Twardowska jeśli mam Ci doradzić, a wiesz że na dzieciach sie nie znam...moge jedynie po przykładach znajomych...ja doradzam Ci pójście do psychologa. U siebie znam cudowna Panią psycholog dziecięcą, normalnie anioł a nie baba. ja mam kolezankę, która ma kilka zaburzeń własnie przez to że rodzice zaniedbali ją w dzieciństwie i myśleli że jej przejdzie. Nie nie namawiam cię do żadnych eksperymentów z lekami nie nie nie!! Ale psycholog może i Tobie doradzić i dziecku pomoc. Kiedyś byłam bardzo anty psychologowa, ale w moim życiu okazało się, że jednak psycholog to nie osoba ktora gada i bierze kase. Tylko pozukaj po necie dobrego dziecięcego psychologa. Bo mała rzeczywiście miała jakies takie małe ataki manifestowania swoich racji. I niby u dziecka to normalne, ale lepiej sprawdzić. I kochanie nie wkręcaj sobie, że jesteś złą matką, bo nie jesteś. ja widziałam jak Ty sobie z nią cudnie radzisz, jak ją traktujesz, jak macie swoje rytualy bardzo potrzebne żeby dziecko czuło się kochane i akceptowane, więc nie wkręcaj sobie, bo jestes jedną z najlepszych mamuś jakie znam :*
Laudanum, nie wiem co Ci powiedzieć. moze powinnaś wydrzeć się na środku korytarza w szpitalu? Może by Cię wtedy zauważyli? Ja bym pewnie tak zrobiła..żal mi że nie masz pomocy od osób które powinny Ci tej pomocy udzielić...Podziwiam Cię za siłę i chęc walki o zdrowie Twojej małej :*
Magda cieszę się że młody wraca do zdrowia, czasem zdarza się pech, ale Wy z zasady jestescie rodziną szczesliwców :)więc się az tak nie martwiłam ![]()
Pchełko ja też często chorowałam na zapalenia pluc. Potem przestałam i dopiero na studiach zachorowalam...tylko ze nie zauwazyłam tego;/ bo ja kaszel traktuje jak przeziebienie, i nie lubie lekarzy. Straszine nie lubię lekarzy...więc dowiedzialam się o zapaleniu płuc dopiero jak prawie umarłam, stracilam przytomność i nie leczyłam się przez miesiac. Została mi z tego astma. Ale dorośli gorzej reagują na zapalenia niż dzieci, bo czesto maja właśnie zaniedbane...Ty tez jestes wspaniałą mamą...boże same wspaniałe mamy obok mnie...
Pani Foster Ty mi juz tak nie słodź bo się czerwienie
lepiej umówmy się na jakąś kawe po sesji
wpadnę busikiem i busukiem wypadnę. Stwierdziłam ze tak mamy blisko, a jeszcze się nie widziałyśmy i jak to możliwe ![]()
dziewczyny ja dzisiaj jade poznać Pana Reksia
trzymajcie kciuki ![]()





