netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Porzucony...

212 odpowiedzi27 809 wyświetleńzałożony przez MichałS., 19.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 213 ]

66

Odp: Porzucony...

W jednej chwili myślę: poczekam miesiąc i jak nic nie będzie, to dam sobie spokój... a po chwili myślę, że będę czekać chyba do śmierci. Tylko, że czas działa na moją niekorzyść, bo ze mną nie będzie widywał się wcale, a z nią na co dzień, więc w końcu pewnie im się ułoży... mnie chyba nie pozostaje nic innego jak zaakceptować to... ale nie wiem, czy wytrzymam i dam radę się nie odzywać

Ludzie pomóżcie, też nie wiem co robić...

67

Odp: Porzucony...

Tak w twoim przypadku naprawdę jest ciężej niż u mnie bo ona z nikim nie jest no chyba że z przyjaciółmi...
Najgorsze jest to że ja jednocześnie się cieszę że ma przyjaciół bo jest szczęśliwa a z drugiej strony żałuje bo to odciąga jej myśli ode mnie...

68

Odp: Porzucony...
czarno_niebieska_27 napisał/a:

W jednej chwili myślę: poczekam miesiąc i jak nic nie będzie, to dam sobie spokój... a po chwili myślę, że będę czekać chyba do śmierci. Tylko, że czas działa na moją niekorzyść, bo ze mną nie będzie widywał się wcale, a z nią na co dzień, więc w końcu pewnie im się ułoży... mnie chyba nie pozostaje nic innego jak zaakceptować to... ale nie wiem, czy wytrzymam i dam radę się nie odzywać

Ludzie pomóżcie, też nie wiem co robić...

Hej, witaj. Zostawiła mnie dziewczyna po 4 latach związku dla innej osoby. Minelo dopiero kilka tygodni, ale wciąż boli.
Najlepsze jest to że zaproponowała przerwe, ale twierdzi że nic się takiego nie stało żeby zrywać zupełnie kontakt..masakra.
Przeczytalem kilka twoich postów i wydaje mi się że rozumujesz bardzo trzeźwo.
Bardzo, bardzo trudno jest to wszystko zaakceptować, ale zastanów się czy nie lepiej zerwać z nim zupelnie kontakt bo jeśli rozmawiacie to czy nie boli podwójnie?
Podobno pomaga wypisanie sobie na kartce tego co nas w tej osobie denerwowało, wad które widzieliśmy.
Mam zamiar spróbować w nastepnych dniach. Może Wam tez pomoże zobaczyć osobę w prawdziwym świetle - taką jaką była naprawde.
Niestety, często idealizujemy i wtedy boli jeszcze bardziej.

69

Odp: Porzucony...

Tak zerwanie kontaktu to dobry pomysł ale wiadomo ciężej zrobić...co do tej kartki spróbuje może coś pomoże w jakimś minimalnym stopniu

70

Odp: Porzucony...
MichałS. napisał/a:

Tak zerwanie kontaktu to dobry pomysł ale wiadomo ciężej zrobić...co do tej kartki spróbuje może coś pomoże w jakimś minimalnym stopniu

Michał. Jesli mogę być szczery to wydaje mi się że dziewczyna która wybiera grupę przyjaciół ale nie ma nikogo, poprostu tego potrzebuje w tym momencie.
Staraj się jej nie narzucać i zapomnieć o niej. Zająć się czymś zupełnie innym. Jeśli wie że ma w tobie oparcie i może liczyć, sama się do ciebie skieruje, ale powiedz mi - Czemu ty miałbyś czekać? Nie podpisywaliście żadnego paktu. Jeśli wróci, a ty w międzyczasie będziesz miał kogoś, nie ma prawa mieć do Ciebie pretensji.
Pomyśl troszkę o sobie. Ja wiem że to cięzkie bo ja też teraz przez to przechodze i nadal ją kocham, ale musisz to zrobić dla siebie. Nie możesz poświęcić życia dla niej.

Pozdrowienia

71

Odp: Porzucony...

