netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

1 182 odpowiedzi491 924 wyświetleniazałożony przez un hombre, 23.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 1 183 ]

651

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:

Do Naomi. Jak pisałem wyżej rozstałem sie z kobietą bo wyszła moja nieszcerość i bycie nie w porządku do niej w niektórych sprawach. Od rozstania minął miesiąc. Z tego co słyszalem to spotyka sie z kimś teraz. Dodam że obdarzyła mnie bardzo mocnym uczuciem i wiem ze jesli kobieta bardzo mocno kocha to cięzko jej sie z tym pogodzic i znieść jej to rozczarowanie. Przepraszalem ale nic nie dalo. Sporo sie starałem. Pogodzilem sie z tym ze ok idziemy innymi drogami.  Po rozstaniu ciągłe piosenki na portalu o żalu i złamanym sercu itd. Wczoraj bedąc przypadko na portalu zauważyłem ze wstawiła sobie pare zdań jaki to weekend nie był fajnyi ze w fajnym towarzystwie itd. Myślę ze chciała zebym to zobaczył. Mowiła jak sie staralem ze nic nie czuje juz do mnie. Po co kobieta tak robi skoro jak twierdzi uklada sobie juz zycie z kims innym ? De facto jesli by ja to tak samo w sobie uszczesliwalo to nie pisala by o tym tak na forum. Chciałbym posłuchac opinie kobiety na ten temat smile

Właśnie o to chodzi. Wstawia coś, żebyś to zobaczył i zaczął myśleć co  miała na myśli, dlaczego tak pisze, skoro jest z innym. Mój były też tak robi, poprzez wpisy czy komentarze postów moich przyjaciółek, chce przekazać mi pewne wiadomości. Ta ostatnia była już otwarcie do mnie. Nie rozumiem dlaczego tak robią, skoro odeszli i tym bardziej jak sobie układają życie z kimś innym. Może ktoś inny pomógłby nam to zrozumieć. Swoją drogą misiąc minął a Ty już odpuściłeś. Myślisz, że nie ma sensu, czy Twoje uczucie powoli gaśnie? U mnie niestety wraz z opadaniem emocji, widzę, że jednak chciałabym, abyśmy spróbowali.

652 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2012-11-26 18:46:55)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:

Czuję, że im więcej czasu mija, tym większa jest tęsknota, ale z drugiej strony czuję złość, mam żal. Wolę czekać, dać sobie czas, żeby zobaczyć czy jak miną negatywne emocje, to czy zostanie jakieś uczucie do niego, czy obojętność. Ale przecież może się już nie odezwać w sumie, zamknąć się w sobie. Znając go, wcale bym się nie zdziwiła.

Z tym czekaniem to ryzyko jest takie, że oboje możecie pójść, w innych kierunkach. Czy tego chcesz?
Złość i żal - zadaj sobie pytanie czy jesteś w stanie mu wybaczyć? Ile czasu minęło od rozstania?

Czy to ten facet z którym już kilka razy się rozstałaś?

Nie, to zupełnie inny facet. Jestem mu w stanie wybaczyć, gdy się określi czego tak naprawde chce. Wiem, że istnieje takie ryzyko i liczę się z tym, że może się nie odezwać. Za tydzień miną równe trzy miesiące. Walczę ze sobą, ale czuję, że dobrze robię, że taka moja postawa doprowadzi go do zmiany zdania. Być może się mylę i źle postępuje. Może powinnam odezwać się pierwsza i powiedzieć, że tęsknie. No, ale czuję, że bym zrobiła coś wbrew sobie, bo uważam, że do niego należy ten zdecydowany krok w moją stronę.

Podziwiam Cię, prawie 3 miesiące nie odzywania się. Ja lubię jasne sytuacje, więc musiałbym już nic nie czuć aby po 3 miesiącach się nie odezwać.

Życzę powodzenia, jeśli to on odszedł,  to ruch należy do niego.

653

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
wytrwały napisał/a:

Do Naomi. Jak pisałem wyżej rozstałem sie z kobietą bo wyszła moja nieszcerość i bycie nie w porządku do niej w niektórych sprawach. Od rozstania minął miesiąc. Z tego co słyszalem to spotyka sie z kimś teraz. Dodam że obdarzyła mnie bardzo mocnym uczuciem i wiem ze jesli kobieta bardzo mocno kocha to cięzko jej sie z tym pogodzic i znieść jej to rozczarowanie. Przepraszalem ale nic nie dalo. Sporo sie starałem. Pogodzilem sie z tym ze ok idziemy innymi drogami.  Po rozstaniu ciągłe piosenki na portalu o żalu i złamanym sercu itd. Wczoraj bedąc przypadko na portalu zauważyłem ze wstawiła sobie pare zdań jaki to weekend nie był fajnyi ze w fajnym towarzystwie itd. Myślę ze chciała zebym to zobaczył. Mowiła jak sie staralem ze nic nie czuje juz do mnie. Po co kobieta tak robi skoro jak twierdzi uklada sobie juz zycie z kims innym ? De facto jesli by ja to tak samo w sobie uszczesliwalo to nie pisala by o tym tak na forum. Chciałbym posłuchac opinie kobiety na ten temat smile

Właśnie o to chodzi. Wstawia coś, żebyś to zobaczył i zaczął myśleć co  miała na myśli, dlaczego tak pisze, skoro jest z innym. Mój były też tak robi, poprzez wpisy czy komentarze postów moich przyjaciółek, chce przekazać mi pewne wiadomości. Ta ostatnia była już otwarcie do mnie. Nie rozumiem dlaczego tak robią, skoro odeszli i tym bardziej jak sobie układają życie z kimś innym. Może ktoś inny pomógłby nam to zrozumieć. Swoją drogą misiąc minął a Ty już odpuściłeś. Myślisz, że nie ma sensu, czy Twoje uczucie powoli gaśnie? U mnie niestety wraz z opadaniem emocji, widzę, że jednak chciałabym, abyśmy spróbowali.

Noami Też tak myślę ze jest to chęć pokazania czegoś z jej strony. Że swietnie sobie radzi i jest radosna ale czy aby napewno ? Już niecałe dwa tygodnie się nie odzywamy do siebie. Zostawiła dwa zdjecia na portalu ze mną co prawda na jednym usunela mój oznacznik ale zostało. Zostawiła tez zdjecie z moja siostrzenica i tam jest taki slodki komentarz ze tez w przyszlosci bedziemy miec takie ladne dzieciatko i tego zdjecia i komentarza tez nie usuneła. Musiałem odpuścic bo widziałem ze im  bardziej sie staram tym bardziej ją odpycham od siebie. Wiem że poki co nie jest w stałym związku ale wiem ze sie spotyka nie wiem czy z facetami czy z jednym konkretnym. Ona ma zawzięty charakter. No i też wpływ sióstr z którymi miałem na pieńku. Zdaje sobie z tego sprawe ze to ja musze sie pierwszy odezwac ale nie chce byc nachalny

654

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Z tego co pisałeś wcześniej, to ona odeszła (dobrze pamiętam?), więc do niej należy pierwszy krok, a nie do Ciebie. Zawsze wraca ten, co odszedł, a nie odwrotnie. Przynajmniej taka jest teoria. Narazie próbuje ją wprowdzić w życie. Nie wiem co będzie. Dwa tygodnie to za mało. Mój eks pierwszy raz odezwał się po 3 - 4 tygodniach. Cierpliwości, oboje musimy się jej uczyć. Ja zawsze miałam z tym ogromny problem.

655

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:

Z tym czekaniem to ryzyko jest takie, że oboje możecie pójść, w innych kierunkach. Czy tego chcesz?
Złość i żal - zadaj sobie pytanie czy jesteś w stanie mu wybaczyć? Ile czasu minęło od rozstania?

Czy to ten facet z którym już kilka razy się rozstałaś?

Nie, to zupełnie inny facet. Jestem mu w stanie wybaczyć, gdy się określi czego tak naprawde chce. Wiem, że istnieje takie ryzyko i liczę się z tym, że może się nie odezwać. Za tydzień miną równe trzy miesiące. Walczę ze sobą, ale czuję, że dobrze robię, że taka moja postawa doprowadzi go do zmiany zdania. Być może się mylę i źle postępuje. Może powinnam odezwać się pierwsza i powiedzieć, że tęsknie. No, ale czuję, że bym zrobiła coś wbrew sobie, bo uważam, że do niego należy ten zdecydowany krok w moją stronę.

Podziwiam Cię, prawie 3 miesiące nie odzywania się. Ja lubię jasne sytuacje, więc musiałbym już nic nie czuć aby po 3 miesiącach się nie odezwać.

Życzę powodzenia, jeśli to on odszedł,  to ruch należy do niego.

Ja też lubię jasne sytuacje, ale jak do tej pory z jego strony nie mogę się tego doczekać. Rzeczywiście, tak powinno być. Im więcej czasu upływa, tym bardziej słabnie uczucie. U mnie jest jednak odwrotnie, przynajmniej od dwóch tygodni. Wiem, kupy się nie trzyma. Tak, on odszedł i uważam, że ruch należy do niego, ale oczywiście mogę się nie doczekać, może po prostu nie chcieć nic zrobić. Na to nie mam wpływu.

656 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2012-11-26 23:28:50)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:

Nie, to zupełnie inny facet. Jestem mu w stanie wybaczyć, gdy się określi czego tak naprawde chce. Wiem, że istnieje takie ryzyko i liczę się z tym, że może się nie odezwać. Za tydzień miną równe trzy miesiące. Walczę ze sobą, ale czuję, że dobrze robię, że taka moja postawa doprowadzi go do zmiany zdania. Być może się mylę i źle postępuje. Może powinnam odezwać się pierwsza i powiedzieć, że tęsknie. No, ale czuję, że bym zrobiła coś wbrew sobie, bo uważam, że do niego należy ten zdecydowany krok w moją stronę.

Podziwiam Cię, prawie 3 miesiące nie odzywania się. Ja lubię jasne sytuacje, więc musiałbym już nic nie czuć aby po 3 miesiącach się nie odezwać.

Życzę powodzenia, jeśli to on odszedł,  to ruch należy do niego.

Ja też lubię jasne sytuacje, ale jak do tej pory z jego strony nie mogę się tego doczekać. Rzeczywiście, tak powinno być. Im więcej czasu upływa, tym bardziej słabnie uczucie. U mnie jest jednak odwrotnie, przynajmniej od dwóch tygodni. Wiem, kupy się nie trzyma. Tak, on odszedł i uważam, że ruch należy do niego, ale oczywiście mogę się nie doczekać, może po prostu nie chcieć nic zrobić. Na to nie mam wpływu.

