netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

349 odpowiedzi45 477 wyświetleńzałożony przez Arletta26, 17.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 350 ]

131

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

kazdy ma inny poglad , ja to szanuje ale dla mnie wazne jest to co jest w danej chwili. tym bardziej ze autorka ma prace, jej partner tez oszczednosci sa jest jakis start i cisza choc rok temu obiecywal gruszki na wierzbie.

132

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Szanowna Sadie, bo mężczyźni wcale się nie boją małżeństwa i dzieci tylko niektóre kobiety, które pragną tego to tylko chcą i żądają. Nic więcej nie czyniąc i wszystko jest na głowie mężczyzny. Później kobiety się dziwią, że ten i tamten się nie chcę żenić. Ocenia podejście do życia. Będzie dziecko i będziecie się po stancjach, albo po kątach u rodziców trzymać. To będzie frustrujące. W ogóle ja mam poglądy ostre, bo uważam, że niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci, w tym kobiety rzecz jasna. Do dzieci trzeba mieć cierpliwość, którą zdobywa się dokonując coraz to nowszych osiągnięć. Trzeba mieć fundusze, ale one pokazują, że dojrzeliśmy, potrafimy sobie poradzić. Jak pokażemy, że coś osiągnęliśmy w życiu to mamy prawo, a nawet obowiązek wobec Boga i planety mieć dzieci, bo pokazaliśmy, że zasłużyliśmy. Na dzieci trzeba zasłużyć, a nie, że się chcę. Ludzi jest i tak za dużo. Mamy przeludnienie, a dzieci są źle wychowywane. Lepsza jakość niż ilość.

133

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Nilos napisał/a:

Szanowna Sadie, bo mężczyźni wcale się nie boją małżeństwa i dzieci tylko niektóre kobiety, które pragną tego to tylko chcą i żądają. Nic więcej nie czyniąc i wszystko jest na głowie mężczyzny. Później kobiety się dziwią, że ten i tamten się nie chcę żenić. Ocenia podejście do życia. Będzie dziecko i będziecie się po stancjach, albo po kątach u rodziców trzymać. To będzie frustrujące. W ogóle ja mam poglądy ostre, bo uważam, że niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci, w tym kobiety rzecz jasna. Do dzieci trzeba mieć cierpliwość, którą zdobywa się dokonując coraz to nowszych osiągnięć. Trzeba mieć fundusze, ale one pokazują, że dojrzeliśmy, potrafimy sobie poradzić. Jak pokażemy, że coś osiągnęliśmy w życiu to mamy prawo, a nawet obowiązek wobec Boga i planety mieć dzieci, bo pokazaliśmy, że zasłużyliśmy. Na dzieci trzeba zasłużyć, a nie, że się chcę. Ludzi jest i tak za dużo. Mamy przeludnienie, a dzieci są źle wychowywane. Lepsza jakość niż ilość.

czytajac to az buchnelam smiechem a naprawde dosc dawno temu sie smialam. skad wyczytales ze mamy przeludnienie ? jezu co minute umieraja noworodki ! co sekunde gina ludzie ! a dzieci coraz mniej ! nie ma tyle porod co kiedys ! nie ma ! i nie p.i.e.p.rz mi ze jest przeludnienie bo az mi sie krew buzuje do glowy ! ludzi i tak jest za duzo to wez wymorduj zanwco od siedmiu bolesci !

. W ogóle ja mam poglądy ostre, bo uważam, że niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci, w tym kobiety rzecz jasna.  - a fececi to juz nie ?

134 Ostatnio edytowany przez Sadie (2012-07-19 00:07:06)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

kazdy ma inny poglad , ja to szanuje ale dla mnie wazne jest to co jest w danej chwili.

No widzisz a chwila jest baaardzo ulotna. Przypuscmy dzisiaj wygram 10 tysiecy i jestem bogata niunia i moge podjac decyzje o dziecku, slubie, kredycie, pozyczce...Jutro forse przepukam i bedzie pozamiatane. Nie sztuka podjac decyzje pod wplywem chwili. Sztuka jest przewidziec jej dlugofalowe konsekwencje...Slub to nie jest rzecz na chwilke, na 5 lat a potem sie zobaczy...Slub to powazny krok i decyzja na cale zycie i ja sie facetowi nie dziwie ze chce miec absolutna pewnosc w tym temacie..

Nilos ja juz w sumie nic nie mowie bo sie na mnie gromy posypia ale powiem ci tak...na prowadzenie samochodu potrzebujesz miec pozwolenie (prawo jazdy, zdany test teoretyczny i praktyczny), na posiadanie broni potrzebujesz miec pozwolenie, na prowadzenie ciezarowki musisz zdawac dodatkowy test...ba na adopcje dziecka musisz miec pozwolenie (test psychologiczny, poswiadczenie o niekaralnosci, zarobkach...) Na posiadanie dziecka nie potrzebujesz zadnego pozwolenia mimo ze to wieksza odpowiedzialnosc niz prowadzenie samochodu.

cisowianka no pewnie mnozmy sie bez ograniczen w koncu ziemia jest rozciagliwa nie? Zasoby nieodnawialne sa...coz odnawialne jesli zamkniemy oczka i bedziemy mocno chciec smile

135

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Więc co - dzieci mogą mieć jedynie bogaci?

136

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

tu nie chodzi o to zeby rodzic ile tylko sie da dla marnego becikowego , ale wkur ... mnie jak facet mowi ze jest ludzi za duzo, jest przeludnienie no az mi sie naprawde czytac nie chce, nie meszkamy w Afryce tylko w Polsce no chyba ze pan Nilos mieszka w Afryce a ja w Polsce  i mamy inne dane statystyczne. no k......

137 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 00:13:38)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dzieci mają mieć Ci, którzy dowiedli, że są odpowiedzialni. Najlepsze namacalne dowody. To moje bardzo skrajne zdanie. Jednak w mojej opinii świat byłby lepszy.

Nie słyszałyście o przeludnieniu?

Planeta w XVIII wieku miała 100 mln ludzi w Europie. Jest nas wielokroitnie więcej i co jest lepiej?

138

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:

Więc co - dzieci mogą mieć jedynie bogaci?

widze madrego faceta , dziękuje Ci Boze ze sa jeszcze tacy na Świecie :*

139

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Nilos napisał/a:

Dzieci mają mieć Ci, którzy dowiedli, że są odpowiedzialni. Najlepsze namacalne dowody. To moje bardzo skrajne zdanie. Jednak w mojej opinii świat byłby lepszy.

wiec nie ma takiej osoby na Swiecie , nie ma .

140 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 00:20:22)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Szanowna Sadie jesteśmy bardzo odważni. Strasznie mi się spodobał Twój wywód o pozwoleniach.
Problem w tym, że każdy chcę mieć dziecko, bo każdy uważa, że powinien mieć. To swoista moda.
Polaków było w średniowieczu o wele mniej. Holendrów jest o wiele mniej i są bogatsi. Nie ilość świadczy o jakości.

Mówisz Szanowna Cisowianko, że nie ma.

Obale to. Mężczyzna pracował 20 lat na dom, zbudował, udowodnił, że jesty uparty, odpowiedzialny. Nawet jak ten dom mu zaleje to udowodnił już, że go stać na wiele.
Mężczyzna od razu po studiach, dorwał pracę, żeni się. Nie ma żadnego namacalnego dowodu, że jest odpowiedzialny, potrafi zapewnić byt rodzinie.


Kto odwiedza groby praprapradziadków? Prawie nikt. Odeszli w zapomnienie. To smutne. Człowiek musi osiągnąć więcej niż dzieci by być zapamiętany.

141

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

tu nie chodzi o to zeby rodzic ile tylko sie da dla marnego becikowego , ale wkur ... mnie jak facet mowi ze jest ludzi za duzo, jest przeludnienie no az mi sie naprawde czytac nie chce, nie meszkamy w Afryce tylko w Polsce no chyba ze pan Nilos mieszka w Afryce a ja w Polsce  i mamy inne dane statystyczne. no k......

