no adoratorow ci nie brak. a moj maz ostatnio kosil trawe wokol domu i przylecial marcin i mowi mi ze mam szybe wybita z tylu w aucie wiec ja juz myslalam ze z mojej win y bo w tym dniu wertykulator wiozlam a potem sie polapalam ze T. spod kosiarki zwirek wyskoczyl. ale na szczescie szyba jest wymieniona bo mialam zapas ze starego auta, wiec tanio sie obeszlo ale jakby tak szlag ja trafil z mojej winy to hohohoho!!!!
no adoratorow ci nie brak. a moj maz ostatnio kosil trawe wokol domu i przylecial marcin i mowi mi ze mam szybe wybita z tylu w aucie wiec ja juz myslalam ze z mojej win y bo w tym dniu wertykulator wiozlam a potem sie polapalam ze T. spod kosiarki zwirek wyskoczyl. ale na szczescie szyba jest wymieniona bo mialam zapas ze starego auta, wiec tanio sie obeszlo ale jakby tak szlag ja trafil z mojej winy to hohohoho!!!!
oj, to ho ho ho .... i ho.
taaaa ... adoratorzy są ![]()
718 2011-06-08 08:13:55 Ostatnio edytowany przez obydowiosny (2011-06-08 08:14:36)
hejka, dziewczyny [powiedzcie czy to jest srebro, babeczka mi pisze ze tak i ze jest wybita proba. http://perfect-bizuteria.pl/sklep/zawieszki/58-zawieszki-srebrne-p-z3.html na wszystkich rzeczach gdzie pisze ze srebrne
Znacie cos na łzawiące oczy i zły humor ? ![]()
tobie oczki łzawia przez alergie? czy zly humor;(
721 2011-06-08 08:51:58 Ostatnio edytowany przez pani foster (2011-06-08 08:56:17)
hejka, dziewczyny [powiedzcie czy to jest srebro, babeczka mi pisze ze tak i ze jest wybita proba. http://perfect-bizuteria.pl/sklep/zawieszki/58-zawieszki-srebrne-p-z3.html na wszystkich rzeczach gdzie pisze ze srebrne
M. dla mnie nie są srebrne. 3 za 36 zł. nie mogą być srebrne. mogą być mocno posrebrzane. zanim kupiłam bazę ze srebra, kupiłam na allegro posrebrzaną bazę z wybitą próbą za 6 zł bodaj. dla nie to oszustwo, bo biją próbę na czymś co jest tylko posrebrzane.
bardzo się świecą te koraliki, więc mogą byc posrebrzone, ale już ich nie przyciemnią oksydą, bo mogłaby się warstwa srebra uszkodzić podczas polerowania.
Poczytaj opis tej aukcji:
http://allegro.pl/bransoletka-charms-z-13-zawieszkami-wysylka-0-zl-i1640283924.html
722 2011-06-08 09:08:18 Ostatnio edytowany przez pchełka perełka (2011-06-08 09:18:37)
Witajcie:)
Wiosenko, nie jestem w stanie powiedzieć Czy jest to srebro... wygląda dziwnie... jakoś tak opływowo... jakby było "źle odlane"... jak "chińsla podróbka"...
Kocie na łzawiące oczy nie poradzę.... na zły humor popłakać sobie, zjeść tonę słodyczy i zająć sie czymś dla siebie przyjemnym...
egzamin zaliczysz we wrześniu:)
Fosterówno, nie pomogę bo sie na mszycach nie znam:(
Wiosenko mi maska kosmity nie jest potrzebna, mam swoją na twarzy, wystarczy hehehehe
a dwie lewe ręce jak widać dalej pokazują co potrafią...
ciekawe co dzisiaj zmaluję?
Robiłam dzisiaj zakupy w cerfurze i natknęłam sie na Ewę Braunek:)
znaczy się ekipa "Życia czy też czegoś tam nad rozlewiskiem" zjechała do miasta...
A od czego te oczy łzawią? A humor zły, bo .... ?