No tak, niestety, musisz to zostawić, jeśli cię kocha to wróci, a jeśli nie to nigdy nie był twój i nie ma czego żałować.
Po prostu zajmij się sobą.

Widzisz u mnie było inaczej, najpierw ja nie chciałem z nią być, musiałem od tej relacji odpocząć, a potem ona już nie chciała walczyć, gdy ja chciałem. Napotykając na ścianę i złość w niej musiałem całkowicie odpuścić. Obecnie jest tak, że 2 tygodnie temu wysłałem list, będą łącznie 3 tygodnie ciszy,  mamy się zobaczyć w ten czwartek- jeśli ona przyjdzie. Jeśli nie przyjdzie to dla nas już czas się skończył.

657

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Kurcze chcialabym wam cos doradzic. Bo przechodzilam ten sam etap, niepewnosci, rozterek, tysiac pytan do 'tej' osoby, do siebie... czy moglam cos zrobic inaczej, czy moge cos jeszcze zrobic itp. i to pytanie 'dlaczego'

Najlepiej jest robic 'jak najmniej' w kierunku zdobywania ex.

Tak naprawde im bardziej sie bedziecie starac tym gorzej hmm

658

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Majusia masz w tym sporo racji. Bo jeśli coś jest skończone to o czym mozna rozmawiać ? Trzeba założyć ze tego już nie ma. Sam własnie ostatnio starałem sie i nic to nie dało. Zgadzam sie z Toba Noami ze pierwsza odezwać sie powinna ta osoba ktora odeszla tylko jak ma sie to np do mojej sytuacji w ktorej to ja konkretnie zawiniłem. Nie wiem z jakiego powodu Ty sie rozstałas. Ale wydaje mi sie ze tutaj sytuacja ma sie troszke innaczej. Co sądzicie ?

659

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:

Podziwiam Cię, prawie 3 miesiące nie odzywania się. Ja lubię jasne sytuacje, więc musiałbym już nic nie czuć aby po 3 miesiącach się nie odezwać.

Życzę powodzenia, jeśli to on odszedł,  to ruch należy do niego.

Ja też lubię jasne sytuacje, ale jak do tej pory z jego strony nie mogę się tego doczekać. Rzeczywiście, tak powinno być. Im więcej czasu upływa, tym bardziej słabnie uczucie. U mnie jest jednak odwrotnie, przynajmniej od dwóch tygodni. Wiem, kupy się nie trzyma. Tak, on odszedł i uważam, że ruch należy do niego, ale oczywiście mogę się nie doczekać, może po prostu nie chcieć nic zrobić. Na to nie mam wpływu.

No tak, niestety, musisz to zostawić, jeśli cię kocha to wróci, a jeśli nie to nigdy nie był twój i nie ma czego żałować.
Po prostu zajmij się sobą.

Widzisz u mnie było inaczej, najpierw ja nie chciałem z nią być, musiałem od tej relacji odpocząć, a potem ona już nie chciała walczyć, gdy ja chciałem. Napotykając na ścianę i złość w niej musiałem całkowicie odpuścić. Obecnie jest tak, że 2 tygodnie temu wysłałem list, będą łącznie 3 tygodnie ciszy,  mamy się zobaczyć w ten czwartek- jeśli ona przyjdzie. Jeśli nie przyjdzie to dla nas już czas się skończył.

To znaczy, że od rozstania minęły dopiero 3 tygodnie, tak? To za mało czasu, aby na chłodno ocenić sytuację. We mnie do tej pory tlą się negatywne emocje, ale coraz wyraźniej czuję, że mimo wszystko chciałabym spróbować. Mimo wad. Jednak musi się stać, to co pisałam wcześniej. Myślę, że tak jak u mnie, u Ciebie też zabrakło w którymś momencie wiary w związek. Ludzie czasami się gubią, nie nadążają za swoimi własnymi uczuciami, przerasta ich to. Głupie, a jednak prawdziwe. Jeśli coś czuje do Ciebie, to przyjdzie. Fajny gest z tym listem, też chciałabym taki otrzymać.

660

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:

Kurcze chcialabym wam cos doradzic. Bo przechodzilam ten sam etap, niepewnosci, rozterek, tysiac pytan do 'tej' osoby, do siebie... czy moglam cos zrobic inaczej, czy moge cos jeszcze zrobic itp. i to pytanie 'dlaczego'

Najlepiej jest robic 'jak najmniej' w kierunku zdobywania ex.

Tak naprawde im bardziej sie bedziecie starac tym gorzej hmm

Zgadzam się, dlatego mimo, że boli nie będę się starać go odzyskać, choć też się przyczyniłam do rozpadu tego związku. Mam wady, które zdecydowanie na to wpłynęły: brak cierpliwości, brak wiary w ten związek. A niedojrzałość emocjonalna mojego byłego to temat rzeka.

661 Ostatnio edytowany przez noami24 (2012-11-27 08:01:37)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:

Majusia masz w tym sporo racji. Bo jeśli coś jest skończone to o czym mozna rozmawiać ? Trzeba założyć ze tego już nie ma. Sam własnie ostatnio starałem sie i nic to nie dało. Zgadzam sie z Toba Noami ze pierwsza odezwać sie powinna ta osoba ktora odeszla tylko jak ma sie to np do mojej sytuacji w ktorej to ja konkretnie zawiniłem. Nie wiem z jakiego powodu Ty sie rozstałas. Ale wydaje mi sie ze tutaj sytuacja ma sie troszke innaczej. Co sądzicie ?

Trudno jest mi założyć, że tego już nie ma, choć zadaje sobie sprawę, że może już nigdy nie będziemy razem. Nie jest nam to pisane. Nie wiem jak to wytłumaczyć... pomimo tego co się stało, jak jest teraz między nami (choć trudno powiedzieć, że coś jest) podskórnie czuję, że to nie jest jeszcze koniec, że coś musi się wydarzyć.Może to że się do mnie odzywa czy nawet robi te podchody po tylu miesiącach daje mi to poczucie.  Zawiniłeś czy nie, ale to nie ty odszedłeś. Moim zdaniem, pracuj nad sobą, poświęć ten czas rozłąki na siebie, ale się nie odzywaj pierwszy, tylko odpowiadaj kiedy ona się odezwie.

662

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:

Kurcze chcialabym wam cos doradzic. Bo przechodzilam ten sam etap, niepewnosci, rozterek, tysiac pytan do 'tej' osoby, do siebie... czy moglam cos zrobic inaczej, czy moge cos jeszcze zrobic itp. i to pytanie 'dlaczego'

Najlepiej jest robic 'jak najmniej' w kierunku zdobywania ex.

Tak naprawde im bardziej sie bedziecie starac tym gorzej hmm

A jakie są Twoje doświadczenia?

663

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:

Majusia masz w tym sporo racji. Bo jeśli coś jest skończone to o czym mozna rozmawiać ? Trzeba założyć ze tego już nie ma. Sam własnie ostatnio starałem sie i nic to nie dało. Zgadzam sie z Toba Noami ze pierwsza odezwać sie powinna ta osoba ktora odeszla tylko jak ma sie to np do mojej sytuacji w ktorej to ja konkretnie zawiniłem. Nie wiem z jakiego powodu Ty sie rozstałas. Ale wydaje mi sie ze tutaj sytuacja ma sie troszke innaczej. Co sądzicie ?

A może napisz do niej list?

664

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
wytrwały napisał/a:

Majusia masz w tym sporo racji. Bo jeśli coś jest skończone to o czym mozna rozmawiać ? Trzeba założyć ze tego już nie ma. Sam własnie ostatnio starałem sie i nic to nie dało. Zgadzam sie z Toba Noami ze pierwsza odezwać sie powinna ta osoba ktora odeszla tylko jak ma sie to np do mojej sytuacji w ktorej to ja konkretnie zawiniłem. Nie wiem z jakiego powodu Ty sie rozstałas. Ale wydaje mi sie ze tutaj sytuacja ma sie troszke innaczej. Co sądzicie ?

Trudno jest mi założyć, że tego już nie ma, choć zadaje sobie sprawę, że może już nigdy nie będziemy razem. Nie jest nam to pisane. Nie wiem jak to wytłumaczyć... pomimo tego co się stało, jak jest teraz między nami (choć trudno powiedzieć, że coś jest) podskórnie czuję, że to nie jest jeszcze koniec, że coś musi się wydarzyć.Może to że się do mnie odzywa czy nawet robi te podchody po tylu miesiącach daje mi to poczucie.  Zawiniłeś czy nie, ale to nie ty odszedłeś. Moim zdaniem, pracuj nad sobą, poświęć ten czas rozłąki na siebie, ale się nie odzywaj pierwszy, tylko odpowiadaj kiedy ona się odezwie.

Noami zastanawialem sie nad tym bo też miałem i dalej mam takie odczucie że jeszcze się spotkamy ze swoją ex ale jeszcze nie teraz. Moze to tylko taki stan nadziei po rozstaniu a może rzeczywiscie cos w tym jest. No tak to przezemnie się rozsypał bo dowiedziała sie zbyt duzo rzeczy w jednym  czasie.  Pracuje nad sobą i można powiedzieć ze wracam do życia. Isotną sprawą jest to że powiedziała mi jeszce 3 dni po dowiedzeniu sie o tych rzeczach że postrzeganie mnie jako faceta z ktorym chcialabyc nie zmienia sie i ze  chciałaby zeby to jak najszybicej minęło bo czuje ze jak tak dalej bedzie dluzej to nie da rady. I bylo tego dnia ok nastepnego tez a 3 dni pozniej powiedziala ze to nie ma sensu ze sie wykonczy i zerwała. Powiedziala ze wie ze sie zmienie i bede szczery ale ona bedzie caly czas to miala w glowie i tego nie bedzie dalo sie juz odbudowac. Wiem jaki ona ma charakter i ze pierwsza sie nie odezwie. Kumpela powiedziala mi ostatnio pewna rzecz : gdyby moj byly odezwał sie do mnie po jakims bliskim czasie od zerwania mowila chyba 2-3 miesiacach to bysmy do siebie pewnie wrocili. A to ciekawe no ale pewnie zalezy od sytuacji.

665

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
chwytajzycie napisał/a:
wytrwały napisał/a:

Majusia masz w tym sporo racji. Bo jeśli coś jest skończone to o czym mozna rozmawiać ? Trzeba założyć ze tego już nie ma. Sam własnie ostatnio starałem sie i nic to nie dało. Zgadzam sie z Toba Noami ze pierwsza odezwać sie powinna ta osoba ktora odeszla tylko jak ma sie to np do mojej sytuacji w ktorej to ja konkretnie zawiniłem. Nie wiem z jakiego powodu Ty sie rozstałas. Ale wydaje mi sie ze tutaj sytuacja ma sie troszke innaczej. Co sądzicie ?

