netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

1 182 odpowiedzi491 921 wyświetleńzałożony przez un hombre, 23.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 1 183 ]

846

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Jego juz nie bylo...
nie wiedzialam nawet co sie z nimi dzieje bo nie mialam go na fejsbuki w znajomych..wiedzialam tylko ze wyjechal do anglii
przez pol roku zero zero odzewu !
Czy cierpialam ? Bardzo.Najgorsze jest pogodzenie sie z tym ze on odszedl I rzeczywiscie czasem trzeba wszystko przebolec
Kazda myl o nim wspomnienie / mysl o nim odrzucalam
Poprosilam kolezanke by powiedziala mu zeby mnie odblokowal
I odblokowal teraz niemalze blaga o powrot
moje uczucia do niego sa teraz duzo mniejsze ale sentyment pozostal !

847

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi jak go odzyskać.. napewno sie nie narzucać. ja próbuje małymi kroczkami... i widze nas razem.. nie ma innej opcji wink

848

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Cieszę się bardzo, że trafiłam na ten wątek bo już od miesiąca się zastanawiam co zrobić aby on jednak chciał wrócić. To on zerwał, niedługo będzie miesiąc od zerwania, przez ten czas była całkowita cisza z jego strony i z mojej też, kilka dni po zerwaniu poprpsiłąm go o spotkanie bo chciałam konrketnych wyjaśnień byłam całkowicie spokojna ale on mi mówił takie same słowa jakie przytoczył autor wątku, że mnie nie kocha, że chce być sam, że może kiedyś nasze drogi się zejdą, że już mu nie zależy. Nie mamy w ogóle kontaktu on się nie odzywa ja również, napisał tylko kilka dni temu o swoje rzeczy. Mam nadzieję, że jednak uda się go odzyskać. Akurat teraz jest sesja trochę nauki więc nie będę o  im myśleć.
Trzymam kciuki też za Was aby udało Wam się przyciągnąć partnerki/partnerów smile

849

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

A jak mu o sobie przypomnieć, gdy w grę wchodzi odległość i brak kontaktu ? smile

850

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Ja jestem w takiej samej sytuacji. Nie mamy ze sobą kontaktu już 2 miesiące i najwyższa pora pomóc szczęściu.

W książce "Mężczyzni są z Marsa, kobiety z Wenus" John Gray napisał zdanie

"Jeżeli kobiecie zależy na zbliżeniu i rozmowie, nie powinna czekac, aż mężczyzna zacznie sam mówic. Najlepiej, żeby odezwała się pierwsza i mówiła nawet wtedy, gdy partner z początku nie będzie miał zbyt wiele do powiedzenia"

Mi milczenia już wystarczy i najwyższa pora nienachalnie przypominac o sobie i wspolnych chwilach.

851

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
niewidzialna_m napisał/a:

A jak mu o sobie przypomnieć, gdy w grę wchodzi odległość i brak kontaktu ? smile

No wlasnie! Co wtedy? Od 6tygodni milczy- i On i ja. Zmienil numer to wiem. No i jak to rozegrac? Przyznaje- nie ma dnia i nocy bym nie myslala o nim, czas najwyzszy przestac ale to takie
trudne.

852

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Zacisnąć zęby i nic nie robić, zająć się sobą. Uwierz, jeżeli facetowi zależy to znajdzie Cię nawet na końcu świata wink

853

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Moi drodzy, na razie przeczytałam pierwsze dwie strony wątku,,,być może odpowiedź na moje pytanie już gdzieś jest, jeśli tak zignorujcie ją kiedyś doczytam...Powiedzcie mi czy po wielu latach, jak mi sie wydaje szczęśliwego związku, z śłubem w tle kiedy druga osoba  odeszła z powodu fascynacji kimś innym to też może, choćby czysto teoretycznie mieć zastosowanie? Czy ta teoria daje szansę powodzenia jedynmie jeżeli przyczyna tkwiła tylko i wyłącznie wenątrz związku. Czy psychologia odpowiedziała już na to pytanie? wink Gdyby ktoś był w stanie mi odpowiedzieć będę wdzięczna.

854

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
cytryna napisał/a:

Zacisnąć zęby i nic nie robić, zająć się sobą. Uwierz, jeżeli facetowi zależy to znajdzie Cię nawet na końcu świata wink

Masz rację. Usunęłam wszystkie zdjęcia w telefonie, by nie korciło mnie już, żeby je oglądać. Ale nadal siedzi mi w głowie i jak tu zająć się sobą. Ech Ci faceci. Namocą, zawrócą w głowie, porzucą, a później męcz się kobieto..

855

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Hej przeczytalam rowniez to i bardzo mi sie spodobalo i chce odzyskac siebie ,zeby pozniej pokazac bylemu ze stracil taka osobe jak ja?.Tylko czytalam to i troche sie pogubilam?Zaczne od poczatku .Ja jestem za granica ,a chlopak ,juz moj byly w Polsce ,wyjechalam za granice w listopadzie 2012 i juz teraz w licpu mialam zjezdzac do Polski ,wiec zostalo tylko pol roku ,pisze tylko ,bo dlugo wytrzymalismy ,tzn ja bym mogla do konca wytrzymac tylko jemu przechodzi czy juz przeszlo ..Napisal mi to tydzien temu ,ze nie chce mnie wiecej ranic ,ze juz mu uczucie przechodzi i to nie ma sensu ..Na poczatku wiadomo pisalam dlaczego ,prosilam ,zeby mi tego nie robil ,ze nie poradze sobie bez niego ,ze nie ma sensu zyc itp ..wiem bylo to glupota ,bo on mi nie ok bd dalej razem ,bo widze ez za bardzo cierpisz tylko zapewne mial dosyc tego mojego jeczenia i mowil ,ze poradzisz sobie ,jestes silna kobieta ,itp ,a ja dalej mu pisalalm ,ze bez niego nie dam rady ,rano w poniedzialek napisalam ,ze nie radze sobie ,on pow ze nie wie co ma mi odp ,ze przeprasza ,ale musial tak zrobic ,ja mu juz pow ,ze nie bd sie zalila ze to bylo ostatni raz i mam taki zamiar zrobi?Rowniez wazna  rzecza jaka chce tu napisac jest to ,ze sam mi zaproponowal zeby miec kontakt ,bo powiedzial ,ze chce miec kontak  ,ze mna i to ode mnie zalezy ,to ja mu na drugi dzien powiedzialam ,ze ok chce ( chociaz w glebi duszy wydaje mi sie ,ze to zly pomysl chyba ,bo bd cierpiala bardziej ) ..no ,ale mu powiedzialam ,ze nie bd pisala pierwsza do niego ,bo nie chce zeby czul ,ze sie narzucam ,on odp ,ze na pewno tak nie pomysli i ze moge rowniez pisac pierwsza,ja mu odp ok ,ale nie napisalam pierwsza,bo powiedzialam sobie ,ze nie napisze ..no i on w preciagu tego tyg pierwszy napisal  3 razy ,i ostatni raz to byl czwartek ,normalnie zakonczylismy rozmowe i do tej pory on sie nie odezwal i ja rwniez nie i wydaje mi sie ,ze dobrze zrobilam,ale chce sie Was zapytac co teraz ? co mam robic ,,wiem juz skupic sie na sobie ,nie myslec o on moze etraz robic i z kim ,ale jak sam pierwszy napsize co u mnie ,to co odp ?

