się w niedzielę włączać pralkę, tak jak i Tobie.
Mamuśka "... Podkleimy plandekę po urodzinowym ciachu młodego..." Co On narozrabiał?
He he nic nie narozrabiał niestety, zbyt grzeczny jest ![]()
Po prostu ma urodziny, zjemy po kawałku torta urodzinowego i popracujemy przy busie, przyczepienie plandeki w busie się naderwało i trzeba podkleić po prostu. ![]()
Czołem Babeczki
Jakoś mi tak wczoraj przeleciało, że nawet tu nie zajrzałam ![]()
w moim domu rodzinnym też ojciec gotował obiad w niedzielę. Ciekawe, czy to jakiś zwyczaj śląski?
Raczej nie
Mój Tato nigdy obiadu nie ugotował, dopiero gdy został sam, to musiał.
Zresztą, Ślązacy (głównie górnicy) byli od zarabiania pieniędzy, kobiety (niepracujące) zajmowały się domem. Tak było u mnie i w większości mi znanych śląskich (górniczych) rodzinach

HEY
w środku tygodnia
Misty przybyłaś z kawcią no i super
na Śląsku był taki model rodziny górniczej - jak piszesz
mój ojciec nie był górnikiem
czasami zdarzało mu się ugotować ;wodzionkę
smażył samą cebulę na patelni
czasami mył gary
Mamuśka ciesz się Pawłem
pozdrawiam WSZYSTKIE
Cześć dziewczyny.
Mysti wielkość kawy w sam raz dla mnie
Nic mi się nie chce, dzieciaki mnie wypompowały
pięć dni oddanych tylko dla nich, padam .
U mnie jeszcze śnieg leży, ale świeci słoneczko i temperatura lekko powyżej 0, więC ten śnieg pewnie zacznie topnieć.
A ja już powoli każę Zbyszkowi rozglądać się za ziemią do kwiatów, bo niebawem będę musiała zacząć rozsadę pelargonii ![]()
Dla mnie to pierwszy krok do wiosny ![]()
Kamoa wiem, jak się czujesz, dzieciaki potrafią wymęczyć ![]()
Bulinko mój mąż nie pochodzi za śląska, urodził się w woj. Lubuskim, pod niemiecką granicą.
Ale Jego rodzina, rodzice, pochodzą z Litwy, byli przesiedleńcami.
Z tymi obiadami tak wyszło, bo kiedy się poznaliśmy, zapraszał mnie na obiady właśnie w niedzielę i tak już zostało ![]()
Mysti zgadza się, śląski model rodziny, to mąż pracujący, najczęściej na kopalni, a żona zajmowała się domem i wychowywaniem dzieci.
Z tym, że to było kiedyś , teraz wszystko się zmienia i Kobiety stały się bardziej niezależne i spełniają się również zawodowo, nawet na Śląsku
BaChasiu wodzionkę robił mój pierwszy mąż, moje córki ją uwielbiały, ja niekoniecznie ![]()
Asterko gdzie jesteś?
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

Hej przy kawie. ![]()
Bachaś
jeśli chodzi o gotowanie to fakt Paweł wymiata
uwielbia
Marka
też rozglądam się za ziemią, tyle, że do wysiewu warzyw na rozsady, w tym roku planuję sporo pomidorów 4 odmiany i paprykę w gruncie, wysieję też w ogóle więcej warzyw z myślą o zaprawach, po latach wracam do słoików.
Rozkroiłam kolejny ser, ten nacierany ziołami i winem, nie podszedł nam.
Mykam, buziaki zostawiam
Witam serdecznie popołudniową porą!
Chyba jakieś zniechęcenie zimowe albo przedwiosenne mnie dopadło to i chęci do pisania też mniej.
W sumie też nic ciekawego się nie dzieje.
Dnia zdecydowanie przybywa, słońca też już więcej to może odczuję przypływ energii:)
Serdeczności dla wszystkich.
Witam.
