Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 186 ]

56

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Joasiu - nie rozumiem Twoich wyrzutów sumienia. Okej, możesz się sobie nie podobać, możesz nawet być brzydka - skoro tak twierdzisz - ale przecież nie zmuszasz go do bycia ze sobą. On nie jest z Tobą za karę, nie jest skazany, nie musi z Tobą być. On chce z Tobą być, bo widzi w Tobie coś, czego Ty nie dostrzegasz.

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Joasia, ja też nie jestem zbyt ładna, daleko mi do wielkich piękności, moje rysy twarzy są jakieś takie nieładne, ale zaakceptowałam to. Akceptacja siebie jest najważniejsza. Ja też nigdy nie miałam powodzenia u chłopców, wielu z nich smiało się z mojego baardzo  krzywego zgryzu i czułam się przez to gorsza. Jednak ja nie poddałam się kompleksom i wierze w siebie, bo nawet jak nie jestem piękna to mam dużo do zaoferowania smile
Faceci nie zawsze są  z pięknymi laskami  , czasem zakochują się w całkiej przeciętnej dziewczynie, bo ona ma coś w sobie. Nie daj się kompleksom ! smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

58

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mam wiele kompleksów. I zawsze miałam nawet gdy wyglądałam lepiej niż teraz.
Gdy byłam z pierwszym swoim chłopakiem, było z początku trudno, trochę musiał pokombinować żeby mnie ośmielić i sprawić to co sprawił, a sprawił to że już po kilku miesiącach bez problemu przy świetle dziennym chodziłam przed nim nago, od tak, bez skrępowania, to było piękne, wiedziałam że kocha każdy mój kawałek ciała. Czułam się bardzo swobodnie, patrząc na niego, on na mnie, to było całkiem naturalne.
Im dłużej nie jestem z nim tym bardzij się boje że już tak nie będzie..

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

59

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Kami90, mialam to samo ze swoim pierwszym powaznym chłopakiem, z ktorym bylam 2 lata i z ktorym przezylam swoj pierwszy raz. Na początku też nie umialam siebie akceptowac, ale potem nie wiem jak to się stalo, że bez oporow i problemow stawalam przed nim nago. Jednak po rozstaniu znow sie zaczelo, teraz jestem w innym zwiazku i dalej nie umiem bez skrepowania sie rozberac przed facetem, to jest okropne:( chcialabym, ale nie umime, moje kompleksy mi na to nie pozwalaja. Raz jest lepiej, a raz gorzej, walcze z tym, ale nie bardzo mi to idzie. Znów kilka razy dziennie staję przed lustrem i widze siebie gruba i brzydka hmm a przez chwilę było ok.... Wczoraj przez to poklocilam się znów z facetem., bo on tego nie rozumie i nie widzi problemu, a ja znow wymyslam i przesadzam.

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

60

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Z tym celulitem to prawda-facet nie zwraca na to uwagi. Ja jestem raczej szczupła ale mam niezbyt długie nogi i troszkę tłuszczyku i celulity na udach, a mój chłopak uważa że mam najpiękniejsze nogi na świecie-więc nie mówię mu o swoich kompleksach i nie wyprowadzam go z jego toku myślenia smile) A "w sypialni" nie wstydzę się przed nim rozebrać, bo gdy na mnie patrzy to ja wprost widzę że dla niego wtedy nie ma piękniejszej kobiety i niedostrzega moich niedoskonałości wink

61

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
doriiss27 napisał/a:

Z tym celulitem to prawda-facet nie zwraca na to uwagi. Ja jestem raczej szczupła ale mam niezbyt długie nogi i troszkę tłuszczyku i celulity na udach, a mój chłopak uważa że mam najpiękniejsze nogi na świecie-więc nie mówię mu o swoich kompleksach i nie wyprowadzam go z jego toku myślenia smile) A "w sypialni" nie wstydzę się przed nim rozebrać, bo gdy na mnie patrzy to ja wprost widzę że dla niego wtedy nie ma piękniejszej kobiety i niedostrzega moich niedoskonałości wink

Wspaniała postawa i tak trzymać smile Na pewno jesteś dla niego najpiękniejsza i masz rację smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

62

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
bloody_mary napisał/a:

facet to facet i myśle że wiele rzeczy które mnie załamują, dla niego nie mają znaczenia.

