netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dramat!!

832 odpowiedzi133 276 wyświetleńzałożony przez moniaCo, 29.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 833 ]

586

Odp: Dramat!!

Witaj monia&Co smile

Właśnie przed chwilą skończyłam czytać Twoją historię... i tak się zastanawiam, czy jest jakaś określona granica ludzkiej wytrzymałości w walce o utrzymanie, a raczej zatrzymanie współmałżonka (męża/żony), który oficjalnie informuje o nawiązaniu więzi emocjonalnej z inną osobą.

To, o czym teraz napiszę, to będzie już "po ptokach", ale tak gwoli przypomnienia wczytaj się w te swoje wypowiedzi po to, abyś nie wracała do obrazu męża sprzed zdrady, ale odbierała go takim, jakim okazał się teraz tj: kłamcą, obłudnikiem, aktorem ze spalonego teatru:

monia&Co napisał/a:

(...)Wiem, że powinnam docenić jego szczerość, że jednak sam mi powiedział o wszystkim(...)

(...)Tamta kobieta podobno nie wiedziała, że mój mąż jest żonaty. To znaczy myślała, że jest w separacji z żoną . Mój mąż jej taką wersję sprzedał. Podobno była w szoku, gdy powiedział jej prawdę.
Kazała mu wybierać, zresztą ja również postawiłam mu ultimatum ona albo ja(...)

(...)Gdy zdecydował, że jednak rodzina jest najważniejsza, powiedziała mu, że rozumie, że słusznie postąpił.(...)

Jak wynika z powyższych zacytowanych wypowiedzi, to najpierw była rozmowa między nimi. Słusznie kobieta kazała Twojemu mężowi  jednoznacznie się określić i wybrać, ją czy też rodzinę (żonę i dziecko). Mogła powiedzieć to w odwrotnej kolejności: rodzinę czy ją, ale na jedno wychodzi.
To niezbicie dowodzi, że wcześniej nie zamierzał poinformować Cię o tym, tylko stało się tak na skutek postawionego przez nią ultimatum, od którego zależało dalsze ich utrzymywanie znajomości, tzn. od jego decyzji. A że mąż "nie dojrzał" na ten moment do podjęcia ostatecznej decyzji, a z obu stron były mu postawione warunki, to przeciągał strunę dopóki się dało.

Ale do czego zmierzam...bo było sporo wypowiedzi forumowiczów w temacie jego szczerości, że sam Ci o wszystkim powiedział. Ty też się tego trzymałaś "jak tonący brzytwy". A w moim odczuciu mógł być do tego wyznania zmuszony, bo mogło istnieć zagrożenie ze strony tej kobiety, że dowiesz się od niej. Mogło być prawdą to, o czym mówił Ci mąż, że kobieta kierowała się tym, że on jest w separacji z żoną i zaangażowała się w ten związek, a gdy dowiedziała się prawdy, to poczuła się oszukana. Sądzę, że na tamten moment powodował nim tylko i  wyłącznie strach, bał się wyłącznie o siebie, bo jeszcze nie był gotowy na ostateczne kroki, bo wcześniej mógł zakładać, że przez lata może prowadzić podwójne życie.

A z drugiej strony, to w jakim niby celu powiedział w pracy, że jest z żoną w separacji? Żeby "rybka chwyciła haczyk", bo jest stanu wolnego? Męża zamierzenia, co do tej kobiety były moim zdaniem zaplanowane i wprowadzane sukcesywnie w czyn.
Skoro piszesz, że w Waszym małżeństwie działo się dobrze, to powinien wspomnieć jakieś ciepłe słowa o Tobie/żonie, a nie wypierać się Ciebie.

Idąc dalej tym tokiem myślenia (mojego), to zakładając, że prawdą jest, iż wcześniej powiedział o rozkładzie Waszego małżeństwa, to kobieta prawdopodobnie sama wyszła z inicjatywą zalegalizowania ich związku, co wiązało się z wszczęciem postępowania rozwodowego i dlatego był zmuszony Wam obu powiedzieć prawdę. Tak myślę! Musiało dojść do takiej rozmowy.
Być może po wstępnych gierkach spodziewał się, że nadal będą utrzymywać tę znajomość, a nawet ją pogłębiać, a gdy powiedział jej prawdę, że Wasze małżeństwo istnieje, to wówczas kobieta postawiła warunek - czego mógł się wcześniej nie spodziewać tzn. takiej jej reakcji.

Stąd jego odkrycie kart przed Tobą, kajanie się, a wszystko to była obłuda, fałsz i zakłamanie. Nawet ten powrót do noszenia obrączki, to raczej był taki rekwizyt, aby Cię uspokoić i uśpić Twoją czujność. Bo jego deklaracja, że rodzina dla niego jest najważniejsza.........ach, już nie będę tego komentować.

Jesteś bardzo wartościowym człowiekiem. Dzielnie walczyłaś o swoją rodzinę...nadal ją tworzysz z córeczką.
Teraz przede wszystkim zadbaj o finanse dla Was, zabezpiecz wszystko i egzekwuj, aby Twój byt materialny był utrzymany na dotychczasowym poziomie. Trzymam za Ciebie kciuki.

Pozdrawiam Cię serdecznie smile

587

Odp: Dramat!!

Żyworódko!
Upadłam i leżę.
Krzyżem przed Tobą.

588 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2012-07-10 08:35:28)

Odp: Dramat!!

