netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

przegrywam

1 126 odpowiedzi45 350 wyświetleńzałożony przez ot taka sobie, 08.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 1 127 ]

261

Odp: przegrywam

Napisalam tego eska a on sie nie odzywa....chyba jest w szoku,że wczoraj mi zależalo a dziś......

262

Odp: przegrywam

dziewczyny to wszystko zalezy od osobowisci i tegoc o wdanym momencie ona potzrebuje.... po 2 dinach jest super:D

263

Odp: przegrywam

Tylko dwa KGB:)

264

Odp: przegrywam

najbardziej super są literówki big_smile sorrki

265

Odp: przegrywam

no właśnie tylko 2 po chorobie jakoś straciłam hartowanie ducha:D

266

Odp: przegrywam

nami... przypuszcam że nie pisze, bo nie iwe co ma napisac

267

Odp: przegrywam

Jestem ciekawa czy się w ogole odezwie?????

268

Odp: przegrywam

naprawdę Ciebie to ciekawi? co chialabyś usłyszeć Kochanie?

269

Odp: przegrywam

....... ale tęsknię.......

270

Odp: przegrywam

nie chcę juz do niego pisać... nie chcę już wyjaśniać... to wiecie tylko  Wy.. po prostu tęsknię.... to ta tęsknota kiedy tak bolli w klatce piersiowej...

271

Odp: przegrywam

http://www.youtube.com/watch?v=dBC7JtNCLVs
to mi kiedyś przesłał na maila

272

Odp: przegrywam

tęsknie, tęsknie, tęsknie..... napisałam mu odnośnie tego utworu kiedyś:  bardziej mnie to boli niz chemioteprapia... odezwe się kiedyś nr znam.

273

Odp: przegrywam

a wiiecie co jest najgorze, nie chce go już..... ale keidy minęło najgorsze.... chciałbym się przytulić... do niego

274

Odp: przegrywam

chyba płacze... big_smile

275

Odp: przegrywam

przy Tobie każdy dzień był zapomnieniem....... i chciałos ie  bezstrosko płynac w dal piliśmy nasze sodekie przenacznie Ty i ja i nagle gotówa byłam grac o wszytsko

276

Odp: przegrywam

KGB- lubisz muzyke?
http://www.youtube.com/watch?v=P1D9Akutfic

277

Odp: przegrywam

dziękuje Kochana naprawdę  dziekuję:*

278

Odp: przegrywam

http://www.youtube.com/watch?v=3K4wG1hTTJE

279

Odp: przegrywam

wiesz kgb...mnie jak nachodza takie mysli to nie slucham smutnej romantycznej muzyki i staram sie oglądać komedie smile:)

280

Odp: przegrywam

prwatnie - zawodowo... tańczę salsę skąd mi się biora inne dyrdymały? big_smile

281

Odp: przegrywam

oo lubie stachurskiego

282

Odp: przegrywam

dobra muzyka i teskt

283

Odp: przegrywam

... gdy zabraknie nam już słońca i reszta świata zniknie gdzieś.....
odejdę ... odejdę jeśli  chcesz.....



podpale wszystkie zdjecie....
jak  myśłisz których znich najbardzije mi żal?