A jak mowi o tym kobieta to jest git? big_smile to ok ja powiem big_smile
Wspomnialas o Afryce...wiesz Afryka jest na tej samej planecie co my smile od Polski do Afryki masz 4 godziny samolotem... Nieduzo biorac pod uwage obecne mozliwosci technologiczne.
yogurt nie tylko bogaci bo to za daleko powiedziane...ale odpowiedzialnie...
Kilka watkow nawet tutaj czytalam jeden to bylo ze sa po slubie miaszkaja z tesciami w dwoch pokojach maja jedno dziecko ale ona chce miec drugie i mysli czy to zrobic? (czytaj czeka az ktos jej powie "dawaj mala jakos to bedzie") i kolejny gdzie maz wlasnie stracil prace ale ona chce dziecko i sie zastanawia...
Ze juz nie wspomne o rzeszach kobiet ktore sie po prostu decyduja na dziecko zupelnie nie biorac pod uwage mieszkania z ojcem dziecka (czytaj kilkurazowym dawca spermy) Jeszcze w innym watku rok temu jedna byla tak zdesperowana ze chciala porwac dziecko z wozka na ulicy. yogurt czy ty naprawde uwazasz ze takie cos jest dopuszczalne i powinna byc wolna amerykanka?

142 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 00:30:24)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Świetne przykłady Szanowna Sadie. Ja dodam od siebie parę, która będąc na studiach miała jedno dziecko mieszkając w jednym pokoju w  akademiku i nie mogla powstrzymać huci, bo inaczej tego nie nazwę i doprowadziła do poczęcia drugiego dziecka. To mnie niesamowicie razi.

Ja jestem bardziej skrajny, ale już Twoje umiarkowanie Szanowna Sadie by mnie w pełni zadowalało.

143

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

czyli co mozna miec dziecko jak ma sie dom swoj na wlasnosc ? w tedy pokaze ze jest odpowiedzialny, slucham Cie i szczerze rzygac mi sie chce tej pieprz... gadaniny. moja siostra ze swoim mezem znali sie okolo 6 lat sa po slubie 2 lata , czyli razem 8 ! sa malzenstwem mieszkaja u tesciow i co sa nie odpowiedzialni bo chcieli stworzyc rodzine ? bo sie kochali ? bo chcieli zlozyc przysiege przez Bogiem ! oboje chcieli ! twoim zdaniem powinni poczekac az moj szwagier wybuduje dom wtedy udowodni ze jest odpowiedzialny , pieprz.e to twoje gadanie materialisto ! mieszkaja u tesciow maja swoj kont , kuchnie , pokoj tylko oni rachunki oplacaja nigdy nie chodzila siostra glodna, brudna i nieszczesliwa , mysla o domie ale na to jest potrzebna kasa , nie chcieli czekac 20 lat az postawia dom w surowym stanie , siostra jest nieszczesliwa ze stracila Swoje dzieciatko ! w 22 tyg czyli w 5 miesiacu zaczela krwawic , miala bole , rozwarcie i musiala urodzic bo mogla umrzec, wiesz jak sie cieszyli ze beda miec dziecko ? ze bedzie dziewczynka , bedzie miala krecone wloski po mamusi , oczka a po tacie nosek ! Wymarzone , wyczekiwane dzieciatko i takie gadanie Twoje o odpowiedzialnosci swiadczy tylko o tym ze jestes egoista ktory uwaza ze KASA daje szczescie , mylisz sie. wazne jest uczucie, milosc i szacunek a dom, auto, basen w ogrodzie przyjdzie z czasem ale nigdy nie mozna rezygnowac z RODZINY !

144 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 00:33:22)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ja jestem ekstermistą w tym poglądzie i są dla mnie nieodpowiedzialni powiem Ci wprost. Miłość to jedno, bez niej nie powinno być rodziny, ale nie żyjemy w niebie tylko na ziemii. Po za tym wiele tych zakochany par puszcza dzieci samopas. Tak są zapracowani by je utrzymać. Nic dobrego z tych dzieci nie wyrasta.

Chyba, że teściowie mają dom przynajmniej piętrowy to wtedy pochwalam, bo rzekłem wcześniej i uwielbiam taki model rodziny, gdy jest wielopokoleniowy. Na to jednak ktoś zapracował. Ktoś coś udowodnił.

145 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-07-19 00:39:43)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Nilos napisał/a:

Dzieci mają mieć Ci, którzy dowiedli, że są odpowiedzialni. Najlepsze namacalne dowody. To moje bardzo skrajne zdanie. Jednak w mojej opinii świat byłby lepszy.

Nie słyszałyście o przeludnieniu?

Planeta w XVIII wieku miała 100 mln ludzi w Europie. Jest nas wielokroitnie więcej i co jest lepiej?

Tak - jest lepiej. Cywilizacja ludzka nigdy nie była na równie wysokim poziomie. Średnia długość życia wydłużyła się od tamtego czasu o ile? 30-40 lat?


Problem mój drogi polega nie na rzekomym przeludnieniu, ale na grabieżczym podejściu do eksploatacji złóż kopalnych i surowców naturalnych. Większym problemem jest ujemny przyrost krajów rozwiniętych i gwałtowny przypływ biedoty z krajów trzeciego świata i rozwijających się. To niszczy te kraje niemiłosiernie.

Twierdzisz, że ci, którzy niczego nie dokonali, nie osiągnęli w życiu stabilizacji nie są warci mieć dzieci? Ciekawa opinia. Moi rodzice dopiero teraz wyszli na swoje (choć to powiedziane na wyrost, bo kredyty niemałe jeszcze są do spłacenia), a mają 50-60 lat. Wyobrażasz sobie, żeby ludzie w tym wieku dopiero mieli dzieci? Bo ja nie. Biologii nie oszukasz. Najlepszy okres dla organizmu ludzkiego na posiadanie dzieci to 17-24 lata. To okres najwyższej płodności i najbezpieczniejszy pod kątem powikłań, uszkodzeń DNA, regeneracji organizmu po ciąży, siły i cierpliwości do wychowania dziecka. Potem im później to tym gorzej. Szybko doprowadziłoby to do sytuacji, w której ludzie zdrowi zaczęliby stanowić mniejszość. I tak jest już z tym spory problem. Swoją drogą, w wielu przypadkach rodzina jest w stanie funkcjonować właśnie dzięki pomocy najmłodszych członków rodziny, którzy wykonują swoje obowiązki domowe (jak opieka nad młodszym rodzeństwem, pomoc w zakupach, sprzątaniu, pomoc w gospodarstwach rolnych). Poza tym często są nauczycielami wdrażającymi rodziców w nowe technologie, za którymi ludzie nawet w średnim wieku niekiedy mają problem nadążyć. Stanowią siłę napędową wielu sektorów rynku (ot choćby komputery klasy PC - od lat siłą napędową ich ewolucji są właśnie gry komputerowe).

Problemem cywilizacyjnym naszego świata jest natomiast to, o czym mówisz. Stąd od ponad dekady-dwóch ujemny przyrost rdzennej ludności krajów rozwiniętych. Wiek pierwszego zajścia w ciążę idzie w górę. Generuje to masę problemów - głównie zdrowotnych. Zarówno dla mam jak i dzieci (ryzyko chorób genetycznych i powikłań rośnie w tempie geometrycznym wraz z wiekiem). Koszty utrzymania są wysokie. Zbyt wysokie dla większości ludzi. Gdyby było jak mówisz, to w ciągu pokolenia liczba ludności w Polsce spadłaby o połowę (model rodziny 2+1), a koszty utrzymania wzrosły do takiego poziomu, że trzeba by było przesiedlać ludność i zamykać całe miasta. Nie wpadłeś na to, prawda?


