nie postępuj pochopnie!!! jesli masz gorszy dzień to oderwij sie od myśli , może poczytaj coś co cie wciagnie choć na chwile, później zrób sobie drzemkę, wstań zrób sie na bóstwo i umów z kimś na wieczorne piwo wino
Podobne tematy
nie mogę udawać że wszystko jest cacy w obecnym "związku" bo nie jest.....chyba potrzebuje więcej
nie mogę juz patrzec na swojego byłego"obecnego"
pytałaś czy ludzie sie zmieniają ...aj -że nie! Więc jak można powtarzać błędy i udawać ze...to wszystko złe sie akceptuje?
.... uuuu .... nie jest najlepiej....... anet... wobec tego nie patrz... poprostu nie analizuj i nie kombinuj... nie czujesz tego więc nie rób jak oni i nie mydl oczu byłemu obecnemu.... wiesz jak to rani....
dzisiaj jest mi tak źle...i mam w sobie tyle złości....
na siebie? na niego? na PP?
KGB...jesteś mądrą i dobra osobą....
anet, dziekuję Ty również. weź wywal tą złość .... zwymiotuj ją słownie.... od tego jesteśmy ![]()
na PP ...ze go nie ma...na obecnego że jest
i mimo,ze jest to też zawodzi...ja już nie wiem co jest ze mną nie tak...
Kochana KGB ...muszę się przejść ..musze coś zrobić bo zwariuje...... aż misie we łbie kręci. Odezwę sie póxniej papa
i jak wróce to wywale z siebie to wszystko...!
"Przeszłości już nie ma przyszłość jeszcze nie nadeszła..Cóż więc jest?? To miejsce gdzie spotyka się przeszłość z przyszłością.. i właśnie w tym miejscu upływa całe nasze życie..." możę poprostu warto zamknąć i zacząć na nowo........ nie mamy wpływu na to co było, ale mamy na to co będzie..... chcesz być szczęśliwa? czy On przypadkiem nie dał Ci wystarczajacych powodów właściwie dowodów na to, że z NIm nie masz na to szans?
Anet74....rozumiem Cię...też bym się przeszła....ale mam kulę u nogi czyli szynę....Strasznie mi pomaga rozmowa z Wami...Dzięki KGB,ot taka sobie:)troszkę mi lepiej:)
nami....jak sie czujesz?
Fatalnie;( Cały czas myślę nie mogę się pozbierać.....
Powróciłam.... Nami...zazdroszcze Ci...tego ,że Ty usłyszałaś to ...co Cię boli ...ale usłyszałaś to od niego! Wiesz co jest nagorsze? ta piepszona cisza...i te pytania ...bez odpowiedzi. Ja juz nie moge płakać.....juz po prostu nie mogę ...nawet tym nie mogę sobie ulżyć. Ale wiem jedno....nigdy nikomu nie pozwolę sie tak poniżyć...abym go później znienawidziła...Nie chcę tego!!
Dobrze ,że jesteście dziewczyny! to jest chyba teraz ten mój ...tlen niezbędny do życia.... Troche mi przeszło....mimo,ze zycie dopierdziela z każdej strony....
Powiedzcie ,ze jesteście ze mnie dumne! nie odzywam sie do niego juz 2 tygodnie...?????
Anet kobietko..... spróbuj to wykrzyczeć ...... tą złość wywal te brudy wygadaj się może bedzie lżej?
Anet !!! to jasne że jestem dumna z Ciebie!!!! będzie lepiej ...... tylko nie łam sie za nic w świecie..... wiesz że nie ma sensu sie złamać teraz
KGB ...nie złamie sie!!! Jeszcze sie taki nie urodził ,który by mnie złamał...he he....
Kobitki...jeszcze będe dla Was wsparciem!...tylko podładuje akumulatory..zawsze tak jest...siegam dna aby móc sie odbić!!!!
Anet.... juz jesteś..:)
zaraz wracam pisze smsa ze nie chce Jego pomocy
ooooo !!!!! jestem z Tobą NAMI!!!!
wszystkie jestemy!!!!!!
przd chwilą przychodzi do mnie siostra i mówi.... Anka k...wa! żyć mi sie nie chce. a ja jej...witaj w klubie!!!!!