284

Odp: przegrywam

Wiecie co kobietki od kilku dni czytam godzinami historie na forum... czytam.. i nie mogę wyjść z podziwu ,że tyle z nas ma ten sam lub bardzo podobny problem... kurczę... zamiast cieszyć się życiem płaczemy za zwykłymi dupkami, którzy tak na dobra sprawę mają nas głęboko w czterech literach... ja co prawda mam 23 lata ...od 4 jestem w związku (przez te 4 lata co się napłakałam to moje) i pewnie nie raz jeszcze będę płakać... oczywiście jedno poważne rozstanie mamy za sobą...dokładnie rzecz działa się 2 lata temu- 3 miesiące bez odzewu... zero telefonów smsów  itp (oczywiście z JEGO stronicy) bo ja jakże zakochana załamana i chętna do ratowania tego co po tym związku zostało wypisywałam wydzwaniałam i biegałam do niego codziennie... ( jezu jezu ... z perspektywy czasu patrząc na to co robiłam jest mi żal samej siebie... bo nie wiem jak mogłam być tak głupia...i latać jak szurnięta..bo innego adekwatnego określenia na chwilę obecną nie mam big_smile ) i wiecie co jaśnie pan na to?? NIC... miał to w D**** ale jaaakże mogłabym się wtedy poddać? przecież 2 lata to kawał życia (istna groteska big_smile:D )... a ja nie wyobrażałam sobie życia bez niego... załamana na pociechę kupiłam sobie psa smile i tak na dobrą sprawę gdyby nie ten właśnie pies to z domu bym nie wyszła... bo nawet przyjaciółki i butelka wina nie miała przebicia... DEPRESJA mnie wzięła pod swą opiekę i to na dobre...:D oczywiście na domiar złego dowiedziałam się, że on kogoś ma... i wtedy już całkiem łzy leciały mi jak w kreskówkach na lewo i prawo...ale przestałam się do niego odzywać... zaczęłam żyć swoim życiem... mimo ze zasypiałam i budziłam się z myślą o nim... o tym co robi, gdzie jest  sratatata...i po 3 miesiącach tejże męczarni... UWAGA... odezwał się... wrócił z podkulonym ogonem... zaczęły się historie niczym z telenoweli brazylijskiej czyli  coś na zasadzie "tak cię kocham że się rzucę z wysokości i taki byłem głupi i pusty jak ruski termos"... i po 2 miesiącach tych zapewnień o miłosci  wróciłam...do niego... oczywiście na moich zasadach... i tak na dobrą sprawę... nie wiem czy była to dobra decyzja... czytam wasze posty, wiele z was też przez to przechodzi... oni odchodzą ...wy czekacie aż wróci.... ale czy warto??  Oczywiście że Go kocham....gdybym nie kochała nie byłabym z nim tyle czasu... ale nie potrafię zapomnieć o tym co mi zrobił... że zostawił bez  słowa... że miał inną... i tak szczerze mówiąc chyba już nie zaufam... nie chcę znów się przejechać... nie chcę znów jeść lodów litrami omotana w koce i 3 kołdry i nie chce oglądać romantiszen filmiszen na depresję (które ją jeszcze bardziej pogłębiały  ;P)... no nie oszukujmy się ile można ;P ? KURDE... chcę być szczęsliwa ... a zastanawiając się ciągle czy może za miesiąc znów nie przyjdzie do jego głowy "GŁUPI PAN POMYSŁ" na rozstanko czy odpoczywanko (czy Bóg jeden wie jak oni to tam jeszcze zwą...) przecież żadna z nas nie jest zabawką.. zeby dać się tak traktować...a często jest tak, że same sobie na to pozwalamy... i wiecie co jedno wiem na pewno NIGDY WIĘCEJ nie będę tak za nim latać...ani za żadnym innym fifarafa czerwone pikaczento!! nie ma mowyy.. a poszedł TY w pindu!!!  Twarde mamy być!! nie ma co się z nimi szczypać. POZDRAWIAM WAS smile

285

Odp: przegrywam

pierwsza moja największa miłość życia  - odebrał sobie zycie w  2007 roku - z przycyzn wstępnie ustalonych  :  kłopoty rodzinne.
Zwlekłam 2 lata aby odwiedzić jego grób. odważyłam się.... nigdy nie zapomnę tej nocy.... tak bardzo go rozumiałam.... tak bardzo chciałam mieć tyle odwagi co On.....  płakalam o 3 w nocy na jego grobie..... zaczął padać deszcz.... z nikąd jakoś przyszedł jego brat i powiedział: chodź ... napewno masz jeszcze coś do zrobienia.... módl się za niego....  modliłam się, każdego dnia. dzisiaj nadal mu zazdroszczę... odawgi

