Przemoc psychiczna jak od niej uciec? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 128 z 128 ]

66

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
Fioleczka napisał/a:

Ok masz rację,prawnik też człowiek zawsze można się dogadać.Problem w tym,że nei wiem gdzie mąz jest i najprawdopodobniej nie stawi się na sprawę.Co wtedy? Wydam pieniądze na adwokata i co ? Męża nie ma co dalej?
Syn ma 9 miesięcy a ja nei mogę podjąć pracy,bo nie mam opieki dla niego.W żłobkach pełno.Kolejki na dwa lata.

Fioleczka nie martw sie ... smile
Prawnik nie bierze pieniędzy, za czas rozwodu tylko za skuteczność rozwodu. Nie martw sie !!! Powtarzam Ci to, co prawnik powie Ci na pierwszym spotkaniu: lepiej dla Ciebie jak gościa nie ma ! smile smile smile Wogóle sie tym nie przejmuj. Nic a nic ! smile
Nie interesuj się tym gdzie on jest ... Może jest za granicą albo w areszcie śledczym. Daj sobie spokój z domysłami.
Zajmij się sobą i dzieckiem.
To prawnik jest od tego, by ten rozwód przeprowadzić jak najlepiej i zobaczysz jaką radość sprawisz mu tym, że nie mozesz znależć męża.

O pieniądze popytaj W CPR i OPS. Nie wiem jakie masz obecnie dochody i z jakiego tytułu. Moze nie doczytałem .... Ale znajdziesz te pieniądze jesli zechcesz. W CPR popytaj o bezpłatnego prawnika w sprawie rozwodowej. Tutaj nie sprecyzuję się, ale PCR dysponuje dość wysoką pulą środków na finansowanie trudnych spraw rodzinnych.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Fioleczka (2011-07-30 16:19:37)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Idę w poniedziałek do opieki, doradziła mi to dziewczyna w podobnej sytuacji.Dostała około 300zł. Ja dochodów żadnych nie mam, od początku byłam na łasce męża.Jedyne co mam to 68zł zasiłku rodzinnego.

Czyli jeśli pójdę do kancelarii prawnik nie weźmie ode mnie ani złotówki, a honorarium dopiero po rozwodzie?

A jak wygląda sprawa z opłatami sądowymi? Kiedy się je wnosi?Przed rozprawą czy też po?


Próbuję dorabiać, zaczęłam robić kolczyki w domu ale nikt kompletnie nikt się tym nie interesuje.Niby znajomym się podobają i namawiali mnie na sprzedaż ale nic się nie dzieje w tej kwestii już od miesiąca więc to chyba bezsensowne

68 Ostatnio edytowany przez The_devil (2011-07-30 19:36:17)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
Fioleczka napisał/a:

Faktycznie jeśli zacznę pracować legalnie pozabierają mi wszelkie "pomoce".Zostaje praca "na czarno".Żałosny kraj...Moi teściowie alkoholicy mają tyle pieniędzy z opieki, ZUSu i innych tym podobnych placówek,że siedzą na dupie i chleją a wiadomo flaszka nie kran z wodą, bez kasy nie popłynie.

Agau Devil dobrze mowi;) Mam nadzieję,że opowiesz nam jak wypadło spotkanie;)

Devil słucham jak wzorowa uczennica;) Mam nadzieję,że za niedługi już czas będę tu obecna jako zupełnie inna osoba!

Opowiedz nam Fioleczka o tych pomocach. Ile tego masz i skąd. Opowiedz też o płaconych Ci pieniążkach przez Twojego ojca, bo zastanowiło mnie na mocy jakiego postanowienia je otrzymujesz.



Fioleczka napisał/a:

Czyli jeśli pójdę do kancelarii prawnik nie weźmie ode mnie ani złotówki, a honorarium dopiero po rozwodzie?

A jak wygląda sprawa z opłatami sądowymi? Kiedy się je wnosi?Przed rozprawą czy też po?

Nie weźmie. Nie martw się. Powiedz, że nie masz, że chcesz umówić się na spłatę w ratach. Kurde ... adwokaci są różni. Jeśli nie masz doświadczenia, i nie znasz środowiska w którym wypowiada się opinię o adwokatach, to postaw tak jak bym to ja postawił. Na kobietę, po 50-tce. Z kancelarią gdzieś poza miastem ... smile Smieszne ... ale ja właśnie bym tak zrobił.

Ona Ci wszystko o opłatach powie. Powinnaś zapłacić razem z pozwem. Jednak zamiast płacić złóż wniosek o zwolnienie z opłat. Przyjmą Ci wniosek i pozew, i dostaniesz pisemną odpowiedź, która przyjdzie pocztą.

69 Ostatnio edytowany przez Fioleczka (2011-07-30 19:37:56)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Więc ojciec miał zasądzone alimenty.Mimo iż nie ma takiego obowiązku dalej je przysyła (konczył prawo i administrację także wie napewno,że już nie musi).Po prostu jest to jego dobra wola.W każdej chwili może przestać płacić dlatego nie wliczam tego w żaden stały dochód.
Co do tych pomocy to na razie jest tylko zasiłek rodzinny w wysokości 68zł.
ojciec przysyła 470 z czego 300daję ciotce na czynsz.No i do tej pory jakaś tam część wypłaty męża.
Teraz jestem w czarnej du**.Ciotce brakuje pieniędzy w sierpniu nie mogę liczyć na żaden grosz od męża a ja w portfelu mam 9,50...



hmm...kancelaria poza miastem...czemu by nie!

70

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Fioleczka. Na dzień dzisiejszy powiedziałem Ci wszystko co potrzebujesz by wystartować w przygodę z samodzielnościa. Pozwól, że usunę się w cień i będę obserwował Twoje postępy. Życzę Ci powodzenia. Będę czuwał nad Twoim sukcesem w sprawie rozwodu.
Jeśli będziesz mnie potrzebowała - wołaj ... Zawsze jestem tam, gdzie najmocniej lecą niesłuszne łzy.

Liczę na to, że wciągu najbliższych dni spotkasz się z adwokatem. Wtedy wznowimy dyskusję by porozmawiać o taktyce rozwodu.

71

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Tak.Powiedzmy,że jutrzejszy dzień poświęcę na szukanie w sieci odpowiedniej kancelarii a na początku następnego tygodnia się tam wybiorę.No i oczywiście wizytę w opiece też muszę zaliczyć. Muszę się zebrać i wszystko pozałatwiać.Zapakuję prowiant dla małego i ruszymy w świat;) Jak mus to mus!!!

Devil jesteś nieoceniony!!! Naprawdę z całego serca dziękuję!!!!

72

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
Fioleczka napisał/a:

Więc ojciec miał zasądzone alimenty.Mimo iż nie ma takiego obowiązku dalej je przysyła (konczył prawo i administrację także wie napewno,że już nie musi).Po prostu jest to jego dobra wola.W każdej chwili może przestać płacić dlatego nie wliczam tego w żaden stały dochód.

Twój ojciec kończył prawo. Hm. Chyba nie jest tragicznie zły, jeżeli mimo, że nie musi wspiera Cię finansowo. Do czego zmierzam - nie piszesz nic o swoich z nim relacjach, ale może można zwrócić się o pomoc? Nie o pieniądze! Pieniądze to nie wszystko. Napisanie pozwu nie jest BARDZO trudne. Pytałaś go o wskazówki w tej materii?
Do tego nawet nie trzeba się kontaktować osobiście, jeżeli to jest z jakichś względów niewskazane.

