Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 186 ]

39

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
bloody_mary napisał/a:
CupraFR napisał/a:

Staramy się być idealne fizycznie dla swoich partnerów i jak to nam nie wychodzi, to już zaczyna się pojawiać skrępowanie.

A może raczej dla samych siebie?

A to w szczególności. Ładnie zrobię włosy, to w szczególności dla siebie, później sobie myślę, że mój M. będzie zachwycony. smile

U mnie cellulit zaczyna przeszkadzać, bo już go mocno widać w spodenkach a co dopiero w stroju. Nie przejmuję się tym aż tak, żeby nie pokazywać się latem w stroju, ale staram się go zwalczyć jak tylko mogę. Mój M. powiedział, że "no mocniej już Ci ten cellulit widać" ale się tym nie przejmuje, czy nago czy nie. smile Dlatego nawet nie przejmuję się tym gdy M. widzi moje pośladki i uda nago.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

ja sie wstydze niestety mimo ze jestesmy ze soba 5 lat to sie wstydze tzn krepuje mnie moj brzuch...

Michalinka:* - ur. SN 27.08.2012 g.10.16  3350g 55 cm

41

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Kobietka89 co się kobietko przejmujesz, żadna z nas nie jest doskonała, jesteś w stałym związku, Twój partner na pewno nie zrazi się Twoim brzuchem i nie ukrywaj go przed nim. W końcu jesteście parą już tak długo. smile

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

42

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

dokładnie, nie ma co się wstydzić, tym bardziej, że jak psialas (chyba) planujecie slub (?) Kobietko smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

43

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Najgłupsz jest ta nadzieja, że On może nie zauważy. A jak zauważył to czy tamto to ze wstydu najchętniej bym wyszła. Mam zahamowania, chociaż coraz mniejsze, ale niektóre chyba nigdy nie miną. Bo jak sobie z tym radzić, skoro nawet pełna akceptacja partnera nie pomaga?

44 Ostatnio edytowany przez miska93 (2011-05-07 20:36:41)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Na początku oczywiście trochę tych obaw było. Zwłaszcza, że to mój pierwszy i jedyny partner seksualny.
Jednak z czasem wystarczyło patrzeć na jego pożądanie w oczach albo ten lubieżny wzrok mówiący o tym, że w tej chwili liczę się tylko ja.
Poza tym, kiedyś powiedział mi, że cytuję: "Gdy facet kogoś kocha i ma okazję z tym kimś uprawiać seks, to nie widzi żadnej niedoskonałości" big_smile

Nie zapominajmy też, że wiele rzeczy sobie same wymyślamy smile

45

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

sad. Dzisiaj rozmawiałam z chłopakiem na komunikatorze i oglądaliśmy sobie bieliznę. Potem on chciał żebym pokazała mu się nago, albo chociaż w bieliźnie.
Jestem wysoka i szczupła 175cm/56kg ... naprawdę niektóre dziewczyny wiele by dały żeby być takimi patykami , mieć takie włosy itd.ale ja już sama nie wiem raz czuje sie za chudo raz za,  grubo i tak non stop. Ale wracając do tematu wstydziłam mu się pokazać nago sad i w bieliźnie nawet sad Coraz częściej zauważam że czuje się tak że się siebie wstydzę ,że mam chyba mnóstwo urojonych kompleksów sad. Nie wiem czy to wynika z tego, że zostawił mnie dla eks nie wiem z czego to wszystko wynika sad:(.
Eks jego była kaszalotem, ale chyba nie miała żadnych kompleksów tylko uważała się za ideał, mimo , że wierzcie nie miała najmniejszych powodów, przynajmniej wizualnych.
No właśnie oglądając tą bieliznę wszystkie dziewczyny miały opalone ciałka ja torche blada jestem teraz bo mam dużo nauki i siedze w murach, i miały również piękne biusty a ja mam tylko 70 B czyli rodzynki sad I w sumie chyba największym moim kompleksem jest biust. On czasem też coś żartobliwie powie że rodzynki, ja udaje że też sie z tego śmieje, ale w takiej chwili jak ta jest mi przykro.