856

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Mam pytanie ejszcze do wszytskich ktorym sie udalo to "przyciaganie " opiszcie dokladnie jak ja powinnam to zrobic ,teraz jak wyzej napisalam zgodzilam sie na ten kontakt ,ktory mi zaproponowal ,ale etraz przeczytalam ,ze  powinno byc zero kontaktu ,nic zaden fb ,gg,skype ,tel ..tylko wlasnie to "przyciaganie" dziala tak ,ze nie powinnismy robic tak ,zeby twoj byly myslal,ze masz go gdzies tylko wlasnie ,skupiasz sie na sobie ,ale zeby wiedzial ,ze rowniez ejst dla Cb wazny?tZN CO AJ MAM TERAZ ZROBIC NAPISAC JEDNAK SIE ROZMYSLILAM I CHCE ZAPOMNIEC O TOBIE DLATEGO NIE MIEJMY KONTAKTU .wydaje mi sie ,ze to zly pomysl ,raczej moze napisac mu list ,jak tez tu byly propozycje ,ze zycze mu szczescia ,ze ejst dla mnie wazny ,ale nie bedziemy miec kontaktu ..Wlasnie jak napisac taki list ,zeby nie myslal ,ze zrezygnowalam z niego ,ze odpuscial i koniec jak ktos tu na forum mial obawy ,ze jak tak sie nie bd odzywac do bylego/bylej to on sobie pomylsi ,ze odpuscila ,koniec i jest ok ?Jak taikie co s napisac ,zeby zrozumial dobrze ,ze ejst dla mnie bardzo wazny ,ale kontaktu nie bedziemy utrzymywac ? i ok jakby juz to wszytsko sie ulozylo czyli zero konatktu i juz bym zaczela odzyskiwac siebie ,jak zrobic zeby to Twoj eks widzial ,ze wlasnie zmienials fryzure ,czy ubior czy charakter ,czy muis byc potkanie ? nie mozna tego pokazac np poprzez dodawanie zdj na fb ,ze zmienilas sie ,jestes ladniejsza czy szczuplejsza ? czy dodawanie ,ze ejst sie na imprezie ze znajomymi czy ze jest sie na silowni to odbry pomysl zeby tOWJ EKS TO WIDZIAL ,CZY TO WLASNIE NIE BD TAKIE SZTUCZNIE ,ZE ON SOBIE POMYLSI ,ZE ZA DUZO NP TEGO DODAJE W TAK SZYBKIM CZASIE ,ZE JEST JUZ U MNIE AZ TAK SUPER ? PORADZCIE ,BO PRZECZYTALAM TO WSZYTSKO DOKLADNIE ,ALE NIE WIEM JAK PRZY TYM SIE ZACHOWAC