Ja jestem z Pomorza a mimo tego mój ojciec też lubił ugotować, choć jako alkoholik często niezbyt smacznie
ale umiał i chęci miał. W przeciwieństwie do mego męża
Och jak ja marzę by kiedyś wrócić do domu i by mąż podał mi do stołu smaczny obiad własnoręcznie zrobiony
Niedoczekanie moje
Ojciec też smażył cebule na patelni i jadł ją z chlebem na kolacje. Sądzę, że to raczej takie danie komunistyczne, z czasów gdy było mało w sklepach.
Dziś mimo, że jeszcze mroźnie i sporo śniegu to zaświeciło słonko i znów ćwierkały ptaszki w parku. Chyba lubią słońce jak i my
Pozdrowionka dla każdej Netki kobietki ![]()
Hey DZIEWUSZKI
Taja ta cebula z patelni to danie biedy
Asterka też mam takie zniechęcenie do wszystkiego
Kamoa - Mamuśka - Markadia pozdrowienia jak i buziaki dla całej reszty MYCH ![]()
Witam!
U Was cebula na patelni, a u mojej tesciowej polewka i worka. Osobiście czasem i to i to robię, bo lubię.
Dziś mam przerywnik w pracy. Siedzimy u psychologa.
Cześć,
Przymrożiło dziś w nocy dosyć mocno, teraz już zelżało i słońce świeci w całej swojej krasie:)
Bulinko co to worka ? Ciekaw co psycholog powie .
Kupiłam dla dzieciaków na śniadanie nutellę, ale widzę że nie jest ruszona w ogóle, ot tak przy porannej kawie sprawdzam skład i aż mnie zamurowało
cukier i olej palmowy ! i to na pierwszym miejscu, parę procent orzeszków, kakao i "" rzeka mleka "" ! kufa ! pi..pi..pi.. niby dla dzieci, dla rodziny !! a to miazga tłuszczowa, co ja kupiłam ?
dobrze że te moje synowe mądrzejsze ode mnie i zostawiły mi ten tłuszcz na pożarcie. Od dziś ten krem ma zakaz wstępu na stół.
Choć ja z tych pilnujących zdrowego, to teraz nie pokazałam się, już lepiej było by wziąć kawałek dobrej czekolady, ciut masła, kropla mleka i nutella gotowa.
U mnie dzisiaj znów słoneczny dzionek, co mnie bardzo cieszy ![]()
Mam dobry humorek i energię do działania, wczoraj nawet wyszłam na godzinny spacerek, który dobrze mi zrobił, bo ileż można siedzieć w domu.
Kamoa pewnie, że nutellę można zrobić samemu w domu.
Na pewno będzie zdrowsza niż ta ze sklepu, bo można dać miód zamiast cukru, albo tego cukru dać mniej ![]()
BulinkoCo to jest worka?
Taja ja na wczorajszym spacerku, też słyszałam ćwierkające ptaszki, aż miło było spacerować ![]()
Asterko u mnie jest ładnie i słonecznie, to mnie nastraja pozytywnie, może i Tobie ta niechęć do wszystkiego przejdzie, tego Ci życzę ![]()
BaChasia, Mamuśka witam i pozdrawiam ![]()

Hejka
Kamoa> że tez nie czytałaś nigdy, nie domyśliłaś sie, że nuttela to najgorsze co moze być dla dzieci? Zaproponuję Ci zdrową nutelle, do kupienia na allegro. Ja gdy chce słodką to dodaje syropu z agawy (ma niski IG) i mam zdrową smaczną nutelle
Albo już słodzony lecz nie cukrem

Bacha> prawda z tą cebulą i jeszcze jakaś zupa, której nazwy nie pamiętam, ale praktycznie z samych ziemniaków. Mama miała z tą zupą pełno roboty.
Bulinko> tez nie wiem co to worka
Nawet wodzianki nie kojarzyłam dopóki nie przeczytałam przepisu. I mój ojciec tez takową robił. Moze używał innej nazwy tej zupy hmmm.
