netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

przegrywam

1 126 odpowiedzi45 355 wyświetleńzałożony przez ot taka sobie, 08.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 17 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 1 127 ]

846

Odp: przegrywam

zastanawiam się Silesia, po co roztrząsasz to jak on przeżywa.... ? w czym Tobie to pomoże? myślę, że nie dowiesz się co w Nim obecnie siedzi a zastanawianie się nad tym pogorszy Twój stan. Może lepiej skupić się na sobie?

847

Odp: przegrywam

powiedzcie czemu jest tak cholernie ciężko?  Czemu wtedy kiedy zaczynam sobie uświadamiać to, że mu jednak nie zależy i nie kocha tak strasznie mnie dołuje?
Wolę dostawać namiastkę tego co miałam i już jest mi lepiej, bo moja nadzieja znów wzrasta do olbrzymich rozmiarów i zaczynam wierzyć, że kocha, że zawsze kochał i nigdy nie przestanie... bo tak chciałabym żeby było.
I oszukuję samą siebie, jednak wolę chyba trwać w tym kłamstwie niż stanąć twarzą w twarz z prawdą, bo się boję tak tak bardzo, że wolę trwać w tym czymś... Nie zapytałam czy kocha... powinnam wtedy byłoby wszystko jasne, bo ja nie chce kogoś kto nie kocha tylko czemu ja Go tak kocham...
i wiecie co jest najgorsze? że ja juz nigdy nie zaznam takiej miłości i nie dlatego, że nie będę dała rady kogoś tak pokochać i tylko jego będę kochać a tylko dlatego, że już nie pozwolę sobie kogoś tak kochać i zaczynam żałować...

848

Odp: przegrywam

malaiduzy: przecież wiesz, że samo powiedzenie "kocham"  lub "nie kocham" nabiera sensu ejdynie jeśli ma potwierdzenie w czynach, zachowaniu. Czy Ty oby nie znasz odpowiedzi na dręczące Ciebie pytanie?

Tak, jak uświadomimy sobie, że kogoś tak mocno pokochaliśmy ale neistety bez wzajemności - boli, targaja nami przeróżne emocje. Ale im szybciej sobie uświadomisz, że ten oto mężczyzna w gruncie rzeczy nie oddaje Ci tego czego pragniesz - tym więcej czasu zyskujemy na to aby skupić się na sobie i zadbać o siebie - aby ten który pragnie Nam oddać szczere, prawdziwe uczucie - mógł dostac to samo od Nas. 
Malaiduzy to chyba jest troche taka zabawa.... Ty czekasz a On.....  napisałaś że wiesz że czujesz, że będziecie razem - no ale kurcze jeśli Cie kocha to nie powinno to chyba tak wyglądać? a jeśli tak u niego wygląda miłość..... nie no szkoda gadać

849

Odp: przegrywam

Witam Was.Dawno tu nie zaglądałam.KGB gratuluje pracy.A nie wiecie co się dzieje z ''NAmi''? ostatnio nie widać jej nawet na gg

850

Odp: przegrywam

oooo cześć miło Ciebie widzieć:) co słychac?

851

Odp: przegrywam
KGB napisał/a:

malaiduzy: przecież wiesz, że samo powiedzenie "kocham"  lub "nie kocham" nabiera sensu ejdynie jeśli ma potwierdzenie w czynach, zachowaniu. Czy Ty oby nie znasz odpowiedzi na dręczące Ciebie pytanie?

Tak, jak uświadomimy sobie, że kogoś tak mocno pokochaliśmy ale neistety bez wzajemności - boli, targaja nami przeróżne emocje. Ale im szybciej sobie uświadomisz, że ten oto mężczyzna w gruncie rzeczy nie oddaje Ci tego czego pragniesz - tym więcej czasu zyskujemy na to aby skupić się na sobie i zadbać o siebie - aby ten który pragnie Nam oddać szczere, prawdziwe uczucie - mógł dostac to samo od Nas. 
Malaiduzy to chyba jest troche taka zabawa.... Ty czekasz a On.....  napisałaś że wiesz że czujesz, że będziecie razem - no ale kurcze jeśli Cie kocha to nie powinno to chyba tak wyglądać? a jeśli tak u niego wygląda miłość..... nie no szkoda gadać

o to chodzi, że jak się spotkalismy było nam dobrze tak razem siedziąc obok siebie rozmawiając, śmiejąc się móc czuć bliskość tej drugiej osoby, zapach, czułam, że tak jak ja i on mógł by tam tak trwać wiecznie. Nawet powiedziałam, że to czuć, że nadal jest coś między nami i że te uczucia jeszcze nie wygasły

Kur*a
Tak czułam po naszym spotkaniu a teraz nadal nic, nie wiem...
zaraz zrobię coś głupiego ale muszę w końcu osiągnąć spokój !

852

Odp: przegrywam

a co głupiego zamierzasz?.....................daj znać

853

Odp: przegrywam

KGB ja sama nie wiem czemu dręczą mnie te pytania. Podświadomie do tego wracam, to jest silniejsze ode mnie. Do tego nurtuje mnie jeszcze ta sprawa o której pisałam pod moim postem...

