Polsza no to gratulujemy ![]()
jeszcze chwilkę i opuścisz nas i pójdziesz to pań zaręczonych.
Ja ostatnio też byłam bardzo zaskoczona bo z moim L. bardzo poważnie sobie tak rozmawialiśmy.
nie powiem, ale miło tak sobie pogadać ![]()
Podobne tematy
co do daty, to wiem, że może nie być ostateczną
tyle jeszcze może się zdarzyć do tego czasu. ale miło jest wiedzieć, że ta druga osoba jest na 100% zdecydowana i że po skończeniu jednego etapu w życiu (obrona prac) skupiamy się na następnym (ślub). ![]()
W sumie zazdroszczę Wam tego przyszłościowego myślenia. U nas data jest ale tak odległa, że raczej nikt nie bierze jej u nas na poważnie i na tym koniec.
Wczoraj zapytałam mojego mężczyznę, czy widzi nas razem za 10 lat to dowiedziałam się, że on nie wie co za 3 dni będzie robił więc nie odpowie mi na moje pytanie. Tak więc pewny nie jest...
faceci tak mają, niestety. mój nigdy mi niczego nie obiecał, bo mówi, że nie wie, czy będzie mógł dotrzymać słowa.też powtarza, że nie wie, co będzie robił za kilka dni, nie mówiąc o latach. ale jakieś tam wspólne plany mamy
oboje chcemy szybko się pobrać, mieć dzieci, wybudować dom. to są nasze cele, a jak się kochamy, wspieramy nawzajem, to na pewno je zrealizujemy. nie za rok, czy dwa. mamy dużo czasu i małymi kroczkami zrobimy to wszystko. marzenia są piękne ![]()
Jaką porą chcecie brać ślub? Wiosna, lato, jesień czy zima?
Mi marzy się w maju. Nie jest jeszcze zbyt gorąco, żeby się smażyć ani zbyt zimno, żeby uciekać do ciepłych pomieszczeń. Może długi majowy weekend.
Ale jeszcze nie w tym roku, żeby była jasność. ![]()
71 2011-04-05 17:46:48 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-04-05 17:53:39)
Jaką porą chcecie brać ślub? Wiosna, lato, jesień czy zima?
Mi marzy się w maju. Nie jest jeszcze zbyt gorąco, żeby się smażyć ani zbyt zimno, żeby uciekać do ciepłych pomieszczeń. Może długi majowy weekend.
Ale jeszcze nie w tym roku, żeby była jasność.
ja jak mowilam daleko mam do tkaich spraw, ale fajnie by bylo na wiosne, tak np powiedzmy za 5 - 6 lat, bo mowilam ze daleko nam do slubu hehe
Gothka nie przejmuj sie, jezeli czujesz, ze to powazny zwiazek to pewnie tak jest
moje z bylym to bylo takie szczeniackie, czegoz mozna bylo sie spodziewac, ja dopiero mialam 15 lat.. takie zwiazki czesto sie niestety koncza
na poczatku zwiazku moj facet tez powiedzial mi (moj obecny) ze nie moze mi powiedziec co bedzie za iles lat, ale mysle, ze to dlatego, ze faceci nie lubia naciskania na slub itp bo wtedy czuja sie tacy stlamszeni
teraz mowi, ze jest pewny ze jego przyszlosc z moja mimo wszeljkich problemow jakie napotkalismy i mozemy napotkac
u Was na pewno tez tak jest ![]()
No przyznaje, że nam też.
Ale jak już do ślubu dojdzie, to chciałabym, żeby było to właśnie maj. ![]()
Gothka przyznam szczerze, że przerażają mnie takie odpowiedzi z ust mężczyzny. Ja lubię się czuć stabilnie i pewnie. Chociaż z drugiej strony ma rację, nie wiadomo co będzie za 10 lat. Wszystko się może zdarzyć. W końcu to szmat czasu.
No a ja kiedys wkurzalam sie bo moj facet mowil ze raczej nie lubi slubow itp, to ja panikowalam, ze nie chce ze mna w przyszlosci slubu ![]()
a on powiedzial, ze mimo ze nie lubi to bedzie slub, to bedzie piekna chwila, bo kochamy sie no i w ogole
a ja wscieklam sie wtedy i powiedzialam, ze ja chce meic faceta ktory chce slubu a nie robi to z laski dla mnie, a tego nie chce
ale potem opadly emocje i juz wiem, ze nie mialam o co sie gniewac, dla wielu facetow slub nie ejst taki wazny, ale kochaja partnerke i ozenia sie z nia.. przeciez nie mialam sie o co czepiac ![]()
No racja.