73

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
Fioleczka napisał/a:

Tak.Powiedzmy,że jutrzejszy dzień poświęcę na szukanie w sieci odpowiedniej kancelarii a na początku następnego tygodnia się tam wybiorę.No i oczywiście wizytę w opiece też muszę zaliczyć. Muszę się zebrać i wszystko pozałatwiać.Zapakuję prowiant dla małego i ruszymy w świat;) Jak mus to mus!!!

Devil jesteś nieoceniony!!! Naprawdę z całego serca dziękuję!!!!

Ten jutrzejszy .... był już wczoraj ... powiesz nam co udało się załatwić ?

74

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Anhedonia myslę,że to jest jego dobra wola po prostu,że mi pomaga. Gdy się urodziłam sam był studentem bez pracy i razem z matką korzystali z pomocy rodziny więc wie jak to jest. Też myślałam,żeby nawiązać z nim jakiś kontakt ale po 1. On ma własne poukładane życie i nie chce nagle wchodzić z butami w jego sprawy
po2. Kontakt nam się urwał jak miałam 8 lat.Z różnych przyczyn.Nie powiem może matka i ciotka też zawiniły.Wina nigdy nie leży po jednej stronie.
po 3. To dla mnie praktycznie obcy mężczyzna
Myślałam,żeby wysłac mu zdjęcie moje z Synkiem i napisać podziękowania za pieniądze,że są mi bardzo potrzebne,że jesli bd chciał nas odwiedzić to bardzo chętnie zapraszamy itd ale tu znowu boję się,że on odbierze to jako "wołanie" o kasę.Moja mama nigdy nie kontaktowała sie z nim tak po prostu tylko zawsze pytała czy przysle pieniadze.Koniec rozmowy.Mówiłam jej,żeby chociaż zapytała co u niego, poopowiadała coś o mnie itd a nie tylko pieniądze.Po drugie boję się odrzucenia.Np. ze odeśle ten list albo coś.Nie wiem jak on podchodzi do bycia dziadkiem.Moja mama ma 41 lat on 39 chyba.No więc to jeszcze młody facet oni starzeją się wolniej;)


Devil oczywiście opieka społeczne funkcjonuje wzorowo (hahaha).Pani, przydzielona na moją dzielnice urzęduje tylko we wtorki i czwartki i z tego co udało mi się podowiadywać to mam męża który jak na razie pracuje więc opływam w luksusy i żadna pomoc mi się nie należy. Mogła bym coś wywalczyć, ale z racji tego,że zamierzam iść do pracy to przecież będę miała dochód(napewno ogromny) powyliczały mi tam coś(ile na jednego członka rodziny itd) i kręcą tylko nosem na mnie.

Za to dogadałam się z mamą i w sierpniu może zająć się dzieckiem bez ograniczen a od września po swojej pracy czyli ja będę mogła pracować na drugą zmianę lub ewentualnie w nocy. Dlatego przestałam liczyć na łaskę państwa i całe dnie siedzę na portalach z ogłoszeniami i poszukuję pracy. Zaraz mały się obudzi więc przy okazji spaceru zakupimy jaką gazetę i tam też będziemy szukać.

Nawiązałam kontakt z dziewczyna, która ma znajomego adwokata opisałam jej po krótce moją sytuację i teraz czekam na odpowiedz.Ponad to znalazłam w sieci ciekawie wyglądającą kancelarię w Zgierzu pod Łodzią. Jeśli dziś do wieczora nie dostanę odpowiedzi od tej dziewczyny to dzwonię tam.W grę wchodzą jeszcze Pabianice, też tam jest pare kancelarii, które muszę obdzwonić.

75

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Dobrze, że odwiedziłaś OPS. Mozesz kiedyś potrzebować, więc będą Cie już troszkę znali. Pomimo, że wróciłaś bez niczego.
Adwokat po znajomości ... eh ... różnie z tym jest, ale ryzykuj i informuj. Kancelarii adwokackich jest pełno ... coś na pewno znajdziesz.

76

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Wiem.Najtrudniej zrobić ten krok, który raz na zawsze zakonczy pewnien etap w moim życiu.
Zastanawiam się ile czasu minie od złożenia pozwu do rozprawy. Mam nadzieje,że to się nie będzie ciągnęło latami.Chciała bym odetchnąć pełną piersią i poczuć znów radość życia.

77

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Różnie to jest. od 2 miesięcy ... nawet do ośmiu. Zalezy od tego jak wnikliwy bedzie sędzia, ile bedzie dokumentów, co odpisze na pozew Twoj mąż, nie pogdybamy tutaj zbyt wiele. Po prostu nie ma reguły ...
Jesli napiszesz pozew z orzeczeniem bezwzględnej winy pozwanego, zwiększy Ci się szansa na uwzględnienie wniosku o zwolnienie z opłat. 6 stówek w kieszeni ...

78

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Witaj Fioleczko!
Trzymam za Ciebie kciuki! Na pewno Ci się uda i będziesz mogła spokojnie żyć.
Ja jestem tu "nowa",myślałam że jak opiszę swoją historie to będzie mi lżej, ale nie umiem nawet wracać do tego myślami. Nie rozumiem jak można znęcać się nad osobą z którą się mieszka, której kiedyś mówiło się że się ją kocha. Mój mąż nie dość że się znęca nade mną psychicznie to jeszcze czerpie z tego dziką satysfakcję, moje łzy, moje nerwy równa się jego radość. Ktoś kiedyś powiedział, że łzy to też krew - tylko z duszy. Najgorsze jest to, że nie mam dokąd pójść, bo w moim rodzinnym domu nie miałam lepiej. Tkwię między młotem a kowadłem, a uderzenia tak bardzo bolą...
Czasem myślę, że zapomniał o mnie Bóg. Nie mam już nadziei, samej tak trudno się z tym zmagać!

79

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Aniuszka!!! Poczytaj moje posty wcześniejsze w tym temacie.Też mówiłam,że nie mam wyjścia i myslałam,że już zawsze będę w tym trwać. Ale coś się zmieniło i idzie ku lepszemu.Opowiedz mi tu swoją historię.Jest tu wielu ludzi którzy napewno pomogą radą i dobrym słowem.A napewno i ja będę się starała z całego  serca coś wymyśleć by żyło Ci się choć troszkę lepiej:)