857

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Choc nigdy wczesniej tego nie robilam na takich portalach, tym razem postanowilam jednak tez cos napisac od siebie wink
Moja sytuacja wyglada po krotce tak:
Przez ostanie prawie 4 lata doslownie latalam sobie po tym swiecie jak na skrzydlach... bylam juz po paru ciezszych rozstaniach ale tym razem spotkalo mnie cos na prawde wielkiego. Spotkalam ta swoja wymarzona polowke... a raczej tak sie czulam przez te wszystkie lata bycia razem. Nigdy nie spodziewalabym sie ze to sie mogoby skonczyc (tzn wiedzialam ze tylko smierc nas kiedys moze rozdzielic...) Wiem i nadal to czuje ze oboje bardzo sie kochamy. W czasie bycia razem wszystko co mnie otaczalo zmienilo sie na lepsze. moja kariera zawodowa zaczela rozkwitac w szybkim tempie, dzieki mnie oczywiscie ale tez dzieki duzemu wsparciu z Jego strony. Choc bywalo tez zle, bywaly glupie klotnie o blachostki zwlaszcza po dluzszym czasie mieszkanie razem. Bywaly tez roznice/konflikty kulturowe, itd... ale zawsze jakos radzilismy sobie. Prawda jest ze on jest czlowiekiem skrytym z ktorym trzeba sie postarac zeby nawiazac kontakt, nie jest tez zbyt rozmowny czy wylewny. Moja praca zmusza mnie tez czasem do paru miesiecznych wyjazdow... moj pierwszy raz byl 2 lata temu kiedy musialam wyjechac do innego kraju na 3 miesiace... ale wtedy nic sie miedzy nami nie zmienilo, odwiedzil mnie tez w miedzy czasie. w sumie to bylo nawet lepiej po moim powrocie... wiecej motylkow w brzuchu... potem okazalo sie ze czeka mnie nastepny wyjazd, na poczatku mialo to byc tez na 3 miesiace jednak pozniej okazalo sie ze bedzie to jednak 6 miesiecy... musze dodac ze okolo 2 miesiace przed moim wyjazdem oswiadczyl mi sie smile poznalismy nasze rodziny, itd... jednym slowem sielanka... we wrzesniu 2013 roku wyjechalam ( zeby nie bylo latwiej tym razem poza Europe wiec doszla duzo roznica czasowa) i tu sie zaczelo sypac. ja zamiast skupiac sie na pracy ktora mialam wykonac, zaczelam skupiac sie na ogromnej tesknocie... chyba zaczelam go meczyc tym az do bolu... bo on chcial zyc a ja mu nie dawalam przez ta moja ciagla tesknote. odwiedzil mnie po 2 miesiacach i bylo ok... na swieta z racji ze sama je spedzalam dzwonil, ba wyslal nawet przepiekny list milosny. planowalismy rodzine, dzieci, itd czulam i wiem ze oboje bylismy szczesliwi. no i niestety... po swietach jakies 3 tyg ja mialam gorszy okres znowu niesamowicie tesknilam i zaczelam narzekac... i wtedy nigdy nie zapomne tego dnie kiedy mi napisal ze juz dluzej nie moze i to koniec... powiedzial ze sie meczy, ze byl w depresji i chce wszystko zaczac na nowo... ze ten zwiazek nie ma przyszlosci ze nie pasujemy do siebie i ze dzialamy na siebie toksycznie, gubiac swoja wlasne "JA"... wiec ja standardowo zaczelam blagac, prosic, grozic ze sie zabije, itd.... trwalo to jakies 2 tyg. potem sie troche uspokoilam napisalam mu nawet list wyjasniajacy ze rowniez uwazam ze tak dla nas bedzie najlepiej... z tym ze ja wierze w "NAS" i wierze ze jestesmy na tyle silni ze osobno bedziemy umieli sie odnalesc i ze powinnismy dac sobie szanse... tyle ze on nie chce dawac niczemu szansy... nie chce nawet sprobowac w przyszlosci... nie widzielismy sie juz ponad miesiac, ja za 2 tygodnie wracam.... mieszkamy razem wiec wracam do "naszego" mieszkania, pozwolil mi na to az sobie czegos nie znajde... tyle ze bedziemy sie widziec tylko przez pare dni bo zaraz on wyjezdza na prawie miesiac (tez inna strefa czasowa, wiec u mnie dzien u niego noc..) wiem ze nie pojawil sie nikt inny, wiem tez ze jestem dla niego bardzo atrakcyjna fizycznie i intelektualnie ( on dla mnie tez) i on zawsze wierzyl w nas... co sie dokladnie stalo w jego glowie nie wiem... czulam ze byl bardzo smutny, powiedzial mi tez ze mial za duzo wolnego czasu na analizowanie i myslenie i wtedy doszedl do takiej decyzji... i ze decyzja juz zostala podjeta w jego glowie i ze on nie zamierza juz analizowac ani nic zmieniac. ja nadal czuje ze sie kochamy i ze to ma sens. wierze w nas. czy ktos mi moze poradzic cokolwiek? kiedy wroce nie chce zaczynac rozmow na ten temat, w jego glowie to skonczone a ja nie chce go jeszcze bardziej odpychac. on mowi ze chce zostac tylko przyjaciolmi, tyle ze on nie jest raczej dobry w podtrzymywaniu kontaktu... wiem ze jak sie juz wyprowadze to koniec. pozostala mi juz chyba tylko cicha nadzieja ze jak mnie zobaczy to cos w nim peknie...wiem ze nadal teskni bo sam mi to powiedzial, jednak powiedzial tez ze jest mu bardzo ciezko, ale ze musimy przez to przejsc... nie wiem albo bedzie juz tak utwierdzony w swojej decyzji ze pokaze mi juz tylko obojetnosc jak wroce sad co jest bardzo mozliwe. czy ja w ogole powinnam jeszcze wierzyc ze mozemy byc razem szczesliwi? poradzcie cos prosze.

858

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

a na jakiej podstawie stwierdził, że jesteście dla siebie toksyczni?

859

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wczesna napisał/a:

a na jakiej podstawie stwierdził, że jesteście dla siebie toksyczni?

Z tego co mi sie wydaje to chodzi mu o to ze zamknelismy sie na innych ludzi troche... dwa ostatnie lata byly dosc ciezkie dla naszego zwiazku. on dojezdzal do pracy, wiec w tygodniu nie bylo czasu zeby cos zrobic razem, w weekendy byl zmeczony, wiec spedzalismy je w domu... malo wychodzilismy do ludzi, brakowalo nam ogolnie rozrywki poza nami samymi, itd...
jednak tydzien przed moim wylotem przeprowadzilismy sie do miasta gdzie on pracuje, wszystko mialo sie zmienic... mielismy odzyskac zabawe. jednak on przyznal ze bycie tyle czasu samemu zmusilo go do myslenia duzo... i w koncu doszedl do takich wnioskow... jak do tej pory jest przekonany do swojej decyzji i powiedzial ze tak ma byc. nie probuje juz go do niczego namawiac bo to nie ma sensu, a znam go na tyle dobrze ze wiem ze on swoich podjetych decyzji nie analizuje i nie zmienia.

jednak dla mnie to nie ma sensu, wiem ze jego uczucia byly prawdziwe i wiem ze nie oswiadczylby mi sie pod wplywem impulsu. wiem ze tak czul. jedyne co mi przychodzi do glowy to praca nad swoimi wadami i pokazanie mu sie jako ta wesola osoba ktora kiedys poznal i sie zakochal. bedac tak daleko przesadzilam z marudzeniem i skupianiem sie nad tym jak bardzo nie chce tutaj byc .... zamiast zajac sie praca (w koncu po to tutaj jestem) i dac mu zyc. to byl duzy blad ktory zmusil mnie do poniesienia konsekwencji. jedyne co mi pozostaje to gleboko wierzyc ze jednak jak mnie znowu zobaczy to jego uczucia odzyja i moze cos sie w nim zmieni. moja wiara w nas jest tak silna ze moj mozg nie przyjmuje do wiadomosci ze mamy sie rozejsc. jednak jakas czesc mnie bardzo sie tego obawia.

860 Ostatnio edytowany przez KeriHilson (2014-02-16 10:18:35)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Trafiłam właśnie na ten wątek przypadkiem, ale może i ja dorzucę coś od siebie smile Dwie historie, które potwierdzą słuszność tego, co autor wątku opisał.

