netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

185 odpowiedzi48 263 wyświetleniazałożony przez CupraFR, 04.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 186 ]

66

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
yoghurt007 napisał/a:

truskaweczka19, ja dokładnie mam takie same odczucia. To właśnie te niedoskonałości sprawiają, że każdy z nas jest inny. Te różnice między ludźmi są właśnie najbardziej pociągające. Jeden ma taką klatę, drugi inną. Jedna ma taką pupkę, a druga inną. I to jest piękne.

Dokładnie smile  Cieszę się, ze się zgadzasz wink

67

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja ważę 66 i mam 170cm. I czuję się tak świetnie. Fakt, mam wielkie cycki 80 D, kiedyś był to mój kompleks. Teraz też mam kompleksy, ale nie są dla mnie aż tak straszne. Myślałam, że po urodzeniu dwójki dzieci nie założę nigdy bluzki bez stanika i bikini (ze względu podmarszczony brzuch). I to był mój największy kompleks. Ale okazało się to bzdurą. O ładny brzuch trochę walczyłam (ćwiczenia), a piersi wcale nie są złe, pocieszam się tym, że niektóre kobiety mają o wiele gorsze. No i mojemu misiowi chyba się nadal podobają, bo lubi się nimi bawić, hehe. A przy mężu chodzę nago, przeważnie śpię na nago i nie mam z tym problemu. Najlepszym lekiem na kompleksy jest pożądliwy wzrok mężczyzny wlepiony w nasze ciało.

68

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja w poprzednim związku miałam okropne kompleksy, właśnie dlatego miałam tez problemy z odczuwaniem przyjemności podczas stosunku. Cały czas myślałam co gdzie mi sie zwija, czy dokładnie się ogoliłam, czy on słyszy te okropne dzwięki itp.

Zmieniłam partnera i wszystkie te problemy minęły jak ręką odjął. Myślę, że to jest najwazniejsze jak czujemy się przy naszym ukochanym. U mnie to było tak, że mój maz na poczatku prawie całował ziemie po której stapałam. Czasami mi sie zdawało, że az nadużywa komplementów ale... bardzo odbudowało to moją pewność siebie i sprawiło, że pokochałam siebie.

Mysli w stylu: "Czy ja aby na pewno wyglądam sexy z uchylonymi ustami, czy wręcz przeciwnie?" przestały mi przesłaniać myśl przwodnią "Jakie to przyjemne":D

Dlatego moi panowie, jesli nas czytacie (w końcu to babskie forum) zaklinam was, mówicie swoim paniom jak je kochacie i uwielbiacie, nawet tandetne komplementy mówione w zaciszu sypialni mogą zdziałać cuda.

69

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Allana napisał/a:

Ja ważę 66 i mam 170cm. I czuję się tak świetnie. Fakt, mam wielkie cycki 80 D, kiedyś był to mój kompleks. Teraz też mam kompleksy, ale nie są dla mnie aż tak straszne. Myślałam, że po urodzeniu dwójki dzieci nie założę nigdy bluzki bez stanika

Ee.. ale tą bluzkę bez stanika nosisz publicznie? Ja bym się wstydziła nieważne jak bym wyglądała, bo dla mnie to jak nagość. A już szczególnie przy dużych piersiach wszystko widać..

70

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja do tej pory wstydze sie rozebrac przed moim mezem.
Wczesniej , zanim urodzilam synka, przelamala bym sie bardziej, ale teraz nie ma na to mowy kompletnie smile
Wygladam jak taki balwanek, wiec naprawde nie ma sie czym chwalic .

71

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

paulina20, tak publicznie to nie, bo bym musiała znosić obleśne spojrzenia (a aż tyle odwagi nie mam) tylko w ogrodzie i gdy chodzę po domu, mężowi się podoba:)

72

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

podobno facet nie zauważy małych niedoskonałości. ba, duża część facetów nie wie co to cellulit i myli z cellulitisem (poważna choroba).
najlepiej ciii nie mówmy, ze oj tu mam brzuszek albo mam taki nos et cetera.
nie zauważą tongue a co do pytania w wątku-absolutnie zero zahamowań. po prostu.

73

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mam sporo kompleksów. Mój partner widzi mnie w pełnym słońcu nago, zagląda wszędzie;-)
I co?
I nic;-)

74

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Z moim mężem jestem już kilaknaście lat i powiem, że mimo moich wałeczków (ważę 10 kg więcej niż kiedyś) zupełnie się akceptuję. Nie mam żadnego oporu przed pokazaniem się mężowi nago. Tym bardziej, że mojemu mężowi też się nieco utyło.

75 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-17 20:55:56)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Roszpunka napisał/a:

Z moim mężem jestem już kilaknaście lat i powiem, że mimo moich wałeczków (ważę 10 kg więcej niż kiedyś) zupełnie się akceptuję. Nie mam żadnego oporu przed pokazaniem się mężowi nago. Tym bardziej, że mojemu mężowi też się nieco utyło.