Już jestem....nie bylo latwo ale ZROBIŁAM TO-dzieki Wam dziewczyny
Nami.... to bardzo duży krok bardzo jesteś odważną i dzielną Kobietą , wspaniałaym autorytetem dla Twoich dziewczynek. Niech pajac teraz żałuje.... i pożałuje moze jeszcze nie teraz..... ale masz się tego trzymac Kochana... pamiętaj jesteś silną mocną Kobietą urodziłas 2ke dzieciaków - wszystko jest do zniesienia..........
A do lekarza pójde pieszo.....
Nami , nie pójdziesz
rozbawiłaś mnie . Jak piesz pójdziesz jak noge masz zablokowaną.... potzrebujesz pomocy?
Nami...bardzo ładnie kochana...zobaczysz to zaprocentuje.....!
a on niech myśli co chce,zaczyna sie na Niego złościć ...czy to dobrze?niewiem ale ten sms mnie oczyścil
kobieta potrafi KGB....Ona pójdzie pieszo zobaczysz!!! ha ha!
jak zaczynasz sie złościc tzn ,ze zrzucasz go z piedestału. To baaaardzo dobrze!!!
do lekarza mam z górki:)dziewczynki wyśle po wozek z KAUFLANDA i heja:)))))
Musze się Wam przyznać,że podałam mu nawet numer konta na ktore ma wpłacić kaskę ktorą jest mi winien ......
Ha ha ha....kochajmy sie jak bracia....nie? bardzo dobrze! LUX!!!!!!
i zobacz Nami jak może być lepiej gwarantuje Ci że z upływem czasu będzie lżej!!!
http://www.youtube.com/watch?v=hUDf5DVDCE0
rewelacja!!!!
Dziewczyny, dajecie mi bardzo dużo siły ![]()
Jesteście kochane:)nie zrobilabym tego gdyby nie Wy kobietki....wiem,że będzie jeszcze długo bolało....ale przynajmniej nie będe Go widzieć
no i z czasem będzię lepiej i lepiej......... jesteśmy z Tobą!
KGB ta piosenka jest super:D
taaak....ja też jak ten pasożyt...czerpię tę siłę od Was Kobietki......
no naładowałam się strasznie pomimo nie ustępujacej gorączki
zmieniam firnaki:D !!! czuję sie naprawde rewelacyjnie !!! przesyłam ogrom pozytywnej energii!!
zaczynam odczuwać TĘ energię:)
tak Super! Dla mnie przed chwilą właśnie dołozyła jeszcze osoba ,którą miałam za " przyjaciólkę" a niech jeszcze i to....co tam dla mnie.....! Wiecie co ...mam na wszystko..wyje......ne! ( przepraszam)
nie dam sie.....jeszcze będzie dobrze!!!!!
oj cos czuje ,,,że dzisiaj nie dam Wam dobrej energii bo z każdej strony mi dowalają....
Anet no wiesz jak jest, jak sie wali to sie wali.... ale jesteś już tak silna przez to co przeszłaś, że nie powinno Cie złamać całkiem!!! heh ja też w chwili kiedy moja szefowa sie ze mną pożegnałam zobaczyłam jaką mam przyjaciółke - wskoczyła na moje miejsce bez zastanowienia - szkoda że nie dala mi znać..... szkoda gadać kij jej w nos czy tam w oko!!!
tak już jest jedni z nami podrózują do końca życia a inni wysiadają na poszczególnych przystankach....
dziewczyny..... poztywne myslenie przyciąga pozytywne wydarzenia, zawdzwonili w sprawie pracy i idę we wtorek na rozmowę;)
Super:)a mnie może w końcu ściągną tę szynę we wtorek
hmmmm....gratuluje! A u mnie.....za chwile nastąpi głupawa...juz to czuje!!!! Wzbiera we mnie złość jak ...w smrodku!!!! aż zaczynam sie z tego śmiać...Ja to jestem taka powalona Matka Teresa....wszystkim pomagam dookoła! A kiedy ktoś stanie na nogi ....to mnie kopniaka w d.....!!!! Ha ha Normalny debil ze mnie!! Infantylna idiotka...ale tego chyba już nie zmienie. Wiecie...chyba bardziej niż to zachowanie facetów( przecież oni są od tego by ranić-norma!) bardziej boli mnie to zachowanie mojej "przyjaciółki".Boże...ile ja z nią przszłam ( nawet znalazłam jej klinikę do leczenia bulimii, kiedy rodzina ją olała!) a ona teraz jest taka podła.....