80 Ostatnio edytowany przez załamana32 (2011-08-10 18:07:17)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Witam Was dziewczyny.Chciałabym podzielić się swoimi przeżyciami.Zacznę od początku.12 lat temu poznałam wspaniałego chłopaka od razu wiedziałam,że to ten jedyny.Na początku było pięknie z czasem jednak zaczął być bardzo zazdrosny,wypominał mi moich byłych(mój błąd,że mu o nich opowiadałam-ale nalegał)i przy tym wyzywał mnie od różnych.Za bardzo go kochałam żeby odejść.Później urodziłam córkę.Nadal mnie wyzywał i nawet bił a później udawał,że nic się nie stało.Ale ja świata poza nim nie widziałam.Oczywiście nie zawsze było źle ale gdy tylko o coś się pokłóciliśmy to byłam ku... szma... i td.Znosiłam to dalej bo mówił że mnie bardzo kocha.Po 3 latach urodziłam znowu córkę.Trochę się zmieniło bo zaczął więcej przebywać w domu a tak to często siedział u mamusi i pił z kolegami.Później wyjechał za granicę do pracy.Było dobrze do czasu-znowu wyzwiska i czasami dostałam po twarzy.Mimo to zdecydowałam się na ślub.Myślałam,że to coś zmieni ale nadal mnie wyzywał i bił.Aż w końcu poznałam kogoś i chyba zakochałam się.On mnie rozumie,dobrze nam się ze sobą rozmawia.Zdecydowałam się odejść od męża -tyrana.Niedługo przyjeżdża z pracy nie wiem jak zareaguje na to że to koniec.On był pewny ,że go nie zostawię.Oczywiście nie powiem mężowi ,że kogoś poznałam bo nawet nie wiem czy z nim będę.Ale to właśnie on mi pokazał że nie można tak żyć.Nie wiem czy chcę wchodzić w nowy związek-boję się.Boję się ,że skrzywdzę dzieci odchodząc od męża,ale nie mogę tak dłużej żyć.To jest wszystko w skrócie bo zabrakło by dnia żeby opisać to co przeżywałam.Czy jest ktoś kto mnie rozumie?Czy dobrze zrobię kończąc ten związek?

81

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
aniuszka napisał/a:

Witaj Fioleczko!
Trzymam za Ciebie kciuki! Na pewno Ci się uda i będziesz mogła spokojnie żyć.
Ja jestem tu "nowa",myślałam że jak opiszę swoją historie to będzie mi lżej, ale nie umiem nawet wracać do tego myślami. Nie rozumiem jak można znęcać się nad osobą z którą się mieszka, której kiedyś mówiło się że się ją kocha. Mój mąż nie dość że się znęca nade mną psychicznie to jeszcze czerpie z tego dziką satysfakcję, moje łzy, moje nerwy równa się jego radość. Ktoś kiedyś powiedział, że łzy to też krew - tylko z duszy. Najgorsze jest to, że nie mam dokąd pójść, bo w moim rodzinnym domu nie miałam lepiej. Tkwię między młotem a kowadłem, a uderzenia tak bardzo bolą...
Czasem myślę, że zapomniał o mnie Bóg. Nie mam już nadziei, samej tak trudno się z tym zmagać!

Opowiedz koniecznie. Czekamy. Wszyscy chcemy bys poczuła sie lepiej. A o przemocy w rodzinie, rozmawia sie tu na prawde dużo ...

82

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Czy ktoś mi poradzi czy dobrze robię rozbijając rodzinę?Potrzebuję waszej porady,wsparcia ,opinii.

83

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
załamana32 napisał/a:

Czy ktoś mi poradzi czy dobrze robię rozbijając rodzinę?Potrzebuję waszej porady,wsparcia ,opinii.

Jeśli doznałaś w tym związku na prawde krzywdy - to zrozumiałe że powinnaś uciekać. Ale nie zostawiaj sprawy samej sobie - załatw to oficjalnie z mężem.

84

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Czy dobrze robisz rozbijając rodzinę przez odejście od tyrana??? A Ty chcesz wychowywać dzieci w domu gdzie mąż znęca się nad żoną? Nad tobą? To on rozbija tą rodzinę przez swoje znęcanie się a Ty odchodząc zrobisz wielką przysługę sobie i dziecią. One przecież widzą co się dzieje. Zasługujesz na męża który będzie cię traktował z szacunkiem.

85

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
Solo Lee napisał/a:

Czy dobrze robisz rozbijając rodzinę przez odejście od tyrana??? A Ty chcesz wychowywać dzieci w domu gdzie mąż znęca się nad żoną? Nad tobą? To on rozbija tą rodzinę przez swoje znęcanie się a Ty odchodząc zrobisz wielką przysługę sobie i dziecią. One przecież widzą co się dzieje. Zasługujesz na męża który będzie cię traktował z szacunkiem.

Nie musi to być od razu mąż. Wystarczy partner ... A może nawet tylko partner ....

86

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Tak, naprawdę mnie skrzywdził i dopiero teraz to zrozumiałam.A rzeczywiście dzieci wszystko widzą i słyszą bo wyzywa mnie przy nich nie hamuje się mimo iż prosiłam żeby tego nie robił przy nich.Wiem ,że on będzie w szoku gdy mu powiem,że odchodzę.Nie wspomniałam,że jestem na jego utrzymaniu ,ale właśnie poroznosiłam swoje cv i szukam pracy.Często mówi,że bez niego zginę,że jestem nikim.Nieprawda mam zawód,nawet dwa-technik ekonomista i technik administracji,ale pracy szukam w każdym zawodzie nie wybrzydzam.A do pracy to on mi nie pozwalał iść,bo twierdził,że go zdradzę.Zresztą nigdzie nie wolno mi było wychodzić.Mówił,że to z miłości do mnie.Były dni,że naprawdę było dobrze,był czuły i delikatny.Ale podczas zwykłej kłótni wpadał w jakiś szał no i byłam wtedy zerem.Dziękuję Wam za wsparcie,dobrze jest komuś się zwierzyć.

87

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Już nie raz mówiłam,że mam dosyć,że odchodzę to tylko się śmiał bo był pewny że go nie zostawię.Wie,że nie mam gdzie iść bo moi rodzice nie żyją.Ale dlaczego to ja mam uciekać ,niech on się wyprowadzi.

88

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Rozbicie rodziny przez odejście od tyrana tylko takim fatalnym w skutkach się wydaje. Tak naprawdę to ratunek dla dzieci, dla całości. Ile razy My z rodzeństwem namawialiśmy rodzicielkę przez lata do odejścia, do rozwodu. Bezskutecznie, jak kulą w płot. Bo to dla waszego dobra, bo musicie mieć ojca.

Problem jest taki, że męczył i męczy, póki może. Kiedyś bił, a teraz stwierdził (niegłupi skubany), że skoro ślady po uderzeniach widać, przerzuci się na coś, czego nikt nie udowodni. Potęgował to alkohol, ale od kogoś takiego tylko się zawijać. Życie jest długie i zdecydowanie lepiej żyć samemu, albo z dziećmi, niż z takim tyranem.

Jeśli nie odejdzie partner od takiego toksycznego humanoida - odejdą dzieci.

Skąd się bierze to znęcanie? Wydaje mi się, że to między innymi przez pozwolenie, przez przesuwanie granicy emocjonalnego gwałtu. W końcu się stwierdza, że wszystko jest dozwolone i działa.

89

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Witajcie!

Zastanawiam się jak zacząć mój post. Ne ma takich słów jakich mogłabym użyć, by napisać co czuję czytając Wasze wszystkie posty. Jak strasznie mi przykro, że spotkały Was takie straszne rzeczy.

Fiołeczka kochana jesteś taka młodziutka, a tyle przeszłaś. Powinnaś cieszyć się życiem tymczasem mąż zgotował Ci i Twojemu Synkowi taki los... Nie poddawaj się, rób to dla siebie i dziecka.

Załamana32 napisałaś czy ktoś Cię zrozumie... Oczywiście. Ja napewno!
Jesteś młoda pomyśl o sobie. Jeśli Ty będziesz szczęśliwa to sukces gwarantowany, ponieważ Twoje dzieci też będą szczęśliwe. Walcz o szczęście. Każda kobieta zasługuje na szacunek i miłość.

