netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

349 odpowiedzi45 480 wyświetleńzałożony przez Arletta26, 17.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 350 ]

261

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Nilos napisał/a:

Jeśli tak myślisz Johurt007 to nie wychowasz dobrze dzieci. Ty śmiałeś mi mówić o więzach rodzinnych. Jak wymagają profesjonalnej opieki to wpierw opiekunka, jak są w strasznym stanie to prwatny szpital. Ciekawe co będziesz mówił za 50 lat jak dożyjesz:D

Ty się o moje przyszłe dzieci nie martw.

No, ale szczerze ci współczuję. Widać, że nigdy nie będziesz miał własnego życia. Masz 30 lat, mieszkasz z rodzicami, zarabiasz miernie (to jestem w stanie zrozumieć, bo nigdy się u mnie nie przelewało), wyprowadzić się nie chcesz. Jeszcze 10 lat (a zleci ci szybko) i będziesz musiał zaopiekować się rodzicami.

262

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Nilos napisał/a:

Jeśli tak myślisz Johurt007 to nie wychowasz dobrze dzieci. Ty śmiałeś mi mówić o więzach rodzinnych. Jak wymagają profesjonalnej opieki to wpierw opiekunka, jak są w strasznym stanie to prwatny szpital. Ciekawe co będziesz mówił za 50 lat jak dożyjesz:D

Ty się o moje przyszłe dzieci nie martw.

No, ale szczerze ci współczuję. Widać, że nigdy nie będziesz miał własnego życia. Masz 30 lat, mieszkasz z rodzicami, zarabiasz miernie (to jestem w stanie zrozumieć, bo nigdy się u mnie nie przelewało), wyprowadzić się nie chcesz. Jeszcze 10 lat (a zleci ci szybko) i będziesz musiał zaopiekować się rodzicami.

Ja o Rodziców dbam. Moje zarobki mogą poszybować szybko w górę. Nie wiem ile masz lat, ale na początku startu w karierę teraz dostaję się 1500 złoytych i to po dobrych studiach na UJ. To praca na zlecenie jeszcze. Dodatkowo się cieszysz, że ją mam. Jakbym napisał te 5 tysięcy to bym ich załamał, bo to 2500 tysiąca na osobę, to tyle większość do 35 nie osiągnie.

263

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

A nie lepiej jak znajdziesz sobie bogatą starszą od siebie o 10 lat kobietę już ustawioną z domem czy mieszkaniem wtedy razem będziecie miec wiecej:)

264 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-07-19 03:23:51)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Sadie napisał/a:

To ze teraz ma taka a nie inna sytuacje nie oznacza ze zawsze taka bedzie mial. To tak jakby ci stwierdzic ze juz zawsze bedziesz mial te 3,5 tys  smile
Ale przeciez tak nie musi byc smile
No i jesli spojrzales na mojego linka to tez wyjdzie ze cena 200 tysiecy za 30 m2 wziela sie nie wiem skad smile Sa mieszkania tansze.

Spojrzałem na Twojego linka. Ja od początku pisze o nowych mieszkaniach w moim mieście. Nawet z rynku wtórnego mieszkania, a nie będące na jakimś zadupiu, to są niewiele tańsze od nowych. Zwykły koszt najmu najmniejszych mieszkań (i to nie w centrum) to 1,5-2 tysiąca plus liczniki. Cokolwiek taniej to okazja, albo jakieś zadupie lub zarobaczona rudera.


Co do słów Nilosa - poczytaj go dokładnie. Nie szuka partnerki, a plan na życie ma tak nieokreślony, że sam nie wie ile potrwa mu jego realizacja (10-20 lat, a realnie, przy tak małych zarobkach to nigdy). W dodatku nie zakłada, aby to było przed 40 rokiem życia. Jaki z tego wniosek? Do 40stki chce mieszkać z rodzicami bez jakichkolwiek zmian w swoim życiu.

265

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Nilos napisał/a:

Jeśli tak myślisz Johurt007 to nie wychowasz dobrze dzieci. Ty śmiałeś mi mówić o więzach rodzinnych. Jak wymagają profesjonalnej opieki to wpierw opiekunka, jak są w strasznym stanie to prwatny szpital. Ciekawe co będziesz mówił za 50 lat jak dożyjesz:D

Ty się o moje przyszłe dzieci nie martw.

No, ale szczerze ci współczuję. Widać, że nigdy nie będziesz miał własnego życia. Masz 30 lat, mieszkasz z rodzicami, zarabiasz miernie (to jestem w stanie zrozumieć, bo nigdy się u mnie nie przelewało), wyprowadzić się nie chcesz. Jeszcze 10 lat (a zleci ci szybko) i będziesz musiał zaopiekować się rodzicami.

Ale yogurt pamietasz moj watek o 34latku mieszkajacym z rodzicami??
Tam ci taka sytuacja nie przeszkadzala smile Upierales sie ze wyprowadzka jak to, tamto czy cos innego nie ma sensu smile Ze jak nie ma potrzeby/warunkow/cokolwiek to mozna mieszkac z rodzicami do skonczenia swiata smile to jak to jest, ha? smile

266

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Teraz chociaz wiemy dlaczego tak chronisz te swoje ciezko zarobione pieniadze...

267 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 03:29:18)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Sadie napisał/a:

To ze teraz ma taka a nie inna sytuacje nie oznacza ze zawsze taka bedzie mial. To tak jakby ci stwierdzic ze juz zawsze bedziesz mial te 3,5 tys  smile
Ale przeciez tak nie musi byc smile
No i jesli spojrzales na mojego linka to tez wyjdzie ze cena 200 tysiecy za 30 m2 wziela sie nie wiem skad smile Sa mieszkania tansze.

Spojrzałem na Twojego linka. Ja od początku pisze o nowych mieszkaniach w moim mieście. Nawet z rynku wtórnego mieszkania, a nie będące na jakimś zadupiu, to są niewiele tańsze od nowych. Zwykły koszt najmu najmniejszych mieszkań (i to nie w centrum) to 1,5-2 tysiąca plus liczniki. Cokolwiek taniej to okazja, albo jakieś zadupie lub zarobaczona rudera.


Co do słów Nilosa - poczytaj go dokładnie. Nie szuka partnerki, a plan na życie ma tak nieokreślony, że sam nie wie ile potrwa mu jego realizacja (10-20 lat, a realnie, przy tak małych zarobkach to nigdy). W dodatku nie zakłada, aby to było przed 40 rokiem życia. Jaki z tego wniosek? Do 40stki chce mieszkać z rodzicami bez jakichkolwiek zmian w swoim życiu.

Bardzo ciekawe wnioski. Pomija się słowo kluczowe do.
Umuje się, że mieszkanie z rodzicami to coś złego.
Ciężko zaplanować przyszłość. To raczej świadczy o dojrzałości niż braku.
Zdaję sobie sprawę, że mogę nie mieć dzieci, bo chcę zapewnic im poziom.
Krytykujesz mieszkanie na peryferiach. Dlaczego?

Zamieniliśmy się miejscami. To Ty żądasz luksusu.Jeśli chcesz podnosić stawkę to ja Cię proszę bardzo. To co 10 tysięcy jako minimum. Im więcej tym lepiej. Wow, stałeś się moim wyznawcom. Przerosłeś mnie:D

268

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Nilos napisał/a:

Ja o Rodziców dbam. Moje zarobki mogą poszybować szybko w górę. Nie wiem ile masz lat, ale na początku startu w karierę teraz dostaję się 1500 złoytych i to po dobrych studiach na UJ. To praca na zlecenie jeszcze. Dodatkowo się cieszysz, że ją mam. Jakbym napisał te 5 tysięcy to bym ich załamał, bo to 2500 tysiąca na osobę, to tyle większość do 35 nie osiągnie.

Co ty za głupoty opowiadasz? Ja nie mam studiów, mam 26 lat niedawno skończone, a mam 3,5. A wyczyn to to nie jest. Jako żołnierz zawodowy najniższego stopnia zarabiałem prawie dwa razy więcej (licząc z dodatkami) niż te 1,5tysiąca. Kurde, więcej dostawałem wykładając towar w hurtowni jakieś 6-7 lat temu. 1500zł to można zarobić w najprostszej pełnoetatowej, legalnej pracy. Mniej się po prostu nie da, bo to pensja minimalna. Kurde za głupiego fanpage na facebooku dostałem kilka stówek, a to dzień-dwa roboty było....