Moje rozstanie z pierwszym facetem wyglądało następująco: od kilku dni czułam, że coś jest nie tak. Mieliśmy się spotkać - powiedział, że do mnie dojedzie, ja byłam właśnie u znajomych, bo niedługo mieliśmy iść dalej. Z byłym poszłam do kawiarni, zaczęliśmy rozmawiać/rozstawać się. Ja zawsze byłam bardzo honorową osobą, również w tamtym momencie - nie pozwoliłam sobie na łzy, proszenie. Ja po prostu w pewnym momencie wstałam (on zdziwiony: "jak to, to już idziesz?") i wyszłam. Poszłam gdzieś ze znajomymi, choć oczywiście nie bawiłam się dobrze. Wróciłam do domu, poszłam spać, a rano płakałam. Nie pozwoliłam sobie na kontakt z nim. Zrobiłam mniej więcej to, co sugeruje autor wątku (miałam to widać wbudowane od nowości) wink Były wiedział o mnie tylko tyle, czego dowiedział się z FB (a tam koleżanka fotograf wrzucała moje bardzo ładne zdjęcia, często też gdzieś wychodziłam czy podróżowałam), lub od znajomych. Odezwałam się po miesiącu ponieważ miał moją konsolę z grami, i chciałam jej zwrotu. Ku mojemu zdziwieniu... zaproponował kawę (on musiał dostosować się do mnie, nie na odwrót). Spotkaliśmy się później kilka razy, a on chciał powrotu.

Teraz dla kontrastu druga (nowy mężczyzna) historia. Wiedząc na co za się zanosi naciskałam żeby spotkać się u niego w domu (on słusznie sugerował spacer). Była rozmowa, moje łzy, chęć przekonania, żeby jednak spróbować, i stało się: powiedziałam, żeby mnie nie zostawiał. Tak właśnie zrobiłam. Potem dwa tygodnie ciszy - napisał do mnie, bo coś u niego zostawiłam. Spotkaliśmy się, ja go (z trudem i nie wiem po co) uwiodłam. Potem złożył mi życzenia na Święta, a ja mu na Nowy Rok... i zaczęliśmy regularnie rozmawiać. Zasugerowałam w końcu spotkanie na piwo na mieście, zgodził się, spotkaliśmy się. Zaczęłam gładzić go po ręce, zapytałam, czy myślał o powrocie - potwierdzając dał mi zielone światło. Widywaliśmy się nadal - ja to inicjowałam. Myślałam jednak, że jesteśmy na dobrej drodze do powrotu - mówił mi, że się zmieniłam, potwierdzał, że tęsknił itd. Później się okazało, że on nie chce wracać - powiedziałam mu, że mogę zaczekać, nie będę się z nikim spotykać, itd. W każdej kwestii dostosowuję się do niego, jak też okazuję zazdrość (nigdy tego nie robiłam), co zaczyna go irytować, a ja czuję, że on ma coraz mniejszą ochotę na kontakt ze mną - nic dziwnego.

Dostrzeżcie te prawidłowości. Pamiętam jak ten pierwszy facet chciał wrócić - pomyślałam sobie wtedy "gdy następnym razem ktoś mnie zostawi, mówiąc np., że coś się wypaliło, NIE BIERZ TEGO DO SIEBIE, bo to się zmienia - za miesiąc może chcieć wrócić". Niestety z pewnych przyczyn (a dokładnie z takiej, że zdarzało mi się tego drugiego faceta źle traktować - pierwszego w sumie też, ale to inna historia) postanowiłam sobie pokazać mu, że nie jestem taka zła - stąd złamałam wszystkie moje "reguły", i niestety pogorszyłam sytuację. Dopiero przy rozstaniu wyznałam mu wszystkie uczucia - w sumie mogłam to zrobić, ale nie w takiej formie. Zależy mi bardzo, a nie wiem czy po tych wszystkich scenach uda mi się jeszcze go odzyskać... sad

861

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Sluchaj ja zrobilam tyle scen bylemu ze on nie chce ze mna gadac teraz... ale pierwszego bylego rowniez udalo mi sie przyciagnac chociaz mial inna...tamta go zostawila o czym nie wiedzialam bo pol roku nie mialam z nim kontaktu.Pewnego dnia napisalam do kogos zeby on mnie odblokowal bo mam sprawe do niegoI on zaproponowal spotkanie wink I chcial byc znowu ze mna ????? A tez mega cierpialam.Oni zawsze praktycznie chca wracac jak im przypomnimy stare czasy itp itd...tylko nie mozna na to czekac trzeba isc do przodu

862

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Dziewczyny !,a u mnie jest taka sytuacja ,ze chlopak mnie zostaawil ,bo rowniez mi napisal ,ze cos sie wypalilo..Mamy kontakt  na fb ,piszecie zeby rowniez go urwac ,ale tego tez nie moge zrobic i on widzi co ja robie na fb jak i rowniez ja u niego i teraz jest pytanie co dalej ? on wie ,ze mam duzo hobby itp ,ze sie nie nudze ,nie placze za nim ,jak napisze to odpisuje mu ,ze u mnie do przodu i nie mam czasu na nude itp ,ale to tylko slowa sa ,jak zrobic zeby to widzial?,ok na fb ale czy np jak dodam zdj z imprezy czy ktos mnie oznaczy ,ze jestem  w clubie czy cokolwiek ,to nie bedzie sie wydawac troche takie za sztuczne ,dla pokazu ? takie ,ze pomysli "za bardzo ona pokazuje2 "albo " widac ,ze specjalnie tyle tego wrzuca zebym ja widzial " nie wiem dziewczyny doradzcie ,co moglabym zrobic ,zeby widzial ze bez niego ejst mi leiej ,ze eni mylse tylko wychodze ,zajmuje sie soba ,ale zeby to nie wydawalo sie jak wspomnialam za sztuczne z mojej strony

863

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Czy komus z osob ktore opisywaly tutaj swoja sytuacje udalo sie odzyskac ex ? wink bo ucichlo cos big_smile

864

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
cytryna12 napisał/a:

czy np jak dodam zdj z imprezy czy ktos mnie oznaczy ,ze jestem  w clubie czy cokolwiek ,to nie bedzie sie wydawac troche takie za sztuczne ,dla pokazu ?