Łzawią od alergii a dobry humor im nie pomaga. Zły bo rok akademicki się kończy, bo nie mam pomysłów na przyszłośc, bo z markiem już nie będę mieszkać, zły bo taki dzień do dupy
nawet truskawki nie pomogły...zniechęcona do życia dzisiaj jestem...
procę sobie sprawię
jedna pani z naprzeciwka bardzo lubi patrzeć.
normalnie czuję jej wzrok na sobie i murach w których mieszkam.
jak jej sie nudzi, to niech sobie, kuźwa w nosie podłubie ... rozbierze się i ubrania popilnuje.
sporo jestem na balkonie, bo tam palę, ale siadam prawie na ziemi i sobie na swoje rośliny patrzę.
hehe Foster , przypomnial mi sie rekin z naprzeciwka z recepcji hehehe
hehe Foster , przypomnial mi sie rekin z naprzeciwka z recepcji hehehe
tiaaa .... on jest ... nie myśl sobie.
rzadziej, ale bywa.
jutro rano młody pisz geografię ... tą na którą nie wziął dowodu osobistego. i koniec. tyko czekanie na wyniki pisemnych.
a ustnych ... polskiego i angielskiego miał po 100%.
boję się o wyniki tych pisemnych ... no i o ten jutrzejszy.
pan z recepcji.....hahaha
ależ ja wtedy nie mogłam pojąć o co wam idzie ![]()
Foster będzie git.chłopak jest bystrzak
powiedz elektrykowi ze trzymam kciuki za niego;)
731 2011-06-08 22:46:33 Ostatnio edytowany przez pani foster (2011-06-08 22:47:36)
powiedziałam.
elektryk dziękuje ![]()
ja pomogę Ci trzymać za Twoich, jak przyjdzie czas.
bo przecież Ci kciuków zabraknie
.
no i jak tam elektryk?
cytuje: "spoko".
będziemy wiedzieć jak będą wyniki.
witajcie:)
Pani Foster, a wiadomo kiedy będą ogłoszone wyniki czy też mają sobie ucznioie to sprawdzać w internecie?
30 czerwca maja być wyniki.
witajcie:)
no byłam dzisiaj z tym moim Łukaszem u chirurga... I tak jak myślałam, szykuje nam sie operacja (tzn Łukaszowi sie szykuje)... usunięcia przepukliny jąderkowej... termin mamy na 9 sierpnia, ale jeszcze musimu ustalić z kardiologiem czy Łukasz może być tak "normalnie" usypiany czy też musi być zastosowana jakaś specjalna procedura...
od tego zależy czy operacja odbędzie się w olsztynie czy też np w Centrum Zdrowia...
podczas tego ostatniego zachorowania na zapalenie oskrzeli przepuklina sie znów ujawniła... i tym razem już się tym zajęłam bo wcześniej to odłożyłam (przepuklina wtdy zanikła a poza tym nie chciałam żeby nam termi wizyty w CZD znów sie przesunął...)
buuuuuuuuuuuuuuuuuuu:(
od kilku dni nie bardzo mogę pisać komentarzy na blogach:(:(:(:(
u siebie moge ale u innych nie bardzo... tylko na nielicznych blogach mi sie to udaje... na Waszych niestety, nie:(:(:(
738 2011-06-11 13:56:08 Ostatnio edytowany przez pchełka perełka (2011-06-11 13:57:34)

moja scrapowa buteleczka heheheheh
fajnie na żywo wygląda:)
fajna ta flaszeczka, dziewczyny nie mam sily pisac nawet, jestem tak zmeczona tym tygodniem.milej niedzieli, papapaa
Witam! w prawdzie nie z samego rana,ale mam teraz chwilkę czasu,mój chłopina poszedł się zdrzemnąć po smacznym obiadku a ja dorwałam się do komputera.Tak,tak mój wrócił do mnie,a w zasadzie przyjęłam go z powrotem.Ta rozłąka dała mu dużo do myślenia i mam nadzieję że już się to nie powtórzy.Chodzi teraz koło mnie na paluszkach,każde moje życzenie spełnia bez szemrania...śmieszy mnie to trochę,czasami jest uciążliwe,ale najważniejsze że znowu jesteśmy razem,bo mimo wszystko jest mi z nim bardzo dobrze.
Dziś piękna pogoda,chyba zrobimy sobie grilla na działce,bo nie ma co siedzieć w domu.
Ufff kochana jak ja sie ciesze, że dałaś mu drugą szansę. Tak jak Ci mówiłam, czasem trzeba zrozumieć, wybaczyć..ale tylko czasem ![]()
ja byłam w sobote na warsztatach filcowania
w końcu mi się udało, i to za darmo
co prawda papiera nie mam, ale już mogę czuć się wyuczona ![]()
A teraz kuję na egzamin, bo jestem pewna że tamten pisemny oblałam, a drugiego nie przepuszcze...mam nadzieje ![]()
742 2011-06-13 09:15:29 Ostatnio edytowany przez femme.fatale (2011-06-13 19:52:15)
cześć dziewczyny.
p.Twardowska straciła uprawnienia do nicka...
tak więc ula od teraz femme fatale...