Sadie napisał/a:

yogurt czy ty naprawde uwazasz ze takie cos jest dopuszczalne i powinna byc wolna amerykanka?

Chęć posiadania potomka jest zaprogramowana w naszych genach. Takie rozważania są normalne i naturalne - niezależnie od tego jak absurdalnie one brzmią. Kwestia podjęcia ostatecznych decyzji. I to dopiero o nich można dyskutować, a nie o rozważaniach czy marzeniach.

146

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Nilos napisał/a:

Ja jestem ekstermistą w tym poglądzie i są dla mnie nieodpowiedzialni powiem Ci wprost. Miłość to jedno, bez niej nie powinno być rodziny, ale nie żyjemy w niebie tylko na ziemii. Po za tym wiele tych zakochany par puszcza dzieci samopas. Tak są zapracowani by je utrzymać. Nic dobrego z tych dzieci nie wyrasta.

Chyba, że teściowie mają dom przynajmniej piętrowy to wtedy pochwalam, bo rzekłem wcześniej i uwielbiam taki model rodziny, gdy jest wielopokoleniowy. Na to jednak ktoś zapracował. Ktoś coś udowodnił.

do mialo byc do mnie ? ale skad kur... mozesz oceniac moja rodzine ! ? nie znasz a oceniasz !

147

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Po części wszyscy macie racje.
Rodziny nie zbudujemy bez uczucia .
Bez pieniędzy nie zapewnimy tej rodzinie bytu.

148

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Nilos napisał/a:

Dzieci mają mieć Ci, którzy dowiedli, że są odpowiedzialni. Najlepsze namacalne dowody. To moje bardzo skrajne zdanie. Jednak w mojej opinii świat byłby lepszy.

Nie słyszałyście o przeludnieniu?

Planeta w XVIII wieku miała 100 mln ludzi w Europie. Jest nas wielokroitnie więcej i co jest lepiej?

Tak - jest lepiej. Cywilizacja ludzka nigdy nie była na równie wysokim poziomie. Średnia długość życia wydłużyła się od tamtego czasu o ile? 30-40 lat?


Problem mój drogi polega nie na rzekomym przeludnieniu, ale na grabieżczym podejściu do eksploatacji złóż kopalnych i surowców naturalnych. Większym problemem jest ujemny przyrost krajów rozwiniętych i gwałtowny przypływ biedoty z krajów trzeciego świata i rozwijających się. To niszczy te kraje niemiłosiernie.

Twierdzisz, że ci, którzy niczego nie dokonali, nie osiągnęli w życiu stabilizacji nie są warci mieć dzieci? Ciekawa opinia. Moi rodzice dopiero teraz wyszli na swoje (choć to powiedziane na wyrost, bo kredyty niemałe jeszcze są do spłacenia), a mają 50-60 lat. Wyobrażasz sobie, żeby ludzie w tym wieku dopiero mieli dzieci? Bo ja nie. Biologii nie oszukasz. Najlepszy okres dla organizmu ludzkiego na posiadanie dzieci to 17-24 lata. To okres najwyższej płodności i najbezpieczniejszy pod kątem powikłań, uszkodzeń DNA, regeneracji organizmu po ciąży, siły i cierpliwości do wychowania dziecka. Potem im później to tym gorzej. Szybko doprowadziłoby to do sytuacji, w której ludzie zdrowi zaczęliby stanowić mniejszość. I tak jest już z tym spory problem. Swoją drogą, w wielu przypadkach rodzina jest w stanie funkcjonować właśnie dzięki pomocy najmłodszych członków rodziny, którzy wykonują swoje obowiązki domowe (jak opieka nad młodszym rodzeństwem, pomoc w zakupach, sprzątaniu, pomoc w gospodarstwach rolnych). Poza tym często są nauczycielami wdrażającymi rodziców w nowe technologie, za którymi ludzie nawet w średnim wieku niekiedy mają problem nadążyć. Stanowią siłę napędową wielu sektorów rynku (ot choćby komputery klasy PC - od lat siłą napędową ich ewolucji są właśnie gry komputerowe).

Problemem cywilizacyjnym naszego świata jest natomiast to, o czym mówisz. Stąd od ponad dekady-dwóch ujemny przyrost rdzennej ludności krajów rozwiniętych. Wiek pierwszego zajścia w ciążę idzie w górę. Generuje to masę problemów - głównie zdrowotnych. Zarówno dla mam jak i dzieci (ryzyko chorób genetycznych i powikłań rośnie w tempie geometrycznym wraz z wiekiem). Koszty utrzymania są wysokie. Zbyt wysokie dla większości ludzi. Gdyby było jak mówisz, to w ciągu pokolenia liczba ludności w Polsce spadłaby o połowę (model rodziny 2+1), a koszty utrzymania wzrosły do takiego poziomu, że trzeba by było przesiedlać ludność i zamykać całe miasta. Nie wpadłeś na to, prawda?

dziekuje Bogu ze sa jeszcze tacy mezczyzni ! dziekuje :*

149 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 00:44:40)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nie mam zbytnio czasu, bo mam swój temat by tak bardzo się wnikliwie tu udzielać. Zwłaszcza, że mam odczucie, że stworzyłem offtop. Choć poniekąd, bo Szanowna autorka też tak może myśleć.

Widzisz Twoi Rodzice Yoghurt007 zaryzykowali i się udało. Udowodnili post factum, że zasłużyli na to by Cię mieć. Jednak równie dobrze mogli nie udźwignąć brzemia. Po co ryzykować w tak ważnej kwestii jakiej są dzieci. Apropo postępu nadciąga robotyzacja na horyzoncie i wolę by na planecie było mało ludzi, a dobrych niż wiele a w większości nijakich. Ja wychodzę z założenia, że do wychowania trzeba mieć czas i środki. Wy bujacie na zasadzie jakoś to będzie. Nie macie pewności czy podołacie, ale śmiało ryzykujecie. Jeśli do końca to macie ode mnie jakieś zrozumienie, ale wiele rodzin nie wytrzymuje presji stąd rozwody, kłótnie o pieniądzę, alkoholizm itd.

Nie zapominajcie, że planeta nie należy tylko do homo sapiens sapiens, ale także do zwierząt, roślin i wszystkich organizmów ludzkich. W swoim egoiźmie rozrodczości daleko się posunęliśmy. Wiele gatunków zwierząt wyginęło. Też miały prawo do przeżycia, nie uważacie? Nie chciały się mnożyć na potęgę. Taki rozród jest nienaturalny. Zwierzęta nie mają takiego przyrostu

150 Ostatnio edytowany przez Sadie (2012-07-19 00:43:39)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

czyli co mozna miec dziecko jak ma sie dom swoj na wlasnosc ? w tedy pokaze ze jest odpowiedzialny, slucham Cie i szczerze rzygac mi sie chce tej pieprz... gadaniny. moja siostra ze swoim mezem znali sie okolo 6 lat sa po slubie 2 lata , czyli razem 8 ! sa malzenstwem mieszkaja u tesciow i co sa nie odpowiedzialni bo chcieli stworzyc rodzine ? bo sie kochali ? bo chcieli zlozyc przysiege przez Bogiem ! oboje chcieli ! twoim zdaniem powinni poczekac az moj szwagier wybuduje dom wtedy udowodni ze jest odpowiedzialny , pieprz.e to twoje gadanie materialisto ! mieszkaja u tesciow maja swoj kont , kuchnie , pokoj tylko oni rachunki oplacaja nigdy nie chodzila siostra glodna, brudna i nieszczesliwa , mysla o domie ale na to jest potrzebna kasa , nie chcieli czekac 20 lat az postawia dom w surowym stanie , siostra jest nieszczesliwa ze stracila Swoje dzieciatko ! w 22 tyg czyli w 5 miesiacu zaczela krwawic , miala bole , rozwarcie i musiala urodzic bo mogla umrzec, wiesz jak sie cieszyli ze beda miec dziecko ? ze bedzie dziewczynka , bedzie miala krecone wloski po mamusi , oczka a po tacie nosek ! Wymarzone , wyczekiwane dzieciatko i takie gadanie Twoje o odpowiedzialnosci swiadczy tylko o tym ze jestes egoista ktory uwaza ze KASA daje szczescie , mylisz sie. wazne jest uczucie, milosc i szacunek a dom, auto, basen w ogrodzie przyjdzie z czasem ale nigdy nie mozna rezygnowac z RODZINY !

