Mam to samo!
Ja nie jestem w stanie znieść myśli że mam coś syfskiego i niewidocznego na rękach...Zaraz myje łapy bo nie dotkneła bym nimi dziecka, jedzenia itp. Nawet po psie myję ręce a Luna przecież piesek domowy, "czyściutki" ![]()
Ale gdybym miała tak uporczywe zajady to była bym skłonna wycałować tą szmatę jak talala ![]()
hihi moje się chyba ścierki wystraszyły i sobie poszły już prawie;)
a tak poważnie to biorę od 4 dni antybiotyk i może to jest powód że giną...
Dziewczyny, czy któraś z Was wie jak zrobic decoupage ze zdjęciem? Pilnie potrzebuje a nie wiem ![]()
Co do ścierki to ja bym nie dała rady...ja stosuje miód i duuużo kremu:)
dzisiaj szybki dzien
kolejne 2 panie zamówiły pisanki...mam juz do zrobienia chyba 30...ciekawe czy wystarczy mi filcu...hmmm ![]()
aa i spotkała mnie dzisiaj przemiła niespodzianka. Pani z Krainy Filcu wysłała mi bezpłatne próbki filcu prasowanego. Próbeczki to dwa arkusze filcu. Jestem zaskoczona i bardzo ucieszona, ze tak mnie potraktowała ![]()
To był miły dzień ![]()
a mnie boli głowa.....ucięłam sobie drzemkę po południu,ale nic z tego.chyba potrzebuję całej nocy.ochłonę i będzie git!
Dziewczyny, czy któraś z Was wie jak zrobic decoupage ze zdjęciem? Pilnie potrzebuje a nie wiem
Co do ścierki to ja bym nie dała rady...ja stosuje miód i duuużo kremu:)
dzisiaj szybki dzienkolejne 2 panie zamówiły pisanki...mam juz do zrobienia chyba 30...ciekawe czy wystarczy mi filcu...hmmm
aa i spotkała mnie dzisiaj przemiła niespodzianka. Pani z Krainy Filcu wysłała mi bezpłatne próbki filcu prasowanego. Próbeczki to dwa arkusze filcu. Jestem zaskoczona i bardzo ucieszona, ze tak mnie potraktowała
To był miły dzień
Witajcie...
dopiero tu zajrzałam...
Kocie ze zdjęciem jeszcze nie robiłam, ale z wydrukiem zdjęcia tak...
wydruk zdjęcia smarujesz od spodu wodą tylko uważaj, żeby papier Ci sie nie porwał (mało prawdopodobne, ale jak dasz za dużo wody...)
jak wydruk zmięknie i woda bedzie równomiernie "rozłożona" (widać to na właściwej stronie wydruku) nakładam go na pudełko, które uprzednio posmarowałam klejem.
nakładam na tak przygotowany przedmiot i po wierzchu zdjęcia również smaruję klejem.
tu uważaj, żeby zdjęcie Ci sie nie rozmazało (to staje sie wtedy, gdy dasz za dużo kleju lub za długo jeździsz po nim pędzlem)...
jak tak robię, czy dobrze? nie wiem... efekty mozesz zobaczyc na moim blogu (o ile ich nie widziałaś)...
Hejka, kurcze skomplikowana sprawa ze zdieciem do decou...
skomplikowane to jest w ogóle zabrać się za decu.....ale p. Foster obiecała że mnie przeszkoli i to już w ten weekend ![]()
o , to milej zabawy wam zycze ![]()
nie, to nie jest skomplikowane...
te moje rady są na zapas... bo takie rzeczy mogą sie zdarzyć, ale to trzeba sie o to naprawde postarać...
no chyba, że drukujecie zdjęcia na papierze śniadaniowym lub kalce technicznej, wtedy takie rewlelacje często się przytrafiają.
