Ups sorki
Witam i przepraszam za odkopanie tematu, ale nie ma sensu tworzyć nowego wątku ![]()
Zadaję pytanie bardzo poważnie: Skoro "jak to się robi?" to "co robię źle?"
Nie mogę znaleźć tej wypowiedzi, ale ktoś przedstawił na tym forum sytuację, w której z ogromu przyjemności seksu oralnego odsuwa partnera. Czytałam już o dziewczynach "wiercących się" zbytnio (to tak jak ja...) i tych, co nie mogą wytrzymać do końca. Właśnie... o to chodzi. Drogie Kobietki, czy stymulacja i zajęcie się łechtaczką jest źródłem problemu? Gdy wiem, że nie wytrzymam, zaczynam zwalniać, ale to z kolei ostudza mnie znacznie i mija się z celem. Obym napisała to zrozumiale
Nie skończę, ba długo jest za dobrze. Chyba tak to ujmę...
Dziękuję
No właśnie czytałam to wszystko. UZALEŻNIŁAM SIĘ OD MASTURBACJI !! POMÓŻCIE .. MACIE JAKIEŚ SPOSOBY NA TO BO TO NIESTETY ROBI SIĘ JUŻ DLA MNIE OCHYDNE I JEST DLA MNIE STRATĄ CZASU ... Pomocy !!!
Czyli nawet jak odrabiam lekcje i mam mało czasu (też się tak zdarza) chce mi sie i koniec NIE MA CHYBA JUZ ODWROTU !! ;(
Zawsze jest odwrót. Na początek wrzuć sobie w wyszukiwarkę forum hasło "uzależnienie od masturbacji".
Poczytaj i wróc do dyskusji.
Jak rozumiesz swoje dramatyczne stwierdzenie - chyba nie ma juz odwrotu?
Sugeruje trochę mniej egzaltacji a więcej rzeczowej analizy i próby rozwiązania swojego problemu. Chetnie Ci w tym pomożemy, ale zdefiniuj swój problem oraz określ czego od nas (od forum) oczekujesz.
Rozumiem Twoje dramatyczne wołanie o pomoc, ale pomóz także nam w próbie pomocy Tobie.
Czy chcesz mieć tę aktywność pod kontrolą czy chcesz całkiem przestać?
Czy oprocz straty czasu odczuwasz inne negatywne skutki swoich działań?
Uzasadnij określenie - ohydne.
Czy lubisz swoje ciało?
Czy jesteś religijna/wierząca?
Ile masz lat?
Masturbacja jest silnie uzależniająca i często upośledza kobiętę na całe życie.
Jeśli zaczniesz się masturbować po czasie będziesz już musiała to robić. Przyzwyczaisz swoje ciało do tego uczucia i bez niego będziesz się czuć jak palacz bez papierosa.
Po czasie, twoje ciało nie będzie umiało podniecić się stosunkiem z mężczyzną i po stosunku będziesz zawsze niezaspokojona i zła.
Jeśli już siemasturbujesz zadaj sobie pytanie dlaczego?
O wiele ważniejsze jest reflektowanie, dlaczego dochodzi do takich sytuacji niż, nad samym faktem, że do nich dochodzi.
Człowiek może nie potrafić wytrzymywać stresu w pracy, martwi się chorobę, ma problemy rodzinne, nie umie znosić samotności, ma obniżony obraz siebie, nie akceptować instynktownych poruszeń seksualnych, przeżywa silne deficyty emocjonalne, itp.
Rozładowywanie ich za pomocą masturbacji nie rozwiązuje problemów, ale jedynie je maskuje. Dlatego ten, kto ma problemy z masturbacją musi rozszerzyć pole świadomości ? uświadomić sobie, że zajęcie się problemem nie może się ograniczyć tylko do konkretnej reakcji, czynu, zachowania, ale wymaga przypatrzeniu się czy gdzieś tam ? w jego życiu, pełnym sprzeczności, buntów i frustracji, znajduje się klucz do wyciszenia napięć seksualnych.
Masturbacja prowadzi do wielu problemów tak jak alkochol, narkotyki czy papierosy.
Pierwszaewa,
Chyba robisz trochę dziewczynie wodę z mózgu swoimi radykalnymi prawdami.
Masturbacja jest silnie uzależniająca i często upośledza kobiętę na całe życie.
Jeśli zaczniesz się masturbować po czasie będziesz już musiała to robić. Przyzwyczaisz swoje ciało do tego uczucia i bez niego będziesz się czuć jak palacz bez papierosa.
Nie będziesz musiała - będziesz mogła. Będziesz to robić, kiedy zechcesz. Ale może się zdarzyć, ze ciężko Ci będzie nad tym zapanować.
Po czasie, twoje ciało nie będzie umiało podniecić się stosunkiem z mężczyzną i po stosunku będziesz zawsze niezaspokojona i zła.
Masturbacja pozwoli Ci poznac swoje ciało i reakcje. Możesz swoją wiedzę przekazac swojemu mężczyźnie, co może ułatwic Tobie dojść do orgazmu w czasie, przed lub po stosunku, aby osiagnac zaskokojenie..
Jeśli już siemasturbujesz zadaj sobie pytanie dlaczego?
Fakt - tu sie zgadzam. I na pewno nie rób tego mechanicznie, z nudów, bo nie masz nic innego do roboty.
Masturbacja prowadzi do wielu problemów tak jak alkochol, narkotyki czy papierosy.
Bardzo radykalne stwierdzenie - jezeli zaczyna rządzić Twoim zyciem - to faktycznie, ale przynajmniej nie niszczy tak zdrowia fizycznie ;-).
Pani "katarino" poczytałam coś i wiem , że to na pewno uzależnienie
Jest odwrót , a ja tak napisałam , bo nie miałam dużo czasu na pisanie ![]()
A . oczekuję , abyście mi pomogli ... czasami już nie mogę np. dzisiaj .. się tak zdarzyło , że nie mogłam się oderwac od tego co chwilę .. i byłam nerwowa.