Powróciłam.... Nami...zazdroszcze Ci...tego ,że Ty usłyszałaś to ...co Cię boli ...ale usłyszałaś to od niego! Wiesz co jest nagorsze? ta piepszona cisza...i te pytania ...bez odpowiedzi. Ja juz nie moge płakać.....juz po prostu nie mogę ...nawet tym nie mogę sobie ulżyć. Ale wiem jedno....nigdy nikomu nie pozwolę sie tak poniżyć...abym go później znienawidziła...Nie chcę tego!!
Anet74 czego tu zazdrościć,czy nie lepiej właśnie nie jest gdy sie go nie widzisz,gdy nie słyszysz?
Ja bym nie chciała czegoś takiego usłyszeć
Ja wolę tą cisze...myślę że tak jest łatwiej
no ja juz taka jestem...ze wole wiedzieć na czym stoje...czarne to czarne a białe....po co to zawieszenie? żeby usłyszeć jak już nie raz...przecież ja nie powiedziałem że NIE CHCE! Gdyby powiedział mi coś ,dosadnie,co mnie zabolałoby ....wtedy zrodziłaby sie we mnie złość...i mogłabym zastąpić tę miłośc złością...a tak...pustka i niepewność. A wiecie kobietki,ze pewność gubi...a niepewność zabika>>>!!!!!!
zabija!!!
mi też nic nie powiedział,a ja nie będę dzwoniła i prosiła o wyjaśnienia
on sam kiedyś jak pies wróci z podkulonym ogonem
wtedy mu powiem co o nim mysle
jest takie przysłowie: miłość która się kończy tak naprawde nigdy się nie zaczeła, myśłę że to samo możemy odnieść do przyjaźni Anet..
A ja powiem tak...Jeżli coś kochasz- puść to wolno
jak wróci- jest Twoje!
jeśli nie- nigdy Twoje nie było!
Kobitki ....idę na jakiegoś drina....chociaż pewnie dzisiaj nawet nie będę mogła sie upić......
też ide na drina, może mi choroba przejdzie........ wpadnę później.
A ja mam pustki w barku:(
260 2011-02-11 21:22:53 Ostatnio edytowany przez takie_życie (2011-02-11 21:25:31)
anet74 napisał/a:Powróciłam.... Nami...zazdroszcze Ci...tego ,że Ty usłyszałaś to ...co Cię boli ...ale usłyszałaś to od niego! Wiesz co jest nagorsze? ta piepszona cisza...i te pytania ...bez odpowiedzi. Ja juz nie moge płakać.....juz po prostu nie mogę ...nawet tym nie mogę sobie ulżyć. Ale wiem jedno....nigdy nikomu nie pozwolę sie tak poniżyć...abym go później znienawidziła...Nie chcę tego!!
Anet74 czego tu zazdrościć,czy nie lepiej właśnie nie jest gdy sie go nie widzisz,gdy nie słyszysz?
Ja bym nie chciała czegoś takiego usłyszeć
Ja wolę tą cisze...myślę że tak jest łatwiej
Dużo dużo lepiej jest nie słyszeć, nie widzieć... w końcu człowiek się przyzwyczaja i zaczyna żyć normalnie.
mi też nic nie powiedział,a ja nie będę dzwoniła i prosiła o wyjaśnienia
on sam kiedyś jak pies wróci z podkulonym ogonem
wtedy mu powiem co o nim mysle
Ja wszystko wygarnęłam co myślałam, powiedziałam też co intuicja mi mówi o tym wszystkim, a chwilami jest niezawodna i poczułam się lepiej.