854

Odp: przegrywam
KGB napisał/a:

a co głupiego zamierzasz?.....................daj znać

ehh... nie rozumiem Go... czas pokarze co będzie...
czemu ja ciągle wierzę, że będzie dobrze a On mi daje tą nadzieję?
miałam nie odp. lecz się odezwał i zaczęło się...
i wiecie co jest najgorsze? że czuje się lepiej... gdy chociaż słyszę Jego głos i po co mnie zaprasza do siebie? pomimo, że wtedy jest mało prawdopodobne
nie rozmawialiśmy o nas czuje, że nie słowa są tu ważne, może będziemy mieli okazję spotkać się sam na sam chyba oboje o bardzo tego chcemy...

czemu mi się tak z nim dobrze rozmawia czemu tak szczerze się wtedy śmieje?

855

Odp: przegrywam

malaiduzy jest w Tobie ogromna nadzieja więc może tym silnym uczuciem uda Ci się na nowo zbudować szczęście. Jedyne co mogę poradzić to abyś we wszystkim zachowała dystans i zdrowy rozsadek.

856

Odp: przegrywam

Dzięki KGB też mam nadzieję, że się na tym nie przejadę.

857

Odp: przegrywam

KOCHANE KOBIETKI!!!!
życzę każdej z Was żebyście nigdy nie zapominały ile znaczycie dla świata i dla godnych Was ludzi, żebyście nigdy nie zapominały o tym jakie jesteście wspaniałe i nie dały nikomu mocy, która powali was w otchłań zguby... aby każde doświadczenie, wnosiło w Was pozytywny skutek.... życzę Wam wytrwałości i aby każda z Was odkryła jaką ma w sobie wielką moc pokonywania problemów, aby siła, która w Was drzemie nie była ekplowatowana niepotrzebnie na niepotrzebne nam sytuacje życiowe. Dużo ciepła i pozytywnej enregii Wam przesyłam. Buziaki :* smile

858

Odp: przegrywam

Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy.

Czekamy aż znajdzie Nas ten właściwy! Wszystkiego dobrego kobiety!

859

Odp: przegrywam

Bo kobieta silna jest! Wszystkiego naj kobietki:)

860

Odp: przegrywam

witajcie kobitki....co tam u Was? jakoś cicho sie tu zrobiło...chyba każda cierpi w samotności...a może właśnie nie...?????

861

Odp: przegrywam

Ja sie ciesze ze jestem w pracy, ale obawiam sie powrotu do domu tongue Ale ogolnie moge powiedziec, ze bywalo gorzej...

862

Odp: przegrywam

no u mnie wczoraj było jakos niewesoło! ale dzisiaj sie nie daję. Rzeczywiście najlepiej zając sie czymś aby nie mysleć. U mnie ostatnie kilka dni były takie zwariowane z powodu przeprowadzki...a teraz kiedy trochę sie uspokoiło...zaczynają znowu powracać złe myśli...chociaż właściwie to nie wiem czy one są złe....

863

Odp: przegrywam

Ja nie mogę być w tym mieście, bo nie umiem nadal tu być bez Niego. Dlatego uciekam kiedy tylko mogę, zawalając z tego powodu trochę studia. Wczoraj tu przyjechałam, a już nie mogę się doczekać jutra, kiedy będę mogła znów stąd uciec....

864

Odp: przegrywam
Silesia napisał/a:

Ja nie mogę być w tym mieście, bo nie umiem nadal tu być bez Niego. Dlatego uciekam kiedy tylko mogę, zawalając z tego powodu trochę studia. Wczoraj tu przyjechałam, a już nie mogę się doczekać jutra, kiedy będę mogła znów stąd uciec....

troche to rozumiem.... niemniej jeżeli nie masz innego wyjscia - studia - to musisz pokonać tą przeszkodę - wszytsko zalezy od Twoich myśli.

ANET - to teraz powinno byc juz ttylko lepiej:P

865

Odp: przegrywam

kochana KGB....niestety nie jest! chociaż sama to sobie wmawiam....

866

Odp: przegrywam

KGB nie mogę zawalić studiów, wiem to, bo kiedyś będę tego żałować. Ale tak źle mi w tym mieście. Tu wszystko widzę takie szare, nic mi się nie chce, wszystko dołuje. A jak wracam do domu to się uśmiecham, chce mi się iść na fitness, na zakupy, po prostu inne życie, bo nie ma miejsc, które mi go przypominają.

Anet musimy dać radę, ja teraz czekam na wiosnę. Więcej słońca, ciepło, może to nas jakoś wzmocni? Choć z drugiej strony boję się, że będę tęsknić za spacerami i moje myśli będą krążyć wokół tego co moglibyśmy robić w taką pogodę...

867

Odp: przegrywam

wiesz Silesia....ja nie nawidze jak świeci słońce...wtedy jest gorzej...i mam takiego wk...wa! wole niech pada ...leje całymi dniami...