Och, P. Twardowska, P. Foster (vel Forester:):):)
Ale macie fajnie:)
buuuuuuuuuuuuuuuuu
ja też chcę:(
Pchełko właśnie widzialam u Ciebie wiec to pytanie było głównie do Ciebie i p. Foster
bo wiosna nie wiedziała
ja mam taki problem że nie mam drukarki..i nie wiem jak to dobrze wydrukować u kogos w studiu. Bo na papierze śniadaniowym napewno mi nie wydrukują
no nic będę kombinować
ja dzisiaj miałam jogging po mieście...nic konstruktywnego, zakaupy jedzeniowe w ekspresowym tempie.Nie mam na nic czasu, i jestem na siebie zła. O wszystkim zapominam, a jak sobie przypominam to mi wstyd że jak ja mogłam zapomnieć;/ no i brzydka pogoda u nas strasznie
Pani Twardowska to bawcie sie przednio
i zrób Pani Foster to pyszne danie co ja dostałam
mniam mniam mniam ![]()
Kocico zamierzamy się bawić najlepiej jak się da ![]()
czy bardzo mało,ale jednak obniżona hemoglobina.... niby nic,ale pewnie od tego były te zajady jednak.jutro szoruję do lekarza
Pchełko właśnie widzialam u Ciebie wiec to pytanie było głównie do Ciebie i p. Foster
bo wiosna nie wiedziała
ja mam taki problem że nie mam drukarki..i nie wiem jak to dobrze wydrukować u kogos w studiu. Bo na papierze śniadaniowym napewno mi nie wydrukują
no nic będę kombinować
ja dzisiaj miałam jogging po mieście...nic konstruktywnego, zakaupy jedzeniowe w ekspresowym tempie.Nie mam na nic czasu, i jestem na siebie zła. O wszystkim zapominam, a jak sobie przypominam to mi wstyd że jak ja mogłam zapomnieć;/ no i brzydka pogoda u nas strasznie
![]()
Pani Twardowska to bawcie sie przednio
i zrób Pani Foster to pyszne danie co ja dostałam
mniam mniam mniam
nie musisz drukowac na specjalnym papierze, powiem wiecej nie daj boze na innym jak na zwykłym do drukarki...
fakt, ten wydruk nie będzie Ci się zlewał z tłem, ale można to ozdobić koronka w okól i juz jest git...
jeżeli chodzi o drukowanie na papierze śniadaniowym
to papier śniadaniowy naklejasz na zwykły papier so drukarki lub kartkę z bloku technicznego... taśmą dwustronną można
można założyć papier na drugą stronę kartki i na tej drugiej stronie podklić taśmą dwustronną kleąca....
ja tak drukowałam na zwykłej atramnetówce, ale podczas klejenia tego wydruku na pudełko trzeba bardzo uważać na farbę.... atramentówka sie rozmazuje!!!!
Tak wiem Joluś bo juz tak robiłam. Tylko że na atramentówce wydruk zdjęcia nie będzie tak ladny na jakim mi zalezy. A to koniecznie musi byc dobrze zrobioner, bo osoba która dostanie ta szkatułke jest dla mnie bardzo ważna. Spróbuje ze zwykłym wydrukiem
mam nadzieje że wyjdzie ![]()
... apowiem Ci kocie, że mi bardziej sie podobały wydruki z mojej atramnetówki anizeli laserówki z mojej pracy czy z pracy męża... a nawet studia reklamy, w którym pracuje moja koleżanka...
moja córa ma zapalenie spojówek.no i zaczyna się suchy kaszel....lekarka powiedziała że na pyły też będzie reagować,więc leki jednak cały rok
oj to P.Twardowska nie dobrze...:(
ale co poradzić, jak ma pomagać, to niech będą leki przez cały rok:(:(:(
a ja chyba kolejne Candy wygrałam, ale napisałam maila do dziewczyny, bo nie jestem pewna na 100 %:)
Witam!
Mam wiadomość od Trilli ale nie wiem która to z Was? Widzę że Jola i Justynka wiedzą kto to,więc może mnie oświecą?
Bede robić to w piątek
postanowione zostało , że zdjęcie które mieliśmy wykorzystać jest fatalne, brzydkie i wszyscy wyglądamy jakbyśmy pili 2 tygodnie..w sumie byliśmy wtedy na obozie
więc dzisiaj będziemy robic "akcje zdjęcie", żeby zainteresowana niczego się nie domyśliła ![]()
Wreszcie wymęczyłam drugi igielnik..jakoś nie umiem ładnie go przyozdobić,więc zostanie już tak jak jest.Inny niż poprzedni ale chciałam by wzór był widoczny.Zrobiłam jeszcze okrągły ale już dałam ciasteczkowemu potworowi,by też miała porządek w igłach,powiem jej by się pochwaliła i w szafie powiesiła.
a kiedy my będziemy mogły dodawać tutaj foty?
