Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 105 z 105 ]

66 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-15 20:41:19)

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
flores18261 napisał/a:

Szukałam i nie znalazłam mam nadzieję,że nie dubluję. Dlaczego mężczyzna (nie piszę,że każdy) , nie potrafi poszanować swojej kobiety? Wiele kobiet jest bitych przez swoich mężów,chłopaków,... niestety mało która ma tyle odwagi i siły aby walczyć z tym. W swych domowych samotniach siedzą bojąc się każdej minuty,godziny... Dlaczego tak jest?..

Pytanie raczej czemu się z takimi wiążecie.
Może dlatego?:

żyworódka napisał/a:

...lepszy silny drań...

Kiedyś_Misiak napisał/a:

faceci tak mają, a przynajmniej jakaś część z nich, że lubią prać się po "twarzy" z błahych powodów lub w celu podbudowania swojego EGO MACZO.
Osobiście nigdy nie udało mi się zrozumieć tych irracjonalnych dla mnie zachowań prezentowania swojego JA w sposób uwłaczający człowiekowi myślącemu.

Też długo nie umiałem tego zrozumieć, aż w końcu zauważyłem że oni dzięki temu mają powodzenie u kobiet.

Mnie osobiście niestety nie żal (sporej części) kobiet które mają takie problemy ze swoimi facetami.
Taka Krysia lubi jak jej Janeczek temperamentny i umie się bić (a wie to bo często się bił... a często się bił bo tego nie unikał, wręcz lubił...) no prawdziwy facet!
Krysia teraz będzie mogła chodzić z głową do góry, jej Janeczka wszyscy się boją, bo Janek za byle co każdemu łomot spuszcza, a jest na każde jej zawołanie! Teraz kto Krysię  "zaczepi" to dostanie w*******l od Janeczka. I Krysia bawi się świetnie, teraz wszyscy się Krysi zaczynają bać, są mega uprzejmi, byle tylko nie obrazić, nie urazić, bo kto na nią krzywo popatrzy...
to zostanie wskazany palcem Jankowi. I ma przerąbane.
Dla Janka to też zabawa, czuje się taki męski, potrzebny, za każdym razie po takim incydencie jego ego rośnie, dwie przyjemności w jednym. Może pobić słabszego i jednocześnie popisać się przy tym i zyskać względy dziewczyny. Krysia też za każdym razem odczuwa jaki ten jej facet męski, jaki silny, jak ją kocha, jakie te emocje przyjemne są, jak w filmie, jej bohater przychodzi i "broni" ją. A potem romantyczne zbliżenie. Jak powiedziała vinnga, seks należy "okrasić mocnymi emocjami". A ta sytuacja stwarza je doskonale. Nic tylko taką znaleźć a będzie fajnie.

Tylko że Krysia rozumu ma mało, kiedyś sama pokłóci się z Jankiem i sama dostanie od niego po łbie. To cena za tego typu zabawy.
Wtedy nie odejdzie, tylko będzie czekać aż przyjdzie w końcu jakiś Mietek który chętnie "broni" kobiety z opresji, a ta obrona polega na pobiciu Janka. I teraz dopiero rzuci Janka dla Mietka (bo Janek okazał się słaby a Mietek silny), który nie tylko jej nie bije,ale nawet pilnuje żeby inni nie bili! Nie to co ten poprzedni.

A naprawdę każdy po prostu taki typ który lubi się bić, jak chuligani co na ustawki chodzą tylko marzy aby spotkać jakąś seksowną dziewczynę która z kimś się chociażby ostro kłóciła. (Jak widzi jak się zaczyna kłóci to myśli tylko - "niech jej przyleje, oby jej przywalił, wtedy będę mógł wkroczyć, niech chociażby zacznie na nią krzyczeć). O co kłótnia ma w nosie. I kto kogo pierwszy uderzy. Ona ma rację... albo nie ważne kto by się zastanawiał, to kobieta przecież. Jak się pobije to doskonały pretekst będzie miał, przecież w obronie kobiety wolno. Na bohatera wyjdzie, (jego modlitw o to aby ten facet zrobił jej jakąś krzywdę przecież nikt nie słyszał). On będzie miał frajdę z bicia słabszego, nikt o nic go nie tylko nie będzie oskarżał, a jeszcze na bohatera wyjdzie i sobie pobzyka. 

od 1:30 do 2:00:

PS. bez urazy dla nikogo.
Ewentualna zbieżność imion jest przypadkowa itd.
PS2. Doszło do tego że już bezpieczniej jest uderzyć chłopaka niż dziewczynę. Chłopaka nikt nie będzie bronił, z resztą wie o tym i przez to nikomu nie będzie się skarżył, tylko by stracił w oczach wszystkich.
Natomiast po uderzeniu dziewczyny chętnie znajdują się bohaterowie (którzy jedna nie znajdują się po uderzeniu chłopaka).
Uderzenie tej brzydkiej jeszcze może ujść na sucho. Po uderzeniu pięknej mamy przerąbane.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Paweł24 pierwszy cytat nie jest mój tongue nie ja to napisałem wink

Sam miałem koleżanki które z takimi samcami były, bywało, że żaliły się strasznie czy to na gg, przez telefon tudzież wymuszonym spotkaniu bo musiały komuś o tym powiedzieć. Jako, że nie da się mnie nie lubić tongue nikt nigdy o nic nie miał pretensji do mnie ze strony męskiej ^^ że z jego połówką spotkałem się czy gadałem. Teraz te Panie są w większości w nowych związkach, nie koniecznie lepszych (no może plusem, że nie biją ich, ale za to wyzywają, zdradzają itp) co ciekawe, 90% z nich dalej tęskni, kocha i wspomina swojego byłego damskiego boksera. Większość otoczenia mówi, żeby się cieszyły etc etc, im jednak ciężko to przychodzi z niewiadomych dla mnie powodów. Ciekawe prawda?? Obstawiam, że są to osoby raczej słabe psychicznie, lubiące też się podporządkowywać, ewentualnie takiego a nie innego zachowania można doszukiwać się w ich dorastaniu, dzieciństwie, zachowaniu rodziców, dziadków, znajomych itp i ten "mini" dreszczyk emocji - uderzy, czy nie uderzy? - cóż ich życie.