286

Odp: przegrywam

Matko,też bym chciała tak myśleć...a znowu mnie nachodzą glupie myśli,żeby do Niego napisać

287

Odp: przegrywam

nie pisz kochana... nie warto...ja też pisałam dzwoniłam...to nic nie daje...wręcz przeciwnie... gdyby chciał sam napisałby do Ciebie... nie dawaj mu satysfakcji , że wciąż o nim myślisz...że wciąż liczysz na to że on wróci... może jeszcze za Tobą zatęskni... może zrozumie, że popełnił  błąd... co ma być to będzie...ale musisz myśleć, że co by nie było i tak dasz radę!! będzie dobrze!!! zobaczysz smile 3maj się cieplutko

288

Odp: przegrywam

http://milunia83.wrzuta.pl/audio/5MsFpl … dwa_swiaty

289

Odp: przegrywam

To takie trudne....dlaczego ONi tak tego nie przeżywają?Dlaczego to MY musimy cierpieć?

290

Odp: przegrywam

dziewczyny patrząć na jego zdjęcie... tęskniąc... płacząć.. dosięgłam  apogeum... kocham go... kocham go na zycie... chcę aby był szczęsliwy... ja nie dałam mu tego szczęści a ata która mudaj ewydaje mi sie infantyle, ale ni e ważne , jesłi jest szczęśliwy jestem spokojna..... kocham go niech żyje pełnia serca i szczęścia.

291

Odp: przegrywam

tak właściwie to nie wiem czy można wrzucać wszystkich do jednego wora.... może gdzieś tam jest jakiś WRAŻLIWY...czuły...dobry ...mężczyzna... (Boże chyba sama nie wierzę w to co piszę ;P ) może to tylko MY trafiamy na nieodpowiednich... przyzwyczajamy się... oddajemy wszystko...cały nasz świat... a on nie potrafią tego docenić... zawsze jeden z drugim znajdzie "coś" czego się czepi... życie jest ciężkie...albo może inaczej..życie z nimi jest ciężkie... nie?

292

Odp: przegrywam

A ja siedzę i czytam po raz kolejny TEGO SMSA i zastanawiam się czemu nie pisze,nie dzwoni..i wiecie co miałyście rację...ON nie chce i nie chcial być ze mną ta wizyta w niedziele to bylo mydlenie oczu

293

Odp: przegrywam

i jeszcze ostanie, ostatnie zdanie w NASZYM TEMCIE to nasza piosenka, o naszej miłości:
http://www.youtube.com/watch?v=lsxBmWtMz7o

294

Odp: przegrywam

zesułam daje normalnie big_smile :
http://jorgus1972.wrzuta.pl/film/aSZLWf … k_najdalej

295

Odp: przegrywam

dziewczyny wrzuce dwa ostatnie utwory którymi się dobiję - bo tak po tej dozie entzujazmu potrzbuję....
http://www.youtube.com/watch?v=BPBvAdhliaQ

296

Odp: przegrywam

to był moj ostatni e- mail
http://www.youtube.com/watch?v=G_JmRFQhgAc

297

Odp: przegrywam

http://www.youtube.com/watch?v=uQ6E6dzJ … re=related
tak trudno ztego zrezygnowac.. prawda???

298

Odp: przegrywam

xhyba wyjade  do mamy.... włochy

299

Odp: przegrywam

... " żadne inne  fifarafa pikaczento..." hahahhahaahahha boskie!!!

300

Odp: przegrywam

Jesteście dziewczyny OKRUTNE!
Ja muzyki nie slucham od wielu miesięcy...jak żaloba to żaloba...nie slucham chociaz kiedys byla nieodłącznym elementem mojego bytu.Teraz kazda nutka przypomina mi o nim...więc jesli nie musze to nie slucham...