No i takie podejście mi się podoba ;-)
Bez spinania się, bez dążenia do "ideałów" z okładek gazet, po prostu bycie sobą i akceptowanie siebie taką jaką się jest , to jest najlepsze smile
Gdy nasz facet nie jest taki przystojny jak dawniej, to przecież skoro go kochamy, to i tak dalej nas kręci i jest dla nas naj naj naj i niedoskonałości nie widzimy ;-)

76

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

No i prawidłowo. W końcu ze swoim mężem będziemy do końca życia i do końca życia chować się przecież nie będziemy. smile Ostatnio mój M. wklepywał mi balsam antycellulitowy i nawet miał z tego radochę, że mógł pomacać mój tyłek. big_smile

77

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

CupraFR, moj jak sie widzimy caly czas wklepuje we mnie balsamy antycelulitowe big_smile i tez ma z tego ubaw i gada, ze nie wie na co mi to smaruje skoro nie mam sie ponoc z czego odchudzac, ale robi to dla mnie tongue fakt faktem to i tak nic nie daje, ale co tam hehe

78

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Lepiej smarować i robić coś w tym kierunku niż całkowicie olać. smile

79

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Dokładnie:) ja to leniuszek jestem i mi by się nie chciało, a tak to mam kogo wykorzystywac hehe a i jemu to sprawia przyjemnosc tak samo jak smarowanie balsamem push up (ponoc! big_smile ) piersi tongue

80

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Nie miałam i nie mam. Owszem nie wszystko akceptuje, ale skoro on mówi, że mu się podoba no to czemu mam nie pokazać. ? smile

81

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Małe_Wredne napisał/a:

Nie miałam i nie mam. Owszem nie wszystko akceptuje, ale skoro on mówi, że mu się podoba no to czemu mam nie pokazać. ? smile

DOKŁADNIE! big_smile
Czemu my, poniektóre kobiety wmawiamy sobie, że mu się nie podobam, a bo mam "boczki", cellulit, obwisły brzuch... Skoro on mówi, że jesteśmy piękne i wszystko akceptuje. Czemu twardo stoimy przy swoim i opieramy się, kiedy on mówi co innego, że jesteśmy atrakcyjne. Koniec z tym! big_smile

82

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Tak, zgadzam się!! smile do niedawna miałam kompletnego doła na punkcie swojego wyglądu, mnóstwo wyglądów, ale teraz już mi to obojętne:) oczywiscie sa dni, te gorsze, kiedy to rozmyslam, rozpaczam, ale to juz rzadkosc w porównaniu do tego, jak bylo jeszcze miesiac/dwa miesiace temu. On zrozumial swoj blad i teraz caly czas mowi ze mnie kocha, pokazuje to i ja to czuje, a to najwazniejsze:) w niedziele sie do niego wyprowadzam, wiec mysle, ze juz moje kompleksy mina smile trzymam kciuki za nas dziewczyny!! smile

83 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-24 22:09:28)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Z tym wklepywaniem balsamów przez partnera to niby takie proste, a nigdy bym na to nie wpadła. Co prawda rzadko używam, ale sama wklepuję big_smile  Jednak może kiedyś to zmienię hehe, może być połączone przyjemne z pożytecznym big_smile
ps . Mika zazdroszczę zamieszkania z partnerem, życzę wszystkiego dobrego tongue

84

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mimo, że jestem przy kości, mam rozstępy itp. to nie wstydzę się już. Na początku owszem, teraz wiem że się podobam partnerowi z resztą on mi też więc czerpię przyjemność z seksu :-)

85

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

truskaweczka, też się bardzo cięsze i nie dziekuję by nie zapeszyć:)
A ja od początku mojego wykorzystywałam do tegio, bo mi sie nigdy nie chciało smarowac balsamami, a że on sam to zaproponował to prosze bardzo smile i jeszcze wiele innych rzeczy mi robi np reguluje brwi, czasami obcina włosy i robi na glanc stopy i to wszystko z własnej inicjatywy, ja go o to nie prosiłam tongue

86

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja ostatnio doszłam do wniosku , że nago się wygląda lepiej , mam wrażenie , że szczuplej niż w ubraniach , z ubraniami to jest tak , że jak dobrze nie dopasujesz , to tu ci się wyleje tu za bardzo będzie opinać. A na go nie ma problemu nic się nie opina nic się nie wylewa , tylko nie należy za dużo jeść przed takim rozbierankami z facetem , żeby brzuszek nie urósł.

87

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Jako jeden z facetów na tym forum wypowiem się na szybko, bo lecę na urodziny do znajomego.

Pierwsze, co zauważyłem na tym wątku to: ja jestem za gruba, za mało jędrna, zbyt wystająca tutaj, a zbyt płaska tam, ojejej ajajaj...

Cholera, co z wami wszystkimi babami jest !! hmm

Wszystko, co jest niezwiązane z budową kostną organizmu można zmienić sukcesywnymi ćwiczeniami, zmiana nawyków żywieniowych etc.

Tutaj tylko narzekania i narzekania.

Albo gadanie w stylu "ja się sobie podobam, facetowi też, ale..."

Co to jest za "ale" ??

Wejdźcie na "Tube", wpiszcie sobie w wyszukiwarkę "Zuzana" i nie jęczcie, że ona jest ładna i w ogóle, tylko brać przykład i działać, ona się, cholera, taką nie urodziła przecież !!