868

Odp: przegrywam

a juz myslałam głupia ,ze będzie tylko lepiej! Kurde...przecież przerabiałam to juz pare razy...jest jak zawsze! Nigdy sie nie uwolnie chyba od tych powalonych mysli....

869

Odp: przegrywam

ANet dlaczego nie lubisz słońca? Ja znowu tak mam, że jak leje to mam doła

870

Odp: przegrywam
anet74 napisał/a:

wiesz Silesia....ja nie nawidze jak świeci słońce...wtedy jest gorzej...i mam takiego wk...wa! wole niech pada ...leje całymi dniami...

Ja też wolę gdy pada, słońce mnie dobija, właśnie dlatego, że jest ładnie a ja nie mam co ze sobą począć, tym bardziej widząc szczęśliwych ludzi. Najlepiej czuję się zamknięta gdzieś gdzie nic nie widzę, po prostu uciekam od tego, żeby nie widzieć jak inni są szczęśliwi. Boli mnie to.

871

Odp: przegrywam

może i macie rację, bo jak pisałam z jednej strony też boję się tej pierwszej wiosny bez niego. że będzie ciepło, będę chciała gdzieś wyjść, a nie będę mogła do niego napisać...

872

Odp: przegrywam

no właśnie...to co napisała Loona...nic dodać nic ujać! dzisiaj kur...a! znowu świeci!!!!!

873

Odp: przegrywam

dziewczyny a może czas na to aby jednak wyjść na to słońce i zarazić się promieniami poztywnej energii... poznać nowych ludzi - po to aby nowy rozdział w naszym życiu był ciekawszy? weselszy?

874

Odp: przegrywam

Znowu upadam... Czemu jestem taka naiwna, dlaczego mój ból jest tak ogromny. Dlaczego??
Może ktoś kto przeczytał moje posty nie wie już za czym lub za kim płaczę, bo Ja sama nie umiem tego pojąć. Rozrywa mnie od środka lęk, poczucie straty, poczucie winy i beznadziejna miłość... Umieram od środka...

875

Odp: przegrywam
mirella napisał/a:

Znowu upadam... Czemu jestem taka naiwna, dlaczego mój ból jest tak ogromny. Dlaczego??
Może ktoś kto przeczytał moje posty nie wie już za czym lub za kim płaczę, bo Ja sama nie umiem tego pojąć. Rozrywa mnie od środka lęk, poczucie straty, poczucie winy i beznadziejna miłość... Umieram od środka...

czy coś sie wydarzyło? czy to to cholerne nagłe uczucie....?

876 Ostatnio edytowany przez malaiduzy (2011-03-11 23:51:14)

Odp: przegrywam

sad teraz siedzę i ryczę mam czego chciałam ! On już w nas nie wierzy... sądzi, że znów zrobiłabym to samo...
A ja co głupia nadal wierzę...
Zamknął się odrzuca uczucia... nie chce ich, boi się
Co ja najlepszego zrobiłam, jestem beznadziejna
I, że to niby ja zakończyłam nasz związek heh dobre sobie...
Co teraz? Co za gówno pieprzone życie
I wiecie co można zabić związek i uśpić głęboko czyjąś miłość a może nawet ona zapadła w śpiączkę i się nigdy nie obudzi...
Czemu nie chce się poddać? Czemu On nie potrafi powiedzieć kategorycznie Nie !
On chce uciec wyjechać za granicę
Nienawidzę siebie, nie wierzy, że potrafię się zmienić sad

Szczerze to On sam nie wie co robi widzę, że serce chce wrócić ale rozsądek mówi mu NIE! i dlatego chyba to wszytsko tak wygląda...
Ja próbuję wmówić sobie, że to Jego wina, że za słabo kochał chodź wiem, że to nie prawda...
Co zrobić by wrócił?

877

Odp: przegrywam

Malaiduzy  to jest jakieś pokręcone no....nie zrzucaj winy wyłącznie na siebie!!!!!!! jeśli on ucieka to widocznie taki jest jego charakter a po cholere Ci człowiek do współnego zycia, który w przypadku pojawienia się problemów obiera drogę ucieczki zamiast rozwiązać problem. czy nie uważasz, ze gdyby jemu zależało to spróbowałby? a Ty nie spróbowałabys? probujesz przecież.... malaiduzy boli bo go kochasz. Mam wrażenie sie się łudzisz..... musisz nabrać dystansu.... jeśli on sie boi to daj temu spokój nie przekonasz go na siłe, ponadto "Szczerze to On sam nie wie co robi widzę, że serce chce wrócić ale rozsądek mówi mu NIE! " wobec tego nie potrafi być z tobą serecem............ chciałabyś aby był z rozsądku?
Głowa do góry mała!!!!!!!!!!!!!!!!