Jako faceta najbardziej co mnie załamuje to...kompleksy drugiej połowicy. To widać, to czuć. Nie ma ludzi idealnych, ale niestety codziennie atakują nas idealne kobiety/faceci po operacjach plastycznych i/lub zretuszowani odpowiednimi programami do obróbki grafik. To przez to głównie powstają kompleksy. A jak mówiłem nie ma ludzi idealnych. Tu jakieś włoski, tam fałdka, pieprzyk, inny odcień skóry, a wymieć można jeszcze długo...

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

63

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
yoghurt007 napisał/a:
bloody_mary napisał/a:

facet to facet i myśle że wiele rzeczy które mnie załamują, dla niego nie mają znaczenia.

Jako faceta najbardziej co mnie załamuje to...kompleksy drugiej połowicy. To widać, to czuć. Nie ma ludzi idealnych, ale niestety codziennie atakują nas idealne kobiety/faceci po operacjach plastycznych i/lub zretuszowani odpowiednimi programami do obróbki grafik. To przez to głównie powstają kompleksy. A jak mówiłem nie ma ludzi idealnych. Tu jakieś włoski, tam fałdka, pieprzyk, inny odcień skóry, a wymieć można jeszcze długo...

.. ale często właśnie te niedoskonałości dodają uroku wink
Wiem, że wielu ludzi chciałoby wyglądac jak Ci z czasopism, ale ja powiem szczerze, że nie
Naprawdę lubię siebie z niedoskonałościami i naprawdę lepiej być naturalnym niż jakimś zretuszownaym, bo to wygląda tak sztucznie, że aż obrzydliwie ( moim zdaniem ) smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

64

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

A ja mam już ostatnio zmienne humory, nastroje i nastawienia do siebie. Raz jest ok i mam naprawde gdzies to jak wyglądam i bez problemu mogę sie rozebrac i widzę, że facetowi się to bardzo podoba, a innym razem non stop myślę o tym, jak ja wygladam, ze tu tłusczyk, tam fałdka i niestety to widać i czuć. Zauważyłam, że po alkoholu jestem pewniejsza siebie i wtedy wszystko jest mi obojetnę tak jak np. w czwartek popiłam trochę na griluu i potem było bajecznie, zero krępacji itp a facet był w totalnym szoku, smial sie i mowil, ze chyba za kazdym razem, jak bede przyjezdzac do niego bedziemy robic grilla hehe:) takze jak widac, u mnie to zalezy od dnia, bo jeśli spedze go naprawdę fajnie, nie bede wkurzona, to w sumie nie przjemuj sie niczym, ale jak juz cos mi nie wyjdzie to od razu to sie odbija:/ na szczescie ostatnio wiecej jest tych pozytywnych stron i zaczynam wierzyc w to, jak chłopak mowi, ze pieknie wygladam, ze dla niego jestem najsliczniejsza, nie chce zebym byla chudsza etc:)

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

65

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

truskaweczka19, ja dokładnie mam takie same odczucia. To właśnie te niedoskonałości sprawiają, że każdy z nas jest inny. Te różnice między ludźmi są właśnie najbardziej pociągające. Jeden ma taką klatę, drugi inną. Jedna ma taką pupkę, a druga inną. I to jest piękne.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

66

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
yoghurt007 napisał/a:

truskaweczka19, ja dokładnie mam takie same odczucia. To właśnie te niedoskonałości sprawiają, że każdy z nas jest inny. Te różnice między ludźmi są właśnie najbardziej pociągające. Jeden ma taką klatę, drugi inną. Jedna ma taką pupkę, a druga inną. I to jest piękne.

Dokładnie smile  Cieszę się, ze się zgadzasz wink

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

67

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja ważę 66 i mam 170cm. I czuję się tak świetnie. Fakt, mam wielkie cycki 80 D, kiedyś był to mój kompleks. Teraz też mam kompleksy, ale nie są dla mnie aż tak straszne. Myślałam, że po urodzeniu dwójki dzieci nie założę nigdy bluzki bez stanika i bikini (ze względu podmarszczony brzuch). I to był mój największy kompleks. Ale okazało się to bzdurą. O ładny brzuch trochę walczyłam (ćwiczenia), a piersi wcale nie są złe, pocieszam się tym, że niektóre kobiety mają o wiele gorsze. No i mojemu misiowi chyba się nadal podobają, bo lubi się nimi bawić, hehe. A przy mężu chodzę nago, przeważnie śpię na nago i nie mam z tym problemu. Najlepszym lekiem na kompleksy jest pożądliwy wzrok mężczyzny wlepiony w nasze ciało.

