Witam Was serdecznie 
U mnie dziś pochmurnie, na przemian ze słońcem, a wczoraj wieczorem lało jak z cebra, dobrze, że na razie nie musze wychodzić z domu, ale za to przy takiej pogodzie jestem senna 
Po za tym wszystko po staremu, dzisiaj jednak postaram się zacząć ćwiczenia z drugiego etapu rehabilitacji, bo jest 10 dni po zabiegu.
Zobaczymy jak mi to pójdzie, bo są trochę trudniejsze od tych dotychczasowych.
Taja ja póki co zadowolona jestm z operacji, pomijając te ból zaraz po, bo ten to był nie do zniesienia 
Ale widzę różnicę przy poruszaniu nogami, ta operowana już nie boli w biodrze, co najwyżej ciągnie po szwie, natomiast, ta nieoperowana, boli nadal i nadal mam ciężko ją prostować i zginać 
Tak, że teraz polecam każdemu taką operację 
BaChasiu nie słyszałam o przypadkach, żeby komuś się pogorszyło po operacji biodra, a sporo takich osób znam, wręcz przeciwnie, wszyscy są zadowoleni, trzeba tylko słuchać lekarzy i fizjoterapeutów 
Aterko poziomki na balkonie wrześniu, no super:)
Ja póki co na balkon nie wychodzę, bo jest tam duży, jakby podwójny próg, na razie nie do pokonania przeze mnie, ale trochę widzę z okien, na razie kwiatki mają się dobrze, Zbyszek podlewa, na moje polecenie.
Bulinko ja na weselu pilnowałam wnuczek w nocy, napatrzeć się na nie nie mogłam, takie śpiące aniołeczki 
Lila przebudziła się, ale dałam jej napić się mleczka i spała dalej, a Jagódka spała grzeczniusio i nie było z nią żadnych problemów.
Tak poza tym mało się nimi zajmuję, prawie wcale, bo mieszkamy w innych miastach.
Pozdrawiam wszystkie Netki 
