Na forum gdzieś znajduje się podobny temat. Tyle, że są powklejane linki ze zdjęciami produktów.
Podobne tematy
Ja używam tuszów L'Oreala, chociaż maluję się bardzo rzadko. Szkoda mi moich długaśnych rzęs ![]()
Uniwersalny i moim zdaniem bardzo dobry za tę cenę jest Volume Million Lashes marki L'Oreal. W kosmetyczce mam równolegle dwa, nawet trzy różne tusze, ale ten ma w niej już swoje stałe miejsce. Kupuję go na Allegro (jest taniej) - kolor extra-black.
Wcześniej uwielbiałam Masterpiece Max Factor, ale rok temu odkryłam pomarańczowy tusz od Essence, którego szczoteczka jest wiernie wzorowana na Masterpiece właśnie. No i jest tańszy ![]()
A jakiś taki tusz który też odzywia rzesy, pielegnuje je....? Macie jakies swoje typy ?
Rimmel Wonderfull gdyż zawiera olejek arganowy. Moje rzęsy dzięki niemu stały się gestsze, przestały wypadać i nabrały blasku.
Max Factor 2000 kcal oraz super shock avon - oba pięknie pogrubiają cienkie rzęsy i mega podkręcają. U mnie dają efekt sztucznych rzęs ![]()
loreal w zasadzie kazdy. przewaznie kosztuja po ok 50 zl, wiec dosc drogo, ale czesto bywaja na promocji w drogeriach!
A z tańszych polecam lovely pump it up żółty ![]()
Wiele zależy od tego jaki efekt chcesz uzyskać i ile jesteś w stanie wydać.
Ze średniej półki polecam tusze Bourjois (w promocji są znacznie tańsze), z wyższej tusze Clinique (oprócz podkręcającego, ma tragiczną szczoteczkę). Tusze te są raczej naturalne, przy 2-3 warstwach dają mocniejszy efekt.
Wszystkie miss sporty... na żadnym się jak dotąd nie zawiodłam i to nie tylko ze względu na cenę ale też na to że nie zasycha i wystarcza na długo, nic się nie zmarnuje bo można spokojnie zużyć do końca. Najczesciej kupuje Fabulous Lash Xtra Black bo ma naprawde wyrazisty czarny kolor a drugie miejsce Studio Lash 3D, wodoodporny tez się swietnie sprawdza bo nawet po 4h na basenie miałam go na sobie bez uszczerbku.. i jeszcze taki w czerwonym opakowaniu też mile wspominam bo dzialanie podobne jak ten w czarnym Black tyle że efekt wydluzenia nie byl aż tak dobry jak tam. nie trzeba wedlug mnie przeplacac a mozna mieć naprawdę produkt który może się równac z drogimi odpowiednikami
Benefit, They're Real, chyba najlepszy tusz jaki kiedykolwiek miałam. Niestety trzeba za niego trochę zapłacić.. ;/. Z tańszych to nieśmiertelny żółty Colossal Volume Experess z Maybelline
Ja byłam nawet zadowolona z tuszu Kobo.
Obecnie mam tusz Sephory , konkretnie ten:
Daje bardzo dobry efekt, szczota jest duża, silikonowa ale szczerze? To bardzo ciężko jest się nim pomalować. Na pewno nie na szybko do pracy.