46

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Marissa1988, uwierz mi , że nie każda dziewczyna chciałaby być takim "patykiem" , powaga. Tu nie mam na celu obrazić Cię, tylko po prostu nie każda kobieta czuję się dobrze w takim ciele. Ja np ważąc kiedyś 57 kg przy 166 cm wzrostu (wówczas ) czułam się średnio, a przecież szczupła ze mnie była kobietka. Ja jednak czułam się za chuda, teraz mam 68 kg i 170 cm wzrostu i mimo że chciałabym mieć trochę mniejszy brzuch, to generalnie obecnie uwielbiam swoje ciało i krągłości. A więc to kwestia osoby kochana smile
A możliwe też, że po prostu wcześniej miałam większe kompleksy, ale wyleczyłam się z nich smile

Jesteś blada ? Witaj w klubie, ja także , nigdy - nawet jak długo opalałam się, to nie mogłam się opalić. A opalałam się, żeby zobaczyć jaki będzie efekt i z nudów, bo jeżeli mam być szczera należę do grona ludzi, którym bardziej podoba się jasna karnacja, nawet blada niż opalona. Taki ze mnie evenement chyba.
Lubię swoją bladość smile
Jeżeli jednak ta bladość Ci tak doskwiera, to przecież zawsze możesz posmarować ciało samoopalaczem czy jakimś bronzerem ( nie znam się dobrze ) i wtedy będziesz miała wymarzone opalone ciało.

Piersi B małe ? big_smile Rozśmieszyłaś mnie kochana. Oczywiście to kwestia gustu, ale dla mnie biust o rozmiarówce B , C jest to biust średni, a nie mały smile Sama mam C i jest dość widoczny w każdej bluzce, moja koleżanka jedna ma podobno B i też nie jest to taki mały biust, żeby być niewidoczny. Także ja bym małym absolutnie go nie nazwała.
Sama uważam, że mam ładne piersi, choć przyznam niezbyt jędrne ostatnio, a i np ta koleżanka co ma B raczej też nie ma powodów do wstydu. Gdy jest jędrny i w ogóle, to nie ma co się przejmować. Zresztą takie biusty są bardzo miłe dla oka, nie za duże, nie za małe, no dla mnie same plusy - oczywiście nie obrażając żadnych dziewcząt, po prostu uwielbiam mój biust i tak uważam smile

Porównujesz się do jego eks ? Fail. Zostawił Cię dla niej wcześniej ? To może nie jest Ciebie wart, nie pomyślałaś o tym ? No fakt, może i zasługiwał na drugą szansę, ja nie wiem i nie wnikam, ale widać, że bardzo zawiódł Twoje zaufanie.
Nie katuj się tym czy Ty jesteś ładniejsza czy ona - po co ? Zapewniam Cię, że wygląd i jego postrzeganie to kwestia względna, bo są gusta i guściki, Ty kogoś możesz uznać za niewartego spojrzenia, a komuś może się spodobać. Poza tym ważna oprócz wyglądu jest pewność siebie, ona może dużo dać nawet jeśli nie zachwycamy urodą. Po tym co napisałaś uważam, że Ty nie rozumiesz, że poza wyglądem zewnętrzynym (opakowaniem człowieka ) jest coś jeszcze - jego charakter i nie możemy oceniać "książki po okładce"
Pozdrawiam serdecznie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

47

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Marissa1988, a ile jestescie razem? ja na poczatku zwiazku tez mialam opory, zreszta do tej pory przez moja niska samoocene i kompleksy wstydze sie przed nim rozebrac. O ile on przebiera sie przy mnie, to ja musze isc i zrobic to w lazience, bo po prostu nie umiem... niekiedy w pospiechu przebiore sie przy nim, ale to tak, zeby czasem czegos nie zauwazyl smile a ja bym duzo dala, zeby byc takim patykiem jak Ty, bo mam swira na punkcie figury tongue niestety sama naleze do niskich osob i do tego grubokoscistych, wiec o jakiejs normalnej idealnej figurze, to moge sobie tylko pomarzyc:) Biust B? witaj w klubie:) na mnie nawet 70B jest za duzy, bo mam dosc odstajace piersi, i w biustonoszu sie one nie wypelniaja tylko zawsze mi odstaje duzo stanika, bo nie umie sie dopasowac do cyckow:/ w bluzce tego nie widac, bo ona zakrywa, ale w samej bieliznie mam wiecej kompleksow niz nago tongue moj facet tez mowi, ze pojdziemy na zakupy, to kupie sobie jakis stanik, majteczki, ale ja nie umialabym z nim isc na takie zakupy. Zreszta nie umialabym w ogole pojsc z nim na zakupy ciuchowe, bo wstydzialabym sie pokazywac mu w przebeiralni w tych ciuchach, serio. Jak kupuje nowe rzeczy i on sie pyta, czy to nowe, to mowie, ze nie, ze juz kiedys to mialam i nosilam, Po prostu nawet nie potrafie mu wiedziec, ze kupilam sobie to i to i sie tym pochwalic. Cóz, nie wiem jak bedzie nasze zycie wygladalo, jak bedziemy razem mieszkac, ale bede ciagle go oklamywala z tymi ciuchami, bo inaczej nie bede umiala. Takze ja Ciebue doskonalne rozumiem jesli chodzi o wstyd, bo sama jestem na tym etapie. Moze musimy sie otworzyc, powiedzic, ze jestesmy piekne i walic te wszystkie kompleksy? ale tak sie niestety nie zasze da:(