Nie no ja doskonale rozumiem ale nie sądzę żebym kogoś znalazł bo nie mam gdzie wiadomo będę się starał ale mam nadzieje że ona się odezwie ale nie mam zamiaru tylko czekać na to bo może się okazać że nigdy to się nie stanie.

72

Odp: Porzucony...

Wszystko pokaże czas. Może być tak jak mówisz albo zupełnie przeciwnie, ale teraz trzymaj się siebie.

73

Odp: Porzucony...

Taki mam zamiar. pomimo że ciśnie mnie żeby do niej napisać/pojechać nie zrobię tego...dobry początek

74

Odp: Porzucony...
MichałS. napisał/a:

Taki mam zamiar. pomimo że ciśnie mnie żeby do niej napisać/pojechać nie zrobię tego...dobry początek

A myślaleś o tym żeby coś poćwiczyć fizycznie? Troszkę ten stres i napięcie wyladować?

75

Odp: Porzucony...

może to i nie głupi pomysł...dość herlawy jestem...pomyslimy o tym ; )

76

Odp: Porzucony...

widzę, że coraz lepiej Ci idzie, Michale smile
cieszą mnie twoje kroki, bo wiem jak się czujesz. każdy z nas chyba przeżył rozstanie z kimś, kogo szczególnie mocno kocha/kochał.
wszytko się ułoży smile trzeba być dobrej myśli

77

Odp: Porzucony...

mam nadzieje że idzie coraz lepiej. dziś spotkałem się z znajomym z pracy i popiliśmy trochę...niestety mandat dostałem za picie w miejscu publicznym ale jakoś się tym nie przejąłem smile
umówiliśmy się na jutro i na sobotę może mi to pomoże jakoś przeżyć to wszystko taką mam nadzieje. może w końcu będę miał co ze sobą zrobić i zacząć normalnie funkcjonować....oby. ale dziś sie niczym nie przejmuje...takie hakunamatata smile

78

Odp: Porzucony...

widzisz, masz znajomych, to masz zapełniacz czasu wolnego smile

79

Odp: Porzucony...

nio właśnie do dziś nie miałem : ) wstydziłem się napisać po roku albo dłużej do ludzi ale jednak to się opłaca ^^

czarno_niebieska_27
jeśli masz taką możliwość np na facebook albo gdzie indziej przypomnieć się starym znajomym sprzed kilku nawet lat to nie wahaj się tylko pisz bo to naprawdę się opłaca : ) dziś jestem hakunamatata i nie myslę o bólu itp : )

80

Odp: Porzucony...

Michale ...dam ci 1 ważną rade...jestem dziewczyną wiem co mówie...postępujesz bardzo zle naciskając....im bardziej bd ją błagał tym bardziej ona bd ci daleka....czasem trzeba za czymś mocno zatęsknic zeby to docenic.Sroro Ona żyje dalej i sb radzi ty zrób tak samo, nie pokazuj swojej słabości...to najgorszy błąd....^^ Pozdrawiam smile

81

Odp: Porzucony...

Marta1993
tak masz racje,wiem to i nie będę już prosił jej o powrót itp. dam jej spokój żeby ew. zatęskniła i mam nadzieje że zatęskni...

82 Ostatnio edytowany przez MichałS. (2012-03-22 21:27:50)

Odp: Porzucony...

hej słuchajcie przed chwilą ona polubiła ten na FB link http://besty.pl/843980 a w komentarzu do tego wpisałem że: ładnie napisane ale w praktyce nie jest tak kolorowo
czy to coś znaczy? chce mi coś przez to powiedzieć czy coś? pomocy

83

Odp: Porzucony...

a powiedziała Ci że Cię kocha?
proszę Cię, nie szukaj nic między jej słowami. jeśli zechce to się odezwie. nie płaszcz się...