Paweł skoro mają powodzenie to niech mają ;] niech się cieszą z tego póki mogą, a ja dalej będę sam, dalej będę się rozwijał i czekał na tą która przejrzy na oczy, zobaczy że w cale nie musi być z kimś takim. Kobiet wszak posiada swoją wolę a więc i wolny wybór. Nic ani mnie ani Tobie do tego z kim się zwiąże. Pozostaje nam jedynie czekać na tą normalną która doceni to, że nie jesteśmy tacy  jak reszta "bydlaków" uważająca prawo pięści za prawo obowiązujące wink

68 Ostatnio edytowany przez amarek (2011-11-15 19:58:43)

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Witam.
Przyznaję, że nie czytam wątku.
Jednak działa mi na nerwy pojawiający się tytuł.

Pragnę poinformować: mężczyźni nie biją kobiet, co więcej, nie biją nikogo.

Biciem zajmują się prymitywni bezmózgowcy.

Pozdrawiam.

69 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-15 20:29:33)

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Lubicie Jamesa Bonda dziewczyny?
Tutaj jest pokazane jak to robił słynny agent:

Kiedyś_Misiak napisał/a:

Większość otoczenia mówi, żeby się cieszyły etc etc, im jednak ciężko to przychodzi z niewiadomych dla mnie powodów.

Jak nie wiadomo. Wiadomo!
Ty byś nie przełknął parę mało bolących fizycznie uderzeń dla wielkiej miłości?
Czasem troszkę nieprzyjemnych uczuć fizycznych, czasem trochę nieprzyjemnych uczuć psychicznych, i do tego mnóstwo przyjemnych (wielka miłość, motyle w brzuchu, seks itd.)

Kiedyś_Misiak napisał/a:

Obstawiam, że są to osoby raczej słabe psychicznie, lubiące też się podporządkowywać

słabe psychicznie, lubiące się podporządkowywać - po prostu kobiety.

Kiedyś_Misiak napisał/a:

Paweł skoro mają powodzenie to niech mają ;] niech się cieszą z tego póki mogą, a ja dalej będę sam, dalej będę się rozwijał i czekał na tą która przejrzy na oczy, zobaczy że w cale nie musi być z kimś takim.

A ja bym się żadnej takiej kobiety po przejściach na jej życzenie nie tknął.

Kiedyś_Misiak napisał/a:

Pozostaje nam jedynie czekać na tą normalną która doceni to, że nie jesteśmy tacy  jak reszta "bydlaków"

Tobie. Ja jestem nie raz w moim otoczeniu uznawany za kogoś kto... zacytuję może znajomego: "...żonę będzie bił..." (to było o mnie).

Ja mogę od siebie powiedzieć że uważam że kobiet się nie bije, ale nie dlatego że są słabsze, ale dlatego że same się nie biją.
To jest tak, że jak jesteś na weselu wśród górali to możesz się pobić, jest to akceptowalne, ale na weselu w Anglii nie.
Albo kibice, naprawdę (no nie wszyscy) mają pewne zasady, a jedną z nich jest to że nie napada się kogoś kto nie jest w szaliku i coś tam coś tam. Chodzi o to żaby napaść tylko na takiego który sam z nami chce się bić, zn jest w tej subkulturze kiboli. Jest to zrozumiałe. To jest coś jak wyjście na ring, nie można mieć pretensji że ten drugi bije. Wiadomo o co chodzi.

Jednak jakby kobieta mnie (lub kogoś uderzyła) to dla mnie ta zasada by przestała wobec niej obowiązywać. Ja bym oddał.
Jeśli sama nie będzie biła tylko wykorzystywała do tego swojego zbira (swojego chłopaka) to sprał bym ją już naprawdę mocno, tak jak jej chłopak by kogoś pobił, niech wie jak to jest, jak dziewczyna lubi używać fizycznej przemocy to niech ma. Ktoś wynajmujący płatnego mordercę jest tak samo winien jak ten morderca.

Dobra, już nie zmieniam tematu dyskusji.

"Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!"
Bo są agresywni a zupa była za słona i lubią demonstrować swoją władzę.

70 Ostatnio edytowany przez wicherek (2011-11-18 01:06:39)

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Dlaczego?
- bo byli bici w dzieciństwie i to wywarło fundamentalny wpływ na ich psyche
- bo są słabi psychicznie /z różnych przyczyn/ i tylko siłą fizyczną mogą nadrobić/pokazać swoją siłę/władzę
- bo kobiety na to pozwalają /zawsze był ten pierwszy raz lub kolejny raz, kiedy trzeba było powiedzieć stop!/
- bo wyładowują stres spowodowany pracą/życiem na niewinnej kobiecie, która "tylko" przesolila mało znaczącą zupę
- bo nie byli bici w dzieciństwie ale byli obserwatorami jak ich ojciec/wojek/dziadek tłukł swoją kobietę
- bo brak im argumentów słownych i zostały im tylko argumenty fizyczne
- bo chcą tym pokazać kto tu rządzi i kto ma najważniejszy autorytet/władzę w rodzinie
- bo nie wyładowują nagromadzonej adrenaliny w inny racjonalny sposób

Gdybym się jeszcze nad tym dłużej zastanowila, lista pewnie byla by dłuższa.