Jestem na chwilę.. Moim zdaniem najważniejsze żeby Monika miała świadomość ,że coś sie skończyło, coś co było dla niej bardzo ważne i cenne... ale obojętnie od ruchów jakie wykona mąż .. powinna iść już swoją własna drogą.. do przodu.. Monika .. ból minie a Ty za jakiś czas będzie na to wszystko patrzyła zupełnie inaczej. Powiem jak stara baba.. Ty jestes młoda.. dasz sobie ze wszystkim rade i dla Ciebie też przyjdzie dzień,ze powiesz sobie; jest ok.... ;-))

To może za wczesnie mówić, żebyś sie nie oglądała do tyłu.. bo teraz jest etap porządkowania spraw typowo organizacyjno-logistyczno-finansowych.. Nie miej sentymentów..aboslutnie.. jego tez ma zaboleć to co sam zrobił.. ja Ci to mówie z doświadczenia... popełniłam milion nieodwracalnych błędów zwłaszcza od strony finansowej.. za które płace do dziś .. a On ratował TYLKO swoją dupę.. pod płaszczykiem żalu, łez, pokory, błagania... itd... Proza zycia.. tego gorszego zycia.. powiedz sobie tak.. ich jest dwoje.. więc stać ich na płacenie Tobie i córce takich pieniędzy żebyś mocno nie odczuła materialnie tej stytuacji.. I nie ma pomiłuj.. !! Monia trudno.. zero sentymentów... Dopóki sprawa jest świeża.. dopóki jeszcze jest miękki w tych sprawach rób swoje.. konsekwentnie..

To radziłam ja.. kiedys mocno wyrolowana żona.

589

Odp: Dramat!!

jak przebrnelas przez te ciezkie chwile , Monika ?

590

Odp: Dramat!!
Malwina69 napisał/a:

Jestem na chwilę.. Moim zdaniem najważniejsze żeby Monika miała świadomość ,że coś sie skończyło, coś co było dla niej bardzo ważne i cenne... ale obojętnie od ruchów jakie wykona mąż .. powinna iść już swoją własna drogą.. do przodu.. Monika .. ból minie a Ty za jakiś czas będzie na to wszystko patrzyła zupełnie inaczej. Powiem jak stara baba.. Ty jestes młoda.. dasz sobie ze wszystkim rade i dla Ciebie też przyjdzie dzień,ze powiesz sobie; jest ok.... ;-))

To może za wczesnie mówić, żebyś sie nie oglądała do tyłu.. bo teraz jest etap porządkowania spraw typowo organizacyjno-logistyczno-finansowych.. Nie miej sentymentów..aboslutnie.. jego tez ma zaboleć to co sam zrobił.. ja Ci to mówie z doświadczenia... popełniłam milion nieodwracalnych błędów zwłaszcza od strony finansowej.. za które płace do dziś .. a On ratował TYLKO swoją dupę.. pod płaszczykiem żalu, łez, pokory, błagania... itd... Proza zycia.. tego gorszego zycia.. powiedz sobie tak.. ich jest dwoje.. więc stać ich na płacenie Tobie i córce takich pieniędzy żebyś mocno nie odczuła materialnie tej stytuacji.. I nie ma pomiłuj.. !! Monia trudno.. zero sentymentów... Dopóki sprawa jest świeża.. dopóki jeszcze jest miękki w tych sprawach rób swoje.. konsekwentnie..

To radziłam ja.. kiedys mocno wyrolowana żona.

pamiętam historię mojej koleżanki, która własnie taki moment zaraz po wykorzystała tak, że ma mieszkanie i działke dla siebie i swoich dzieci. facetowi zalezy, żeby rozwiązac dwuznaczną sytuację i szybko to zakończyć.. pozbyć się poczucia winy i zobowiązań... i wtedy trzeba to wykorzystać

chociaz zastanawiam się nad czym innym.. jesli moni gad depresant wczoraj miał przyjść, to kto wie, czy chorągiewka nie przyszła (po raz kolejny) z opcją - wybacz, pomyliłem się, stawiam na rodzinę... mógł się przestraszyć radykalizmu moni, która powiedziała, że powrotów nie będzie i zmienić front

obym się myliła


bo wiemy, że Monia już wielokrotnie przekroczyła swoje własne granice..
i kto wie, czy po tym weekendzie, mimo wszystko, nie będzie gotowa spróbowac jeszcze raz...

co tu powiedzieć - mąż moni, to egoistyczna perfidna łajza... nastawiona na siebie i swoje potrzeby. do tego jak wiemy tchórz...

591

Odp: Dramat!!

Monia już przekroczyła wszelkie granice i żadnych więcej przekraczać nie będzie!!!!

Pisałam wcześniej o zatrzaśniętej furtce i wyrzuconym kluczu!
Przyszedł a i owszem!
Żałośnie wyglądał!
Przykro było patrzeć jak dziecko poraz pierwszy w zyciu nie rzuca się tatusiowi na szyję tylko płacze!
Płakali razem!
Generalnie nic mądrego nie potrafił jej powiedzieć, tylko zapewniał, że ją kocha, że może na niego liczyć itp.

Oczywiście były teksty w stylu, że tęskni za domem! Na to ja, że sam dokonał wyboru, chciał zmian to je ma!
Zapytałam tylko, czy to wszystko co tam ma jest warte tej rozpierduchy jaką nam zrobił?

On na to, że już niczego nie jest pewien, że jest taki siaki i owaki....
Ustalaliśmy wcześniej co małej powie. Chciał powiedzieć, że NA RAZIE będzie mieszkał gdzie indziej....ja mu na to, że żadne na razie, bo robi dziecku nadzieję!