Devilku jestem pełna podziwu dla Twojego stanowiska w sprawie Fiołeczka Jesteś nieoceniony jak napisała koleżanka. Cieszę się, że tak Ją wspierasz. Naprawdę. Oby więcej takich ludzi.

Kochane będę zerkać co jakiś czas i sprawdzać co u Was. Pozdrawiam smilesmile

90

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Mój mąż też pije,nawet dużo między innymi o to się też kłóciliśmy.Ale bije i wyzywa także gdy jest trzeźwy.Kiedyś powiedział,że jeśli go zostawię to zniszczy mnie i zabierze mi dzieci.Ale już się go nie boję.Wierzę,że w końcu będę żyć normalnie i ktoś doceni moje starania.Bo niczego mu nie brakowało-miał wyprane ,ugotowane,posprzątane i dzieci zadbane.Nigdzie się nie szlajałam siedziałam w domu jak przykładna żona.Ale najwidoczniej to było za mało.
kochałam go do szaleństwa-ale coś wygasło,wypaliło się.
Mówił,że docenia to ,ale później znęcał się.Więc co to za chora miłość.Namawiałam go,na wizytę u terapeuty,ale odmówił-powiedział,żebym sama się leczyła.A najgorsze jest to,że po takich wyzwiskach ciągnął mnie do łóżka bo to według niego były toprzeprosiny.No i udawał,że nic się nie stało.

91

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
załamana32 napisał/a:

Mój mąż też pije,nawet dużo między innymi o to się też kłóciliśmy.Ale bije i wyzywa także gdy jest trzeźwy.Kiedyś powiedział,że jeśli go zostawię to zniszczy mnie i zabierze mi dzieci.
....

Standardowa metoda zastraszania ... nigdy nie spełniana ...


Roszpunka napisał/a:

Devilku jestem pełna podziwu dla Twojego stanowiska w sprawie Fiołeczka Jesteś nieoceniony jak napisała koleżanka. Cieszę się, że tak Ją wspierasz. Naprawdę. Oby więcej takich ludzi.

Kochane będę zerkać co jakiś czas i sprawdzać co u Was. Pozdrawiam smilesmile

Oj dziękuję Raszpunko ... Oby Fioleczka wykorzystała mój zapał ...

92

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

A czy mam powiedzieć prosto z mostu,że go już nie kocham?Czy może lepiej zrobić to delikatniej?W końcu gdzieś na dnie serca pozostanie -nie wiem jak długo.przeżyłam z nim 12 lat-nie da się tak szybko zapomnieć=były też chwile dobre.To będzie trudna rozmowa ,bo on nie umie rozmawiać poważnie,zawsze uciekał.Wiem,że się nie spodziewa,że odchodzę.za dwa tygodnie wraca=boję się

93

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
załamana32 napisał/a:

A czy mam powiedzieć prosto z mostu,że go już nie kocham?Czy może lepiej zrobić to delikatniej?W końcu gdzieś na dnie serca pozostanie -nie wiem jak długo.przeżyłam z nim 12 lat-nie da się tak szybko zapomnieć=były też chwile dobre.To będzie trudna rozmowa ,bo on nie umie rozmawiać poważnie,zawsze uciekał.Wiem,że się nie spodziewa,że odchodzę.za dwa tygodnie wraca=boję się

Masz trudny orzech do zgryzienia załamana32. Inaczej rozstaje sie z człowiekiem dlatego, ze doznało się krzywdy - a inaczej gdy zakochało sie w innym mężczyźnie. Skoro tyle lat wytrzymałaś ... to już daje do myslenia. Ale decyzję o rozstaniu podjęłaś dopiero teraz, gdy pojawił się ktoś inny.
Obawiam się, że ten wątek spotka się z wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami. Nie usłyszysz tu samych słodyczy ...

Teraz > hmmmm ... gdy Twoj mąż zacznie podążać po nitce do kłębka ... dowie sie o Twojej ukrywanej miłości. Bez wzgledu na to czy będziesz z tym człowiekiem czy nie - to i tak wina będzie Twoja. To ty zostaniesz czarną owcą - bo on wyjechał by zarabiać na rodzinę, a ty doprawiałaś mu rogi. Spójrz w lustro załamana - czy tak zachowuje się uczciwa zona ? Oczywiście, że nie ... Gdybyś jednak napisała kilka miesięcy temu ... o tym, że jestes sama bo mąż za granicą, a on Cie bił i poniżał przez wiele lat ... pierwszy bym napisał: "uciekaj - to jest okazja".

Nie chce Cie krytykować w szczególny sposób, ale może się okazać, że miłość którą właśnie przezywasz poniesie wiatr ... To, że ten mężczyzna mówi piekne słowa - to nie wszystko. Masz dwoje dzieci - jak sądzę w wieku szkolnym, co oznacza dla ewentualnego partnera bardzo poważne wyzwanie. Niewielu mężczyzn sprawdza sie w takiej sytuacji. Zachęcam Cie do zapoznania się z wątkiem LiL PZP
http://www.netkobiety.pl/t27823.html
i zobacz jak pryska wieka miłość i zostawia po sobie ślad w psychice dzieci, rujnuje pozornie odbudowaną rodzinę, i do tego wyniszcz zdrowie.

94 Ostatnio edytowany przez załamana32 (2011-08-11 10:48:37)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Wiem,że już nie byłam przykładną żoną,ale przez tyle lat starałam się.Co z tego,że on wyjechał i zarabia na rodzinę jak później mi wypomina wszystko,że musi mnie utrzymywać,a gdy chciałam iść do pracy to mówił,że mi za mało pieniędzy.Nawet ostatnio gdy wyjeżdżał wydzielił mi pieniądze i powiedział,że na dzieci wystarczy bo mnie nie będzie utrzymywał.A na drugi dzień zadzwonił i udawał jakby nic się nie stało-jak zawsze zresztą.I wtedy przestałam do niego pisać i dzwonić.On dzwoni raz w tygodniu i pyta się tylko o dzieci.Wiem,że próbuję się teraz tłumaczyć.A co do tego mężczyzny to poznałam go gdy rozszedł się z żoną ,ma synka.Przeczytałam wątek LIL i jestem w szoku.Ale decyzji o rozstaniu raczej nie zmienię.Nie wyprowadzę się również z domu,żeby nie burzyć spokoju dzieci,niech idą normalnie do szkoły.A czy on się wyprowadzi tego nie wiem,ale wątpię -nie raz powiedział,że w tym domu to on na wszystko zarobił i ja nic nie dostanę.No bo i nic nie chcę tylko chcę spokoju i dobra dzieci.I tak żadko przyjeżdża-mniej więcej raz na miesiąc na parę dni.
Nie wiem czy jest jeszcze niebieska karta -jeśli tak to gdy znowu mnie pobije -założę.Kiedyś zadzwoniłam na policję,że znęca się nade mną psychicznie.Przyjechali spisali jego dane porozmawiali z nim a mi kazali rano przyjechać złożyć oficjalne doniesienie i założyć niebieską kartę.Ale oczywiście nie zrobiłam tego bo go kochałam.A on później przy kłótni tylko śmiał się ,że nic mu nie zrobią,żebym sobie dzwoniła.No i więcej nie zadzwoniłam.
Nie napisałam,że mieszkam na wsi,więc nie tak łatwo znaleźć pracę i pogodzić ją z wychowaniem dzieci zwłaszcza,że nie mam nikogo do pomocy.Ale nie poddam się i pogodzę jedno z drugim i będę teraz chociaż dobrą matką bo żoną już nie.