84

Odp: Porzucony...

nie no nic jej nie napisałem ani nie płaszcze się. po prostu miałem nadzieje że chce mi coś przez powiedzieć

85

Odp: Porzucony...

to by to Tobie na tablice wstawiła...
moje skromne zdanie

86

Odp: Porzucony...

aha to dobrze. wolałem sie najpierw upewnić niż od razu do niej coś pisać.
jeśli jednak coś chciała mi przez to powiedzieć to będzie próbowała przynajmniej jeszcze raz myśle

87

Odp: Porzucony...

dokładnie. więc nie licz na nic. szukaj prostych i wyraźnych sygnałów

88 Ostatnio edytowany przez MichałS. (2012-03-22 23:37:43)

Odp: Porzucony...

tak będę dzięki za pomoc : )

Kurde kiedy widzę ją na FB to mam wrażenie że cały czas z jakimś innym facetem pisze na chacie...

89

Odp: Porzucony...

Michale S.  Masz rację jeśli kocha to wróci, Ty już wystarczająco mocno się zaangażowałeś, pokazałeś że Ci zależy, teraz odpuść poczekaj, jak to mówią pożyjemy zobaczymy. Skoncentruj się na pracy poimprezuj ze znajomymi, idź na siłownie w czasie treningu wydzielają się endorfiny - hormon szczęścia. Niestety teraz jesteś podatny na przypadkowe znajomości i używki uważaj. Wiem że boli i bolało niestety będzie, odczuwasz pustkę której niczym nie da się zapełnić, chyba że spotkasz kogoś smile ale uważaj znam kilka przypadków kiedy ludzie po rozstaniu szybko kogoś poznawali i niestety szybko wpadli. Po co komplikować sobie życie. smile Masz przyjaciół jeszcze lepiej jak możesz na nich liczyć. Z imprezami i wódą też uważaj ja już wątroby nie mam a efekty marne, na chwilę może zapomnisz ale na dłuższa metę nie ma sensu. Mam nadzieję że jesteś na tyle rozsądny by nie pakować się w mocniejsze specyfiki. Jak już mówiłem zluzuj dałeś z siebie wystarczająco dużo teraz niech ona pokaże że jej zależy, jeśli nie to trudno żyć trzeba dalej.

Powodzenia !

90

Odp: Porzucony...

Nie no nie mam zamiaru się mieszać w nic mocniejszego to nie w mojej naturze.a co do wódy to nie ma mowy o takim częstym piciu bo ja sam z natury tak mam że nie pijam dużo tylko od czasu do czasu. teraz okazjonalnie jak się da to popije częściej ale nie mam mowy o długotrwałym piciu itp.
Do tej pory byłem ostrożny i nadal mam być więc nie mam zamiaru "wpaść" z nikim obcym ; )
Tak odpuszczę staranie się o nią niech teraz ona zrobi krok a jeśli nie cóż....

91

Odp: Porzucony...

Michał widzę że rozsądny facet z Ciebie, teraz pozostają 2 kwestie, czy jej zależy i się odezwie i jak Ty to odczujesz. Jak na pierwszą nie masz wpływu tak na drugą już bardziej. Walczyłeś twardo czyli Ci zależało. Nie owijając w bawełnę czym bardziej Ci zależy tym bardziej będzie bolało jeśli się rozleci, przykro mi, reszta to kwestia twojego podejścia do rozstania. Twoje szczęście że masz przyjaciół na których możesz polegać, moi mnie zawiedli i musiałem przez to przechodzić sam, ale jak by nie było czas to najlepszy lekarz.

92

Odp: Porzucony...

Tak a to dopiero 2 dzień...czas się przez to dłuży...a ból jak był tak jest i będzie jeszcze długi czas...

93

Odp: Porzucony...

Jezu jak ja bym chciał wiedzieć co ona teraz robi,myśli gdzie jest itp sad to mi nie daje spokoju...
Chciałbym wiedzieć co można by zrobić żeby wróciła do mnie... ;(

94

Odp: Porzucony...

Zlać ją. Zajmij się czymś innym. Chociażby sprzątaniem w domu. Cokolwiek.

Masz mój temat, przestudiuj sprawę i moje posty. Może to doda Ci trochę wiary w siebie
http://www.netkobiety.pl/t36028.html

95

Odp: Porzucony...