Wiki ur.4.10.2003
Maja ur. 6.04.2007
Patryk termin 17.05.2012

68

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja w poprzednim związku miałam okropne kompleksy, właśnie dlatego miałam tez problemy z odczuwaniem przyjemności podczas stosunku. Cały czas myślałam co gdzie mi sie zwija, czy dokładnie się ogoliłam, czy on słyszy te okropne dzwięki itp.

Zmieniłam partnera i wszystkie te problemy minęły jak ręką odjął. Myślę, że to jest najwazniejsze jak czujemy się przy naszym ukochanym. U mnie to było tak, że mój maz na poczatku prawie całował ziemie po której stapałam. Czasami mi sie zdawało, że az nadużywa komplementów ale... bardzo odbudowało to moją pewność siebie i sprawiło, że pokochałam siebie.

Mysli w stylu: "Czy ja aby na pewno wyglądam sexy z uchylonymi ustami, czy wręcz przeciwnie?" przestały mi przesłaniać myśl przwodnią "Jakie to przyjemne":D

Dlatego moi panowie, jesli nas czytacie (w końcu to babskie forum) zaklinam was, mówicie swoim paniom jak je kochacie i uwielbiacie, nawet tandetne komplementy mówione w zaciszu sypialni mogą zdziałać cuda.

69

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Allana napisał/a:

Ja ważę 66 i mam 170cm. I czuję się tak świetnie. Fakt, mam wielkie cycki 80 D, kiedyś był to mój kompleks. Teraz też mam kompleksy, ale nie są dla mnie aż tak straszne. Myślałam, że po urodzeniu dwójki dzieci nie założę nigdy bluzki bez stanika

Ee.. ale tą bluzkę bez stanika nosisz publicznie? Ja bym się wstydziła nieważne jak bym wyglądała, bo dla mnie to jak nagość. A już szczególnie przy dużych piersiach wszystko widać..

Screw gravity.

70

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja do tej pory wstydze sie rozebrac przed moim mezem.
Wczesniej , zanim urodzilam synka, przelamala bym sie bardziej, ale teraz nie ma na to mowy kompletnie smile
Wygladam jak taki balwanek, wiec naprawde nie ma sie czym chwalic .

Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka. (Jan Paweł II)
      Łukaszek 14.10.2010 , 2.570kg , 50cm smile
             MOJE SZCZĘŚCIE !!!

71

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

paulina20, tak publicznie to nie, bo bym musiała znosić obleśne spojrzenia (a aż tyle odwagi nie mam) tylko w ogrodzie i gdy chodzę po domu, mężowi się podoba:)

Wiki ur.4.10.2003
Maja ur. 6.04.2007
Patryk termin 17.05.2012

72

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

podobno facet nie zauważy małych niedoskonałości. ba, duża część facetów nie wie co to cellulit i myli z cellulitisem (poważna choroba).
najlepiej ciii nie mówmy, ze oj tu mam brzuszek albo mam taki nos et cetera.
nie zauważą tongue a co do pytania w wątku-absolutnie zero zahamowań. po prostu.

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

73

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mam sporo kompleksów. Mój partner widzi mnie w pełnym słońcu nago, zagląda wszędzie;-)
I co?
I nic;-)

74

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Z moim mężem jestem już kilaknaście lat i powiem, że mimo moich wałeczków (ważę 10 kg więcej niż kiedyś) zupełnie się akceptuję. Nie mam żadnego oporu przed pokazaniem się mężowi nago. Tym bardziej, że mojemu mężowi też się nieco utyło.

Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.
                                      - Oscar Wilde

75 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-17 19:55:56)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Roszpunka napisał/a:

Z moim mężem jestem już kilaknaście lat i powiem, że mimo moich wałeczków (ważę 10 kg więcej niż kiedyś) zupełnie się akceptuję. Nie mam żadnego oporu przed pokazaniem się mężowi nago. Tym bardziej, że mojemu mężowi też się nieco utyło.

No i takie podejście mi się podoba ;-)
Bez spinania się, bez dążenia do "ideałów" z okładek gazet, po prostu bycie sobą i akceptowanie siebie taką jaką się jest , to jest najlepsze smile
Gdy nasz facet nie jest taki przystojny jak dawniej, to przecież skoro go kochamy, to i tak dalej nas kręci i jest dla nas naj naj naj i niedoskonałości nie widzimy ;-)

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

76

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

No i prawidłowo. W końcu ze swoim mężem będziemy do końca życia i do końca życia chować się przecież nie będziemy. smile Ostatnio mój M. wklepywał mi balsam antycellulitowy i nawet miał z tego radochę, że mógł pomacać mój tyłek. big_smile