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

48

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

A) Jeśli chodzi o wygląd to ja mam kompleksy sama w sobie, niska samoocena, nie wiem dlaczego sad Widzę na ulicy , że podobam się facetom i koleżanki też uważają że wszystko jest ok, jak jest dzień że gorzej wyglądam tez mi to mówią, więc teoretycznie nie ściemniają. Co do figura uważają , że jest ok i nie za duże piersi to mniejszy problem.Chociaż wolałabym c tongue, ale mniejsza z tym.
Nie skupiam się tylko na zewnętrzności, po prostu zeszło mnie na głupie zwierzanie na forum, każda dziewczyna w tej dziedzinie ma coś do pomarudzenia i ogólnie powiedzenia.Wszystkie chciałyby być najpiękniejsze i najmądrzejsze.
B) Wiem , że nie ocenia się ksiązki po okładce, to że jego eks to chodzący wizulany koszmar i stylistyczna porażka to jedno, nie obrażam jej , ale po prostu nawet jak on do niej odchodził to głównie byłą jej broszka w tym wszystkim, my mieliśmy jakiś tam kryzys , nie ściagam z niego winy bo takowa też jest, a ona mu dodatkowo wchodziła w tyłek. Ogólnie go nie kochała nie szanowała, wiedziała , ze jesteśmy razem i mimo wszystko robiła absolutnie wszystko aby go odbić dla hecy. Odeszła od niego bo spotykała się z innym.

49

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja marzę o ładnych piersiach. Naprawdę mam małe i mają brzydki kształt. Poza tym podziwiam mojego faceta, że wytrzymuje ze mną fizycznie, bo raczej mężczyżni traktują mnie jako miłą paskudę.

50

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

jest udowodnione badaniami (amerykańce! hah) że facet nie widzi defektów (np. cellulitu, rozstepików, szerszych ramion niż biodra itd itp) dopóki kobieta mu nie powie. nie mówi się facetowi o swoich wadach, fałdkach, niezadowoleniach.

nawet jak siebie nie lubisz, to wmawiaj facetowi, że się sobie podobasz.
oni uwielbiają kobiety które same siebie kochają i akceptują.
wmawiaj mu (az sama uwierzysz również). zresztą, ja narzekałam i się wzięłam za ćwiczenia i mi w tydzień kilo spadło. mniej jem i ćwicze w domu. nie narzekam, jak widzę o ho ho masz ze  kg więcej, biorę sie za siebie a nie narzekam smile

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

51

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Marissa1988 napisał/a:

A) Jeśli chodzi o wygląd to ja mam kompleksy sama w sobie, niska samoocena, nie wiem dlaczego sad Widzę na ulicy , że podobam się facetom i koleżanki też uważają że wszystko jest ok, jak jest dzień że gorzej wyglądam tez mi to mówią, więc teoretycznie nie ściemniają. Co do figura uważają , że jest ok i nie za duże piersi to mniejszy problem.Chociaż wolałabym c tongue, ale mniejsza z tym.
Nie skupiam się tylko na zewnętrzności, po prostu zeszło mnie na głupie zwierzanie na forum, każda dziewczyna w tej dziedzinie ma coś do pomarudzenia i ogólnie powiedzenia.Wszystkie chciałyby być najpiękniejsze i najmądrzejsze.
B) Wiem , że nie ocenia się ksiązki po okładce, to że jego eks to chodzący wizulany koszmar i stylistyczna porażka to jedno, nie obrażam jej , ale po prostu nawet jak on do niej odchodził to głównie byłą jej broszka w tym wszystkim, my mieliśmy jakiś tam kryzys , nie ściagam z niego winy bo takowa też jest, a ona mu dodatkowo wchodziła w tyłek. Ogólnie go nie kochała nie szanowała, wiedziała , ze jesteśmy razem i mimo wszystko robiła absolutnie wszystko aby go odbić dla hecy. Odeszła od niego bo spotykała się z innym.