878

Odp: przegrywam
KGB napisał/a:
Loona84 napisał/a:

Boję się, że zawsze będę już każdego porównywała do niego,że będę szukała jego cech, że będę tęsknić za tą niespełnioną miłością. Nie wiem czy kiedykolwiek kogoś jeszcze pokocham.. I wiecie co, mojego byłego chyba nic by nie ruszyło, ani to że jestem szczęśliwa, ani że nieszczęśliwa. Ot, takie zobojętnienie:(

...  też się tego boję, przeraża mnie to, że wiążąc sie z kimś będę myślała wciąż o eks.... to mało pozytywna perspektywa. często słyszę, że napewno się ktos trafi..... przy kim zapomnę.... heh problem jednak w tym czy ten ktoś będzie umiał spowodować takie uczucie szczęście kiedy budzę się przy Nim i jest tak szczęśliwa, że aż się tego boję...... bo ja poprostu nie chcę już sobie nigdy na takie uczucie pozowlić.... zbyt wysoka cena.

Tak samo własnie mam, juz troche po rozstaniu , juz jest lepiej, ale przychodza dusznosci, moj zwial przed slbem po 9 dlugich udanych latach-z tych co sie boja "deklaracji na zawsze" no paranoja i jego fobia-szkoda gadac-ale kochalam go , naprawde i co .... tezsie lwasnie boje a jak ten nowy bedzie i fajny itp ale ja bede porownywac do bylego..

Ale mam pocieszke smile pytalam kolezanki , rozne powody ale dlugie zwiazki skonczone , sa juz z nowymi co mi mowia... da sie dziewczyny ...pamieta sie bylego asne, kazda milosc trwa , ksztaltuje nas i zostwia slad ale to ta nowa osoba staje sie ta najblizsza, na niej sie skupia swoja uawge i na nia przelewa sie wszytskie uczucia ktore sie zywilo do eks

boimy sie tego bo nie wiemy jak bedzie, ale to dlatego ze tak  naprawde nie da sie "wyobrazic sobie przyszlosci" jak bedzie, jak bedziemy czuc itp-poczujemy i zrozuemiemy jak ona nastannnie i wtedy pewno potoczy sie juz naturalnie smile

oby ...:) LOLO

879

Odp: przegrywam
KGB napisał/a:

Malaiduzy  to jest jakieś pokręcone no....nie zrzucaj winy wyłącznie na siebie!!!!!!! jeśli on ucieka to widocznie taki jest jego charakter a po cholere Ci człowiek do współnego zycia, który w przypadku pojawienia się problemów obiera drogę ucieczki zamiast rozwiązać problem. czy nie uważasz, ze gdyby jemu zależało to spróbowałby? a Ty nie spróbowałabys? probujesz przecież.... malaiduzy boli bo go kochasz. Mam wrażenie sie się łudzisz..... musisz nabrać dystansu.... jeśli on sie boi to daj temu spokój nie przekonasz go na siłe, ponadto "Szczerze to On sam nie wie co robi widzę, że serce chce wrócić ale rozsądek mówi mu NIE! " wobec tego nie potrafi być z tobą serecem............ chciałabyś aby był z rozsądku?
Głowa do góry mała!!!!!!!!!!!!!!!!

ehh jak mam nie zrzucać jeśli On mowi mi wprost ze to moja wina, że ja skresliłam nasz związek tylko właśnie jesli to moja wina to czemu nie da mi tego naprawić?

"głowa do góry" to samo od niego uslyszlam

tak mi cholernie smutno i tka mi Go brak tak bardzo Go potrzebuje
dość właśnie sobie teraz to mówię !
Dziekuję bardzo KGB masz rację jeżeli nawet mnie kiedys tak bardzo kochał to już tego nie ma niestety tylko z jego strony sam mówił, że się zmienił proszę bardzo
chce rozmawiac chce sie spotykac pff ale nie chce nic zobowiązującego
To już nie ten sam człowiek nie poznaje Go woli udawać, że nie czuje więc proszę bardzo ja też tak sie postaram robić !
Tylko, że ja nie umiem nie potrafię
kochać tak łatwo i prosto a jak mam przestać kochać?

880

Odp: przegrywam

Dziewczyny odezwał się... Najpierw złożył życzenia na dzień kobiet-nie odpisałam. Po kilku dniach napisał, że w ten ważny dla Niego dzień (o którym ja wiedziałam) myślał, że napiszę do Niego, że może jeszcze trochę o nim myślę, ale że za dużą miał nadzieję. I znów nie odpisałam. Czy dobrze zrobiłam?

881

Odp: przegrywam

Silesia wg mnie dobrze zrobiłaś. Nie wiem jak Ty, ale ja dość dużo pisałam do eks, a on mi nie odpisywał nigdy, a teraz miałabym szybko odp bo nagle pan się odezwał, bo teraz mu się zachciało? Jak można patrzeć jak ktoś pisze, męczy się, i na to nic. Dosłownie taki ktoś nie ma sumienia, człowiek bez serca. Albo bym nie odpisała, albo napisałabym coś tak głupiego żeby mu się odechciało.