269

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Nilos napisał/a:

Ja o Rodziców dbam. Moje zarobki mogą poszybować szybko w górę. Nie wiem ile masz lat, ale na początku startu w karierę teraz dostaję się 1500 złoytych i to po dobrych studiach na UJ. To praca na zlecenie jeszcze. Dodatkowo się cieszysz, że ją mam. Jakbym napisał te 5 tysięcy to bym ich załamał, bo to 2500 tysiąca na osobę, to tyle większość do 35 nie osiągnie.

Co ty za głupoty opowiadasz? Ja nie mam studiów, mam 26 lat niedawno skończone, a mam 3,5. A wyczyn to to nie jest. Jako żołnierz zawodowy najniższego stopnia zarabiałem prawie dwa razy więcej (licząc z dodatkami) niż te 1,5tysiąca. Kurde, więcej dostawałem wykładając towar w hurtowni jakieś 6-7 lat temu. 1500zł to można zarobić w najprostszej pełnoetatowej, legalnej pracy. Mniej się po prostu nie da, bo to pensja minimalna. Kurde za głupiego fanpage na facebooku dostałem kilka stówek, a to dzień-dwa roboty było....

Czyję są to słowa? -" Bo mnie denerwuje takie dziamgolenie bezsensowne bez żadnego wdawania się w szczegóły czemu taki facet mieszka z rodziną. A może rodzina potrzebuje finansowego wsparcia i tylko tak może jej pomóc? A może to on potrzebuje finansowego wsparcia ze względu np na drogie leki, które musi brać itp. Po prostu facet który ma 30+ i mieszka z rodzicami to na pewno maminsynek. Bo tak i już.

No, ale dobrze - facet, który ma 34 lata i mieszka z rodzicami, choć zarabia tyle, że spokojnie mógłby mieszkać samemu, a wszyscy są zdrowi i szczęśliwi....no to zmusza do myślenia. Nie skreślałbym. Po prostu człowiek jak wpada w wir pracy i obowiązków to nawet nie zauważa jak latka lecą. No chyba, że jest w pełni świadomy swojej sytuacji i podobnie do krewzalewa stwierdza, że będzie meiszkał z rodzicami, bo tak mu wygodnie - koniec i kropka. No to wtedy jest to jasne, że takie mieszkanie z rodzicami wynika z niedojrzałości i wygodnictwa".

270

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Proponuję założenie nowego wątku panowie bo do porozumienia i tak nie dojdziecie. Każdy z Was ma inne poglądy i niech tak zostanie smile

271

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Sadie napisał/a:

Ale yogurt pamietasz moj watek o 34latku mieszkajacym z rodzicami??
Tam ci taka sytuacja nie przeszkadzala smile Upierales sie ze wyprowadzka jak to, tamto czy cos innego nie ma sensu smile Ze jak nie ma potrzeby/warunkow/cokolwiek to mozna mieszkac z rodzicami do skonczenia swiata smile to jak to jest, ha? smile

Pamiętam i nie mam nic przeciwko. Wolna wola. Ale co innego powiedzieć to jasno i otwarcie: mało zarabiam, nie stać mnie i mieszkam z rodzicami z konieczności, a co innego przyznać jawnie, że wybrało się mieszkanie z rodzicami kiedy partnerka zaproponowała założenie rodziny po 3 latach związku. I jeszcze opisywać całą sytuację jako chęć zapewnienia godziwego startu ewentualnym dzieciom....


Nie wiem czy widzisz w ogóle różnicę. Jest dość subtelna, ale w moim odczuciu znacząca.

272

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Nilos napisał/a:

Ja o Rodziców dbam. Moje zarobki mogą poszybować szybko w górę. Nie wiem ile masz lat, ale na początku startu w karierę teraz dostaję się 1500 złoytych i to po dobrych studiach na UJ. To praca na zlecenie jeszcze. Dodatkowo się cieszysz, że ją mam. Jakbym napisał te 5 tysięcy to bym ich załamał, bo to 2500 tysiąca na osobę, to tyle większość do 35 nie osiągnie.

Co ty za głupoty opowiadasz? Ja nie mam studiów, mam 26 lat niedawno skończone, a mam 3,5. A wyczyn to to nie jest. Jako żołnierz zawodowy najniższego stopnia zarabiałem prawie dwa razy więcej (licząc z dodatkami) niż te 1,5tysiąca. Kurde, więcej dostawałem wykładając towar w hurtowni jakieś 6-7 lat temu. 1500zł to można zarobić w najprostszej pełnoetatowej, legalnej pracy. Mniej się po prostu nie da, bo to pensja minimalna. Kurde za głupiego fanpage na facebooku dostałem kilka stówek, a to dzień-dwa roboty było....

Ty to piszesz jako żołnierz? Do armii jest się strsznie ciężko dostać. Co Ty wogóle piszesz? Powiedz mi jeszcze, że wszystkich przyjmują. Tyle etatów, że tylko się zapisać. Żeby dostać się do policji to czekasz 6 mc robią testy i modlisz się. Nie znasz realiów. Udało Ci się i się ciesz. Gratuluje.

273

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Sadie napisał/a:

Ale yogurt pamietasz moj watek o 34latku mieszkajacym z rodzicami??
Tam ci taka sytuacja nie przeszkadzala smile Upierales sie ze wyprowadzka jak to, tamto czy cos innego nie ma sensu smile Ze jak nie ma potrzeby/warunkow/cokolwiek to mozna mieszkac z rodzicami do skonczenia swiata smile to jak to jest, ha? smile

Pamiętam i nie mam nic przeciwko. Wolna wola. Ale co innego powiedzieć to jasno i otwarcie: mało zarabiam, nie stać mnie i mieszkam z rodzicami z konieczności, a co innego przyznać jawnie, że wybrało się mieszkanie z rodzicami kiedy partnerka zaproponowała założenie rodziny po 3 latach związku. I jeszcze opisywać całą sytuację jako chęć zapewnienia godziwego startu ewentualnym dzieciom....


Nie wiem czy widzisz w ogóle różnicę. Jest dość subtelna, ale w moim odczuciu znacząca.

Tylko ta partnerka to by nic nie dorzuciła do kiermany wcale, albo zbyt wiele. Widzisz taki problem. Ty tego nie wziąłeś pod uwagę.

274

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Udało mi się. A i owszem. Było ponad 150 osób na miejsce kiedy się dostawałem do rozpoznania. I jedna osoba na 20 miejsc jak odchodziłem. Żołnierzem zawodowym nie jestem od stycznia zeszłego roku - to tak gwoli wyjaśnienia.



Zamieniliśmy się miejscami? Wątpię. Po prostu to co dla mnie jest podłogą, dla ciebie jest sufitem. To co ty nazywasz godziwym startem dla mnie jest jakąś biedą i socjalnym minimum, więc gdzie ty tu widzisz tą jakość? Mimo wszystko dam sobie rękę uciąć, że szybciej założę rodzinę niż ty i nie będę sobie włosów z głowy wyrywał.

275

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dlaczego zakładasz ze by nie dorzuciła? Chyba również zarabia !!!

276 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 03:46:06)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:

Udało mi się. A i owszem. Było ponad 150 osób na miejsce kiedy się dostawałem do rozpoznania. I jedna osoba na 20 miejsc jak odchodziłem. Żołnierzem zawodowym nie jestem od stycznia zeszłego roku - to tak gwoli wyjaśnienia.



Zamieniliśmy się miejscami? Wątpię. Po prostu to co dla mnie jest podłogą, dla ciebie jest sufitem. To co ty nazywasz godziwym startem dla mnie jest jakąś biedą i socjalnym minimum, więc gdzie ty tu widzisz tą jakość? Mimo wszystko dam sobie rękę uciąć, że szybciej założę rodzinę niż ty i nie będę sobie włosów z głowy wyrywał.

Ja Ci życzę tego. Stać Cię to nawet jutro załóż. Mi się nie śpieszy. To dla mnie nie wyścigi. Ja mam masę czasu. Ja nie mam ciągu na to, że już muszę, zabiję się jak się to nie stanie.

Jakby to powiedzieć delikatnie  rzadko, która kobieta jest przedsiębiorcza, bo jest taki ciąg narzeczeństwo -> ślub-> dzieci. Żadna nie chcę się dorabiać zbytnio przez 3-5 lat Ja to szanuję i działam solo. Nie chcę być gołodupcem za przeproszeniem.

277

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Dlaczego zakładasz ze by nie dorzuciła? Chyba również zarabia !!!