Markadia> ja już sie nie mogę doczekać spacerków. Nieco lepiej sie czuję odkąd biorę leki na RZS więc chce powrócić do moich dawnych zwyczajów i niedzielnych spacerków z mężem lub bez
Dobrze, że jutro piątek weekendu początek.
Pozdrowionka dla wszystkich.
Dziewczyny worka to mleko słodzone zagęszczone mąką. ![]()
HEY
DZIEWUSZKI

wczoraj popołudniu byłam na tomografie komputerowym
opis będzie dopiero za 2 tygodnie - dobrze, zdążę odebrać przed zabukowaną już wizytą u chirurga
dajcie spokój z tymi wizytami w szpitalach
człowiek się napatrzy
w kolejkę do tomografu wjechało 3 pacjentów z SOR-u ...
wiadomo mają pierwszeństwo
to i tak miałam podobno farta i było mało ludzi z urazami
Bulinka a fujj z tą worką
na słodko i na ciepło brrr
przepis na polewkę - dawno temu mi pisałaś
nie zrobiłam do tej pory ale smak pamiętam do tej pory z dzieciństwa jak jeździłam w Twoje ( obecne ) strony
Kamoa no tak nas faszerują różnymi świństwami
Markadia - Taja buziaczki jak i pozdrowienia dla WSZYSTKICH ![]()
Serdeczne dzień dobry!
Przysiadam się z kubkiem kawy, czas leci i kolejny piątek!
U mnie pięknie świeci słońce i od razu samopoczucie lepsze.
Pięknie pozdrawiam i dobrego dnia wszystkim życzę.
Bachasiu czemu fuj...? Ze względu, że słodkie? Ja zupy mleczne, np. manna na mleku, to zawsze słodkie.
Asterka piątek... piątunio. Uwielbiam piątki.
Ja dziś mam dzień z córką. Kończymy właśnie pracę i idziemy w tany. Obiad na mieście, sklepy i kino.
Psycholoszka wczoraj kazała Jej zapisać się na więcej zajęć pozalekcyjnych. Fajnie... Rozumiem... a kiedy nauka, bo przecież egzaminy za pasem. Ferie Jej zajęłam. Ja miałam pomoc, a Ona kasę dodatkową. Teraz zacznie się nauka.
Cześć dziewczyny,
Tak Basiu na korytarzach przychodni czy szpitalach to dopiero widać ogrom cierpienia, pamiętam jak ok.30 lat temu szłam z dzieciakami do lekarza, nie potrzebny był umówiony termin, lekarz od ręki, korytarz w przychodni pusty, naprawdę ludzie wtedy mniej chorowali, eh..
W szkole W-f obowiązkowy, wszystkie dzieci ćwiczyły, w mojej szkole nie było sali gimnastycznej, więc zajęcia były na dworze, jak lało to lekcja w świetlicy, na śniadania wszyscy kanapki z dżemem a wodę piło się zbiorowo z jednego kranu, każdy dziuba podstawiał i tak piliśmy, mało kto chorował.... itd zresztą same wiecie jak było lata temu ![]()
Czołem Babeczki
Alem dzisiaj pospała!
Zawsze wstaję krótko po 6, żeby się ogarnąć i zanim babka wstanie, wypić kawę w swoim tylko towarzystwie.
Dziś przebudziłam się, patrzę na zegarek 5:50, poleżałam chwilę i powoli się zbieram, bo dziś wcześniejsza pobudka babki w planach.
Patrzę jeszcze raz na zegarek, a to nie 5:50 tylko 6:50, a dokładniej już 6:59, a o 7:15 mam babkę budzić!
Cóż ..kawa była na szybciora.
Zupy mleczne uwielbiam, zawsze jem na słodko. Pamiętam, że mój ex zawsze solił zupę mleczną ![]()
Ale takiej "worki" nie umiem sobie wyobrazić ![]()
O Nutelli (jej składzie) głośno było już jakiś czas temu.