Hej
Wróciłam w piątek. Nie dałam rady pisać, musiałam się doprowadzić do jakotakiej równowagi psychicznej. Niestety na dzień dzisiejszy nie ma poprawy. Codziennie jakieś rewelacje które nie pozwalają odetchnąć pełną piersią.
Dziś po rozmowie z szanowną Panią sekretarką z CZD ręce mi opadły. Ola ma rację- to wszystko nadaje się do TV. I jestem coraz bliższa podjęcia takiej decyzji.
To jest PARANOJA. Ok 12 mam zadzwonić raz jeszcze i dowiedzieć się co mogę zrobić sama, za własne pieniądze.
Ja p...dole!!! JUż sobie wróżę że w niedalekiej przyszłości będę podopiecznym zakładu zamkniętego. Może wtedy odpoczne bo niebędzie mi juz na niczym zależało.
Oprócz tego jeszcze domowe, codzienne kłopoty kóre przybierają na sile. Niech nikt mi nie mówi że "wszystko w życiu po coś jest"- no chyba że poto by doprowadzić człowieka do obłędu!!!
Laudanum... nie wiem co powoedzieć...
może rzeczywiście powinniście przemyśleć sprawę, poukładać fakty (zebrać potrzebną dokumentację do "kupy") i zainteresować tym media...
Laudanum....wszystkie możemy zebrać się i działać.jedno słowo....
Zadzwoniłam i... nic się nie dowiedziałam. Zostałam posądzona o napaść słowną na sekretarkę. Nie miała skrupułów by wszystkim w okół ogłosić że pani A. dzwoni z pretensjami...
Dostałam tylko informacje że Pani profesor osobiście do mnie zadzwoni po czym rzucono słuchawką... Teraz czekam aż się odezwie... Zastanawiam się tylko kiedy to nastąpi.
Trzeba mieć zdrowie żeby być chorym w tym kraju...
coś często ostatnio mam rację ... jakoś tak. doświadczenie życiowe? czy jakieś jasnowidzenie? a może mózg w którym zwoje się poplątały?
fajną mamy obsługę z sławnym CZD. po prostu jak sobie z taką pogadasz, to mniód na serce. od razu więcej nadziei ma człowiek i w ogóle ..... wszystkiego ma więcej.
na konsultacje wróżbiarskie zapraszam codziennie w godz. 20.30-00.00 ![]()
femme.fatale, Twardowski to głupi ci*l był. przecie on zaprzedał duszę diabłu.
http://kiep.pl/5643/wyjazd
No i zadzwoniła... Byłam w wielkim szoku że się pofatygowała bo przecież tam cała świta traktuje Ją lepiej niż królową angielską.
Zostałam poinformowana że niestety ale procedura wykonania badania jest strasznie rozciągnięta w czasie... W trakcie rozmowy wyszło że zawalili i nie wypisali nam skierowania do genetyków a ci mieli to badanie ostatecznie zlecic. Prof przy mnie ustalała termin do gen po czym dodała ze smutkiem w głosie że terminy są ale na przyszły rok!!! Mowe mi odjęło... Poprosiła żeby dzonić w przyszłym tygodniu to Ona postara się ustalić termin na lipiec.
Po tych całych korowodach doszłam do wniosku że chyba sama muszę się z tym uporać. Powiedziała że owszem, badanie mogę zrobić prywatnie. Po rozmowie z panią z laboratorium dowiedziałam się że koszt bad to 1500 zł, czas oczekiwania na wynik do 3 tyg. Jako ciekawostkę mogę dodać że każde "grubsze" badanie trwa w CZD min do 3 miesięcy.
"Obywatelu, zrób sobie dobrze sam" Chyba od dziś taką zasadę zacznę wyznawać.
750 2011-06-14 18:32:16 Ostatnio edytowany przez femme.fatale (2011-06-14 20:21:41)
Laudanum to jakiś koszmar jest!Nie wiem co napisać.
Ale ja w ogóle nie wiem co napisać.Zaglądam,czytam i wychodzę...