88 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-25 17:25:24)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Mika09 napisał/a:

truskaweczka, też się bardzo cięsze i nie dziekuję by nie zapeszyć:)
A ja od początku mojego wykorzystywałam do tegio, bo mi sie nigdy nie chciało smarowac balsamami, a że on sam to zaproponował to prosze bardzo smile i jeszcze wiele innych rzeczy mi robi np reguluje brwi, czasami obcina włosy i robi na glanc stopy i to wszystko z własnej inicjatywy, ja go o to nie prosiłam tongue

Wow.. czyli sam np zaczyna Ci zabieg ?:P
Tylko czemu np obcina Ci włosy, nie podoba mu się Twoja fryzura czy co ?

z głową w chumrach masz rację, ja wprawdzie mam spory brzuszek , widoczny , naprawdę rzuca się w oczy, ale otyła nie jestem, Facetowi brzuszek nie przeszkadza, mi też nie i jest ok wink jestem raczej okrąglutka wink takie kobiece kształty i super mi w swoim ciele |! smile

89

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

truskaweczka, tak on wszystko robi tongue tylko ja wcześniej coś napomknę, że musze zrobić sobie stopy, obciąć włosy itp a on mówi, ze sam mi to zrobi smile on chce zebym zapuszczała włosy, ale z moimi falami jest to niemożliwe dlatego ja obcinam sobie z przodu, a on mi z tyłu, bo lepiej widzi smile zresztą on jest taki "przynieś, zanieś, pozamiataj" - co bym nie powiedziała, to to zrobi także źle nie mam smile jeszcze musze popracowac nad jego humorem i bedzie ideał hehe
Ja też ju coraz bardziej się sobie podobam ,ale to dlatego, ze schudlam i przestalam tak myslec, o sobie jak o najgorszej smile

90

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Tu nie chodzi o schudnięcie, bo na pewno nie miałaś nadwagi, ale o to , że zaczynasz pozytywnie o sobie myśleć i dobrze smile

91

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

To na pewno, ale tylko dlatego, że lepiej czuję się w swoim ciele, wtedy kiedy jestem chudsza. Nadwagi nie miałam, bo przy wzroście tak 162cm ważyłam 53kg, więc to nie jest tak tragicznie. Teraz ważę 48kg i jeszcze bym chciała zrzucic parę kg, i wtedy już może w końcu pozbyłabym się kompleksu figury tongue

92

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

W moim przypadku przed ciążą poza małym biustem kompleksów nie miałam. W trakcie ciąży przytyłam ponad 20 kg... Wyglądałam jak wielka tocząca się kula hmm Kompleksy miałam straszne, ponieważ mój mąż gustuje w bardzo szczupłych kobietach... Generalnie im chudsza, tym lepsza hmm I to mnie właśnie zmotywowało. Teraz brakuje mi już tylko 1 kg do wagi sprzed ciąży (przy 170 cm wzrostu 56 kg). Ciało jednak nie jest już takie samo sad Dzisiaj przymierzałam w sklepie spodnie i się przeraziłam... Muszę jeszcze nad sobą popracować wink
To co mi się nie podoba staram się maskować bielizną erotyczną smile Mąż jest wniebowzięty tongue

93

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
obsession_84 napisał/a:

W moim przypadku przed ciążą poza małym biustem kompleksów nie miałam. W trakcie ciąży przytyłam ponad 20 kg... Wyglądałam jak wielka tocząca się kula hmm Kompleksy miałam straszne, ponieważ mój mąż gustuje w bardzo szczupłych kobietach... Generalnie im chudsza, tym lepsza hmm I to mnie właśnie zmotywowało. Teraz brakuje mi już tylko 1 kg do wagi sprzed ciąży (przy 170 cm wzrostu 56 kg). Ciało jednak nie jest już takie samo sad Dzisiaj przymierzałam w sklepie spodnie i się przeraziłam... Muszę jeszcze nad sobą popracować wink
To co mi się nie podoba staram się maskować bielizną erotyczną smile Mąż jest wniebowzięty tongue

Pracujesz nad tym, na pewno dasz radę, a mężowi na pewno nadal się bardzo podobasz ! smile

94

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Mika09 napisał/a:

To na pewno, ale tylko dlatego, że lepiej czuję się w swoim ciele, wtedy kiedy jestem chudsza. Nadwagi nie miałam, bo przy wzroście tak 162cm ważyłam 53kg, więc to nie jest tak tragicznie. Teraz ważę 48kg i jeszcze bym chciała zrzucic parę kg, i wtedy już może w końcu pozbyłabym się kompleksu figury tongue

Dziewczyno ! masz super wagę i na pewno figurę bo ja waże 53 przy wzroście 163 ( kiedyś ważyłam 63kg to było dużo i czułam się z tym źle)
po tym co napisałaś sądzę, że mamy bardzo podobne figury więc sądzę, że super wyglądasz smile chyba, że chcesz popaść w anorksję...
ważysz 48 kg przy 162cm na pewno jestes bardzo chudziutka do ilu chcesz zrzucic? jestes kobietą a nie dziewczynką chyba, że marzysz o wyglądzie kościotrupa


a wracając do wątku ja sie czuje super seksownie przed swoim facetem i nie mam żadnych oporów aby chodzić przed Nim nago o kazdej porze dnia i nocy a to jak na mnie wtedy patrzy - bezcenne smile

chodź gdy sama patrze w lustro to tu widzę cellulitis tu obwisłe posladki to za duzy brzuch itp.