Mysle ze mial na mysli to ze nieodpowiednia partnerka moze dorzucic do zwiazku tylko problemy smile A wtedy to juz za duzo smile

278 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-07-19 03:49:32)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ja mam masę czasu.

A nie można było od tego wyjść? A tak piszesz bajki o jakiś dokonaniach, czy godziwych warunkach życia postulując zarabianie minimalnej krajowej przez każdego z rodziców....co jest po prostu śmieszne/zabawne (zależy jakim okiem spojrzeć).

279

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nikt ci nie broni znalezc ową przedsiębiorczą z domem lub mieszkaniem smile

280

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:

Ja mam masę czasu.

A nie można było od tego wyjść? A tak piszesz bajki o jakiś dokonaniach, czy godziwych warunkach życia postulując zarabianie minimalnej krajowej przez każdego z rodziców....co jest po prostu śmieszne/zabawne (zależy jakim okiem spojrzeć).

Dokonania to mogą być na wielu sferach - najbliższa Ci będzie sportowa, potem jest intelektualna, pisarska, wynalazcza itd.

Sam mówiłeś, że 3 tysiące to kpina na 2 osoby jak tyle dostaję średnio dwoje młodych ludzi w wieku 25 lat i to po studiach. To są Twoje słowa. Wręcz rżałeś z tych 3000. Ja to podtrzymuję jako absolutne minimum.

281 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 04:05:02)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Nikt ci nie broni znalezc ową przedsiębiorczą z domem lub mieszkaniem smile

Nie kuś Arletto <śmiech> Mężczyzna nie może być gołodupcem. Jego duma by przepadła.
Rodzina pochałania, chyba się również zgodzicie? Wielu ludziom na nic czasu już nie wystarcza. Przepada o nich pamięć.

Jak standardy ekonomicznie powinny być postawione to już kwestia osobista ludzi. Niemniej ja się ciesze, że wzbudziłem taką dyskusję, bo zastanowić się wypada, a kobiety często tego nie czynią.

Tyle z mojej strony. Dziękuję za ciekawą polemikę wszystkim. Było ostro, ale kulturalnie.

282

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dzięki również warto poznać różne opinie i poglądy na życie smile

283

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Trzymaj się ciepło, gdy zatęsknisz do kogoś kto będzie poprostu przy Tobie, pocieszy, przytuli smile

284

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Nilos napisał/a:

Dokonania to mogą być na wielu sferach - najbliższa Ci będzie sportowa, potem jest intelektualna, pisarska, wynalazcza itd.

Sam mówiłeś, że 3 tysiące to kpina na 2 osoby jak tyle dostaję średnio dwoje młodych ludzi w wieku 25 lat i to po studiach. To są Twoje słowa. Wręcz rżałeś z tych 3000. Ja to podtrzymuję jako absolutne minimum.

Owszem, dokonania mogą być na wielu płaszczyznach. Jednak ciągle piłeś do jednego - dobrobytu finansowo-materialnego. 

No to ja się ciebie pytam jakie to pieniądze i jaki dobrobyt kiedy oboje rodziców zarabia najniższą krajową? Jaka to szansa dla dziecka i jakie to możliwości zapewnienia mu godziwego startu, o których to tak pisałeś?

Rozumiem znalezienie takiej pracy, która pozwoliłaby wziąć kredyt na mieszkanie i w miarę spokojne utrzymanie się (czyli po spłaceniu rat i rachunków ok 1-1,5tyś zł na osobę minimum), bo to jest właśnie stabilizacja finansowa pozwalająca na utrzymanie rodziny na PRZECIĘTNYM poziomie. To jest wyraz odpowiedzialności za możliwość przeżycia rodziny i rozwój bezstresowy dziecka (aby nie był zagrożony wykluczeniem społecznym). To faktycznie jest rozsądne, bo nie są to kokosy, ani nie wiadomo jak wysokie wymagania - ot podstawy finansów rodzinnych.

285

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Właśnie, może powinniście razem zamieszkać na początek. Wtedy lepiej się poznacie i przekonacie, czy to jest to. Ja Jestem w związku 5 lat. Po roku zamieszkałam ze swoim facetem. Oświadczył mi się po 4 latach związku, a za niecałe 11 miesięcy bierzemy ślub. Życzę powodzenia.

286 Ostatnio edytowany przez cisowianka (2012-07-19 20:34:11)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

saidie ja nie ucieklam tylko zwyczajnie poszlac spac ! ja nie tylko siedze na tym forum i pisze ! trzeba ugotowac, posprzatac i wiele innych czynnosci ktore wykonuje sie na codzien ! ktos tu wspomnial o 2-3 dochodach , chyba ta osoba zapomniala ze doba trwa tylko 24 godz i trzeba miec sile na prace ! tzw trzeba sie wyspac, zregenerowac sie ! wnisokuje ze moi rodzice nie sa godni miec mnie i siostre bo nie wybudowali domu , nie maja oszczednosci poprostu sa przecietnymi ludzmi w kwesti finansowej. to ze kochaja , nigdy nam nic nie brakowalo nigdy brudna , usmarkana nie chodzilam w raz z siostra , glodna to nie jest wazne . wazne dla ciebie jest to zeby miec kase, chodzic na zajecia dodatkowe , wszystko umiec byc najlepszym a sam jestes przecietny. to ze wpajali nam wartosci to nic bo sa biedni to ze uczyli pomagac innym tez nic dla ciebie nie swiadczy bo sa biedni. to ze mieszkamy w domu wielopokoleniowym ktory pielegnujemy poprawiamy (m.in zmiana dachu , w srodku domu remont , dbanie o dom , porzadki na podworku , wymiana okien itp) to nic bo oni nie wybudowali tylko dbaja o to co maja.
3 tys na dwoje hm musialabym robic 100 lat zeby odlozyc na dom w surowym stanie.  moj facet zarabia okolo3-4 tys na msc i nie jest po studiach pracuje fizycznie ale nikogo nie prosi o kase , mieszka z mama i nie wstydze sie tego pomaga jej utrzymuje dom, ja od sierpnia pojde pracowac i bede zarabiac najnizsza krajowa i jak bedziemy malzesntwem bedziemy miec okolo 4-5 tys , to co stac nas na dziecko ? nie bo nie mamy domu swojego , nie mamy oszczednosci nie liczac 15 tys na koncie bo to nie wymarzone twoje 50 tys tylko marne 15 tys. szczerze mam gleboko w 4 literach co myslisz o mnie czy innych osobach o podbnych sytuacjach dla mnie wazne jest to ze sie kochamy, szanujemy i jestesmy w stanie zapewnic byt dziecku bez wiekszego luksusu ale jestesmy i bedziemy pielegnowac wiez rodzinna a nie pracowac 24 godz na dobe zeby moje dziecko mialo na lekcje gry pianina, na basen, na lekcje dodatkowwe francuskiego, angielskiego, wloskiego, hiszpanskiego i Bog wie jeszcze na co, nie bedzie glupsze od tych co maja kase w brud. myslisz ze ci co maja kase sa lepsi ? znam wiele rodzin ktore maja po 30 lat i maja dzieci ktore maja juz po 9 a nawet i po 10 lat i co ? pracuja duzo nie maja czasu dla dziecka ale wazne jest to ze ono ma palny grafik bo mamusia i tatus czasu nie maja a dziecko niech sie uczy calymi dniami, zauwazylam ze takie dzieci nie potrafia funkcjonowac w wiekszej grupce dzieci bo nie wiedza jak sie zachowac, sa ciche nic nie mowia a jak cos powiedza to reszta patrzy na nich jak na ludzi z marsa.

do autorki watku - zastanow sie czy chcesz z nim byc, rok temu obiecal Ci ze zamieszkacie za pol roku w waszym domu i co mianl rok i jest cisza, nie ladnie postapil poprostu powiedzial Ci to na odczep sie i juz. rozumiem ze wyszly inne sprawy po drodze brak kasy , choroba ale nie powinien omijac tego tematu tylko wprost ci powiedziec , ja bym zrozumiala a nie bawienie sie w kotka i w myszke.

przepraszam za bledy, ale dosc szybko pisze i z tad one sa.

287

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

p.s po za tym moge smialo stwierdzic ze jak bedziecie tak camymi dniami siedziec na forach to faktycznie do niczego nie dojdziecie , pouczanie zaostawcie komus innemu i do ROBOTY !