Ale my, baby, jak to baby. Robimy z igły widły i przeistaczamy zdania w coś potwornego.
Też tak kiedyś miałam, ale przestałam sobie tłumaczyć wszystko na opak i dopowiadać coś, czego mój chłopak nie powiedział. Mówi co myśli, a ja jestem taką osobą w jego życiu, ze może sobie na to pozwolić.
No racja.
Ale my, baby, jak to baby. Robimy z igły widły i przeistaczamy zdania w coś potwornego.
Też tak kiedyś miałam, ale przestałam sobie tłumaczyć wszystko na opak i dopowiadać coś, czego mój chłopak nie powiedział. Mówi co myśli, a ja jestem taką osobą w jego życiu, ze może sobie na to pozwolić.
No czasem wyolbrzymialam slowa, to fakt
hehehe
No, ale teraz juz bardziej na luzie, mowi sie, ze facet jest prosty - jak cos mowi, to tak jest, nie trzeba nic dopowiadac, wiec tego sie trzymam juz ![]()
tym bardziej, ze mojego faceta jestem pierwsza dziewczyna, wiec staram sie byc wyrozumiala - no i mam nadzieje ze tak juz zostanie
a chcialybyscie zeby facet Wam sie oswiadczyl w tlumie ludzi ? ja raczej nie, choc na filmie to romantyczne ![]()
Nigdy w życiu. Jak dla mnie zaręczyny są chwilą którą powinniśmy przeżyć sam na sam. Należy do naszej intymności. Ja to tak postrzegam. Też nie chcę szopki z rodzicami. Pytanie się ich o zgodę pachnie mi średniowieczem i przeżytkiem. Nigdy w życiu nie zgodzę się na takie przedstawienie. ![]()
co do pory ślubu chciałabym, aby to było późnym latem, wczesną jesienią. wtedy nie jest ani za ciepło, ani za zimno. poza tym wszyscy są wypoczęci po wakacjach ![]()
a co do oświadczyn przy rodzicach, to też jestem przeciw. wolę, aby to była intymna chwila. ale chciałabym, aby przy wspólnym obiedzie z moimi i jego rodzicami dał mojej mamie kwiaty, tacie alkohol i poprosił o moją rękę. wiem, że to staroświeckie, ale mi się podoba. a co, tak sobie wymyśliłam ![]()
a co do tego, że robimy z igły widły to prawda. i zgodzę się również, że nie należny niczego przyspieszać i naciskać na partnera, bo może się przestraszyć.
A ja chcę mieć ślub w listopadzie, w naszą rocznicę
I tak jest wstępnie zaplanowane ![]()
79 2011-04-05 18:48:07 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-04-05 18:51:32)
co do pory ślubu chciałabym, aby to było późnym latem, wczesną jesienią. wtedy nie jest ani za ciepło, ani za zimno. poza tym wszyscy są wypoczęci po wakacjach
a co do oświadczyn przy rodzicach, to też jestem przeciw. wolę, aby to była intymna chwila. ale chciałabym, aby przy wspólnym obiedzie z moimi i jego rodzicami dał mojej mamie kwiaty, tacie alkohol i poprosił o moją rękę. wiem, że to staroświeckie, ale mi się podoba. a co, tak sobie wymyśliłam
zgadzam sie, tak samo bym chciala ![]()
gothka w rocznice to fajnie, tak romantycznie ![]()
Ale wszyscy psioczą, że listopad ![]()
ee tam. moi rodzice też pobrali się w listopadzie, dokładnie 20. miałam nawet taki pomysł, aby pobrać się w rocznicę ślubu rodziców w tym samym miejscu, ale 20.11.2012 to jakiś zwykły dzień tygodnia. więc odpada.
a listopad - miesiąc jak miesiąc. piękny i ma swój urok.
82 2011-04-05 19:27:16 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-04-05 19:28:38)
Ale wszyscy psioczą, że listopad
No nic, niech psiocza, to zawsze bedzie tylko i wylacznie Wasza decyzja , bo Wasz slub i Wy macie byc zadowoleni ![]()
A moi rodzice pobrali sie o ile pamietam w Wigilie na serio !!! niezle bylam zaskoczona ![]()
Oni psiocza, ze listopad bo pewnie kojarzy im sie z brzydka pogoda, ale tak na serio jak bierzmy slub z kims kogo kochamy , to nawet brzydka pogoda nastroju nie zepsuje i sam fakt, ze pewna rocznica to super ![]()
A pamiętacie jaki piękny był listopad w tamtym roku?