882 Ostatnio edytowany przez malaiduzy (2011-03-12 09:55:37)

Odp: przegrywam

I co mam teraz zrobić? Żyłam nadzieją, która nadal mnie nie chce opuścić. Ostanio prawie nie płakałam bo myślałam, że to jakoś się ułoży ale się nie ułożyło... ja mu powiedzieć, żeby uwierzył że już nigdy taka sytuacja się nie powtórzy? Co zrobić żeby nie bał się mnie kochać? Powinnam się poddać ale nie chce a może nie potrafię;/

nie ma jak to przywitać piekny słoneczy dzień łzami ściekającymi po twarzy jedząc kanapke na która się nie mialo ochoty i popijajac goracą herbatę

883

Odp: przegrywam

Loona 84 tylko, że ja się NIC nie odzywałam, nie pisałam. Kompletnie nic. Dałam sobie spokój. I nagle on się odezwał...


Malaiduzy Kochana trzymaj się, tak bardzo to przeżywasz,nie namówisz go do niczego. Zresztą wiesz, że takie namawianie ma odwrotny efekt...

884 Ostatnio edytowany przez mirella (2011-03-12 11:45:11)

Odp: przegrywam

Sobota, 10 rano, z oknem piękne słońce, czuć wiosnę a Ja ryczę... Kiedy wszystko budzi się do życia ja umieram od środka. Nie mam siły dziewczyny. Wiem, że to może minie, że dołki są po to żeby z nich wychodzić ale ja nie mam już powodów by żyć... No może jeden - dla mojego kochanego psa. Czytam wszystkie wasze posty i wiem, że cudzy ból czasem bywa gorszy niż swój.
Pogubiłam się, straciłam wiarę w cokolwiek, buduję w okół pancerz izolacji od ludzi. I wiecie co? Najgorsze jest to że mam świadomość że na ten ból zasłużyłam sobie sama. Że cierpię na własne życzenie, odezwało się we mnie poczucie winy za to co zrobiłam pierwszemu ex, że przez takiego dupka jak ex nr 2 nie dałam mu szansy bo uwierzyłam w te wszystkie bajki które ten pajac mi wciskał. I co? Straciłam miłość swojego życia wybierając dupka który potem mnie zdradził. Boże, jaka byłam głupia!!
Kochane, minęły już prawie dwa lata od rozstania z pierwszym exem. Wczoraj byłam u niego i zobaczyłam co straciłam. Serce mi pęka. Nie dałam szansy człowiekowi który mnie kochał, który przez 4 miesiące walczył o mnie tak, jak już pewnie nikt nie będzie. Że wybrałam dupka który nie dorastał mu nawet do pięt.
Dał mi wczoraj bukiet róż kiedy po rozmowie świeciły mi się już oczy. Powiedział że z każdą z którą się spotyka porównuje do mnie i że na pewno druga taka miłość nigdy mu się trafi. Że nigdy nie zapomni, ale za dużo się zmieniło....
Tak łatwo jest znienawidzić siebie...
malaiduzy Powiem ci to przez łzy, chociaż ja nie byłam do tego zdolna. Powalcz o niego jeśli wiesz że ta miłość ma sens, jeśli wiesz, że wasze drogi będą biegły tym samym torem. Lepiej żałować tego co się zrobiło, niż tego co się nie zrobiło.

A to tak na dobicie...  http://www.youtube.com/watch?v=tZE4oZvCPcE

885

Odp: przegrywam

Mirella piękna ta piosenka, ale nie dałam rady jej wysłuchać do końca. Jestem jeszcze na to za słaba, rozbiłoby mnie to. A wracając do tematu skoro tak piszesz, to może i Ty powalcz o ex nr 1?

886

Odp: przegrywam

Silesia Wczoraj powiedział mi że On potrafi już ze mną rozmawiać bez emocji. To wszystko tłumaczy. Nie ma już tego uczucia co kiedyś, wypalił się, stracił wiarę i nadzieję. Pogodził się z tym że mnie stracił. Nie chcę mu burzyć tego spokoju...

887

Odp: przegrywam

Mirella ale jeśli on mówi, że druga taka miłość mu się nie trafi to tez wiele znaczy. Może i opadły emocje, ale pewnie uczucie w sercu zostało...

888

Odp: przegrywam

żeby walka miała sens.... muszą walczyć obie osoby.......  bez wzgledu na to kto zostawił, w jakich okolicznościach ludzie się rozstają... do walki potrzebna jest siła dwojga stron.
Mirella, jeśli nadal coś czujesz do ex nr 1 to spróbuj..... może on potrzebuje czasu.... dobrze wiesz, że jeśli został skrzywdzony to nie jest mu łatwo i ma prawo się bać, ale jeśli to co was łączyło jest w was nadal..... to czemu nie?

A mnie wiosna rozleniwia big_smile nie mam siły się zabrać za porządki jakoś:D lenistwo na maksa..... pozytywne jest to, że niewiele o Nim myślę ostatnio... oczywiscie nadal gdzieś jest ale "gdzieś głeboko" - sądze, że spada na dno mojej duszy ...... i niech sobie tam zgnije.

889 Ostatnio edytowany przez malaiduzy (2011-03-12 13:09:18)

Odp: przegrywam

Mirella
dzięki. Chyba przestanę walczyć dopiero wtedy kiedy poczuję, że On już nic do mnie nie czuje, tylko nie wiem jak mu pokazać, że chce sie zmienić i pracuję nad sobą i nie tylko dla niego ale głownie dla siebie. Największy problem w tym, że On się boi zaryzykować... i dać mi kolejną szansę...

