netkobietyWszystkie działy
W kręgu domowego ogniska

Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

68 odpowiedzi27 722 wyświetleniazałożony przez flores18261, 06.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 69 z 69 ]

66 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-06-30 13:31:53)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Ja staralabym sie zapewnic opieke im w ich domu.
Tak jak rozpowszechnione jest to w Niemczech.

Dziadkowie sa starsi, ale calkowicie sprawni. Moja babcia jest dla mnie fenomenem. Jest po 80tce a chodzi na kijki i podkrada mi plyte z areobikiem big_smile dalej sie maluje, nie zrzedzi jak inne (nie trawie takich osob starszych).

67

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Jeśli rodzic by sobie tego życzył i jeśli byłoby mnie stać na taki ekskluzywny dom opieki, to tak. Wiadomo, że dzieci rzadko dogaduja się z rodzicami, szczególnie starszymi, a są takie przypadki, że każde z nich ceni swoją niezależność i nie chce być ciężarem dla najbliższych...

68 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-07-21 21:52:16)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Na początku chciałam się przywitać.Od pewnego czasu śledzę forum, jednak ten temat wzbudził u mnie tak wielkie emocję że postanowiłam napisać coś od siebie. U mnie sytuacja była trochę inna. Sama jestem studentką 4 roku Psychologi i całe moje teraźniejsze życie opierała się na edukacji. Sęk w tym że problem zawsze zostaje taki sam i każdy musi zmierzyć się z tym ciężkim wyborem. Z rodziny mam tylko starszego brata (42l.), który ma już dwójkę dzieci. Ja studiuje 400 kilometrów od rodzinnej miejscowości, wracam do domu raz na 2-3 tygodnie. Od jakiś siedmiu lat z rodziców została mi tylko mama. Początkowo pomagał jej mój brat -  ma on swoją rodzinę i swoje problemy życia codziennego więc czasu też brakowało. Z biegiem czasu było coraz gorzej, nie było mnie często na miejscu ale mogłam stwierdzi, że przecenia swoje możliwości. Jakiś rok temu poważnie zastanawiałam się nad rezygnacją z studiów na rzecz całodobowej opieki nad mamą. Dużo nad tym myślałam, w moim wypadku wpadłam na rozwiązanie. Jeżeli teraz bym się poddała to tak naprawdę zmarnowała bym wiele lat wyrzeczeń, które poświęciła mi mama bym mogła stać w tym miejscu w których jestem teraz. Jakieś 3 lata temu postanowiłam się uczyć i znaleźć się w czołówce by zdobyć stypendium naukowe + pracować w weekendy. Jakoś się udało, całą kwotę przekazałam żonie brata, by ta mogła przenieść mamę do ich domu . Nie było to długoterminowe rozwiązanie, koleżanka(poznałam przez to, że ja wynajeliśmy) pracowała w pewnej z firm która zajmuje się usługami pielęgnacyjnymi. Firma nazywa się [niedozwolony link], działa na terenie całej Polski. Osobiście polecam sprawdzić chociaż na chwile - dla wytchnienia, my skorzystaliśmy z powodu wyjazdu na ślub kuzyna, nie mieliśmy z kim zostawić matki. Nie mogła biedna pojechać z nami, była już zbyt słaba. Gryzło mnie sumienie i wróciłam tego samego dnia, od razu po uroczystości w kościele. Nie chciałam by moja mama została z myślami, że cała rodzina się spotyka bez niej. I wtedy właśnie spotkałam Gosię, która była młodą opiekunką, przekonałam się do niej i przez 5 dni spędziłyśmy razem czas na wspólnej opiece. Wracając do tematu, najważniejsza rzecz którą chcę wam przekazać. Dużo czytałam na ten temat, byłam bardzo zdesperowana i miałam dużo czarnych myśli na temat oddania mamy do jakiejś placówki ( czarne tylko dla tego, że ona mogła by to źle znieść ). Jestem jestem jeszcze młoda i nie planuje wyjścia za mąż, ale wiem że wiele z was zajmuje się już domem i poświęcacie 120 % swojego czasu niepełnosprawnym rodzicom. Musicie pamiętać, że istnieje coś takiego jak wynagrodzenie pielęgnacyjne, częściowy zwrot kosztów z takich rzeczy jak pieluchy, oraz inne rzeczy, które możemy uzyskać dodatkowo. Warto tym się zainteresować i spróbować opiekować się swoim ,,starcem" w domu smile Warto spróbować ! Walczmy o swoje. Powodzenia i mam nadzieję że swoją historią dałam wam trochę motywacji oraz pomysłów. Wiem też, że sytuację są rożne i nie zawsze można sobie pozwolić na takie środki jak ja. Wiem też również, że jesteście o wiele silniejsze niż ja! Pozdrawiam.

Ps: Przepraszam, że tak dużo tekstu. Mogłabym tak jeszcze pisać i pisać. Myślę jednak że wymieniłam najważniejsze rzeczy, które mogą wam pomóc w przetrwaniu tego ciężkiego okresu

69 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-03-04 01:37:21)

Odp: Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Temat bardzo trudny i nie ma na niego jedoznacznej odpowiedzi. Sama rozmawiałam z rodzicami o tym (na razie są zdrowi, odpukać i oby tak jak najdłużej pozostało) i sama mama zasugerowała, że ona nie miałaby problemu z pójściem do ośrodka i odciążeniem dzieci. Ale ona jest pielęgnarką z zawodu, więc wie jak ciężkim zajęciem jest opieka nad chorą osobą. Na razie nie chcę o tym myśleć. Mieliśmy jednak taką sytuację w domu, że dziadek był po udarze i niestety nie było możliwości się nim zająć (mieszkaliśmy za daleko od niego). Przebywał w spam i roztoczono tam nad nim naprawdę bardzo dobrą opiekę. Oczywiście tata jako jego syn miał wyrzuty sumienia że sam się nim nie zajmuje, ale przynajmniej byliśmy bardziej spokojni, bo wiedzieliśmy że dziadek przebywa w dobrych warunkach.

Posty [ 66 do 69 z 69 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Czy Wy oddalibyście swojego rodzica do domu opieki?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026