Devil- dziękuję za porady ,za to ,że ktoś ze mną jest.Przyjmę nawet krytykę liczyłam się z tym.

95

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

http://www.rodziceradza.pl/Prawo/Przemoc-w-rodzinie-NIEBIESKA-KARTA,art,107330.html

poczytaj.. tam jest krok po kroku co możesz zrobić.. sa też Komisję Alkoholowe działające zazwyczaj w Urzędach \Miast/Gmin/Dzielnic.. możesz go tam zgłosić nawet anonimowo...wtedy delikwenta wzywają i ma lekkiego zazwyczaj stracha..idż, dowiedz się i porozmawiaj... Subskrybuje sobie ten watek.. i pisz w razie czego.. ze swojej strony tyle moge Ci pomóc.. ( pracuje w opiece społecznej ale nie jestem pracownikiem socjalnym...) Mam pozwy o alimenty i rozwodowe, gdybys chciała podeslę Ci..  i nie bój sie.. uszy do góry.

96

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Dziękuję Malwina 69 za wsparcie.Będę pisać pozew to na pewno poproszę o pomoc.Odezwę się jak porozmawiam z mężem.

97

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

... Gdybyś jednak napisała kilka miesięcy temu ... o tym, że jestes sama bo mąż za granicą, a on Cie bił i poniżał przez wiele lat ... pierwszy bym napisał: "uciekaj - to jest okazja".

To ,rozumiem,że jeśli kogoś poznałam kto mi uświadomił,że nie można tak żyć jak do tej pory to już nie wolno mi odejść od męża?Ja napisałam,że nie wiem czy z nim będę bo boję się wchodzić w nowy związek.Najwidoczniej ktoś taki był mi potrzebny,żeby zrozumieć jak mąż mnie traktuje.Nie potrafiłam sama podjąć decyzji o rozstaniu.Tyle lat czekałam żeby się zmienił,ale teraz zrozumiałam,że to niemożliwe.Nie,wcale nie próbuję się tłumaczyć ,ale nie rozumiem dlaczego napisałeś,że będąc sama -miałam uciekać a teraz już nie?Po prostu znalazł się ktoś kto mi uświadomił wiele rzeczy na które miałam zamknięte oczy.Wiem,że lepiej żeby była to kobieta ,ale cóż jest to mężczyzna.

98 Ostatnio edytowany przez załamana32 (2011-08-14 13:05:05)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
załamana32 napisał/a:

... Gdybyś jednak napisała kilka miesięcy temu ... o tym, że jestes sama bo mąż za granicą, a on Cie bił i poniżał przez wiele lat ... pierwszy bym napisał: "uciekaj - to jest okazja".

To ,rozumiem,że jeśli kogoś poznałam kto mi uświadomił,że nie można tak żyć jak do tej pory to już nie wolno mi odejść od męża?Ja napisałam,że nie wiem czy z nim będę bo boję się wchodzić w nowy związek.Najwidoczniej ktoś taki był mi potrzebny,żeby zrozumieć jak mąż mnie traktuje.Nie potrafiłam sama podjąć decyzji o rozstaniu.Tyle lat czekałam żeby się zmienił,ale teraz zrozumiałam,że to niemożliwe.Nie,wcale nie próbuję się tłumaczyć ,ale nie rozumiem dlaczego napisałeś,że będąc sama -miałam uciekać a teraz już nie?Po prostu znalazł się ktoś kto mi uświadomił wiele rzeczy na które miałam zamknięte oczy.Wiem,że lepiej żeby była to kobieta ,ale cóż jest to mężczyzna.

Coś mi nie wyszło z tą edycją-powinno być The devil napisał:
pokręciłm i nie wiem jak skasować

99

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
załamana32 napisał/a:
załamana32 napisał/a:

... Gdybyś jednak napisała kilka miesięcy temu ... o tym, że jestes sama bo mąż za granicą, a on Cie bił i poniżał przez wiele lat ... pierwszy bym napisał: "uciekaj - to jest okazja".

To ,rozumiem,że jeśli kogoś poznałam kto mi uświadomił,że nie można tak żyć jak do tej pory to już nie wolno mi odejść od męża?Ja napisałam,że nie wiem czy z nim będę bo boję się wchodzić w nowy związek.Najwidoczniej ktoś taki był mi potrzebny,żeby zrozumieć jak mąż mnie traktuje.Nie potrafiłam sama podjąć decyzji o rozstaniu.Tyle lat czekałam żeby się zmienił,ale teraz zrozumiałam,że to niemożliwe.Nie,wcale nie próbuję się tłumaczyć ,ale nie rozumiem dlaczego napisałeś,że będąc sama -miałam uciekać a teraz już nie?Po prostu znalazł się ktoś kto mi uświadomił wiele rzeczy na które miałam zamknięte oczy.Wiem,że lepiej żeby była to kobieta ,ale cóż jest to mężczyzna.

Coś mi nie wyszło z tą edycją-powinno być The devil napisał:
pokręciłm i nie wiem jak skasować

Faktycznie - to mój cytat ... ale co chcesz powiedzieć ?

100 Ostatnio edytowany przez załamana32 (2011-08-14 15:20:37)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

napisałeś devil,że gdybym była sama to pierwszy napisał byś uciekaj.A teraz mam nie uciekać?Ja nie jestem z tym mężczyzną związana,czasami spotykamy sie..A czy coś z tego wyjdzie ,nie wiem.Najpierw muszę uporządkować swoje sprawy.A długa droga przede mną.
Nie próbuję się tłumaczyć,wiem,że źle robię spotykając się z nim.

101

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Właśnie zadzwonił mąż i powiedział żebym napisała pozew rozwodowy.I to jest dorosły człowiek?Przez telefon?Oczywiście słyszałam po głosie,że już coś wypił.

102

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
załamana32 napisał/a:

napisałeś devil,że gdybym była sama to pierwszy napisał byś uciekaj.A teraz mam nie uciekać?Ja nie jestem z tym mężczyzną związana,czasami spotykamy sie..A czy coś z tego wyjdzie ,nie wiem.Najpierw muszę uporządkować swoje sprawy.A długa droga przede mną.
Nie próbuję się tłumaczyć,wiem,że źle robię spotykając się z nim.

Teraz też możesz uciekać tylko, że mąż bedzie szukał przyczyn. A jeśli bedzie szukał - to znajdzie


załamana32 napisał/a:

Właśnie zadzwonił mąż i powiedział żebym napisała pozew rozwodowy.I to jest dorosły człowiek?Przez telefon?Oczywiście słyszałam po głosie,że już coś wypił.

I to jest dla Ciebie okazja. Niezależnie od tego czy coś wypił czy nie ...

103

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Tak,jutro piszę pozew.Ciekawi mnie  tylko co go posunęło do tego?Może się dowiem,może wcale też nie jest tam taki święty jak mówi?Zresztą nieważne,ja chcę tylko normalnie żyć bez poniżania i bicia.Niech sobie robi co chce.