uwierzcie dla swoich facetów jesteście najpiekniejsze i najbardziej seksowne smile

95

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

malaiduzy, tak wiem, ze mam prawidłową wagę, ale po p rostu źle się czuję w swoim ciele dlatego chciałam zrzucic parę kg:) chciałabym dojść do 45, no może 43kg tongue mam budowę gruszki, więc po mnie kompletnie nie widac, że tyle waże, prawie kazdy ciuch mnie pogrubia i mam umiesnione uda, z ktorych nie da sie schudnac, a probowalam juz cudów:( no ale moze sie uda niedlugo smile

Wiecie, w sumie taka prawda. Jęsli jestesmy śame, stajemy przed lustrem to gdzie niegdzie widzimy te boczki, rozstępy, ale potem przy facecie o wszystkim się zapomina:) kiedyś też o tym myślalam, ale teraz już nie, a raczej staram się nie myslec, i ostatnio mi się to udaję, a to za sprawą pewnie tego, że schudłam:)

96

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Tak Was czytam i zastanawiam sie cóż zrobię i jak to będzie.....Prze 19lat jeden facet w łóżku.Teraz jestem sama i obawiam sie że nie będe potrafiła pokazać się innemu.Kompleksy mam jak większość kobiet.Eh.....

97 Ostatnio edytowany przez obsession_84 (2011-06-27 21:06:02)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
truskaweczka19 napisał/a:
obsession_84 napisał/a:

W moim przypadku przed ciążą poza małym biustem kompleksów nie miałam. W trakcie ciąży przytyłam ponad 20 kg... Wyglądałam jak wielka tocząca się kula hmm Kompleksy miałam straszne, ponieważ mój mąż gustuje w bardzo szczupłych kobietach... Generalnie im chudsza, tym lepsza hmm I to mnie właśnie zmotywowało. Teraz brakuje mi już tylko 1 kg do wagi sprzed ciąży (przy 170 cm wzrostu 56 kg). Ciało jednak nie jest już takie samo sad Dzisiaj przymierzałam w sklepie spodnie i się przeraziłam... Muszę jeszcze nad sobą popracować wink
To co mi się nie podoba staram się maskować bielizną erotyczną smile Mąż jest wniebowzięty tongue

Pracujesz nad tym, na pewno dasz radę, a mężowi na pewno nadal się bardzo podobasz ! smile

truskaweczka19 dzięki za słowa otuchy wink

julka4 rozumiem twoje obawy, ale jestem pewna, że będzie dobrze wink . Po takim czasie, to prawie jak drugi pierwszy raz. Z jednej strony Ci zazdroszczę, bo chciałabym kiedyś wrócić do tych "początków". Same nowości, ekscytacje i odkrywanie drugiego człowieka od nowa i do tego możesz wykorzystać zdobyte już doświadczenie... smile Musisz tylko znaleźć pozytywy w tej nowej sytuacji big_smile

Pozdrawiam!

98

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Zahamowanie? Ja się chyba tego nigdy nie pozbędę sad

99

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
julka4 napisał/a:

Tak Was czytam i zastanawiam sie cóż zrobię i jak to będzie.....Prze 19lat jeden facet w łóżku.Teraz jestem sama i obawiam sie że nie będe potrafiła pokazać się innemu.Kompleksy mam jak większość kobiet.Eh.....

to trzeba się za siebie brać smile
jeśli poćwiczysz, tu pomalujesz się, tu zarzucisz nowy ciuch, to daje takiego kopa, że... smile
same ćwiczenia (ale nie na początku) dają niezłą satysfakcję!
wyrzuć słowo kompleks ze słownika smile
ja nie narzekam, bo są osoby chore, zdeformowane i ja ich rozumiem kompleksy i wiem, że ja nie mam prawa narzekać, jestem zdrowa.
troszkę pozytywniej! każdy ma w sobie coś pięknego. może czasem ktoś musi Nam pomóc to odkryć ? smile

100

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Shanty ....masz stu prcentową rację...zamiast wziąść się do roboty i poprawić to co mnie zaznaczam mnie przeszkadza to użalam sie nad sobą...To chyba strach mnie paraliżuje i doprowadza do tego że widzę rzeczy których inni nie widzą lub je wyolbrzymiam...Cholerka bo przecież nie  narzekam ostatnio na brak zainteresowania płcią przeciwną...