cisowianka przesadzasz i dobrze o tym wiesz smile
nikt tu nie neguje milosci, uczuc, dlugosci zwiazkow, nikt tu nie robi przytykow do twojej siostry, nikt nie neguje kreconych wloskow po mamusi czy noska po tacie. Ja tylko twierdze ze niektore, powtarzam, NIEKTORE decyzje o dziecku powinny byc podejmowane bardziej odpowiedzialnie i swiadomie.
Widzisz w UK chca wprowadzic program "nie masz pracy nie miej dzieci". W ten sposob panstwo probuje sie bronic przed wysysaniem z systemu olbrzymich sum pieniedzy na benefity. I co odmowisz temu racji? Nie masz pracy to jak mozesz decydowac sie na dziecko biorac pod uwage ze utrzymanie go kosztuje zywa ciepla gotowke.
Z rzeczywistoscia nie ma sie co klocic. W supermarkecie nie zaplacisz za zakupy usmiechem. Brutalne ale prawdziwe...
cisowianka stracilas niedawno swoje dziecko..?

151

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

ogolnikowo rozmawiamy a przykladem byla moja siostra , wiem teraz ze nie warto z niektorymi pisac osobami bo nie rozumieja a na oczach maja klapki z dolarami , kasa i kasa i kasa. dobranoc.

152

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Widzisz Twoi Rodzice Yoghurt007 zaryzykowali i się udało

A jak myślisz - dlaczego im się udało? Bo mieli dzieci, które były głównym motywatorem ich starań i wysiłków.

Wy bujacie na zasadzie jakoś to będzie. Nie macie pewności czy podołacie, ale śmiało ryzykujecie.

Nikt nie ma pewności czy podoła. Pojawienie się dziecka u niektórych nie zmienia nic. W niektórych rodzi się super instynkt, a niektórzy (nawet ci odpowiedzialni i ustatkowani) potrafią spanikować i porzucić dzieciaka.

Widzę po Twoich słowach, że nie chodzi tak naprawdę o pieniądze, samodzielność, odpowiedzialność itp. Ty po prostu boisz się odpowiedzialności za drugiego człowieka. Stawiasz własny dobrobyt ponad uczuciem.

153 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 00:50:42)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Zaskoczyłaś mnie z tym planem angielskim Szanowna Sadie. Bardzo mi się podoba.  Uważam, że państwo nie powinno wcale dotować rodzin wielodzietnich.Sami sobie spłodziliście to teraz wasza odpowiedzialność. Wasze ryzyko.

System w Chinach jest bezwzględny, tylko jedno dziecko i aborcja. Jestem przeciwnikiem aborcji, ale to właśnie ten ponad umiar i ponad rozsądek przyrost do tego doprowadził.

Tu mówisz o motorze działań Yoghurt007 Twoich rodziców kiedy już mieli dzieci. Ja uważam, że większy motor jest jak się na coś ciężko pracuję. Dopiero wtedy daję się z siebie wszystko, bo do 40 jest względnie bezpiecznie się mnożyć. Ja uważam to za odpowiedzialność, Ty za słabość. Faktyczne słabym jest przygotowywanie się do pełnienia odpowiedzialnej funkcji. Najlepiej mieć coś od tak i martwić się jak będzie i wyrzucić dziecko w świat po 18 i niech sobie radzi nie mając nic. Tak postępuje wiele rodzin co chciało mieć dziecko i już.

154

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Przyzwolenie na dzieci haha... Może jeszcze przyzwolenie na życie ogólnie? Bo jeżeli ten świat ma być taki idealny to przecież nie każdy jest godzien stąpać po tej planecie smile

Jak dla mnie sprawa jest prosta - Jeżeli facetowi naprawdę zależy na kobiecie i naprawdę myśli o niej poważnie to nie będzie unikał zaręczyn, zwłaszcza po kilku latach związku. Bo niby dlaczego? Przecież to jeszcze nie ślub, nie musi jeszcze zarabiać na dom i utrzymywać dzieci, nic go nie ogranicza. Jak dla mnie zaręczyny są oznaką gotowości na trwały związek i oznaką tego, że myślimy o kimś poważnie. Jeżeli facet boi się tego po latach związku to widocznie nie kocha kobiety. Takie jest moje zdanie. Bo czego tu się bać? Ile można czekać na "odpowiedni moment"? Co jest tym odpowiednim momentem? Jeżeli mamy co do kogoś wątpliwości to coś tu jest nie tak. Gdy się kogoś kocha to się o tym wie i nie trzeba czekać 10 lat, aby zrobić krok do przodu. Bo tak na dobrą sprawę tutaj nie chodzi o żadne poznawanie się. Owszem, wiadomo, że na początku trzeba kogoś poznać, aby móc do tej osoby żywić jakieś poważniejsze uczucia i wiedzieć że to ktoś odpowiedni dla nas. Kilka lat to na pewno wystarczająco długo! Przecież i tak ludzie się zmieniają. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, czy po 10 lat któremuś z nas nie odbije palma i nie rozejdziemy się. Gdybyśmy mogli tak wszystko przewidywac życie byłoby piękne smile Ale nie możemy przewidzieć niczego, więc po co czekać? Na co? Gdy się kogoś kocha to wierzy się w to, że będzie się razem, miłość sprawia że mamy nadzieje i wierzymy w to że damy razem rade i nie boimy się poważnych deklaracji, bo chcemy aby związek był poważny, nie zakładamy możliwości rozstania. Gdy ktoś się boi zobowiązań to oznacza, że nie jest pewien swoich uczuć, obawia się odpowiedzialności za druga osobę, być może utraty "furtki" w razie czego. A to nie miłość tylko czysty egoizm i wygoda. Bo lepiej jest nie być zobowiązanym i w każdej chwili mieć wolną rękę, prawda?

Do Autorki postu: nie można czekać w nieskończoność. Tak poza tym, to już nie chodzi o same zaręczyny, tylko o wiarygodność Twojego mężczyzny. Facet złożył obietnice i nie wywiązał się z niej. A ma 35 lat. Czy można komuś takiemu ufać? On nie jest dzieckiem, a nie potrafi nawet dotrzymać danego słowa i to ukochanej osobie... Po co Ci to obiecał? Dla świętego spokoju? To jest podejście dojrzałego faceta godnego zaufania? Nie sądze. On tak sobie może ślub odkładać w nieskonczoność, mu się nie spieszy. Mieszka sobie z rodzicami, nie jest odpowiedzialny za nikogo. Widocznie takie życie jest dla niego ważniejsze niż poważne życie z Tobą. A czego Ty chcesz? Chyba masz inne oczekiwania. Chcesz stworzyć rodzinę. Zastanów się, czy warto czekać aż Twoj facet zechce ją założyć, bo wiesz... On może się obudzić za 5 lat, albo i 10.

155

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ło matko spokojnie tu proszę, chwilę mnie nie było a tu taka dyskusja że cho, cho smile

156

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Fairytale Twój argumeny jest żaden. Życie jest niezbywalne i każdy ma prawo do tej planety jak ZAISTNIEJE. Jednak nie każdy musi doprowadzić do tego zaistnienia. Każdy by chciał mieć piękny świat i pełno ludzi tylko tak się nie da. Dewastujecie nadal planete dla waszej mody.