Powiedziałam mu później tylko tyle, że przykro mi, że doprowadził do takiej krzywdy, szczególnie dziecka, bo o mnie już nie chodzi...że mu tego nigdy nie wybaczę, i modlę się, żeby mi się udało go wyrzucić z serca, bo na dzień dzisiejszy jeszcze go kocham (szok!!!), ale powrotu nie ma bo zbyt wiele się wydarzyło!

Ustaliliśmy kwestie finansowe, mieszkaniowe...
Ma do mnie żal (czujecie??), że ja tak oficjalnie chce mieć notarialnie rozdzielność majątkową, przepisanie mieszkania itp.
Przecież on mnie nie skrzywdzi!!!Mieszkanie jest nasze (tzn moje i córki) a on nie będzie żądał spłaty.....

Powiedziałam że kiedyś też mi obiecywał, ba nawet przysięgał, że będzie kochał, nie opuści, że na dobre i złe....tamtego też nie dotrzymal....

Więc teraz moje zaufanie jest bardzo ograniczone.....

Jestem z siebie dumna....

Tylko serce mi krwawiło, jak mała płakała przed snem....ale utuliłam, wycałowałam i jakoś zasnęła...

592

Odp: Dramat!!

I my jesteśmy dumne z Ciebie, dziewczyno! Tak trzymać! Pokazałaś klasę i teraz z dnia na dzień będzie już tylko lepiej! Pilnuj spraw notarialno finansowych i szybko je załatw bo tamta larwa może zacząć maczać w tym palce jak on taki pierdołowaty jest.
Bardzo dobrze, ze nie pozwoliłaś na "na razie". Mądra i odpowiedzialna decyzja. A i on ma sobie uświadomić co i jak.
Brawo! Tak trzymać!

593 Ostatnio edytowany przez kjersti (2012-07-10 10:27:29)

Odp: Dramat!!

Monia, wielki szacun! Wreszcie znowu jesteś sobą - silną, tupiącą kobietą warczącą w obronie dziecka i siebie smile Zauważ - toksyk (on) zniknął z pola zasięgu swojej manipulacji i Ty natychmiast przypomniałaś sobie kim jesteś i po co. Jestem pod wrażeniem.
A on sobie swój żal i te inne może mieć...do siebie, że udowodnił, iż jego słowa g... warte są. Więc teraz rób swoje i na żadne kwękania nie zważaj. Klękajcie narody, oszust ma pretensje, że się nie wierzy w jego zapewnienia big_smile
Łatwo nie będzie, to wiemy my i wiesz Ty. Ale są w Tobie wielkie pokłady siły, które wreszcie dopuściłaś do głosu. Więc uciekaj do przodu i już ich nie uciszaj, a wszystko będzie dobrze.

594 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-10 10:41:17)

Odp: Dramat!!

Hut ab  M O N I K A!

wierze , ze sobie poradzisz .

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

595

Odp: Dramat!!

Nieźle, pomarańczowa!

596

Odp: Dramat!!
monia&Co napisał/a:

Monia już przekroczyła wszelkie granice i żadnych więcej przekraczać nie będzie!!!!

Pisałam wcześniej o zatrzaśniętej furtce i wyrzuconym kluczu!
Przyszedł a i owszem!
Żałośnie wyglądał!
Przykro było patrzeć jak dziecko poraz pierwszy w zyciu nie rzuca się tatusiowi na szyję tylko płacze!
Płakali razem!
Generalnie nic mądrego nie potrafił jej powiedzieć, tylko zapewniał, że ją kocha, że może na niego liczyć itp.

Oczywiście były teksty w stylu, że tęskni za domem! Na to ja, że sam dokonał wyboru, chciał zmian to je ma!
Zapytałam tylko, czy to wszystko co tam ma jest warte tej rozpierduchy jaką nam zrobił?

On na to, że już niczego nie jest pewien, że jest taki siaki i owaki....
Ustalaliśmy wcześniej co małej powie. Chciał powiedzieć, że NA RAZIE będzie mieszkał gdzie indziej....ja mu na to, że żadne na razie, bo robi dziecku nadzieję!

Powiedziałam mu później tylko tyle, że przykro mi, że doprowadził do takiej krzywdy, szczególnie dziecka, bo o mnie już nie chodzi...że mu tego nigdy nie wybaczę, i modlę się, żeby mi się udało go wyrzucić z serca, bo na dzień dzisiejszy jeszcze go kocham (szok!!!), ale powrotu nie ma bo zbyt wiele się wydarzyło!

Ustaliliśmy kwestie finansowe, mieszkaniowe...
Ma do mnie żal (czujecie??), że ja tak oficjalnie chce mieć notarialnie rozdzielność majątkową, przepisanie mieszkania itp.
Przecież on mnie nie skrzywdzi!!!Mieszkanie jest nasze (tzn moje i córki) a on nie będzie żądał spłaty.....

Powiedziałam że kiedyś też mi obiecywał, ba nawet przysięgał, że będzie kochał, nie opuści, że na dobre i złe....tamtego też nie dotrzymal....

Więc teraz moje zaufanie jest bardzo ograniczone.....

Jestem z siebie dumna....

Tylko serce mi krwawiło, jak mała płakała przed snem....ale utuliłam, wycałowałam i jakoś zasnęła...

