netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Porzucony...

212 odpowiedzi27 810 wyświetleńzałożony przez MichałS., 19.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 213 z 213 ]

196

Odp: Porzucony...

Prawdopodobnie mogłem coś przekręcić, ale to mało istotne.
To, że nie chce z Tobą być, nie musi oznaczać że Cię nie lubi przecież.
Widocznie tamci ex zaszli jej za skórę czymś i zerwała kontakt... i to nawet bardzo, jeżeli życzyła im śmierci.
Nie wiesz co ona myśli i tym się nie przejmuj, szkoda czasu.
Pisałeś, że żaliła się na samotność. Takie osoby nie palą mostów przeważnie.
Hipotetyczna sytuacja: nie wyjdzie jej z nowym "przyjacielem" to zawsze ma deskę ratunkową w postaci starego, poczciwego Michała, który będzie na każde zawołanie.
Nie doszukuj się drugiego dna/cienia szansy i skończ z tym definitywnie jak nie chcesz, by jeszcze raz z Ciebie zakpiła.

197

Odp: Porzucony...

No właśnie boję się że jakby chciała wrócić to nie dlatego że tęskni itp tylko dlatego że jestem deską ratunkową...i nie wiem jakbym się zachował wtedy...

Ostatnio było już ze mną lepiej mało o niej myślałem , byłem pozytywnie nastawiony a kiedy ostatnio przyśnił mi się ten sen z pierwszym spotkaniem wszystko wróciło...czuje się jakby dopiero co ze mną zerwała a minęło już 2miesiaće ponad.
Serce mi wali jak młot całe dnie,cały czas o niej myślę,znowu płacze często i mam znowu czarne myśli... Mam wszystkiego już dosyć...

198

Odp: Porzucony...

Biorę jakieś środki na uspokojenie żeby serce mi tak nie waliło. szczególnie w pracy myślę o niej bo jest przestój w firmie i mało roboty.Muszę coś z tym zrobić. W sobotę muszę wybyć z domu gdzieś. Jeśli nie będę miał towarzystwa to pójdę do klubu niedaleko mnie i pójdę się napić piwa albo paru. Przeraża mnie tylko to że jestem nieśmiały i to strasznie i będzie problem i tak z poznaniem kogoś chyba że ktoś mnie zagada...może tak się zdarzy. Chociaż mała szansa pewnie na to...

199

Odp: Porzucony...
MichałS. napisał/a:

Biorę jakieś środki na uspokojenie żeby serce mi tak nie waliło. szczególnie w pracy myślę o niej bo jest przestój w firmie i mało roboty.Muszę coś z tym zrobić. W sobotę muszę wybyć z domu gdzieś. Jeśli nie będę miał towarzystwa to pójdę do klubu niedaleko mnie i pójdę się napić piwa albo paru. Przeraża mnie tylko to że jestem nieśmiały i to strasznie i będzie problem i tak z poznaniem kogoś chyba że ktoś mnie zagada...może tak się zdarzy. Chociaż mała szansa pewnie na to...

W sumie to mówi się, że najlepszym lekarstwem na zranioną miłość jest nowa miłość .. tak więc do dzieła. Zmień schemat postępowania, odważ się i zaczep jakąś ładną dziewczynę. Czasem mam wrażenie, że ludzie tylko wmawiają sobie tą "nieśmiałość".
Daj znać jak poszło smile

200

Odp: Porzucony...

No mam nadzieje że jak się napije to może łatwiej pójdzie ale naprawdę jestem nieśmiały. nawet nie wiem jak zacząć rozmowę i o czym gadać itp...taki mój problem życiowy że od zawsze byłem samotnikiem...

201

Odp: Porzucony...

Tylko nie pij za dużo- bo nic nie zdziałasz smile
Jest lato - to dobry czas na nowe znajomości.. nic nie musisz mówić, po prostu się uśmiechnij, patrz prosto w oczy.. zagadaj choćby o tym, że fajna muzyka, lokal, pogoda ciepło/zimno... zacznij od czegoś neutralnego/łatwego aby mogła się też wypowiedzieć.. smile

202

Odp: Porzucony...

Hmmmmm no postaram się. Nie wiem jak wyjdzie w praktyce ale będę się starał coś zdziałać.
Będę pozytywnej myśli i może się uda smile

203

Odp: Porzucony...

Więc tak to była kompletna klapa dla mnie...Przez cały wieczór czułem się obco tam. Były tańce itp ale jak tylko spróbowałem to po jakiś 15sec wróciłem się bo czułem się jak kompletny kretyn bo ja nie potrafię tańczyć itp. Przez cały czas czułem że ja tu nie pasuje. Nie jestem osobą towarzyską,spontaniczną ani rozrywkową...więc czego się dziwić że tak wyszło...Z de motywowało mnie to wszystko...

204

Odp: Porzucony...
MichałS. napisał/a:

Więc tak to była kompletna klapa dla mnie...Przez cały wieczór czułem się obco tam. Były tańce itp ale jak tylko spróbowałem to po jakiś 15sec wróciłem się bo czułem się jak kompletny kretyn bo ja nie potrafię tańczyć itp. Przez cały czas czułem że ja tu nie pasuje. Nie jestem osobą towarzyską,spontaniczną ani rozrywkową...więc czego się dziwić że tak wyszło...Z de motywowało mnie to wszystko...

