Dobre myślenie ! Gdyby tylko każda kobieta tak myślała, niezależnie od wieku i stanu jędrności skóry smile
Hmmm...włącz hamulce, bo zaczynasz generalizować, a to nie zawsze jest wskazane, szczególnie, że na pewno sama widziałaś na plaży osoby, które NIE POWINNY chodzić w skąpym bikini/szortach/bokserkach (nie mówię tu stricte o kobietach), bo ich wygląd wywołuje ogólne obrzydzenie i przyprawia co wrażliwsze jednostki o wymioty 
Przyjmijmy jednak inną sytuację - masz męża/żonę, które zwyczajnie nie dba o siebie - miało kiedyś (rok, dwa, pięć, nawet trzydzieści pięć lat temu) w miarę normalną sylwetkę (nie mówię o ideale, ale pociągała cię fizycznie) i stopniowo zaczęła nabierać tłuszczu, zmarszczek etc., nic z tym jednak nie robiąc. Po jakimś czasie uświadomisz sobie, że owszem, kochasz tę osobę za jej charakter, cechy umysłu itp., ale jej ciało kompletnie przestało cię pociągać, a wręcz zwyczajnie odpychać. Ta osoba uporczywie twierdzi, że jest zbyt zmęczona/inna argumentacja, żeby ćwiczyć/dbać o siebie i zaczyna ci wypominać, że przestajesz ją kochać, bo patrzysz tylko na jej ciało, a nie na inne przymioty.
Jakie są twoje odczucia ? Co byś zrobiła i dlaczego ?
P.S. nie jestem żadnym ekspertem, ale mam nieodparte wrażenie, że to nie jest tak rzadka sytuacja, jak bym sobie tego życzył...