288

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Czemu Ci tak śpieszno do ślubu? Czy to nie jest przypadkiem tak, że osiągnęłaś już taki wiek, który w naszym kraju jest uznawany za przekroczenie pewnej granicy? Zadaj sobie pytanie czy gdybyś teraz miała 20 lat czy 22 chciałabyś tego równie mocno? Jeśli odpowiesz, że nie to radzę Ci się zastanowić nad tym pomysłem. "Wiek" nie jest wystarczającą motywacją do planowania razem życia. Przepraszam, jeśli piszę coś nie tak, ale zastanawia mnie to czemu Ci się tak śpieszy smile

289

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

ja np mam 23 lata i mi osobiscie sie nie spieszy do slubu choc mysle ze do 25 lat bede mezatka , zareczyny byly przesuwane z roznego powodu ale kocham swojego partnera tak samo mocno jak na poczatku naszego zwiazku a moze nawet bardziej. dla mnie bez roznicy czy pierwsze dziecko czy slub, choc ja planuje swoj slub gdy bede w ciazy ale teraz po tym wszystkim co wydarzylo sie w Naszej rodzinie mysl o dziecku przesuwam na pare lat , nie potrafilabym cieszyc sie z macierzynsta gdy moja siostra rodzona pochowala swoje dzieciatko a ja bylam chrzestna. nie jestem gotowa. ale uwazam ze dobrym wiekiem na zajscie w ciaze jest tak do 30 lat dla kobiety bo wiadomo ze pozniej to coraz trudniej jest dla kobiety bo faceci to sie nie przejmuja bo sa aktywni zawsze i maja gleboko gdzies ze kobieta poprostu ma ograniczenia, wiem wiem sa kobiety co maja po 40 lat i zachodza ale to nie jest wcale takie proste , tak sie tylko mozna wydawac , sama sie staralam z partnerem o dziecko i przez 5 msc nic kompletnie nic , pozniej dalismy sobie spokoj bo co miesiac dopadalo mnie nie chec do zycia ze sie nie nadaje bo taka mloda a nie moze zajsc w ciaze , a teraz to juz calkiem przesuwam plany jesli chodzi o dziecko.

290

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

p.s po za tym moge smialo stwierdzic ze jak bedziecie tak camymi dniami siedziec na forach to faktycznie do niczego nie dojdziecie , pouczanie zaostawcie komus innemu i do ROBOTY !

cisowianka nie irytuj sie bo ci zylka peknie smile
Ja pracujac zarabiam na tyle ze moge sobie pozwolic na siedzenie w necie do woli smile Nie musze sie szczypac smile Mam dom, wlasny kawalek gruntu, samochod i kariere. Dwa piekne psy ktore sama wyszkolilam i rozne inne frykaski. big_smile Mnie jest dobrze smile nie musze "do roboty". Pracuje umyslowo...
Widzisz przecietnie inteligentnej osobie opieka nad domem nie zabiera wiele czasu wiec ja spokojnie sobie siedze w fotelu i mam posprzatane i ugotowane. Nawet zwierzeta gospodarskie oporzadzone big_smile No ale ja rozumiem ze nie kazdy ma taki sam poziom... smile

291

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Sadie napisał/a:
cisowianka napisał/a:

p.s po za tym moge smialo stwierdzic ze jak bedziecie tak camymi dniami siedziec na forach to faktycznie do niczego nie dojdziecie , pouczanie zaostawcie komus innemu i do ROBOTY !

cisowianka nie irytuj sie bo ci zylka peknie smile
Ja pracujac zarabiam na tyle ze moge sobie pozwolic na siedzenie w necie do woli smile Nie musze sie szczypac smile Mam dom, wlasny kawalek gruntu, samochod i kariere. Dwa piekne psy ktore sama wyszkolilam i rozne inne frykaski. big_smile Mnie jest dobrze smile nie musze "do roboty". Pracuje umyslowo...
Widzisz przecietnie inteligentnej osobie opieka nad domem nie zabiera wiele czasu wiec ja spokojnie sobie siedze w fotelu i mam posprzatane i ugotowane. Nawet zwierzeta gospodarskie oporzadzone big_smile No ale ja rozumiem ze nie kazdy ma taki sam poziom... smile

nie musisz ublizac , bo tak to odbieram , wiele osob sie chwali co oni nie maja a pozniej wychodzi ze nic nie maja. zylka mi nie peknie o to sie nie martw raczej uwazaj zeby Twoje wlosy nie wyblakly od szczescia jakiego masz w zyciu, bo tak jak mowilam nie jedna sie tu chwalila a za pare msc placz i raz jeszcze placz.

292

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:
Sadie napisał/a:
cisowianka napisał/a:

p.s po za tym moge smialo stwierdzic ze jak bedziecie tak camymi dniami siedziec na forach to faktycznie do niczego nie dojdziecie , pouczanie zaostawcie komus innemu i do ROBOTY !

cisowianka nie irytuj sie bo ci zylka peknie smile
Ja pracujac zarabiam na tyle ze moge sobie pozwolic na siedzenie w necie do woli smile Nie musze sie szczypac smile Mam dom, wlasny kawalek gruntu, samochod i kariere. Dwa piekne psy ktore sama wyszkolilam i rozne inne frykaski. big_smile Mnie jest dobrze smile nie musze "do roboty". Pracuje umyslowo...
Widzisz przecietnie inteligentnej osobie opieka nad domem nie zabiera wiele czasu wiec ja spokojnie sobie siedze w fotelu i mam posprzatane i ugotowane. Nawet zwierzeta gospodarskie oporzadzone big_smile No ale ja rozumiem ze nie kazdy ma taki sam poziom... smile

nie musisz ublizac , bo tak to odbieram , wiele osob sie chwali co oni nie maja a pozniej wychodzi ze nic nie maja. zylka mi nie peknie o to sie nie martw raczej uwazaj zeby Twoje wlosy nie wyblakly od szczescia jakiego masz w zyciu, bo tak jak mowilam nie jedna sie tu chwalila a za pare msc placz i raz jeszcze placz.

A gdzie i czym ja sie tu chwale? Znajdz jakikolwiek moj watek czy post gdzie ja sie jakos chwale. I pokaz mi watek gdzie ja tu placze i na cos narzekam? Mozesz mi nie wierzyc mnie to zwisa smile Ale widzisz...ty masz 23 latka ja nieco wiecej, mialam czas cos osiagnac smile

293

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

ale czy ja mowie ze Ty placzesz ? ja ogolnie tu pisze, tutaj jest watek Arietty to jest jej problem ale tyle osob sie nasunelo tu z madrymi radami ze az sie wszystko przewraca czlowiekowi w zoladku. to ze jestes starsza rok czy dwa czy nawet 5 i wiecej osiagnelas to znaczy ze co ? gorsza jestem ? glupsza ? sama prowokujesz , ciesze sie ze masz prace, kochanego meza, pieski , domek ale nie zazdroszcze Ci tego , bo nie mam czego Ty sie z tego cieszysz fajnie , super tylko co z tego ? w kazdej chwili mozesz stracic ten swoj piekny ulozony swiat , a ja ? ja sobie zyje tu z dnia na dzien szczesliwa bez kredytu na karku (nie wiem czy masz kredyt czy nie - ogolna rozmowa dotyczaca wszystkich nie tylko Ciebie).

294

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

ja np mam 23 lata i mi osobiscie sie nie spieszy do slubu choc mysle ze do 25 lat bede mezatka , zareczyny byly przesuwane z roznego powodu ale kocham swojego partnera tak samo mocno jak na poczatku naszego zwiazku a moze nawet bardziej. dla mnie bez roznicy czy pierwsze dziecko czy slub, choc ja planuje swoj slub gdy bede w ciazy ale teraz po tym wszystkim co wydarzylo sie w Naszej rodzinie mysl o dziecku przesuwam na pare lat , nie potrafilabym cieszyc sie z macierzynsta gdy moja siostra rodzona pochowala swoje dzieciatko a ja bylam chrzestna. nie jestem gotowa. ale uwazam ze dobrym wiekiem na zajscie w ciaze jest tak do 30 lat dla kobiety bo wiadomo ze pozniej to coraz trudniej jest dla kobiety bo faceci to sie nie przejmuja bo sa aktywni zawsze i maja gleboko gdzies ze kobieta poprostu ma ograniczenia, wiem wiem sa kobiety co maja po 40 lat i zachodza ale to nie jest wcale takie proste , tak sie tylko mozna wydawac , sama sie staralam z partnerem o dziecko i przez 5 msc nic kompletnie nic , pozniej dalismy sobie spokoj bo co miesiac dopadalo mnie nie chec do zycia ze sie nie nadaje bo taka mloda a nie moze zajsc w ciaze , a teraz to juz calkiem przesuwam plany jesli chodzi o dziecko.