Byłeś tam z kolegami? Co do tańca, to nie ma co przejmować się, większość osób nie umie. Tylko do rytmu po piwkach się gibają wink

MichałS. napisał/a:

No mam nadzieje że jak się napije to może łatwiej pójdzie ale naprawdę jestem nieśmiały. nawet nie wiem jak zacząć rozmowę i o czym gadać itp...taki mój problem życiowy że od zawsze byłem samotnikiem...

Alko język rozwiąże. Najlepiej jednak spotykać się z ludźmi jak najwięcej i będziesz miał tematy do rozmów.

205

Odp: Porzucony...

Na początku miałem iść sam. Ale później zgadałem się z kolegą i poszliśmy.
Jeśli chodzi o tematy do rozmów bo od zawsze było tak że ja się przysłuchiwałem a rzadko coś od siebie dorzucałem.
Sam nie wiem czy jest sens...ja nie pasuje do takich miejsc.

206

Odp: Porzucony...
MichałS. napisał/a:

Na początku miałem iść sam. Ale później zgadałem się z kolegą i poszliśmy.
Jeśli chodzi o tematy do rozmów bo od zawsze było tak że ja się przysłuchiwałem a rzadko coś od siebie dorzucałem.
Sam nie wiem czy jest sens...ja nie pasuje do takich miejsc.

Do jakich więc miejsc pasujesz.. może warto się zastanowić jaką kobietę chciałbyś spotkać i szukać w takich miejscach w jakich się takie pojawiają ... nic jednak na siłę.

a tak poza tym..gdyby Edison tak szybko rezygnował nie mielibyśmy oświetlenia.. wink
Jeszcze 999 prób i znajdziesz.. głowa do góry.

207

Odp: Porzucony...

Jaką bym chciał? taką spokojną domatorkę i samotniczkę. Taką co woli obejrzeć film lub poczytać książkę jednocześnie słuchając muzykę a nie imprezować... nie wiem gdzie taką mogę znaleźć.

208

Odp: Porzucony...
MichałS. napisał/a:

Jaką bym chciał? taką spokojną domatorkę i samotniczkę. Taką co woli obejrzeć film lub poczytać książkę jednocześnie słuchając muzykę a nie imprezować... nie wiem gdzie taką mogę znaleźć.

Chyba wiem do czego dążysz. Nie możesz mieć kobiety na wyłączność. Mało, która lubi "przylepy", a jeśli nawet... wszystko kiedyś się znudzi i to działa w dwie strony. Co będzie, jeśli będziesz chciał iść z kolegą na piwo? Będzie łaziła wszędzie za Tobą? wink

209

Odp: Porzucony...

Nie chodzi na wyłączność. po prostu  nie jestem osobą spontaniczną ani imprezową i chciałbym poznać dziewczynę podobną do mnie...

210

Odp: Porzucony...
MichałS. napisał/a:

Nie chodzi na wyłączność. po prostu  nie jestem osobą spontaniczną ani imprezową i chciałbym poznać dziewczynę podobną do mnie...

Ciężka sprawa z odnalezieniem takiej domatorki-samotniczki wink
Takich osób jest trochę na studiach...

211

Odp: Porzucony...

Dawno tu nie zaglądałem...

Od jakiegoś czasu było mi lepiej aż do tego tygodnia...mało o niej myślałem itp.
Ale ostatnio znowu wszystko do mnie wróciło...wspomnienia,ból, tęsknota...
Nie wiem co mam ze sobą już robić...

Dziś mi się śniła i to w dwóch snach pod rząd...
Najpierw śniło mi się że spotkaliśmy się po naszym rozstaniu i jej zależało abyśmy do siebie wrócili itp. spotkanie odbyło się w miejscu gdzie było nasze pierwsze spotkanie. przytulaliśmy się całowaliśmy i mówiliśmy że się kochamy.
Ponieważ było jeszcze wcześnie to poszedłem dalej spoć po tym śnie i o dziwo znów mi się śniła tyle że tym razem w przeciwnej sytuacji...to wyglądało jak nasze ostanie spotkanie...mówiła że mnie już nie kocha, spier.... ten związek i że nie chce być już ze mną... ciężki dzień miałem przez to sad

Tak jak mówiłem męczą mnie wspomnienia nasze i cały czas znów o niej myślę... ostatnio łapię się na tym (i to po parę-naście razy dziennie) że jak patrze na godzinę to wychodzą mi godziny typu 2:22 22:22 12:12 itp. podobno ktoś wtedy o mnie myśli...a tak naprawdę nie ma kto myśleć o mnie prócz niej. tak jak ze snami skoro ona mi się śni to znaczy że tęskni... Może jednak tęskni? byłoby miło...

Ostatnio zainstalowałem nowe gg (bete) i z serwera mi ściągnęło stare też kontakty i jej też. No więc tam jest taka fajna nowa opcja że można zobaczyć kto cie ma dodanego  do kontaktów i zobaczyłem że moja była ma mnie nadal chociaż powinna usunąć...tak samo z numerem telefonu do mnie czy do mojej matuli...jak ostatnio ją widziałem to nadal miała...to jest dla mnie dziwne bo poprzednich nie dość że usuwała cały kontakt itp to życzyła śmierci. Ale do mnie zachowała dlaczego?

Mam coraz większą ochotę do niej napisać,zadzwonić i spotkać się...chociaż wiem że to na nic sad(
Po za tym obiecałem że nie będę przyjeżdżać itp... nie wiem co mam już robić sad

212

Odp: Porzucony...

żyj dalej bez Niej. skoro ona Cię nie chce...

Posty [ 196 do 213 z 213 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026