U mnie dzisiaj już sloneczka brak, ale nic nie pada, więc tyle dobrze.
Przyjechała córka, ta studentka, mamy w planach pojechać do OBI i kupić ziemię do kwiatków, bo w Biedronce, ani Stokrotce, jeszcze podobno nie ma, a ja już tak po 15 chciałabym robić sadzonki pekargoni.
Bulinko pierwszy raz w życiu słyszę taką nazwę worka, ale po Twoim opisie wyobrażam sobie to coś podobnego do budyniu, czy tak?
A zupy mleczne, też zawsze jem poslodzone ![]()
Kamoa pewnie, że pamiętam jak to kiedyś było w przychodniach, nie było takich cyrków jak teraz ![]()
Mysti obudziłaś się o 6.59 i piszesz, że pospałaś?
Dla mnie to świt, ale ja lubię sobie pospać, no i nie muszę tak wcześnie wstawać ![]()
Asterko,BaChasiu Witam Was i pozdrawiam ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()
Dzień doberek
Na początku podzielę sie z Wami informacją. Nie wiem czy któraś z Was (emerytek i rencistek to raczej nie dotyczy) złożyła rezygnacje z PPK? Albo czy Wasze rodziny tak postąpiły? Bo mam ważną informację w tej kwestii, której nikt nie nagłaśnia i obawiam sie, że celowo ![]()
"Pracownicy, którzy w przeszłości złożyli deklarację o rezygnacji z udziału w programie Pracowniczych Planów Kapitałowych i podtrzymują tę decyzję, powinni złożył deklarację ponownie. Muszą najpóźniej do końca lutego zawiadomić o tym swojego pracodawcę. Jeśli tego nie zrobią, trafią do programu automatycznie."
Czytaj więcej na: https://praca.trojmiasto.pl/PPK-Do-konc … lhlSjqCXHo
Worka to tez mi sie skojarzyła z budyniem. Z tą różnicą, że budyń jest ze skrobią, a ta worka ze zwykłą mąką pszenną. Wg mnie to po prostu zagęszczone mleko z cukrem. Też nie umiem sobie wyobrazić, ale takie były biedne czasy... a przecież chleb z masłem i cukrem tez jedliśmy
Dziś raczej nie do wyobrażenia heh.
Ja sie napatrzałam na choroby i ludzkie dramaty gdy swego czasu jeździłam na onkologię. Byłam tylko kilka razy, zdiagnozowano u mnie naczyniaka limfatycznego więc nic groźnego. Jednak co ja sie tam nasiedziałam.... co naoglądałam i czego sie nasłuchałam... to nie zamierzam Wam nawet powtarzać
Szkoda sobie nastroju psuć na weekend.
Jutro do Was nie zaglądnę, bo do południa będe mieć zakupy i sprzątanko (jak zawsze w sobotę), następnie po południu mam gości, a potem idziemy z mężem na kabaret Czesuaw. Dawno nigdzie nie byliśmy, trzeba sie trochę odchamić
Udanego weekendu wszystkim.
Hey
Taja - o widzisz kiedyś syn coś tam gadał ,że się z " czegoś " wypisał
zapytam jak wrócą z Zakopca
no
moja Jolka przebywając na Onkologii jak jej MAMi chorowała to opowiadała jakie tam są koszmarne przypadki
a zwłaszcza u młodych ludzi czy dzieci ![]()
Bulinka wszelkie zupy mleczne i ciepłe mleko to NIE dla mnie - koszmar z kolonii
chociaż budyń jak gotuję dając do kubków obliżę ze smakiem łyżkę
Kamoa prawda
kiedyś do przychodni się po prostu szło bez dzwonienia
jeszcze nasze dzieciaki spędzały całe dnie poza domem czy to w zimie czy w lecie
a teraz na podwórkach są pustki
Markadia - Asterka - Misty buźka
HEY
Taja - syn o tym "dziadostwie" wiedział ...
pozdrawiam
Witam!