Daje mi to trochę nadziei tylko szkoda że my nie mam jak się widzieć nawet tak przypadkowo...

96

Odp: Porzucony...

To lepiej dla Ciebie. Naprawdę. Szybciej poczujesz ulgę. A jeżeli za miesiąc wciąż będziesz czuł to tak samo mocno, możesz spróbować się z nią jakoś spotkać. Ale póki co nie dawaj jej nic znać. Jakby jej nigdy nie było.

97

Odp: Porzucony...

Postaram sie. najgorsze ze jest sobota i normalnie to bym do niej jechał...tak bym chciał...
Może w takim dniu będzie jej mnie brakowało bo w każdy weekend się widzieliśmy,nocowaliśmy u siebie itp...

98

Odp: Porzucony...

Skąd ja to znam ? Michał musisz to przetrzymać choćby nie wiem jak bolało ! Jeśli się odezwie dobrze jeśli nie to za kilka tygodni zrób to Ty i niech się zadeklaruje i nie trzyma Cię dłużej w niepewności bo Cię to potwornie boli. Jeśli zrezygnuje z Ciebie dla tamtych ludzi to gratuluje inteligencji niech spada. smile

99 Ostatnio edytowany przez MichałS. (2012-03-25 09:01:47)

Odp: Porzucony...

Tak to prawda musze. Napisze do niej za jakieś 2tyg jakby się nie odezwała. Najważniejsze żeby przed 21 kwietnia wszystko wiedzieć ...bo mieliśmy iść na wesele...

a jak już dojdzie do tego że sam napisze to co jej napisać? w jaki sposób?

100 Ostatnio edytowany przez MichałS. (2012-03-25 17:18:12)

Odp: Porzucony...

Tak dziś polubiła zdjęcie: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=352382901466137&set=a.164353480269081.27493.164181236952972&type=1&ref=nf

"wypijmy za tych którzy mieli być "na zawsze"" to chyba źle...

jak tak dalej pójdzie nie wytrzymam nawet tygodnia i napisze do niej...

tak albo opis na gg: już powinniśmy skończyć, do domu już czas bo tak lubię pić z tobą kolejny raz.
mam wrażenie że ona specjalnie takie opisy ustawia dla mnie tylko po co? zmotywować czy może zmotywować?

101

Odp: Porzucony...

Doradźcie mi coś...

102

Odp: Porzucony...

link nie działa.
za dużo myślisz. poczekaj...

103

Odp: Porzucony...

No w tym linku sa dwie dziewczyny które piją wino i podpis:"wypijmy za tych którzy mieli być "na zawsze""

Słuchajcie ja dziś w pracy dostałem podejrzeń że ona mogła się jednak z nim widzieć za moimi plecami więcej razy...bo tamtego czasu rzadziej odpisywała na gg a ma gg na telu tez wiec mogla bez przeszkód się z nim widzieć...czy to jest zdrada? powinienem coś jej powiedzieć o tym czy po prostu jestem już przewrażliwiony...powinienem ją zapytać przy spotkaniu jeśli będzie jakieś o tym? jezu no....

104

Odp: Porzucony...

nie wiem czy Ty dostrzegasz to, że ona już nie jest Twoja...
nie analizuj tyle, nie interesuj się nią.
wiem, kochasz... ale to się robi już troszkę chore jak dla mnie...
masz a jej punkcie obsesję...

105

Odp: Porzucony...

Chcesz rady to skasuj możliwe kontakty do niej, bo teraz to po prostu śledzisz każde jej posunięcie i sam się jeszcze bardziej wkopujesz. Prosta zasada "czego oczy nie widzą tego sercu nie żal", jak będziesz wchodził na fb, czytał opisy na gg to pękniesz i będziesz do niej pisał.

Masz słabą wolę i jeszcze sobie sam robisz pod górkę. Przy takim podejściu możesz zapomnieć o planie wzbudzenia jej tęsknoty, bo jej nie dasz zatęsknić.