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

77

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

CupraFR, moj jak sie widzimy caly czas wklepuje we mnie balsamy antycelulitowe big_smile i tez ma z tego ubaw i gada, ze nie wie na co mi to smaruje skoro nie mam sie ponoc z czego odchudzac, ale robi to dla mnie tongue fakt faktem to i tak nic nie daje, ale co tam hehe

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

78

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Lepiej smarować i robić coś w tym kierunku niż całkowicie olać. smile

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

79

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Dokładnie:) ja to leniuszek jestem i mi by się nie chciało, a tak to mam kogo wykorzystywac hehe a i jemu to sprawia przyjemnosc tak samo jak smarowanie balsamem push up (ponoc! big_smile ) piersi tongue

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

80

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Nie miałam i nie mam. Owszem nie wszystko akceptuje, ale skoro on mówi, że mu się podoba no to czemu mam nie pokazać. ? smile

81

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Małe_Wredne napisał/a:

Nie miałam i nie mam. Owszem nie wszystko akceptuje, ale skoro on mówi, że mu się podoba no to czemu mam nie pokazać. ? smile

DOKŁADNIE! big_smile
Czemu my, poniektóre kobiety wmawiamy sobie, że mu się nie podobam, a bo mam "boczki", cellulit, obwisły brzuch... Skoro on mówi, że jesteśmy piękne i wszystko akceptuje. Czemu twardo stoimy przy swoim i opieramy się, kiedy on mówi co innego, że jesteśmy atrakcyjne. Koniec z tym! big_smile

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

82

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Tak, zgadzam się!! smile do niedawna miałam kompletnego doła na punkcie swojego wyglądu, mnóstwo wyglądów, ale teraz już mi to obojętne:) oczywiscie sa dni, te gorsze, kiedy to rozmyslam, rozpaczam, ale to juz rzadkosc w porównaniu do tego, jak bylo jeszcze miesiac/dwa miesiace temu. On zrozumial swoj blad i teraz caly czas mowi ze mnie kocha, pokazuje to i ja to czuje, a to najwazniejsze:) w niedziele sie do niego wyprowadzam, wiec mysle, ze juz moje kompleksy mina smile trzymam kciuki za nas dziewczyny!! smile

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

83 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-24 21:09:28)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Z tym wklepywaniem balsamów przez partnera to niby takie proste, a nigdy bym na to nie wpadła. Co prawda rzadko używam, ale sama wklepuję big_smile  Jednak może kiedyś to zmienię hehe, może być połączone przyjemne z pożytecznym big_smile
ps . Mika zazdroszczę zamieszkania z partnerem, życzę wszystkiego dobrego tongue

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

84

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mimo, że jestem przy kości, mam rozstępy itp. to nie wstydzę się już. Na początku owszem, teraz wiem że się podobam partnerowi z resztą on mi też więc czerpię przyjemność z seksu :-)

"Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się."

85

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

truskaweczka, też się bardzo cięsze i nie dziekuję by nie zapeszyć:)
A ja od początku mojego wykorzystywałam do tegio, bo mi sie nigdy nie chciało smarowac balsamami, a że on sam to zaproponował to prosze bardzo smile i jeszcze wiele innych rzeczy mi robi np reguluje brwi, czasami obcina włosy i robi na glanc stopy i to wszystko z własnej inicjatywy, ja go o to nie prosiłam tongue

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile
Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja ostatnio doszłam do wniosku , że nago się wygląda lepiej , mam wrażenie , że szczuplej niż w ubraniach , z ubraniami to jest tak , że jak dobrze nie dopasujesz , to tu ci się wyleje tu za bardzo będzie opinać. A na go nie ma problemu nic się nie opina nic się nie wylewa , tylko nie należy za dużo jeść przed takim rozbierankami z facetem , żeby brzuszek nie urósł.

87

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Jako jeden z facetów na tym forum wypowiem się na szybko, bo lecę na urodziny do znajomego.

Pierwsze, co zauważyłem na tym wątku to: ja jestem za gruba, za mało jędrna, zbyt wystająca tutaj, a zbyt płaska tam, ojejej ajajaj...

Cholera, co z wami wszystkimi babami jest !! hmm

Wszystko, co jest niezwiązane z budową kostną organizmu można zmienić sukcesywnymi ćwiczeniami, zmiana nawyków żywieniowych etc.

Tutaj tylko narzekania i narzekania.

Albo gadanie w stylu "ja się sobie podobam, facetowi też, ale..."