Jak ty sama wrzucisz, to może się domyślić ze to specjalnie wrzucasz, ale jak ktoś Cię oznaczy to już co innego, ty już wtedy na to wpływu nie masz

865

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Czy to prawo może zadziałać nawet, gdy dziewczyna mówi mi, że już nigdy mi nie zaufa i wie, że do siebie nie wrócimy, nieważne, czy za miesiąc, czy za rok? Pomóżcie, proszę. Czy w ogóle (jesteście kobietami, liczę na Waszą szczerość tongue) takie zdania jak "nie zaufam Ci już", "Nigdy nie wrócimy" mają rację bytu? Jako przykład mogę podać, że kiedy moja była straciła zaufanie wobec najlepszej przyjaciółki, naprawdę wszystko się skończyło. Minęły 2 lata, a ona nigdy nie spróbowała odnowić kontaktu. Czy ktoś taki może ulec prawie przyciągania? Jeśli chcecie wiedzieć więcej, tutaj baardzo obszernie opisałem moją historię - "Odzyskanie zaufania kobiety i ocena sytuacji"
Proszę, pomóżcie.

866

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

moim zdaniem prawo przyciągania nie nadaje sie do odzyskania osoby ktora stracila do nas zaufanie, jeżeli dziewczyna mowi ze nigdy ci nie zaufa nie znaczy ze tak bedzie, ale raczej pokazywanie sie jej jako szczesliwy czlowiek nic tu nie pomoze moze bedzie o Ciebie zazdrosna ale raczej Ci przez to nie zaufa... w tej sytuacji ja może spojrzałabym inaczej na kogos kto mnie zawiodł gdyby stawał na głowie zeby mnie odzyskac wink

867

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Według mnie PP opiera się na ponownym wykreowaniu swojego wizerunku jako osoby atrakcyjnej. Nie istnieje według mnie przyciąganie spowodowane myśleniem o kimś. Idea PP to przestanie zaprzątania głowy swoim/swoją ex i skupienie się na własnym rozwoju, własnym szczęściu. Człowieka zatopionego w bolesnych wspomnieniach od razu można poznać. Podobnie można na pierwszy rzut oka poznać kogoś, kto jest szczęśliwy sam ze sobą, szczęśliwy wśród ludzi. O to chodzi. Do tego dochodzi wątek psychologiczny pod tytułem "dlaczego on/ona jest beze mnie tak szczęśliwy/szczęśliwa, radosny/radosna?". To poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie sprawia, że nasze/nasi exowie zaczynają widzieć nas zupełnie inaczej niż w momencie zostawienia. Pojawia się ponowne zainteresowanie. Chęć pogoni za przysłowiowym króliczkiem. Wątpliwości, które każą zastanowić się, czy zostawiający/zostawiająca dobrze zrobił/a odchodząc. A nam, jako tym zostawionym cały ten proces daje możliwość trzeźwego osądu sytuacji, minionego związku. Daje nam możliwość odbudowania poczucia własnej wartości zachwianego byciem zostawionym/zostawioną. W PP nie ma żadnego kosmicznego, nadprzyrodzonego pierwiastka przyczynowo-skutkowego. Zamiast tego jest operowanie na fundamentalnych mechanizmach psychologicznych. Tak myślę.

868 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-02-19 19:58:17)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

@favers tylko co gdy to tylko wizerunek jak u polityka....
Prawo przyciągania, bez względu na płeć, pachnie mi toksykiem. To może skutkować o ile ktoś naprawdę ma nie tylko chęci, w innym przypadku partner/ka uzależnia się od drugiej osoby a to jak wiadomo jest toksycznym związkiem.

869

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

misslonelyheart - właśnie stawanie na głowie w moim przypadku działa zupełnie odwrotnie - tylko ją do siebie zrażam, mówi mi, że ma dosyć ciągłych telefonów i zapewnień, że tylko ona się dla mnie liczy.

870

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

napisałam tu pierwszy raz miesiąc temu w poszukiwaniu odpowiedzi... i wiecie co? WRÓCIŁ.

po 3 miesiącach od rozstania. nie wiem juz czym było to spowodowane? czy moim pozytywnym nastawieniem? moją miłością? Ale jest. Jest o niebo lepiej. Zmieniłam w sobie zaborczosć i stałąm sie bardziej wyluzowana i... niech to trwa... może było to przyciąganie.. smile

871

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

arw
a utrzymywalas z nim jakis kontakt ?
Widywalas go ?

872 Ostatnio edytowany przez KeriHilson (2014-02-23 10:59:00)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Arw, możesz opisać swoją sytuację? Jak się rozstaliście (co on mówił, jaki był tego powód), co działo się przez te 3 miesiące itd?

My z moim rozstaliśmy się na początku grudnia. Gdybym to olała i zupełnie się od niego odcięła miałabym świetną sposobność za miesiąc odnowić kontakt, składając mu życzenia urodzinowe hmm A tak niestety dopiero od tygodnia trwa moje "odcięcie się"...

I jeszcze pytanie do Was wszystkich: czy jeśli słyszymy, że już nie ma uczucia, to warto się łudzić? Czy czas pomaga, i to może się zmienić?

873

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Fevers zgadzam się z Tobą w 100%
Dziewczyny dajcie spokój bądźcie szczęśliwe i zycjcie ich już nie ma,może jak zobaczą jak żyjecie jakie jesteście szczęśliwe to zrozumieją co stracili smile ja nikogo nie przyciagnelam,chyba sie nie da jak ktos nas nie chce wink

874

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Koralina, poczytaj ten temat, wielu osobom się to udało, w tym mnie

875

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Temat jest mi doskonale znany,przeczytałam cały wątek,widziałam film i czytałam książkę smile

876

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

KeriHilson przyciagnelaś faceta ok ale czy tak bardzo tego chciałaś ? Czy była czarna rozpacz po nim czy po porostu żyłaś dalej? Teraz próbujesz przyciągnąć faceta na którym Tobie zależy a to już inna bajka smile
Pisz co sie wydarzy bo jestem ciekawa. Powodzenia.