Jasne, że do 30 stki jest najlepiej ze względów biologicznych. Do tego jednak trzeba mieć warunki finansowe no i przede wszystkim partnera, którego się kocha z wzajemnością. Moja mama rodziła mnie w wieku 30 lat i lekarz powiedział jej, że jest w optymalnej ku temu formie, więc to chyba też jest sprawa indywidualna. Z tym takim na siłę planowaniem też nie należy się zagalopowywać, bo Ty na przykład masz kochającego partnera i jesteście zaręczeni. Autorka postu natomiast chce tego w przeciwieństwie do jej partnera, więc raczej go do żeniaczki nie zmusi, a nawet jeśli to się chyba mija z celem ...

295

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

agussss masz racje nie zmusi, ale czemu on jej czaruje ze fajnie by bylo gdyby nasze dziecko biegalo w okol basenu ? no kreci koles i juz, sprecyzowal by sie ze np kochanie chce miec z toba dzieci ale za 10 lat bo teraz nie chce bo np. nie mam kasy , nie czuje potzreby posiadania dziecka i autorka by wiedziala na czym stoi.

296

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

ale czy ja mowie ze Ty placzesz ? ja ogolnie tu pisze, tutaj jest watek Arietty to jest jej problem ale tyle osob sie nasunelo tu z madrymi radami ze az sie wszystko przewraca czlowiekowi w zoladku.

No dobrze ale jak ludzie chca sie wypowiedziec w temacie, wielu ludzi to chyba im wolno, nie? smile

cisowianka napisał/a:

to ze jestes starsza rok czy dwa czy nawet 5 i wiecej osiagnelas to znaczy ze co ? gorsza jestem ? glupsza ?

To po prostu swiadczy ze mialam wiecej czasu zeby do czegos dojsc smile i nie rok, dwa czy 5 ale cale 8 lat smile


cisowianka napisał/a:

sama prowokujesz , ciesze sie ze masz prace, kochanego meza, pieski , domek ale nie zazdroszcze Ci tego , bo nie mam czego Ty sie z tego cieszysz fajnie , super tylko co z tego ? w kazdej chwili mozesz stracic ten swoj piekny ulozony swiat , a ja ? ja sobie zyje tu z dnia na dzien szczesliwa bez kredytu na karku (nie wiem czy masz kredyt czy nie - ogolna rozmowa dotyczaca wszystkich nie tylko Ciebie).

Nie mowie ze masz zazdroscic. Mowie ze ja mam zaspokojone wszystkie swoje potrzeby i czuje sie spelniona.
KAzdy z nas moze jutro stracic wszystko smile Nie jest to tylko domena koknretnej grupy spolecznej. Twoja siostra tez stracila...
Kredyty wymyslono dla ludzi. Nie widze w nich nic zlego. Mam i co z tego? Ciesze sie ze mialam mozliwosci zeby go wziac. Nie kazdy moze...

Mowisz do nas "do roboty".... A jakie masz prawo tak mowic? Ja ci nic nie kaze a ty sie do mnie zwracasz jak do psiego gowna. Krzyczysz i w ogole... O co ci chodzi?

297

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Myśle, że Arletta26, gdy już ochłopnie po tych postach, przemyśli sobie całą tą sytuację, swój związek od A do Z i podejmie jakąś spokojną decyzję.

cisowianka Sadie jest szczęśliwa w swoim zyciu, Ty w swoim, czy nie może tak pozostać? Nie sądzę, by przeszkadzało Ci to, że niektórzy lubią żyć w luksusie a inni go nie potrzebują.....  ? Ludzie, którzy mają mnóstwo pieniędzy nie muszą być z założenia źli. Pamiętaj, że los każdego człwoieka może się obrócić, niezależnie od tego jaki obecnie jest.

298

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ciezko mi powiedziec dlaczego ten mężczyzna nie chce ślubu, bo go nie znam. Ja tylko zastanawiam się nad tym, dlaczego jej się tak śpieszy. Popularne jest myślenie w takiej kolejności ślub -> mężczyzna, czyli jestem z mężczyzną dlatego by wziąc ślub, a nie biorę ślub, bo nie wyobrażam sobie życia bez niego. I dlatego właśnie pytam o motywację autorki posta. Bo mam wrażenie, że byli ze sobą 2 lata i autorka stwierdziła, że ma być ślub smile

299

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

o mojej siostrze to lepiej nic nie mow bo stracic dziecko to nie jest porownanie ze strara domu czy nawet pracy , wiec nie zycze sobie bys o niej Ty mowila ani nikt inny. nie porownaj tutaj straty dziecka ze strata WSZYSTKIEGO , bo widze ze nie doroslas to pewnych rozmow ! ja bez kredyty mam dom , duze podworko a to ze moi dziadkowie a raczej pradziadkowie wybudowali dom nie zmienia faktu ze dba sie o niego i pielegnuje by trwal na wiele pokolen. nie krzycze tylko glosniej mowie bo kazdy tu czycha na KASE wiec trzeba isc do pracy i ROBIC !

wiesz brzydze sie ludzmi ktorzy w tragicznej sytuacji mowia o stracie kogos bliskiego i porownuja z szczerze nic nie wartym pieniadzem ! bo zadna kasa nie zwroci szczescia kobiecie ktora nosila pod swoim sercem dziecko. a mowa w watku jest o kasie bo dla was swiat kreci sie tylko w okol kasy , nikt nie moze tu zrozumiec ze sa ludzie szczesliwi z mniejsza iloscia zlotowek w portfelu. nikt. dla was trzeba miec tysiace, milony na koncie aby zalozyc rodzine, pierw dom , robic na niego 100 lat a pozniej rodzina , ciesze sie ze sa JESZCZE ludzie ktorzy inaczej mysla jak WY. a teraz mysl sobie czy to o tobie mowa czy nie o tobie mowa , mam to gleboko gdzies.

300

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

cisowianka jesteś zbyt emocjonalna.

301

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Catwoman - mnie nie interesuje czy ktos plywa w milionach czy ktos w tysiach czy ktos w zlotowkach , kazdy ma swoje zycie , ale nie lubie jak jak tak jak ta panienka bedzie mowila- Twoja siostra stracila- bo ona nie wie co znaczy stracic dziecko , porownuje ze strata domu , az plakac mi sie chce , nie zycze jej zle ale ciekawa jestem co by powiedziala gdyby stracila dziecko ona sama , ale widze ze jej KASA przyslonila calkiem rozum skoro porownuje strate dziecka ze strata jaka kolwiek materialna.

302

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Jedyne co można poradzić autorce to spokojna delikatna rozmowa. Pytania w stylu "czy jej partner czuje jakakolwiek potrzebe bycia w zwiazku malzenskim" , "czy mysli o posiadaniu dzieci", "kiedy planuje ich posiadanie". Po prostu szczera, spokojna rozmowa i na jej podstawie przeanalizowanie sytuacji i określenie czego chce autorka postu. Jakie są potrzeby i plany obu stron. Może ten wlaściwy moment nadejdzie, a może te osoby mają różne plany na życie i wtedy trzeba się zastanowić nad przyszłościa tego zwiazku. Ale o tym mogą zdecydować tylko osoby w to zaangazowane.

303

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

o mojej siostrze to lepiej nic nie mow bo stracic dziecko to nie jest porownanie ze strara domu czy nawet pracy , wiec nie zycze sobie bys o niej Ty mowila ani nikt inny. nie porownaj tutaj straty dziecka ze strata WSZYSTKIEGO , bo widze ze nie doroslas to pewnych rozmow ! ja bez kredyty mam dom , duze podworko a to ze moi dziadkowie a raczej pradziadkowie wybudowali dom nie zmienia faktu ze dba sie o niego i pielegnuje by trwal na wiele pokolen. nie krzycze tylko glosniej mowie bo kazdy tu czycha na KASE wiec trzeba isc do pracy i ROBIC !

wiesz brzydze sie ludzmi ktorzy w tragicznej sytuacji mowia o stracie kogos bliskiego i porownuja z szczerze nic nie wartym pieniadzem ! bo zadna kasa nie zwroci szczescia kobiecie ktora nosila pod swoim sercem dziecko. a mowa w watku jest o kasie bo dla was swiat kreci sie tylko w okol kasy , nikt nie moze tu zrozumiec ze sa ludzie szczesliwi z mniejsza iloscia zlotowek w portfelu. nikt. dla was trzeba miec tysiace, milony na koncie aby zalozyc rodzine, pierw dom , robic na niego 100 lat a pozniej rodzina , ciesze sie ze sa JESZCZE ludzie ktorzy inaczej mysla jak WY. a teraz mysl sobie czy to o tobie mowa czy nie o tobie mowa , mam to gleboko gdzies.