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonananiu że MILOSC,a może PRAGNIENIE MILOSCI, NIESPELNIONEJ milości jest niczym innym jak ...choroba psychiczną.Bo przeciez nie możliwe jest żebyśmy my fantastyczne babki,mądre,zaradne zyciowo nie potrafiły sobie poradzic z uczuciem miłości,rozstania...
Mam tylko nadzieje że on też podobnie przeżywa i czuje jak ja.Czasami mam ochote sie na nim zemścic za to ze świadomie znalazl się w moim zyciu.Spotkalismy sie przypadkiem!?W poblizu mojego domu.Jak mam to uznac ...nie wiem...przypadek,przeznaczenie a może świadome dzialanie...Na przestrzeni wielu lat  pojawial sie w moim życiu...zawsze wracal...teraz też wiem że wroci...nie wiem kiedy ,ale wróci....zapuka do moich drzwi...kuźwa on zawsze wraca!Tylko że ja jestem juz zmęczona.Chcialabym raz na zawsze "pochowac" to uczucie i zacząc wreszcie ZYC!A tak to ciagle jest ta nadzieja...
Spoglądam na moją córke...dobrze ją wychowalam...uczciwa...i ta jej moralnośc bez skazy...prosta,oczywista...ja tez kiedys taka bylam...
A teraz osoba ubezwlasnowolniona nie potrafiąca sobie poradzic z jakims tam uczuciem do żonatego faceta!Pożalowania godne...!

Tak więc obecny stan uważam za chorobowy.Ja osobiscie stwierdzilam że bez farmaceutykow nie dam rady...Nie jestem zla,nerwowa czy wybuchowa,wręcz przeciwnie trudno mnie wyprowadzic z rownowagi ale jestem przepelniona żalem i smutkiem ktorego nie potrafie sie pozbyc.
W tym momencie przypomniala mi się powiesc o hrabim Monte Cristo...rozumiem jego stan ducha...ona znalazl ukojenie w narkotykach a ja...tez sobie coś znajde...

Bardzo wspolczuje osobom będącym na progu rozstania(niewazne z jakiego powodu) bo jesli naprawde kochaja to nie wiedza jeszcze co je czeka...zawsze można się rozstac...odejsc...oczywiscie że tak...ale zadra która zostanie w sercu...nie do pokonania...

"Znowu w Zyciu mi nie wyszlo,uciec pragne w wielki sen..."

301

Odp: przegrywam

Kasandra poradzisz sobie, podejrzewam że jesteś silniejsza niż myślisz, musisz powiedzieć sobie dość i koniec, to trochę jak z rzucaniem palenia, nawet jak wróci i będzie w pobliżu nie możesz się skusić

A muzycznie dodam coś od siebie
http://www.youtube.com/watch?v=9ujT3pr0QCQ
choć ja już nie stanę na palcach, ja już go nie chcę na szczęście dla mnie.

302

Odp: przegrywam

Witajcie dziewczyny...powróciłam! co prawda z bólem głowy i KACEM GIGANTEM....ale lepszy gigant niz "moralniak"!!!! Aj kusiło mnie wczoraj by napisać do niego..oj kusiło! Wiecie jak to jest jak sie siedzi z babami i popija drineczki? Nie zrobiłam tego....i dzisiaj ( jak patrze juz na trzeźwo) jestem szcześliwa,że nie zadzwoniłam,nie napisałam

303

Odp: przegrywam

Dziewczyny....wiecie ,że ja swojemu PP zabroniłam kontaktować sie ze sobą....powiedziałam mu,zeby nigdy nie śmiał do mmnie zadzwonić ani napisć ...za to co robi...Hmmm...tylko od kiedy on jest taki posłuszny???

304

Odp: przegrywam

aj ...przestaje sie wkręcać ...ide leczyć bolącą głowkę...