A może napisz do niej list?

Myślałem nad tym i mam juz go nawet napisany tylko ze zastanawiam sie na ile to dobry pomysł. Myślę że ona zerwała z bólem serca bo pewnie tak było i chce o mnie zapomnieć dlatego spotyka się z kimś teraz. Duma jej nie pozwala aby wspólnie coś naprawić. Myśle tez ze zostala przekonana przez rodzinę do takiej decyzji skoro tak nagle po 3 dniach nie dala nam wiecej czasu.  Zastanawia mnie też ta moja bezczynność teraz no ale im bardizej coś probowalem tym odpychało nas to od siebie. Ok powiedziała mi ze nie chce minie znac itd. a Tydzien pozniej sms moze i olewkowy ale odpisala.

666 Ostatnio edytowany przez majusia (2012-11-28 01:31:09)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Nie wiem gdzie napisac to napisze tu...

Wlasnie sie zalamalam sad(((((((((

Poznalam jakis czas temu chlopaka, i  sie troche 'zakochalam', i dzis zobaczylam ze aktywowal swoje konto na sympatii... widzialam ze ma inne konta aktywne ale byla informacja, ze z nich nie korzysta od miesiecy


Spotykamy sie rok, zaprosil mnie na sylwestra, codziennie do mnie dzwoni, niby okazuje zainteresowanie... i tu taki numer

Poprzedni chlopak, okazal sie psychicznie chorym natretem i mnie neka....

A moj jeszcze poprzedni kilkuletni partner  mnie zdradzil i zostawil na koniec zwiazku.


zalamalam sie czy jest sens szukac 'kogos' weszlam kiedys na ten portal randkowy bo nie wiem jak inaczej i gdzie kogos poznac mam prawie 30 lat i nie wiem jak zyc.

Znajomi maja rodziny, lub sa sparowani, nigdzie nie pasuje. Czuje sie jak outsider jak 'obcy'

Niby nie mam problemow ze znalezieniem 'faceta'

Ale przewaznie podobam sie frajerom nie spotkalam na swojej drodze normalnego, uczciwego i kulturalnego chlopaka ???

Gdzie takiego szukac?????

667

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
majusia napisał/a:

Kurcze chcialabym wam cos doradzic. Bo przechodzilam ten sam etap, niepewnosci, rozterek, tysiac pytan do 'tej' osoby, do siebie... czy moglam cos zrobic inaczej, czy moge cos jeszcze zrobic itp. i to pytanie 'dlaczego'

Najlepiej jest robic 'jak najmniej' w kierunku zdobywania ex.

Tak naprawde im bardziej sie bedziecie starac tym gorzej hmm

A jakie są Twoje doświadczenia?

Naomi,

Pozniej napisze cos wiecej, bo nie moge zebrac mysli... za bardzo, mialam ciezki dzien i raczej nic madrego nie doradze.

668

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:

Nie wiem gdzie napisac to napisze tu...

Wlasnie sie zalamalam sad(((((((((

Poznalam jakis czas temu chlopaka, i  sie troche 'zakochalam', i dzis zobaczylam ze aktywowal swoje konto na sympatii... widzialam ze ma inne konta aktywne ale byla informacja, ze z nich nie korzysta od miesiecy


Spotykamy sie rok, zaprosil mnie na sylwestra, codziennie do mnie dzwoni, niby okazuje zainteresowanie... i tu taki numer

Poprzedni chlopak, okazal sie psychicznie chorym natretem i mnie neka....

A moj jeszcze poprzedni kilkuletni partner  mnie zdradzil i zostawil na koniec zwiazku.


zalamalam sie czy jest sens szukac 'kogos' weszlam kiedys na ten portal randkowy bo nie wiem jak inaczej i gdzie kogos poznac mam prawie 30 lat i nie wiem jak zyc.

Znajomi maja rodziny, lub sa sparowani, nigdzie nie pasuje. Czuje sie jak outsider jak 'obcy'

Niby nie mam problemow ze znalezieniem 'faceta'

Ale przewaznie podobam sie frajerom nie spotkalam na swojej drodze normalnego, uczciwego i kulturalnego chlopaka ???

Gdzie takiego szukac?????

Z tego co piszesz wnioskuje że nie jestescie w związku lecz spotykacie sie. Rok to jest już jakis etap czasu w którym osoba staje się drugiej bliższa. To że dzwoni do Ciebie i pokazuje zainteresowanie to znaczy ze mu zależy. To ze aktywował sobie konto jeszcze o niczym nie świadczy .Myślę ze szczera rozmowa jest tutaj wskazana. Rozumiem ze czujesz sie załamana i ciągle rozczarowana facetami. Co do szukania ? Hm powiem tak : najlepiej jest nie szukać wtedy sam sie znajdzie smile

669

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

W zasadzie to jest troche 'zwiazek na odleglosc' widzimy sie nie za czesto ale rozmawiamy godzinami na skypie i jak jestesmy razem to jest fajnie, wspomina, ze fajnie byloby gdybysmy razem zamieszkali itp...

Nie rozumiem takich ludzi, udaje takiego przymilnego lizusa, jest taki kulturalny i mily bardzo mi sie to w nim podoba i nie wyglada na takiego casanove, nic a nic

No i fakt, ze nie ma co szukac hmm na sile, bo tak sobie szukajac spotkalam 'natreta', co jest wogole tematem nie na ten watek i ile mnie to nerwow i stresu kosztowalo to tylko ja wiem - nie zycze nikomu niechcianego adoratora bo jest okropnosc.


Wy faceci macie 1000 razy latwiej w zyciu



wytrwały napisał/a:
majusia napisał/a:

Nie wiem gdzie napisac to napisze tu...

Wlasnie sie zalamalam sad(((((((((

Poznalam jakis czas temu chlopaka, i  sie troche 'zakochalam', i dzis zobaczylam ze aktywowal swoje konto na sympatii... widzialam ze ma inne konta aktywne ale byla informacja, ze z nich nie korzysta od miesiecy


Spotykamy sie rok, zaprosil mnie na sylwestra, codziennie do mnie dzwoni, niby okazuje zainteresowanie... i tu taki numer

Poprzedni chlopak, okazal sie psychicznie chorym natretem i mnie neka....

A moj jeszcze poprzedni kilkuletni partner  mnie zdradzil i zostawil na koniec zwiazku.


zalamalam sie czy jest sens szukac 'kogos' weszlam kiedys na ten portal randkowy bo nie wiem jak inaczej i gdzie kogos poznac mam prawie 30 lat i nie wiem jak zyc.

Znajomi maja rodziny, lub sa sparowani, nigdzie nie pasuje. Czuje sie jak outsider jak 'obcy'

Niby nie mam problemow ze znalezieniem 'faceta'

Ale przewaznie podobam sie frajerom nie spotkalam na swojej drodze normalnego, uczciwego i kulturalnego chlopaka ???

Gdzie takiego szukac?????

Z tego co piszesz wnioskuje że nie jestescie w związku lecz spotykacie sie. Rok to jest już jakis etap czasu w którym osoba staje się drugiej bliższa. To że dzwoni do Ciebie i pokazuje zainteresowanie to znaczy ze mu zależy. To ze aktywował sobie konto jeszcze o niczym nie świadczy .Myślę ze szczera rozmowa jest tutaj wskazana. Rozumiem ze czujesz sie załamana i ciągle rozczarowana facetami. Co do szukania ? Hm powiem tak : najlepiej jest nie szukać wtedy sam sie znajdzie smile

670

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Majusia to własnie maja do siebie związki na odległość. Popatrz niby są rozmowy godzinami wspomina o zamieszkaniu z Toba i z tego co piszesz macie dobry kontakt ze sobą ale w dalszym etapie jakby brakowało czegoś. Mówie tutaj o takiej bliskości, przytuleniu się poprostu byciu koło siebie częściej bo każdy tego potrzebuje. Rozumiem że jesteś kobietą w takim wieku jaki napisałas i martwi Cie to gdy widzisz że inni już sie ustatkowali. Nie mozesz patrzeć na innych patrz na siebie smile nie spiesz sie a szczęscie przyjdzie. Przeczytaj początkowe posty tego tematu o prawie przyciagania smile

671

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Wytrwaly,

Powiem ci ze ogladalam film, i czytalam ten post juz dawno,

I mi nie wyszlo to prawo przyciagania.

Aczkolwiek wiele co jest w pierwszym poscie jest swieta prawda

672

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:

Nie wiem gdzie napisac to napisze tu...

Wlasnie sie zalamalam sad(((((((((

Poznalam jakis czas temu chlopaka, i  sie troche 'zakochalam', i dzis zobaczylam ze aktywowal swoje konto na sympatii... widzialam ze ma inne konta aktywne ale byla informacja, ze z nich nie korzysta od miesiecy


Spotykamy sie rok, zaprosil mnie na sylwestra, codziennie do mnie dzwoni, niby okazuje zainteresowanie... i tu taki numer

Poprzedni chlopak, okazal sie psychicznie chorym natretem i mnie neka....

A moj jeszcze poprzedni kilkuletni partner  mnie zdradzil i zostawil na koniec zwiazku.


zalamalam sie czy jest sens szukac 'kogos' weszlam kiedys na ten portal randkowy bo nie wiem jak inaczej i gdzie kogos poznac mam prawie 30 lat i nie wiem jak zyc.

Znajomi maja rodziny, lub sa sparowani, nigdzie nie pasuje. Czuje sie jak outsider jak 'obcy'

Niby nie mam problemow ze znalezieniem 'faceta'

Ale przewaznie podobam sie frajerom nie spotkalam na swojej drodze normalnego, uczciwego i kulturalnego chlopaka ???

Gdzie takiego szukac?????

Ja niestety mam podobny problem, od lat powtarzam ten sam model związku, z podobnym typem faceta. Zawsze kończyło się to zerwaniem z mojej strony, ostatnim razem to on zerwał ze mną. Boli, ale już mniej...czas leczy rany. Zupełnie się nie przejmuj wiekiem. Ja mam 31 lat, 3 miesiące po rozstaniu, a myślałam, że wreszcie będę szczęśliwa, że to jest to.