101

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

osobiscie jestem grrrubbaa, ale nie wstydze sie ani troche smile moj facet lubi moje cialo a jaka kolwiek mowa o odchudzaniu nie wchodzi w gre, sama tez siebie lubie, czasem tylko narzekam jak nie moge wcisnac sie w jakis  ciuch tongue

102

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
julka4 napisał/a:

Shanty ....masz stu prcentową rację...zamiast wziąść się do roboty i poprawić to co mnie zaznaczam mnie przeszkadza to użalam sie nad sobą...To chyba strach mnie paraliżuje i doprowadza do tego że widzę rzeczy których inni nie widzą lub je wyolbrzymiam...Cholerka bo przecież nie  narzekam ostatnio na brak zainteresowania płcią przeciwną...

kobieto-zacznij juz dziś zmianę, wiem, że tego chcesz  smile

103

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Wiadomo, jestem młoda mam 19, ciało jeszcze jędrne, mało niedoskonałości, więc najchętniej gdybym tylko mogła cały czas chodziła bym nago smile

104

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
mlodamonia napisał/a:

Wiadomo, jestem młoda mam 19, ciało jeszcze jędrne, mało niedoskonałości, więc najchętniej gdybym tylko mogła cały czas chodziła bym nago smile

Dobre myślenie ! Gdyby tylko każda kobieta tak myślała, niezależnie od wieku i stanu jędrności skóry smile

105

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Dobre myślenie ! Gdyby tylko każda kobieta tak myślała, niezależnie od wieku i stanu jędrności skóry smile

Hmmm...włącz hamulce, bo zaczynasz generalizować, a to nie zawsze jest wskazane, szczególnie, że na pewno sama widziałaś na plaży osoby, które NIE POWINNY chodzić w skąpym bikini/szortach/bokserkach (nie mówię tu stricte o kobietach), bo ich wygląd wywołuje ogólne obrzydzenie i przyprawia co wrażliwsze jednostki o wymioty smile

Przyjmijmy jednak inną sytuację - masz męża/żonę, które zwyczajnie nie dba o siebie - miało kiedyś (rok, dwa, pięć, nawet trzydzieści pięć lat temu) w miarę normalną sylwetkę (nie mówię o ideale, ale pociągała cię fizycznie) i stopniowo zaczęła nabierać tłuszczu, zmarszczek etc., nic z tym jednak nie robiąc. Po jakimś czasie uświadomisz sobie, że owszem, kochasz tę osobę za jej charakter, cechy umysłu itp., ale jej ciało kompletnie przestało cię pociągać, a wręcz zwyczajnie odpychać. Ta osoba uporczywie twierdzi, że jest zbyt zmęczona/inna argumentacja, żeby ćwiczyć/dbać o siebie i zaczyna ci wypominać, że przestajesz ją kochać, bo patrzysz tylko na jej ciało, a nie na inne przymioty.

Jakie są twoje odczucia ? Co byś zrobiła i dlaczego ?

P.S. nie jestem żadnym ekspertem, ale mam nieodparte wrażenie, że to nie jest tak rzadka sytuacja, jak bym sobie tego życzył...

106

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Anachoreta, są takie sytuacje , ale popatrz na moją. Kiedyś ważyłam 60 kg przy 170 cm, ale nie podobała mi się moja sylwetka za mało kobiecych kształtów, potem przytyłam przez hormony i ważę 68 kg przy 170 cm i czuję się super , naprawdę podoba mi się moja sylwetka smile Mój Facet też zadowolony, ale sa ludzie, którzy twierdzą, że jestem gruba, cóż każdemu nie dogodze, to co powinnam chudnać ? tongue Niektóre sprawy to kwestia względna smile

Jednak oczywiście jeżeli ktoś nie ma maleńkiej nadwagi ctylko bardzo dużą czy otyłość to powinien coś z tym zrobić , a druga połowa to zasugerować. Bo mi to np wisi, że komuś nie spodoba się, że mam widoczny brzuszek czy coś, mi się podoba, ale wiadomo, że otyłosć to już nie tyle problem estetyczny co zdrowotny .

107

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Też mam 170cm i z 60kg przytyłam do 65kg i czuje się znacznie lepiej i facet zadowolony bo pupa urosła smile
Nie patrze na ludzi ile ktoś waży, każdy powinien się czuć dobrze we własnej skórze, ale oczywiście nie będe kogoś chwalić za taką postawe kiedy ma dużą nadwagę bo to nie jest zdrowe..
A co do ludzi otyłych to tylu się już ich widziało że jak widze takich na plaży to nie robi to dla mnie najmniejszego wrażenia.. Są i tacy, może my też będziemy kiedyś tak wyglądać.

108

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
mlodamonia napisał/a:

Też mam 170cm i z 60kg przytyłam do 65kg i czuje się znacznie lepiej i facet zadowolony bo pupa urosła smile
Nie patrze na ludzi ile ktoś waży, każdy powinien się czuć dobrze we własnej skórze, ale oczywiście nie będe kogoś chwalić za taką postawe kiedy ma dużą nadwagę bo to nie jest zdrowe..
A co do ludzi otyłych to tylu się już ich widziało że jak widze takich na plaży to nie robi to dla mnie najmniejszego wrażenia.. Są i tacy, może my też będziemy kiedyś tak wyglądać.

Wiadomo, do otyłości nam daleko smile
Na mnie też to nie robi wrażenia, nie znam ich historii, jak każdy mają prawo wyjść na plażę, a przecież jakby bardzo mi przeszkadzało, to nie muszę patrzeć, taka prawda.