106

Odp: Porzucony...

Ale mi chodzi przed zerwaniem mogła się z nim spotykać a nie po. wiem doskonale że nie jest moja...może że pęknę a może nie ale jakoś nie mogę usunąć...co ona sobie wtedy pomyśli? nie interesować się nią to ciężko bo nadal mi na niej zależy i jest dla mnie wszystkim...

107

Odp: Porzucony...

człowieku! przystopuj. to jest FANATYZM...!

108

Odp: Porzucony...

Masz racje za dużo myślę o niej...muszę ochłonąć : (

109 Ostatnio edytowany przez MichałS. (2012-03-26 18:11:42)

Odp: Porzucony...

No i odezwałem się dziś do niej...lajkowała moje linki itp i nie wytrzymałem...nie odpisywała więc zapytałem czy nie chce ze mna gadac a ona "Tak" i to ja się przeprosiłem że zawracam jej głowę i pożegnałem się

110

Odp: Porzucony...

widzisz. czyli MUSISZ się od niej odizolować... nic innego nie pozostaje

111

Odp: Porzucony...

chyba tak ale nie wiem czy dam rade...za wcześnie się odezwałem...teraz muszę dłużej wytrzymać co najmniej 2tyg albo i dłużej

112

Odp: Porzucony...

Michał sam sobie krzywdę robisz też mnie męczyło zadzwoń ale powiedziałem NIE ! Zależy jej to zadzwoni, nie zadzwoniła. Wyluzuj idź na wódkę do kumpla ale nie w środku tygodnia smile Nie wiem idź się wyżyć na siłowni czy coś jakoś zagospodaruj sobie czas, studiujesz więc zakładam że jesteś inteligentny poczytaj dobrą książkę. Może to nie najlepsze porównanie ale ze związkiem jest jak ze szczurami widzisz jednego znaczy że w pobliżu jest dziesięć podobnie w związku widzisz rysę a jest głębokie pękniecie. Z tego co widzę ona traktuje Cię jak piąte koło u wozu. Teraz szaleje z tamtymi ludźmi a z Tobą się nie liczy. Kolejna rozpieszczona księżniczka szukająca księcia. Ty niestety co zabrzmi brutalnie jesteś tylko wyjściem awaryjnym tak na wszelki wypadek. ograniczyła kontakty bo na razie tamci ludzie i nowy książę jest najważniejszy ale jak coś pójdzie nie tak to chce mieć wyjście awaryjne i wtedy się do Ciebie odezwie. Bo z tego co widzę nie powiedzieliście ostatniego słowa i takie moje wnioski, sam miałem podobną sytuację. Michał nie daj się pannie odbiło totalna olewka facet na boku a ty na kolanach z różami ona tego oczekuje. Pamiętaj zależy jej to się z Tobą skontaktuje. Nie usuwaj nr. telefonu gg itp, jeszcze nie. Wiem że ciężko miałeś kogoś na kogo mogłeś liczyć Ty i twoja partnerka przyzwyczaiłeś się do pewnego stylu życia itp a teraz nagle tego od tak nie ma. jak dla mnie tego związku już nie ma masz jakąś nadzieje to bądź twardy i czekaj ale na twoim miejscu zadzwoniłbym za jakiś czas i poprosił o spotkanie bo musimy poważnie porozmawiać i nie obchodzą mnie wymówki kiedy ci pasuje ? Jeżeli nie to załatw to brutalnie przez telefon nie popieram tego ale poniżanie się i ganianie za nią to jeszcze większa przesada. Moim zdaniem Ona zakończyła ten związek swoim głupim zachowaniem olewką Twojej osoby i kolesiem na boku nie miej skrupułów. Od czasów najdawniejszych dla zdrajców litości nie było. nawet jak do siebie wrócicie to co panna tupnie a Ty na zawołanie, znowu się puści z innym i do Ciebie wróci. Czy takie życie Ci odpowiada ? Na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć sam.