Bardzo dobrze, musisz uregulować te kwestie koniecznie. Nie wiadomo co będzie potem, czy znów mu się nie odwidzi. Teraz mówi tak, a nie wiadomo co będzie jutro. Nie jest pewien? Jakby nie był poszedłby na neutralny grunt, nie do kochanki.

597

Odp: Dramat!!

MONIA!!! KAWA!!!;) ja stawiam
dzisiaj

598 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2012-07-10 12:15:54)

Odp: Dramat!!

Brawo Monia.. ale to jest DZIŚ.. dalej nie możesz mu tego odpuścic.. pamietaj!  ustalaj finansowe i majątkowe reguły gry twardo.. dopóki zelazo gorące.. Nie chce Cię skrzywdzić.. jaaasne.. ja właśnie pzrejechalam się na takich obiecankach cacankach a żeby Ci uzmysłowic co mówię( pisze) to pwoiem Ci tak.. dom który teraz spłacam i klepie biede a tym samym mój syn.. był kupiony za moje mieszkanie.. czaisz? za MOJE.. a ja nie mialam kasy na proces z nim.. a WTEDY kiedy odszedł i płakał jak Twój teraz obiecywał mi złote góry..  doopa.. Monika nie daj się!!!

................przeciez im powinna wystarczyc ta cudowna miłość...

599

Odp: Dramat!!

Do notariusza marsz.

600

Odp: Dramat!!

Wspaniale Moniu sobie poradziłaś. Mimo, że w środku wszystko pękało.

Na spokojnie umów się z notariuszem. Spisz sobie wszystkie Wasze składniki majątku.( to będzie niezbędne do aktów).

Pamiętaj, ze rozdzielność majątkowa a podział majątku to 2 różne sprawy.

Ustalcie kto ponosi koszty taksy notarialnej ( czy po połowie).

601

Odp: Dramat!!

Witam. smile

Tarantella napisał/a:

Żyworódko!
Upadłam i leżę.
Krzyżem przed Tobą.

smile
Tarantello! Proszę, wstań już, nie chcę mieć Twojego zdrowia na sumieniu. smile

monia&Co napisał/a:

Monia już przekroczyła wszelkie granice i żadnych więcej przekraczać nie będzie!!!!

I tak trzymaj!!!

monia&Co napisał/a:

Ustaliliśmy kwestie finansowe, mieszkaniowe...
Ma do mnie żal (czujecie??), że ja tak oficjalnie chce mieć notarialnie rozdzielność majątkową, przepisanie mieszkania itp.
Przecież on mnie nie skrzywdzi!!!Mieszkanie jest nasze (tzn moje i córki) a on nie będzie żądał spłaty.....

Powiedziałam że kiedyś też mi obiecywał, ba nawet przysięgał, że będzie kochał, nie opuści, że na dobre i złe....tamtego też nie dotrzymal....

Więc teraz moje zaufanie jest bardzo ograniczone.....

Jestem z siebie dumna....

Cokolwiek by się teraz nie zdarzyło (nadal jeszcze jesteście małżeństwem), to bardzo dobrze, że przyjęłaś zasadę "ograniczonego zaufania" w stosunku do niego.
Jest takie przysłowie "Kochajmy się jak bracia, a liczmy się jak Żydzi", a Ty nadal go kochasz, zatem te Twoje szybkie i radykalne posunięcia/działania w kierunku zabezpieczenia materialnego siebie i córeczki są godne pochwały.

A mąż, jak zwykle baju...baju...i pozostaje w swoim "raju"...a, czas pokaże na jak długo...

Serdecznie Cię pozdrawiam. smile

602

Odp: Dramat!!

żyworódka

a ja mówię tak: "Kochajmy się jak bracia liczmy jak siostry" smile

603

Odp: Dramat!!
End_aluzja napisał/a:

MONIA!!! KAWA!!!;) ja stawiam
dzisiaj

Kochana nie da rady dziś! Mam trochę do pozałatwiania.
Ale dzięki!
Może w następnym tygodniu? Przepraszam, że tak odwlekam!

Postawie lody!

604

Odp: Dramat!!

do usług;)

dziewczyny, jak pisząc przestawiam litery.,.. np do suług, zamiast usług - to jakaś choroba jest, nie??

605

Odp: Dramat!!
End_aluzja napisał/a:

do usług;)

dziewczyny, jak pisząc przestawiam litery.,.. np do suług, zamiast usług - to jakaś choroba jest, nie??

Tak, roztargnienius pospolitus smile

606

Odp: Dramat!!
End_aluzja napisał/a:

do usług;)

dziewczyny, jak pisząc przestawiam litery.,.. np do suług, zamiast usług - to jakaś choroba jest, nie??

Żadna choroba! Raczej pośpiech!
No chyba, że masz jakieś dys..cos tam!

607

Odp: Dramat!!