104

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
Fioleczka napisał/a:

tylko jedna odpowiedz:(?

Za nim się rozwiedziesz i podzielisz majatek , za nim narobi większych problemów postaraj sie równiez o rozdzielność majatkową w trakcie trwania zwiazku małżeńskiego , ponadto jak najbardziej rady forumowiczów, alimenty jak najbardziej na siebie i dziecko. Możesz wystapić o alimenty wstecz od poczatku ciaży.

105

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
syla135 napisał/a:

Fioleczka ciesze sie moja historia ci pomogla...wiesz co jak teraz sam mysle o tym to nei wiem jak to zrobilam, ciagle mysle ze to przez to ze bylam w ciazy i nie chcialam takiego zycia corce...mialam wtedy 19lat, przez to wszystko nie zdalam matury i musialam radzic sobie sama...wstyd sie przyznac, ale przez ciaze pracowalam w 2-3 pracach na raz, rano sklep, popoludniu na hurtowni naklejalam angielskie instrukcje obslugi, a w nocy jak jeszcze dawalam rady to wozilam przesylki noca...do 8miesiaca nikt nie wiedzial ze bylam w ciazy(w ciazy przytylam 5kg) tak sobei czas zajelam ze nie chcialam myslec o niczym i nie musialam...potem w ciazy udalo mi sie nie dosc ze mieszkac w mieszkaniu, za opieke nastolatka to dodatkowo mialam samochod na wlasnosc(ojca chlopca) i dostalam dodatkowo za to kase, potem jak urdzilam z mala przerwa takze mieszkalam tak, ojciec tego chlopca po prostu wyjezdzal do niemiec...po porstu udalo mi sie, ale pomieszkiwalam i u rodzicow i w samochodzie i u kolezanek....
dla meza po wielu ekscesach w pazdzierniku oddalam wszystko(samochod,mieszkanie, obraczke, kase...oddalam jego rodzicom) a w listopadzie zaczelam wchodzic na czaty...wiem jaka to ma opinie, ale chcialam sie wygadac i poznalam kogos z kim pisalam codzien, potem smsy, pamietam jak w ciazy jechalam autem i wjechala mi baba pod kola..tak sie przestraszylam ze zadzownilam do niego...pierwszy raz wtedy rozmawialismy:) potem mimo ze go nie widzialam na oczy stal pod szpitalem i chcial wejsc(jasne...baba rodzi, a zaprasza na porodowke chlopaka ktorego niezna:P) spotkalibysmy sie wczesniej ale nie chcialam zeby widzial mnie gruba...jak moja corka miala 2tyg mojemu tacie zepsul sie powaznie samochod, zadzownilam do niego i wtedy pierwszy raz sie zobaczylismy, popatrzyl samochod i przy okazji zobaczyl mnie i corke...
nie bylo zadnego problemu od razu pokochal moja core...nigdy nie powiedzial o niej inaczej jak "moja corka" do tej pory w pracy wie moze 2 osoby a ze znajomych tylko 3znajomych...
mimo ze jak corka sie urodzila i pisalam smsa do biologicznego ojca dziecka to on ani sie nie zjawil(mimo ze byl w polsce i pojechal znow do innego panstwa) ani nic nie napisal.
widzisz ciebie chce przekupic 2tys a gdy moja corka miala miesiac, zjawil sie ojciec bilogiczny mojej corki i niechcac nawet jej widziec mowil ze teraz bedzie wspaiale bo kupil mi mitsubisi galant(nie wiem czy tak to sie pisze to nie moja marka:P) starego zloma... do tej pory to pamietam, blisko rok upokozen, zaniedbania, olania na calej lini mial naprawic stary zlom...
znam te zagrywki, nie uginaj sie. nie powiem to ze mialam kogso przy sobie pomoglo mi choc nie ma co mowic takze myslalam ze nigdy nikt mnei nie zechce z dzieckiem, nikt mnie nie zechce takiej glupiej, niezaradnej-jak uwazal moj maz(niezaradna pracujaca  w 3 pracach) pomogl mi psycholog z OIK
jak jest teraz... rozwiodlam sie jak moja corka miala 7m-c, mniej wiecej tyle samo bylam juz z nim..z moim terazniejszym mezem. pewnei ze bylo ciezko, i jest nadal, on zakladal mi regolarnie sprawy(np o mieszkaniu na zlym osiedlu i brudnym dywanie...)wypisuje przykre smsy(teraz juz zadko) przychodzi czyniac zament nam w kazdej niedzieli i piorac mozg mojej teraz 4,5letniej corce ale jestesmy razem...
dalam rady bo nie wyobrazam sobie byc nieszczesliwa, oczywiscie ze z mezem(wzielismy slub jak corka miala 1,5r) nie jest bajecznie, ale on mnie szanuje, czuje ze kocha i to slysze, teskni za mna, docenia mnie a co najwazniejsze ja sie rozwijam a nie zamykam w sobie...umiem super gotowac, jestem mistrzem kierownicy:P jezdze z mezem po auta, szukam do nich czesci, odchodzam sie:P to wszystko moje male sukcesu, nie ocenia mnie ze np jestem chlopiara...akceptuje mnie taka, a wrecz lepszej zony by se nei wymyslal(maz kochal auta)
mysle ze o to chodzi w malzenstwie, zeby miec cos wspolnego, zeby miec wspole cele, ale takze czas sobie i po porstu mimo codziennych problemow usmiechac sie.
wiesz co...do tej mysli musialam dojzec ale...
ale gdy odeszlam, wiedzialam ze bycie bezdomna(taka mialam perspetywe) ze bycie bez milosci partnera jest duuuuzo lepsze niz byc z nim...ktory by mnie zabijal
mysle ze nie ma nic gorszego niz trwac w gownie

ciesze sie ze sie trzymasz, wiem ze jeszcze nie raz bedziesz miala gorsze dni, moze cos mu odpuscisz, ale nie wracaj do niego, bedzie cie bral na litosc, na krzyk, na blagania, na szantarz emocjonalny, bedzie ponizal krzyczal...ale nie daj sie! jestes juz o krok do przodu, gratuluje jaka jestes dzielna:)

Pieknie to opisałaś , wziełam coś dla siebie.
długo dojrzewałam do swoich decyzji i całe szczeście nie jestem odosobniona w swoim widzeniu szczęścia.

106 Ostatnio edytowany przez Fioleczka (2011-08-17 22:15:31)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Wróciłam. Trochę muszę nadrobić tu na forum.Nie miałam czasu.Dużo myślałam i działałam. Jutro druga wizyta u adwokata.
Dobrze,że założyłam ten wątek, bo własnie musze spisac całą historię związku i jutro "spowiedź". Coś czuję,że nie obejdzie się bez łez...

107

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

i już.Nie płacze. Jestem silniejsza niż wtedy gdy pojawiłam się na forum.zrobiłam naprawde ogromny postep.Dojrzałam.Odbudowałam się psychicznie.Jetsem gotowa by z podniesioną głową opowiadac moją historię. Nie zrobiłam nic złego.Byłam ofiarą tyrana ale koniec. Życie biegnie dalej i już mnie tak łatwo nie powali.

108

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
Fioleczka napisał/a:

....Byłam ofiarą tyrana ale koniec. Życie biegnie dalej i już mnie tak łatwo nie powali.