Dodam tylko, że istnieje grupa męźczyzn która na pozór ukrywa swoje zapędy. Kobieta nie jest wstanie przejrzeć tego jaki jest na prawde. W większkości nawet jego własna rodzina tego nie widzi, albo nie jest w stanie tego zaobserwować. Nie wiem jak z bliską rodziną takiej osoby, bo w większości przypadków istnieje już w niej jakaś forma przemocy (większa lub miejsza, fizyczna lub psychiczna). Tacy ludzie wydają się spokojni, łagodni, nie kłótliwi, wrazliwi a niekiedy są to osoby wrecz bardzo ciche. Mają przyjaciół, którzy widzą w nich sympatycznych i pomocnych ludzi. Tak na prawde drzemie w nich niepochamowana siła i przemoc, która ujawnia się pod wpływem różnych czynników. Słebej psychiki, dużego stresu, przeżyć, choroby psychicznej, braku umiejętności współodczuwania z innymi, egoizm i inne. Nadchodzi taki moment, kiedy czują się na tyle "komfortowo w swojej sytuacji" na przykład po kilku latach udanego malżeństwa, że dają sobie na luz i zaczynają pokazywać swoja prawdziwą twarz. Również jakies zdarzenie, nagla sytuacja, która spowodowała wytrącenie z równowagi życiowej może spowodować "opuszczenie maski". Nagle kobieta odkrywa, że jej mąż to bokser uwielbiający przemoc fizyczną lub tyran posługujący się przemocą psychiczną. Oba połączenia to również częsty przypadek. Prawie zawsze jest tak, że otoczenie zewnetrze nie widzi tego co się dzieje wewnatrz rodziny. Przez lata opinia męża/ojca jest nieposzlakowana. Nie można ostatecznie stwierdzić kiedy nastepuje przełom i zaczyna sie przemoc w rodzinie. U jednych jest to kilka miesiecy po ślubie, kiedy indziej po 3-5 lat a niekiedy po 20 latach małzenstwa.

Pisze to, bo nie zgadzam się z opiniami typu "widziały oczy co brały". Bo to tak nie działa, niekiedy symptomów świadczących o skłonnościach do przemocy psychicznej/fizycznej nie widać przez dluższy czas.

71

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Witam smile...no właśnie dlaczego nas biją,szarpią,poniżają,wyzywają,szantażują dziećmi,za co? bo ich kochamy,bo robimy co oni chcą,na co liczą!!!Jestem niestety tą kobietą na którą mąż,podnosił ręke zaraz po ślubie czyli bedzie w czerwcu już 4 lata sad potem po wypiciu alkoholu szukał awantury,zwady,były wyzwiska rękoczyny chodziłam z siniakami na rekach oczywiście je ukrywałam przed rodzicami smile bo gdzie mi cos takiego nie mogło sie przydazyć-że niby ja mam takiego męża -nie to tylko zły sen,dziecko malutkie na rekach bo syn może miał 2 miesiące,ale nieprzeszkodziło mu w tym, żeby mnie popchnąć,uderzyć,wyzwać,a co najgorsze wyrwał mi telefon kiedy chciałam zadzwonić po rodzicow,(bo mieszkamy w tym samym bloku:))o pomoc wtedy niemyslałam o policji!ręke wykręcił palce-na nastepny dzień byłam w szpitalu bo palce spuchły okazało sie ze wykrecone poważnie! no i tak załuje ze niezgłosiłam tego odrazu w szpitalu,ze to ten mi to zrobił co siedzi na korytarzu!!!moze bym juz z nim niebyła i było by mi lzej ale nie bo go kocham te awantury bicia itp.powtarzały się!teraz mamy drugie dziecko 8 tyg.coreczke i co sie stało prawie wczoraj to samo wyzwał od najgorszych: szm...dziw..ci.. i ze mam wypie...spier...itd.ale jak jak drzwi zamknał uniemozliwił wyjscie szarpał ja z corka na rekach bo jest bardzo niespokojna strasznie plakala..popychał,syn płakał,krzyczał,az uciekl na łożko pod kołdre!i co ja mam zrobić myśle o rozwodzie o załozeniu niebieskiej lini,o gazie pieprzowym,o pomocy nawet sasiadow zeby reagowali na krzyki i wzywali policje.Jest mi naprawde ciężko,bo mysle o dzieciach ale z drugiej strony teraz napewno bardziej cierpia-moj syn bo wszysko widzi słyszy rozumie sam babci o wszystkim powiedział,no i ja sie musialam tłumaczyć.pozdrawiam wszystkie w takiej sytuacji.

72

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Mam 18 lat i jestem w związku z 3 lata starszym ode mnie facetem. Jesteśmy ze sobą 2,5 roku. Mój koszmar trwa ok. 1,5 roku. Koszmar - wyzywanie, bicie, poniżanie, wieczna zazdrość. Mieszkamy ze sobą w domu jego rodziców. Pierwsze jego słowa, które uznałam za obrażające, usłyszałam już kilka miesięcy po tym jak zaczęliśmy ze sobą chodzić. Pamiętam ten dzień jak dziś. Miałam wtedy zły dzień, wszystko mnie denerwowało (kłopoty w domu moich rodziców - wtedy jeszcze mieszkałam z nimi). Obraził mnie słowami "Zamknij ku**a ten ryj!". Już wtedy chciałam od niego odejść, żałuję, że tego nie zrobiłam, nie wiem dlaczego. Już od tamtego dnia zacząły się coraz częstsze wyzywki. Kilka razy ze sobą zrywaliśmy, ale zawsze do siebie wracaliśmy. Przepraszał, mówił, że zdaje sobie sprawę z tego co zrobił i że, bardzo tego żałuje. Aż pewnego dnia, mnie uderzył, pamiętam, że wpadłam wtedy w szał. To żeby mnie uspokoić zatykał mi usta ręką, szarpał, rzucał.. :( Potwierdzały się słowa piosenki Wdowy - Zbyt Dobra "Uderzył Cię raz, to uderzy po raz drugi". Nigdy nikomu tego nie powiedziałam. Nie mam odwagi. Nie potrafię także od niego odejść. Czuję, że jestem uzależniona od niego pod każdym względem. Wczoraj uderzył mnie, bo nie chciałam oglądać z nim filmów pornograficznych. Najpierw zrzucił z pufy na podłogę, potem uderzył mnie płaską dłonią w nogę, potem w twarz. Mówił, że wszystko zepsułam, że jestem nikim. A gdy chciałam wyjść i pójsć do swojego domu wyrwał mi wszystkie rzeczy z rąk i powiedział, że nigdzie nie pójdę. Kiedyś mi powiedział, że to moja wina, że tak się zachowuje. Zaczęłam się w tym pogrążać, szukać błędów jakie popełniłam. Kiedyś byłam innym człowiekiem, teraz straciłam pewność siebie, czuję się nie atrakcyjna.. Zaczęłam częściej pić alkohol. Ale nie zawaliłam szkoły, praktyki. Często wyobrażam sobie życie z innym chłopakiem. Chciałabym od tego uciec, ale nie potrafię. Zdaję sobie sprawę z tego, że cierpię, że to się nie zmieni... :(