Byłam u fryzjera.Ale ja teraz gładziutka,wyczesana...Nie umiem sobie miejsca znaleźć...Co by tu jeszcze ze sobą zrobić.
Chyba mam pracę.Tylko przyszły szef musi w końcu znaleźć się w naszym mieście,bo nie tutejszy.Ale zapewnia że praca będzie.No...zobaczymy.Jakoś wierzyć ciężko
Rodzice mnie nie lubią...Bardzo nie lubią.Tak trochę bez powodu...A może właśnie mają powód.Znów to oni są pewnie bardziej pokrzywdzeni...
Niech mi ktoś zresetuje mózg.P.Foster,Obydowiosny czy Wasz House to potrafi?A jeśli to gdzie przyjmuje?
Femm , najlepszym lekarzem jest czas czas i jeszcze raz czas.
A dzisiaj w nocy to sie u mnie dzialo oj, . spie ja sobie milo o 12 w nocy, tadek mnie budzi i mowi wstawaj bo za godzine mamy gosci. znajomi z Poznania byli w Rybniku na koncercie Brayana Adamsa a ze cos im nie wypalilo z hotelem to zadzwonili do tadka czy mozemy im uzyczyc kawalka podlogi;) tym o to sposobem o 3 w nocy mialam 5 doroslych osob i malego 4 latka;) popiwkowalismy i pospalismy moze ze dwie godzinki.
czas powiadasz...no i to racja.ale on tak wolno płynie....
w sumie to fajni tacy goście tak naprawdę.tyle że Ty trochę styrana ostatnio jesteś
Gregory, to sam bidny ma zryty beret i ogólnie jest nieszczęśliwy. Jak już całkiem mu źle, to zamawia sobie dziwki do domu.
Ale w sumie często podczas dignozowania przypadku bierze pod uwagę czynniki psychologiczne.
Femme, zgłoś się do Chirurgów, a konkretnie do dr Shepherd'a. przytnie Ci jakiś tam nerwik w mózgu i może pomoże.
na razie to nawet bez chirurgów się czuję jakby mi serce wyrywali...BOLI!!!
Kochanie to boli za każdym razem, bo chłopy takie są. Istnieje może 5% tych reformowalnych, a reszta to dupki. nie warto mała, naprawde nie warto :*
Torebeczka ![]()

o kur...... ja to zdjęcie zmniejszałam
cóz..macie dokładnie jak na widelcu wszystkie niedociągnięcia ![]()
ojejku Kocie... ona jest cudowna:)
Famme Kochana przytulam Cię mocno...
Was wszystkie z wielka ochotą bym przytuliła dziewczyny....
Laudanum to chyba na każdym oddziale i w każdej poradni CZD wszystkich profesorków i profesorki tak traktują...
Na kardiologii jest to samo...
Witam! Czytając Wasze perypetie z naszą służbą zdrowia to najchętniej klnełabym jak szewc..........są jak dupy do srania by pomóc choremu z zachowują się jakby łaskę robili że Cię zbadają i pomogą,więc nic już nie mówię.
Kocię! ale masz super torebeczkę...jakie są jej wymiary?Zdolniacha z Ciebie!
no ja dzisiaj bylam umowic michala na rehabiltacje, gdybym miala czekac na caly zestsaw to co mu lekarz wypisal na skierowaniu czyli cwiczenia indywidualne plus na sprzecie i dodatkowo krioterapia, to termin jest na wrzesien. zrezygnowalam z krioterapii i we wsi obok w punkcie pck ma na jutro;)
-
--
torebka kocie bardzo ladna , jakos ostatnio kolor czerwony przypadl mi do gustu;)
a nawet nie wiem jakie ma wymiary
takie że mieści zeszyt A5
zrobiłam dzisiaj kilka par kolczyków. Dawno nie robiłam kolczyków, dopiero teraz widzę jakie mam braki w podstawowym asortymencie...ale i tak fajnie, bo chciałam zrobić cokolwiek...jutro decoupage
w sobotę wyprowadzam się z Cieszynka na wakacje...ah jak mi ciężko...