Piękniejszy jak wiosna, gdzie ciągle lało.
Kurcze, chciałabym suwaczki na naszym forum. Zawsze to byłoby bardziej kolorowo... Ponoć o nich myślą, zobaczymy ![]()
A pamiętacie jaki piękny był listopad w tamtym roku?
Piękniejszy jak wiosna, gdzie ciągle lało.
Kurcze, chciałabym suwaczki na naszym forum. Zawsze to byłoby bardziej kolorowo... Ponoć o nich myślą, zobaczymy
No moze i wstawia. Mi te suwaczki sa obojetne, nigdy nigdzie nie wstawialam, bo jakos nie chce, ale moga byc, jak ktos chce to niech wstawia przeciez
Sa na wielu portalach, wiec moze rzeczywiscie i tu wstawia je i bedzie mozna z nich skorzystac
a no , rok temu listopad byl piekny, trzeba przyznac, wiec to wszystko zalezy, raz jest tak, raz tak. Taka prawda
ja przeciez pamietam nawet jak iles tam lat temu lato bylo okropne lalo non stop .. masakra to byla, ciagle wtedy pamietam saiedzialam w domu u takiej kolezanki hehehe
Nigdy w życiu. Jak dla mnie zaręczyny są chwilą którą powinniśmy przeżyć sam na sam. Należy do naszej intymności. Ja to tak postrzegam. Też nie chcę szopki z rodzicami. Pytanie się ich o zgodę pachnie mi średniowieczem i przeżytkiem. Nigdy w życiu nie zgodzę się na takie przedstawienie.
ja tez wolałabym żeby to była chwila tylko Nasza, ale chciałabym, żeby było w miejscu które będzie Nam się super kojarzyło. Miłe wspomnienia nie tylko zaręczyn.
A ja chciałabym albo w czerwcu albo w sierpniu.
A był tak przesąd żeby literka "r" była miesiącu ślubu.
a co co igieł wideł:P taka prawda robimy z igły widły zdarza nam się wyolbrzymiać albo idealnie przekręcić czyjeś słowa. Ale takie już Kobietki jesteśmy. Oni nas za to kochają właśnie.
Mój L. jak już coś mówi to już musi być czegoś na 100% pewny. Nigdy nie lubi gadać sobie żeby sobie pogadać. Jak mówić to konkret i być tego pewnym
czasami to zaleta bo nie obiecuje złotych gór i wiadomo konkret to konkret. Ale żeby takl sobie pogadać i powyobrażać jakby to było to już ciężko ![]()
To nawet lepiej, ze konkrety, a nie gruszki na wierzbie. ![]()
To nawet lepiej, ze konkrety, a nie gruszki na wierzbie. ![]()
Mój L. jak już coś mówi to już musi być czegoś na 100% pewny. Nigdy nie lubi gadać sobie żeby sobie pogadać. Jak mówić to konkret i być tego pewnym
![]()
czasami to zaleta bo nie obiecuje złotych gór i wiadomo konkret to konkret. Ale żeby takl sobie pogadać i powyobrażać jakby to było to już ciężko
mój ma tak samo.
czasami jest to problem bo fajnie pogadać tak sobie o wspólnych planach na przyszłość a tu czasami ciężko coś z niego wyciągnąć.