305

Odp: przegrywam

TAKIE ZYCIE dziekuję za piosenke...fajna,chociaz nie jestem ostatnio na topie...
Wiesz ja chce ,ja naprawde chce juz to zakończyc!Jestem zmeczona,po prostu zmeczona...

306

Odp: przegrywam
kasandra1234 napisał/a:

TAKIE ZYCIE dziekuję za piosenke...fajna,chociaz nie jestem ostatnio na topie...
Wiesz ja chce ,ja naprawde chce juz to zakończyc!Jestem zmeczona,po prostu zmeczona...

Wiem że jest ciężko, bardzo ciężko, nikt nie obiecywał że będzie lekko, ale chcesz a to już połowa sukcesu.

307

Odp: przegrywam

anet74 oooj ja Cię doskonale rozumiem.. też zawsze po większej kłótni (raz na tydzień) lub po rozstaniu (też często- wracamy rzucamy się potem znowu wracamy i znowu rzucamy ...taki tam chory związek ) i po 3 drinku włącza mi się tzw poalkoholowy zamęt głowny ;D i biega mi po główce myśl "no weeź zadzwoń co ci szkodzi"...ale Bogu dzięki uprzedziłam przyjaciółki , że jak tylko wspomnę o tym że chyba naapiszę do niego ;P to mają zabrać mi telefon.. i wiecie co... skutkuje ;P! następnego dnia GRACIAS BOŻE , że nie zrobiłam z siebie oszołoma i nie napisałam... ;P ehh.. te baby... niby każda inna a tak patrząc na to wszystko to tyle nas łączy ;P pozdrawiam i powodzenia zyczę w leczeniu kaca ;P

308

Odp: przegrywam

wiecie co dziewczyny...jeden plus tego kaca i tej bolącej głowy!!! Nie mam siły dzisiaj mysleć o tym moim nieszcześciu(PP). Czyżby rzeczywiście świat na "trzeźwo" był nie do przeżycia...ha ha!!! Całe szczęście że moj Były"obecny" odpuścił sobie ten wekeend i nie przyjechał....bo byłby pewnie "workiem"treningowym

309

Odp: przegrywam

dziewczyny, czy Wy też macie ich smsy zapisane w komórkach????? ja mam...i chyba musze cos z tym zrobić. Kiedyś,kiedy je czytałam...dodawaly mi skrzydeł a teraz są jak ..destrukcja... ale chyba jeszcze je troche poczytam...podobijam sie.....i potem zrobie z nimi porządek!!

310

Odp: przegrywam

Cześć,anet74 ja mam pełno Jego smsów i czytam je cały czas....ale to wcale nie pomaga:(

311

Odp: przegrywam

nami....no mnie teraz to one tez juz nie pamagają a dobijają.Ale im więcej razy je czytam...tym większej rezerwy do tego nabierammm. Nie martw sie kochana...zobaczysz bedzie dobrze.....U Ciebie jeszcze to takie świeże.....ale pomalutku ...i będzie lepiej

312

Odp: przegrywam

ale banały Ci napierdzielam....ale wierz mi gdyby był jakiś lek...to bym Ci go podała

313 Ostatnio edytowany przez takie_życie (2011-02-12 19:15:02)

Odp: przegrywam
anet74 napisał/a:

dziewczyny, czy Wy też macie ich smsy zapisane w komórkach????? ja mam...i chyba musze cos z tym zrobić. Kiedyś,kiedy je czytałam...dodawaly mi skrzydeł a teraz są jak ..destrukcja... ale chyba jeszcze je troche poczytam...podobijam sie.....i potem zrobie z nimi porządek!!