157

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
cisowianka napisał/a:

ogolnikowo rozmawiamy a przykladem byla moja siostra , wiem teraz ze nie warto z niektorymi pisac osobami bo nie rozumieja a na oczach maja klapki z dolarami , kasa i kasa i kasa. dobranoc.

No i widzisz ucieklas bo w obliczu rzeczywistosci i brutalnej prawdy nie da sie postawic na drugiej szali klapki pod nazwa "jakos to bedzie". Czego ja niby nie rozumiem? Ze podatki trzeba placic? Ze kredki dla dziecka kupujesz za PIENIADZE? Te parszywe "dolary"? Ze chleb i mleko i wafelka dziecku trzeba kupic za PIENIADZE? Ja nie stworzylam swiata ja tyko probuje w nim zyc. smile
yogurt twoi rodzice sobie poradzili i chwala im za to. Ale ile jest takich rodzin ze sobie nie radza? Ilez to rodzin wyjechalo z Pl bo wlasnie sobie nie dawali rady w kraju a z czegos trzeba zyc?
Nilos ja tez popieram bo nie lubie jak moje podatki ida na dzieci niepracujacego gnoja-sasiada zamiast np na klase sportowa w pobliskiej szkole, naprawe chodnika przed moim domem czy remont kanalizacji jesli tego wymaga.

158

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nilos już odpowiadam na Twoje pytania: jeśli chodzi o wyjazdy to zawsze on funduje, różnego rodzaju wyjścia też... kiedyś o tym rozmawialiśmy i powiedział, że według niego to facet powinien to kobiecie zapewniać. Oczywiście przypominam , że on zarabia napewno około 5 razy więcej ode mnie. Jeśli chodzi o mnie też czasem było mi niezręcznie z powodu np droższych prezentów i kilka razy to ja zafundowałam wyjazd np na dwa dni nad morze, czy w góry. Na każde urodziny, imieniny, święta też staram się kupić mu jakis droższy prezent (oczywiście w moich możliwościach za góra np 300 zł).

Zawsze mówiłam mu , że nie potrzebuję tych wyjazdów ani żadnych drogich prezentów, bo liczy się dla mnie on jako człowiek, a nie to czego się już dorobił np.

159

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dewastujecie nadal planete dla waszej mody.

Moda od lat jest ta sama. Model rodziny 2+1 i kariera na pierwszym miejscu oraz konsumpcjonizm i gromadzenie dóbr.

Akurat to bardziej ty ulegasz modzie. Przez wieki było tak, że w jednym domu mieszkały wszystkie pokolenia danej rodziny. Dzisiaj to wręcz nie do pomyślenia, bo jakże to tak?

Aha - pomysł z pozwoleniami na dzieci i jakością ponad (rzekomą) ilość przerabiano w historii ludzkości wielokrotnie. Zawsze wiązało się to z różnej maści reżimami i niezłymi zboczeniami (jak choćby nazizm, czy wspomniane Chiny, które pomimo pozwoleń i aborcji prowadzi najbardziej łupieżczą politykę gospodarczą i nijak nie martwi się o jakiekolwiek wymogi ochrony środowiska, warunków pracy, standardu życia człowieka itp).

160 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 01:03:18)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Szanowna Sadie, a właśnie Ci, którzy myślą,że jakoś to będzie to jak sobie nie dają rady to pierwsze co to wyciągają ręcę do państwa czyli do wszystkich. Ja myślę, że wszyscy możemy się zgodzić co do jednego. Pieniądzę są ważne i miłość jest ważna. W tym sporze jak się znajdziemy idealnie po środku i fajni by było, gdyby tak pary się dobierały - tolerancyjne i otwarte względem siebie to byśmy mieli układ najlepszy.

2+1 to jest skrajność. MOżna mieć nawet jak dla mnie 50 dzieci jak je utrzymasz i dobrze wychowasz. Będziesz miał dla nich czas. Pójdziesz na spacer, zawieziesz na wycieczkę, pozytasz dobranockę. Tu chodzi o dzieci, rzecz najważniejszą. Powinniśmy im zapewnić najlepsze warunki, a one powinny dalej postęp moralny i cywilizacyjny wprowadzać.

Odwiedzasz Yoghurt007 groby swoich praprapradziadków, wiesz, gdzie leżą. Odeszli w zapomnienie, bo powtarzam, żeby być zapamiętanym trzeba pięlegnować pamięć o tym, trzeba mieć czas, tworzyć drzewa geneaologiczne na co trzeba mieć czas, a ludzie jakoś to będzie nie mają go. lub trzeba czegoś dokonać.

Rodzenie to nie prawo to przywilej.

161

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Sadie napisał/a:

yogurt czy ty naprawde uwazasz ze takie cos jest dopuszczalne i powinna byc wolna amerykanka?

Chęć posiadania potomka jest zaprogramowana w naszych genach. Takie rozważania są normalne i naturalne - niezależnie od tego jak absurdalnie one brzmią. Kwestia podjęcia ostatecznych decyzji. I to dopiero o nich można dyskutować, a nie o rozważaniach czy marzeniach.

Ja sie z tym nie kloce (chociaz w takim razie kim ja jestem? kosmita skoro nie mam checi rozmnazac sie? Natura zapomniala zainstalowac instynkt?) Rozumiem pragnienia, marzenia i potrzeby biologiczne smile ale przeciez tym sie roznimy od zwierzat ze mamy kontrole nad naszymi czynami. Umiemy myslec racjonalnie... Przykladowo siedze po uszy w dlugach, kolejny rachunek zwalil mi sie do domu ale git ja sobie wlasnie kupie samochod bo przeciez "jakos to bedzie", nie?
I o takim podejsciu ja mowie...a nie kloce sie z marzeniami czy pragnieniami.

162

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Jeśli chodzi o to co ja robię w kwestii finansów to owszem zbieram pieniądze, odkładam tyle ile mogę na różnych lokatach, nie jest tego dużo (wiadomo pensja nauczycielska), ale nie jest tez tak ze nie mam co do garnka wlozyc... Nie oczekuje ze to on zapłaci za ślub, chciałabym żeby bylo po polowie... tak samo z mieszkaniem , gdyby nawet kupil, staralabym się co miesiac np wrzucac na konto tak jakby ratę na to mieszkanie...

Nie posądzaj mnie o bycie utrzymanką jego sad bo tak się nie zachowuję...

163

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Sadie napisał/a:

yogurt twoi rodzice sobie poradzili i chwala im za to. Ale ile jest takich rodzin ze sobie nie radza? Ilez to rodzin wyjechalo z Pl bo wlasnie sobie nie dawali rady w kraju a z czegos trzeba zyc?

Ci co sobie ewentualnie nie poradzili......są w pomijalnej mniejszości.

Ci wyjeżdżający to w większości młodzi ludzie, którzy nie zdążyli założyć rodziny. Po drugie migracja ludności jest czymś naturalnym. Jedne rodziny wyjechały, drugie przyjechały.

164

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Jakiej mody? Tak poza tym, nie "waszej" bo o ile mi wiadomo jestem liczbą pojedynczą big_smile

Nikt nie jest doskonały, zaden rodzic też nie jest. Jedni są lepsi, inni gorsi... Skąd wiesz, że Ty byłbyś dobrym rodzicem? Zresztą, możesz nawet i być, nie oznacza to że Twoje dziecko nie zostanie alkoholikiem albo wariatem. Dzieci z biednych domów często "wychodza na ludzi" i radzą sobie lepiej niż ci którzy wychowali się w "idealnej rodzinie".

165

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Koniec kłótni, bo naprawdę zrobiliście off topic...

