femte napisał/a:jakis cytacik o ochronie zwierzat? Bo nie moge sie doczekac...
Femte, dziękuję za Twoje posty w tym temacie. Masz dużo racji. Opis losu zwierząt w Hiszpanii jest... dołujący. Jednak pod względem zapisów sprawa stosunku do zwierząt w religiach opartych na Biblii nie musi przedstawiać się tak tragicznie.
chcesz poznać inne spojrzenie na Biblię? Spróbuję. I nie chodzi tu o kontekst ochrony zwierząt a o ich podmiotowe traktowanie.
Zacznijmy od tego, że tak samo, jak w przypadku człowieka, zwierzęta też otrzymały "tchnienie życia". Zauważał to również człowiek: "Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymywało nazwę <<istota żywa>>" (Rdz 2,19)
W boskim planie zwierzęta nie zostały pomyślane jako pokarm dla ludzi.
"Bóg im błogosławił mówiąc do nich: <<Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi>> I rzekł Bóg: <<Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona>>. (Rdz 1,28-30)
Po złamaniu zakazu w sprawie drzewa poznania dobra i zła efekt był taki: "przeklęta niech będzie ziemia z twojego powodu; w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twojego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli.(Rdz 3,17-18)
W kwestii pokarmu dokonał Bóg korekty dopiero po potopie przez wzgląd na zło człowieka. "Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego co żyje, jak to uczyniłem. Będą zatem istniały jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc" (Rdz 8, 21,22)
"Po czym Bóg pobłogosławił Noego i jego synów mówiąc do nich: << Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię. Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niech się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały wam oddane we władanie. Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak, jak rośliny zielone, daję wam wszystko." (Rdz 9,1-3)
Warto tu zauważyć, że zwierzęta zostały ludziom dane jako pokarm dopiero na skutek uznania, że człowiek jest zły. Podobnie było z kwestią rozwodów. To dobre porównanie. "Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: Co wam nakazał Mojżesz? Oni rzekli: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić. Wówczas Jezus rzekł do nich: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. (Marka 10,2-12)
O podmiotowym spojrzeniu na zwierzęta wyraźnie mówi ten fragment Biblii: "Ja, ja zawieram przymierze z wami, i z waszym potomstwem, które po was będzie, z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. Zawieram z wami przymierze, tak, iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa" (Rdz 9,9)
Przywołajmy tu też przykład ofiary z Izaaka, jakiej zażądał Bóg od Abrahama. Sprawiedliwym nazwał Bóg to, że Abraham uznał równość człowieka ze zwierzęciem jako ofiary dla Boga. I nie zmienia tu niczego fakt, że ostatecznie przed ofiarą Abraham został powstrzymany. Uznanie przezeń możliwości takiego samego losu jest wymowne.
To tylko mały wycinek przykładów na to, jak ignorowane są zapisy dotyczące właściwego stosunku do zwierząt. Owszem, wywyższył Bóg człowieka nad zwierzęta wg Biblii i dał mu nad nimi panowanie. Istotna jest kwestia, jak człowiek panowanie owo zechce rozumieć. Panowaniem jest przemoc i wyzysk w rodzaju minionej (?) dominacji "białych" nad "czarnymi", panowaniem jest władza nad życiem i losem Żydów, jaką zastosowali nazistowscy Niemcy. Panowaniem jest wreszcie boskie miłosierdzie wobec człowieka, wszak chrześcijanie nazywają Boga swoim Panem. Jak musiałby odpowiedzieć chrześcijanin, gdyby go zapytać, jaki rodzaj panowania zgodny jest z jego wiarą?
Jest dostępna książka opisująca temat traktowania zwierząt w religiach biblijnych. To "Teologia zwierząt" Andrew Linzey'a. Nie czytałem jej jeszcze ale planuję jej zakup. Do wyboru jest wydanie papierowe i e-book.