Chcę całkiem przestac.
TAk. Nie jest to już dla mnie przyjemne.
Pisałam szybko , więc tak napisałam. Czasami tak jest - mam różne przeżycia .
Tak całkiem
.. no można powidziec , że lubie ![]()
Jestem chrześcijanką.
(A) ma 12 lat , a zaczęłam od ok. 6 lat (nie mniej)
Pozdrawiam ![]()
hej;) poczytalam troche wasze odpowiedzi i duzo dobrych rad tu jest..
a jak się masturbuje to do środka wklada się dwa palce czy jeden??
No, to niech wreszcie ja się wypowiem. Po lekturze ostatnich postów muszę troszeczkę popolemizować z Katariną, mimo, że czuję do niej ogromną sympatię. Bierze się ona nie tylko stąd, że jest moją rówieśniczką, lecz przede wszystkim dlatego, że robi na tym forum wiele dobrego, a mam tu na myśli nie tylko życiowe doświadczenie, ale również bardzo sympatyczną formę jego przekazywania. A moja polemika dotyczy wyłącznie sfery: czy masturbacja uzależnia, czy nie. W pozostałych kwestiach pozostaję całkowicie zgodna z Katariną. A zilustrować to mogę tylko własnym przykładem, więc jasno, otwarcie i bez owijania w bawełnę muszę napisać: tak, masturbuję się i jestem od tego uzależniona.
Kiedyś, jako nastolatka, próbowałam to robić przy pomocy palców, ale wtedy nie wciągnęło mnie to. Po kilku próbach przestałam. Kiedy wyszłam za mąż, zaczęłam regularne, tzn. bardzo częste współżycie. Kilka lat temu mój mąż, z przyczyn zawodowych, zmuszony był wyjechać za granicę. Początkowo miało to być pół roku, w rzeczywistości przeciągnęło się do ośmiu miesięcy. Był to chyba najgorszy okres w moim życiu. Brakowało mi bardzo bliskości kochanej osoby, ale również brakowało mi kontaktu seksualnego. Po raz pierwszy złamałam się około dwóch tygodni po wyjeździe męża. Kiedy dzieci położyłam spać, poszłam do naszej sypialni i zrobiłam to. Po kilku dniach ponownie. A potem to już codziennie. Będąc na delegacji w obcym mieście przełamując wstyd poszłam i kupiłam dildo. Największą potrzebę odczuwałam, gdy ogarniała mnie tęsknota za mężem. Mąż wrócił, a my oboje powróciliśmy do normalnego współżycia. Jednak te kilka miesięcy zrobiło swoje. Często przychodzi mi ochota, by sięgnąć po wibrator. Podobnie jak Emili35 najczęściej wtedy, gdy jestem sama w domu.
Zupełnie natomiast nie zgadzam się natomiast z tym, co napisała pierwszaewa. Stosunek z mężem podnieca mnie nadal tak samo, a przy tym z czasem do naszego współżycia wprowadziliśmy z czasem dodatkowe elementy, jak np. erotyczne gadżety. A już zupełnie nie zgodzę się, jakoby masturbacja powodowała inne uzależnienia. Właśnie z nałogu palenia papierosów udało mi się wyzwolić, alkoholu używam tak sporadycznie, że prawie wcale, zaś narkotyków jestem zdecydowanym wrogiem i nie wyobrażam sobie, abym kiedykolwiek ich używała.
Eh.. Przeczytałam większość tego wątku, wiele dobrych rad
mam nadzieję, że ktoś tu zajrzy jeszcze, bo mam mały problem z masturbacja. Otóż, kiedy już jestem dość rozgrzana, tak że jeden palec nie wystarczy, dokładam drugi i... Czuje w środku taki luz :C pusta przestrzeń. Nie wiem co jest nie tak, dodam że robię to od około miesiąca i początki były nieziemskie. Teraz bardzo ciężko mi jest dojść chociażby do łechtaczkowego orgazmu :C no i ten luz w środku... Niepokoi mnie to, pomóżcie...
mycha - a wąską masz pochwę czy szeroką..normalnie jeden palec ciasno wchodzi?..może trzeba 3 paluszki..
Znowu jakies trolle się zalęgły.
Standard - rejestracja -> jeden post, często nie najmądrzejszy.
Zero informacji w profilu, zero kontaktu z Regulaminem ani z Poznajmy się.
Błeee.
chyba mole ;p..
a, i w jakiej pozycji tak masz..bo, prawdopodobnie to jest idealne miejsce na członek, dobre ułożenie ciała i stąd to miejsce.. w innej pozycji może nie być tyle miejsca. ![]()
ja polozylam sie w wannie i rozchyliłam nogi. prysznic włączyłam no mocny strumien i zaczelam lać sobie na pochwę,uczucie bylo zajefajne po prostu odlecialam. lubie tez ujezdzac poduszke i naciskac dlonią mocniej na łechtaczkę. piszcie wiecej sposobow
pozdrawiam i czekam na propozycje:)
Masturbuję sie od niedawna. I bardzo to lubię, ale chce wiedzieć czy nic mi po tym nie będzie?? Czy to ma jakiś wpływ na zdrowie??
olusia927 ile masz lat?