166 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 01:06:01)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
fairytale napisał/a:

Jakiej mody? Tak poza tym, nie "waszej" bo o ile mi wiadomo jestem liczbą pojedynczą big_smile

Nikt nie jest doskonały, zaden rodzic też nie jest. Jedni są lepsi, inni gorsi... Skąd wiesz, że Ty byłbyś dobrym rodzicem? Zresztą, możesz nawet i być, nie oznacza to że Twoje dziecko nie zostanie alkoholikiem albo wariatem. Dzieci z biednych domów często "wychodza na ludzi" i radzą sobie lepiej niż ci którzy wychowali się w "idealnej rodzinie".

Nie oznacza, ale zwiększa szansę niepomiernie. Ktoś przygotowany będzie lepszy od tego nieprzygotowanego. Wyjątkiem, gdy ten nieprzygotowany jest geniuszem - ma talent, ale to znikomy odsetek ogółu.

Yoghurt007 wyżej Ci odpisałem.

167

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nilos, Twoje przewidywania są zbyt ogólne i oparte jedynie na Twoich "widzi mi się". Co znaczy "przygotowany"? To jest pojęcie względne. Każdy może to intepretować inaczej. Jeżeli chodzi o kwestie finansowe, owszem, zgadzam się z tym, że powinno się mieć środki na wychowanie dziecka. Ale pieniądze nie odgrywają kluczowej roli. Jeżeli rodzice są skupieni jedynie na finansach a nie potrafią wpoić dziecku podstawowych wartości to kim ono będzie? Bogatym degeneratem. Super opcja, jeżeli dla kogoś jedynie pieniądze się liczą.

168

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Można miec i kasę ,ale rozumu za grosz i co wtedy z takim rodzicem?

169

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Nilos już odpowiadam na Twoje pytania: jeśli chodzi o wyjazdy to zawsze on funduje, różnego rodzaju wyjścia też... kiedyś o tym rozmawialiśmy i powiedział, że według niego to facet powinien to kobiecie zapewniać. Oczywiście przypominam , że on zarabia napewno około 5 razy więcej ode mnie. Jeśli chodzi o mnie też czasem było mi niezręcznie z powodu np droższych prezentów i kilka razy to ja zafundowałam wyjazd np na dwa dni nad morze, czy w góry. Na każde urodziny, imieniny, święta też staram się kupić mu jakis droższy prezent (oczywiście w moich możliwościach za góra np 300 zł).

Zawsze mówiłam mu , że nie potrzebuję tych wyjazdów ani żadnych drogich prezentów, bo liczy się dla mnie on jako człowiek, a nie to czego się już dorobił np.

Źle robisz. To nieważne, że on zarabia więcej pięć razy czy dziesięć. Wiem, że taki jest konwenans, ale mamy XXI wiek i kobiety powinny być niezależne. Od czasu do czasu powinnaś się zgodzić by Ci coś kupił, to ugruntowane kulturą, historią. Jednak to ma być na zasadzie wyjątku. Nie stać mnie to nie jadę na wakację. Pokazujesz dojrzałość. Zaczyna widzieć w Tobie partnerkę, a nie utrzymankę, wybacz, że ostro.

170 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 01:16:33)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
fairytale napisał/a:

Nilos, Twoje przewidywania są zbyt ogólne i oparte jedynie na Twoich "widzi mi się". Co znaczy "przygotowany"? To jest pojęcie względne. Każdy może to intepretować inaczej. Jeżeli chodzi o kwestie finansowe, owszem, zgadzam się z tym, że powinno się mieć środki na wychowanie dziecka. Ale pieniądze nie odgrywają kluczowej roli. Jeżeli rodzice są skupieni jedynie na finansach a nie potrafią wpoić dziecku podstawowych wartości to kim ono będzie? Bogatym degeneratem. Super opcja, jeżeli dla kogoś jedynie pieniądze się liczą.

Nie na widzimi się tylko na logice. Przebij to argumentem. Chcecie wyjątkiem obalić zasadę. Wyjątek tylko potwierdza zasadę.

Co do zasady jak jest - jak ktoś ma pieniądzę to jest głupi czy mądry. Wyjątek to fart, układy itd., ale to nawet nie pomoże jak głupi, bo może łatwo stracić.

Ja wiem, że jest ważny synkretyzm w rodzinie. Miłość i zapewnienie bytu czyli pieniądzę jako środki.
Zaś Wy z pod znaku jakoś to będzie wierzycie, że tylko miłość. Bujacie w obłokach.

To nie mężczyźni uważają na konwenanse społeczne, bo mam 25 lat i wypada się żenić.
Mam 25 lat, skończyłam studia, mam pracę. Nie mam pomysłu na siebie. Już się nie doskonale, choć stale jestem młoda i niedojrzała. Chcę ślub.
To nie mężczyźni tak bacznie patrzą na koleżanki.

171

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

"kobiety powinny być niezależne"
Co to znaczy powinny? Wybacz, ale mamy wolny kraj i każdy sobie może być zależny jeżeli mu się tak podoba i wiesz, Twoje zdanie jest mało ważne. Czemu ustalasz co kto powinien robić?
Jej facet jej funduje bo jemu to odpowiada. Widocznie uważa, że taka jest kolej rzeczy. Jej to pasuje. No i spoko, w czym problem? A tak poza tym, współczuje Twojej kobiecie, jeżeli będziesz wszystko dzielił na "moje" i "twoje". Okaże sie że ona nie zarobi tyle, aby mogla dołożyć się do waszego nowego telewizora więc powiesz "sorry kochanie, nie możesz oglądać ze mną telewizji, kup sobie swój telewizór, przecież nie możesz być moją utrzmanką". Po prostu BEKA. Jak mozna wszystko rozpatrywać przez pryzmat pieniędzy?

172 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 01:20:01)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Bo człowiek to istota równa i egoistyczna, a jakakolwiek nierówność w tym finansowa prowadzi do dyskryminacji. Wiele kobiet by odeszło od mężów z którymi nie mogą żyć, biją ich nawet tylko nie mają za co.

Zrozum subtelną różnicę między słowami musi, a powinien. Powinien oznacza nakaz czy radę, a nie przymus czy zakaz.

173

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ja nie chce obalać żadnych zasad, bo wedlug mnie zasad co do takich kwestii nie ma, bo różnie w życiu bywa smile Nie można patrzeć na świat takimi schematami: bogaty=mądry, biedny=głupi, etc. To Ty tworzysz sobie jakieś zasady i uważasz, że wszystko dzieje się według nich.

174

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Jeśli przeszkadzałoby to Jemu że płaci to by nie proponował kolejnych wakacji, a jedziemy już 3 rok z rzędu... nigdy mi niczego nie wypomina, mówi żebym właśnie oszczedzała ...

175

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:
Sadie napisał/a:

yogurt twoi rodzice sobie poradzili i chwala im za to. Ale ile jest takich rodzin ze sobie nie radza? Ilez to rodzin wyjechalo z Pl bo wlasnie sobie nie dawali rady w kraju a z czegos trzeba zyc?

Ci co sobie ewentualnie nie poradzili......są w pomijalnej mniejszości.

Ci wyjeżdżający to w większości młodzi ludzie, którzy nie zdążyli założyć rodziny. Po drugie migracja ludności jest czymś naturalnym. Jedne rodziny wyjechały, drugie przyjechały.

A slyszales o laczeniu rodzin? O zjawisku "rodzic przez skypea"? To wszystko sie dzieje obecnie w PL. Wyjezdzaja ludzie nie tylko mlodzi ktorzy nie zdazyli zalozyc rodziny. Sama znam 3 polskie rodziny w wieku 40-50 lat ktore przyjechaly tu albo z dziecmi albo etapami.
Moj 56letni znajomy na poczatku roku wyjechal do Szwecji...no tozto druga mlodosc big_smile
Nilos sprawdz maila smile

176

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Fairytale światnie to powiedziałaś o tym telewizorze:) Brawo:)

177 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-19 01:22:38)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Jeśli przeszkadzałoby to Jemu że płaci to by nie proponował kolejnych wakacji, a jedziemy już 3 rok z rzędu... nigdy mi niczego nie wypomina, mówi żebym właśnie oszczedzała ...