109

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

A po za tym to też nie jest tak że ktoś sam się tak zapuścił, wiele ludzi ma problemy z przemianą materii, jedni mają problem z ciągłym wypróżnianiem się i są szkieletami bo nie moga przytyć, a drudzy mimo że nie jedza prawie nic tyją.. Wiele osób tyje lub chudnie też z powodu przebytych różnych chorób. Trzeba być wyrozumiałym smile My też nie jesteśmy idealni, zacznijmy od samokrytyki..

110

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
mlodamonia napisał/a:

A po za tym to też nie jest tak że ktoś sam się tak zapuścił, wiele ludzi ma problemy z przemianą materii, jedni mają problem z ciągłym wypróżnianiem się i są szkieletami bo nie moga przytyć, a drudzy mimo że nie jedza prawie nic tyją.. Wiele osób tyje lub chudnie też z powodu przebytych różnych chorób. Trzeba być wyrozumiałym smile My też nie jesteśmy idealni, zacznijmy od samokrytyki..

Zgadzam się. Wiadomo,na pewno przeraziłby mnie widok otyłego człowieka wcinającego kolejnego hamburgera, aczkolwiek jesli widziałbym tak po prostu na ulicy, to czemu mam szykanować, krytykowac, skoro nawet nic o nim nie wiem i przecież możliwe, że coś z tym robi, ale nie ma jeszcze efektów.

111

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

truskaweczka19 widze, że dogadujemy się nie tylko w tym temacie smile

112

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
mlodamonia napisał/a:

truskaweczka19 widze, że dogadujemy się nie tylko w tym temacie smile

Dokładnie i cieszę się smile

113

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ok, dziewczyny, ale przeczytajcie dokładnie przytoczoną przeze mnie hipotetyczną sytuację, bo na razie zaczynacie instynktownie argumentować nieco poza obszarem mojego zapytania smile

114

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Anachoreta, napisałam przecież, że jeśli druga strona bardzo dużo przytyła i jest to już ogromna nadwaga czy otyłość i ta osoba ma coraz mniej chęci by cokolwiek zmieniać, to warto ją zmotywować smile zacząć gdzieś razem wyruszać, uprawiać sport, by zgubić ten szkodliwy dla zdrowia nadmiar smile

115

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ok, a co, jeżeli ta osoba upiera się przy swoim, twierdzi, że przestajesz ją kochać, jak jesteście po ślubie to ci wypomina "że na dobre i na złe", narzeka, że przestałeś się nią interesować i pewnie masz inną ??

116

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

To trzeba powiedzieć prosto z mostu: "Bejbe - kocham cię, ale zapuściłaś się i wyglądasz jak amerykański hamburger. Powinnaś schudnąć, bo nie tylko jest to szkodliwe dla zdrowia, ale również przestajesz być dla mnie atrakcyjna. Kocham cię i chcę, abyś była zdrowa. Wiem, że początki są trudne - dlatego chcę ci pomóc tak jak tylko potrafię: mogę zacząć z tobą jakąś dietę albo zacząć z tobą ćwiczyć. Możemy pójść do dietetyka aby ułożył ci dietę albo zapiszemy cię do fitnes klubu - ja płacę za wszystko. Co ty na to?


Uwierz mi, po kilku rozmowach w tym guście nie ma kobiety, która nie zrozumiałaby, że musi się wziąć za siebie. Zwłaszcza jeśli faktycznie ma dużą nadwagę. Jeśli dalej się upiera no to cóż - trzeba odejść. Jeśli 'połowica' nie potrafi zająć się sobą, to jak ma zając się nami (np w czasie choroby, ale w życiu codziennym też) lub dzieckiem?

117

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
yoghurt007 napisał/a:

To trzeba powiedzieć prosto z mostu: "Bejbe - kocham cię, ale zapuściłaś się i wyglądasz jak amerykański hamburger. Powinnaś schudnąć, bo nie tylko jest to szkodliwe dla zdrowia, ale również przestajesz być dla mnie atrakcyjna. Kocham cię i chcę, abyś była zdrowa. Wiem, że początki są trudne - dlatego chcę ci pomóc tak jak tylko potrafię: mogę zacząć z tobą jakąś dietę albo zacząć z tobą ćwiczyć. Możemy pójść do dietetyka aby ułożył ci dietę albo zapiszemy cię do fitnes klubu - ja płacę za wszystko. Co ty na to?

Niejedną babeczkę taki tekst by zamurował i załamał smile
ale cóż, racja, co masz kłamać i podpuszczać, a może schudnij, a może idź poćwicz-a tu konkret.
lubię konkrety. Gdybym miała jakiś problem z wagą, chyba ten tekst byłby jak zimna woda, która daje ostrego kopa motywacyjnego.
Na mnie krytyka zawsze działała motywująco, choć, są kobietki na które to działa jak mentalny czołg i dołuje jeszcze bardziej znając zycie smile

118

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mnie taki tekst na pewno by podłamał, ale tylko na początku. Potem już pewnie przemyslałabym wszystko i doszła do wniosku, czemu nie sprobowac? nic nie tracę,. a mogę zyskać.
W sumie najważniejsze by się sobie podobać i dla o siebie dla siebie, a nie dla innych. No ale miło by było pomyslec też o facecie, brac jego zdanie pod uwagę.