Leżę i kwiczę ;-D Matko Boska, miejcie litość nad moją przeponą ;-D
No
I na twarzy
To tez grzech smiertelny ! Niektore kobitki to nawet sie tam nie myja bo nie chca sie tam dotykac
Latwo takie poznac , bo smierdza nieziemsko:D
603 2011-06-01 12:57:34 Ostatnio edytowany przez Agatka (2011-06-01 13:21:25)
Post został edytowany. Powód: reklama. Proszę się zapoznać z regulaminem. Moderatorka Agatka
widze ze tu bogobojni sieja panike hhehe. Ktory katolik stosuje sie do zalecen wiary w sprawach seksu ?? Prawie zaden, ta cala wiara jest gowno warta. Katolicy to hipokryci
Mysle ze uzaleznic sie mozna od wszystkiego i trzeba samemu sie kontrolowac, a nie koniecznie rezygnowac z przyjemnych rzeczy. A poza tym seksualnosc jest naturalna i nie mozna tego porownywac do alkoholu czy narkotykow
widze ze tu bogobojni sieja panike hhehe. Ktory katolik stosuje sie do zalecen wiary w sprawach seksu ?? Prawie zaden, ta cala wiara jest gowno warta. Katolicy to hipokryci
Mysle ze uzaleznic sie mozna od wszystkiego i trzeba samemu sie kontrolowac, a nie koniecznie rezygnowac z przyjemnych rzeczy. A poza tym seksualnosc jest naturalna i nie mozna tego porownywac do alkoholu czy narkotykow
Masz dużo racji w tym co napisałeś . Ale myślę, ze mogłbyś wyrażać ją w mniej prostacki sposób, tym bardziej, ze jesteś gościem na kobiecym forum. Są pewne wartości niematerialne, które wynosi się z rodzinnego domu, takie jak kultura, tolerancja, umiejętność dyskusji i szacunek dla odmiennego zdania czy spraw wiary.
Czy takie pojęcie są ci znane, czy tylko skupiłeś się na tych bardziej materialnych zdobyczach?
FYI - nie jestem wierząca, ale staram się zachowywać tak, jak bym chciała aby inni zachowywali sie w stosunk do mnie.
masz duzo racji w tym co napisalas ![]()
przepraszam moja Pani, juz bede grzeczny
Witajcie dziewczyny
Chciałabym nauczyć sie masturbować,ale nie wiem jak mimo ze sie dotykam ,nie jestem podniecona,nie udaje mi sie osiagnac tej fazy podniecenia
608 2011-06-09 22:52:43 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2011-06-09 22:55:16)
Z podnieceniem jest jak z wiatrem w upalny dzień. Kiedy go chcesz - to go nie ma, ale czasem przychodzi niespodziewanie i właśnie wtedy daje największą radość.
Gdybym ot tak sobie chciał się teraz zadowolić samemu to też nic z tego by mi nie wyszło - najpierw potrzebne jest podniecenie i potrzebne jest ono każdemu z nas. Zastanów się co Cię wprawia w przyjemny, romantyczny nastrój, co Cię podnieca (np fantazje o całowaniu, masowaniu itp z wymarzonym partnerem), gdyż odnoszę wrażenie, że tego nie wiesz. Ważne jest, abyś poznała siebie nim zaczniesz poznawać własne ciało. Możesz poczytać jakąś erotykę (czytać, a nie oglądać, to ważne bo czytanie rozbudza wyobraźnię, a ta z kolei bazuje na pragnieniach), czy obejrzeć jakieś seksowne erotyczno-artystyczne zdjęcia mężczyzn i/lub kobiet. Uruchom wyobraźnię i zacznij marzyć - bazuj na własnych wspomnieniach, sytuacjach z przeszłości, które mogły potoczyć się inaczej, na scenach z ulubionych filmów czy książek.
Dopiero kiedy osiągniesz ten przyjemny stan szybszego bicia serca i przyśpieszonego oddechu, a gorąco będzie rozchodzić się po całym Twoim ciele i poczujesz jak robisz się wilgotna, to dopiero wtedy zacznij myszkować paluszkami po swoim nagim ciele. Odrzuć schematy rodem z filmów porno - działaj instynktownie. Twój organizm sam będzie wiedział co ma robić - wystarczy wsłuchać się we własne pragnienia....
Z podnieceniem jest jak z wiatrem w upalny dzień. Kiedy go chcesz - to go nie ma, ale czasem przychodzi niespodziewanie i właśnie wtedy daje największą radość.
Gdybym ot tak sobie chciał się teraz zadowolić samemu to też nic z tego by mi nie wyszło - najpierw potrzebne jest podniecenie i potrzebne jest ono każdemu z nas. Zastanów się co Cię wprawia w przyjemny, romantyczny nastrój, co Cię podnieca (np fantazje o całowaniu, masowaniu itp z wymarzonym partnerem), gdyż odnoszę wrażenie, że tego nie wiesz. Ważne jest, abyś poznała siebie nim zaczniesz poznawać własne ciało. Możesz poczytać jakąś erotykę (czytać, a nie oglądać, to ważne bo czytanie rozbudza wyobraźnię, a ta z kolei bazuje na pragnieniach), czy obejrzeć jakieś seksowne erotyczno-artystyczne zdjęcia mężczyzn i/lub kobiet. Uruchom wyobraźnię i zacznij marzyć - bazuj na własnych wspomnieniach, sytuacjach z przeszłości, które mogły potoczyć się inaczej, na scenach z ulubionych filmów czy książek.
Dopiero kiedy osiągniesz ten przyjemny stan szybszego bicia serca i przyśpieszonego oddechu, a gorąco będzie rozchodzić się po całym Twoim ciele i poczujesz jak robisz się wilgotna, to dopiero wtedy zacznij myszkować paluszkami po swoim nagim ciele. Odrzuć schematy rodem z filmów porno - działaj instynktownie. Twój organizm sam będzie wiedział co ma robić - wystarczy wsłuchać się we własne pragnienia....
właśnie tu jest mój problem ,z podnieceniem ,bo filmy erotyczne mnie nie podniecają,jedynie co to dotyk męża,całowanie po karku,zresztą tez ostatnio straciłam ochote na seks , nigdy nie miałam orgazmu i tak samo maż mówi żebym poznała swoje ciało to jemu bedzie lepiej mi sprawić mi przyjemność bo mu powiem w jaki sposób mnie ma dotykac ,pieścić...
mamy 2 dzieci przed ciążami miałam większa ochotę na seks niż maż a teraz jest odwrotnie,czy nieakceptowanie siebie,moze mieć na to wpływ,ze nie umiem sie sama podniecic
Miałaś ochotę na seks, pomimo tego że nigdy nie szczytowałas?