"Sobota, 10 rano, z oknem piękne słońce, czuć wiosnę a Ja ryczę... Kiedy wszystko budzi się do życia ja umieram od środka. Nie mam siły dziewczyny. Wiem, że to może minie, że dołki są po to żeby z nich wychodzić ale ja nie mam już powodów by żyć... No może jeden - dla mojego kochanego psa. "

Ty masz chociaż jeden powód ja nie znajduje żadnego... a oczka mam już zapuchnięte od płaczu próbuję się pouczyć ale co chwilę napływają mi łzy do oczu

"Tak łatwo jest znienawidzić siebie... "
Masz rację ja już chyba dawno to zrobiłam i jak mam przestać kiedy osoba którą kocham uważa, że nie jestem wstanie się zmienić, pomimo że tak bardzo bym chciała.

Dziwię sie tylko skąd we mnie tyle siły ? Czemu nadal nie tracę wiary o chce walczyć? Czasem wolałabym zwątpić miałabym spokój ale ja chyba nie chce spokoju nie to jest dla mnie ważne...

Mirella a może jednak warto spróbwać z tym 1eks? Skoro nadal jesteś dla Niego ważna a On dla Ciebie?

Silesia
właśnie tka jest kiedy dajemy sobie spokój Oni sobie o nas przypominają...
"Malaiduzy Kochana trzymaj się, tak bardzo to przeżywasz,nie namówisz go do niczego. Zresztą wiesz, że takie namawianie ma odwrotny efekt..."
wiem powinnam się z tym pogodzić tylko jak?

Sama nie wiem co mam mysleć mam mętlik w głowie...


dzięki dziewczyny smile

890

Odp: przegrywam
KGB napisał/a:

żeby walka miała sens.... muszą walczyć obie osoby.......  bez wzgledu na to kto zostawił, w jakich okolicznościach ludzie się rozstają... do walki potrzebna jest siła dwojga stron.

chyba masz rację jeśli on już we mnie nie wierzy, uważa, że sytuacja i tka by się powtórzyła to chyba jednak nie ma sensu....

891

Odp: przegrywam

Malaiduzy... tak sobie myślę, że jeśli powiedziałaś mu co czujesz, czego pragniesz, powiedziałaś o tym co chcesz zmienić.... zaznaczyłaś jak bardzo jest ważny, czy dodałaś, że bardzo Ci zalezy i nie chcesz zaniechać tego uczucia? i że nie zaniechasz? nie wiem powiedz mu wszystko bez owijania co czujesz i że czekasz na Niego. Jeśli już wyznasz mu naprawde wszystko to później daj mu czas na "przetrawienie" informacji. Ważne jest to aby wiedział jakie jest Twoje stanowisko w tej sytuacji - ale kolejny ruch należy do Niego..... jeśli On nie ruszy to chyba nie ma sensu tak? Malaiduzy ja wiem że to co napisze jets bolesne ale pomyśl, jeśli Ty straciłaś zaufanie do kogoś to nie latwo CI później dac drugą szanse pomimo zapewnień. Zamien na chwile się rolami z Nim ok? pomyśl że jestes teraz Nim a on Tobą pomyśl co On musialby zrobić aby Ciebie odzyskać - no i później zrób to Ty..............

892 Ostatnio edytowany przez malaiduzy (2011-03-12 15:18:41)

Odp: przegrywam

KGB ja już nic nie wiem niby wszystko jasne ale jednak nie... może to jeszcze nie czas... a może ten czas już nigdy nie nadejdzie?
Ja bym chciała wiedzieć, że jest przy mnie, blisko mnie, że pomimo wszystko nadal mu zależy.
Może On też tego potrzebuje skoro słyszy to i nie ucieka? Chyba powoli rozumiem o co mu chodzi chce chyba, żeby to samo się rozwinęło jeżeli ma się coś rozwinąć a ja znów się pośpieszyłam i chciałam odpowiedzi. Bo to dziwne, że piszemy ze sobą a raczej pisalismy, że nie mógł zasnąć póki mu nie odpisałam, że razem jakoś dziwnym trafem nie możemy spać w nocy ?Ehh... muszę wyluzować i nastawić się na długi maraton...
Zawidłam Go i siebie a na odbudowanie zaufania potrzeba czasu...
Bo czemu chce kontaktu skoro jego uczucia jeszcze nie wygasły a gdy jest przy mnie zaczynają płonąć?

?Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...?

"Porażką jest nie mieć odwagi spróbować. (...) Jedyną rzeczą odgradzającą większość ludzi od ich marzeń jest strach przed porażką.?

Ja czuje strach przed porażką ale nie boję się, bać.