673

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:

Majusia to własnie maja do siebie związki na odległość. Popatrz niby są rozmowy godzinami wspomina o zamieszkaniu z Toba i z tego co piszesz macie dobry kontakt ze sobą ale w dalszym etapie jakby brakowało czegoś. Mówie tutaj o takiej bliskości, przytuleniu się poprostu byciu koło siebie częściej bo każdy tego potrzebuje. Rozumiem że jesteś kobietą w takim wieku jaki napisałas i martwi Cie to gdy widzisz że inni już sie ustatkowali. Nie mozesz patrzeć na innych patrz na siebie smile nie spiesz sie a szczęscie przyjdzie. Przeczytaj początkowe posty tego tematu o prawie przyciagania smile

Zupełnie nie przejmuj się tym co myślą ludzie. Ja byłam sama w kinie w sobotę, wokół mnie inne pary. Niektóre bardzo dziwne - odzywki chamskie albo wogóle brak rozmowy. Ja sobie siedziałam sama i dobrze mi było. Do czasu jak mi się przypomniało jak byłam z eksem w tym kinie i jak świetnie się bawiliśmy razem. A on nadal milczy? Czy się odezwie???

674

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:
wytrwały napisał/a:

Majusia masz w tym sporo racji. Bo jeśli coś jest skończone to o czym mozna rozmawiać ? Trzeba założyć ze tego już nie ma. Sam własnie ostatnio starałem sie i nic to nie dało. Zgadzam sie z Toba Noami ze pierwsza odezwać sie powinna ta osoba ktora odeszla tylko jak ma sie to np do mojej sytuacji w ktorej to ja konkretnie zawiniłem. Nie wiem z jakiego powodu Ty sie rozstałas. Ale wydaje mi sie ze tutaj sytuacja ma sie troszke innaczej. Co sądzicie ?

A może napisz do niej list?

Myślałem nad tym i mam juz go nawet napisany tylko ze zastanawiam sie na ile to dobry pomysł. Myślę że ona zerwała z bólem serca bo pewnie tak było i chce o mnie zapomnieć dlatego spotyka się z kimś teraz. Duma jej nie pozwala aby wspólnie coś naprawić. Myśle tez ze zostala przekonana przez rodzinę do takiej decyzji skoro tak nagle po 3 dniach nie dala nam wiecej czasu.  Zastanawia mnie też ta moja bezczynność teraz no ale im bardizej coś probowalem tym odpychało nas to od siebie. Ok powiedziała mi ze nie chce minie znac itd. a Tydzien pozniej sms moze i olewkowy ale odpisala.

Jeśli spotyka się z kimś innym, aby zapomnieć o Tobie - popełnia błąd. Współczje temu facetowi, jeśli traktuje ją poważnie.

675

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
wytrwały napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:

A może napisz do niej list?

Myślałem nad tym i mam juz go nawet napisany tylko ze zastanawiam sie na ile to dobry pomysł. Myślę że ona zerwała z bólem serca bo pewnie tak było i chce o mnie zapomnieć dlatego spotyka się z kimś teraz. Duma jej nie pozwala aby wspólnie coś naprawić. Myśle tez ze zostala przekonana przez rodzinę do takiej decyzji skoro tak nagle po 3 dniach nie dala nam wiecej czasu.  Zastanawia mnie też ta moja bezczynność teraz no ale im bardizej coś probowalem tym odpychało nas to od siebie. Ok powiedziała mi ze nie chce minie znac itd. a Tydzien pozniej sms moze i olewkowy ale odpisala.

Jeśli spotyka się z kimś innym, aby zapomnieć o Tobie - popełnia błąd. Współczje temu facetowi, jeśli traktuje ją poważnie.

Tego nie wiem na jakiej zasadzie sie z kimś spotyka. Szanuję jej decyzję o rozstaniu. Odezwałem się do niej i pytalem co u niej. Rozmowa taka zwykła i neutralna. Teraz już nie wracałem co było bo tego już nie ma. Możliwe chcę zapomnieć o mnie ma takie prawo. Wymienilismy kilka smsów i na tym sie skonczylo. Ja teraz zaczynam coraz bardziej żyć swoim życiem i pragnę stać sie takim facetem jakim byłem wcześniej pewnym siebie i szczerym bo gdzieś to zatraciłem. Poprostu tu chodzi o mnei a nie o nią i sam tego pragnę. Czy z nią czy z inną kobięta wiem ze bede w przyszlosci szczesliwy. Kocham ale relację z nią trakuje czystko koleżeńsko. Zaczynam kocham siebie smile Głowy do góry misiaczki big_smile

676

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
wytrwały napisał/a:

Majusia to własnie maja do siebie związki na odległość. Popatrz niby są rozmowy godzinami wspomina o zamieszkaniu z Toba i z tego co piszesz macie dobry kontakt ze sobą ale w dalszym etapie jakby brakowało czegoś. Mówie tutaj o takiej bliskości, przytuleniu się poprostu byciu koło siebie częściej bo każdy tego potrzebuje. Rozumiem że jesteś kobietą w takim wieku jaki napisałas i martwi Cie to gdy widzisz że inni już sie ustatkowali. Nie mozesz patrzeć na innych patrz na siebie smile nie spiesz sie a szczęscie przyjdzie. Przeczytaj początkowe posty tego tematu o prawie przyciagania smile

Zupełnie nie przejmuj się tym co myślą ludzie. Ja byłam sama w kinie w sobotę, wokół mnie inne pary. Niektóre bardzo dziwne - odzywki chamskie albo wogóle brak rozmowy. Ja sobie siedziałam sama i dobrze mi było. Do czasu jak mi się przypomniało jak byłam z eksem w tym kinie i jak świetnie się bawiliśmy razem. A on nadal milczy? Czy się odezwie???

Ach te pary na okolo, tez nie dodaja mi skrzydel. no ale musze wyluzowac i sie nie dreczyc hmm


Noami
Jak dlugo jestes od rozstania?

677 Ostatnio edytowany przez bags (2012-11-29 20:19:14)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:

Ach te pary na okolo, tez nie dodaja mi skrzydel. no ale musze wyluzowac i sie nie dreczyc hmm

To fakt, że ściska w sercu na widok tych "zakochańców" na ulicy, w kinie i etc., racja też w tym, że co niektórzy nie dorośli - patrząc na styl zachowania - do bycia w tymże ich związku.
Ale ten stan "przedzawałowy" na widok miłości u innych minie. I nawet nie tym, że u Naszego boku pojawi się eks czy ktoś nowy, Ja patrzę na Nich i myślę sobie: jesteście zakochani jak ja swego czasu, ale jeszcze nie wiecie co Was być może czeka... coś co ja przeszedłem. I obyście Wy tego nie doświadczyli...

678

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
bags napisał/a:
majusia napisał/a:

Ach te pary na okolo, tez nie dodaja mi skrzydel. no ale musze wyluzowac i sie nie dreczyc hmm

To fakt, że ściska w sercu na widok tych "zakochańców" na ulicy, w kinie i etc., racja też w tym, że co niektórzy nie dorośli - patrząc na styl zachowania - do bycia w tymże ich związku.
Ale ten stan "przedzawałowy" na widok miłości u innych minie. I nawet nie tym, że u Naszego boku pojawi się eks czy ktoś nowy, Ja patrzę na Nich i myślę sobie: jesteście zakochani jak ja swego czasu, ale jeszcze nie wiecie co Was być może czeka... coś co ja przeszedłem. I obyście Wy tego nie doświadczyli...

Well..... big_smile ja mysle DOKLADNIE to samo co ty jak widze te pary, moze juz jestem zgorzkniala, oby nie.

679

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Szczerze też towarzyszy mi to odczucie jak widze parę ludzi zakochanych. Zmieniam te emocje i życzę im jak najwiecej szczescia. Cieszy mnie to że to powoli zaczyna byc spójne ze mną ze tak naprawde myślę. Czuję że staje na prawdziwe nogi smile Z przestrzeni czasu widzę pozytywne strony mojego rozstania z kobietą....
Bedąc w związku wiedziałem że jestem jeszcze pogrążony w nerwicy lękowej  która miałem wczesniej choć wydawało mi sie że się jej pozbyłem. Cały czas była i negatywnie wpływała na mnie i mój związek. Bałem sie okazywać słabosc mojej partnerce ze mam taki problem a powinienem dac sobie pomóc. Przez to robiłem wiele rzeczy na pokaz aby nie pomyślała że nie daje rady. Wyszły wszystkie rzeczy na portalu gdzie caly czas sie radzilem znajomego no i miala prawo pomyslec ze to wszystko bylo grą. Patrze na to na przestrzeni czasu jak wskazówkę do zmiany siebie na Prawdziwe JA.

Po rozstaniu powiedzialem czas na zmiany ! smile i co ? Tak tego pragnałem ze poszedlem do empiku i przeczytalem jedną ksiażke ktora pokazala mi jak do tej pory żyłem, ze problem dalej jest. Uważam ze PRAWO PRZYCIĄGANIA działa smile Czytałem i zaczynałem jeszce bardziej się zagłębiać... Zrobiłem pare ćwiczeń i wiele mi to dało. Każdy powtarzał badz silny itd. Nie rozumiałem tego i mowilem czasem ze nie potrafią mnie zrozumiec. To konflikt wewnetrzny chlopiec-mezczyzna i mam w pewnym etapie poblokowane emocje to juz wiem. Aż w kocu ostatnio kolega do mnie napisal i mowi ze tez taki był, badz silny wez sie garsc. Co zrobiłem ? Przekształciłem jego pytanie na : Czy pragniesz badz chcesz byc silny ? ODpowiedziałem w duchu i w sercu : Tak Pragnę jak tonący powietrza ! Pragnienie jest teraz ogromne ze juz wiem ze zwyciezy mój problem. Zaczynam rozwijać skrzydła i chce rozpedzać sie a potem mknąć szczęśliwą drogą życia smile Nie chce juz udawać ze jestem silny dojrzały ze sobie poradzę itd. Chce sie poprostu taki czuć i tego pragne. I wiem tez ze dojrzaly gosc to nie tylko taki ktory wszystko robi sam i na wsyzstkim sie zna ale taki ktory potrafi rozliczyć swoją przeszłość i iść dalej ale tez kiedy czegos nie wie da sobie pomóc.
Wiem że PRAWO PRZYCIĄGANIA zadziało u mnie. Moje życie zmienia sie w lepsze i bardziej wyrasite co nie oznacza ze wiem ze musze(nic nie musze) ale chce pracowac dalej nad sobą smile Mam teraz taki ogromny przepływ energi ze musialem Wam o tym napisać. Prawo Przyciągania Działa !!!!!!