A ja sobie nie zycze zebys mowila do mnie tonem rozkazujacym i rozkazywala mi isc "do roboty". Bo ja nie jestem twoim pupilkiem zebys tak do mnie mowila.
Sama zaczelas o siostrze...nie ja smile

ZAdam pytanie kto ci dal prawo do oceniania stopnia doroslosci drugiego czlowieka? Ja nie oceniam twojej a ty stosujesz personalne wycieczki w moim kierunku? Dlaczego?

Nie pytalam cie o twoj stan posiadania. CZemu mi o tym piszesz? Chcesz poczuc sie lepiej?
Wykrzykniki w wypowiedziach netowych swiadcza o krzyku. Wszedzie.... Widze je w twoich wypowiedziach wszedzie...Uznaje ze na mnie krzyczysz. Dlaczego? Ja do ciebie mowie spokojnie.

Powiem po raz kolejny...idac do sklepu i robiac zakupy nie zaplaci sie za nie usmiechem. Tylko zywa gotowka. I ja o tym mowie. Ze trzeba miec bo inaczej jak kupisz dziecku mleko czy zaplacisz za leki jesli nie daj boze ich potrzebuje? No jak? Skoro pieniadze sa nic nie warte to wyrzuc karte debetowa, oszczednosci oddaj biednym (oni sie uciesza) i zyj bez tych bezwartosciowych pieniedzy. CZemu tego nie zrobic chocby zaraz? Skoro takie nie warte nic... smile

Czy fakt ze masz dom bez kredytu czyni cie lepsza? smile

304

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

Catwoman - mnie nie interesuje czy ktos plywa w milionach czy ktos w tysiach czy ktos w zlotowkach , kazdy ma swoje zycie , ale nie lubie jak jak tak jak ta panienka bedzie mowila- Twoja siostra stracila- bo ona nie wie co znaczy stracic dziecko , porownuje ze strata domu , az plakac mi sie chce , nie zycze jej zle ale ciekawa jestem co by powiedziala gdyby stracila dziecko ona sama , ale widze ze jej KASA przyslonila calkiem rozum skoro porownuje strate dziecka ze strata jaka kolwiek materialna.

Niepotrzebnie wychodzisz z założenia że wszyscy przeżywają tak samo te same rzeczy. Stąd też bierze się twoje nastawienie do Sadie. Sama żyjesz rodzinną sprawą, którą niepotrzebnie tutaj przenosisz.

305

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

Catwoman - mnie nie interesuje czy ktos plywa w milionach czy ktos w tysiach czy ktos w zlotowkach , kazdy ma swoje zycie , ale nie lubie jak jak tak jak ta panienka bedzie mowila- Twoja siostra stracila- bo ona nie wie co znaczy stracic dziecko , porownuje ze strata domu , az plakac mi sie chce , nie zycze jej zle ale ciekawa jestem co by powiedziala gdyby stracila dziecko ona sama , ale widze ze jej KASA przyslonila calkiem rozum skoro porownuje strate dziecka ze strata jaka kolwiek materialna.

cisowianka opanuj sie. Nie nazywaj mnie panienka bo to zle swiadczy tylko o tobie.
Nie oceniaj innych wedlug swoich norm... Nie masz takiego prawa.

306

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Szczerze to nie wiem dlaczego powstala ta klotnia ;> Wiadomym jest, że wychowanie dzieci kosztuje i to duuużo. To chyba nie podlega żadnej dyskusji i o to tu chyba chodziło... Aczkolwiek partner autorki chyba po prostu że nie czuje się gotowy na taki krok. Nie rozumiem też stwierdzenia : "powinien" sie zachowywac dorosly mezczyzna. Co znaczy, że on "powinien"? I kto powiedzial, że jest on niedojrzały. Niedojrzały byłby mając dzieci bez pracy i dachu nad glowa i nie myslac o ich przyszlosci.

307

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

agussss Racja. Ale o tym wszystkim trzeba ROZMAWIAĆ... smile

308

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

zle swiadczy o Tobie skoro uwazasz ze strata dziecka i strata materialna jest taka sama, BO NIE JEST TAKA SAMA. czy ja w ktorym poscie napisalam ze kasa nie jest potrzebna do zycia ? nie. tylko ze nie potrzebne MILION tylko checi do pracy i odpowiedzialnosc za RODZINE. bo wiadomo ze nie popieram nikogo kto robi sobie dziecko i zyje na KOSZT PANSTWA , nie popieram bo zalozenie rodziny nie jest ot tak bo ja sobie dzis powiedzialam ja CHCE dziecko i juz a ze nie mam NIC to nie szkodzi jakos to bedzie , nie. JASNE ze jak sie zaklada rodzine mysli sie o tym to trzeba miec prace , nie stala nie pewna bo nic nie jest pewne ani tu w Polsce , ani w Anglii ani nawet Bog wie gdzie, nic nie jest pewne ale jesli KOCHAJA sie dwie osoby i daza do tego by ZALOZYC RODZINE i sie SZANUJA to wszystko jest MOZLIWE. WSZYSTKO ... !

309

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
agussss napisał/a:

Szczerze to nie wiem dlaczego powstala ta klotnia ;> Wiadomym jest, że wychowanie dzieci kosztuje i to duuużo. To chyba nie podlega żadnej dyskusji i o to tu chyba chodziło... Aczkolwiek partner autorki chyba po prostu że nie czuje się gotowy na taki krok. Nie rozumiem też stwierdzenia : "powinien" sie zachowywac dorosly mezczyzna. Co znaczy, że on "powinien"? I kto powiedzial, że jest on niedojrzały. Niedojrzały byłby mając dzieci bez pracy i dachu nad glowa i nie myslac o ich przyszlosci.

I dokladnie o to mi chodzi. Ze przeciez nie wymagam gory zlota ale wlasnie chociaz podstawowego zabiezpieczenia jak pracy, dachu nad glowa i jaki taki pomysl na przyszlosc.
Ale mowi mi sie ze kasa przeslonila mi swiat... Nie nie przeslonila ale niestety bez kasy nie da sie przezyc. I nie mozna ignorowac faktu ze na dziecko placi sie codziennie jakis kawalek grosza (najpierw to pieluchy, kremy, szampony, potem wiecej ciuchow, butki, pozniej przybory szkolne i jeszce wiecej odziezy) Za te artykuly placi sie pieniedzmi smile Trzeba je miec

310

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

zle swiadczy o Tobie skoro uwazasz ze strata dziecka i strata materialna jest taka sama, BO NIE JEST TAKA SAMA. czy ja w ktorym poscie napisalam ze kasa nie jest potrzebna do zycia ? nie. tylko ze nie potrzebne MILION tylko checi do pracy i odpowiedzialnosc za RODZINE. bo wiadomo ze nie popieram nikogo kto robi sobie dziecko i zyje na KOSZT PANSTWA , nie popieram bo zalozenie rodziny nie jest ot tak bo ja sobie dzis powiedzialam ja CHCE dziecko i juz a ze nie mam NIC to nie szkodzi jakos to bedzie , nie. JASNE ze jak sie zaklada rodzine mysli sie o tym to trzeba miec prace , nie stala nie pewna bo nic nie jest pewne ani tu w Polsce , ani w Anglii ani nawet Bog wie gdzie, nic nie jest pewne ale jesli KOCHAJA sie dwie osoby i daza do tego by ZALOZYC RODZINE i sie SZANUJA to wszystko jest MOZLIWE. WSZYSTKO ... !

Czy ktokolwiek tu porównał stratę dziecka ze stratą rzeczy materialnych? Ja czegoś takiego nie zauważyłam. O takiej stracie nawet nie powinno się rozmawiać tu w tym temacie. To dosłownie brak szacunku dla tego dzieciątka. Temat był o czym innym i tego się trzymajmy.