73 Ostatnio edytowany przez fairytale (2012-08-26 12:55:06)

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

A wedlug mnie taki facet, który bije ma jakąś spaczoną psychikę. I nie wydaje mi się, aby tutaj chodziło o patriarchalny model rodziny. Bo facet może rządzić, ale nie musi stosować przemocy.
Taki facet na pewno nie ma do kobiety szacunku i jej nie kocha. Pewnie przez swoją agresję chcę wyładować się na kimś innym i to sprawia mu ulgę.
Faceta trzeba dobrze poznać przed ślubem, a tym bardziej przed tym, jak pojawią się dzieci. Po prostu jak najwcześniej trzeba wychwycić jego sadystyczne popędy i jak najszybciej uciekać.


Iwona - Uciekaj kobieto, zmarnujesz sobie życie. Jesteś masochistką, czy jak? Chcesz żyć normalnie czy do końca życia być traktowana jak za przeproszeniem szmata?
Jeżeli sama nie potrafisz to idź do psychologa.

Nusia - Gdy nie będzie Twojego męza spakuj rzeczy swoje i dzieci i zamieszkaj u rodziców. Później załatw rozwód. Ratuj siebie i swoje dzieci! Wzywanie policji pomoże na chwilę. Oni przyjadą, pogadają, a później on dalej będzie robił swoje. Musisz od niego odejść i to jak najszybciej.


Straszne, że kobiety daja się tak traktować, a najgorsze że na tym najbardziej cierpią dzieci.

74

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Jeśli ktoś stosuje przemoc fizyczną vel przymus bezpośredni w stosunku do najbliższych to ma problem z własną psychiką i powinien poddać się leczeniu psychiatrycznemu. To samo dotyczy tych, którzy lubią się pastwić nad innymi dla własnej przyjemności.

ps.: są jednak sytuacje kiedy przemoc ma swój urok i czar jeśli wie się jak z niej korzystać i przestrzega się reguł.

75

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Temat powinien brzmieć: "Dlaczego kobiety godzą się na bicie?!". Nikt nie berze sobie aniołka, który nagle zamienia się w diabełka. Uderzył raz, uderzy kolejny i kolejny... niepojęte jest, że się na to godzicie.

76

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Przyznam szczerze, że mam wyjątkową słabość do mężczyzn agresywnych, potrafiących się bić, budzących postrach. Takich, którzy przywalić potrafią, i to konkretnie. Ale nie mnie. Gdyby mężczyzna chociaż raz podniósł na mnie rękę, zobaczyłby następnego dnia swoje rzeczy na klatce schodowej. Żadne przeprosiny i obietnice wiecznej poprawy nic by nie wskórały. Mężczyzna bijący kobietę to nie mężczyzna, to osobnik płci męskiej, który powinien być odizolowany od społeczeństwa i wysłany na ciężkie roboty, żeby był z niego chociaż minimalny pożytek. Oczywiście dożywotni zakaz zbliżania się do kobiet.

77

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
iwona_000000 napisał/a:

Chciałabym od tego uciec, ale nie potrafię.

A co? Za noge do kaloryfera Cie przykul? Jak sie czegos chce to potrafi sie to zrobic. Wiec z tego wniosek prosty sie nasuwa - Ty wcale nie chcesz od niego odejsc. I brutalnie dopisze, ze wcale mi Ciebie ani podobnych do Ciebie kobiet nie zal - same sobie swoj los gotujecie.

78

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
Wilczyca89 napisał/a:

Przyznam szczerze, że mam wyjątkową słabość do mężczyzn agresywnych, potrafiących się bić, budzących postrach. Takich, którzy przywalić potrafią, i to konkretnie. Ale nie mnie. Gdyby mężczyzna chociaż raz podniósł na mnie rękę, zobaczyłby następnego dnia swoje rzeczy na klatce schodowej. Żadne przeprosiny i obietnice wiecznej poprawy nic by nie wskórały. Mężczyzna bijący kobietę to nie mężczyzna, to osobnik płci męskiej, który powinien być odizolowany od społeczeństwa i wysłany na ciężkie roboty, żeby był z niego chociaż minimalny pożytek. Oczywiście dożywotni zakaz zbliżania się do kobiet.

...kastracja przymusowa...(mowie serio)

79

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
amarek napisał/a:

Pragnę poinformować: mężczyźni nie biją kobiet, co więcej, nie biją nikogo.

Biciem zajmują się prymitywni bezmózgowcy.

Zgadzam się.

A na pytanie: dlaczego oni biją kobiety, odpowiedź jest bardzo prosta: bo kobiety się na to zgadzają. Gdyby głupek, który uderzył Kobietę tracił Ją w tym samym dniu (a najdalej nastepnego dnia) bezpowrotnie, to by wiedział, że nie tędy droga. A skoro bicie działa świetnie, bije.