Co to jest za "ale" ??

Wejdźcie na "Tube", wpiszcie sobie w wyszukiwarkę "Zuzana" i nie jęczcie, że ona jest ładna i w ogóle, tylko brać przykład i działać, ona się, cholera, taką nie urodziła przecież !!

Asato ma sat Gamaya

88 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-25 16:25:24)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Mika09 napisał/a:

truskaweczka, też się bardzo cięsze i nie dziekuję by nie zapeszyć:)
A ja od początku mojego wykorzystywałam do tegio, bo mi sie nigdy nie chciało smarowac balsamami, a że on sam to zaproponował to prosze bardzo smile i jeszcze wiele innych rzeczy mi robi np reguluje brwi, czasami obcina włosy i robi na glanc stopy i to wszystko z własnej inicjatywy, ja go o to nie prosiłam tongue

Wow.. czyli sam np zaczyna Ci zabieg ?:P
Tylko czemu np obcina Ci włosy, nie podoba mu się Twoja fryzura czy co ?

z głową w chumrach masz rację, ja wprawdzie mam spory brzuszek , widoczny , naprawdę rzuca się w oczy, ale otyła nie jestem, Facetowi brzuszek nie przeszkadza, mi też nie i jest ok wink jestem raczej okrąglutka wink takie kobiece kształty i super mi w swoim ciele |! smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

89

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

truskaweczka, tak on wszystko robi tongue tylko ja wcześniej coś napomknę, że musze zrobić sobie stopy, obciąć włosy itp a on mówi, ze sam mi to zrobi smile on chce zebym zapuszczała włosy, ale z moimi falami jest to niemożliwe dlatego ja obcinam sobie z przodu, a on mi z tyłu, bo lepiej widzi smile zresztą on jest taki "przynieś, zanieś, pozamiataj" - co bym nie powiedziała, to to zrobi także źle nie mam smile jeszcze musze popracowac nad jego humorem i bedzie ideał hehe
Ja też ju coraz bardziej się sobie podobam ,ale to dlatego, ze schudlam i przestalam tak myslec, o sobie jak o najgorszej smile

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

90

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Tu nie chodzi o schudnięcie, bo na pewno nie miałaś nadwagi, ale o to , że zaczynasz pozytywnie o sobie myśleć i dobrze smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

91

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

To na pewno, ale tylko dlatego, że lepiej czuję się w swoim ciele, wtedy kiedy jestem chudsza. Nadwagi nie miałam, bo przy wzroście tak 162cm ważyłam 53kg, więc to nie jest tak tragicznie. Teraz ważę 48kg i jeszcze bym chciała zrzucic parę kg, i wtedy już może w końcu pozbyłabym się kompleksu figury tongue

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

92

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

W moim przypadku przed ciążą poza małym biustem kompleksów nie miałam. W trakcie ciąży przytyłam ponad 20 kg... Wyglądałam jak wielka tocząca się kula hmm Kompleksy miałam straszne, ponieważ mój mąż gustuje w bardzo szczupłych kobietach... Generalnie im chudsza, tym lepsza hmm I to mnie właśnie zmotywowało. Teraz brakuje mi już tylko 1 kg do wagi sprzed ciąży (przy 170 cm wzrostu 56 kg). Ciało jednak nie jest już takie samo sad Dzisiaj przymierzałam w sklepie spodnie i się przeraziłam... Muszę jeszcze nad sobą popracować wink
To co mi się nie podoba staram się maskować bielizną erotyczną smile Mąż jest wniebowzięty tongue

Dagmara, 2.01.2011 r., g. 19:12, 3770 g big_smile

93

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
obsession_84 napisał/a:

W moim przypadku przed ciążą poza małym biustem kompleksów nie miałam. W trakcie ciąży przytyłam ponad 20 kg... Wyglądałam jak wielka tocząca się kula hmm Kompleksy miałam straszne, ponieważ mój mąż gustuje w bardzo szczupłych kobietach... Generalnie im chudsza, tym lepsza hmm I to mnie właśnie zmotywowało. Teraz brakuje mi już tylko 1 kg do wagi sprzed ciąży (przy 170 cm wzrostu 56 kg). Ciało jednak nie jest już takie samo sad Dzisiaj przymierzałam w sklepie spodnie i się przeraziłam... Muszę jeszcze nad sobą popracować wink
To co mi się nie podoba staram się maskować bielizną erotyczną smile Mąż jest wniebowzięty tongue

Pracujesz nad tym, na pewno dasz radę, a mężowi na pewno nadal się bardzo podobasz ! smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