680

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:
noami24 napisał/a:
wytrwały napisał/a:

Majusia to własnie maja do siebie związki na odległość. Popatrz niby są rozmowy godzinami wspomina o zamieszkaniu z Toba i z tego co piszesz macie dobry kontakt ze sobą ale w dalszym etapie jakby brakowało czegoś. Mówie tutaj o takiej bliskości, przytuleniu się poprostu byciu koło siebie częściej bo każdy tego potrzebuje. Rozumiem że jesteś kobietą w takim wieku jaki napisałas i martwi Cie to gdy widzisz że inni już sie ustatkowali. Nie mozesz patrzeć na innych patrz na siebie smile nie spiesz sie a szczęscie przyjdzie. Przeczytaj początkowe posty tego tematu o prawie przyciagania smile

Zupełnie nie przejmuj się tym co myślą ludzie. Ja byłam sama w kinie w sobotę, wokół mnie inne pary. Niektóre bardzo dziwne - odzywki chamskie albo wogóle brak rozmowy. Ja sobie siedziałam sama i dobrze mi było. Do czasu jak mi się przypomniało jak byłam z eksem w tym kinie i jak świetnie się bawiliśmy razem. A on nadal milczy? Czy się odezwie???

Ach te pary na okolo, tez nie dodaja mi skrzydel. no ale musze wyluzowac i sie nie dreczyc hmm


Noami
Jak dlugo jestes od rozstania?

Niestety niektóre pary są tak źle dobrane, że aż mi moja chwilowa samotność dodaje skrzydeł. Jestem trzy miesiące po zerwaniu. Dlaczego pytasz?

681

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
majusia napisał/a:
noami24 napisał/a:

Zupełnie nie przejmuj się tym co myślą ludzie. Ja byłam sama w kinie w sobotę, wokół mnie inne pary. Niektóre bardzo dziwne - odzywki chamskie albo wogóle brak rozmowy. Ja sobie siedziałam sama i dobrze mi było. Do czasu jak mi się przypomniało jak byłam z eksem w tym kinie i jak świetnie się bawiliśmy razem. A on nadal milczy? Czy się odezwie???

Ach te pary na okolo, tez nie dodaja mi skrzydel. no ale musze wyluzowac i sie nie dreczyc hmm


Noami
Jak dlugo jestes od rozstania?

Niestety niektóre pary są tak źle dobrane, że aż mi moja chwilowa samotność dodaje skrzydeł. Jestem trzy miesiące po zerwaniu. Dlaczego pytasz?

Hej,

Bo wydajesz sie byc silna i bez zalu, co jest oczywiscie bardzo dobrym podejsciem smile
A to ze czasem duuuuuzooooo lepiej byc samemu, niz w zlym toksycznym zwiazku to napewno. Sama mam koleznaki ktore maja mezow/ chlopakow ktorzy sa wulgarnymi chamami i ponizaja je na kazdym kroku. Okropnosc.

682

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:
noami24 napisał/a:
majusia napisał/a:

Ach te pary na okolo, tez nie dodaja mi skrzydel. no ale musze wyluzowac i sie nie dreczyc hmm


Noami
Jak dlugo jestes od rozstania?

Niestety niektóre pary są tak źle dobrane, że aż mi moja chwilowa samotność dodaje skrzydeł. Jestem trzy miesiące po zerwaniu. Dlaczego pytasz?

Hej,

Bo wydajesz sie byc silna i bez zalu, co jest oczywiscie bardzo dobrym podejsciem smile
A to ze czasem duuuuuzooooo lepiej byc samemu, niz w zlym toksycznym zwiazku to napewno. Sama mam koleznaki ktore maja mezow/ chlopakow ktorzy sa wulgarnymi chamami i ponizaja je na kazdym kroku. Okropnosc.

Nawet nie mówię o toksycznych związkach, ale po prostu o takich normalnych, gdzie na pierwszy rzut oka widać, że nie są ze sobą z tych powodów, z których powinni być. Coś tam odburkną drugiej osobie nerwowo, są zmęczeni, nie uśmiechają się, są tacy ponurzy we dwójkę, stoją w tej kolejce do kina jak dwoje obcych sobie ludzi. A są też tacy co szpanują tym swoim uczuciem na całe kino - popatrzcie jaki jestem zakochany.

Przypomniało mi się na ostatnim seansie jak razem z eksem byliśmy w kinie. Chciałabym to jeszcze kiedyś powtórzyć, brakuje mi naszych rozmów po filmach.Beznadzieja, że wciąż o tym myślę, ale nie potrafię (może też nie chcę) zatrzymać tych myśli. On się nadal nie odzywa - minął tydzień od ostatniej akcji. Czas pokaże co dalej.

Na pewno tego żalu jest coraz mniej z upływem czasu. Staram się być silna, ale wczoraj miałam lekki kryzys. Musimy być cierpliwi i żyć własnym życiem - innego wyjścia nie ma.

683 Ostatnio edytowany przez noami24 (2012-11-30 13:35:57)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:

Szczerze też towarzyszy mi to odczucie jak widze parę ludzi zakochanych. Zmieniam te emocje i życzę im jak najwiecej szczescia. Cieszy mnie to że to powoli zaczyna byc spójne ze mną ze tak naprawde myślę. Czuję że staje na prawdziwe nogi smile Z przestrzeni czasu widzę pozytywne strony mojego rozstania z kobietą....
Bedąc w związku wiedziałem że jestem jeszcze pogrążony w nerwicy lękowej  która miałem wczesniej choć wydawało mi sie że się jej pozbyłem. Cały czas była i negatywnie wpływała na mnie i mój związek. Bałem sie okazywać słabosc mojej partnerce ze mam taki problem a powinienem dac sobie pomóc. Przez to robiłem wiele rzeczy na pokaz aby nie pomyślała że nie daje rady. Wyszły wszystkie rzeczy na portalu gdzie caly czas sie radzilem znajomego no i miala prawo pomyslec ze to wszystko bylo grą. Patrze na to na przestrzeni czasu jak wskazówkę do zmiany siebie na Prawdziwe JA.

Po rozstaniu powiedzialem czas na zmiany ! smile i co ? Tak tego pragnałem ze poszedlem do empiku i przeczytalem jedną ksiażke ktora pokazala mi jak do tej pory żyłem, ze problem dalej jest. Uważam ze PRAWO PRZYCIĄGANIA działa smile Czytałem i zaczynałem jeszce bardziej się zagłębiać... Zrobiłem pare ćwiczeń i wiele mi to dało. Każdy powtarzał badz silny itd. Nie rozumiałem tego i mowilem czasem ze nie potrafią mnie zrozumiec. To konflikt wewnetrzny chlopiec-mezczyzna i mam w pewnym etapie poblokowane emocje to juz wiem. Aż w kocu ostatnio kolega do mnie napisal i mowi ze tez taki był, badz silny wez sie garsc. Co zrobiłem ? Przekształciłem jego pytanie na : Czy pragniesz badz chcesz byc silny ? ODpowiedziałem w duchu i w sercu : Tak Pragnę jak tonący powietrza ! Pragnienie jest teraz ogromne ze juz wiem ze zwyciezy mój problem. Zaczynam rozwijać skrzydła i chce rozpedzać sie a potem mknąć szczęśliwą drogą życia smile Nie chce juz udawać ze jestem silny dojrzały ze sobie poradzę itd. Chce sie poprostu taki czuć i tego pragne. I wiem tez ze dojrzaly gosc to nie tylko taki ktory wszystko robi sam i na wsyzstkim sie zna ale taki ktory potrafi rozliczyć swoją przeszłość i iść dalej ale tez kiedy czegos nie wie da sobie pomóc.
Wiem że PRAWO PRZYCIĄGANIA zadziało u mnie. Moje życie zmienia sie w lepsze i bardziej wyrasite co nie oznacza ze wiem ze musze(nic nie musze) ale chce pracowac dalej nad sobą smile Mam teraz taki ogromny przepływ energi ze musialem Wam o tym napisać. Prawo Przyciągania Działa !!!!!!

To rzeczywiście bardzo optymistyczne. Ja też miałam taką tenedencję wznoszącą, byłam pełna wiary, siły pewności. Ale tylko na początku po zerwaniu. Potem zaczynały dopadać mnie czarniejsze myśli. Taki realizm. Coraz większa tęsknota, czasami płacz. Teraz jestem na etapie budowania emocjonalnej równowagi - mam niewielkie doły i momenty przypływu dużej energii. I przekonanie, że tylko czas pokaże. Jak mamy być razem, to będziemy. Ale ta moja niecierpliwość, chciałabym aby to się wyklarowało jak najszybciej.

684

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Wytrwaly,

Prawo przyciagania dziala, dziala dlatego bo ty sie zmieniasz. Nie wspomnialam, ze ja tez 2 lata temu zastosowalam sie do 'zalecen' tej ksiazki, iiii moj ex po kilku miesiacach niby wrocil, blagal, mowil ze zyc nie moze beze mnie i ze zrobi dla mnie wszystko....

ale....  to ze ja sie zmienilam wcale nie pomoglo tej relacji GDYZ moj ex dalej byl soba i gdy zobaczyl ze wybaczylam  to 'przepadl ' i mnie zawiodl ponownie.

Prawo przyciagania dziala, bo pomaga patrzec pozytywnie na siebie i na swiat, ale nie mozemy tego robic zyjac nadzieja, ze ex wroci, bo zwykle wracaja, tylko trzeba byc swiadomym, ze zwykle jest znow 'idealnie' przez jakis czas a ex ktory nas zawiodl znow wroci do starych nawykow.

Zyjac, mozemy odpowiadac i kierowac zwykle naszymi czynami, ale ludzie sa ludzmi i na nich ciezko wplynac.

Noami,

Zgadzam sie dokladnie z tym co piszesz, tez mam takie obserwacje, CONAJMNIEJ polowa zwiazkow nie jest z milosci, ale z wygody, by jakos wiazac koniec z koncem, bo latwiej zyc razem. Ale zycie pokazuje, ze duza grupa takich zwiazkow zwykle sie konczy zle.

Z czasem jest latwiej, emocje sie uspokajaja, ale 3 miesiace to bardzo krotko, daj czasowi czas jako to mowia.

685

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
wytrwały napisał/a:

Szczerze też towarzyszy mi to odczucie jak widze parę ludzi zakochanych. Zmieniam te emocje i życzę im jak najwiecej szczescia. Cieszy mnie to że to powoli zaczyna byc spójne ze mną ze tak naprawde myślę. Czuję że staje na prawdziwe nogi smile Z przestrzeni czasu widzę pozytywne strony mojego rozstania z kobietą....
Bedąc w związku wiedziałem że jestem jeszcze pogrążony w nerwicy lękowej  która miałem wczesniej choć wydawało mi sie że się jej pozbyłem. Cały czas była i negatywnie wpływała na mnie i mój związek. Bałem sie okazywać słabosc mojej partnerce ze mam taki problem a powinienem dac sobie pomóc. Przez to robiłem wiele rzeczy na pokaz aby nie pomyślała że nie daje rady. Wyszły wszystkie rzeczy na portalu gdzie caly czas sie radzilem znajomego no i miala prawo pomyslec ze to wszystko bylo grą. Patrze na to na przestrzeni czasu jak wskazówkę do zmiany siebie na Prawdziwe JA.