877 Ostatnio edytowany przez KeriHilson (2014-02-23 17:10:10)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Koralina, na tym poprzednim też mi zależało, aczkolwiek dobrze się zachowałam: twarz przy rozstaniu zachowana, potem zero kontaktu, życie dalej (wychodziłam ze znajomymi, zaczęłam się nawet z kimś spotykać itd), napisałam do niego tylko po to, żeby oddał mi konsolę (obojętnie jak), a on zaczął namawiać mnie na kawę, i jeszcze chciał dojeżdżać gdzie tylko będę chciała wink Pomyślałam sobie wtedy jaka byłam głupia, że płakałam po rozstaniu, zamiast potraktować to jako chwilowy kryzys, który minie - i tak też się stało

878

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

dziewczyny ,mnie chlopak zostawil ,bo pow ,ze uczucie minelo mu ,wiadomo na poczatku pytalam dlaczego ,prosilam ,na drugi dzien tez tak zrobilam ,ale pozniej sie opanowalam i nic wiecej zadnyc blagan pretensji itp ,on pow ,ze chce miec kontakt i to ode mnie zalezy czy tez bd chciala ,zgodzilam sie i naprawde bylo ok ,ani ja ani on nic nie pisal o uczuciach ,no po nim to sie nie dziwie ze nie pisal ,ale ja bylam twarda ,choc korcilo..wsyztsko bylo dobrze podkresle ,ze on zawsze pierwszy sie odzywal i pisal ze mna ,z wesola dziewczyna nie zalamana ,nie narzekalam itp tylko mowialm mu o swoich planach i tak dalej ,nic mu nie pokazywalam ,ze jest zle ,wrecz odwrotnie..no ale od kilku dni zastanawialam sie nawet jak mielismy super kontakt zeby go urwac  i wiecie co ? wlasnie to zrobilam!:) w piatek odwazylam sie choc bylo bardzo trudno ! i chyba dziewczyny przyznacie mi racje ze dobrze zrobilam ..zaczynam teraz myslec o sobie itp ,moze on teraz bd sie zastanawial co sie takiego stalo ,ze zerwalam kontakt jak super sie dogadywalismy ,a i jeszcze napisalam mu ,ze nie jest mi obojetny ,ale jednak nie chce tego kontaktu ,to tez moze bd mial do myslenia ze jest wazny ale jednak skonczyla ,dlaczego ??nie wiem mam nadzieje ,ze tak bedzie i moje pytanie czy dobrze zrobilam ,ze odwazylam sie na ten krok i czy ide dobra droga do tego "prawo przyciaganai"?

879

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Dobrze,że urwałaś kontakt nie jesteście razem a on do Ciebie pisze i myśli,że wszystko jest ok a Ty się łudzisz. Nie rób nic pod niego rób wszystko dla siebie! Kiedy będziesz szczęśliwa sama ze sobą zobaczysz czy PP odpowiednio zadziała smile powodzenia.

880

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Mam nadzieje ,ze nie bede tego zalowala ..Dam znac jak to sie wszytsko potoczylo i dziekuje smile

881

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Czemu miałabyś żałować? Moim zdaniem to sytuacja win win smile Rezygnując z kontaktu czekają Cię dwa rozwiązania: albo z czasem Twoje uczucia względem niego się osłabią, a co za tym idzie przestaniesz cierpieć i tęsknić, lub alternatywne, może uda się Wam zejść. Jakby się nie stało będzie dobrze, a to wszystko rezultat jednego działania smile

882

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Mam nadzieje ,ze wszystko sie ulozy ,tylko potrzebuje troche czasu smile..Jak tu wchodze zawsze sie lepiej czuje i mam bardziej pozytywne nastawienie na to wszytsko: )

883

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

a jak mam przyciagnac swojego kolege, spotykalismy sie jakies pare miesiecy temu nie trwalo to dlugo bo moze ze 4-5 miesiecy i sama nei wiem czy chodzilismy ze soba czy nie bo nigdy mnie sie o to nie zapytal ale regularnie co tydz w weekend do mnie przyjezdzal, ale po jakims czasie stwierdzilam ze nie czuje do niego to co powinnam wiec nie bede mu robic nadziei i lepiej bedzie sie nie spotykac, ale teraz od jakiego czasu zaczyna mi go brakowac i chciala bym na nowo sie z nim spotykac tylko nie dawno sie dowiedzialam ze on sie z kims spotyka, caly czas o nim mysle, a gdy pojawi sie na fb to tylko czekam zeby napisal do mnie ale niestety nie pisze, gadamy ze soba raz na tydz albo 2 tyg, powiedzcie mi jak mam go na nowo do siebie przyciaganc

884

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Samotna, raczej nie da się odpowiedzieć na pytanie "jak go przyciągnąć" - tu nie ma żadnej magii, którą należy odprawić wink Poza tym Twoja sytuacja chyba różni się od większości nas, bo to Ty zostawiłaś chłopaka, który jak mówisz zaczął od nowa. Kto inicjuje kontakt?

885

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

roznie to bywa czasami ja pierwsza zagadam do niego a czasami on, ale nigdy mi nie zaproponowal spotkania

886

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Zaczynam realizować, zobaczymy.

Właściwie jestem pewna sukcesu.
Prawo przyciągania przyciągnęło mnie i ex do siebie, właściwie nie było szans żebyśmy się razem zeszli.
zadziała i teraz.
Ale teraz JA jestem najważniejsza.
poukładam siebie i zaczniemy NOWY związek.

887

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Opowiem krótko swoją historię....Poznałem rok temu naprawdę bardzo fajną dziewczynę...można powiedzieć że to było to z obu stron....sama do mnie pisała, ja zaproponowałem spotkanie..i zaczeliśmy się spotykać.....mieliśmy oboje taka samą pasję i było wszystko cudownie. Ja na początku nie starałem się pokazywać że mi na niej bardzo zależy bo wiedziałem że jak za szybko zaczne mówić o uczuciach to czar pryśnie....sama zaczeła do mnie pisać że jestem fajnym człowiekiem, że czuje sie przy mnie dobrze i że sie z każdym dniem do mnie coraz bardziej zbliża. No i stało się po około 8 miesiącach spotkaliśmy się, obraziłą się o jakąś nie istotną w ogóle rzecz a na drugi dzień powiedziała mi że mnie nie kocha, i oczywiści gatka w stylu że dla swojej przyszłęj żony bede wspaniałym męzem i takie tam standardowe teksty....no cóż załąmałem się, ale po jakimś czasie odpuściłęm....wkoncu napisała zebyśmy się spotkali.....zgodziłem się i było bardzo miło..powiedziałą mi ze już myslała ze ją wykresliłem z zycia i się strasznie o to martwiła. No cóż myslałem ze zrozumiała i przemyslała sobie pewne rzeczy no ale znów potem wymówki że nie ma czasu sie spotkać bo ma sesje bo coś i coś.....rozmawialismy co jakis czas, no i potem przyszedł ten dzien gdy mi napisała smsa że niestety ale dalej mnie nie kocha.....od tego dnia się do niej nie odzywam. mineło od tego czasu już półtora tygodnia.....nie wiem co mam o tym myśleć ale gdy przedwczoraj przeczytałem to tłumaczenie nagle zdałem sobie sprawę że nie ma co się załamywać a byłem w fatalnym stanie jak pewnie większość z Was. Ogólenie teraz nabrałem dużego dystansu do Niej. Byłem dla niej wporządku ale wszystko zaczeło się psuć jak zaczołęm pokazywać że mi na niej zależy. Naprawdę uważam że jest spoko dziewczyną i zależy mi na niej bardzo bardzo....no ale cóż....miejmy nadzieję że czas pokaże co dalej będzie.....Nie wiem co takiego się stało że w jednej chwili wszystko się zepsuło...Mam tylko nadzieję że zrozumie że może jednak nie warto było podejmować takiej decyzji.....zobaczymy czy w ogóle zatęskni jak nie będe się z nią kontaktował......