94

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Mika09 napisał/a:

To na pewno, ale tylko dlatego, że lepiej czuję się w swoim ciele, wtedy kiedy jestem chudsza. Nadwagi nie miałam, bo przy wzroście tak 162cm ważyłam 53kg, więc to nie jest tak tragicznie. Teraz ważę 48kg i jeszcze bym chciała zrzucic parę kg, i wtedy już może w końcu pozbyłabym się kompleksu figury tongue

Dziewczyno ! masz super wagę i na pewno figurę bo ja waże 53 przy wzroście 163 ( kiedyś ważyłam 63kg to było dużo i czułam się z tym źle)
po tym co napisałaś sądzę, że mamy bardzo podobne figury więc sądzę, że super wyglądasz smile chyba, że chcesz popaść w anorksję...
ważysz 48 kg przy 162cm na pewno jestes bardzo chudziutka do ilu chcesz zrzucic? jestes kobietą a nie dziewczynką chyba, że marzysz o wyglądzie kościotrupa


a wracając do wątku ja sie czuje super seksownie przed swoim facetem i nie mam żadnych oporów aby chodzić przed Nim nago o kazdej porze dnia i nocy a to jak na mnie wtedy patrzy - bezcenne smile

chodź gdy sama patrze w lustro to tu widzę cellulitis tu obwisłe posladki to za duzy brzuch itp.

uwierzcie dla swoich facetów jesteście najpiekniejsze i najbardziej seksowne smile

"Jedno już wiem jestem silna, jedno już wiem wytrzymam to ... i tylko czasem tracę coś"

95

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

malaiduzy, tak wiem, ze mam prawidłową wagę, ale po p rostu źle się czuję w swoim ciele dlatego chciałam zrzucic parę kg:) chciałabym dojść do 45, no może 43kg tongue mam budowę gruszki, więc po mnie kompletnie nie widac, że tyle waże, prawie kazdy ciuch mnie pogrubia i mam umiesnione uda, z ktorych nie da sie schudnac, a probowalam juz cudów:( no ale moze sie uda niedlugo smile

Wiecie, w sumie taka prawda. Jęsli jestesmy śame, stajemy przed lustrem to gdzie niegdzie widzimy te boczki, rozstępy, ale potem przy facecie o wszystkim się zapomina:) kiedyś też o tym myślalam, ale teraz już nie, a raczej staram się nie myslec, i ostatnio mi się to udaję, a to za sprawą pewnie tego, że schudłam:)

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

96

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Tak Was czytam i zastanawiam sie cóż zrobię i jak to będzie.....Prze 19lat jeden facet w łóżku.Teraz jestem sama i obawiam sie że nie będe potrafiła pokazać się innemu.Kompleksy mam jak większość kobiet.Eh.....

97 Ostatnio edytowany przez obsession_84 (2011-06-27 20:06:02)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
truskaweczka19 napisał/a:
obsession_84 napisał/a:

W moim przypadku przed ciążą poza małym biustem kompleksów nie miałam. W trakcie ciąży przytyłam ponad 20 kg... Wyglądałam jak wielka tocząca się kula hmm Kompleksy miałam straszne, ponieważ mój mąż gustuje w bardzo szczupłych kobietach... Generalnie im chudsza, tym lepsza hmm I to mnie właśnie zmotywowało. Teraz brakuje mi już tylko 1 kg do wagi sprzed ciąży (przy 170 cm wzrostu 56 kg). Ciało jednak nie jest już takie samo sad Dzisiaj przymierzałam w sklepie spodnie i się przeraziłam... Muszę jeszcze nad sobą popracować wink
To co mi się nie podoba staram się maskować bielizną erotyczną smile Mąż jest wniebowzięty tongue

Pracujesz nad tym, na pewno dasz radę, a mężowi na pewno nadal się bardzo podobasz ! smile

truskaweczka19 dzięki za słowa otuchy wink

julka4 rozumiem twoje obawy, ale jestem pewna, że będzie dobrze wink . Po takim czasie, to prawie jak drugi pierwszy raz. Z jednej strony Ci zazdroszczę, bo chciałabym kiedyś wrócić do tych "początków". Same nowości, ekscytacje i odkrywanie drugiego człowieka od nowa i do tego możesz wykorzystać zdobyte już doświadczenie... smile Musisz tylko znaleźć pozytywy w tej nowej sytuacji big_smile

Pozdrawiam!