80

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Uważam, że mężczyzna bijący kobietę, ma bardzo niskie poczucie własnej wartości. Jak uderzy, wtedy czuje się "kimś". Tylko że to jednocześnie tchórz. Bo jak chce się tak dowartościować, to niech zmierzy się z równym sobą. Poza tym, może tu też grać rolę wzorzec wyniesiony z domu. Jak w domu była przemoc fizyczna, często się ją powiela w przyszłości. Choć nie jest to reguła. A wogóle to też popieram to, aby od takiego "delikwenta" natychmiast odejść. Szkoda się z takim dupkiem męczyć

81

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

temat jest zle sformulowany, ktos kto bije kobiete nie jest mezczyzna i tyle. a jezeli komus dopiekla to sa inne sposoby zeby sie odegrac niz przemoc.

82

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

witajcie. ja mam tak sam problem jestem w toksycznym związku już 5 lat mam 2 letnią córeczkę. Zamieszkałam z nim  z jego rodzicami 300km od mojego miasta rodzinnego jestem tu sama, a on ma oparcie całej swojej rodziny. Ciągle jestem poniżana,wyzywana,szmacona a nawet bita.Najgorsze jest to,ze po każdej awanturze on przychodzi tak jakby nic się nie stało.Ostatnio uderzył mnie przy moim dziecku i skończyło się wizyta w szpitalu z urazem nosa.Nie mam pracy on utrzymuje mnie i  córke. Gdy mowie,ze odejde grozi,ze nie zabiorę ze sobą dziecka,ze mnie zniszczy.Nie jest mi łatwo odejsc nie mam pracy, środków do życia nie mam dokąd iśc. Nadomiar wszystkiego on nie dogaduje się z nikim nawet własna matke poniża i leje a ona nic z tym nie robi tylko cala wine zgania na mnie.

83

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Witam ja też byłam bita przez męża mamy 1.5roczną córeczkę bił mnie kopał dusił dziecko wrzeszczało wtedy bo trzymałam je na rękach pewnego dnia nie wytrzymałam bo odgrażał mi równiez dla własnego i dziecka dobra uciekłam od niego.....teraz mam sprawy o ograniczenie mu władzy nad dzieckiem o alimenty i o miejsce zamieszkania dziecka przy matce.....w sądzie sie wyparł że mnie nie bił bo adwokat go teraz poucza a ja nie miałam żadnej obdukcji ale przyznał się na policji że mnie bil.....bardzo jest agresywny pod wpływem alkoholu teraz niby chodzi na terapie chce bym do niego wróciła do dziecka 2miesiące nie przyjeżdzał a ma 3km nie zależy mu a ja juz mu nie ufam i boje sie jego!!!!!

84

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Dziewczyny jak jesteście bite nie kryjcie tego ja też kryłam długo ale dziecko cierpiało na tym wystraszone było trudno było mi zrobić ten krok mnie też straszył że jak odejde to zrobi mnie głupią zapłaci i zabieże mi dziecko ale nie bójcie sie to kobieta bita jest ofiarą!!!!!!!!!!im wcześniej zrobicie ten właściwy krok tym lepiej....jeśli ktoś bije kogos to jest to czyn karalny zaraz róbcie obdukcję ja nie zrobiłam i to był błąd:((((jeśli dziecko wychowuje się w takiej rodzinie to potem cierpi moze bic dzieci w przedszkolu albo moczyc sie w nocy nie czekajcie nie dajcie sie bić!!!!!!!!!!

85

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Witam Was smile byłam w takim związku 3 lata ,ale w końcu powiedziałam dość nie można dać się poniżać ,bić każdy ma swoja godność a w jego poprawy nie wierzyłam byłam bita znęcał się psychicznie robiłam obdukcje wzywałam  policje oddalam sprawę do sadu i ja wygrałam mam syna nie pozwolę by jakiś śmieć który tak naprawdę jest tchórzem i boi się własnego cienie będzie się nad nami pastwił ,dostał wyrok w zawieszeniu 3 lata na 5 lat jestem dumna ze udało mi się odejść .kobiety nie wierzcie w poprawę bo potem to idzie z podwajana silą jeśli wyzywał popycha,dojdą nogi będzie kopanie ,czepianie się o wszystko o kubek ze stoi na stole ,NIKT TAK NAPRAWDĘ NIE JEST NICZYJA WŁASNOŚCIĄ A NASZYMI SKARBAMI SA Dzieci!!!! TO ONE ZA PARĘ LAT JAK DOROSNĄ POWIEDZĄ   NAM MAMO DLACZEGO POZWOLIŁAŚ BYM CIERPIAŁ PRZEZ TEGO TYRANA .Wiec jeśli jesteś bita lub psychicznie się znęca SIĘ  NIE BOJ SIĘ ,powiedzieć dość odchodzę ,chce oddychać żyć w spokoju z dziećmi,chce się cieszyć życiem bo jest piękne smile

86

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Bo wybieracie sobie "złych chłopców". Proste... macie to, co chcecie...

87

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
Kriss napisał/a:

Niektórzy piszą że nie rozumieją kobiet, które nie odchodzą.... To prostsze niż Wam się wydaje.
Najczęściej jest to schemat - młodziutka dziewczyna wychodzi za mąż za chłopca którego kocha pierwszą, niewinną miłością. Z domku wynosi patriarchalny model rodziny - facet rządzi, podejmuje decyzje, czasem pieprznie pięścią w stół dla poparcia argumentu. A ona? Chce być tylko kochana. Adaptuje się w nowym środowisku - najczęściej jest to środowisko męża. Próbuje sprostać wymaganiom które stawia nowa sytuacja. Nie daj Boże jak jest ciut lepiej wykształcona lub bardziej obyta od męża czy teściowej.
Szybciutko pokazuje się jej miejsce w szeregu - na końcu za psem.