Ale juz się przyzwyczaiłam i czasami miłe są zaskoczenia bo wtedy konkrety są
90 2011-04-06 23:47:25 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2011-04-06 23:49:34)
Hello dziołchy ależ się dyskusja rozwija ;D Ja byłam u dziadków na wsi sprzątać..i oczywiście musieli wejść na temat ślubu i zaręczyn xD Jak to moi kochani dziadkowie, oni by bardzo marzyli o tym,żebym tak w przyszłym roku,albo za dwa lata max. Wymigałam się mówiąc, że na sto procent ślub będzie jesienią (uwielbiam tą porę roku ^^), więc lepiej, żeby byli po wykopkach ;D Dziadek przestraszył się,że chcę ślub w jakiejś sztywniackiej restauracji, przez co wyprychałam go jak nigdy
Zdecydowanie dom weselny,albo remiza
Nie będzie mi jakiś wyświechtany kelnerek gapił się na ręce
Ja jestem taka straszna ciapa, że zawsze mi z widelca wszystko leci (bo że z talerza,to taka norma,że nie warto wspominać ;D) więc gdyby jeszcze stał nade mną taki glancuś,to mam jak w banku,że poszkodowana byłaby nie tylko sukienka, ale i obrus i moje Kochanie i pewnie teściowa
A w ogóle to ja jestem swojska i mogę poświęcić fantastyczny wystrój na rzecz super atmosfery
Tak mnie dziadki na zwierzenia wyciągnęli, że wróciłam do domu z piękną, satynową pościelą w róże, kompletami ręczników i prześcieradeł od babci "na wiano" jak się wyraziła...A "resztę" dostanę na prezent podczas zaślubin... Byli tacy wzruszający jak tak siedzieli i aż podskakiwali z przejęcia, że nie miałam serca im tłumaczyć moich zawiłości w rozumowaniu. U nich dewizą cale życie było "Jak kochasz, to kochasz, wiernie i oddanie, bez tchórzostwa i uciekania od problemów. Jak się ludzie kochają,to się pobierają." Wytrwali przy sobie 45 lat, znali się dwa lata, gdy się pobierali i zazdroszczę im tej stałości i przywiązania. Powiedzieli mi,ze teraz ludzie chowają głowy w piasek, są skrajnymi egoistami i nie podejmują odpowiedzialności za wspólne życie,bo każdy patrzy na siebie i nie chce widzieć kompromisu. Dlatego łatwiej się rozwieść niż naprawić związki. Coś w tym jest, chociaż nie we wszystkich przypadkach.
W ogóle, jaki mi świństwo zrobiła jedna franca,to sobie nie wyobrażacie! Pewna franca zapytała kiedyś, niezobowiązująco, o moją ukochaną, ulubioną piosenkę: moją i mojego Ukochanego! Podzieliłam się z nią,ze to "Far away" Nickelback i że mnie się cudownie kojarzy, ma piękne słowa i mam skojarzenia z bardzo miłymi chwilami... i że będzie ona na nasz pierwszy taniec (
) ...to...to zrobiła takie świństwo,że chyba się popluję z nadmiaru oburzenia! Najpierw zamówiła ją na swój ślub! Później przyszła do mnie i powiedziała, żebym nie była zła, ale sobie wypożyczyła "nasz" utwór, bo miałam super pomysł (! xD) , że się uczy do tego tańczyć z jej (tfu!) kocurkiem, i żebym się nie martwiła,bo dostanę zaproszenie! Zaproszenie! Miała szczęście,ze miałam opuchniętą od zęba twarz, bo taką wiązankę bym puściła, że nie nadawałaby się do powtórzenia nawet przy wytrzymałych facetach, a jej dziąsła do tej pory by to chyba pamiętały...
...
Wszystkim teraz mówi słowo w słowo to,co ja mówiłam o tym utworze i..i w ogóle mi tą piosenkę franca sprofanowała, chociaż najpierw miała mieć "nothing else matters". Wiem, ze pewnie się rzucam bez powodu,ale dla mnie ta franca będzie największą francą pod słońcem i mam nadzieję,ze wypieprzy podczas tańczenia na twarz, o! To krwiożercze żądanie, ale mam wrażenie, jakby mnie z czegoś franca obdarła... Wstręciucha!
Nie wiem, czy to fakt,ze jestem przed okresem, czy na serio jestem o to taka zła xD
Dziewczynki, a czym zajmujecie się na co dzień?