Dagmara, 2.01.2011 r., g. 19:12, 3770 g big_smile

98

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Zahamowanie? Ja się chyba tego nigdy nie pozbędę sad

Never, never give up wink

99

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
julka4 napisał/a:

Tak Was czytam i zastanawiam sie cóż zrobię i jak to będzie.....Prze 19lat jeden facet w łóżku.Teraz jestem sama i obawiam sie że nie będe potrafiła pokazać się innemu.Kompleksy mam jak większość kobiet.Eh.....

to trzeba się za siebie brać smile
jeśli poćwiczysz, tu pomalujesz się, tu zarzucisz nowy ciuch, to daje takiego kopa, że... smile
same ćwiczenia (ale nie na początku) dają niezłą satysfakcję!
wyrzuć słowo kompleks ze słownika smile
ja nie narzekam, bo są osoby chore, zdeformowane i ja ich rozumiem kompleksy i wiem, że ja nie mam prawa narzekać, jestem zdrowa.
troszkę pozytywniej! każdy ma w sobie coś pięknego. może czasem ktoś musi Nam pomóc to odkryć ? smile

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

100

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Shanty ....masz stu prcentową rację...zamiast wziąść się do roboty i poprawić to co mnie zaznaczam mnie przeszkadza to użalam sie nad sobą...To chyba strach mnie paraliżuje i doprowadza do tego że widzę rzeczy których inni nie widzą lub je wyolbrzymiam...Cholerka bo przecież nie  narzekam ostatnio na brak zainteresowania płcią przeciwną...

101

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

osobiscie jestem grrrubbaa, ale nie wstydze sie ani troche smile moj facet lubi moje cialo a jaka kolwiek mowa o odchudzaniu nie wchodzi w gre, sama tez siebie lubie, czasem tylko narzekam jak nie moge wcisnac sie w jakis  ciuch tongue

"Każdy w którymś momencie życia musi dokonać wyboru, czy chce pozostać w zastanym świecie , który może być bezpieczny, ale narzuca pewne ograniczenia, czy też przeć do przodu, często przekraczając granice zdrowego rozsądku, ku własnemu miejscu, nieznanemu i niezbadanemu."

102

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
julka4 napisał/a:

Shanty ....masz stu prcentową rację...zamiast wziąść się do roboty i poprawić to co mnie zaznaczam mnie przeszkadza to użalam sie nad sobą...To chyba strach mnie paraliżuje i doprowadza do tego że widzę rzeczy których inni nie widzą lub je wyolbrzymiam...Cholerka bo przecież nie  narzekam ostatnio na brak zainteresowania płcią przeciwną...

kobieto-zacznij juz dziś zmianę, wiem, że tego chcesz  smile

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

103

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Wiadomo, jestem młoda mam 19, ciało jeszcze jędrne, mało niedoskonałości, więc najchętniej gdybym tylko mogła cały czas chodziła bym nago smile

BO KAŻDA KOBIETA JEST PIĘKNA! wink

104

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
mlodamonia napisał/a:

Wiadomo, jestem młoda mam 19, ciało jeszcze jędrne, mało niedoskonałości, więc najchętniej gdybym tylko mogła cały czas chodziła bym nago smile

Dobre myślenie ! Gdyby tylko każda kobieta tak myślała, niezależnie od wieku i stanu jędrności skóry smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

105

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Dobre myślenie ! Gdyby tylko każda kobieta tak myślała, niezależnie od wieku i stanu jędrności skóry smile

Hmmm...włącz hamulce, bo zaczynasz generalizować, a to nie zawsze jest wskazane, szczególnie, że na pewno sama widziałaś na plaży osoby, które NIE POWINNY chodzić w skąpym bikini/szortach/bokserkach (nie mówię tu stricte o kobietach), bo ich wygląd wywołuje ogólne obrzydzenie i przyprawia co wrażliwsze jednostki o wymioty smile

Przyjmijmy jednak inną sytuację - masz męża/żonę, które zwyczajnie nie dba o siebie - miało kiedyś (rok, dwa, pięć, nawet trzydzieści pięć lat temu) w miarę normalną sylwetkę (nie mówię o ideale, ale pociągała cię fizycznie) i stopniowo zaczęła nabierać tłuszczu, zmarszczek etc., nic z tym jednak nie robiąc. Po jakimś czasie uświadomisz sobie, że owszem, kochasz tę osobę za jej charakter, cechy umysłu itp., ale jej ciało kompletnie przestało cię pociągać, a wręcz zwyczajnie odpychać. Ta osoba uporczywie twierdzi, że jest zbyt zmęczona/inna argumentacja, żeby ćwiczyć/dbać o siebie i zaczyna ci wypominać, że przestajesz ją kochać, bo patrzysz tylko na jej ciało, a nie na inne przymioty.