Stara się jak może. I choćby się sfajdała na złoto - nijak nie idzie.
Zaczyna się picie mężusia i jej pretensje. On się nie poprawia, ona ma coraz więcej pretensji. W końcu żeby się zamknęła - zostaje najpierw delikatnie - lajtowo - popchnięta. Zszokowana - zamyka się. O kurna - myśli jej rycerz - zadziałalo. Wreszcie się zamknęła.
Następna awantura kończy się już regularnymi bęckami. Co robić? Wracać do matki? Wstyd jak beret. Rozmawia z koleżankami - praktycznie wszystkie dostają bęcki. Po co go wk.rwiasz jak jest wypity? Głupia jesteś? Pijakowi to się schodzi spod rączki i tyle. Wyśpi się, skoczysz po piwo. Będziesz "fajna żona", będzie się mógł przed kumplami chwalić, a Ty będziesz miała spokój. No faktycznie - myśli ona - jest to sposób na uratowanie rodziny. I ratuje. Proste? Proste.

Mnie jak ojciec przywalił w liceum tak że miałam masakrę z gęby - stanęłam mu na drodze jak szedł z łapami na kacu do mamy - mama miała na rękach moją półroczną siostrę - uciekłam z domu. Zapukałam do matki ojca - że do domu nie wrócę bo zabiję starego, więc lepiej będzie jak mnie przyjmie. Babunia słodka wmawiała mi że to nieprawda że mnie uderzył - podbite oko, rozwalony policzek, przerwana przegroda nosowa i naderwane ucho, wara jak u Stallonego - ojciec ma łapę. A ona biedaczka pomroczności jasnej dostała i nic nie widziała mimo zakrwawionej bluzki.
Myślałam że padnę jak stoję.

W moim przypadku jest bardzo podobnie. Z moim chłopakiem jestem 2,5 roku. Nigdy sielanki nie było nawet na początku naszej znajomości. On mężczyzna doświadczony, majacy przede mną wiele partnerek, a ja mlodsza, tak naprawde kochająca po raz pierwszy w życiu. Przez chwile tylko myslalam ze zlapalam pana boga za nogi, pewnie bylo to zdeterminowane tym ze wreszcie sie zakochalam, a zycie widzialam wylacznie przez rozowe okulary. Moj sen o idealnym partnerze szybko sie skonczyl. Juz po 2 miesiacach naszej znajomosci pokazal gdzie jest moje miejsce. Jak bylam na studiach, a studiowalam w innym miescie niż moje i jego miasto rodzinne, pewnego dnia przyjechalam do niego, dodam ze byl to dzien kobiet, zamiast cie cieszyc tym dniem razem ze mna on sie nawalil jak dzwon i kazal mi spier...... do innego pokoju. Przeplalakam cala noc. Na drugi dzien oczywiscie mnie przeprosil, a ja uwierzylam ze juz wiecej takich sytuacji nie bedzie, a ich w dalszym ciągu jest wiecej i wiecej. Po raz piewszy uderzył mnie w tym roku w sylwestra, oczywiscie znowu byl pijany, z tego szoku nawet nie wiem po dzis dzien czy mnie to bolalo czy tez nie. Jednak najgorsze bylo dla mnie to ze widzieli to jego znajomi,ktorzy nawet nie zareagowali, poprostu nic. Poczylam sie jak szmata, ucieklam do pokoju domu wypoczynkowego w ktorym sie znajdowalismy, zamknelam sie na klucz, balam sie ze przyjdzie i zbije mnie mocniej, na pomoc innych meżczyzn jak widac liczyc nie moglam. Drugi raz uderzyl mnie w lutym a trzeci raz w marcu. Ten trzeci raz nie zapomne do konca zycia, nie dość ze bil rekami to jeszcze mnie kopal, dzien przed slubem mojej siostry, na ktory oczywiscie tez nie poszedl bo byl za bardzo pijany. Niewiem sama dlaczego z nim jestem. Jestem mloda, ladna, wyksztalcona, mloedsza o kilka lat, a jednoczesnie taka glupia. Nawet rozmowy z psychologiem odnosnie sytuacli w ktorej jestem, nic mi nie przyniosly. Cala rodzina probowala mi przetlumaczyc ze z nim zycie nie prowadzi do nikad, ze bedzie tylko gorzej. Ja to wszystko wiem i widze jak jest. Nie bylo tygodnia zebym  nie plakala. Dwa razy wydawalo mi sie ze jestem silna biorac z jego mieszkania wszystkie moje rzeczy, ale i tak wracalam. Trudno jest to wyjasnic dlaczego sie godze na takie zycie. Nawet nie mam juz nadzieji ze bedzie lepiej, zawsze pierwszy raz przychodzi najtrudniej a kazdy kolejny coraz łatwiej. Boje sie odejsc bo najbardziej boje sie byc sama. Ten lek  jest tak silny, ze paradoksalnie pozwala mi przestrwac i dawac sie wciaz gnoic. Sama siebie nie rozumiem. Ani nie jestem na jego utrzymaniu, ani nie mamy dzieci, ani nawet sex nie jest taki jaki chcialabym zeby byl. A i tak nadal w to gowno brne.

88

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

xerwoka jeśli chcesz sobie zniszczy zycie z takim człowiekiem to jak najbardziej w to brnij, nie będziesz sama nigdy poki cie nie zabije, no czasem jak zabaluje to to będziesz sama, te noc czy tydzień,  ale nic- masz faceta!

kobieto blagam cie zostaw go

89 Ostatnio edytowany przez srebrny (2014-06-18 16:53:15)

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

xerowka23 jesteś takim wysysaczem energii z ludzi, rodzina i znajomi mają już ciebie dość i twoich problemów to zarejestrowałaś się na forum, myślisz, że zaraz będą ciebie inni użytkownicy pocieszać, jaka to jesteś biedna i nieszczęśliwa, jak marnujesz sobie życie z takim mężczyzną, a ty i tak wrócisz do niego i będzie po staremu. Świetnie sobie to wymyśliłaś, może jesteś osobą  niezaspokojoną emocjonalnie? Faktem jest, że swój znajdzie swego.