Worka to zupa na luzie o smaku mleka z mąką pszenną. Budyń jest gęsty i zazwyczaj ma jakiś konkretny smak, ze skrobią. To tak na koniec.
Pogoda się popsiuła, a my mieliśmy w planie ognisko. Jak przestanie wiać i padać, to będzie ognisko, a jak nie, to catan i domowa pizza. Jutro mam wnuków, bo jadą na te gokardy. Fajnie cieszę się, bo dawno Ich nie miałam, chociaż tak blisko mieszkamy. Wszystko przez ten maraton w pracy. Od poniedziałku jednak mam luzy. Teraz biorę się za sprzątanie, obiad i płacenie rachunków.
Miłej soboty wszystkim!
Czołem Babeczki
Melduję, że u mnie też brzydka pogoda- mglisto i wilgotno ![]()
Wczoraj chciałam sobie zrobić dalszą wycieczkę, ale autobusy strajkowały
nic nie jeździło, w sąsiednich miastach też.
Marka-- ja zawsze byłam rannym ptaszkiem.
Rano mam więcej energii, popołudniu się "wyciszam" ![]()
Nawet, jak mam wolne i siedzę do późna (1-2 w nocy), to śpię max do 7:30-8.
Tutaj wiem, że pracuję, więc już przed 23 jestem w łóżku, więc o tej 6 już jestem wyspana.
Dziś na obiad robię racuszki z jabłkami ![]()

Misti zazdroszczę osobom, które po małej ilości godzin snu są wyspani. Ja, zeby być naprawdę wyspaną i nie podsypiać w dzień, to muszę spać 8 godzin. 7 to minimum, ale to już nie to. Niestety mało kiedy tyle śpię.
Niestety pogoda jeszcze gorsza niż rano. Zaraz jedziemy na catana. Ogniska nie da się zrobić.
Hej,Dziewczyny !
Jestem,wróciliśmy szzęśliwie do domu,bez przygód po drodze, i dobrze
Tylko starsza córka nie miała farta,bo wracała z młodszym synem do Warszawy busem i miał 2 godziny opóźnienia,więc ich podróż trwała prawie 9 godzin.
Zdążyłam już zrobic dwa prania i ugotowac zupę .Ale już jestem zmęczona,długie siedzenie w samochodzie mnie męczy.
Jutro więcej napiszę ,bo poczytałam i mam dużo do powiedzenia ![]()
Dobranoc !
PS.Bulinka Co to -catana ?
HEY DZIEWUSZKI

Misty racuszki mniam mniam
też jestem rannym ptaszkiem ![]()
Baba najważniejsze ,że już w domku jesteś
zostały Ci jeszcze jakieś dutki ??
czy gorole wszystko z Was wydutkali ???
Bulinka ta worka ?? to chyba jakaś ruska nazwa ...
pozdrawiam WSZYSTKIE
Czołem Babeczki
Babo-- grunt, że urlop udany!
Ale pięknie już ptaszki ćwierkają, aż robi się tak wiosennie, mimo że jeszcze chłodno.
Witam!
Misti rzeczywiście ptaszki cwierkają, ale wcześniej przed mrozami też ćwierkały i boję się, że mrozy jeszcze wrócą.
Bachasiu to chyba wiejska nazwa raczej, chociaż rzeczywiście zajeżdża jakby po rusku.
Babastacha catan to planszówka strategiczna. Dziewczyny wiedzą, bo wcześniej pisałam, dletego tylko nazwą operuję.
Tak to niechcący dziś dzieci zjeżdżają się u mnie na obiad i jadą na te gokardy.
Dzieńdoberek ![]()
Piękna,słoneczna pogoda,super.W górach tez taką mieliśmy.
Dutków trochę jeszcze nam zostało ale doją równo.