888

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Stary, brak kontaktu. Jak coś jeszcze czuje to zatęskni, odezwie się. Ważne jednak abyś nie był na każde skinienie palcem. Kobiety też lubią zdobywać. Musi poczuć, że straciła super faceta i aby znów z nim być musi się troszkę natrudzić. Postaraj się ją traktować jak koleżankę. Lecz teraz- 0 kontaktu ! To jest najważniejsze ! Za mało czasu minęło.

889

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Cenaaa dzięki za słowa otuchy i to jak mam sie zachować:) zobaczymy jak to będzie..na razie staram się wypełniać czas maksymalnie czymś pożytecznym aby nawet nie mieć czasu mysleć o tym.....siłownia, basen i hobby...i koniec użalania się nad sobą:D Trzeba znać swoją wartość...Jednak będąc szczery to czasem do mnie wspomnienia i wspólne chwile wracają...Niby chce o tym nie myśleć a jednak cały czas taka nadzieja że napisze, że zadzwoni..

890

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Czy to działa, jak pojawił się ktoś trzeci... ?

891

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Osoba trzecia nie jest żadną przeszkodą jeśli z góry będziemy trzymać się określonego planu. wink

892

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Kris_1 napisał/a:

Cenaaa dzięki za słowa otuchy i to jak mam sie zachować:) zobaczymy jak to będzie..na razie staram się wypełniać czas maksymalnie czymś pożytecznym aby nawet nie mieć czasu mysleć o tym.....siłownia, basen i hobby...i koniec użalania się nad sobą:D Trzeba znać swoją wartość...Jednak będąc szczery to czasem do mnie wspomnienia i wspólne chwile wracają...Niby chce o tym nie myśleć a jednak cały czas taka nadzieja że napisze, że zadzwoni..

Doskonale Cię rozumiem. Musisz oczyścić umysł. Telefon nie sprawdzaj co 5 min. z nadzieją, iż się odezwie. W taki sposób się nie wyciszysz. Teraz liczysz się tylko i wyłącznie TY !

893

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Ale ktoś wyżej wcześniej zauważył, że odezwie się JEŚLI coś jeszcze czuje. Mój były powiedział, że już nie czuje tego co na początku, ale wyciągnęłam z niego, że tęskni kiedy mnie nie ma, że byłby zazdrosny, gdybym kogoś miała itd. Mimo wszystko brak uczuć to chyba najgorsze co można usłyszeć. Wiem, że autor wspominał o tym w pierwszym poście, aczkolwiek myślę, że w przypadku kobiet to inaczej działa - często mówią coś, czego tak naprawdę nie myślą...

Ja z kolei wróciłam myślami do pierwszych tygodni po rozstaniu (dokładnie 3), kiedy to odnowiliśmy kontakt (gdzieś wcześniej już o tym wspominałam) Było fajnie, bo to on zainicjował rozmowę, często gadaliśmy, to akurat głupie, ale "lajkował" na Fejsie zdjęcia i muzykę, którą wrzucałam, i bardzo chętnie przystał na spotkanie, a nawet zaproponował obiad następnego dnia. Niestety ja na tym spotkaniu zaczęłam serię swoich niefortunnych zdarzeń, a mianowicie już wtedy zapytałam, czy myślał o zejściu hmm Przy okazji ostatniej naszej rozmowy powiedział mi, że to stało się za szybko, że był trochę zaskoczony, że być może gdyby minęło więcej czasu, i spotkalibyśmy się na kawę to wyszłoby tak "naturalnie"...

Co o tym myślicie?

894

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

KeriHilson ja myślę, że na razie odpuść i nie myśl o tym wszystkim. Ja też się zastanawiam co czasem zrobiłem nie tak albo że mogłem inaczej.....prawda jest taka że nie ma co patrzeć i myśleć co by było gdyby....Ja uważam  że nic nie zepsułem, zawsze swoją dziewczynę brałem w różne miejsca, praktycznie nie było nigdy ani nudy ani monotonni..no ale cóż powiedziała mi że mnie nie kocha i że możemy zostać przyjaciółmi jeśli mi to odpowiada....no po prostu szok dla mnie....mam cały czas nadzieję że to wszystko zakończy się dobrze ale też zdaje sobie sprawę że po prostu z doświadczenia wiem że czasem  trzeba odpuścić, zacisnąć zęby, wziąść się w garść...To jest bardzo ciężkie jak się kogoś kocha i czuję się że to jest własnie ta osoba....Jeśli mogę coś dodać no to miałem dziewczynę trochę młodszą i po prostu w pewnym wieku człowiek nie potrafi docenić co ma...a wiem to z autopsji niestety...Najgorsze w tym wszystkim jest to że widze po swoich znajomych jak traktują swoje dziewczyny, zdrady kłótnie, obelgi...........a mimo wszystko są razem...niestety ja tak bym nie potrafił...może kiedyś poznam kogoś kto doceni takie najprostsze rzeczy....ahhh wróciły wspomnienia...:)

895

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

A u mnie wybral inna....tydzien sie namyslal, powiedzialam od razu,ze nie musi sie namyslac, ja odchodze...Ale nie chcial tak. Ze dlaczego itp. Potem zaprosil na obiad, a potem znow odwolal. Ucielam kontakt, wyrzucilam z Fb( ale nie zablokowalam), numer tel , z Whatsapp, zewszad. A on teraz przyslal ponownie zaproszenie do znajomosci na Fb i zobaczylam, ze mnie obserwuje. Dziecinne...nie wiem, czy mam przyjac, bo narazie psychicznie jestem w strasznym dolku.