Hej Monia.
Bardzo mi przykro z powodu tego co Cię spotkało. Współczułam Ci już dawniej, gdy mąż, mimo tego, że został z Wami, to nie do końca tak walczył o Was i Ty to przecież doskonale czułaś. Przysporzył Ci wtedy tyle cierpień i pewnie nieprzespanych nocy. Niestety, nie da się uratować małżeństwa za dwoje i bardzo dobrze, że nie bierzesz pod uwagę powrotu. Zbyt długo Ciebie zwodził i był niezdecydowany, a teraz pokazał jaki z niego pacan. On, jeszcze liczy, że Ty nie będziesz chciała rozdzielności, jaki pacan, phi. No i zgadzam się z dziewczynami, że musicie mieć jedną linię frontu, bo w tym wszystkim najważniejsza jest Wasza córeczka. Ona musi wiedzieć, że czasem tak jest, że dorośli się rozchodzą, że powrotu nie będzie, bo bylibyście nieszczęśliwi, ale to nie zmienia Waszych uczuć do niej. Tak, i nie ma mieszkania na razie razem czy coś, to faktycznie dałoby jej wielkie nadzieje, a chyba nie o to chodzi.
Cieszę się Moniu, że tak dobrze sobie radzisz, to zaskakujące ile w nas siły w trudnych sytuacjach smile Bardzo podoba mi się Twój nowy nick, to wspaniale, że koniec ze smutną monią wink. Szkoda czasu na smutki, budujesz nowe życie kobieto i ja życzę Ci wszystkiego dobrego, na pewno Wam się w końcu poukłada, masz córkę i to jest najważniejsze w tym momencie smile.

608

Odp: Dramat!!

Monia zawsze wiedziałam ,że jesteś silną kobietą .Jestem z Ciebie dumna ,że tak dobrze dajesz sobie radę mimo tego ,że to tak bardzo boli.Ta złość da Ci dużo siły i zrobisz wszystko tak by twoja córka jak najmniej cierpiała.Trzymam za Ciebie kciuki.Do boju Monia ,do boju.

609

Odp: Dramat!!
nina1234 napisał/a:

Monia zawsze wiedziałam ,że jesteś silną kobietą .Jestem z Ciebie dumna ,że tak dobrze dajesz sobie radę mimo tego ,że to tak bardzo boli.Ta złość da Ci dużo siły i zrobisz wszystko tak by twoja córka jak najmniej cierpiała.Trzymam za Ciebie kciuki.Do boju Monia ,do boju.

Wcale nie jestem silna.....

Ani trochę! Czuje się jak mała dziewczynka, która potrzebuje żeby ją ktoś przytulił.....a nie ma kto....
Najgorsze są samotne wieczory....

Ale mnie dopadł dól.......
To nie fair.......

610

Odp: Dramat!!

Mnie coś też, samotność zakichana.
Posiedzę tu z Tobą, ok?

611 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-10 23:09:39)

Odp: Dramat!!
hm... napisał/a:

Mnie coś też, samotność zakichana.
Posiedzę tu z Tobą, ok?

Wiesz co robię?
Piję!
I wącham jego pieprzoną koszulę!
I ryczę oczywiście....

ale w między czasie zrobiłam sobie manicure....ze też mi się chce......

612

Odp: Dramat!!

No coś Ty, nie warto Monia.

613

Odp: Dramat!!

Wiem, że nie warto!
Ale to wszystko dopiero do mnie dociera!

614

Odp: Dramat!!

Ale żeby aż pić.

615 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-10 23:22:23)

Odp: Dramat!!
hm... napisał/a:

Ale żeby aż pić.

Znieczulam się!

Od jakiegoś już czasu niestety.....jestem na dobrej drodze żeby się uzależnić...

Dlaczego to wszystko jest takie porąbane....dlaczego tak się dzieje? Nie mam pojęcia....
Kurde gdybym ja miała się wdać w jakieś romanse, to 100 razy bym pomyślała, czy nie skrzywdze tym kogoś....

616

Odp: Dramat!!

No to może tego nie rób.?

617

Odp: Dramat!!

Idę spać!
Nic mądrego nie wymyślę!
A kacuś jutro murowany!
Wiecie co by mi się przydało? Dobre bara bara!
Zastanowię się nad jakimś panem dochodzącym!
Frends with benefits....

618

Odp: Dramat!!

O, ja tez poproszę, czas znaleźć przyjaciela.
Miłych snów.

619

Odp: Dramat!!
monia&Co napisał/a:
hm... napisał/a:

Ale żeby aż pić.

Znieczulam się!

Od jakiegoś już czasu niestety.....jestem na dobrej drodze żeby się uzależnić...

Dlaczego to wszystko jest takie porąbane....dlaczego tak się dzieje? Nie mam pojęcia....
Kurde gdybym ja miała się wdać w jakieś romanse, to 100 razy bym pomyślała, czy nie skrzywdze tym kogoś....

Monia bo ty to ty .Zawsze nam się wydaje ,że jak ja jestem uczciwa to inni też .Życie pokazuje ,że jest inaczej .Monia odstaw ten alkohol i pokaż córce ,że ma chociaż dobrą matkę .Alkoholizm to nie zabawa.Twój mąż też najpierw zaczął się bawić i widzisz co z tego wyszło.Wiem ,że ci ciężko.Ja też uwielbiam się tulić ,bez czułości usycham ,ale pamiętaj ,że masz córkę którą możesz przytulić i która na ciebie liczy ,że jej nie zawiedziesz.Dla tego chodzi za tobą bo boi się ,że ją też możesz zostawić .

620

Odp: Dramat!!
monia&Co napisał/a:

Idę spać!
Nic mądrego nie wymyślę!
A kacuś jutro murowany!
Wiecie co by mi się przydało? Dobre bara bara!
Zastanowię się nad jakimś panem dochodzącym!
Frends with benefits....

Monia żaden pan ci teraz nie pomoże .Dobry wibrator sobie kup.

621

Odp: Dramat!!

Nawet dobry wibrator nie jest dobry. Bo to nie o to chodzi.