Doznałam dzisiaj wspaniałego uczucia...wiecie jak to jest jak od pewnego czasu cos się robi, tworzy, maluje i wszystko jest takie samo, wchodzi się w rutynę, bo nagle brakuje pomysłów, bo brakuje zdolności..Ja mam wiecznie ten kompleks samouka...dochodzisz do pewnego poziomu podstawowego i potem juz tylko podziwiasz tych niepodstawowych...nigdy nie umiałam nauczyc się cieniowania, co probowałam cieniować to spaprałam, więc wolałam tego nie robić ze strachu, ze kolejna praca będzie do du.. no i tak omijam cieniowania...i nagle dzisiaj robiłam pewną deseczke i zobaczyłam paskudny żółty trojkąt ktorego nie wyciełam...myślałam że się popłaczę, bo serwetka już przywarła...i stwierdziłam, że "a może by". Zawsze dziewczyny dawały rady, żeby cieniować gąbeczką, pędzelkiem, palcami, nawet słyszałam o kawałku materiału...gabeczką mi nie wychodziło, pędzelkiem to tym bardziej, o materiale nawet nie mówię, bo brzmi nierealnie...a palcami? jak palcami no...no ale własnie że nie miałam gąbeczki, to uzyłam palców, i pierwszy raz wyszło mi prawdziwe cieniowanie
takie jakiego zazdrościłam np Asket..napewno znacie asket to wirtuoz decoupage. I mam
mam deseczke z prawdziwymi cieniowaniami i nie płaczę, ze coś zepsułam ![]()
no to Kocie moje gratulacje!!!
juz kropkujesz, cieniujesz.... wspaniale:)
ja nie moge sie zebrac do cienowania... też sie go boję:( podobnie mam z kropkowaniem....
Jola,Jolanta,Joluś,Joleczka,Jolunia,Jolcia.....a w kalendarzu Jolanta...więc przyjmij Jolanto te skromne życzenia Wszystkiego najlepszego,zdrowia,szczęścia i uśmiechu na co dzień,nie tylko od święta.Pomyślności,by troski i zmartwienia omijały Cię wielkim łukiem.
Wstawiłabym tu bukiet pięknych kwiatów...ale nie wiem jak.
Jolu ty tez masz dzisiaj imieniny?
kochana wszystkiego najlepszego :*
Pola bardzo, bardzo dziękuję:):):)
za słofko-różowego mmsa rónież ależ mnie milutko zaskoczył:):):):
nie nie Kocie... ja miałam wczoraj:)
a Tobie życzę Kotku zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka:)
jak ono jest to wszystko jest możliwehihihihihihi:)
Mam ten numer zapisany i trochę mi zbiegło na jego szukaniu....hihi ale się udało.Nie lubię pisać SMS-ów,wolę klawiaturę...większe litery..hihi
A świeczkę zdmuchłaś?...życzenie pomyślałaś?
no nie... nie zdmuchnęłam... nawet życzenia nie pomyślałam...
jak dzieci położę spać to to nadrobię:):):)
heheheh a moje marzenia ostatnio wiążą sież dwoma sprawami.... z przydasiami do scrapowania oraz z naszym spotkaniem:):):)
No i gdzie ta deseczka?
-
-
Pchelka, ode mnie rowniez wszystkiego najlepsiejszego
![]()
Pchełko,z całego serca życzę Ci wszystkiego co najlepsze.przepraszam że z takim poślizgiem...
Jola, spóźnione ale bardzo szczere życzenia... Spełnienia wszystkiego co tylko zdołasz sobie zamarzyć ![]()
Oby do wiosny, deseczka będzie
ale dzisiaj się pakuję więc mam rozp...
zrobię zdjęcia wieczorkiem ![]()
775 2011-06-17 16:05:00 Ostatnio edytowany przez femme.fatale (2011-06-17 16:05:51)
wygląda na to że skończyłam swoje wyzwanie...
Ojej!!! aleś się narobiła.toż to wielkie!!! i chyba łączyć trzeba było te kółka z resztą...a ile nici na to trzeba! Masz dziewczyno talent!!!!
6 szpulek nici(jeśli dobrze pamiętam) i 77 elementów dołączonych.biorąc pod uwagę błąd to 77+14 dołączonych.średnica- 126 cm.no i "trochę" czasu...
dziewvczęta bardzo wam dziekuję za życzenia imieninowe:):):)
Pani Femme... ależ piękna ta serweta!!!!
Kochana, piszesz, ze zużyłaś 6 szpulek, ale to były chyba bardziej szpule niż szpulki, ile tam było metrów nici? metrów czy też bardziej kilometrów?
... masakra ta serweta...
Jola, sorry, że po czasie, ale też .... Ty wiesz ... no Najlepszego.
O mateczko, jaka piękna ta serweta.