Może tak być, a może być tak jak ja mówię. Mężczyźni nie powiedzą Ci o pieniądzach wprost. Dla nich to upokarzające.

Zasady dobrze świadczą o człowieku. Ma jakiś plan na życie. Nie dryfuje, a zarządza życiem. Wychodzenie z zasad to na zasadzie wyjątku, a nie życiu chaotycznego.

178

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nilos - więzi rodzinne nie mają absolutnie nic do dokonań. A to właśnie od nich zależy czy się chodzi na wspomniane groby dalekiej rodziny. To co mówisz to zapisanie się na kartach historii, a nie w sercach ludzkich. Brat mojej mamy umarł w wypadku mając niewiele ponad 20 lat. Wedle twojej miary nie dokonał niczego. Mimo wszystko do tej pory jest pamiętany przez zupełnie obcych ludzi. Można nie mieć niczego, a być wzorem dla innych. Ty za decydujące wartości wyznaczasz posiadane dobra, a nie charakter i wyznawane zasady.

Sadie - to, o czym mówisz to totalna głupota i jakiś skrajny debilizm. Ja mówię o przeciętnym, statystycznym Kowalskim/Iksińskim Dzisiejszy świat opiera się o długi. Zakładasz rodzinę nie dokonawszy jeszcze niczego. Budujesz dom/kupujesz mieszkanie nie mając na nie pieniędzy (kredyt). Takie czasy. Swoją drogą cieszę się, że wspomniałaś o socjalu w UK. Jest to właśnie ściśle związane z tym, o czym mówiłem - ujemnym przyroście naturalnym ludności rdzennej (że tak to ujmę) i konieczności asymilacji imigrantów....którzy się jednocześnie nie naturalizują. Rozbicie kulturowe i żerowanie na pracujących, bezdzietnych ludziach doprowadza do zachwiania systemu.

179

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Różnice finansowe nie prowadzą do dyskryminacji w prawdziwym PARTNERSTWIE. No, oczywiście Ty masz prawo dyskryminowac kogoś dlatego, że zarabia mniej od Ciebie. Jednak nie mów, że wszyscy to robia, bo zapewniam Ciebie, że tak nie jest. Tak poza tym, osoby które dobierają się "w pary" na zasadzie podobnej zasobności portfela to chyba żadnych wyższych uczuć nie posiadają wink

180

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:

Nilos - więzi rodzinne nie mają absolutnie nic do dokonań. A to właśnie od nich zależy czy się chodzi na wspomniane groby dalekiej rodziny. To co mówisz to zapisanie się na kartach historii, a nie w sercach ludzkich. Brat mojej mamy umarł w wypadku mając niewiele ponad 20 lat. Wedle twojej miary nie dokonał niczego. Mimo wszystko do tej pory jest pamiętany przez zupełnie obcych ludzi. Można nie mieć niczego, a być wzorem dla innych. Ty za decydujące wartości wyznaczasz posiadane dobra, a nie charakter i wyznawane zasady. .

Więzi rodzinne to tu Cię mam mój Szanowny Oponenecie. Nie ustosunkowałeś się do grobów praprapradziadków. Zapomina się o przdokach, nie odwiedza się miejsc ich spoczynku takie są wasze głębokie więzi, bo wszystko szybko, ludzi jest za dużo. Traktuje się ich jak towar.

181

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Na początku tez sie buntowałam, mowilam np ze mógłby sobie znależć np starszą, bogatszą dziewczynę bo naprawde jest atrakcyjny, uporządkowany, idealny kandydat na męża. Powiedzial ze tylko mnie kocha i nie chce szukac zadnej innej, a nawet jakby jakas goła przed nim stanęła to by go zupelnie to nie wzruszylo smile Wiem , że mowil prawdę, bo nigdy nie daje mi powodow do zazdrosci.

182

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
fairytale napisał/a:

Różnice finansowe nie prowadzą do dyskryminacji w prawdziwym PARTNERSTWIE. No, oczywiście Ty masz prawo dyskryminowac kogoś dlatego, że zarabia mniej od Ciebie. Jednak nie mów, że wszyscy to robia, bo zapewniam Ciebie, że tak nie jest. Tak poza tym, osoby które dobierają się "w pary" na zasadzie podobnej zasobności portfela to chyba żadnych wyższych uczuć nie posiadają wink

Znasz mnie? Po co ad personam przytyk. To jest sprawiedliwe, że jedna osoba ciężko pracuję na wakację, a druga się na nich wozi? To nie świadczy najlepiej o dojrzałości. Zapomniałem, ale jakoś to będzie:D

183

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nie mowię tutaj o zasadach w stylu "codziennie modle się przed pójściem spać" tylko o tym, że generalizujesz, patrzysz na świat jedynie schematami i nie rozumiesz, że nie wszystko jest białe albo czarne, tylko są różne przypadki i nie masz prawa wszystkiego osądzać według swoich poglądów

184

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
fairytale napisał/a:

"kobiety powinny być niezależne"
Co to znaczy powinny? Wybacz, ale mamy wolny kraj i każdy sobie może być zależny jeżeli mu się tak podoba i wiesz, Twoje zdanie jest mało ważne. Czemu ustalasz co kto powinien robić?
Jej facet jej funduje bo jemu to odpowiada. Widocznie uważa, że taka jest kolej rzeczy. Jej to pasuje. No i spoko, w czym problem? A tak poza tym, współczuje Twojej kobiecie, jeżeli będziesz wszystko dzielił na "moje" i "twoje". Okaże sie że ona nie zarobi tyle, aby mogla dołożyć się do waszego nowego telewizora więc powiesz "sorry kochanie, nie możesz oglądać ze mną telewizji, kup sobie swój telewizór, przecież nie możesz być moją utrzmanką". Po prostu BEKA. Jak mozna wszystko rozpatrywać przez pryzmat pieniędzy?

fairytale przesadzasz smile
Zgadzam sie z tym ze kobiety powinny byc niezalezne finansowo...Ja bym mogla zyc na utrzymaniu meza ale ja nie umiem, po prostu nie umiem wyciagac reki po pieniadze do nikogo. NAwet do wlasnego meza. Jak kobieta ma wlasne pieniadze to moze zachowac dume wlasna, ma wlasne srodki na zaspokajanie swoich potrzeb, ma poczucie wolnosci i sterowania swoim zyciem samodzielnie.. (a przynajmniej tak mi sie wydaje smile  )
Ja pozwalam mezowi za siebie czasem placic bo czemu nie? Chce mnie docenic, wie jak to zrobic, czemu mam mu zabraniac. Ale zyc na cudzej lasce bym nie umiala.
fairytale jestes mezatka? Jesli tak to powinnas wiedziec ze ten przyklad o telewizorze jest chybiony bo nie tak to dziala. I zgadzam sie ze kobieta nie powinna "zyc na cudzy koszt" Poza wyjatkowymi sytuacjami jak ciezka choroba czy ciaza. Ale nie przez cale zycie bedac sprawna i zdrowa.

185

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Na początku tez sie buntowałam, mowilam np ze mógłby sobie znależć np starszą, bogatszą dziewczynę bo naprawde jest atrakcyjny, uporządkowany, idealny kandydat na męża. Powiedzial ze tylko mnie kocha i nie chce szukac zadnej innej, a nawet jakby jakas goła przed nim stanęła to by go zupelnie to nie wzruszylo smile Wiem , że mowil prawdę, bo nigdy nie daje mi powodow do zazdrosci.

Tu nie chodzi o to, że jesteś gorsza, bo  nie zbijasz kokosów. Tylko pokazuj proszę niezależność finansową. Weź zaplanuj coś i Ty płać tylko. Rób tak często. On ma prawo Cię wziąć za swoje ciężko zarobione pieniądzę na wakację, bo jest ich dysponentem, ale Ty na skalę swoich możliwości zrób coś podobnego. On wakację na Karaibach, Ty w Poznaniu i opowiadasz poi przygotowaniu o mieście jako nauczycielka masz dar perswazji, cierpliwość, wykorzystaj to.