113 Ostatnio edytowany przez MichałS. (2012-03-28 22:37:15)

Odp: Porzucony...

Tak dziś się pokłóciliśmy na FB o jeden link to znaczy ja ze spokojem a ona wkurwiała się o link z kwejka a jeśli chodzi o ścisłość cytat boba marleya. potem powiedziała że jestem tępy w huj a ja dlaczego tak uważasz a ona że zawsze tak uważałam. to ja napisałem aha dobrze wiedzieć, nie chce mi się z tobą gadać jesli masz sie tak zachowywać. narka i koniec rozmowy. a na początku przeprosiła że ją emocje ponoszą. nie rozumiem jej. ale tak szczerze mówiąc jakoś te jej słowa mnie nie zabolały

A dokładniej to wyglądało tak: M to ja a B to ona
M:chcesz sie klucic czy co?
B:sorry emocje mnie ponoszą
B: usuń to jak chcesz
M: no nie czaje bo sie nagle do mnie przyczepiasz jakbym ci nawyklinał za coś ; /
M:ale skoro tak ci przeszkadza jeden cytat boba marleya to usune calosc dla swietego spokoju
M:prosze badz happy
B:fan sie znalazł od siedmiu boleści
M:nien ie jestem fanem
M:co ci chodzi co?
M:nie chcesz ze mna gadac a teraz wyklady mi prawisz
M:zdecyduj sie jakie ty masz nastawienie raz jest ok raz nie gadam z toba a raz mentorka.
B:jesteś tępy w chuj
M:dlaczego tak uwazasz?
M:uzasadnij
B:zawsze tak uważałam
M:aha dobrze wiedziec
M:to jestes hipokrytką ; /
M:nie chce mi sie z toba gadac jak masz tak sie zahcowywac
M:narka

w sumie chyba ją podpuściłem troche bo mogłem wcześniej to ucią ć na samym początku...

114

Odp: Porzucony...

Daj sobie z nią spokój, stary. Proszę Cię. Dla Twojego dobra.

115

Odp: Porzucony...

Michał bądź twardy i zamilknij jak już pisałem zależy jej to zadzwoni i wtedy nie daj jej wyboru umów się na poważna rozmowę jeśli nie to kończ to szkoda twojego zdrowia i czasu. Jeśli się umówi to niech się zadeklaruje jeżeli pragniesz formalności ale dla mnie ona już zakończyła wasz związek. Przykro mi ale w tych kwestiach nie ma kompromisu.

116

Odp: Porzucony...

Nie wiem jakby zakończyła to myślę że by zerwała kontakt ze mną np usunęła z FB.
Ale tak szczerze mówiąc coraz lepiej się czuje itp fakt nadal o niej myślę ale nie tyle co wcześniej więc jestem na dobrej drodze ku lepszemu : )

117

Odp: Porzucony...

no widzisz smile
i po co Ci były te domysły?

118

Odp: Porzucony...

oj to były początki to tak widać musiało być. teraz jakby chciała wrócić to musiałbym zobaczyć że jej naprawdę zależy a jak nie to kij z nią. smile

119

Odp: Porzucony...

w końcu doszedłeś do tego sam wink
gratuluję smile

120

Odp: Porzucony...

Dziś w pracy podsunięto mi pomysł żeby wysłać jej życzenia wielkanocne. nic nadzwyczajnego żeby widziała że pamiętam o niej... to dobry pomysł?

121

Odp: Porzucony...

szczerze mówić, jak dla mnie pomysł beznadziejny,...
nie chce żebyś się do niej odzywał to tego nie ób. uszanuj w końcu jej decyzję i zniknij z jej życia...
tak będzie najlepiej dla Ciebie

122

Odp: Porzucony...

beznadziejny. daj sobie z nia spokoj.
mialabym dosc takiego faceta jak Ty.
namolny ze szok.

123 Ostatnio edytowany przez MichałS. (2012-04-03 21:00:42)

Odp: Porzucony...

