Cześć.
Markadia> To, że z powodu studiów córki jest mniej kasy to usprawiedliwienie, bo u mnie jest podobnie. Jednak nie zgodzę sie z tym cytatem: "Zresztą jakby to wyglądało,mąż w domu siedzi, mówi, że wszystko zrobi, a ja zamawiam kogoś obcego, żeby sprzątał, przecież by się chyba wściekł hmm". Jesli go uprzedzisz, że zamierzasz tak zrobić, bo sama nie masz siły i zdrowia, że jeśli on tez nie czuje sie na siłach to moze być to najlepsze rozwiązanie, więc nie ma powodu do wściekania. Może nie będzie aż tak źle. Akurat mój mąż by poburczał, że szkoda kasy ale by przemyślał
Ja taką metodę stosuje np. w kwestii komputerowych spraw. Jeśli nie chce mu się czegoś naprawić u mnie w lapku ( zerknąć choćby czy to coś poważnego) to proszę raz, drugi i trzeci, a potem informuje, że jutro idę do serwisu
I faktycznie poszłabym (to nie jest straszenie), ale tym mu wjeżdżam na męskie ego i z obrazą majestatu sprawdza mój laptop. Czasem nie ma innej metody, aby mężczyznę ruszyć
Bacha> nie wiem czy mama dopucowała okno, nie pytałam i nie zamierzam
Za to dawniej mama była jak ta Twoja bratowa: odsuwaliśmy szafy, wywalaliśmy wszyskto z szaf i ogólnie był totalny sprzątaniowy armagedon
Teraz już nikt tego nie zrobi, przynajmniej nie w takim rozmiarze jak to dawniej bywało
Kamoa> ja to właśnie mężowi tłumaczę, że skoro ma rynienki to spadłoby gdyby ktoś te drążki podnosił, a przy zwykłym przesuwaniu zasłony nie spadnie. Ale on taki na 100% pewny i wkurzony, że sie nie znam.... to zaczęłam wątpić
Musze sie następnym razem uprzeć i niech na próbę nie przykręca. Bo za każdym razem gdy chce zdjąć firanę musze go prosić by wszedł na drabinę i odkręcał/przykręcał śrubkę, a on sie wkurza
A tak... nic by nie wiedział, ja sama bym sobie zsunęła firanę bez proszenia heh.
Bulinko> oczywiście to dobry pomysł, by zamiast jakiejś tradycyjnej potrawy (nie oprócz a zamiast) zrobić coś nowego, ale dlaczego masz to sama robić? Skoro ktoś sobie zamawia potrawę to niech pomoże. Mój mąż chce sałatkę śledziową, którą tylko on jada więc ją robi. Córa chce coś specjalnie dla niej to przynajmniej mi pomaga, jeśli nie zrobi sama. Postaraj się być bardziej asertywna i stanowcza, nie dawaj sobie wejść na głowę.
Jutro umówione jesteśmy z młodą i robimy ciastka-orkiszowe choinki. Może włączę sobie kolędy to będzie bardziej świątecznie
Pozostałe babeczki pozdrawiam pięknie i miłego popołudnia 