311

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

własnie, bez sensu robić taki off topic. Arletta26 już chyba uciekła smile

312

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

zle swiadczy o Tobie skoro uwazasz ze strata dziecka i strata materialna jest taka sama, BO NIE JEST TAKA SAMA. czy ja w ktorym poscie napisalam ze kasa nie jest potrzebna do zycia ? nie. tylko ze nie potrzebne MILION tylko checi do pracy i odpowiedzialnosc za RODZINE. bo wiadomo ze nie popieram nikogo kto robi sobie dziecko i zyje na KOSZT PANSTWA , nie popieram bo zalozenie rodziny nie jest ot tak bo ja sobie dzis powiedzialam ja CHCE dziecko i juz a ze nie mam NIC to nie szkodzi jakos to bedzie , nie. JASNE ze jak sie zaklada rodzine mysli sie o tym to trzeba miec prace , nie stala nie pewna bo nic nie jest pewne ani tu w Polsce , ani w Anglii ani nawet Bog wie gdzie, nic nie jest pewne ale jesli KOCHAJA sie dwie osoby i daza do tego by ZALOZYC RODZINE i sie SZANUJA to wszystko jest MOZLIWE. WSZYSTKO ... !

Prosze zebys poparla swoja wypowiedz cytatem. Gdzie i kiedy napisalam ze jedna strata i druga sa takie same? Napisalam ze stracic mozna wszystko. Dom, samochod ale tez zdrowie, rozum, dziecko, matke, psa...Wszystko. Nikt nie ma immunitetu od strat...Zdazaja sie rozne kazdemu. Nie nadinterpretuj.

Zacytuj tez prosze gdzie ja powiedzialam ze potrzebne sa miliony? Ani razu nei wymienilam nawet sumy bo to zalezy od indywidualnych potrzeb. Jednemu milion bedzie malo a drugiemu tysiac wystarczy.

Tylko checi do pracy..? Powiedz to tym wszystkim emigrantom ktorzy musieli wyjechac bo owszem mieli wielkie checi ale zamykano im wszystkie drzwi przed nosem. Nie bez kozery istnieje powiedzenie "dobrymi checiami to pieklo jest wybrukowane.."

W sumei uwazam ze sie rozumiemy ale wkurzylas mnie tym "do roboty". Gdybym ja ci tak rozkazujaco mowila to ok odcinaj sie w samoobronie ale ja do ciebie mowie spokojnie a ty we mnie gromy ciskasz. I wycieczkujesz personalnie.
Ja nie chce sie klocic ale nie pozwole jezdzic po sobie jak po burej kobyle.

313

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

ja proponuje by ktos zamknal ten watek bo i tak nie dojdziemy do porozumienia a autorka watku wie ze pierw trzeba porozmawiac z partnerem szczerze skoro jej zalezy na slubie, dziecku na zalozeniu rodziny , bo za jakis czas bedzie kolejny watek ze czekalam tyle lat (x) a on nadal nie chce Slubu, dziecka az zostalam sama i moje piekne mlodziencze lata ulecialy. autorka watku chce RODZINY a jej partner mysle ze jeszcze nie chce.

314

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Bardzo proszę o trzymanie się głównego tematu wątku. Proszę też o kulturalną wymianę zdań. Nie musicie się ze sobą zgadzać, ale wyrażanie odmiennego zdania nie powinno być połączone z wzajemnym obrażaniem się. Jeśli ta rozmowa w dalszym ciągu będzie przybierać tak nieprzyjemną formę, będziemy zmuszone stanowczo interweniować. Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Moderatorka Olinka

315

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Olinka napisał/a:

Bardzo proszę o trzymanie się głównego tematu wątku. Proszę też o kulturalną wymianę zdań. Nie musicie się ze sobą zgadzać, ale wyrażanie odmiennego zdania nie powinno być połączone z wzajemnym obrażaniem się. Jeśli ta rozmowa w dalszym ciągu będzie przybierać tak nieprzyjemną formę, będziemy zmuszone stanowczo interweniować. Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Moderatorka Olinka

o wlasnie o cos takiego mi chodzilo, dziekuje. kazdy sie juz wypowiedzial i wystarczy.

316

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Witam.  smile
Arletta, wyszukaj z tej lawiny off-toppu posty skierowane do Ciebie.
Ja wypowiedziałam się w poście nr 117, w którym zawarłam pewne sugestie - przeczytaj.

Serdecznie Cię pozdrawiam.  smile

317

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Jeden z netfacetów powiedział ważną rzecz. Dla mężczyzn czas płynie wolniej. On zamierza najpierw się dorobić, a może to potrwać nawet 20 lat. Do tej pory nie zamierza zakladać rodziny, ani mieć dzieci. Oznacza to, że będzie gotowy blisko pięćdziesiątki. Jeśli uczciwie o tym zawiadamia swoje partnerki, równolatki, to w porządku. One wiedzą, że nie ma na co liczyć.
Bo trzydziestolatka za lat 20 będzie najprawdipodobniej po menopauzie. Niektóre kobiety przechodzą ją wcześniej, w wieku czterdziestu paru lat. Jego pięćdziesiatka będzie jak stare, dobre wino, jeśli oczywiście będzie ładnie się starzał. Ożenić się z trzydziestolatką, mieć z nią dzieci? Żaden problem. Kobieta nie może tak długo czekać, z przyczyn biologicznych.
Twój chlopak (trudno mi o nim tak mówić, bo to dojrzały, przynajmniej teoretycznie mężczyzna) jest Ci winien prawdę o swoich planach. Czy wogóle ma zamiar KIEDYKOLWIEK się z Tobą ożenić. Jeśli zna Twoje oczekiwania - zaręczyny, ślub, dzieci, w tej kolejności, to jest zobowiazany powiedzieć Ci prawdę. Tak, zamierzam, nie, nie zamierzam, lub nie wiem czy zamierzam. Żebyś mogła się do tego odnieść. Tutaj, twoje oczekiwanie zaręczyn i ślubu, jest chwilami poddane krytyce, tak jakby to było coś niewłaściwego. A to jak najbardziej normalne oczekiwanie. Równie dobre jak nie przywiązywanie wagi do ślubu.
Jak dla mnie to On kręci i trzyma Cię w zawieszeniu. Snuje Ci wizje o dziecku biegającym wokól basenu,  po to byś ciągle miała nadzieję. Opowiada Ci różne rzeczy, jak to lubi zaskakiwać itp, ale jak dotąd to zaskakuje Cię mało pozytywnie. Mam takie wrażenie, że pomału sypie się jego pozytywny na początku obraz. Dla kochajacego człowieka, ważne jest to czego pragnie jego partner i stara się zaspokoić te pragnienia w miarę swoich możliwości. A co to jest za wyrzeczenie poprosić o rękę ukochaną kobietę, ustalić datę ślubu i rozpocząć przygotowania do niego? Przecież nie chcesz jego nerki. No, chyba, że aż tak bardzo Cię nie kocha.
Były mojej córki zachowywał się tak samo. Snuł wizje, oglądali razem pierścionki, były plany zapoznania ze sobą rodziców, analizowanie ofert kredytów hipotecznych, nawet ogladanie działek budowlanych w okolicy. Tylko nigdy nie poszło to o krok dalej, na zawsze pozostało w sferze planów, ciagle potwierdzanych, ale planów. Nawet do mnie mówił, będę pani zięciem.... Takim zachowaniem trzymał przy sobie moją córkę przez 5 lat, robiąc jej nadzieję. Nie pozostawało nic innego, jak albo przystać  na jego niewyartykuowaną wizję wspólnego życia, albo odejść. Córka odeszła, bo on się nigdy nie określił czego chce. Mówił coś, a robił zupełnie coś innego, a właściwie nic nie robił, gadał tylko. To było obraźliwe i upokarzające.
Ja zupełnie tego nie rozumiem. To znaczy rozumiem, że niektórzy są wyrachowani i mącą dziewczynie w głowie dla wygody. Ale jeśli facet kocha, to zupełnie nie rozumiem. Było tu pisane, że jest między Wami dysproporcja finansowa i to może być przyczyną (choć tego nie rozumiem). W sytuacji mojej córki też była dysproporcja, tylko w drugą stronę. To ona zarabiała trzy razy wiecej od niego. No to jak to ma być? Ożenię się tylko z taką, ktora zarabia dokładnie tyle co ja? 2754,98 i ani grosza mniej czy wiecej? Jak kobieta zarabia mniej, to "...nie bedę na nią pracował...", a jak więcej to "...moja męska duma cierpi...?