Po rozstaniu powiedzialem czas na zmiany ! smile i co ? Tak tego pragnałem ze poszedlem do empiku i przeczytalem jedną ksiażke ktora pokazala mi jak do tej pory żyłem, ze problem dalej jest. Uważam ze PRAWO PRZYCIĄGANIA działa smile Czytałem i zaczynałem jeszce bardziej się zagłębiać... Zrobiłem pare ćwiczeń i wiele mi to dało. Każdy powtarzał badz silny itd. Nie rozumiałem tego i mowilem czasem ze nie potrafią mnie zrozumiec. To konflikt wewnetrzny chlopiec-mezczyzna i mam w pewnym etapie poblokowane emocje to juz wiem. Aż w kocu ostatnio kolega do mnie napisal i mowi ze tez taki był, badz silny wez sie garsc. Co zrobiłem ? Przekształciłem jego pytanie na : Czy pragniesz badz chcesz byc silny ? ODpowiedziałem w duchu i w sercu : Tak Pragnę jak tonący powietrza ! Pragnienie jest teraz ogromne ze juz wiem ze zwyciezy mój problem. Zaczynam rozwijać skrzydła i chce rozpedzać sie a potem mknąć szczęśliwą drogą życia smile Nie chce juz udawać ze jestem silny dojrzały ze sobie poradzę itd. Chce sie poprostu taki czuć i tego pragne. I wiem tez ze dojrzaly gosc to nie tylko taki ktory wszystko robi sam i na wsyzstkim sie zna ale taki ktory potrafi rozliczyć swoją przeszłość i iść dalej ale tez kiedy czegos nie wie da sobie pomóc.
Wiem że PRAWO PRZYCIĄGANIA zadziało u mnie. Moje życie zmienia sie w lepsze i bardziej wyrasite co nie oznacza ze wiem ze musze(nic nie musze) ale chce pracowac dalej nad sobą smile Mam teraz taki ogromny przepływ energi ze musialem Wam o tym napisać. Prawo Przyciągania Działa !!!!!!

To rzeczywiście bardzo optymistyczne. Ja też miałam taką tenedencję wznoszącą, byłam pełna wiary, siły pewności. Ale tylko na początku po zerwaniu. Potem zaczynały dopadać mnie czarniejsze myśli. Taki realizm. Coraz większa tęsknota, czasami płacz. Teraz jestem na etapie budowania emocjonalnej równowagi - mam niewielkie doły i momenty przypływu dużej energii. I przekonanie, że tylko czas pokaże. Jak mamy być razem, to będziemy. Ale ta moja niecierpliwość, chciałabym aby to się wyklarowało jak najszybciej.

Noami rozumiem Cię. Po rozstaniu często towarzyszy nam huśtawka nastroju. Jednak to od naszej pracy nad sobą zależy jak bedziemy się czuć po miesiącu dwóch trzech roku za 10 lat. Ja miałem na początku załamanie później fale wznosząca i znów załamanie aż do takiego stanu który sam wypracowałem i jestem dumny naprawde z siebie ( pomylslicie aleee chwalipięta tongue ) ale mysle ze to pozytywne jak czlowiek jest z siebie zadwolony. Wy kobietki jesteście bardziej emocjonalnymi istotkami niż My faceci. Widzisz wspominasz że czas pokaże jak będziemy to będziemy a mimo wszystko chcesz już wszystko wiedzieć. Rozumiem bo ta niepewność jest najgorsza. Fajnie że odzyskujesz swoją równowagę emocjonalną to ważne. Ja jestem teraz w takim stanie pozytywnym. Dzis zobaczyłem ze Ona wybiera sie dzis na impreze na Andrzejki. Ma do tego prawo. Ale nie przejmuję sie tym. Jutro ja wyruszam na imprezke smile Poprostu wiem co źle zrobiłem i chce się stać teraz w pełni jeszcze lepszym gościem nie dla kogos ale dla siebie smile

686

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:

Wytrwaly,

Prawo przyciagania dziala, dziala dlatego bo ty sie zmieniasz. Nie wspomnialam, ze ja tez 2 lata temu zastosowalam sie do 'zalecen' tej ksiazki, iiii moj ex po kilku miesiacach niby wrocil, blagal, mowil ze zyc nie moze beze mnie i ze zrobi dla mnie wszystko....

ale....  to ze ja sie zmienilam wcale nie pomoglo tej relacji GDYZ moj ex dalej byl soba i gdy zobaczyl ze wybaczylam  to 'przepadl ' i mnie zawiodl ponownie.

Prawo przyciagania dziala, bo pomaga patrzec pozytywnie na siebie i na swiat, ale nie mozemy tego robic zyjac nadzieja, ze ex wroci, bo zwykle wracaja, tylko trzeba byc swiadomym, ze zwykle jest znow 'idealnie' przez jakis czas a ex ktory nas zawiodl znow wroci do starych nawykow.

Zyjac, mozemy odpowiadac i kierowac zwykle naszymi czynami, ale ludzie sa ludzmi i na nich ciezko wplynac.

Noami,

Zgadzam sie dokladnie z tym co piszesz, tez mam takie obserwacje, CONAJMNIEJ polowa zwiazkow nie jest z milosci, ale z wygody, by jakos wiazac koniec z koncem, bo latwiej zyc razem. Ale zycie pokazuje, ze duza grupa takich zwiazkow zwykle sie konczy zle.

Z czasem jest latwiej, emocje sie uspokajaja, ale 3 miesiace to bardzo krotko, daj czasowi czas jako to mowia.

Tak zgadzam sie z Tobą Majusia. To PRAWO dla samego siebie a skutkiem ubocznym jak ktoś pisał wczesniej jest powrót eksika. Myślę że to zależy przez co było rozstanie. U mnie były to w duzej mierze kłamstwa flirciki i robie niektorych rzeczy na pokaz. Ja osobiscie nie mam teraz na celu aby odzyskać moją ex. Jak chce to niech sie spotyka z kim chce bo przecież nie jestesmy już razem. Ja chcę odzyskąc w pełni siebie i czuć sie dobrze ze sobą.

687

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:
majusia napisał/a:

Wytrwaly,

Prawo przyciagania dziala, dziala dlatego bo ty sie zmieniasz. Nie wspomnialam, ze ja tez 2 lata temu zastosowalam sie do 'zalecen' tej ksiazki, iiii moj ex po kilku miesiacach niby wrocil, blagal, mowil ze zyc nie moze beze mnie i ze zrobi dla mnie wszystko....

ale....  to ze ja sie zmienilam wcale nie pomoglo tej relacji GDYZ moj ex dalej byl soba i gdy zobaczyl ze wybaczylam  to 'przepadl ' i mnie zawiodl ponownie.

Prawo przyciagania dziala, bo pomaga patrzec pozytywnie na siebie i na swiat, ale nie mozemy tego robic zyjac nadzieja, ze ex wroci, bo zwykle wracaja, tylko trzeba byc swiadomym, ze zwykle jest znow 'idealnie' przez jakis czas a ex ktory nas zawiodl znow wroci do starych nawykow.

Zyjac, mozemy odpowiadac i kierowac zwykle naszymi czynami, ale ludzie sa ludzmi i na nich ciezko wplynac.

Noami,

Zgadzam sie dokladnie z tym co piszesz, tez mam takie obserwacje, CONAJMNIEJ polowa zwiazkow nie jest z milosci, ale z wygody, by jakos wiazac koniec z koncem, bo latwiej zyc razem. Ale zycie pokazuje, ze duza grupa takich zwiazkow zwykle sie konczy zle.

Z czasem jest latwiej, emocje sie uspokajaja, ale 3 miesiace to bardzo krotko, daj czasowi czas jako to mowia.

Tak zgadzam sie z Tobą Majusia. To PRAWO dla samego siebie a skutkiem ubocznym jak ktoś pisał wczesniej jest powrót eksika. Myślę że to zależy przez co było rozstanie. U mnie były to w duzej mierze kłamstwa flirciki i robie niektorych rzeczy na pokaz. Ja osobiscie nie mam teraz na celu aby odzyskać moją ex. Jak chce to niech sie spotyka z kim chce bo przecież nie jestesmy już razem. Ja chcę odzyskąc w pełni siebie i czuć sie dobrze ze sobą.

Ja też myślę podobnie. Nie wiem co robi mój eks, nie śledzę jego poczynań - czasami się zastanawiam jakbym zareagowała na wiadomość o tym, że się z kimś spotyka. Pomyślałabym Ok, ma prawo, nie jesteśmy razem. Ale z drugiej strony zastanawiałabym się czy nie porównywałby tych randek do naszych na plus dla mnie. Czasami chciałabym, aby z kimś się spotkał, aby zobaczyć, dojść sam do takiego wniosku. Szczerze powiem, że raz umówiłam się z facetem już po rozstaniu i okazało się to kompletną porażką. Nie porównywałam, chciałam poznać człowieka - typ beznadziejny. Po tym spotkaniu uświadomiłam sobie - kurde, moja najlepsza pierwsza randka to była z eksem!!- chemia, mnóstwo tematów do rozmowy, dużo żartów, luz.

688

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

A tak swoją drogą. Po co odzyskiwać eks? ;P Mało jest ludzi na tym świecie?

689

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Hard-Bitter napisał/a:

A tak swoją drogą. Po co odzyskiwać eks? ;P Mało jest ludzi na tym świecie?

Mało na pewno nie. Nie wiem... nie potrafię odpowiedzieć logicznie na to pytanie.

690

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Hard-Bitter napisał/a:

A tak swoją drogą. Po co odzyskiwać eks? ;P Mało jest ludzi na tym świecie?