Joghurt dal super rady, skorzystaj z nich ![]()
Oczywiście, że brak akceptacji swojego ciała może wpływać na brak satysfakcji.
Powinnas siebie kochac (przynajmniej lubic) zeby chcieć sobie dac przyjemność. Daj też sobie czas, powoli dojdziesz (dosłownie i w przenosni) do celu.
Miałaś ochotę na seks, pomimo tego że nigdy nie szczytowałas?
Joghurt dal super rady, skorzystaj z nich
Oczywiście, że brak akceptacji swojego ciała może wpływać na brak satysfakcji.
Powinnas siebie kochac (przynajmniej lubic) zeby chcieć sobie dac przyjemność. Daj też sobie czas, powoli dojdziesz (dosłownie i w przenosni) do celu.
Miałaś ochotę na seks, pomimo tego że nigdy nie szczytowałas?
tak ,wlasnie mam
dziekuje za rady,bardzo sie ciesze za odzew
Daj sobie troszkę czasu : ) Proponuję rozpocząć "samodzielne igraszki" w czasie owulacji.Ciało intensywniej reaguję na doznania : )
Powodzenia
Joghurt dal super rady, skorzystaj z nich smile
To chyba kwestia tego, że samemu dość wcześnie zacząłem. Trochę później nasłuchałem się takich historii od różnych kolegów i koleżanek, że szkoda słów - żywcem opisane sceny z pornosów, nie mające większego pokrycia z rzeczywistością, bo przecież co jedna to chciała być lepsza (choć odnosi się to do obu płci). Oczywiście chwilę później słyszałem głosy rozczarowania od tych samych ludzi, kiedy ich porno-wyobrażenia rozmijały się z prawdą.
seksualna - szczerze powiedziawszy to myślałem, że jesteś nastolatką, która troszkę później zaczęła odkrywać swoją seksualność. Jeśli masz męża i dwoje dzieci, nigdy nie szczytowałaś, nie masz ochoty na seks i masz problemy z masturbacją, a nawet z podnieceniem to moim zdaniem najwyższa pora pójść do lekarza specjalisty: psychologa lub seksuologa. Dawanie sobie czasu niczego nie da, ponieważ ten czas dawałaś sobie cały czas i jak widać, do niczego to nie doprowadziło.
Po Twoich słowach wnioskuję, że masz problemy z akceptacją samej siebie (ciała) i swoich pragnień (problemy z podnieceniem). Najczęściej (acz nie zawsze) wiąże się to z dwoma rzeczami:
1) wychowaniem w rodzinie mocno religijnej, w której sprawy seksualności to zakazane tabu
2) podatnością na narzucany nam przez kulturę zachodnią i mass media wizerunek kobiety.
Kolejna rzecz, nie wiem na ile prawdziwa, a na ile są to przekazywane niczym w głuchym telefonie mity, to to, że podobno po urodzeniu drugiego dziecka kobieca gospodarka hormonalna (funkcjonowanie organizmu i zdrowie) całkowicie się zmienia. Ten trop również warto sprawdzić.
Niezależnie od przyczyn musisz przyjąć do wiadomości kilka rzeczy:
1) dla swojego mężczyzny jesteś piękna
2) skoro chce się z Tobą kochać to znaczy, że go pociągasz
3) skoro ma z Tobą dwójkę dzieci, pociągasz go i jesteś dla niego piękna to ewidentny znak, że Cię kocha
4) jego dotyk Cię podnieca
Moja rada:
1) Idź do lekarza specjalisty
2) Przeczytaj jeszcze raz punkt pierwszy
3) Mówię poważnie - szukanie pomocy to nie słabość, to oznaka tego, że nam zależy
A w międzyczasie proponuję Wam wypędzić latorośle na weekend i spędzić go w spokoju we dwoje. Butelka czerwonego wina (lub jakiś drink), kolacja w miłej atmosferze, którą przygotujecie we dwoje. Na deser proponuję relaksujący masaż (on ma masować Ciebie, a nie Ty jego
) koniecznie z wykorzystaniem jakiś zapachowych, kojących olejków (nie mogą być duszące, dobrze sprawdza się oliwka dla dzieci) i świec (koniecznie tylko w ich świetle). I obowiązkowo oboje w czasie masażu musicie być nago. To ważne. Takie drobne rzeczy budują wzajemną akceptację nagości, uspokajają i podniecają jednocześnie. Jeśli pojawią się jakieś filmy to zapomnij o ckliwych komediach i innych romansidłach. Tylko thrillery. Zamiast herbatki i kanapek - własnoręcznie zrobiony popcorn lub dip do kupionych nachosów i coś gazowanego.
seksualna - szczerze powiedziawszy to myślałem, że jesteś nastolatką, która troszkę później zaczęła odkrywać swoją seksualność. Jeśli masz męża i dwoje dzieci, nigdy nie szczytowałaś, nie masz ochoty na seks i masz problemy z masturbacją, a nawet z podnieceniem to moim zdaniem najwyższa pora pójść do lekarza specjalisty: psychologa lub seksuologa. Dawanie sobie czasu niczego nie da, ponieważ ten czas dawałaś sobie cały czas i jak widać, do niczego to nie doprowadziło.
Po Twoich słowach wnioskuję, że masz problemy z akceptacją samej siebie (ciała) i swoich pragnień (problemy z podnieceniem). Najczęściej (acz nie zawsze) wiąże się to z dwoma rzeczami:
1) wychowaniem w rodzinie mocno religijnej, w której sprawy seksualności to zakazane tabu
2) podatnością na narzucany nam przez kulturę zachodnią i mass media wizerunek kobiety.Kolejna rzecz, nie wiem na ile prawdziwa, a na ile są to przekazywane niczym w głuchym telefonie mity, to to, że podobno po urodzeniu drugiego dziecka kobieca gospodarka hormonalna (funkcjonowanie organizmu i zdrowie) całkowicie się zmienia. Ten trop również warto sprawdzić.