90

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
srebrny napisał/a:

xerowka23 jesteś takim wysysaczem energii z ludzi, rodzina i znajomi mają już ciebie dość i twoich problemów to zarejestrowałaś się na forum, myślisz, że zaraz będą ciebie inni użytkownicy pocieszać, jaka to jesteś biedna i nieszczęśliwa, jak marnujesz sobie życie z takim mężczyzną, a ty i tak wrócisz do niego i będzie po staremu. Świetnie sobie to wymyśliłaś, może jesteś osobą  niezaspokojoną emocjonalnie? Faktem jest, że swój znajdzie swego.

Prawda jest ze facet kobiety lac nie moze, ja nawet nie mam sily zeby mu przypierd..... ale chyba jestes jego pokroju wiec to ty chyba jestes jakis dziwny ciekawa tylko jestem jak by to spotkalo np twoja siostre czy tez bys mial taki punkt widzenia! pozdrawiam

91

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
srebrny napisał/a:

xerowka23 jesteś takim wysysaczem energii z ludzi, rodzina i znajomi mają już ciebie dość i twoich problemów to zarejestrowałaś się na forum, myślisz, że zaraz będą ciebie inni użytkownicy pocieszać, jaka to jesteś biedna i nieszczęśliwa, jak marnujesz sobie życie z takim mężczyzną, a ty i tak wrócisz do niego i będzie po staremu. Świetnie sobie to wymyśliłaś, może jesteś osobą  niezaspokojoną emocjonalnie? Faktem jest, że swój znajdzie swego.

A z rodzina i znajomymi o tym nie rozmiawiam bo sie wstydze ze to mnie spotyka!!!! wiec jak gowno wiesz to nie komentuj taka rada

92

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Bo biedna to ona jest, a że na własne życzenie troche to inna sprawa.

xerowka23 napisał/a:

Boje sie odejsc bo najbardziej boje sie byc sama

Wybacz ale tego nie rozumiem i nie zrozumiem chyba nigdy. Czego sie boisz, że sobie nie poradzisz czy, że faceta nie będziesz miała? Chyba lepiej być samemu już niż żyć tak jak Ty. Chciałbym to pojąć kiedyś co kieruje takimi kobietami.

Sama piszesz, że nie jesteś na jego utrzymaniu, nie macie dzieci,  jesteś ładna, wykształcona, więc czemu nie dasz sobie szansy na normalne życie?

93

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
Majki napisał/a:

Bo biedna to ona jest, a że na własne życzenie troche to inna sprawa.

xerowka23 napisał/a:

Boje sie odejsc bo najbardziej boje sie byc sama

Wybacz ale tego nie rozumiem i nie zrozumiem chyba nigdy. Czego sie boisz, że sobie nie poradzisz czy, że faceta nie będziesz miała? Chyba lepiej być samemu już niż żyć tak jak Ty. Chciałbym to pojąć kiedyś co kieruje takimi kobietami.

Sama piszesz, że nie jesteś na jego utrzymaniu, nie macie dzieci,  jesteś ładna, wykształcona, więc czemu nie dasz sobie szansy na normalne życie?

Pewnie w moim wypadku musi sie stac cos strasznego zebym wreszcie zdecydowala sie z nim zerwac albo jak juz calkowicie stane na swoich nogach, nie bede on nikogo zalezna( chodzi oczywiscie o pomoc ze strony  moich rodzicow) poczuje sie pewniej, jak moja praca bedzie mi przynosila satysfakce, uwolnie sie od mojego ukochanego kata. inaczej tego nie widze

94

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Od tego są rodzicie żeby pomóc, a jakby wiedzieli o Twoim "szczęściu" z "ukochanym" to sami by Cie ratowali zapewne. Młoda dziewczyna, a tak sobie komplikuje życie.

95

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
xerowka23 napisał/a:
srebrny napisał/a:

xerowka23 jesteś takim wysysaczem energii z ludzi, rodzina i znajomi mają już ciebie dość i twoich problemów to zarejestrowałaś się na forum, myślisz, że zaraz będą ciebie inni użytkownicy pocieszać, jaka to jesteś biedna i nieszczęśliwa, jak marnujesz sobie życie z takim mężczyzną, a ty i tak wrócisz do niego i będzie po staremu. Świetnie sobie to wymyśliłaś, może jesteś osobą  niezaspokojoną emocjonalnie? Faktem jest, że swój znajdzie swego.

Prawda jest ze facet kobiety lac nie moze, ja nawet nie mam sily zeby mu przypierd..... ale chyba jestes jego pokroju wiec to ty chyba jestes jakis dziwny ciekawa tylko jestem jak by to spotkalo np twoja siostre czy tez bys mial taki punkt widzenia! pozdrawiam

Tak jak się spodziewałem, dyskusja z tobą nie ma żadnego sensu, chciałem się tylko przekonać czy dobrze myślę.

96

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
Majki napisał/a:

Od tego są rodzicie żeby pomóc, a jakby wiedzieli o Twoim "szczęściu" z "ukochanym" to sami by Cie ratowali zapewne. Młoda dziewczyna, a tak sobie komplikuje życie.

Ja im mowilam ze kolorowo nie jest wiedza i widza po mnie ale szczegolow nie opowiadam bo jak by tata z bratem sie dowiedzieli o wszystkim to przeciez znajac ich mial by przerabane. Dlatego juz z nikim nie rozmawiam, kazdy ma swoje problemy, ja naiwnie czekam sama nie wiem na co, mam nadzieje ze w tym roku wszystkie moje plany zwiazane z praca sie rozwina na tyle ze przestane chociaz w tym zakresie komplikowac sobie zycie, bo kurde juz nie mam sil do tego

97

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

No pewnie by mu pysk obili i może by sie nauczył czegoś w końcu. Duży błąd robisz. Bardzo duży.