622 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-10 23:42:22)

Odp: Dramat!!
nina1234 napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Idę spać!
Nic mądrego nie wymyślę!
A kacuś jutro murowany!
Wiecie co by mi się przydało? Dobre bara bara!
Zastanowię się nad jakimś panem dochodzącym!
Frends with benefits....

Monia żaden pan ci teraz nie pomoże .Dobry wibrator sobie kup.

Wibrator mnie nie przytuli!

Kurde wypiłam pół literka (prawie) martini....
Oj źle będzie jutro!
No dobra ide w kimonko!

Dzięki kobitki!

623

Odp: Dramat!!

I wiele innych rzeczy nie zrobi.

624

Odp: Dramat!!
hm... napisał/a:

I wiele innych rzeczy nie zrobi.

Wiem ,że to nie wystarczy ,ale obcy facet też  tylko zaspokoi.Potrzeba czasu i poskładania wszystkiego a jak już będzie wszystko uzgodnione i uregulowane prawnie to  Monia będzie rozchwytywana przez facetów.

625

Odp: Dramat!!
End_aluzja napisał/a:

do usług;)

dziewczyny, jak pisząc przestawiam litery.,.. np do suług, zamiast usług - to jakaś choroba jest, nie??

to na bank choroba bo ja mam dokładnie to samo.. non stop  big_smile

626

Odp: Dramat!!

Monia..   jak tam zdrówko.. ;-)   ja wczoraj też ciut ciut bo dwa piwa.. ( to przez Euro bo nigdy piwa nie lubiłam i nie lubie)  a na koniec sie pokłociłam z Nim ( standard sie robi po alkoholu jestem drażliwsza).. a potem pogodziłam.. i teraz w raz czuje sie byle jak.........

Wczoraj mielismy wizyte agenta nieruchomości bo podjęłam decyzje o sprzedaniu tego domu.. i doopa.. rynek jest teraz w totalnej zapaści.. nie wystawia go nawet bo musiałby naprawde pójśc tanio.. a tanio mnie nie urządza... i koło się zamyka...

627

Odp: Dramat!!

Taaa pij pij, niech ten Twój ma pełną satysfakcję, że zostawił histeryczkę i pijaczkę i zawczasu sobie zmienił, bo Ty się tylko z tym swoim pijaństwem tak ukrywałaś. Uciesz go, że podjął dobrą decyzję... Bo nie skojarzy, że to przez niego, co to to nie! Więc przestań wydziwiać, a jego koszule spal. Odpraw voo doo jak Ci to pomoże, idź do kościoła nawet możesz być niewierząca i za każdym razem kiedy będziesz chciała wypić ZE SMUTKU idź i popatrz na swoją córkę i uświadom sobie, że MASZ się do kogo przytulić i MASZ kogo kochać.
Jak chcesz to możemy się umówić na skype i powróżę Ci z Tarota, to pomaga wbrew pozorom.
A wibrator kup, taki najlepszy wypasiony big_smile Pewnie, że to nie to samo co facet, bo wibrator ma same plusy big_smile Zawsze stoi, zawsze chętny i gotowy, nie je, nie pije i może tak długo, aż Ty będziesz miała dość big_smile

628 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-11 09:27:46)

Odp: Dramat!!

Never again!

Ale pewnie dół mnie dopadnie jeszcze nie raz!
Ale muszę bez flaszeczki!
Kaca mam dziś i to niezłego....

Wiem, że mam kogo kochać, że musze być silna! Ale właśnie dlatego, że ją mam muszę trzymać fason, a wieczorem wszystko puszcza.....

Macie racje!

Teo z tym Tarotem to się boję, chociaż za bardzo nie wierzę....ale nawet nie mam Skypa.

629 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-11 09:32:23)

Odp: Dramat!!
Malwina69 napisał/a:

Wczoraj mielismy wizyte agenta nieruchomości bo podjęłam decyzje o sprzedaniu tego domu.. i doopa.. rynek jest teraz w totalnej zapaści.. nie wystawia go nawet bo musiałby naprawde pójśc tanio.. a tanio mnie nie urządza... i koło się zamyka...

Wiem, znam ten ból, pracuję w branży nieruchomości.
Wielu klientów latami sprzedaje swoje nieruchomości...kiepsko jest. No i niestety w związku z tym coraz bardziej się boję o moją pracę....

630

Odp: Dramat!!
monia&Co napisał/a:

Teo z tym Tarotem to się boję, chociaż za bardzo nie wierzę....ale nawet nie mam Skypa.

Czego się boisz! Nie ma czego, a skajpa sobie zainstaluj smile

631

Odp: Dramat!!
Teo napisał/a:
monia&Co napisał/a:

Teo z tym Tarotem to się boję, chociaż za bardzo nie wierzę....ale nawet nie mam Skypa.

Czego się boisz! Nie ma czego, a skajpa sobie zainstaluj smile

No, że wyjdą same dramaty i nieszczęścia....wolę nie wiedzieć....
a via e-mail nie da sie?

632

Odp: Dramat!!

