Witam niedzielnie!
Taja chyba masz rację z tymi testami. Ja chyba teraz nie poszłabym na test ani chora, ani zdrowa. Syn po dwóch dniach choroby był już całkowicie zdrowy /przynajmniej tak się czuł/, a musiał siedzieć 10 dni. Jego dziewczyna bez żadnych objawów i musi siedzieć. Teraz widzę paradoks tego covida. Przypuszczam, że jeżeli to jest tak zaraźliwe jak mówią, to my wszyscy już Go przeszliśmy.
Bachasiu tego catana jest sporo dodatków. Jakby ktoś się z Was kiedyś skusił, to pamiętajcie pytać o podstawową wersję, bo jak Wam ktoś wciśnie dodatek, to nic z tym nie zrobicie. Dziewczyna syna załapała catana. Nawet nas ograła raz. Teraz już cała rodzinka jest zarażona tą grą.
Mamuśka widzę, że Ty kobietka wszechstronna jesteś we wszystkim. Nawet to widać w dogadzaniu sobie hi... hi... Tak pytam znając Ciebie z Twoich opisów : Nie masz czasem dość wszystkiego?
Coraz częściej mam ochotę rzucić to wszystko towarzystwo na jakiś weekend. Zaszyć się gdzieś, wyłączyć komórkę i odpocząć z przyrodą, książką i Bogiem.