Nie wiem co się porobiło ze współczesnymi mężczyznami. To temat dla psychologów, socjologów i antropologów. W czasach mojej młodości nie było takich mężczyzn jak Twój facet, Arletta i jak ex mojej córki i jak wielu mi znanych innych mlodych. Ja nie wiem, może presja społeczna była większa? Może nie było tylu możliwości szukania szczęścia jak dzisiaj? Kariera, podróże, konsumpcjonizm i ta obyczajowa wolność... A małżeństwo i rodzicielstwo to zobowiązanie, kompromisy, odpowiedzialność za innych. Po co to, jeśli można żyć łatwo, lekko i przyjemnie w domu swoich rodziców?  A może oni boją się, że nie sprostają? Że odpowiedzialność za rodzinę ich przytłoczy w dzisiejszym świecie pełnym niepewności i nieprzewidywalnym. Nie wiem, nie wiem.

A Ty daj sobie jeszcze trochę czasu i przygotowuj się na odejście. Tak to widzę.

318

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Pozwólcie, że się wtrące do dyskusji. Po pierwsze Nilos nie istniej coś takiego jak kawalerka z dwoma pokojami. Kawalerka ma z założenia jeden pokój. I ogólnie rzecz biorąc nie zgadzam się z Twoim zdaniem. Ba, przeraziłam się czytając takie bzdety. Idą Twoim tokiem myślenia to dzieci mogą mieć tylko nieliczni. Uprzywilejowani, którzy mają kasę. Totalna bzdura. Pomyśl, że dzieci to największe dobro jakie damy i każdy, rozumiesz każdy ma instynkt i pragnie mieć dziecko. Twoje rozumowanie jest wręcz chore. I powiedz mi jedno, tak czysto teoretycznie. Masz teraz w okolicach 30. Ok. Chcesz się dorabiać przez 20-30 lat. Zatem będziesz miał 50-60 lat jak zaczniesz płodzić dzieci. I powiedz mi z jaką kobietą chcesz je płodzić. Bo kobiety w Twoim wieku już będą dawno po menopauzie i zwyczajnie ich nie będą mogły mieć. I gdzie mając tyle lat znajdziesz jakąś 'wolną' panią. Wszystkie w tym wieku są już mężatkami. Nie uwierzysz, ale będą już na pewno babciami. I co w takim razie?? Jakąś młódkę pewnie weźmiesz, bo przecież tylko taka będzie mogła Ci dać dzieci. Co w moim odczuciu by było obrzydliwe. Hmm, a przecież taka młoda panienka nie zakocha się w podstarzałym facecie, bo taki mu się podoba tylko poleci na Twoją gromadzoną przez lata kasę. Mi by nie pasowało na przykład być mamą w podstarzałym wieku i do przedszkola zapierdzielać z laską czy kulą.  Dzieci powinno się mieć w okolicach 20-30. Żeby mieć zwyczajnie siłę i energie je wychować. Twoje kalkulowanie ile powinno się mieć kasy jest zwyczajnie dziwne. I zauważ, że mało kto ma takie poglądy jak Ty. Większość ludzi by bardziej poparło mnie. A wiedz, że im więcej ludzi myśli tak samo to znaczy, że coś w tym jest. A dorabianie się czasami zajmuje całe życie. Nie trzeba kalkulować kiedy to na dzieci jest odpowiedni czas. I w ogóle chcesz żeby twoje dziecko miało starego ojca. Pozbawionego witalności i siły. 50 latek przecież nie ma siły do zabawy, nie poświęcał by mu tyle uwagi ile powinien, bo przecież byłby styrany życiem i dorabianiem się przez lata. To by było fair wobec dziecko, że ono by miało 20 lat a Ty już byś był na łożu śmierci i tak wcześnie by tracił ojca. Rozumiem, że należy dziecku zapewnić start w życie. Ale Twoje myślenie zahacza już o paranoje...

319

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Kasiaaa93: "i każdy, rozumiesz każdy ma instynkt i pragnie mieć dziecko."   -Nie, nie każdy, nie mów za mnie smile

320 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-20 20:56:30)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Zapraszam Cię do działu ciąża i poród, tam założyłem temat właściwy do takiej dyskusji. To tak dla informacji. Zaś ilość osób, która Cię popiera nie jest argumentem dla mnie. Tutaj offtopa nie będę robił. Prosiłem by się do mnie nie odwoływać, bo na to nie odpowiem, bo to nie miejsce na to już. Tyczylo się to wtedy Arletty26 jako autorki i zwrócenia jej uwagi na to. Oboje  się wymieliśmy poglądem. Szanowna Marena7 miała tyle taktu by tylko delikatnie napomknąć o tym i tyle. To było takie subtelne i miało swoje uzasadnienie. W sumie Kasiuuu93 Szanowna Marena Ci odpowiedziala krótko, ale treściwie na Twoje pytania i ja się podpisuję pod tymi słowami tyczącymi się mojej osoby. A jak tam czegoś nie ma to znaczy, że padła odpowiedź wielokrotnie wcześniej.

Co do tej kawalerki to się mogłem rypnąć po prostu. Nawet mi się nie chcę sprawdzać w którym miejscu się tak pomyliłem. Nie mialo to jakiegoś diametralnego znaczenia. Każdy rozumiał sens. Noc była w pełni jak się toczyła ta rozmowa.

Kawalerke znalazłaś, ale 30 lat to stworzyłaś, bo napisałem 10-20 lat. To biorąc, że ja chcę solo się dorobić. Jednak jak kobieta dołoży cegiełkę to czas skraca się o połowę.Tylko większość nie chcę się dorabiać 5-7 lat wspólnie tylko chcę od razu na jako tako. To taki objaw uprzejmości, bo się tyle napisalaś:P

Kasiaaa93 napisał/a:

Hmmm, widzę, że Nilos Cię zabolało to co napisałam, bo zacząłeś się tłumaczyć. Widać trafiłam w czuły punkt...

To był objaw uprzejmości, ale widzę, że jesteś niewdzięczna Kasiuuu93. Jak widać zbyteczna, ale zostawię już z dobroci serca. Tym bardziej nie mam zamiaru z Tobą dyskutować, bo nie lubie niewdzięczności.

Tutaj powtarzam skończyłem dywagację. Było bardzo ciekawie. Odwoływanie się do mnie ad personam świadczyć będzie o braku czytaniu wątku. Można to zrobić stylowo jako temat poboczny jak Szanowna Marena7 choć jest lepszy temat do tego.

321

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Kasiaaa93 napisał/a:

Pozwólcie, że się wtrące do dyskusji. Po pierwsze Nilos nie istniej coś takiego jak kawalerka z dwoma pokojami. Kawalerka ma z założenia jeden pokój. I ogólnie rzecz biorąc nie zgadzam się z Twoim zdaniem. Ba, przeraziłam się czytając takie bzdety. Idą Twoim tokiem myślenia to dzieci mogą mieć tylko nieliczni. Uprzywilejowani, którzy mają kasę. Totalna bzdura. Pomyśl, że dzieci to największe dobro jakie damy i każdy, rozumiesz każdy ma instynkt i pragnie mieć dziecko...

Nie nie kazdy. Myslisz schematycznie...

322

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Aha, rozumiem, że Wy, dojrzałe 30 latki nie chcecie mieć potomstwa?? Dziwne, ale okej. Już się nie czepiajcie, że wypowiadam się w Waszym imieniu. No dobra, większość ludzi pragnie mieć i to jest niepodważalne...

323

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Hmmm, widzę, że Nilos Cię zabolało to co napisałam, bo zacząłeś się tłumaczyć. Widać trafiłam w czuły punkt...

324

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Kasiaaa93 napisał/a:

Aha, rozumiem, że Wy, dojrzałe 30 latki nie chcecie mieć potomstwa?? Dziwne, ale okej. Już się nie czepiajcie, że wypowiadam się w Waszym imieniu. No dobra, większość ludzi pragnie mieć i to jest niepodważalne...

Dla ciebie dziwne dla mnie normalne. smile Nie kloce sie o miano "dojrzalej 30stki" big_smile  czemu mialoby mi zalezec na takiej opini? Mam inny pomysl na zycie i tyle. Ani lepszy ani gorszy tylko po prostu inny....

325

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Rozumiem. A możesz mi powiedzieć jaki to pomysł na życie?? Oczywiście nie musisz odpowiadać, ale szczerze to bardzo mnie zaintrygowałaś smile

Posty [ 261 do 325 z 350 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026