Teo, mnie też by się przydało tongue Co prawda nie jestem na takim zakręcie jak Monia, ale wiele się dzieje. Zaznaczam, że jestem osobą do bólu sceptyczną jeśli chodzi o takie sprawy jak tarot, wróżki itp., ale nie raz już słyszałam, że coś tam "się sprawdza", więc choćby z czystej ciekawości bym spróbowała wink

Monia, nie pij. Zajrzyj na bloga, do dziewczyn zamiast tego smile

633

Odp: Dramat!!
Teo napisał/a:

Taaa pij pij, niech ten Twój ma pełną satysfakcję, że zostawił histeryczkę i pijaczkę i zawczasu sobie zmienił, bo Ty się tylko z tym swoim pijaństwem tak ukrywałaś. Uciesz go, że podjął dobrą decyzję... Bo nie skojarzy, że to przez niego, co to to nie! Więc przestań wydziwiać, a jego koszule spal. Odpraw voo doo jak Ci to pomoże, idź do kościoła nawet możesz być niewierząca i za każdym razem kiedy będziesz chciała wypić ZE SMUTKU idź i popatrz na swoją córkę i uświadom sobie, że MASZ się do kogo przytulić i MASZ kogo kochać.
Jak chcesz to możemy się umówić na skype i powróżę Ci z Tarota, to pomaga wbrew pozorom.
A wibrator kup, taki najlepszy wypasiony big_smile Pewnie, że to nie to samo co facet, bo wibrator ma same plusy big_smile Zawsze stoi, zawsze chętny i gotowy, nie je, nie pije i może tak długo, aż Ty będziesz miała dość big_smile

Teo.. Ty stawiasz tarota??????????
Kobito co nic nie mówisz-piszesz-malujesz  ?? ja majątek wydaję na telefony do TV kosmica czy cóś... noo nie..

Postawisz mi..???  pliss a musi byc skype?

634

Odp: Dramat!!

monia mój Tarot nie pokazuje zUa i mHroku, a raczej wskazuje drogę smile Niestety nie jestem aż tak zaawansowaną "wróżką", żeby tak jak te telewizyjne, tylko po treści smsa coś przewidzieć smile Ja muszę mieć żywy kontak minimum przez telefon smile No, najlepiej to osobiście! Jak któraś z Warszawy to służę smile

kjersti mogę Ci postawić, czemu nie, ale tych sceptycznych wolę widzieć, choć mogę spróbować przez łącza telefoniczne tongue

Malwinko smile Ja przy kosmice bardzo często zasypiam tongue nie wiem czemu, ale to ich gadanie od razu mnie usypia tongue Jak chcesz to przestań wydawać na to pieniądze, a zacznij na mnie tongue Żartuje smile Bardzo chętnie Ci powróżę smile

635

Odp: Dramat!!

Ja, ja ze stolycy! smile

636 Ostatnio edytowany przez monia&Co (2012-07-11 10:29:49)

Odp: Dramat!!
Teo napisał/a:

monia mój Tarot nie pokazuje zUa i mHroku, a raczej wskazuje drogę smile Niestety nie jestem aż tak zaawansowaną "wróżką", żeby tak jak te telewizyjne, tylko po treści smsa coś przewidzieć smile Ja muszę mieć żywy kontak minimum przez telefon smile No, najlepiej to osobiście! Jak któraś z Warszawy to służę smile

kjersti mogę Ci postawić, czemu nie, ale tych sceptycznych wolę widzieć, choć mogę spróbować przez łącza telefoniczne tongue

Malwinko smile Ja przy kosmice bardzo często zasypiam tongue nie wiem czemu, ale to ich gadanie od razu mnie usypia tongue Jak chcesz to przestań wydawać na to pieniądze, a zacznij na mnie tongue Żartuje smile Bardzo chętnie Ci powróżę smile

Kurde bo ja z tym skajpem to nie wiem czy se poradzę bo antytalent jestem.
No chyba że nr telefonu ci mailem prześlę albo Ty mi (koszty na mnie) - do jednorazowego wykorzystania oczywiście!

p.s
A sprawdziło sie cos komuś po Twoim tarocie?

637

Odp: Dramat!!

O, kjersti, no to jedziem! tongue
monia poradzisz sobie ze skajpem to banalnie proste smile ale telefonem tez mozemy się wymienić nie mówię, że jednorazowo ;] nie jestem maniakiem i wierzę, że Ty też nie więc nie ma potrzebyzacierania za sobą śladów tongue
Wiesz co... sprawdziło. Może nie od razu, może nie dosłownie, ale w przeciągu miesięcy i lat, jak obserwuje moich znajomych (bo zwykle na nich się ćwiczę tongue ) to kojarze wiele faktów o których mówiłam pół żartem pół serio podczas tych wszystkich sesji tarotowych smile Od razu mówię, że nie jestem jakaś mega super i nie będę Ci podawać dokładnych dat i znaków na niebie ^^

638

Odp: Dramat!!
Teo napisał/a:

O, kjersti, no to jedziem! tongue
monia poradzisz sobie ze skajpem to banalnie proste smile ale telefonem tez mozemy się wymienić nie mówię, że jednorazowo ;] nie jestem maniakiem i wierzę, że Ty też nie więc nie ma potrzebyzacierania za sobą śladów tongue
Wiesz co... sprawdziło. Może nie od razu, może nie dosłownie, ale w przeciągu miesięcy i lat, jak obserwuje moich znajomych (bo zwykle na nich się ćwiczę tongue ) to kojarze wiele faktów o których mówiłam pół żartem pół serio podczas tych wszystkich sesji tarotowych smile Od razu mówię, że nie jestem jakaś mega super i nie będę Ci podawać dokładnych dat i znaków na niebie ^^

Dobra!
Spróbuje tego skajpa wieczorkiem jakim cudem zainstalować.
Dam Ci znać to się umówimy na sesję!