119

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
yoghurt007 napisał/a:

To trzeba powiedzieć prosto z mostu: "Bejbe - kocham cię, ale zapuściłaś się i wyglądasz jak amerykański hamburger. Powinnaś schudnąć, bo nie tylko jest to szkodliwe dla zdrowia, ale również przestajesz być dla mnie atrakcyjna. Kocham cię i chcę, abyś była zdrowa. Wiem, że początki są trudne - dlatego chcę ci pomóc tak jak tylko potrafię: mogę zacząć z tobą jakąś dietę albo zacząć z tobą ćwiczyć. Możemy pójść do dietetyka aby ułożył ci dietę albo zapiszemy cię do fitnes klubu - ja płacę za wszystko. Co ty na to?


Uwierz mi, po kilku rozmowach w tym guście nie ma kobiety, która nie zrozumiałaby, że musi się wziąć za siebie. Zwłaszcza jeśli faktycznie ma dużą nadwagę. Jeśli dalej się upiera no to cóż - trzeba odejść. Jeśli 'połowica' nie potrafi zająć się sobą, to jak ma zając się nami (np w czasie choroby, ale w życiu codziennym też) lub dzieckiem?

Dokładnie! Związek polega również na szczerości i trzeba mówić takie rzeczy naszej połówce!
Zgadzam się na początku bym się załamała, że przestaje być atrakcyjna dla swojego faceta, ale po namyśle napewno bym to zrozumiała i zaczęła działać smile

120

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Podobają mi się wasze reakcje, ale podświadomie boje się, że ponad połowa żeńskiej populacji odnalazła by w tym całą masę nieistniejących podtekstów, ze zdradą włącznie i wiele związków nie przetrwałoby takiego wyznania. Myślicie, że przesadzam, czy może nie ?? Jeżeli tak, to czym ze strony kobiet jest to powodowane ??

121

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

nie generalizujmy.
po prostu ile kobiet, tyle reakcji, tyle charakterów smile
no przecież my tu prawdę piszemy smile

122 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-02 17:57:10)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
yoghurt007 napisał/a:

To trzeba powiedzieć prosto z mostu: "Bejbe - kocham cię, ale zapuściłaś się i wyglądasz jak amerykański hamburger. Powinnaś schudnąć, bo nie tylko jest to szkodliwe dla zdrowia, ale również przestajesz być dla mnie atrakcyjna. Kocham cię i chcę, abyś była zdrowa. Wiem, że początki są trudne - dlatego chcę ci pomóc tak jak tylko potrafię: mogę zacząć z tobą jakąś dietę albo zacząć z tobą ćwiczyć. Możemy pójść do dietetyka aby ułożył ci dietę albo zapiszemy cię do fitnes klubu - ja płacę za wszystko. Co ty na to?


Uwierz mi, po kilku rozmowach w tym guście nie ma kobiety, która nie zrozumiałaby, że musi się wziąć za siebie. Zwłaszcza jeśli faktycznie ma dużą nadwagę. Jeśli dalej się upiera no to cóż - trzeba odejść. Jeśli 'połowica' nie potrafi zająć się sobą, to jak ma zając się nami (np w czasie choroby, ale w życiu codziennym też) lub dzieckiem?

No może nie tak ostro jak Ty napisałeś, ale ok smile  Najpierw jednak zaproponować np wspólne uprawianie sportu, to może byc naprawdę bardzo przyjemne ipołowica nawet nie skapnie się o co chodzi i nie będzie focha wink
ja np z Ukochanym zawszze chętna na basen, rower smile
ale to zależy od osoby, mówię, żeby najpierw spróbować z kobietą delikatnie, bo są takie bardzo wrażliwe ( np jak ja ) i gdybym usłyszała na wstępie taki ostry tekst, to po prostu bym się obraziła. Jeżeli jednak facet byłby delikatny, wyciągnąłby mnie gdzieś, to na pewno samka bym zrozumiała aluzję, że jestem otyła i bym zaczęła działać smile

123

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ciekawa jestem, dlaczego dyskutujecie tu tylko o namawianiu KOBIET do dbania o siebie? A ilu jest facetów, którzy nic nie robią żeby o siebie zadbać, siedzą tylko przed tv, żrą, piją piwo i hodują brzuchy? wink Nie mówiąc o braku higieny... Ale jak mu własna kobita zwróci uwagę, że może by coś ze sobą wreszcie zrobił, to jest wielki foch i obraza majestatu wink

124

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Co prawda to prawda, ale ja to nie mam co narzekać, kocham Mego Faceta, ma super ciałko, a jeść to może jeść jak szalony, naprawdę dużo je .