Rozumiem, ale przez Ciebie po pierwsze przemawia złość na nią, że Ci go odbiła, poza tym nie powinno się kogoś obrażać za wygląd, jak sama widzisz jest wiele kobiet, które mimo niezbyt ładnej buzi czy figury mają faceta, który ich kocha oraz duże powodzenie smile
ja sama do pięknych nie nalęże i do stylistki mi daleko, ubieram się zwyczajnie .. i co z tego ? wierzę w siebie i to grunt smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

52

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

mam mnostwo kompleksow. chcialabym miec plaski, umiesniony brzuch, pozbyc sie cellulitu, miec jedrniejsze posladki, szczupleksze uda, moglabym tak wymieniac bez konca. obecnie nie mam stalego partnera, ale nigdy przy zadnym facecie nie wstydzilam sie rozebrac. teraz jak o tym mysle, to troche dziwne, ze w sytuacji intymnej nie mam zahamowan nawet przy chlopaku, ktory nie jest mi specjalnie bliski, ale np na plazy w stroju kapielowym staram sie zakrywac swoje faldki itp.
ja mysle, ze faceci lubia w lozku miec kobiete pewna siebie, pozbawiana kompleksow i przekonana o swojej wartosci. mysle tez, ze z taka kobieta seks jest lepszy i faceci czesto nawet nie zauwazaja naszych niedoskonalosci.
a moze warto dla samej sie powalczyc troche z niedoskonalosciami naszych cial? warto zrobic to dla samej siebie, naszego dobrego samopoczucia. jasne, ze bardzo trudno sie nieraz zmobilizowac i niektorych rzeczy nie da sie pokonac, ale mozna probowac;)

53

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Staram się walczyć (diety, ćwiczenia). Pomaga;) ale nie na biust;p Przykro mi, że mój kochany facet nie może być z dziewczyną, która będzie dla niego nobilitacją. Przepraszałam go wielokrotnie, że zabieram mu szansę na związek z prawdziwą kobietą, a nie czymś pośrednim, przepraszałam.

54

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Joasia123456 napisał/a:

Staram się walczyć (diety, ćwiczenia). Pomaga;) ale nie na biust;p Przykro mi, że mój kochany facet nie może być z dziewczyną, która będzie dla niego nobilitacją. Przepraszałam go wielokrotnie, że zabieram mu szansę na związek z prawdziwą kobietą, a nie czymś pośrednim, przepraszałam.

Joasiu - a nie sądzisz, że to właśnie Ty jesteś dla niego prawdziwą kobietą? Że to dlatego z Tobą jest? Bo jesteś dla niego idealna?

55

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ciężko mi w to uwierzyć, patrząć w lustra, żyjąc sama ze sobą tyle czasu. Zawsze byłam brzydka i w tej kwestii odrzucona. Sympatyczna, wesoła itd, ale nigdy chłopcy, mężczyźni nie patrzyli na mnie jako na dziewczynę, bo po prostu jestem brzydka. Teraz to już nie chodzi o mnie, ja się z tym pogodziłam. Mam tylko wyrzuty sumienia, że ktoś chce taki niepełnowartościowy towar jak ja, a nalezy mu się ktoś lepszy...

56

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Joasiu - nie rozumiem Twoich wyrzutów sumienia. Okej, możesz się sobie nie podobać, możesz nawet być brzydka - skoro tak twierdzisz - ale przecież nie zmuszasz go do bycia ze sobą. On nie jest z Tobą za karę, nie jest skazany, nie musi z Tobą być. On chce z Tobą być, bo widzi w Tobie coś, czego Ty nie dostrzegasz.