186

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nilos, może i niesprawiedliwe, ale to zależy od punktu widzenia. Jeżeli facetowi to pasuje, bo więcej zarabia to nie widze w tym nic zlego. Czemu miałby żałowac swojej dziewczynie, skoro go stać? Sam tego chce, nikt go nie zmusza to tego. Gdyby nie chciał to by nie placil - prosta sprawa.

187

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
fairytale napisał/a:

Nilos, może i niesprawiedliwe, ale to zależy od punktu widzenia. Jeżeli facetowi to pasuje, bo więcej zarabia to nie widze w tym nic zlego. Czemu miałby żałowac swojej dziewczynie, skoro go stać? Sam tego chce, nikt go nie zmusza to tego. Gdyby nie chciał to by nie placil - prosta sprawa.

Fairytale tutaj jesteśmy zgodni niemalże, bo prosta na chłopski rozum. Jednak pojawia się męska duma i  to, ale... Mężczyźni wstydzą się mówić o pieniądzach kobiecie jak wyżej wspomniałem.
Będzie wyglądała każda kobieta lepiej w oczach jak będzie aktywna i względnie niezależna finansowo. Całkowicie nie musi, bo to nawet szkodliwe i niemęskie wg mnie.

188

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dlaczego mam rezygnować ze wspólnych pięknych chwil np wakacyjnych, które kiedys moze bedziemy wspominac jak będziemy staruszkami (to jego słowa) ? On mnie zaprasza, uwaza ze jestem jego kobietą, której chce pokazać świat (tez jego słowa). Ja nie widzę w tym nic złego, tym bardziej ze jak mogę i na ile mogę to sie mu odwdzieczam tak jak pisalam roznymi prezentami np.

189

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nie ustosunkowałeś się do grobów praprapradziadków.

A do czego mam się ustosunkowywać? Trzy różne zabory, dwie wojny światowe, czystki, wysiedlenia, ludobójstwo, masowe groby, emigracja. W naszym kraju to sukces jak ludzie są w stanie ustalić miejsce spoczynku członków rodziny którzy umarli pomiędzy I a II wojną światową. I nie ma to nic wspólnego z ich dokonaniami. Po prostu ludzie nim zdążyli tą wiedzę przekazać rozdzielili się od rodziny, sami umarli, albo zostali wywiezieni i zginęli nie wiadomo gdzie itp itd.

190

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
yoghurt007 napisał/a:

Sadie - to, o czym mówisz to totalna głupota i jakiś skrajny debilizm. Ja mówię o przeciętnym, statystycznym Kowalskim/Iksińskim Dzisiejszy świat opiera się o długi. Zakładasz rodzinę nie dokonawszy jeszcze niczego. Budujesz dom/kupujesz mieszkanie nie mając na nie pieniędzy (kredyt). Takie czasy. Swoją drogą cieszę się, że wspomniałaś o socjalu w UK. Jest to właśnie ściśle związane z tym, o czym mówiłem - ujemnym przyroście naturalnym ludności rdzennej (że tak to ujmę) i konieczności asymilacji imigrantów....którzy się jednocześnie nie naturalizują. Rozbicie kulturowe i żerowanie na pracujących, bezdzietnych ludziach doprowadza do zachwiania systemu.

A mozesz zacytowac moj post ktory masz na mysli? Bo nie wiem co jest tym debilizmem.
yogurt ujme to tak...przyjedz tutaj i pomieszkaj kilka lat smile Poznaj rzeczywstosc niejako od podszewki. I wtedy sie wymienimy doswiadczeniami smile
Poza tym kredytu w banku nie dostaniesz jesli bank ma watpliwosci co do tego ze nie bedziesz w stanie splacic zaciagnietego kredytu. A w przypadku dzieci nikt o to nie pyta czy za 15 lat bedziesz mial wystarczajace srodki finansowe na to by je utrzymac. Nikt ci nie kaze przynosic zaswiadczenia o dochodach, wydatkach, oszczednosciach. Nawet nie musisz brac ubezpieczenia na zycie jesli chcesz posiadac dzieci. Ale w obliczu kredytu ma to juz duze znaczenie.
Owszem zaczyna sie od dlugu ale bank upewnia sie ze ten kredyt splacisz big_smile W przypadku dzieci nie ma takiego obowiazku zeby przedstawiac jakiekolwiek zaswiadczenia.

191

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Sadie, to, ze facet funduje jej wycieczke to nie jest jeszcze życie na jego koszt. Przecież ona zarabia na siebie, nie mieszkają razem. Poza tym, to jest sprawa między nimi i tak na dobrą sprawę indywidualny wybór. Jeżeli im obojgu to pasuje....
A przykład z telewizorem może troszkę przesadzony, ale po tym co pisze Nilos to mogę wywnioskować, że wszystko dzieli na "moje" i "twoje".
Nie jestem meżatką, mam 23 lata i nie spieszy mi się jeszcze.

192

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Dlaczego mam rezygnować ze wspólnych pięknych chwil np wakacyjnych, które kiedys moze bedziemy wspominac jak będziemy staruszkami (to jego słowa) ? On mnie zaprasza, uwaza ze jestem jego kobietą, której chce pokazać świat (tez jego słowa). Ja nie widzę w tym nic złego, tym bardziej ze jak mogę i na ile mogę to sie mu odwdzieczam tak jak pisalam roznymi prezentami np.

Taka postawa może być odpowiedzią dlaczego Cię nie widzi jako żony. Jestem kobietą i mi się należy.

193

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
fairytale napisał/a:

Nilos, może i niesprawiedliwe, ale to zależy od punktu widzenia. Jeżeli facetowi to pasuje, bo więcej zarabia to nie widze w tym nic zlego. Czemu miałby żałowac swojej dziewczynie, skoro go stać? Sam tego chce, nikt go nie zmusza to tego. Gdyby nie chciał to by nie placil - prosta sprawa.

Wiesz jak to sie wtedy mysli...place to wymagam... I dokladnie tak niektorzy faceci to odbieraja. "Place za ciebie to siedz cicho i nie pyskuj". Po co sie samemu pchac w taka sytuacje??

194

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dlatego pisalam wczesniej wyzej , że raz do roku staram sie organizowac takie 2 czy 3 dniowe wyjazdy tu w Polsce i wtedy ja placę - myślę że mu się podobalo:) Kiedys jak mial urodziny pięknie sie ubralam , kupilam ogromny tort i zaprosilam go do siebie - byl wzruszony bo nigdy nikt go tak nie traktowal:) Ale dzięki za rady, bede sie starala jeszcze czesciej takie niespodzianki robic:)

On potrafi np jak jestem w pracy, podjechac na przerwie i zostawic mi liscik na szybie w samochodzie:) wogóle to kochany jest:)

195

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

A mozesz zacytowac moj post ktory masz na mysli? Bo nie wiem co jest tym debilizmem.

Chodziło o ten motyw z długami i zakupem samochodu.


W przypadku dzieci nie ma takiego obowiazku zeby przedstawiac jakiekolwiek zaswiadczenia.

Bo dług jaki zaciągasz wobec dziecka jest długiem moralnym. Nie materialnym. Żyjemy w takich ustrojach, a nie innych, że Państwo wzięło na siebie częściowy ciężar odpowiedzialności finansowej za dziecko (ulgi na bilety, przejazdy, leki, powszechna edukacja, dodatki itp). Rzekłbym, że to Państwo ponosi główną odpowiedzialność finansową, bo koszty o utrzymania w porównaniu do rzeczywistych kosztów ponoszonych przez państwo to pikuś.

Posty [ 131 do 195 z 350 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026