Pola odbierz pocztę ![]()
Wydaje mi sie ze juz mozemy, chyba ze sobie nie zasluzylysmy ![]()
tia.....nie bardzo umiem....właściwie w ogóle nie mam pojęcia
349 2011-04-06 15:27:25 Ostatnio edytowany przez p.Twardowska (2011-04-06 15:28:36)

wstawiłam ten wzór...ale skąd mam wziąć taki link do zdjęcia...czy jak tam to nazwać?
350 2011-04-06 16:03:41 Ostatnio edytowany przez pani foster (2011-04-06 19:51:00)
no ja mam najfajniej ... bo mam młodą z ospą.
z podróży nici, chyba, że uczennica do mnie przybędzie o ile jej maluczkie już ospę przebyło.
http://imageshack.us/ na tej stronie , musisz wstawic zdiecie i ona( ta strona) wygeneruje ci rozne linki do skopiowania
352 2011-04-06 18:58:05 Ostatnio edytowany przez obydowiosny (2011-04-06 19:01:09)
chociaz mi sie tez nie udaje
Już jestem w domu...już doczytałam i przeczytałam pocztę....Kurrrr zapiał i pies zaszczekał,chybabym z pazurami się rzuciła....albo z pompką do roweru,tak jak swego czasu na sąsiada....p.T masz całkowitą rację.Ja zawsze mówię żem nad wyraz spokojna kobieta...do czasu...hihihi Widać Ty też ....i teraz ten czas minął p.T
Ciasteczkowy wstawi jutro zdjęcie tego igielnika com mu dała,w kontrolne rozmówki.
cześć dziewczyny ![]()
no i trza się brać za okna....za dużo tego żeby czekać na ostatnią chwilę
hejka, okna powiadasz? moze bym sie zabrala ale chyba zaraz jakas burza bedzie u mnie bo az ciemno sie zrobilo. ( a brak checi to juz inna sprawa)
Witam!
U mnie też zaraz zacznie chyba lać,bo ciemnawo się zrobiło jakby to już późne popołudnie było.Dwie godziny temu pięknie słonko świeciło i na działkę chciałam się wybrać a tu tylko na planach się skończyło...nawet okien nie da rady umyć.chyba za porządkowanie w szafach czas się zabrać,by choć tak czas i werwę wykorzystać.
u mnie straszy deszczem,ale wiatr tak wieje że wszystko przegania.a juz nawet trochę grzmiało....
no i największą zmorę,taką na całą ścianą zrobiłam.na dzisiaj jeszcze okno w siostry pokoju i mam fajrant ![]()
Pewnego dnia mała dziewczynka przyglądała się, jak jej matka zmywa naczynia. Nagle zauważyła kontrastujące z brązowymi włosami matki siwe pasma. Spytała zatem:
- Mamo, dlaczego niektóre pasma Twoich włosów są siwe?
Matka odpowiedziała:
- Za każdym razem gdy mnie zdenerwujesz lub doprowadzisz do płaczu niektóre moje włosy stają się siwe.
Dziewczynka przemyślała chwilę tę rewelację i odrzekła:
- Musiałaś nieźle wkurzyć babcię.
haha P.T
nie ma to jak troche poczucia humoru ![]()
czy tu się jeszcze pisze??
sie pisze
ja pisze ![]()
Witam! Tu się pisze a w szafie już chyba padł na cztery łopatki wątek,szkoda trochę,tak daleko pociągłyśmy go.To był najdłuższy wątek na szafie.
Mam dziś nie przespaną normalnie nockę,to wietrzysko mnie wykańcza i ta rynna co wisi nad moim balkonem....telepie się tak że umarłego stawia na nogi.Na razie nikt na dach nie wejdzie.... :-(
a mnie wczoraj spotkała niespodzianka
w czwartek zamowiłam czesanke filcową która jest mi potrzebna bardzo szybko, o czym napisałam sprzedawcy, że zalezy mi na jak najszybszej wysyłce. Niestety Pani Dorota nie mogła podliczyć moich zakupów bo padło coś na allegro, więc się zasmuciłam. a Tu w piatek rano dzwoni do mnie mama, że kurier przyniósł paczkę z krainy filcu...Pani Dorota tak po prostu mi ja wysłała, bo wiedziała, ze czasu mam mało, a w weekend by nie doszło...no i dopiero wczoraj jej zapłaciłam...jestem w szoku, że zostałam tak potraktowana
od razu mi wiara w ludzi skoczyła na księżyc ![]()
Elunia, tez mam w domu rodzinnym taka paskudną rynne
ale ona nie odchodzi, tylko jak pada to slychać to kapanie w całym domu ![]()
ja miałam troche bieganiny w związku z wtorkoym wyjazdem Łukasza do CZD... zaświadczenia, skierowania...
samochód trzeba było zarejestrować bo już właśnie sie kończyła mu rejestracja...