893

Odp: przegrywam

Nie wiem co zrobię... Dzisiaj ma imieniny, może napiszę długiego maila... Nie wiem....
Biorę butelkę wina, psa i jadę do siostry. Może choć trochę mi przejdzie. Buziaki dla Was :*

894

Odp: przegrywam
malaiduzy napisał/a:

Mirella
dzięki. Chyba przestanę walczyć dopiero wtedy kiedy poczuję, że On już nic do mnie nie czuje

Wiem jak to jest. Wchodzisz w ten etap próżni, kiedy wiesz co chcesz ale nie wiesz co możesz. Kochasz, ale ta druga strona nie do końca się określa. Je przez swoją naiwność straciłam wszystko, miłość swojego życia. Nie umiem się z tym pogodzić. Kocham go jak nikogo. Najwspanialsze chwile przeżyłam przy nim, i nikt inny nie zajmie miejsca w moim sercu za niego. Napisałam mu dzisiaj: "Kocham Cię bez względu na wszystko" Nie odpisał. Ma prawo... Skrzywdziłam go, przekreśliłam 5 lat wspólnego życia dla Dupka i to jest coś, czego nigdy sobie nie wybaczę. Nie wiem jak mam o niego walczyć...

KGB napisał/a:

żeby walka miała sens.... muszą walczyć obie osoby.......  bez wzgledu na to kto zostawił, w jakich okolicznościach ludzie się rozstają... do walki potrzebna jest siła dwojga stron.

Masz rację. Tak jak on walczył kiedyś o mnie, tak ja teraz chcę zawalczyć o niego.... Ale my ciągle się mijamy. Nie możemy się spotkać w tym samym momencie. Mam intuicję, która mówi że On jest gdzieś ponad tym wszystkim. Że błądzi myślami ponad "nami". Wczoraj to dotarło do  mnie. Miałam taką ochotę się do niego przytulić... Brakuje mi go i to bardzo. Patrzyłam na człowieka, którego kocham nad życie, którego już nigdy nie przytulę, który nie pocałuje mnie na dobranoc, który rozmawia ze mną bez emocji. Płakałam całą drogę do domu. Pozwoliłam mu na to żeby się poddał, żeby się zatracił w innym "świecie", a teraz nie mogę sobie tego wybaczyć.

Silesia napisał/a:

Mirella ale jeśli on mówi, że druga taka miłość mu się nie trafi to tez wiele znaczy. Może i opadły emocje, ale pewnie uczucie w sercu zostało...

Może sentyment, ale nie wiem czy miłość. Mogę go prosić o powrót, ale nie będę żebrać o miłość...To już z wiele jak dla mnie.

895

Odp: przegrywam

nienawidzę uczucia "MIŁOŚĆ" - najbardziej za to, że czasami nawet czas nie jest w stanie tgo wyleczyć

896 Ostatnio edytowany przez mirella (2011-03-13 10:38:23)

Odp: przegrywam

Miłość nawet nie leczona - nie umrze... Wpuściłam dzisiaj w swoje serce trochę nadziei... Może Nam wszystkim się przyda.


Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć

Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć

W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć

897

Odp: przegrywam

piękny wiersz smile

dziś Go tak bardzo potrzebowałam napisałam, żeby przyjechał i pobył ze mną bo nie chce być sama, nawet nie odp... A tu nagle dzwonek do drzwi stoi On wchodzi daje buziaka w policzek. Siadamy przytula chwyta mnie za dłonie siedzimy przytuleni, rozmawiamy jednak musiał szybko wyjść, żegnamy się przytula bardzo mocno, próbuje zapamiętać zapach mej skóry(chyba nawet się wzruszył), całuje w policzek potem w nos i usta i zaczyna mnie całować odwzajemniam pocałunek i marzę tylko o jednym aby być z nim i aby na zawsze tak zostało, chce zostać ale musi wyjść... znów całuje i się we mnie wtula i wychodzi...

898

Odp: przegrywam

Widzisz, czyli nie wszystko stracone. Dajcie sobie czas a na pewno wszystko się ułoży. Głowa do góry!

899

Odp: przegrywam

i teraz czuje dziwny spokój a może otępienie? chyba teraz nic nie czuje... może dlatego, że przede mną ciężkie chwile

Teraz cisza

900

Odp: przegrywam

Malaiduzy pamiętaj aby zachować dystans.... cieszę się, że mialaś możliwość poczuć znowu jego dotyk itd.. ale nie zapominaj o dystansie - on ma słuzyć Tobie tylko i wyłącznie po to aby nie płakać późńiej. Wszystko wyglada, że Twoja historia idzie ku dobremu:)

A ja chyba też zaczynam nie lubić wiosny..... zamiast energii czuję lenistwo.... brakuje mi powera.... oczywiscie mniej myślę- ale jednak myślę.... wczoraj jadąc samochodem znowu wróciły wspomnienia...... ale wypieram je ze swojej głowy jak tylko mogę. A i ważne: nie czuję juz potrzeby jego obecności!!!!! brakuje mi tylko kogoś kto będzie wywoływal przyjemny uśmiech, wproawdzi troszke optymizmu.... w te słoneczne dni.