Powiedzmy sobie otwarcie i postawmy sprawę jasno...
Całe PP jest po to, by odzyskać siebie, "wyremontować" się z demolki po nieudanym związku. Prozaicznie mówiąc polskie prawo stoi po stronie przestępcy a PP jest po stronie - tylko i wyłącznie - ofiary.
Jeśli ktoś je stosuje by odzyskać eksa, to pomylił jego instrukcję obsługi.
Dopełnieniem tego wątku jest film-wykład "sekret" dostępny na youtube. świetny film, który - z dodatkiem pracy nad sobą (choćby w formie ćwiczeń podsuniętych w każdym "rozdziale") - zaowocuje uleczeniem przeoranej duszy.
Jak komuś mało big_smile, to polecam książkę "koniec uzależnienia" - najlepszy podręcznik asertywności! W miarę czytania jest się coraz bardziej poruszonym odkryciem tego w jaki sposób staliśmy się nieszczęsnymi ofiarami w różnych związkach i relacjach, a staliśmy się tacy na własne życzenie, sami sobie zgotowaliśmy ten los! Nasze życie zależy tylko od nas i tylko my możemy je zmienić!
"Jeśli pomagasz komuś kto Cię o to nie prosił i przez to próbujesz kontrolować jego zachowanie, wpływać na jego życie, to jesteś współuzależniony". Książka dotyczy nie tylko naszych problemów, ale też relacji jakie obserwujemy wokół nas: miłość bluszcz, miłość wbrew zdrowemu rozsądkowi, żebranie u partnera o czułość, nadopiekuńcze mamusie dorosłych dzieci, zrozpaczone matki narkomanów, i też wszelkie związki nad których istnieniem i trwałością się zastanawiamy. Autorka pokazuje jakie mechanizmy tym rządzą i jak łatwo się w pakować w takie cudo. No i jak wyjść z czarodziejskiego kręgu nieszczęśliwej miłości nie przestając kochać. Porusza tak wiele aspektów życia codziennego, że jest pozycją godną polecenia dla każdego, nie tylko dla osób współuzależnionych.
Autorka bardzo szeroko rozumie problem współuzależnienia, dlatego też książka ta przeznaczona jest nie tylko dla żon alkoholików, ale też dla wszystkich, którzy tkwią w nieszczęśliwych związkach i próbują kontrolować zachowanie innych. W doskonały sposób pokazuje ona, co należy zrobić by zająć się przede wszystkim sobą, nie uzależniać się od tego, co partner robi lub czego nie robi, od cudzej aprobaty i opinii na nasz temat. Pomaga ona poczuć wolność, zmobilizować do pracy nad sobą, pokazuje podobnie jak wątek czy film, że jesteśmy odpowiedzialni tylko i wyłącznie za siebie.

Jeśli efektem ubocznym jak to ktoś wcześniej określił będzie powrót eksa, to "serdecznie" witamy ALE NIE DAJMY SIĘ JUŻ GNOIĆ! Albo równie "serdecznie" zasadzić kopa w odwłok na rozpęd... Nasz los w Naszych rękach, wizja związku również!

691

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

PP zadziała ale dla osoby która pogodziła się ze stratą bliskiej osoby.
Sam złapałem się na tym, że próbuje wykorzystać je aby odzyskać drugą osobę zamiast odzyskać samego siebie.
To niestety póki co siedzi głęboko w mojej głowie. Ta chęć odzyskania drugiej osoby. Ta nadzieja, że wszystko będzie dobrze jest tak głęboko we mnie.
Mówię sobie "nie nastawiaj się na szczęśliwe zakończenie" bo będzie jeszcze gorzej. Jednak w głowie cały czas widzę nas razem.
Ciężko jest myśleć o pogodzeniu się z tym, jeżeli ma się wrażenie, że to właśnie jest ta osoba z którą chcę się spędzić resztę życia.
U mnie sytuacja nie jest jeszcze jasna.  Mimo lepszych dni i próby stosowania PP we właściwy sposób miewam gorsze dni.
Samo w sobie PP jest fajne, bo samo przemyślenie tego daje niezłego kopa. Mnie podnosi na duchu.
Zastanawiające jest to, że dopiero pierwsza prawdziwa miłość otwarła mi oczy na sprawy o których nie miałem zielonego pojęcia.

692

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Minął rok, robiłam co się dało, nawet nie jadłam - fakt jak byłam w szpitalu to się martwił, ale potem kończyło się jak zawsze. Chciałam sobie zająć miejsce po nim kimś innym, po kilku dniach zwątpiłam, przecież tak się nie da. On z tego co wiem boi się mnie, ma dziewczynę, z którą widzi się raz na jakiś czas, oszukuje ją, nie wiem po co mu to, ale chyba chce pokazać, że też może. Często za mną jeździ, śledzi, ale chyba brak mu odwagi przeprosić. Koniec więc tego i biorę się z PP.
Muszę się zregenerować.

693

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
revelmans napisał/a:

PP zadziała ale dla osoby która pogodziła się ze stratą bliskiej osoby.
Sam złapałem się na tym, że próbuje wykorzystać je aby odzyskać drugą osobę zamiast odzyskać samego siebie.
To niestety póki co siedzi głęboko w mojej głowie. Ta chęć odzyskania drugiej osoby. Ta nadzieja, że wszystko będzie dobrze jest tak głęboko we mnie.
Mówię sobie "nie nastawiaj się na szczęśliwe zakończenie" bo będzie jeszcze gorzej. Jednak w głowie cały czas widzę nas razem.
Ciężko jest myśleć o pogodzeniu się z tym, jeżeli ma się wrażenie, że to właśnie jest ta osoba z którą chcę się spędzić resztę życia.
U mnie sytuacja nie jest jeszcze jasna.  Mimo lepszych dni i próby stosowania PP we właściwy sposób miewam gorsze dni.
Samo w sobie PP jest fajne, bo samo przemyślenie tego daje niezłego kopa. Mnie podnosi na duchu.
Zastanawiające jest to, że dopiero pierwsza prawdziwa miłość otwarła mi oczy na sprawy o których nie miałem zielonego pojęcia.

Jakbym czytała o sobie. Bardzo dobrze cię rozumiem.

694

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:

Wytrwaly,

Prawo przyciagania dziala, dziala dlatego bo ty sie zmieniasz. Nie wspomnialam, ze ja tez 2 lata temu zastosowalam sie do 'zalecen' tej ksiazki, iiii moj ex po kilku miesiacach niby wrocil, blagal, mowil ze zyc nie moze beze mnie i ze zrobi dla mnie wszystko....

ale....  to ze ja sie zmienilam wcale nie pomoglo tej relacji GDYZ moj ex dalej byl soba i gdy zobaczyl ze wybaczylam  to 'przepadl ' i mnie zawiodl ponownie.

Prawo przyciagania dziala, bo pomaga patrzec pozytywnie na siebie i na swiat, ale nie mozemy tego robic zyjac nadzieja, ze ex wroci, bo zwykle wracaja, tylko trzeba byc swiadomym, ze zwykle jest znow 'idealnie' przez jakis czas a ex ktory nas zawiodl znow wroci do starych nawykow.

Zyjac, mozemy odpowiadac i kierowac zwykle naszymi czynami, ale ludzie sa ludzmi i na nich ciezko wplynac.

Noami,

Zgadzam sie dokladnie z tym co piszesz, tez mam takie obserwacje, CONAJMNIEJ polowa zwiazkow nie jest z milosci, ale z wygody, by jakos wiazac koniec z koncem, bo latwiej zyc razem. Ale zycie pokazuje, ze duza grupa takich zwiazkow zwykle sie konczy zle.

Z czasem jest latwiej, emocje sie uspokajaja, ale 3 miesiace to bardzo krotko, daj czasowi czas jako to mowia.

Majusia, jak dokładnie wyglądał wasz powrót: po ilu miesiącach, mieliście kontakt, jak się zachowywałaś w stosunku do niego po powrocie?

695

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
majusia napisał/a:

Wytrwaly,

Prawo przyciagania dziala, dziala dlatego bo ty sie zmieniasz. Nie wspomnialam, ze ja tez 2 lata temu zastosowalam sie do 'zalecen' tej ksiazki, iiii moj ex po kilku miesiacach niby wrocil, blagal, mowil ze zyc nie moze beze mnie i ze zrobi dla mnie wszystko....

ale....  to ze ja sie zmienilam wcale nie pomoglo tej relacji GDYZ moj ex dalej byl soba i gdy zobaczyl ze wybaczylam  to 'przepadl ' i mnie zawiodl ponownie.

Prawo przyciagania dziala, bo pomaga patrzec pozytywnie na siebie i na swiat, ale nie mozemy tego robic zyjac nadzieja, ze ex wroci, bo zwykle wracaja, tylko trzeba byc swiadomym, ze zwykle jest znow 'idealnie' przez jakis czas a ex ktory nas zawiodl znow wroci do starych nawykow.

Zyjac, mozemy odpowiadac i kierowac zwykle naszymi czynami, ale ludzie sa ludzmi i na nich ciezko wplynac.

Noami,

Zgadzam sie dokladnie z tym co piszesz, tez mam takie obserwacje, CONAJMNIEJ polowa zwiazkow nie jest z milosci, ale z wygody, by jakos wiazac koniec z koncem, bo latwiej zyc razem. Ale zycie pokazuje, ze duza grupa takich zwiazkow zwykle sie konczy zle.

Z czasem jest latwiej, emocje sie uspokajaja, ale 3 miesiace to bardzo krotko, daj czasowi czas jako to mowia.

Majusia, jak dokładnie wyglądał wasz powrót: po ilu miesiącach, mieliście kontakt, jak się zachowywałaś w stosunku do niego po powrocie?

Majusia też jestem ciekaw jak to wszystko przebiegalo u Ciebie. Powiem Wam z przebiegu czasu że jak  patrze na to wszystko to człowiek naprawdę docenia to co miał. Bo jesli sie coś ma to wtedy nie dostrzega sie aż tak ogromnej wartości. Wiem że coś się dzieje po coś. Czas pokaże a tymczasem Carpe Diem smile

696

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Historia rozstania z ex Zaczela sie od tego jak moj ex dostal prace za granica. Na poczatku dzwonil, z tygodnia na tydzien coraz rzadziej, po chyba 3 miesiacach zapytalam 'co jest grane'.

Powiedzial mi wtedy ze nic, a po kilku dniach przyznal sie do zdrady, ale twierdzil ze dalej kocha i ze nie wroci jeszcze bo musi zarobic..

Ponoc zerwal z ta dziewczyna, ale wiem ze nie byl to jednorazowy skos w bok tylko romans nomen omen z dziewczyna jego przyjaciela, ktory go przygarnal pod dach i  zalatwil mu prace !!!!! ( wiem ze ten kolega tez to przezyl, niby nie kochal tej dziewczyny ale wciaz z nia byl jak ona go zdradzala z moim ex )

ja oczywiscie mialam 1000 pytan, i pytalm dlaczego !!!!!!!!!!! On jak to bywa twierdzil ze sie pogubil, ze chyba sie w niej zakochal, ale ze kocha mnie, ze zle nam sie ukladalo i takie tam standardy, ktore sie slyszy na odchodne.

No i ja zyczylam mu szczescia...

Po jakichs 2-3 tygodniach zaczal ciagle dzwonic i pisac, po kilku kolejnych  tygodniach odebralam twierdzil, ze strasznie zaluje ze zycie stracilo sens, i ze chce sie koniecznie spotkac.

Po chyba kolejnym miesiacu wrocil na swieta, przyjechal z kwiatami, ale ja go nawet do domu nie zaprosilam, wstyd mi bylo przed rodzina, ze wogole z nim rozmawiam

Na kilku spotkaniach twierdzil ze wszystko mi wynagrodzi, ze sie ozenimy i inne bzury, plakal, blagal. I ja zmieklam.