Byliśmy przygotowani na wydatki - od jesieni odkładamy zawsze na zimowy wyjazd,ale nawet nie chcę liczyć ile kasy poszło,bo mi się humor zepsuje.Tyle naszego że pojeździliśmy na nartach,pomoczyliśmy sie w basenach termalnych ,pojedliśmy regionalnych potraw i dużo się wybawiliśmy z wnukami ![]()
Teraz zbieramy na letni wyjazd.
Płaciliśmy 110 od osoby ,ze śniadaniem w formie szedzkiego bufetu.
Smacznego !
Taki deser jedliśmy najczęściej.
A teraz proza życia - już od rana pralka chodzi i obiad się gotuje.
Lubię gry strategiczne,ale nie mam z kim grać ,NieKiepskiemu się nigdy nie chce .
Na razie ...bo jakoś czasu nie mam ![]()
Cześć,
U mnie też ćwierkają, dodatkowo zaobserwowałam nad bukszpanami stada komarów albo muszek, nie wiem co to za latające, ale są ![]()
Babasza u Ciebie koniec ferii ? u nas się zaczynają, wszyscy kierunek góry
Bulinko gokarty to fajna sprawa, adrenalina podchodzi do uszu
jeżdziłam kiedyś z moimi chłopakami, do czasu kiedy zabrałam pierwszy raz siostrzenicę, nie słuchała się wskazówek zresztą nikogo nie słuchała, była ciut agresywna na torze, do czasu gdzie na końcowym okrążeniu przed metą sygnalizowałam zjazd i hamowałam autko ta uderzyła z całym impetem mi w tył, pamiętam tylko jak w zwolnionym filmie moja głowa odleciała do tyłu do przodu i znów do tyłu ( byłam w kasku i odpinałam dopiero pasy) przez chwilę słyszałam jak kręgi szyjne chrzęszczą, nie umiałam się ocknąć, dojśc do siebie, od tego czasu nigdy więcej już nie brałam udziału w co jak co, fajnej zabawie na torze, a pozostało mi po tym zdarzeniu, szum w uszach.
U mnie trochę słońca, trochę chmur, ptaszki też słyszę rano, za oknem w sypialni ![]()
A ja już zaopatrzyłam się w ziemię do kwiatów i ukorzeniacz, będę robić sadzonki z pelargonii, taki wstęp do wiosennych prac.
BaChasiu ja zupy mleczne uwielbiam od dziecka, ale tylko na słodko.
A że rannym ptaszkiem jesteś, to chyba wszyscy wiemy, bo nam tu kawkę zawsze o świcie stawiasz
Taja mój mąż jest emerytem, córka ma rentę rodzinną, więc nie wiem o czym piszesz ![]()
Bulinko ta dziwna nazwa worka to chyba jakaś regionalna, miejscowa nazwa, bo szukałam na necie i nie znalazłam nic, oprócz zwykłych worków ![]()
Mysti a mi nad ranem najlepiej się śpi, lubię pospać długo, a jak już wstanę, potrzebuję troszkę czasu na pełne rozbudzenie, dopiero po śniadaniu i kawie dochodzę do siebie ![]()
Baba cieszę się, że wyjazd się udał i bezpiecznie wróciliście do domu.
Czy planujesz już wyjazd wakacyjny?
Kamoa a byłaś z tym urazem u lekarza.
Zabawa zabawą, też lubię te gokardy, ale trzeba jednak zachować rozsądek, żeby potem nie dochodziło do nieprzyjemnych wydarzeń ![]()
A co siostrzenica na to, wykazała jakąś skruchę?
Pozdrawiam wszystkie Netki ![]()

Dzien dobry,
u mnie zonkile już odwaznie pokazują zółte zawiązki kwiatowe.
Przed domem.
Stworzyłam piling do ciałka, w pięc minut, przed pracą. Genialne odkrycie połączenie dwóch olejków eterycznych- May chang i palmarosa. Pachnie cutrysowo,słodko, syn mówi, ze landrynkami
I zapach jest zniewalająco intensywny. Ja uzywam do ciałka, ale syn do buzi spróbował i mowi, ze super ! ![]()
Dobrej niedzieli
mykam
Ku....a,tyle się napisałam i zachciało mi się zerknąć na poprzednią stronę .I wszystko poszło w kosmos.