98

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
Majki napisał/a:

No pewnie by mu pysk obili i może by sie nauczył czegoś w końcu. Duży błąd robisz. Bardzo duży.

Pysk to malo powiedziane.....a co ty bys zrobil jak by Twoja siostra miala podobny problem. Pewnie to samo. On sie chyba juz nie nauczy rozpieszczony jest, a zarazem ma pelno urojonych kompleksow dlatego mozna z nim gadac, bic i przezywac a to i tak nic nie da, bo do niego nic nie dochodzi. On z natury jest poprostu egoista

99

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Więc wyjście jest tylko jedno i czym prędzej to zrobisz tym lepiej dla Ciebie. I nie wiem czemu sie wstydzisz w ogóle tego, to nie Ty sie powinnaś wstydzić.

100 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-06-18 18:12:27)

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
ego82 napisał/a:

Bo wybieracie sobie "złych chłopców". Proste... macie to, co chcecie...

Tu się mylisz i to mocno ja znam dziewczynę która poznała faceta spokojnego którego otoczenie nigdy by nie podejrzewało (także ja go trochę znałem) iż to taki gnój.
Więc teraz pytanie jak tym bardziej zakochana osoba ma wyczuć iż on taki stanie się zaraz po ślubie ?

srebrny napisał/a:

xerowka23 jesteś takim wysysaczem energii z ludzi, rodzina i znajomi mają już ciebie dość i twoich problemów to zarejestrowałaś się na forum, myślisz, że zaraz będą ciebie inni użytkownicy pocieszać, jaka to jesteś biedna i nieszczęśliwa, jak marnujesz sobie życie z takim mężczyzną, a ty i tak wrócisz do niego i będzie po staremu. Świetnie sobie to wymyśliłaś, może jesteś osobą  niezaspokojoną emocjonalnie? Faktem jest, że swój znajdzie swego.

A kim ty jesteś iż ją oceniasz?
Może sam taki byłeś i stąd taka reakcja obronna?

101

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!
flores18261 napisał/a:

Szukałam i nie znalazłam mam nadzieję,że nie dubluję. Dlaczego mężczyzna (nie piszę,że każdy) , nie potrafi poszanować swojej kobiety? Wiele kobiet jest bitych przez swoich mężów,chłopaków,... niestety mało która ma tyle odwagi i siły aby walczyć z tym. W swych domowych samotniach siedzą bojąc się każdej minuty,godziny... Dlaczego tak jest? Czy któraś z Was miała z tym styczność ? Jak postąpiliście? Co myślicie na ten temat?

Glores18361.
Powiem Ci jedno.
Ja szanuję swoją kobietę i ja ją bardzo szanuję i nie chodzu mi o to kto ma prać. Ja nigdy nie podniosłem na ną nią reki
Chodzi mi tylko o to, kto kocha i jak kocha i czy jest ze mną.
Czy to dużo?

102

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Wy dziewczyny miałyście pecha.
Trafiłyście na leszcza.p

103

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Kobiety, które nie mają zobowiązań i trwają w takim związku cierpią na problemy z samooceną i poczuciem własnej wartości, niektórym również wygodnie ustawiać się w roli ofiary i takim wyszukanym ale chorym sposobem domagać się uwagi ze strony otoczenia. I do tego ta tandetna wiara, że miłością zmieni swojego partnera big_smile Ciała wprawionego w ruch miłością nie zatrzymasz tongue

104

Odp: Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Dokładnie. Kobieta, która ma słabą psyche z takim katem się będzie zadawać, bo jest silniejszy (a że najczęściej tylko w teorii to druga sprawa). Chciała to ma, przyciąga takich bo jest tragicznie słaba. Nie umie podjąć decyzji, nie umie być sama, nie radzi sobie. I sa 2 wyjscia: albo naiwnie liczy na zmiany (przy tym sama zachowując się frustrujaco, wyzywając, szarpiąc, fochając i wpędzając w poczucie winy), albo czeka na innego księcia, który poprowadzi ją ku rozstaniu. W koncu sama zycia w swoje ręce nie weźmie, boi się. Co tu wiecej mowic? Sama siebie nie rozumiem, nie wiem czemu wracam, nie wiem czego chce, jestem głupia i świadoma - same sprzeczności. Wyżali się, a i tak nic nie zmieni w życiu. Wyżaliła się, ok. Widocznie koleś spełnia jej potrzeby. Inaczej by nie wracała. Jak bije i kobieta sie na to godzi, to znaczy, że kobieta tego chce. Innego wytłumaczenia na to nie ma, bo w tej relacji brak zobowiązan oprocz 'uczuc'.

Jeszcze pytania skąd wiadomo, że on się "zmieni"? zmieni? naprawde? przecież taki typ od początku wykazuje cechy degenerata - alkoholizm i kilka innych, których nie chce mi sie wymieniać. Ludzie z otoczenia widzą jaki jest, mimo że nie wiedzą za wiele o dokładnej sytuacji. Oni z nim ślubu nie chcą wziąć, nie mają z nim relacji miłosnej, a jednak. Prawda, że sa tez tacy "spokojni", którzy tylko po cichu załatwiają takie sprawy, ale tutaj takiej sytuacji nie mamy. To juz wyzsza szkoła jazdy.

Ogolnie ci "silni" faceci zazwyczaj też nie pozwalają odejsć, bo grożą, szantażują, jeszcze bardziej uzależniają. Dlatego trzeba pomagac sobie innymi ludzmi, a jak tkwi sie w tym samotnie to juz na własną odpowiedzialnosc (ktorej sie nie ma). Błędne koło,bo tak naprawde wcale sie nie chce go zostawić.

Posty [ 66 do 105 z 105 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego mężczyzni biją swoje kobiety.?!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024