Niezależnie od przyczyn musisz przyjąć do wiadomości kilka rzeczy:
1) dla swojego mężczyzny jesteś piękna
2) skoro chce się z Tobą kochać to znaczy, że go pociągasz
3) skoro ma z Tobą dwójkę dzieci, pociągasz go i jesteś dla niego piękna to ewidentny znak, że Cię kocha
4) jego dotyk Cię podniecaMoja rada:
1) Idź do lekarza specjalisty
2) Przeczytaj jeszcze raz punkt pierwszy
3) Mówię poważnie - szukanie pomocy to nie słabość, to oznaka tego, że nam zależyA w międzyczasie proponuję Wam wypędzić latorośle na weekend i spędzić go w spokoju we dwoje. Butelka czerwonego wina (lub jakiś drink), kolacja w miłej atmosferze, którą przygotujecie we dwoje. Na deser proponuję relaksujący masaż (on ma masować Ciebie, a nie Ty jego
) koniecznie z wykorzystaniem jakiś zapachowych, kojących olejków (nie mogą być duszące, dobrze sprawdza się oliwka dla dzieci) i świec (koniecznie tylko w ich świetle). I obowiązkowo oboje w czasie masażu musicie być nago. To ważne. Takie drobne rzeczy budują wzajemną akceptację nagości, uspokajają i podniecają jednocześnie. Jeśli pojawią się jakieś filmy to zapomnij o ckliwych komediach i innych romansidłach. Tylko thrillery. Zamiast herbatki i kanapek - własnoręcznie zrobiony popcorn lub dip do kupionych nachosów i coś gazowanego.
mimo ze mnie nie znasz bardzo trafnie napisałeś co ,,mi dolega,, po krotce wyjaśnię przed urodzinami pierwszej córki i również po tym porodzie, miałam bardzo ochotę na seks,wręcz namawiałam męża na igraszki(ale był czas ze mi odmawiał),a teraz po drugim porodzie wręcz wszystko mi się odmieniło i chyba prawda z tymi hormonami.Biorę tabletki anty i myślałam ze one maja na to wpływ,ale ja już tak miałam zanim zaczęłam je brać.
U mnie wiąże sie to na pewno z tym :
2) podatnością na narzucany nam przez kulturę zachodnią i mass media wizerunek kobiety.
jak to kobieta jestem niezadowolona ze swojego wyglądu,odchudzam sie a głównym moim kompleksem jest brzuch, piersi ehhh
maż mi mówi ze on rozumie i dla niego jestem piękna (tylko ze on miał wczescie problem z okazywaniem mówieniem tego ) to jak wyglądam bo urodziłam i wykarmiłam 2 dzieci...
Niezależnie od przyczyn musisz przyjąć do wiadomości kilka rzeczy:
1) dla swojego mężczyzny jesteś piękna
2) skoro chce się z Tobą kochać to znaczy, że go pociągasz
3) skoro ma z Tobą dwójkę dzieci, pociągasz go i jesteś dla niego piękna to ewidentny znak, że Cię kocha
4) jego dotyk Cię podnieca
masz 100 % racje z tym ,bo bardzo męża podniecam i ciągle się chce ze mną kochać,a ja mimo ze ,,chce chcieć,, to nie mam ochoty .Myślę ze ma to duży związek ze przyzwyczaiłam męża do tego ze ja zawsze starałam się być tą strona co sprawia przyjemność,zabiegała o chwile czułosci,o to ze on chciał zebym sie nim zajela
Pomysł bardzo dobry pomysł z tym weekendem ,ale niestety nie wiem czy by wypalił,bo niestety nie mielibyśmy gdzie podrzucić dzieci jedna może ta(ma 4 latka) a druga (1,5 rok) ale myślę ze jak sie je wcześniej połozy spać to tez można milo spędzić wieczór.
Maż wczoraj sciagnał mi trochę info o masturbacji ,o podnieceniu,myślę ze jestem na dobrej drodze,hmm a czemu tak późno zaczęłam o tym myśleć ,nie wiem porostu nie ciągnęło mnie do tego ,bo mimo ze nie miałam orgazmu to byłam spełniona ,a teraz mi właśnie tego brakuje
Witajcie! Mam pytanie... Masturbowałam się, ale nie wiem czy miałam orgazm...
Czułam się bardzo podniecona i cała drżałam... Czy to właśnie TO??? Było mi tak dobrze....
Przy okazji jak najlepiej się masturbować???
Witajcie! Mam pytanie... Masturbowałam się, ale nie wiem czy miałam orgazm...
Czułam się bardzo podniecona i cała drżałam... Czy to właśnie TO??? Było mi tak dobrze....
Przy okazji jak najlepiej się masturbować???
Jeśli nie wiesz czy miałaś to znaczy raczej że nie miałaś. Bo to się wie. Nieziemska rozkosz i tyle mogę powiedzieć.
Podniecona mogłaś być i mogło być Ci dobrze, lecz orgazm to szczyt rozkoszy ;-)
Ta tajemnicza napisał/a:Witajcie! Mam pytanie... Masturbowałam się, ale nie wiem czy miałam orgazm...
Czułam się bardzo podniecona i cała drżałam... Czy to właśnie TO??? Było mi tak dobrze....
Przy okazji jak najlepiej się masturbować???Jeśli nie wiesz czy miałaś to znaczy raczej że nie miałaś. Bo to się wie. Nieziemska rozkosz i tyle mogę powiedzieć.
Podniecona mogłaś być i mogło być Ci dobrze, lecz orgazm to szczyt rozkoszy ;-)
Możliwe, że nie miała.
