Jestem z nim 2 lata i od ost. kłótni odzywał się do mnie tak że miałam ochotę zapaść się pod ziemię .. zdarzyło się to już drugi raz. Ostatnio byłam z nim w parku i coś mi powiedział co mnie uraziło i odeszłam po czym on poszedł w drugą stronę. Zadzwoniłam żeby na mnie poczekał i jak do niego doszłam to on do mnie ' co ty sobie wyobrażasz, myślisz że będę za tobą biegał ?' byłam w szoku, bo kiedyś potrafił. Myślałam że kogoś poznał ale już wykluczyłam tę opcję. Jak się go pytam czy próbuje mnie sprowokować żebym go zostawiła bo on nie ma odwagi to jak tak mówię to zaraz się irytuje i krzyczy że jak ja wogóle mogę takie rzeczy gadać. Nie wiem co się z nim dzieje. Zawsze jak się kłóciliśmy to zawsze z jego winy bo ja zawsze uważałam na to co robię i nigdy nic nie wychodziło z mojej strony. Mówi mi ze ma dość wysłuchiwania tego co robi źle itp, ale skoro na prawdę robi to przecież muszę mu o tym wygarnąć bo jak nic nie bd robiła to on cały czas bd to powtarzał .. Zupełnie ni wiem co robić a kocham go tak, że nie wyobrażam sobie życia z kimś innym, bez niego. Pomóżcie ;(
Podobne tematy
Bardzo ci wspolczuje. Rozumiem ciebie doskonale, ze jestes bardzo przywiazana do swojego chlopaka - wkoncu jestescie razem juz 2 lata.
Ale ja powiem ci tak - lepiej, ze teraz przed slubem pokazuje ci swoja prawdziwa twarz niz gdyby mialby ja odkrywac po slubie.
Wiesz malo napisalas w pierwszym poscie i nie wiem tak naprawde jakie relacje miedzy wami panuja.
Moge tylko podejrzewac, ze facet kompletnie sie z toba nie liczy, jest arogancki, kaprysny i niemily.
Moge wnioskowac, ze nie ma do ciebie szacunku, ale napewno jest w tym tez i troche twojej winy bo na wiele rzeczy mu widocznie przyzwalalas dlatego hrabia obrosl w piora.
Jesli mu nie pokazesz, ze nie zgadzasz sie na takie traktowanie to nic nie zmieni.
Ja nie wyobrazam sobie tego, aby mezczyzna chamsko sie do mnie zwracal odrazu bym mu powiedziala, ze nie zycze sobie czegos takiego i zabralabym sie i wyszla.
Zostawilabym go wtedy samego aby to przemyslal. Na drugi raz pewnie by sie zastanowil zanim by cos powiedzial.
Skoro poczulas sie urazona, to mialas jak najbardziej wprawo opuscic jego towarzystwo - tylko po co , dzownilas do niego i szukalas go - to on zachowal sie nie fair i to on powinien ciebie szukac i przepraszac a nie jeszcze z buzia wyskakiwac na ciebie.
Dla mnie to zwykly cham, ktory nie ma do ciebie za grosz szacunku.
Zrobisz co uwazasz, ja napewno bym nie pozwolila sobie na takie traktowanie, tym bardziej, ze jestescie ze soba juz 2 lata to strach pomyslec co bedzie za 10.
Poza tym facet ktory kocha i szaleje za swoja kobieta nie traktuje jej jak ZERO.
Skoro po 2 latach zwiazku zaczyna ciebie tak traktowac tzn. ze on od dawna juz taki byl tylko skrzetnie sie maskowal przed toba a teraz jak poczul, ze ma ciebie w garsci to odslania swoje prawdziwe oblicze.
facet ma biegać? a Ty? musisz coś od siebie dać.
dorosły człowiek na przykre słowa nie reaguje ucieczką. siada, mówi co czuje, że mu się to nie podoba i sobie nie życzysz.
a Ty mu udowodniłaś, że zachowujesz się jak mała dziewczynka.
czasem po 2óch latach coś się zmienia w związku, właśnie teraz powinniście dużo rozmawiać i nie podchodzić zbyt emocjonalnie do kłótni i wszystko wyjaśniać szybko i sprawnie.
źle jeśli mu coś wypominałaś, oj źle, a to, że wydaje Ci się, że wszystko było ok z Twojej strony to może być złudzenie.
Zupełnie ni wiem co robić a kocham go tak, że nie wyobrażam sobie życia z kimś innym, bez niego. Pomóżcie ;(
klasyka. nie gadaj takich rzeczy, błagam. sama się ograniczasz w tym momencie. teraz tak mówisz, mam nadzieję, za kilka lat zrozumiesz o co mi chodzi.
jak masz się męczyć, przemyśl to, pogadajcie sobie, ustalcie coś, są wakacje, poprzebywajcie razem, może kino, może jakaś wycieczka. i zero konfliktów.
pozdrawiam.
czasem przychodzi taki okres na kłutnie w związku, to że za Tobą już nie biega jak Ty to powiedziałas nie znaczy że Cie nie kocha, ale pewnie po tych 2 latach jest pewniejszy Twoich uczuć do siebie jak i odwrotnie, przez co na więcej sobie pozwalacie,
powinniście sobie wszystko wytłumaczyc wyjaśnić i zacząc od zera