57

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Joasia, ja też nie jestem zbyt ładna, daleko mi do wielkich piękności, moje rysy twarzy są jakieś takie nieładne, ale zaakceptowałam to. Akceptacja siebie jest najważniejsza. Ja też nigdy nie miałam powodzenia u chłopców, wielu z nich smiało się z mojego baardzo  krzywego zgryzu i czułam się przez to gorsza. Jednak ja nie poddałam się kompleksom i wierze w siebie, bo nawet jak nie jestem piękna to mam dużo do zaoferowania smile
Faceci nie zawsze są  z pięknymi laskami  , czasem zakochują się w całkiej przeciętnej dziewczynie, bo ona ma coś w sobie. Nie daj się kompleksom ! smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

58

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mam wiele kompleksów. I zawsze miałam nawet gdy wyglądałam lepiej niż teraz.
Gdy byłam z pierwszym swoim chłopakiem, było z początku trudno, trochę musiał pokombinować żeby mnie ośmielić i sprawić to co sprawił, a sprawił to że już po kilku miesiącach bez problemu przy świetle dziennym chodziłam przed nim nago, od tak, bez skrępowania, to było piękne, wiedziałam że kocha każdy mój kawałek ciała. Czułam się bardzo swobodnie, patrząc na niego, on na mnie, to było całkiem naturalne.
Im dłużej nie jestem z nim tym bardzij się boje że już tak nie będzie..

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

59

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Kami90, mialam to samo ze swoim pierwszym powaznym chłopakiem, z ktorym bylam 2 lata i z ktorym przezylam swoj pierwszy raz. Na początku też nie umialam siebie akceptowac, ale potem nie wiem jak to się stalo, że bez oporow i problemow stawalam przed nim nago. Jednak po rozstaniu znow sie zaczelo, teraz jestem w innym zwiazku i dalej nie umiem bez skrepowania sie rozberac przed facetem, to jest okropne:( chcialabym, ale nie umime, moje kompleksy mi na to nie pozwalaja. Raz jest lepiej, a raz gorzej, walcze z tym, ale nie bardzo mi to idzie. Znów kilka razy dziennie staję przed lustrem i widze siebie gruba i brzydka hmm a przez chwilę było ok.... Wczoraj przez to poklocilam się znów z facetem., bo on tego nie rozumie i nie widzi problemu, a ja znow wymyslam i przesadzam.

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

60

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Z tym celulitem to prawda-facet nie zwraca na to uwagi. Ja jestem raczej szczupła ale mam niezbyt długie nogi i troszkę tłuszczyku i celulity na udach, a mój chłopak uważa że mam najpiękniejsze nogi na świecie-więc nie mówię mu o swoich kompleksach i nie wyprowadzam go z jego toku myślenia smile) A "w sypialni" nie wstydzę się przed nim rozebrać, bo gdy na mnie patrzy to ja wprost widzę że dla niego wtedy nie ma piękniejszej kobiety i niedostrzega moich niedoskonałości wink

61

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
doriiss27 napisał/a:

Z tym celulitem to prawda-facet nie zwraca na to uwagi. Ja jestem raczej szczupła ale mam niezbyt długie nogi i troszkę tłuszczyku i celulity na udach, a mój chłopak uważa że mam najpiękniejsze nogi na świecie-więc nie mówię mu o swoich kompleksach i nie wyprowadzam go z jego toku myślenia smile) A "w sypialni" nie wstydzę się przed nim rozebrać, bo gdy na mnie patrzy to ja wprost widzę że dla niego wtedy nie ma piękniejszej kobiety i niedostrzega moich niedoskonałości wink

Wspaniała postawa i tak trzymać smile Na pewno jesteś dla niego najpiękniejsza i masz rację smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

62

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
bloody_mary napisał/a:

facet to facet i myśle że wiele rzeczy które mnie załamują, dla niego nie mają znaczenia.

Jako faceta najbardziej co mnie załamuje to...kompleksy drugiej połowicy. To widać, to czuć. Nie ma ludzi idealnych, ale niestety codziennie atakują nas idealne kobiety/faceci po operacjach plastycznych i/lub zretuszowani odpowiednimi programami do obróbki grafik. To przez to głównie powstają kompleksy. A jak mówiłem nie ma ludzi idealnych. Tu jakieś włoski, tam fałdka, pieprzyk, inny odcień skóry, a wymieć można jeszcze długo...

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

63

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
yoghurt007 napisał/a:
bloody_mary napisał/a:

facet to facet i myśle że wiele rzeczy które mnie załamują, dla niego nie mają znaczenia.