Jednakże, ja czasem też nie byłam pewna czy miałam orgazm, a potem poczytałam trochę o orgaźmie i wiem, że tak ;-)
A ja na pewno czuję drżenie, falę rozkoszy obejmującą zazwyczaj całe ciało, rozkosz ![]()
Witajcie! Mam pytanie... Masturbowałam się, ale nie wiem czy miałam orgazm...
Czułam się bardzo podniecona i cała drżałam... Czy to właśnie TO??? Było mi tak dobrze....
Przy okazji jak najlepiej się masturbować???
Już nawet trolle to robią. A myślałam, że to bezpłciowe istoty.
Błeee.
Warto poświecić te 5 min żeby spróbować się uwolnić.
To do was Młodzi. Masturbacja to Uzależnienie, Grzech i coś co powoli zrobi z ciebie egoistyczną istotę która będzie kochała najbardziej siebie. Wiem bo sam się masturbowałem, często i w różne dziwne sposoby jak Wy. Poznałem te chwilowe przyjemności i uczucie niezaspokojenia którego nie można się pozbyć, albo tylko na chwile. Internet, Telewizja mogą mówić ze to OK, bo na tym zarabiają..Porno i inne gadżety. Nawet znajomi powiedzą ze to normalne i całkiem ludzkie. Ale prawda jest Inna. Pierwsza sprawa to to że twoje nadąży przestają się rozwijać, proste.. zaczynasz robić coś na co jeszcze nie przyszedł czas, i Nie Tak Jak Trzeba bo nie z Płcią Przeciwną. Wiadome że to na początku ciekawość jak to działa i jakie to uczucie.. ale później robi sie z tego uzależnienie.. spróbuj wytrzymać bez tego 3 tygodnie. Jeśli nie dasz rady to
..MASZ PROBLEM. Od ciebie zależy czy zostaniesz w nim bo nudzi ci się(też mi wymówka), czy nie wierzysz w to co pisze( że niby jakiś imbecyl)
..:ALBO MOŻESZ TO POKONAĆ- wejś się w garść! NIE daj sobą rządzić jakimś Opalonym Pustym Lalą I Bezmuzgim "Wieśką" z dużą fujarką z Filmów PORN.TO TAK JAK BY CI mówili ''ZRUB TO TERAZ'' przez swoje żałosne udawane''Kwięnki''. Czy napewno chcesz być jak Oni?? .Dorastasz zaczynasz kojażyć fakty, to że świat jest pełny SZajsu! I życie jest trudne. Czy na pewno chcesz już na początku zepsuć sobie psyche i przed 18 Popełnić samobójstwo(w najgorszym wypadku) albo stawać się z czasem kłembkiem nerwów i wrakiem człowieka który jest uzależniony od czego tylko można. Bo jeśli poddasz się przy jednym uzależnieniu, niedługo możesz to zrobić przy następnych. Nasi Opiekunowie Nie Nauczyli Nas Jak Sobie z Tym Radzić Dlatego Musimy Zrobić To Sami!! NIE jesteśmy Nimi. JESTEŚMY SOBĄ!. ...Wiem ze nie będzie łatwo to Odstawić... Ale to `tylko twoje` życie(tylko jedno) po tym co przeszedłem wiem ze lepiej ''iść pod prąd, bo tylko ścierwo płynie z prądem' .:JEŚLI DACIE SOBIE Z TYM RADE- Będziecie mieli okazje poznać Prawdziwe Szczęście i cieszyć się tym
za jakiś czas w Prawdziwy sposób! TEN NAJLEPSZY!(to jedyna droga). CZym szybciej z tym skączysz tym mniej ucierpisz i łątwiej bedzie ci z tego wyjść, Jeśli się uda! NIE mów ze nie masz SIŁY! WIeże w Ciebie!
Mam na Imię Adam. Masturbowałem się 6 lat, Jestem Całkowicie Wolny(od tego) i Naprawdę Żyje Od 10 Miesięcy
Potrzebujesz pomocy napisz: czysta_wolnosc(małpa)o2.pl przynajmniej sprubuje a nie oleje cię jak inni że niby wszystko ''ok''.
Przez to co zrobiła ze mną masturbacja, straciłem dziewczynę która kochałem i z którą byłem od 2 lat... Uważajcie na siebie.
Głównym pytaniem tego portalu jest ,,masturbacja ,jak to się robi?'' ja masturbuję się od 12 roku życia natura sama mnie pokierowała do tego czynu . Wele kobiet piszących tutaj nie wie czy miała orgazm nie są pewne czy to właśnie to.Odpowiedzią na to pytanie nie jest ...nie miałaś... czy ...każdy wie kiedy to jest... orgazm jest porównywany do ,,rozkoszy'' każdy ma swoją interpretację tego słowa ja osobiście orgazmu nie porównuję do rozkoszy lecz do ,,przyjemnego bólu'' orgazm to to co odczuwasz przy końcu masturbacjii jeśli się masturbujesz to wiesz kiedy skończyć i wtedy odczuwasz orgazm .(Czujesz zaspokojenie seksualne). Można się masturbować na wiele sposobów np. strumień ciwełaj wody skierowany na łechtaczkę jeśli to twój pierwszy raz to to najlepszy sposób a jak już kilkarazy to zrobisz to możesz przejść do palcówki ale z nią trzeba cierpliwości o ile masturbacja jest bez podniecania się przed nią.
Ostatnio masturbuję się prawie codziennie, doszłam już do tego, że nie usnę jak nie zrobię sobie palcówki. Czy jestem już uzależniona?
623 2011-12-17 21:00:31 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-12-17 21:01:32)
Salihah,
wiele (a nawet większość) osób w Twoim wieku - zarówno chłopców, jak i dziewcząt - masturbuje się regularnie i często. Jest to naturalny i zdrowy sposób rozładowania napięcia seksualnego.
Czy, wiedząc o tym, chciałabyś to zmienić? Męczą Cię wyrzuty sumienia?