Ja studiuje dwa kierunki dziennie i zaocznie
pracuje, wróciłam do hobby-jazda konna
ja studiuje zaocznie 1 rok i obijam sie, ale wkrotce bede szukac pracy, nie moga mi rodzice wiecznie oplacac, chce pracowac ![]()
Ja studiuje dziennie na III roku ![]()
Chciałam powiedzieć, że przez miesiąc istnienia zebrało się nas tutaj 9 przyszłych narzeczonych
Może ktoś jeszcze do nas dołączy ![]()
Może będzie nas więcej
I tak sobie tu będziemy rozmawiały i czekały na te wymarzone pierścionki, całe te przygotowania, śluby wesela ![]()
ufff... w końcu mam chwilę wolnego ![]()
ja również studiuję. jestem na III roku. aktualnie piszę pracę lic, która pochłonęła mnie doszczętnie
co tam u Was słychać? jakie macie plany weekendowe? dzisiaj wspólnie z moim mężczyzną idziemy na koncert moich koleżanek, później zakupy, pizza winko i fajny film na wieczór. w sobotę chciałabym posprzątać generalnie w mieszkanku, może popracuję nad pracą. a w niedzielę, jeśli będzie ładna pogoda, to chce iść do zoo
słońce potrzebne od zaraz!! ![]()
U mnie jest piękne słoneczko. ![]()
Moje plany na weekend?? Dzisiaj praca w sobotę jeszcze więcej pracy a w niedziele zgon. ![]()
A ja dziś idę z kochanym na urodziny kolegi, wspólna noc a jutro jadę do domu i biorę się za porządki ![]()
a ja dzisiaj z CupraFR na koniki idziemy, a reszta weekendu to zobaczymy czy mój L. zdoła wrócić do domku.
Bo jeżeli nie to czeka mnie cały weekend nauki i układania puzzli ![]()
Polsza my z moim L. przynajmniej raz w roku musimy iść do zoo. Bo żyrafa jest ![]()
do zoo nie poszłam
buuuuu!! Nie było słońca od rana i całą niedzielę przechodziłam w piżamie
dawno tak nie odpoczęłam. zero obowiązków, zero nauki, nawet nie gotowałam obiadu. Zamiast tego długi i błogi sen, internet, książka, filmy, kąpiel... ech... a dzisiaj rzeczywistość
pranie nastawione, obiad przygotowany, mieszkanie posprzątane.
Piękne słońce za oknem, rozkwitające drzewa i śpiewające ptaki. czego więcej można chcieć? na dodatek czytałam, że w majówkę ma byc typowo letnia pogoda
już się cieszę
![]()
U mnie też piękna pogoda
Zapowiadają się święta na działce przy grilu ![]()
A kto wie, może któraś z nas w święta zostanie narzeczoną...? ![]()
A ja w weekend mialam szkole
a my swiat nie spedzamy razem , on u siebie po prostu, ja u siebie, wiec te pare dni jestesmy zawsze osobno, ale czemu itd to juz nie chce pisac na forum
pozdrawiam ![]()
Truskaweczka, my w okresie świątecznym zawsze nie widzimy się przez tydzień i dla nas to nie jest prooblem i nikomu smutno nie jest
Przed nami jeszcze wieeele wspólnych świąt. Teraz warto poświęcać czas swoim rodzinom. Na świętowanie we dwoje będą jeszcze okazje.
my mieszkamy niedaleko siebie, więc święta spędzamy zawsze razem
105 2011-04-18 14:49:22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-04-18 14:49:49)
my tez niedaleko, ale powod jest inny. niewazne ![]()
co tam lsychac ? ja chyba niedlugo jade do biblioteki, wyspalam sie dzis,wiec mam duzo energii (bylam tak zmeczona ze spalam od 21 do 11 )
Wiem rozumiem gothka ![]()
co tam porabiacie ? ![]()
Moja koleżanka ze studiów w niedzielę została narzeczoną a jest ze swoim ukochanym tylko pół roku dłużej niż ja. Troche poczułam się zazdrosna ale potem byłam na spacerze z moim mężczyzną i byliśmy świadkiem okropnego wypadku. O niczym innym nie mogę myśleć niż twarz jednej ze zmasakrowanych dziewczyn...
gothka bardzo mi przykro, że byłaś świadkiem czegoś takiego. mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie.
a co do zaręczyn koleżanki, to doskonale Cię rozumiem. przyjaciel mego partnera, który był ze swoją dziewczyna niecałe 1,5 roku (my byliśmy znacznie dłużej) chciał się jej oświadczyć, kupił pierścionek, ale dowiedział się, ze ona go zdradza. ale tak czy siak było mi dziwnie z tą sytuacją. chociaż później pomyślałam, że bez sensu jest taka "rywalizacja". teraz o tym nie myślę, nie skupiam się na pierścionkach. niech on sam podejmie decyzje bez moich podpowiedzi.
Tzn ja nie poczułam się jakoś gorsza ale zazdrosna o to, że ona już czegoś tam jest bardziej pewna niż ja
Nie zazdroszczę pierścionka
Nie chcę pod względem zaręczyn z nikim rywalizować. Jak to mówią: co nagle, to po diable ![]()
Co tam Panny niezaręczone słychać?