Dzień Dobry:)
Laudanum... mam pytanie odnośnie Twojego spania w CZD...
tez brałaś taki leżak ogordowy? takie krzesełko rozkładane?
ja tak naprawde pierwszy raz będę nocowała w samym CZD, wcześniej byłam w tym hotelu obok bo miałam ze sobą natalię, którą wtedy karmiłam piersią...
i nie wiem, czy to krzesełko to może być takie, na które zmieszcza się treż nogi, czy to musi być tylko takie typowe do siedzenia...
podpowiesz mi?
366 2011-04-09 10:29:15 Ostatnio edytowany przez p.Twardowska (2011-04-09 10:37:07)
no!nareszcie ktoś napisał ![]()
ja teraz wcinam żelazo,mam nadzieję ze wróci mi energia i chęć działania....p. Foster masowo produkuje bombki i dzwonki.nawet ja angaż maleńki dostałam....taki gwiazdeczkowy hihihi
planowałyśmy przygotowania do B. Narodz. latem ,ale w kwietniu?
Pchełko, do spania możesz zabrać taki właśnie fotel jak piszesz lub materac- będzie Ci wygodniej. Ja tym razem miałam to szczęście że spałam z dzieckiem. Nikt mnie nie gonił- powiedziałam prowadzącemu lekarzowi że to dla jej bezpieczeństwa. Wszystko zależy od ludzi na jakich trafisz- niektórzy traktuja taką prośbę jako twoje wygodnictwo.
Na jaki oddział idziecie?
będziemy na oddziale kardiologicznym...
ale napisz mi prosze dokładnie, czy to musi być typowe krzesełko (które ma jedynie oparcie i siedzisko), czy też może to być fotel rozkładany ale na tyle rozkładany, że po rozłożeniu nawet nogi mi się na niego zmieszczą....
P.T ja robie jajka na przemian ze szkatułka i torebką
mam taaaaaki syf w pokoju, że żal mi Marka
bo nawet biedak nie ma jak posprzatac bo wszystko potrzebne ![]()
Pchełko dlaczego na kardiologiczny? Co sie dzieje?
kardiologiczny, ponieważ Łukasz jest po bardzo poważnej operacji serca i teraz będą specjaliści sprawdzać, czy po upływie trzech leat nie potrzeba reoperacji i w ogóle sprawdzać jak Łuikasz sie po swoich przejściach rozwija...
Pchełko, ja miałam rozkładany fotel- można było też w miarę rozprostować nogi. Najlepiej zadzwoń na oddział i zapytaj pielęgniarek na czym możesz spać i czy w ogóle można zostawać na noc. Nie na każdym oddziale rodzić może przebywać z dzieckiem w nocy- na neurohirurgii nie można napewno.
Ohh Pchełko nie wiedziałam
kiedy miał operacje? trzymam za Was kciuki, żeby szpitalowo się szybko skonczyło.
Pchełko, pisząc byś zapytała na czym możesz tam spać, miałam na myśli to że nie wszędzie można mieć materac lub fotel- czasem faktycznie pozostaje do dyspozycji drewniane krzesło...
Każdy oddział " ma swoją urodę" i zasady których pielęgniarki przestrzegają bardziej niż 10 przykazań ![]()
Kocie w 17 dobie życia była ta operacja... Dziewczyny słyszały już te opowieść w pierwszym wątku, w którym się poznałyśmy i zaprzyjaźniłyśmy... Historia mrożąca krew w żyłach... Kiedyś Ci ją opowiem...
Laudanum dzwoniłam na oddział kardiologii i właśnie poinformowano mnie, że ogólnie nie pozwalają tam mamom nocować, choć nikogo wygonić nie mogą... więc skoro już się uprę, żeby być przy Łukaszu to będzie mogło to być krzesło ogrodowe, ale nie dopytałam jakie...