Dlaczego namolny...przecież się w ogóle nie odzywam do niej...zwykły świąteczny sms to zły pomysł? same życzenia bez żadnego kocham cie itp tylko tak kulturalnie i że pamiętam o niej
Sam nie wiem już każdy radzi mi co innego...

124

Odp: Porzucony...

widac ze panna ma cie dosc a ty wyskakujesz z zyczeniami na swieta, masakra odp bym Ci na jej miejscu spadaj.

125

Odp: Porzucony...

Jak by miała mnie dosyć zupełnie to by usuneła mnie Z FB bo ma tak w zwyczaju usuwania tych których chociaż nie przepada.
Ona ma coś takiego że sie potrafi wyzywać na wszystkich jak coś sie dzieje tak jak wtedy co sie przyczepiła o ten cytat. ponoszą ją emocje. Nie wiem sam co mam robić jendi mowia walcz inni daj czasu a jeszcze inni daruj sobie...życie jest za skomplikowane...

126

Odp: Porzucony...
MichałS. napisał/a:

oj to były początki to tak widać musiało być. teraz jakby chciała wrócić to musiałbym zobaczyć że jej naprawdę zależy a jak nie to kij z nią. smile

W jaki sposób Ci pokazała że jej zależy ? Bo póki co nadal desperacko szukasz możliwości pokazania jej że nadal czekasz i że Tobie zależy.

Jak bardzo chcesz złożyć życzenia to dobrze wiesz że czyta rzeczy które wrzucasz na fb (zdjęcia i inne), to wrzuć ogólne życzenia dla wszystkich i one na pewno do niej dotrą.

Ps. też uważam że ona ma Cie już dość, może Cie jeszcze nie skreśliła, ale najlepiej zastosuj się do własnych słów które zacytowałem.

127

Odp: Porzucony...

Jeśli chcesz sprawdzić czy rzeczywiście zapomniała powinieneś jej wysłać bukiet róż, napisać wiersz albo nawet piosenkę.. no i w ogóle cały czas jej wysyłać smsy i e-maile, że ją kochasz.

Po takim dniu - umów się z nią i wysłuchaj co Ci powie.

Zakochana dziewczyna - powiedziałaby, że tęskniła i kocha.
Osoba, która nic nie czuje - wyrzuci kwiaty do kosza a Ciebie wyśmieje i w ogóle się z Tobą nie spotka.

Czy jesteś gotowy zmierzyć się z FAKTAMI?
do dzieła.
szkoda Twojego czasu na gdybanie.

128

Odp: Porzucony...

ciągle szukasz wytłumaczenia, że jest szansa. a jak dla mnie to tej szansy już nie ma od bardzo dawna...

129

Odp: Porzucony...

Masz racje nie ma...mam poważny problem...wczoraj usunąłem wszelkie kontakty,zdjęcia i wszystko i coś we mnie pękło...miałem próbę samobójczą...nie wiedziałem co robię ale w końcu czułem się szczęśliwy i wolny...gdyby nie to że akurat nie było żadnych pociągów już i policja mnie zgarnęła to było by już po mnie...

130

Odp: Porzucony...

Chyba powinieneś udać się do psychologa jeśli miałeś próbę samobójcza , sam sobie z tym nie poradzisz... moja znajoma też tak bardzo cierpiała po rozstaniu ,kiedy wszyscy się zorientowali że jest ,aż tak źle to na psychologa było już za późno i wylądowała u psychiatry , dostała pomoc ,leki i wyszła z tego.... Tobie na pewno też się uda.

Ja jestem 3 miesiące po rozstaniu i uwierz mi też bardzo cierpię.... byłam w bardzo toksycznym związku i na dodatek nie potrafiłam zerwać ,aż jemu się znudziłam i koniec hmm
Robiłam podobnie jak Ty ,śledziłam każdy jego ruch, sprawdzałam go na FB , GG itd. to wszystko powodowało że bardziej cierpiałam sad usunęłam numer, po blokowałam wszędzie gdzie możliwe i było mi o wiele lepiej smile "Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal" i to są święte słowa.

Posty [ 66 do 130 z 213 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026