Jako faceta najbardziej co mnie załamuje to...kompleksy drugiej połowicy. To widać, to czuć. Nie ma ludzi idealnych, ale niestety codziennie atakują nas idealne kobiety/faceci po operacjach plastycznych i/lub zretuszowani odpowiednimi programami do obróbki grafik. To przez to głównie powstają kompleksy. A jak mówiłem nie ma ludzi idealnych. Tu jakieś włoski, tam fałdka, pieprzyk, inny odcień skóry, a wymieć można jeszcze długo...

.. ale często właśnie te niedoskonałości dodają uroku wink
Wiem, że wielu ludzi chciałoby wyglądac jak Ci z czasopism, ale ja powiem szczerze, że nie
Naprawdę lubię siebie z niedoskonałościami i naprawdę lepiej być naturalnym niż jakimś zretuszownaym, bo to wygląda tak sztucznie, że aż obrzydliwie ( moim zdaniem ) smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

64

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

A ja mam już ostatnio zmienne humory, nastroje i nastawienia do siebie. Raz jest ok i mam naprawde gdzies to jak wyglądam i bez problemu mogę sie rozebrac i widzę, że facetowi się to bardzo podoba, a innym razem non stop myślę o tym, jak ja wygladam, ze tu tłusczyk, tam fałdka i niestety to widać i czuć. Zauważyłam, że po alkoholu jestem pewniejsza siebie i wtedy wszystko jest mi obojetnę tak jak np. w czwartek popiłam trochę na griluu i potem było bajecznie, zero krępacji itp a facet był w totalnym szoku, smial sie i mowil, ze chyba za kazdym razem, jak bede przyjezdzac do niego bedziemy robic grilla hehe:) takze jak widac, u mnie to zalezy od dnia, bo jeśli spedze go naprawdę fajnie, nie bede wkurzona, to w sumie nie przjemuj sie niczym, ale jak juz cos mi nie wyjdzie to od razu to sie odbija:/ na szczescie ostatnio wiecej jest tych pozytywnych stron i zaczynam wierzyc w to, jak chłopak mowi, ze pieknie wygladam, ze dla niego jestem najsliczniejsza, nie chce zebym byla chudsza etc:)

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

65

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

truskaweczka19, ja dokładnie mam takie same odczucia. To właśnie te niedoskonałości sprawiają, że każdy z nas jest inny. Te różnice między ludźmi są właśnie najbardziej pociągające. Jeden ma taką klatę, drugi inną. Jedna ma taką pupkę, a druga inną. I to jest piękne.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

66

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
yoghurt007 napisał/a:

truskaweczka19, ja dokładnie mam takie same odczucia. To właśnie te niedoskonałości sprawiają, że każdy z nas jest inny. Te różnice między ludźmi są właśnie najbardziej pociągające. Jeden ma taką klatę, drugi inną. Jedna ma taką pupkę, a druga inną. I to jest piękne.

Dokładnie smile  Cieszę się, ze się zgadzasz wink

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

67

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja ważę 66 i mam 170cm. I czuję się tak świetnie. Fakt, mam wielkie cycki 80 D, kiedyś był to mój kompleks. Teraz też mam kompleksy, ale nie są dla mnie aż tak straszne. Myślałam, że po urodzeniu dwójki dzieci nie założę nigdy bluzki bez stanika i bikini (ze względu podmarszczony brzuch). I to był mój największy kompleks. Ale okazało się to bzdurą. O ładny brzuch trochę walczyłam (ćwiczenia), a piersi wcale nie są złe, pocieszam się tym, że niektóre kobiety mają o wiele gorsze. No i mojemu misiowi chyba się nadal podobają, bo lubi się nimi bawić, hehe. A przy mężu chodzę nago, przeważnie śpię na nago i nie mam z tym problemu. Najlepszym lekiem na kompleksy jest pożądliwy wzrok mężczyzny wlepiony w nasze ciało.

Wiki ur.4.10.2003
Maja ur. 6.04.2007
Patryk termin 17.05.2012

68

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja w poprzednim związku miałam okropne kompleksy, właśnie dlatego miałam tez problemy z odczuwaniem przyjemności podczas stosunku. Cały czas myślałam co gdzie mi sie zwija, czy dokładnie się ogoliłam, czy on słyszy te okropne dzwięki itp.