901

Odp: przegrywam
KGB napisał/a:

brakuje mi tylko kogoś kto będzie wywoływal przyjemny uśmiech, wproawdzi troszke optymizmu.... w te słoneczne dni.

Mnie też tego bardzo brakuje. Życie w samotności jest okropnym doświadczeniem...
Wczoraj miałam jeden z tych dni w których smutek przeplata się z uśmiechem. Dobrze że ma się przyjaciół na których można liczyć.

902

Odp: przegrywam

świeci słońce,ludzie chodzą jacyś szczęśliwi,usmiechnięci...a ja - bez serc i ducha!całkowity tumiwisizm...tylko wieczorami jest troche dziwnie...pusto...za cicho!

903

Odp: przegrywam
KGB napisał/a:

A ja chyba też zaczynam nie lubić wiosny..... zamiast energii czuję lenistwo.... brakuje mi powera....

mam tak samo zamiast czuć chęć do życia chciałabym zasnąć i się nie obudzić...
denerwuje mnie poranne słońce, które mnie wcześnie budzi...

rozumiem jego słowa i czyny tylko dlaczego jedno i drugie nie ma ze sobą nic wspólnego?

904

Odp: przegrywam
malaiduzy napisał/a:

rozumiem jego słowa i czyny tylko dlaczego jedno i drugie nie ma ze sobą nic wspólnego?

Bo miłość to jest to, co pozostaje, gdy zabrane zostało już wszystko. Nawet nadzieja.

Jak się dzisiaj macie?

905

Odp: przegrywam

Dzisiaj mamy sie nienajgorzej. Mi juz bol po rozstaniu mija, moze dlatego ze uzmyslowilem sobie jak toksyczna kobieta byla moja byla i jak sie meczylem. Zauwazylem pozytywne zmiany, bo od chwili rozstania zaczalem dbac bardziej o siebie, nawet nauczylem sie ostatnio kilku nowych potraw i cwicze gotowanie. Jak pomysle jaki mialbym zwiazek pelen zaklamania, klamstw i oszustw to sie z perspektywy czasu pozostaje cieszyc ze sie skonczyl.

906

Odp: przegrywam

witajcie! Jak tam u Was nastroje ????Chyba zabiorę sie za jakieś porządki....zagłuszę moze myśli..????

907

Odp: przegrywam

ja przespałam chyba z 20 godz. i dalej mogłabym nie wstawać z łóżka...
czuję jakby ktoś skuł mi serce lodem, wszystko staje mi się obojętne, czuję jakby umierała mi dusza...

908

Odp: przegrywam
malaiduzy napisał/a:

ja przespałam chyba z 20 godz. i dalej mogłabym nie wstawać z łóżka....

Bo na domiar naszego złego samopoczucia, dzisiejszy dzień daje w kość. Ja w pracy usnęłam nad papierami tongue i stwierdziłam że nie będę się męczyć i zwolniłam się do domu big_smile

Kochana też tak się czułam parę dni temu, ale uwierz że takie momenty będą się pojawiać ale będzie ich coraz mniej. Obojętność to czasem taki mur obronny który sobie stawiamy przed tym całym złem. Mnie obojętna nie jest tylko praca i mój kochany labrador a resztę mam głęboko gdzieś. Studia nie wywierają na mnie żadnej presji chociaż za parę miesięcy obrona, rodzina mnie nie wzrusza, żadne zakupy ani takie tam bzdety. Ogólnie stagnacja, chociaż z boku powiedziałabyś że oddycham pełną piersią...
Najbardziej boli nas to, czego nie widać.

Powoli zbliża się wiosna więc i lód stopnieje. Zobaczysz, będzie dobrze. wink

909

Odp: przegrywam

czuję jakbym umarła za życia, brak we mnie jakikolwiek emocji, cały czas choruje... marnieje w oczach, ludzie mówią, że zaraz zniknę i tak by było lepiej. Nie widzę miejsca dla siebie na tym świecie, znalazłam je a potem straciłam...
czasem jest lepiej, nie zaznać szczęścia, bo póki czegoś się nie ma, nie można tego stracić.

910

Odp: przegrywam

Kochana każda z Nas ma chwile beznadziei ale zobacz, ile jest złamanych serc na forum i każda z nas daje radę. Moja obojętność i brak jakichkolwiek uczuć pozwalała mi na wegetację wśród  ludzi, którzy pomogli mi to przetrwać a ja w ogóle nie byłam tego świadoma. Postaw sobie cel. I  nie typu, zapomnę o nim, tylko cel dla siebie samej. Postanów sobie coś co chciałabyś dla siebie zrobić, coś co poprawi ci nastrój chociażby na chwilę. I nie pisz że byłoby lepiej gdybyś zniknęła bo chyba sama w to nie wierzysz co piszesz. Masz doła jak wiele innych dziewczyn, stan beznadziei Cię przerasta ale pamiętaj że sami za to co mamy jesteśmy odpowiedzialni. Jesteś odpowiedzialna za samą siebie i taka bądź, a nowe lepsze miejsce na świecie na pewno na Ciebie czeka.

Posty [ 846 do 910 z 1 127 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 17 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026