Jakie są twoje odczucia ? Co byś zrobiła i dlaczego ?

P.S. nie jestem żadnym ekspertem, ale mam nieodparte wrażenie, że to nie jest tak rzadka sytuacja, jak bym sobie tego życzył...

Asato ma sat Gamaya

106

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Anachoreta, są takie sytuacje , ale popatrz na moją. Kiedyś ważyłam 60 kg przy 170 cm, ale nie podobała mi się moja sylwetka za mało kobiecych kształtów, potem przytyłam przez hormony i ważę 68 kg przy 170 cm i czuję się super , naprawdę podoba mi się moja sylwetka smile Mój Facet też zadowolony, ale sa ludzie, którzy twierdzą, że jestem gruba, cóż każdemu nie dogodze, to co powinnam chudnać ? tongue Niektóre sprawy to kwestia względna smile

Jednak oczywiście jeżeli ktoś nie ma maleńkiej nadwagi ctylko bardzo dużą czy otyłość to powinien coś z tym zrobić , a druga połowa to zasugerować. Bo mi to np wisi, że komuś nie spodoba się, że mam widoczny brzuszek czy coś, mi się podoba, ale wiadomo, że otyłosć to już nie tyle problem estetyczny co zdrowotny .

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

107

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Też mam 170cm i z 60kg przytyłam do 65kg i czuje się znacznie lepiej i facet zadowolony bo pupa urosła smile
Nie patrze na ludzi ile ktoś waży, każdy powinien się czuć dobrze we własnej skórze, ale oczywiście nie będe kogoś chwalić za taką postawe kiedy ma dużą nadwagę bo to nie jest zdrowe..
A co do ludzi otyłych to tylu się już ich widziało że jak widze takich na plaży to nie robi to dla mnie najmniejszego wrażenia.. Są i tacy, może my też będziemy kiedyś tak wyglądać.

BO KAŻDA KOBIETA JEST PIĘKNA! wink

108

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
mlodamonia napisał/a:

Też mam 170cm i z 60kg przytyłam do 65kg i czuje się znacznie lepiej i facet zadowolony bo pupa urosła smile
Nie patrze na ludzi ile ktoś waży, każdy powinien się czuć dobrze we własnej skórze, ale oczywiście nie będe kogoś chwalić za taką postawe kiedy ma dużą nadwagę bo to nie jest zdrowe..
A co do ludzi otyłych to tylu się już ich widziało że jak widze takich na plaży to nie robi to dla mnie najmniejszego wrażenia.. Są i tacy, może my też będziemy kiedyś tak wyglądać.

Wiadomo, do otyłości nam daleko smile
Na mnie też to nie robi wrażenia, nie znam ich historii, jak każdy mają prawo wyjść na plażę, a przecież jakby bardzo mi przeszkadzało, to nie muszę patrzeć, taka prawda.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

109

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

A po za tym to też nie jest tak że ktoś sam się tak zapuścił, wiele ludzi ma problemy z przemianą materii, jedni mają problem z ciągłym wypróżnianiem się i są szkieletami bo nie moga przytyć, a drudzy mimo że nie jedza prawie nic tyją.. Wiele osób tyje lub chudnie też z powodu przebytych różnych chorób. Trzeba być wyrozumiałym smile My też nie jesteśmy idealni, zacznijmy od samokrytyki..

BO KAŻDA KOBIETA JEST PIĘKNA! wink

110

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
mlodamonia napisał/a:

A po za tym to też nie jest tak że ktoś sam się tak zapuścił, wiele ludzi ma problemy z przemianą materii, jedni mają problem z ciągłym wypróżnianiem się i są szkieletami bo nie moga przytyć, a drudzy mimo że nie jedza prawie nic tyją.. Wiele osób tyje lub chudnie też z powodu przebytych różnych chorób. Trzeba być wyrozumiałym smile My też nie jesteśmy idealni, zacznijmy od samokrytyki..

Zgadzam się. Wiadomo,na pewno przeraziłby mnie widok otyłego człowieka wcinającego kolejnego hamburgera, aczkolwiek jesli widziałbym tak po prostu na ulicy, to czemu mam szykanować, krytykowac, skoro nawet nic o nim nie wiem i przecież możliwe, że coś z tym robi, ale nie ma jeszcze efektów.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Posty [ 56 do 110 z 186 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018