Zmieniłam partnera i wszystkie te problemy minęły jak ręką odjął. Myślę, że to jest najwazniejsze jak czujemy się przy naszym ukochanym. U mnie to było tak, że mój maz na poczatku prawie całował ziemie po której stapałam. Czasami mi sie zdawało, że az nadużywa komplementów ale... bardzo odbudowało to moją pewność siebie i sprawiło, że pokochałam siebie.

Mysli w stylu: "Czy ja aby na pewno wyglądam sexy z uchylonymi ustami, czy wręcz przeciwnie?" przestały mi przesłaniać myśl przwodnią "Jakie to przyjemne":D

Dlatego moi panowie, jesli nas czytacie (w końcu to babskie forum) zaklinam was, mówicie swoim paniom jak je kochacie i uwielbiacie, nawet tandetne komplementy mówione w zaciszu sypialni mogą zdziałać cuda.

69

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Allana napisał/a:

Ja ważę 66 i mam 170cm. I czuję się tak świetnie. Fakt, mam wielkie cycki 80 D, kiedyś był to mój kompleks. Teraz też mam kompleksy, ale nie są dla mnie aż tak straszne. Myślałam, że po urodzeniu dwójki dzieci nie założę nigdy bluzki bez stanika

Ee.. ale tą bluzkę bez stanika nosisz publicznie? Ja bym się wstydziła nieważne jak bym wyglądała, bo dla mnie to jak nagość. A już szczególnie przy dużych piersiach wszystko widać..

Screw gravity.

70

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Ja do tej pory wstydze sie rozebrac przed moim mezem.
Wczesniej , zanim urodzilam synka, przelamala bym sie bardziej, ale teraz nie ma na to mowy kompletnie smile
Wygladam jak taki balwanek, wiec naprawde nie ma sie czym chwalic .

Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka. (Jan Paweł II)
      Łukaszek 14.10.2010 , 2.570kg , 50cm smile
             MOJE SZCZĘŚCIE !!!

71

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

paulina20, tak publicznie to nie, bo bym musiała znosić obleśne spojrzenia (a aż tyle odwagi nie mam) tylko w ogrodzie i gdy chodzę po domu, mężowi się podoba:)

Wiki ur.4.10.2003
Maja ur. 6.04.2007
Patryk termin 17.05.2012

72

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

podobno facet nie zauważy małych niedoskonałości. ba, duża część facetów nie wie co to cellulit i myli z cellulitisem (poważna choroba).
najlepiej ciii nie mówmy, ze oj tu mam brzuszek albo mam taki nos et cetera.
nie zauważą tongue a co do pytania w wątku-absolutnie zero zahamowań. po prostu.

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

73

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Mam sporo kompleksów. Mój partner widzi mnie w pełnym słońcu nago, zagląda wszędzie;-)
I co?
I nic;-)

74

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Z moim mężem jestem już kilaknaście lat i powiem, że mimo moich wałeczków (ważę 10 kg więcej niż kiedyś) zupełnie się akceptuję. Nie mam żadnego oporu przed pokazaniem się mężowi nago. Tym bardziej, że mojemu mężowi też się nieco utyło.

Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.
                                      - Oscar Wilde

75 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-17 20:55:56)

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?
Roszpunka napisał/a:

Z moim mężem jestem już kilaknaście lat i powiem, że mimo moich wałeczków (ważę 10 kg więcej niż kiedyś) zupełnie się akceptuję. Nie mam żadnego oporu przed pokazaniem się mężowi nago. Tym bardziej, że mojemu mężowi też się nieco utyło.

No i takie podejście mi się podoba ;-)
Bez spinania się, bez dążenia do "ideałów" z okładek gazet, po prostu bycie sobą i akceptowanie siebie taką jaką się jest , to jest najlepsze smile
Gdy nasz facet nie jest taki przystojny jak dawniej, to przecież skoro go kochamy, to i tak dalej nas kręci i jest dla nas naj naj naj i niedoskonałości nie widzimy ;-)

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

76

Odp: Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

No i prawidłowo. W końcu ze swoim mężem będziemy do końca życia i do końca życia chować się przecież nie będziemy. smile Ostatnio mój M. wklepywał mi balsam antycellulitowy i nawet miał z tego radochę, że mógł pomacać mój tyłek. big_smile

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

Posty [ 39 do 76 z 186 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nasza nagość - czy macie zahamowania przed partnerem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018