Czy próbowałaś kiedykolwiek ograniczyć lub zmienić swoje nawyki związane z masturbacją? Czy jest coś, co pomaga poczuć Ci się z tym lepiej - np. kiedy jesteś bardziej aktywna spotowo lub towarzysko, wieczorem jesteś zmęczona, kierujesz myśli na coś innego, to nadal potrzeba masturbacji jest nie do zniesienia?
Uzależnienie od masturbacji i innych zachowań seksualnych nie jest częste - a według wiele seksuologów w ogóle nie istnieje. Niebezpieczeństwem jest jednak, kiedy masturbacja przyjmuje formę kompulsji, nawyku. Jest jak zajadanie stresu, sposób na radzenie sobie z kłopotami. Czy masturbujesz się częściej, kiedy jesteś przygnębiona lub zdenerwowana? Czy cierpią, tracą przez to inne sfery Twojego życia (np. zaniedbujesz naukę, kontakty rodzinne)? Jeśli zdarza Ci się odczuwać poczucie winy, to w którym momencie - przed, w trakcie czy po masturbacji?
Hej widzę że są tu osoby które wypowiadają się na temat więc chciałam się o coś zapytać.
Mam 18 lat i od ponad roku uprawiam seks, jednak nie osiągam przy tym satysfakcji (podoba mi się i jest całkiem przyjemnie ale nie mam orgazmu). Nigdy wcześniej się nie masturbowałam i może to jest przyczyną moich problemów jednak kiedy ostatnio miałam ochotę i postanowiłam spróbować też nie mogłam osiągnąć zamierzanego efektu. Czy są jakieś sposoby poprawienia sprawności seksualnej albo coś w tym stylu? Może jakieś specjalne techniki? Od razu powiem że dobrze znam swoje ciało i dużo czytałam na ten temat, bo muszę przyznać że mnie to denerwuje.
Hej
wiecie (czytelnicy tego portalu) Ja masturbuję się od dawna i mam doświadczenie. Prubowałam większości sposobów w jakich mogłam się zaspokoić (byłam wtedy jeszcze przed ,,pierwszym razem'' .Potem pozałam mojego chłopaka z którym doszło do stosunku niestety nie uzyzkałam orgazmu .Uświadomiłam sobie ,ze to przez masturbację byłam jakby to powiedzieć ...zachartowana zdradziłam to mojemu chłopakowi a on jakby oddał mi pałeczkę(i wtedy doszłam używając własnych technik on też nie zarzekał). Dzięki masturacji człowiek nabiera doświadczenia i seks z partnerem daje więcej przyjemności(przez znajomość swoich poteb) .Jeśli chodzi o religijność to kiedyś zapytałam księdza dlaczego masturbacja jest grzechem powiedział ,że u mężczyzn to jak zabijanie dzieci a ja odpowiedziałam ,że kobiecie tak napradę nc się z tego powodu nie dzieje ani nikomu .Wtedy ksiąd mi nie odpowiedział uznałm to jako brak argumentów
.
ps. (a do masturbacji polecam ogórka... , prysznic i własne ręce
)
witam!
przeczytałam wszyystkie porady (z większości skorzystałam) i to co sama mogę polecić to oczywiście paluszki, prysznic i ostatnio wypróbowane 2 sposoby: 1.ubieracie jakieś spodnie, leginsy (bez bielizny) mocno naciągacie, aż pozujecie przyjemnie wpijający się szew, zwijacie kołdrę i ujeżdżacie ją aż osiągniecie sukces! 2. kładziecie się na plecach rozchylacie maksymalnie nogi bierzecie poduszkę w nieco za dużej poszewce i wykonujecie kantem poduszki (z wystającym materiałem) ruchy do przodu i do tyłu! minus jest taki, że na poszewce zostaje wydzielina.
może odkrył ktoś coś nowego, bo już mi nudno ![]()
Jakaś kobieta tu napisała, że rozmawiała z koleżanką jak się najlepiej masturbować. Czy Wy nie przesadzacie? Nigdy bym nie rozmawiał z kolegą na takie tematy, trzeba zachować trochę prywatności. Czy z koleżankami rozmawiacie też w jaki sposób robicie kupę? Dla mnie to ten sam poziom zezwierzęcenia.
Dokładnie tak, popieram.
A następnym krokiem zezwięrzęcenia może być zabawa z myszoskoczkami w dupie...
629 2012-04-06 13:33:29 Ostatnio edytowany przez szaman nowy (2012-04-06 13:34:10)
Thanatos ale kobiety mowia sobie praktycznie wszystko
i przynajmiej nie ukrywaja tego co lubia robic i praktycznie wszystkim faceta o sie podoba wienc gdzie ty widzisz chlopot
poprostu jak ci sie nie podoba te forum i na nie niewchodz
nie to nie jest niebezpieczne ![]()
Cześć ...A może tak i po mojemu Yo ^^... Nie wazne x P Hemm ... sluchajcie dziewczyny ja mam przyznam sie 15 lat i potwierdze jak grupka innych chlopcow/mezczyzn itd. Ze patrzac na masturbacje kobiet mezczyzna odrazu jest zachipnotyzowany,po 2 to macie 100 razy lepiej no bo przez caly czas ponoc czujecie podniecenie a mezczyznie na koniec przez chwile ; / To nie fer ! xD ...Ale tak powaznie W jakim wieku 1 raz uprawiałysci sex czy nie wiem jakies takie zabawy czy cos xD wiem ze to smieszn no ale... ciekaw jestem i chcial bym z jakąs dziewczyną porozmawiac na te tematy ^^ z gory dziekuje PS. wybaczcie za bledy ale nie patrze na klawiature ; p
632 2012-08-02 16:11:39 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-08-03 14:37:22)
Forum jest przeznaczone dla użytkowników pełnoletnich. Mod. Vinnga
Boze, tez tak mialam jak bylam w Twoim wieku. Czulam przeciwna potrzebe dzielenia sie roznymi przezyciami z mama/przyjaciolka. Chyba poniekad, zeby sprawdzic, czy to co robie jest normalne. Wtedy chyba nie bylo internetu, albo ja nie mialam do niego dostepu. Moja rada - nie rozmawiaj o tym z Mama
Ja do dzis jak ide do lazienki mam wrazenie, ze Mama wciaz pamieta rozmowe sprzed 11 lat i mnie osadza ![]()
Katherin,
Nie rozmawiaj. Na to przyjdzie czas jak mama cie nakryje i taka rozmowa będzie nieunikniona. Z przyjaciólkami też bym nie rozmawiała, chyba że ktoraś sie przyzna pierwsza. Narobia ci siary w szkole.