896

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

bardzo przydatny tekst !!! daje dużo do zrozumienia, i rady jak poradzić sobie z sobą w czasie kryzysu emocjonalnego,pomaga z akceptacją siebie i wiarą w lepsze jutro smile

897

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Kris_1 napisał/a:

KeriHilson ja myślę, że na razie odpuść i nie myśl o tym wszystkim.

Wiem, masz rację. Staram się. Choć przyznam, że fakt, że niedługo miną dwa tygodnie od ostatniego kontaktu trochę mnie dołuje... za kolejne dwa ma urodziny - złożę mu życzenia, ale obawiam się, że przez ten czas on się nie odezwie sad

898

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

tak ,milelismy kontakt podczas" nie bycia razem" bo pracujemy razem. ale było chłodno, unikał mnie. więc ja tez starałam sie byc obojetna mimo iz serce drżało na każdy jego widok. i tak przez 3 mce z małymi chwilami krótkiej słóżbowej rozmowy. no i po tych 3 mcach zaproponowałam spotkanie. Zgodził się. Myslałąm że to żart, ale nie,jest,i  nie wracamy do tego co było.jakbyśmy sie na nowo poznawali. Dał mi szansę, ale nie wiem jak to się stało... marzyłam o tym, trochę odpuściłam potem a teraz.. wtulam się w Jego ramiona.

Bunny09 napisał/a:

arw
a utrzymywalas z nim jakis kontakt ?
Widywalas go ?

899

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Arw, a jaki był powód rozstania? Co on mówił?

900

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
arw napisał/a:

napisałam tu pierwszy raz miesiąc temu w poszukiwaniu odpowiedzi... i wiecie co? WRÓCIŁ.

po 3 miesiącach od rozstania. nie wiem juz czym było to spowodowane? czy moim pozytywnym nastawieniem? moją miłością? Ale jest. Jest o niebo lepiej. Zmieniłam w sobie zaborczosć i stałąm sie bardziej wyluzowana i... niech to trwa... może było to przyciąganie.. smile

I tym samym dałaś mi nadzieję smile Dziękuje smile smile

901 Ostatnio edytowany przez Michał_121 (2014-03-02 05:51:52)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

.

902

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

powód rozstania?  moja zaborczość? zazdrość?  teraz tego nie okazuje, dałam sobie wiecej luzu i to wyczuł. potrzebujemy kogoś przy kim chcemy czuć sie dobrze i na luzie i z kim lubimy spędzac czas. Teraz właśnie tworze taka atmosferę.   smile

KeriHilson napisał/a:

Arw, a jaki był powód rozstania? Co on mówił?

903

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Ależ proszę smile    też tu zaglądałam w poszukiwaniu POMOCY. Co zrobić? co robię żle, nie tak. I otworzono mi oczy.   

MegaPola69 napisał/a:
arw napisał/a:

napisałam tu pierwszy raz miesiąc temu w poszukiwaniu odpowiedzi... i wiecie co? WRÓCIŁ.

po 3 miesiącach od rozstania. nie wiem juz czym było to spowodowane? czy moim pozytywnym nastawieniem? moją miłością? Ale jest. Jest o niebo lepiej. Zmieniłam w sobie zaborczosć i stałąm sie bardziej wyluzowana i... niech to trwa... może było to przyciąganie.. smile

I tym samym dałaś mi nadzieję smile Dziękuje smile smile

904

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Arw, czyli z jego ust nie padły słowa typu "już mi nie zależy, nic nie czuję"?

905

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

nie, nie powiedział tak. myslę że czuł coś cały czas skoro teraz wrócił.widać potrzeba było czasu by sobie wszystko przemysleć.

KeriHilson napisał/a:

Arw, czyli z jego ust nie padły słowa typu "już mi nie zależy, nic nie czuję"?

906

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

U mnie minelo juz dwa miesiace...chyba za wszesnie na kontakt.Ale zastanawiam sie czy nie pojawic sie na imprezie namktorej on tez ma byc co wy na to ?

907

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Arw, to dobrze, u mnie niestety padło, że już nie czuje tego co na początku...

Bunny, mam ten sam dylemat wink Nasz wspólny przyjaciel ma niedługo urodziny. Powiem szczerze, że wolałabym nie iść na tę imprezę

908

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

I wiecie czego się boję? Tej obojętności. Kiedy druga osoba nie szuka kontaktu z nami, nie życzy nam źle, przypadkowe spotkanie nie byłoby problemem.

909 Ostatnio edytowany przez Tobiasz228 (2014-03-03 01:02:44)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Jeżeli chodzi o pójście na imprezę, to nie widzę w tym problemu. Baw się dobrze, najlepiej daj się podrywać innym facetom, tak żeby on to widział. Jego samego traktuj obojętnie. Trzymaj go na dystans. Nie zaczynaj z nim żadnych rozmów, a już na pewno nie o was. Baw się dobrze w towarzystwie innych ludzi. Niech on zobaczy, że nawet bez niego potrafisz bawić się dobrze i jesteś atrakcyjna dla innych facetów.

Nic tak nie działa na wyobraźnie jak obojętność. I właśnie ta obojętność jest potrzebna. Ale przede wszystkim z Twojej strony. Może ona trwać miesiąc, pół roku, roku, a może nawet dłużej. Jeżeli jednak z biegiem czasu nic się zmieni, to ta obojętność pozwoli Ci z niego wyleczyć. Ale może okazać się, że właśnie dzięki temu on coś zrozumie, zatęskni. Tak czy inaczej będziesz wygrana.

910 Ostatnio edytowany przez KeriHilson (2014-03-03 09:48:57)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Tobiasz, wychodzę z tego samego założenia wink Ale obawiam się jego obojętności w tej chwili - tego, że nie myśli o mnie, nie szuka ze mną kontaktu (jeszcze niedawno było inaczej, po rozstaniu codziennie rozmawialiśmy, on pociągnął dyskusję, a i był chętny na spotkanie), i że spotkanie ze mną byłoby mu obojętne (ani dobre,ani złe)

A jeszcze bardziej obawiam się, że kogoś pozna

Posty [ 846 do 910 z 1 183 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026