639

Odp: Dramat!!
monia&Co napisał/a:
Teo napisał/a:

O, kjersti, no to jedziem! tongue
monia poradzisz sobie ze skajpem to banalnie proste smile ale telefonem tez mozemy się wymienić nie mówię, że jednorazowo ;] nie jestem maniakiem i wierzę, że Ty też nie więc nie ma potrzebyzacierania za sobą śladów tongue
Wiesz co... sprawdziło. Może nie od razu, może nie dosłownie, ale w przeciągu miesięcy i lat, jak obserwuje moich znajomych (bo zwykle na nich się ćwiczę tongue ) to kojarze wiele faktów o których mówiłam pół żartem pół serio podczas tych wszystkich sesji tarotowych smile Od razu mówię, że nie jestem jakaś mega super i nie będę Ci podawać dokładnych dat i znaków na niebie ^^

Dobra!
Spróbuje tego skajpa wieczorkiem jakim cudem zainstalować.
Dam Ci znać to się umówimy na sesję!

Dobra smile tylko musisz mieć mikrofon tongue a tak to cała reszta jest banalnie prosta ^^

640

Odp: Dramat!!
Teo napisał/a:

O, kjersti, no to jedziem! tongue
monia poradzisz sobie ze skajpem to banalnie proste smile ale telefonem tez mozemy się wymienić nie mówię, że jednorazowo ;] nie jestem maniakiem i wierzę, że Ty też nie więc nie ma potrzebyzacierania za sobą śladów tongue
Wiesz co... sprawdziło. Może nie od razu, może nie dosłownie, ale w przeciągu miesięcy i lat, jak obserwuje moich znajomych (bo zwykle na nich się ćwiczę tongue ) to kojarze wiele faktów o których mówiłam pół żartem pół serio podczas tych wszystkich sesji tarotowych smile Od razu mówię, że nie jestem jakaś mega super i nie będę Ci podawać dokładnych dat i znaków na niebie ^^

No jedziem, tylko trzeba się będzie jakoś umówić smile Tak sobie teraz myślę, że może nie będę Ci zabierać czasu, wszak dogranie się to też zawsze jakiś kłopot tongue

641

Odp: Dramat!!
Teo napisał/a:

Taaa pij pij, niech ten Twój ma pełną satysfakcję, że zostawił histeryczkę i pijaczkę i zawczasu sobie zmienił, bo Ty się tylko z tym swoim pijaństwem tak ukrywałaś. Uciesz go, że podjął dobrą decyzję... Bo nie skojarzy, że to przez niego, co to to nie! Więc przestań wydziwiać, a jego koszule spal. Odpraw voo doo jak Ci to pomoże, idź do kościoła nawet możesz być niewierząca i za każdym razem kiedy będziesz chciała wypić ZE SMUTKU idź i popatrz na swoją córkę i uświadom sobie, że MASZ się do kogo przytulić i MASZ kogo kochać.
Jak chcesz to możemy się umówić na skype i powróżę Ci z Tarota, to pomaga wbrew pozorom.
A wibrator kup, taki najlepszy wypasiony big_smile Pewnie, że to nie to samo co facet, bo wibrator ma same plusy big_smile Zawsze stoi, zawsze chętny i gotowy, nie je, nie pije i może tak długo, aż Ty będziesz miała dość big_smile

No, no dużo tych zalet smile

642

Odp: Dramat!!

Teo ja tez koszty telefoniczne biorę na siebie.. jakbys miala komórkę w play to by było za darmo big_smile   ja spod stolicy.. okolice.. big_smile  baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mi zależy.. No to kiedy? big_smile big_smile big_smile seans?

643

Odp: Dramat!!

Czytam Cie od dluzszego czasu, bo przywedrowalam z poprzedniego watku i powiem Ci, ze swietnie sobie radzisz. Ja jestem juz po rozwodzie i po roznych przejsciach, wiec rozumiem i placze, i martini , i wachanie koszuli. I powiem Ci, ze przyjdzie czas, kiedy poczujesz sie uwolniona. Mnie to przynioslo niesamowita ulge, czego Ci zycze z calego serca. Trzymam za Ciebie kciuki i wirtualnie sciskam!

644

Odp: Dramat!!
Kawencja napisał/a:

Czytam Cie od dluzszego czasu, bo przywedrowalam z poprzedniego watku i powiem Ci, ze swietnie sobie radzisz. Ja jestem juz po rozwodzie i po roznych przejsciach, wiec rozumiem i placze, i martini , i wachanie koszuli. I powiem Ci, ze przyjdzie czas, kiedy poczujesz sie uwolniona. Mnie to przynioslo niesamowita ulge, czego Ci zycze z calego serca. Trzymam za Ciebie kciuki i wirtualnie sciskam!

Jezu! dzęki za powiew optymizmu!

645

Odp: Dramat!!

Monia zasmródź koszulę to wąchać nie będziesz mogła smile Żartuję.

646

Odp: Dramat!!
hm... napisał/a:

Monia zasmródź koszulę to wąchać nie będziesz mogła smile Żartuję.

E tam i tak za chwilę wszystkie zabierze!
Skunks by sie przydał!

647

Odp: Dramat!!

Miałam na myśli skunksa, ale nie chciałam przegiąć smile

648

Odp: Dramat!!
hm... napisał/a:

Miałam na myśli skunksa, ale nie chciałam przegiąć smile

Spoko!
Czytamy sobie w myślach!

649

Odp: Dramat!!

Coś w tym jest.

650

Odp: Dramat!!

Monia   zerknij na FB jaki mój Niun słodki big_smile  moja cała radość...

Posty [ 586 do 650 z 833 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026