Kama ja jestem mazowieckie,dopiero zaczynamy ferie,ale pojechaliśmy tydzień wcześniej .Jedna z córek nie mogła w ferie a że "szkolny"wnuk bardzo dobrze się uczy ,to nie było problemu.
A propos nauki - średni wnuk odmówił uczenia się jazdy na nartach ,bo stwierdził,że nie po to przyjechał,żeby się "zmęczać" nauką,a nasza najmłodsza gwiazda nie założy nic ,co jest wg. niej ciasne.Więc buty narciarskie nie wchodzą w grę .
Takim sposobem zaoszczędziliśmy sporo kasy ![]()
Pisałyście o relacjach między rodzeństwem.Ja jestem bardzo szczęśliwa ,bo moje córki są dla siebie wielkim wsparciem,to serdeczne przyjaciółki.Jedna za drugą wskoczyła by w ogień.Zawsze byłam spokojna ,bo jakby coś się działo zlego u jednej,to druga o tym od razu wiedziała i działała. A to siostry przyrodnie !
Gotowanie - jak pracowałam,to w niedzielę najczęściej gotował NieKiepski (a umie wszystko ugotować ,tylko ciast nie piecze).Teraz sama się zajmuję gotowaniem i wymyślam ciągle nowe potrawy.Tzn.nie wymyślam ,tylko robię takie ,na które kiedyś nie miałam czasu.
A teraz marsz do pralki...
No,dobra,pralka poczeka ![]()
Marka wakacje już oczywiście planuję.Jak zwykle pojedziemy na Węgry.Uwielbiam ten kraj.Mam nadzieję ,że nic mi planów nie pokrzyżuje.Tam wydam zdecydowanie mniej przez dwa tygodnie niż przez tydzień w górach. Bo będziemy tylko we dwoje ![]()
Soni rzuć trochę tego pilingu w moja stronę ![]()
U mnie żonkile też wyszły,ale pies mi zdeptał.Menda.
Baba mnie się marzą Węgry, byłam tam w młodości i od tamtej pory, mysle o tym, żeby tam jeszcze wrócić.
Ale jakoś do tej pory się nie złozylo. ![]()
Jedziecie tam z biura podróży, czy na własną rękę?
Macie jakąś stałą miejscówkę?
Witam.
Kabaret na żywo to coś zupełnie innego niż w tv. Zupełnie inaczej sie przeżywa, zwłaszcza, że zmieniają trochę skecze, aby były bardziej miejscowe ( z nazwami naszych miejscowości, dotyczące naszych regionalnych spraw). Tak się naśmiałam wczoraj, że mnie aż szczeka bolała
Chętnie wybierzemy sie następnym razem gdy pojawi sie u nas jakiś kabaret.
Baba> pamiętaj by najpierw tekst skopiować zanim go wyślesz lub zrobisz taką czynność jak powrót do poprzedniej str. W ten sposób tylko zrobisz "wklej" i gotowe
Markadia> bo to dotyczy tylko pracujących na umowę o prace lub zlecenie (pod warunkiem odprowadzania składek emerytalnych i rentowych).
Bacha> znam tylko 1 osobę, która sie do tego dziadostwa wpisała
Zachwala bardzo, a więc albo zagorzały pisowiec albo nie wiem co
Każdego kogo pytałam do tej pory to z PPK rezygnował. Każdy daje ten sam argument, że nie ufa i nie wierzy, bo OFE też miało być do emerytury, a potem zlikwidowali, zabrali kupę kasy za opł.przekształceniową, to co zostało podzielili dając połowę zusowi i tyle zostało z naszych oszczędności.
Pozostałe babeczki pozdrawiam pięknie i wszystkim miłego wieczoru ![]()
Strony Poprzednia 1 … 1 069 1 070 1 071 1 072 1 073 … 1 326 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026