Można ? .... Można ! smile

109

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

wczoraj niespodziewanie przyjechał mąż,nie było mnie w domu o 19.30 i zaczęło się wyzywanie gdzie się łajdaczysz itp,a twierdził,że przyjechał pogodzić się.Gdy mu powiedziałam,że to naprawdę tym razem koniec zaczęła się jazda z wyzwiskami,że ma mnie w hu.... itym podobne.Rano znowu wyzywał,spakował się i powiedział,żebym go odwiozła do matki.przy tym oczywiście wyzywał mnie od różnych,że nie będzie siedział z idijotką.Jak w końcu postawiłam się i nie chcę już tak żyć to teraz jest moja wina,że to wszystko przeze mnie bo tak się zachowuję.Zawiozłam go a on przy wyjściu spytaał się czy spróbujemy jeszcze raz-powiedziałam nie mam dosyć i pojechałam.Zadzwonił żebym przyjechała porozmawiać-odmówiłam.Nie wiedziałam,że to wszystko będzie takie cięężkie.aha-jak pakował się zamachnął się na mnie kijem do bilarda ale nie uderzył.Później powiedział,że nie uderzył by mnie tylko mnie straszył.To jest normalne??jestem wykończona psychicznie.nie daję już rady.

110

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

A co za różnica, czy to normalne czy nie? Przyniesie Ci ulgę? No to NIE, nie jest normalne, straszenie to też znęcanie i manipulacja sytuacją. Bądź po prostu konsekwentna w tym co robisz.
Złożyłaś pozew do sądu?
Bo w sądzie też różnie może być. Można sprawę zawiesić, można prosić o mediacje, dużo różnych można...
Nie daj sobą pomiatać. Jeśli masz jakiś cień wątpliwości, pozwól by czynami udowodnił swoją zmianę, jeśli ona nie nastąpi, to wiesz, że rozwód będzie nieunikniony. I może to dotrze do zakutego łba twego męża, gdy zobaczy, że jesteś konsekwentna. Nie bój się, strach to najgorszy doradca. Powodzenia smile

111

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Ja nie widzę w tym róznicy czy Cie uderzył czy tylko sie zamachnął - a ty widzisz ? To taki sam idiotyzm i taka sama przemoc.
Jedyna różnica polega na tym, że w przypadku uderzenia mogła bys skorzystać z oględzin lekarskich ...

112

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

A teraz dzwoni,płacze ,że się zmieni,że nie chce się rozstawać.Nie dociera do niego ,że ja mam dosyć.dalej prosi żeby jeszcze raz spróbować-ale takich jeszcze raz to już było mnóstwo i była poprawa ale na chwilę a później to samo.On twierdzi ,że mnie kocha-we mnie miłość wypaliła się już-za długo czekałam na lepsze jutro.Jak go nie było i nie dzwonił czułam,że odpoczywam psychicznie a teraz gdy się pojawił znowu to samo.

113

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

W sądzie też mogą Cię zapytać CO robiłaś aby ratować małżeństwo, więc może spytaj męża czy jest gotów podjąć terapię u psychologa i ciężko nad tym pracować. Ciekawe co odpowie smile

114

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Wychodząc z założenia, że już zrobiłaś krok do przodu.. nie marnuj tego... nie uginaj się..to ważne... niech widzi,że umiesz być stanowcza i byle łzy, byle obiecanki cacanki nie zmienią Twojego zdania... trzymam kciuki..

115

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
załamana32 napisał/a:

A teraz dzwoni,płacze ,że się zmieni,że nie chce się rozstawać.Nie dociera do niego ,że ja mam dosyć.dalej prosi żeby jeszcze raz spróbować-ale takich jeszcze raz to już było mnóstwo i była poprawa ale na chwilę a później to samo.On twierdzi ,że mnie kocha-we mnie miłość wypaliła się już-za długo czekałam na lepsze jutro.Jak go nie było i nie dzwonił czułam,że odpoczywam psychicznie a teraz gdy się pojawił znowu to samo.

Dzień dobry

Widzę ,że kolejny schematyczny Pan. Zapraszam na mój wątek tak wygląda miłość i chęć zmiany mojego całe szczęście eks przez 19lat obiecywał.
Były łzy , obiecywanie , lamenty rezygnacja z nałogów , aby wejśc w zastępczy ,a dziś mamy etap histerii z agresją

Konsekwentna w końcu Ania

Pozdrawiam

P.S. Konsekwencja to najlepsze lekarstwo nie tylko dla nas , ale i dla nich zmusza ich do refleksji.

116 Ostatnio edytowany przez załamana32 (2011-09-12 18:28:22)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

witam.długo mnie nie było i bardzo dużo się zmieniło.więc tak-mąż feralnej niedzieli przyjechał pijany do domu,mnie nie było,dzwonił żebym przywiozła mu klucz.Gdy przyjechałam z córką siedział z sąsiadem i rozmawiał.ńagle wbiegł wściekły do domu i zaczął grzebać w szufladzie z nożami,zaczęłam uciekać(ponoć z krzykiem),mąż gonił mnie po wsi z największym nożem jaki był w domu.gdy uciekłam daleko wrócił się i zaczął przebijać opony w naszym aucie,a w środku siedziała przerażona córka.Gdy wróciłam po chwili do auta po dziecko zaczął znowu mnie gonić.Uciekałam z córką na rękach i dzwoniłam na policję równocześnie,w końcu zrezygnował z gonitwy i stał wyzywając mnie.Nikt mi nie pomógł,dopiero jakaś kobieta jechała autem i zabrała nas.Weszłam do domu z policjantami,mąż zaczął się rzucać więc skuli go i zabrali na izbę wytrzeźwień.Byłam w szoku-nie wiem co by było gdybym nie uciekła.Tego samego dnia spakowałam się i wyprowadziłam z domu.Na drugi dzien gdy go wypuścili,dzwonił przepraszał chciał się spotkać porozmawiać.W końcu zgodziłam się bo groził,że się powiesi.Poszłam na spotkanie z siostrą.Okazało się ,że sąsiad powiedział mu,że do mnie przyjeżdża jakiś gach.Wspominałam wcześniej,że poznałam kogoś,ale tylko rozmawialiśmy ze sobą w biały dzień i to koło domu,nigdzie nie chowałam się bo i po co skoro traktowałam go jako kolegę,nic złego nie robiliśmy po prostu rozmawialiśmy.No ale sąsiedzi wiedzą lepiej.Mąż zrozumiał w końcu,że go nie zdradziłam i chce wrócić,ale ja już po tym nie potrafię.Z tamtym mężczyzną zakończyłam znajomość,nie chcę znowu takich chorych akcji,wolę wogóle nie utrzymywać kontaktu z żadnym mężczyzną dopóki się nie rozwiodę,dla dobra dzieci.Ale mąż nie daje za wygraną cały czas prosi,że się zmieni,że nigdy nie dotknie mnie już,że był pijany i dlatego tak zareagował.Ja już mu nie wierzę,boję się go.Owszem wychodzę na spotkania gdy chce się widywać z dziećmi.Oczywiście córka po tym co widziała na początku nawet nie chciała wyjść do ojca,teraz już się przełamała,ale muszę chodzić z nią do psychologa ponieważ bardzo się po tym zmieniła.Narazie nie mam gdzie mieszkać,jestem u siostry,nie mogę tam mieszkać bo dzieci mają za daleko do szkoły a na zmianę szkoły jest za wcześnie ,za dużo zmian,ale mam nadzieję,że się ułoży,ale do dawnego domu nie wrócę.Na razie mam sporadyczny dostęp do internetu,ale jak tylko będę mogła dam znać.aha-na razie składam pozew o alimenty ,mimo iż dał na dzieci przed wyjazdem do pracy,kupił wyprawki do szkoły.Ale nie mam pewności,że będzie dawał cały czas mimo iż zapewnia,że da.Jestem wykończona psychicznie,sama potrzebowałam pomocy lekarza specjalisty-bo inaczej załamałabym się całkiem a mam dla kogo żyć,mam dwoje wspaniałych dzieci.Czasami zastanawiałam się czy nie dać szansy mężowi,twierdzi,że teraz zrozumiał jak mnie przez te wszystkie lata traktował,ale chyba nie potrafię już.
Dodam,że po tej akcji z nożem pojechał do pracy i gdy się napił dzwonił i wyzywał mnie od różnych,nawet groził,że mnie załatwi i tym podobne.Później dzwonił i przepraszał,że to po wódce wyzywa,że już nie będzie.Teraz dzwoni i mówi,że nie pije,ze zrozumiał.Ale ja wątpię,żeby on zrozumiał.

