Ale mnie sentyment złapał...;D Grało się kiedyś.. Pamiętam te rozmowy w szkole p.t. "jak zrobic dziecko". Koledze z klasy opadła szczęka, gdy usłyszał przypadkiem, że według mnie dzieci robi się metodą "przytul-pocałuj" ;D Teraz wciągnęłam się w Heroes (Iceni, będziemy miały o czym pogadać;D). Moja ulubiona jest V, ale do III mam szczególny sentyment. Grałam w wersję wog, stworzoną przez fanów.
Podobne tematy
Uwielbiam Simsy, zresztą ogólnie jestem ogromną fanką gier, bardzo dużo osób uważa to za stratę czasu, ale według mnie to forma relaksu jak każda inna.
Sama "goła" gra może i na długie godziny nie wciąga, ale pamiętam, że jeszcze nie tak dawno jak pół roku temu miałam dosłownie wszystkie dodatki, a co za tym idzie spędzałam sporo czasu przed komputerem. Grę skasowałam ze względu na przygotowania do matury i przymus napisania prezentacji maturalnej, co zresztą udało mi się zrobić.
Na pewno wrócę do Simsów, ale nie w najbliższym czasie.
Bardzo lubię simsy, wprawdzie od kilku lat gram w sims 2 z dodatkiem ciuchy z h&m, bo tylko takie posiadam, na inne mnie nie stać, a poza tym, gdybym miała jeszcze jakieś to już zupełnie nie potrafiłabym się opanować.
Zwykle gram w ferie lub wakacje, w roku szkolnym chowam jak najgłębiej, żeby nie kusiły. Mam wiele wielopokoleniowych rodzin, aż mi imion dla simów brakuję.
Lubie tworzyć dziwne postacie o dziwnym wyglądzie lub wielu kochankach, domu średnio lubię urządzać, bo zauważyłam, że wszystko ostatnio robię pod jeden schemat.
Ja już raczej nie gram. Tzn. ostatni raz grałam może niecały rok temu, ale nudzi mnie już to: No żyją te Simsy, pracują lub nie, uprawiają ogród (też lubię tę czynność w tej grze) ale ich życie jest tak liniowe, że aż żal.