Nic a nic, jedynie zdjęcia zakopane w kompie bo kiedyś miło będzie na nie popatrzeć ale na razie głęboko zakopane aby mi nie "naszły" przypadkiem smile

nami napisał/a:

Cześć,anet74 ja mam pełno Jego smsów i czytam je cały czas....ale to wcale nie pomaga:(

i na pewno nie pomoże, nie katuj się nimi, nie warto

314

Odp: przegrywam

jest tylko....czas. A jak sie jest razem "w kupie" jak my tutaj....jest łatwiej. Wiem ,bo nie raz wyć mi sie chciało a nie mogłam powiedzieć tego wszystkiego nikomu...tylko biłam sie z własnymi myślami. I wtedy człowiek głupieje i wiesz co.....wtedy zaczynamy sobie wkręcać WINĘ. Obwiniamy sie, że to nasza wina i to my coś nie tak zrobiłyśmy....Ja juz wiem ,że to nie ze mną a z nim jest coś nie HALO!!!!!

315

Odp: przegrywam

Najlepsze jest TO,że wszyscy mi mówią daj sobie z Nim spokoj,nie jest wart,sam nie wie czego chce ...Ja jak ta oslica robię wszystko na odwrót,wiem że mi w niczym nie pomagal wręcz miałam nerwy to brakuje mi Go bardzo....dlaczego nie mogę przestać o Nim myśleć???

316

Odp: przegrywam
nami napisał/a:

Najlepsze jest TO,że wszyscy mi mówią daj sobie z Nim spokoj,nie jest wart,sam nie wie czego chce ...Ja jak ta oslica robię wszystko na odwrót,wiem że mi w niczym nie pomagal wręcz miałam nerwy to brakuje mi Go bardzo....dlaczego nie mogę przestać o Nim myśleć???

hmm może jesteś uzależniona ?? i to może nawet nie od niego ale od tych uczuć, nawet od tej adrenaliny którą ci fundował ??

317

Odp: przegrywam

Anet74 rozumiem Cię doskonale bo ja cały czas obarczam się winą za rozstanie...myślę co mogłam zrobić lepiej.....to jest chore,bo przecież to ON jest wszystkiemu winny a ja go przed sobą usprawiedliwiam....

318

Odp: przegrywam

Kochana masz chyba rację.To jest uzależnienie ale Ja chcę się JUŻ wyleczyć,bo długo nie pociągnę....Tyle nerwów co On mi zafundował nie przeżyłam w swoim 13-letnim małzeństwie co z nim przez dwa lata

319

Odp: przegrywam

no właśnie Nami ...będzie bolało dopóki nie dopuścisz do swojej świadomości,że on odpowiada za całe zło w waszym związku i ze to on go rozwalił a Ty nic nie mogłaś zrobić. Mnie to zająło ponad rok....a na Święta jak zaczął swoją"sambę" w stosunku do mnie na nowo....już byłam twarda. Oczywiście dalej mnie boli....ale juz nie tak! Ja już wiem,że nie zapomnę go nigdy i chyba nawet nie przestane kochac, nawet chcę aby był szczęśliwy.....ale chyba przyzwyczajam sie życ bez niego...

320

Odp: przegrywam

i wiesz co ...jeszcze troche i będe miała na tyle siły by powiedzieć mu ( cyt z Woody Allena)- mężczyzne można wykastrować jednym zdaniem mowiąc mu: wolę abyś był moim przyjacielem niż kochankiem!" I Ty też znajdziesz w sobie tę siłę!!!!

321

Odp: przegrywam

"..bo taki co kochać nie umie przegra choć wszystko rozumie. Bóg cie pokaże swą nieczułością ..za to żeś gardził ludzką miłością!"

322

Odp: przegrywam

Anet... nic dodać nic ująć...

323

Odp: przegrywam

a w poniedzialek ...WALENTYNKI...eh

324

Odp: przegrywam
kasandra1234 napisał/a:

a w poniedzialek ...WALENTYNKI...eh

KOMERCJALIZM wink tym sie pocieszam... nie licze na nic w tym roku ;(

325

Odp: przegrywam

Komercjalizm ale trochę smutno,że nie dostanie się od Niego Walentynki:( że nie przytuli:(,nie da buziaka:(

Posty [ 261 do 325 z 1 127 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026