117

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
Anhedonia napisał/a:

W sądzie też mogą Cię zapytać CO robiłaś aby ratować małżeństwo, więc może spytaj męża czy jest gotów podjąć terapię u psychologa i ciężko nad tym pracować. Ciekawe co odpowie smile

Tak powiedział ,że jest gotów się leczyć,że nie dotknie alkoholu,że będzie teraz takim mężem jak nigdy dotąd.Ale to tylko słowa-on mnie chciał zabić-nie wiem co by zrobił gdyby mnie złapał-albo by zabił albo okaleczył.A zrobił by mi coś napewno-nigdy jeszcze nie widziałam tak przerażającej twarzy jaką on miał gdy mnie gonił.

118

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Zagląda tu ktoś jeszcze?U mnie narazie bez zmian,mąż w pracy.A ja jestem w trakcie załatwiania mieszkania w miejscowości ,gdzie moje dzieci chodzą do szkoły.Możewszystko jakoś się ułoży,na razie w to jakoś nie wierzę,że może być lepiej...

119

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Jak sie trzymasz?   czytamy czytamy...  odezwij sie..

120 Ostatnio edytowany przez załamana32 (2011-09-21 11:14:00)

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Witam.Na razie wielkich zmian nie ma.Jestem w trakcie załatwiania stancji.Załatwiłam już pracę jak tylko przeprowadzę się.Ale mój stan psychiczny to ruina.Mąż cały czas dzwoni,prosi o jeszcze jedną szansę.Powiedziałam,że do domu nie wrócę na pewno.Powiedział,że pomoże mi w wynajęciu stancji dopóki nie zarobię pieniędzy.Nie mam pojęcia co ja mam ze swoim życiem zrobić-nie widzę na razie żadnej przyszłości przed sobą,najważniejsze są teraz dla mnie dzieci.Zrobię wszystko żeby im było dobrze,żeby miały spokój.Nie wierzę żeby mój mąż zmienił się-a on twierdzi,że zrozumiał co mi robił przez tyle lat,że dopiero teraz wie co stracił i chce mnie odzyskać.Nie wiem co zrobić.
Myślałam,że decyzja o odejściu jest łatwiejsza,wydaje mi się,że było by prościej gdyby mąż zrezygnował ,nie prosił.

121

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?
załamana32 napisał/a:

Witam.Na razie wielkich zmian nie ma.Jestem w trakcie załatwiania stancji.Załatwiłam już pracę jak tylko przeprowadzę się.Ale mój stan psychiczny to ruina.Mąż cały czas dzwoni,prosi o jeszcze jedną szansę.Powiedziałam,że do domu nie wrócę na pewno.Powiedział,że pomoże mi w wynajęciu stancji dopóki nie zarobię pieniędzy.Nie mam pojęcia co ja mam ze swoim życiem zrobić-nie widzę na razie żadnej przyszłości przed sobą,najważniejsze są teraz dla mnie dzieci.Zrobię wszystko żeby im było dobrze,żeby miały spokój.Nie wierzę żeby mój mąż zmienił się-a on twierdzi,że zrozumiał co mi robił przez tyle lat,że dopiero teraz wie co stracił i chce mnie odzyskać.Nie wiem co zrobić.
Myślałam,że decyzja o odejściu jest łatwiejsza,wydaje mi się,że było by prościej gdyby mąż zrezygnował ,nie prosił.

Trzymaj sie ciepło... a to co się w dzieje to ...oczywisty mechanizm.. on będzie sie teraz kajał, będzie obiecywał gruszki na wierzbie ale TY zrobiłas ważny krok do przodu.. .. kosztuje Cie to wiele... więc musisz byc silna .. i zapewniam Cię ,że masz w sobie tą siłę...każda z nas ma.. zwłaszcza gdy walczymy o dobro dzieci.

122

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Staraj sie nie zwracać uwagi załamana32 na te prośby. Do wielu rzeczy - w tym złych, jesteśmy po prostu namawiani.
Musisz byc asertywna a nawet lekceważąca w tym przypadku. Pomysl, co było by gdybyś przeżywała każdą rozmowe telefoniczną w której akwizytor wciska Ci telefon, odkurzacz, czy ubezpieczenie. Do tego wszystkiego, proponuję Ci "odnaleźć" przyjaciółkę, która zna lub pozna Twoje problemy. I mów ... dużo mów .... wtedy będzie odczuwalnie lepiej.

123

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

weszla juz chyba to ustawa, mowiaca, ze ktos kto uzywa przemocy wobec domownikow, zameldowany czy nie, ma spadac za drzwi

124

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Ustawa nie powstrzyma oprawców, tak jak kodeks karny nie powstrzymuje przestępców. Wiele jest ustaw, które na codzień przechodzą nam przez palce .... Najlepszy sposób to wyizolować sie od przemocy i leczyc długo gojące sie rany.

125

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

A mój nie pije,nie bije ale powoli wykańcza psychicznie i tak z fajnej dziewczyny stałam się wrakiem...Boję się odejść,bo zastrasza mnie więzieniem i tym,że zabierze mi dziecko,nie umiem już myśleć jestem przerażona.

126

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Mówią .. że strach ma wielkie oczy duszku8. Jesli czujesz, ze doznajesz psychicznej przemocy, powinnas pomyslec o tym sie sie odizolować od źródła. Samo straszenie nic nie powinno Ci utrudnic. By zabrac dziecko, trzeba miec argumenty, a wsadzanie do więzienia też samo w sobie nie jest łatwe. Ty sama powinnaś przeliczyć, kto z Was ma wiecej argumentów i najważniejsze ... - jakie to są argumenty. Przemysl sobie ...

127

Odp: Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Hejka, mam podobną sytuacje, ale raczej chodzi o taką przemoc psychiczną polegającą na wmawianiu Ci, że jesteś beznadziejna i wypominaniu wielu błędów i tutaj nie ma rady. Bo do sądu przecież się nie zgłosze. A kontaktu zerwać się z tym chłopakiem nie da.

Posty [ 66 do 128 z 128 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Przemoc psychiczna jak od niej uciec?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024