125

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Anemonne napisał/a:

Ciekawa jestem, dlaczego dyskutujecie tu tylko o namawianiu KOBIET do dbania o siebie? A ilu jest facetów, którzy nic nie robią żeby o siebie zadbać, siedzą tylko przed tv, żrą, piją piwo i hodują brzuchy? wink Nie mówiąc o braku higieny... Ale jak mu własna kobita zwróci uwagę, że może by coś ze sobą wreszcie zrobił, to jest wielki foch i obraza majestatu wink

mój kuzyn do swojej zony a propos-
(ma brzuszek i lubi piwko:P)
-to ty masz być piękna, nie ja!
hehe jaki tekst smile chyba pre-tekst

126

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Shanty napisał/a:
Anemonne napisał/a:

Ciekawa jestem, dlaczego dyskutujecie tu tylko o namawianiu KOBIET do dbania o siebie? A ilu jest facetów, którzy nic nie robią żeby o siebie zadbać, siedzą tylko przed tv, żrą, piją piwo i hodują brzuchy? wink Nie mówiąc o braku higieny... Ale jak mu własna kobita zwróci uwagę, że może by coś ze sobą wreszcie zrobił, to jest wielki foch i obraza majestatu wink

mój kuzyn do swojej zony a propos-
(ma brzuszek i lubi piwko:P)
-to ty masz być piękna, nie ja!
hehe jaki tekst smile chyba pre-tekst

niezły argument, w końcu faceci są nazywani plcią brzydką, to co się wysilać, niech kobieta błyszczy za niego tongue

127

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Porównanie do amerykańskiego hamburgera to na pewno doskonały sposób.
Znam kobiety które na takie słowa od swego męża pobiegłyby do szafki po batonik .

Mój mąż mówił jaka jestem beznadziejna.Uwierzyłam w jego słowa i miałam to gdzieś.Słowa tego typu z pewnością nie padają od męzczyzny który kocha.Jakiś tam seks pod kołderką,przy zgaszonym świetle - po omacku...Aż spotkałam mężczyznę który zobaczył we mnie kobietę - bez powodu przytulał,brał moją dłoń w swoją ,zapraszał na kawę .Może ten pierwszy raz nie był chciany tak do końca - ale napisał mi wiadomość jak było cudownie.I przyszedł czas kiedy sama zaczęłam tęsknić za seksem z nim.Przestałam się wstydzić swojego ciała,stałam się bardziej otwarta i odważna.Uwielbiałam kiedy na mnie patrzy.Któregoś dnia powiedział mi "Jesteś niespodzianką dla mężczyzny".Postanowiłam zadbać o siebie. Robiłam coś czego dawno nie robiłam.Przyglądałam się w lustrze i widziałam ładną uśmiechniętą kobietę.Zaczęłam się uśmiechać i nagle inni ludzie zaczęli się do mnie uśmiechać.Znajomi mówili mi " zmieniłaś się,nie jesteś już smutną kobietką" .Co prawda z facetem się pożegnałam to jednak to ładna kobieta w lustrze wciąż się do mnie uśmiecha.

128 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2011-07-03 00:44:50)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mój mąż mówił jaka jestem beznadziejna.Uwierzyłam w jego słowa i miałam to gdzieś.Słowa tego typu z pewnością nie padają od męzczyzny który kocha.

Powiedziałbym, że jest to zależne od sytuacji.

Są też osoby bezkrytyczne, traktujące związek na zasadzie "jak patrzysz tylko na zewnętrzne piękno, to tam są drzwi".

Czy coś jest nie tak z moim rozumowaniem, że jak partner zaczyna robić jakieś uwagi o wyglądzie, to należy z nim porozmawiać i zastanowić się, czy nie lepiej czasami zamknąć buzię w ciup, popatrzyć w lustro i powiedzieć: "Ok, fakt, nie robię z tym nic, bo generalnie nie widzę w tym nic brzydkiego, przyzwyczaiłem/-łam się i tyle. Ale skoro mojemu partnerowi to przeszkadza, a jedynym kosztem jest 20-30 minutowy, regularny trening w domu, który przy okazji poprawi kondycję fizyczną, to może on/ona ma rację."

niezły argument, w końcu faceci są nazywani plcią brzydką, to co się wysilać, niech kobieta błyszczy za niego

Jako śmieszna anegdotka - spoks smile Jako poważne stwierdzenie - żenujące hmm

Ciekawa jestem, dlaczego dyskutujecie tu tylko o namawianiu KOBIET do dbania o siebie?

Od pierwszego postu dotyczącego tej linii tematycznej używam słowa partner - przez co rozumiem dowolną stronę pary smile

129

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Anachoreta, oczywiście, że napisałam to wyłącznie w formie luźnego żartu, a nie na poważnie , spokojnie smile

130

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Trzeba być obiektywnym patrząc na samego siebie, nie można znowu wszystkim tak wierzyć jak ktoś komuś mówi że się spasł. Bo znam bardzo wiele osób które mają obsesje na punkcie swojej wagi, mówie tutaj o kobietach które są chude jak patyki a nadal się odchudzają. W dodatku skomentują jeszcze że ja też bym mogła zrzucić pare kg.. Kiedy kobieta musi mieć troche ciałka, musi mieć pupe, biodra..
A znowu są osoby które wąża po 140kg i one twierdzą że są chude, w takim przypadku już nie chodzi o estetyke ale zdrowie..
Trzeba poprostu o siebie dbać i kiedy widzimy że zaczyna nam przybywać za dużo sadełka to zabieramy się do roboty smile

Posty [ 66 do 130 z 186 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026