Litości - Adminki, ratujcie.
Są pewne granice, których przekraczać nie wolno.
Dzieci i trolle powinne być wycinane.
Litości... Katarina... Przy każdym poście masz przycisk "zgłoś post redakcji". Kiedy widzisz takie cudo - zgłaszaj. Dzieci i trolle są wycinane, ale nie jesteśmy w stanie fizycznie czytać każdego postu, który pojawia się na forum. Dlatego, zamiast pisać takie posty jak teraz (które niekoniecznie zobaczymy) - po prostu zgłaszaj. Wtedy na pewno zainterweniujemy
Hej! Mam problem. Masturbuję się od jakichś 3 lat i to mi się zupełnie wymknęło spod kontroli. Na początku było naprawdę przyjemnie ale teraz jestem uzależniona i jak jestem sama to czuję potrzebę żeby się zadowolić. Ale mam już tego dość i chcę przestać. Jeszcze nie współżyłam i boję się że tak częsta masturbacja może źle wpłynąć na moje przyszłe życie seksualne. Jest jakiś sposób... nie wiem, terapia, czy coś takiego żeby się od uzależnić?
Dominika.joanna,
polecam konsultację u psychologa seksuologa. Pomoże Ci zrozumieć, jakie są źródła i mechanizm Twojego nawyku masturbacji oraz dlaczego odczuwasz z tego powodu niepokój i obawiasz się uzależnienia. Możecie uznać, że psychoterapia okazałaby się dla Ciebie dobrym wyborem, ale nierzadko dla rozwiązania problemu wystarczających jest kilka-kilkanaście spotkań.
Jeśli kobieta potrafi sama sobie zrobić dobrze, to zna swoje ciało i to nawet pomaga przy współżyciu.
Wydaje mi się, że jeśli ktoś nie jest podatny na uzależnienie to mu to nie grozi choćby nie wiem ile się masturbował. Ja na przykład mogłem to robić nawet codziennie, czasem kilka razy dziennie, a potem przestać natychmiast gdy sobie tak postanowiłem.
Pytanie jak odróżnić uzależnienie od zwykłego przyzwyczajenia.
A mozecie mi wytułmaczyć dlaczego moja żona nie chce sie masturbować? Pracyje za granicą i namawiam ją do tego, a ona mi powtarza od paru lat ze po prostu tego nie robi. Nie robila i robic nie bedzie. DLACZEGO???? pytam . Co jest grane?
A z jakiej racji ma to robić? To nawet piękne że tego nie robi... To jej wola, moim zdaniem dobrze robi.
Witam Was drogie Panie!Wszedłem na Wasze kobiece forum,jako męźczyzna chcę się dowiedzieć dlaczegó się masturbujecie?Co Was do tego zmusza?Nie ukrywam teź to robię!
Witam Was drogie Panie!Wszedłem na Wasze kobiece forum,jako męźczyzna chcę się dowiedzieć dlaczegó się masturbujecie?Co Was do tego zmusza?Nie ukrywam teź to robię!
Zmusza? Nic nas do tego nie "zmusza", dlaczego piszesz o tym tak, jakby to była jakaś wstydliwa czynność, będąca straszliwą ostatecznością?
A robimy to pewnie z podobnych powodów, jak Ty - bo odczuwamy napięcie seksualne, bo mamy na to ochotę i jest to przyjemne. Nie widzę w tym większej filozofii...
A ja wiecie jak sie masturbuje? Poniewaz jestem transwestyta i nosze damską bieliznę szpilki pończochy to jestem ciągle bardzo seksualnie podniecona.Masturbuje sie kilka razy dziennie i używam do tego takich rekwizytów jak cieniutka ponczocha noszone majteczki ślicznej dziewczyny i szminki.Orgazmy i wytrysku mam takie ze kiedyś kilka razy urwal mi sie film.Wspaniala rzecz.Robie to 5-6 razy dziennie.Doprowadzanie sie do wytrysku tymi rekwizytami trwa nieraz bardzo dlugo aż juz nie wytrzymuje i nie wiem kiedy urwal mi sie film a wytrysk trwa dalej a ja sie cala trzęsę w spazmach rozkoszy.Wlasnie niedawno skonczylam zabawe.MOGE OPISAC SZCZEGOLOWO O SWOJEJ ZABAWIE.ODLOT 100RAZY LEPSZY JAK PO NARKOTTYKACH.WSPANIALA RZECZ.
A mozecie mi wytułmaczyć dlaczego moja żona nie chce sie masturbować? Pracyje za granicą i namawiam ją do tego, a ona mi powtarza od paru lat ze po prostu tego nie robi. Nie robila i robic nie bedzie. DLACZEGO???? pytam . Co jest grane?
Robi, robi. Tylko przyznać się wstydzi
. Niektóre już tak mają...
czy poprzez pocieranie łechtaczki palcem mozna zajsc w ciazy?
czy poprzez pocieranie łechtaczki palcem mozna zajsc w ciazy?
Do zapłodnienia potrzebny jest plemnik,a w palcu takowych nie posiadasz i
,więc ciąża Ci nie grozi.
czy poprzez pocieranie łechtaczki palcem mozna zajsc w ciazy?
Wakacje, gimbaza atakuje.
Temat wydaje się być podpuchą...
ten ytemat jest podpucha
bo z drugiej strony siedzi najarana stara baba i sie karmi takimi historyjkami