My święta spędzamy zawsze razem. tzn każdy śniadanie wspólnie z rodziną a potem już razem ![]()
Co tam Panny niezaręczone słychać?
My święta spędzamy zawsze razem. tzn każdy śniadanie wspólnie z rodziną a potem już razem
spoko, zachorowalam , jestem na antybiotyku , ale juz lepiej..
a u Ciebie ? ![]()
A u mnie świąt w tym roku nie będzie. Rodzina sypała się, sypała, aż w końcu posypała całkowicie... Więc mam po prostu tydzień wolnego.
A u mnie świąt w tym roku nie będzie. Rodzina sypała się, sypała, aż w końcu posypała całkowicie... Więc mam po prostu tydzień wolnego.
O kurcze.. niefajnie mieć takie sytuację w rodzinie, to musi byc okropne jak rodzina się sypie ![]()
Mam nadzieję przeżyć jakoś do środy i tyle.
Ostatnio strasznie podobają mi się króliczki miniaturki. Chętnie bym sobie kupiła ale mamy dwie świnki morskie w domu więc się raczej mama nie zgodzi ![]()
Mam nadzieję przeżyć jakoś do środy i tyle.
Ostatnio strasznie podobają mi się króliczki miniaturki. Chętnie bym sobie kupiła ale mamy dwie świnki morskie w domu więc się raczej mama nie zgodzi
Ok rozumiem.
Miałam kiedyś królika - taki czarny był, ale daaaawno. My mamy tylko psa kundelka .
Ja mam dwa pieski Yorka i Owczarka niemieckiego ![]()
zestaw cudowny ![]()
He he, to jeden duży , a drugi mały
Są razem te pieski od małego ??
117 2011-04-27 10:58:48 Ostatnio edytowany przez gothka (2011-04-27 10:59:04)
No i żadnych zaręczonych po świętach? ![]()
hehe ![]()
No i jestem netkobieta
Cupra również ![]()
I to 100%. ![]()
Wiem, że jak będę w późnym stadium w ciąży, to mój M. będzie koło mnie latała na jednej nóżce. Po operacji tak dobrze się mną zajął, że opieka mojej mamy się chowała. ![]()
Miałaś operację Cupra? Teraz?
Laparoskopia w piątek, przez 4 dni wiłam się z bólu po niej.
Ale każdy organizm przechodzi inaczej, jak któraś z Was zostanie pokierowana to nie bać się i iść nogami do przodu. ![]()
No jasne , jak trzeba to trzeba .
Gratuluję netkobietkom kochanym ![]()
dziewczynki opuszczam Was
Jestem Narzeczoną ![]()
dawno nie pisałam, bo strasznie dużo się działo. w skrócie: wspólne święta, później wyjazd przedmajówkowy, oświadczyny i wyjazd na kilka dni za granicę.
dzisiaj już na spokojnie i świadomie przyjmuję to, że jestem narzeczoną
fantastyczne uczucie. reakcja rodziny i znajomych również była świetna. czuję się spełniona ![]()
pozdrawiam i życzę Wam wszystkiego, wszystkiego najlepszego ![]()
No i mamy pierwszą narzeczoną, która nas opuszcza
Polsza, gratuluje z całego serca :*
Szczere gratulacje.
:* Oby żyło się Wam jak najlepiej.
A my sobie tu poczekamy. ![]()
dziewczynki opuszczam Was
Jestem Narzeczoną
dawno nie pisałam, bo strasznie dużo się działo. w skrócie: wspólne święta, później wyjazd przedmajówkowy, oświadczyny i wyjazd na kilka dni za granicę.
dzisiaj już na spokojnie i świadomie przyjmuję to, że jestem narzeczoną
fantastyczne uczucie. reakcja rodziny i znajomych również była świetna. czuję się spełniona
pozdrawiam i życzę Wam wszystkiego, wszystkiego najlepszego
gratuluję, 5 lat związku, narzeczona, odpowiedni momencik ![]()
gratuluję ![]()
No to teraz czekamy, która będzie następna ![]()
Narzeczona Was opuszcza a ja jestem nie narzeczoną i mi z tym całkiem dobrze ![]()
Witam.
Cześć Pescecane
Witamy Cię w naszym gronie bardzo serdecznie :* Miło, że zechciałaś do nas dołączyć ![]()
Powiedz nam coś więcej o sobie. Ile masz lat? Co porabiasz na co dzień? Jesteś z kimś czy może wciąż czekasz na tego jedynego?