Jak chodziłam do łukasza podczas jego pierwszego tam pobytu to inne mamy spały tam na takich właśnie fotelach rozkładanych, udawało się im wyciągnąć na nich nogi... ale to było trzy lata temu... mogło coś sie zmienić...
....stąd moje pytanie...
ale jakoś sobie poradzimy, tak czy siak... w końcu to tylko trzy doby:)
No to już wiadomo o jakich fotelach mowa:)
Sklepikarze na zewnątrz zbijają na nich kokosy... Zabierz dla siebie jakiś kocyk i będzie dobrze. Trzy dni napewno jakoś wytrzymasz.
Kurcze, u nas na oddziale nigdy nie słyszałam żeby mamom "nie wolno" było być na noc z dzieckiem... Siostry pewnie działają regulaminowo ![]()
dokładnie... inaczej nie mogła powiedzieć... więc dodała, że skoro już mam chce nocować przy dziecku...
...
witam:)
nie jedziemy...
Łukasz złapał katar i pokasłuje..:(
następny termin to 22 maja... mam nadzieję że wtedy będzie już całkowicie zdrowy...
...
witam:)
nie jedziemy...
Łukasz złapał katar i pokasłuje..:(
następny termin to 22 maja... mam nadzieję że wtedy będzie już całkowicie zdrowy...
No szkoda
, zawsze coś musi być nie tak...
Na szczęście kolejny termin ustalili Wam bardzo szybko- jestem w szoku że aż tak szybko!!!
Hejka, Jola szkoda ze termin przepadl ale maj niedaleko.Kurcze ile ja sie nasiedzialam w nocy na tych ich krzeselkach to tragedia no ale co robic. pozniej w szpitalu otwarli salke na oddziale gdzie rodzice mogli sobie cos zjesc, kawe zrobic i przespac na wersalce, nocleg byl wprawdzie platny jakies 15 zl za noc ale matki korzystaly a w nocy dogladaly pociech.
Przez kilka dni nie mialam neta ale juz wsio naprawione.
hej
a u mnie w domu rządzi aktualnie angina
a u mnie dzisiaj rządzi pani sprzataczka
czyli ja. okna umyte, szkielka w gablotce tez i lazienka na blysk po sufit!
zrobiłam dzisiaj zakupy
http://allegro.pl/show_item.php?item=1546701394
hehe a ja taka ksiazke mam! dostalam starutka taka od cioci nawet mi dedykacje napisala ![]()
u mnie też jest taka w domu,ale ja chciałam mieć swoją.to jest najlepsza książka kucharska.teraz te wydania to lipa-nie oszukujmy się
no i oczywiscie ze jak ja okna umylam to deszcz teraz pada, jak zawsze ![]()
obydowiosny to i tak nieźle.po moim myciu okien był deszcz+wichura! ![]()
Dziewczyny, skoro Wam tak dobrze idzie to zapraszam do siebie
... Wracam w Wielki Piątek więc malutko czasu mi zostanie żeby się jakoś ogarnąć i choć troszkę przygotować ![]()
Kurcze, nie umiem siedzieć i nic nie robić. Ta bezczynność tutaj zaczyna mi doskwierać
No ale nie będę tutaj pożądków odwalać
Może w końcu uda mi się trochę wytchnienia załapać...
Witajcie:)
zamówiłam srebro oksydowane, ale u innego sprzedawcy niż wcześniej... i jest różnica...
to od nowego sprzedawcy jest w odcieniu... brązowym:(
nie bardzo mi się to podoba, ale mam nadzieję, że wygląd tego srebra sie poprawi po polerowaniu...
ja jestem jeszcze przed myciem okien... pogoda nie sprzyja ich szorowaniu...
i za porządki nie mogę się zabrać... wolę tematy zastępcze hehehehh
a tak poza tym to doła mam bo kasa przecieka mi przez palce... nawet nie wiadomo kiedy...
też tak macie?
Pchełko,też tak mam.ostatnio nie daję rady.wydałam niestety za dużo na sprawy,które mnie męczą i stoją w miejscu.....i nie umiem teraz dojść do siebie...ciągle na styk.
kurcze,w domu mam szpital....się porobiło