Po czym wyjechal znow, dzwonil kilka razy dziennie, wysylal listy milosne, Zapraszal mnie do siebie wiele razy, ale ja nie bylam w stanie po tym co zrobil tam jechac, po prostu nie moglam, czulam sie tym upokorzona i potrzebowalam czasu.

I znow mu zaufalam i wybaczylam i czekalam na jego powrot.  I szczerze mowiac, nawet mi przez mysl nie przeszlo, ze klamie, ze to co mowil najwyrazniej nie bylo szczere. Zamowil wycieczke do Wenecji dla nas, ale kilka dni przed wyjazdem przestal sie odzywac...  tak po prostu z dnia na dzien przestal...  ja po tym zmienilam numer

Kiedys, zrobilam cos glupiego, rok temu weszlam na jego poczte (wiem to okropne, wstydze sie tego) i znalazlam historie czatu, gdzie jego przyjaciel pytal czemu moj ex zerwal z  dziewczyna ( ex mial w miedzyczasie dziewczyne)
Moj ex napisal niedawno ( 2 lata po rozstaniu), ze nie mogl jej pokochac, bo uwaga >>>  wciaz kocha mnie i ze nie moze o mnie zapomniec, wyslal nawet koledze moje aktualne zdjecia sciagniete z fb. A my nawet nie jestesmy znajommi na fb.

Pisal nawet jakims kolezankom, ze zycie sobie zmarnowal, ze zostawil 'wspaniala dziewczyne' i ze zyc mu sie przez to nie chce, pisal nawet ze chyba ma chorobe psychiczna bo wciaz o mnie mysli

Do dzis sie zastanawiam, jak mozna kogos  niby kochac i potraktowac tak okropnie i bez szacunku jak on mnie, zwlaszcza, ze przez kilka lat mieszkalismy razem jako para

Niedawno sie odezwal i  napisal ze oddal by wszystko co ma bym mu wybaczyla ...

Nie wiem... ja chyba nigdy nie zrozumiem ludzi.





noami24 napisał/a:
majusia napisał/a:

Wytrwaly,

Prawo przyciagania dziala, dziala dlatego bo ty sie zmieniasz. Nie wspomnialam, ze ja tez 2 lata temu zastosowalam sie do 'zalecen' tej ksiazki, iiii moj ex po kilku miesiacach niby wrocil, blagal, mowil ze zyc nie moze beze mnie i ze zrobi dla mnie wszystko....

ale....  to ze ja sie zmienilam wcale nie pomoglo tej relacji GDYZ moj ex dalej byl soba i gdy zobaczyl ze wybaczylam  to 'przepadl ' i mnie zawiodl ponownie.

Prawo przyciagania dziala, bo pomaga patrzec pozytywnie na siebie i na swiat, ale nie mozemy tego robic zyjac nadzieja, ze ex wroci, bo zwykle wracaja, tylko trzeba byc swiadomym, ze zwykle jest znow 'idealnie' przez jakis czas a ex ktory nas zawiodl znow wroci do starych nawykow.

Zyjac, mozemy odpowiadac i kierowac zwykle naszymi czynami, ale ludzie sa ludzmi i na nich ciezko wplynac.

Noami,

Zgadzam sie dokladnie z tym co piszesz, tez mam takie obserwacje, CONAJMNIEJ polowa zwiazkow nie jest z milosci, ale z wygody, by jakos wiazac koniec z koncem, bo latwiej zyc razem. Ale zycie pokazuje, ze duza grupa takich zwiazkow zwykle sie konczy zle.

Z czasem jest latwiej, emocje sie uspokajaja, ale 3 miesiace to bardzo krotko, daj czasowi czas jako to mowia.

Majusia, jak dokładnie wyglądał wasz powrót: po ilu miesiącach, mieliście kontakt, jak się zachowywałaś w stosunku do niego po powrocie?

697

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Majusia muszę Ci powiedzieć ze to dość zagmatwana sytuacja. Wiem jak cieżko jest odbudować zaufanie bo sam je straciłem w oczach mojej eks. Mam wrażenie że Twoj eks sam nie wie czego chce. Co do wyjazdów wszelkich ja jestem za wspólnym wyjazdem aby unikać wszelkich sytuacji ale oczywiscie zaufanie zaufaniem. A powiedz mi co spowodowało ze jednak postanowiłas ponownie zaufac ?

698

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Majusia, co zamierzasz zrobić po tym jak się teraz odezwał? Skoro minęły dwa lata od rozstania a on nadal pisze do ciebie, wyznając miłość, to może żałuje naprawdę.

699

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:

Majusia muszę Ci powiedzieć ze to dość zagmatwana sytuacja. Wiem jak cieżko jest odbudować zaufanie bo sam je straciłem w oczach mojej eks. Mam wrażenie że Twoj eks sam nie wie czego chce. Co do wyjazdów wszelkich ja jestem za wspólnym wyjazdem aby unikać wszelkich sytuacji ale oczywiscie zaufanie zaufaniem. A powiedz mi co spowodowało ze jednak postanowiłas ponownie zaufac ?

Wydaje mi się, że wie czego chce. Chce być z nią - przynajmniej odnoszę takie wrażenie. Pytanie co Majusia zrobi teraz z tym, co on jej powiedział. Może ten powrót po rozstaniu był za szybko... dlatego się popsuło.

700

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

U Majusi jest poważniej niż u mnie - kilkuletnie mieszkanie ze sobą, zdrada. W takiej sytuacji nie chciałabym powrotu.

701

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:

Majusia, co zamierzasz zrobić po tym jak się teraz odezwał? Skoro minęły dwa lata od rozstania a on nadal pisze do ciebie, wyznając miłość, to może żałuje naprawdę.

Nie zamierzam nic robic, jak bedzie chcial naprawde porozmawiac to mnie jakos znajdzie sam. Nie zamierzam mu nic ulatwiac, i szczerze nie licze na nic z jego stronu, raczej napewno nie wie czego chce. Jakby naprawde chcial to by dawno wrocil.

A kiedys mu zaufalam, pewnie dlatego ze chcialam i myslalam ze to co mowil bylo prawda hmm.

702

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
majusia napisał/a:
noami24 napisał/a:

Majusia, co zamierzasz zrobić po tym jak się teraz odezwał? Skoro minęły dwa lata od rozstania a on nadal pisze do ciebie, wyznając miłość, to może żałuje naprawdę.

Nie zamierzam nic robic, jak bedzie chcial naprawde porozmawiac to mnie jakos znajdzie sam. Nie zamierzam mu nic ulatwiac, i szczerze nie licze na nic z jego stronu, raczej napewno nie wie czego chce. Jakby naprawde chcial to by dawno wrocil.

A kiedys mu zaufalam, pewnie dlatego ze chcialam i myslalam ze to co mowil bylo prawda hmm.

Dwa lata od rozstania jest już dość sporym czasem. Rozumiem Cię że masz już dość jakis podchodów i oczekujesz jakiś konkretnych ruchów z jego stony jeśli macie coś jeszcze stworzyć. Pytam bo ze mną zerwała akurat kobieta ale to ja to spierdolilem. Potrafię życ bez niej ale wiem że pasujemy naprawdę do siebie i jesteśmy najlepszymi wyborami dla siebie . Jak jeszcze bylismy razem to powiedzielismy ze jesli sie rozstaniemy to jak bedziemy w innych zwiazkach to wrocimy do siebie bo to bedzie mocniejsze. Wiem żę to jest jeszcze świeże. Mam wrażenie że ma na mnie pewnego rodzaju blokadę.

703

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:
majusia napisał/a:
noami24 napisał/a:

Majusia, co zamierzasz zrobić po tym jak się teraz odezwał? Skoro minęły dwa lata od rozstania a on nadal pisze do ciebie, wyznając miłość, to może żałuje naprawdę.

Nie zamierzam nic robic, jak bedzie chcial naprawde porozmawiac to mnie jakos znajdzie sam. Nie zamierzam mu nic ulatwiac, i szczerze nie licze na nic z jego stronu, raczej napewno nie wie czego chce. Jakby naprawde chcial to by dawno wrocil.

A kiedys mu zaufalam, pewnie dlatego ze chcialam i myslalam ze to co mowil bylo prawda hmm.

Dwa lata od rozstania jest już dość sporym czasem. Rozumiem Cię że masz już dość jakis podchodów i oczekujesz jakiś konkretnych ruchów z jego stony jeśli macie coś jeszcze stworzyć. Pytam bo ze mną zerwała akurat kobieta ale to ja to spierdolilem. Potrafię życ bez niej ale wiem że pasujemy naprawdę do siebie i jesteśmy najlepszymi wyborami dla siebie . Jak jeszcze bylismy razem to powiedzielismy ze jesli sie rozstaniemy to jak bedziemy w innych zwiazkach to wrocimy do siebie bo to bedzie mocniejsze. Wiem żę to jest jeszcze świeże. Mam wrażenie że ma na mnie pewnego rodzaju blokadę.

No właśnie... dwa lata to kawał czasu a jeśli on się odzywa to Majusi po tak długiej przerwie, wyznając jej uczucie... to może się zmienił albo... z braku laku, chociaż powątpiewam w to.

704

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

U mnie aktualizacja: w sobotę zmieniłam numer i rozesłałam go w wiadomości ogólnej do moich kontaktów. Dziś rano odezwał się mój były. Napisał, że dziękuje za info i że trochę się zdziwił, bo ma wrażenie, że nie chce utrzymywać z nim kontaktu. Wspomniał też o koncercie zespołu za trzy tygodnie (byliśmy razem na ich koncercie rok temu i świetnie się bawiliśmy). Zapytałam od kiedy utrzymuje kontakty z byłymi. On na to, że od nigdy i że po naszym rozstaniu stracił nie tylko dziewczynę, ale też świetną kumpelę, co nie miało miejsca w poprzednich przypadkach. Po co tak pisze? Co ja powinnam zrobić teraz?

705

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:
majusia napisał/a:
noami24 napisał/a:

Majusia, co zamierzasz zrobić po tym jak się teraz odezwał? Skoro minęły dwa lata od rozstania a on nadal pisze do ciebie, wyznając miłość, to może żałuje naprawdę.

Nie zamierzam nic robic, jak bedzie chcial naprawde porozmawiac to mnie jakos znajdzie sam. Nie zamierzam mu nic ulatwiac, i szczerze nie licze na nic z jego stronu, raczej napewno nie wie czego chce. Jakby naprawde chcial to by dawno wrocil.

A kiedys mu zaufalam, pewnie dlatego ze chcialam i myslalam ze to co mowil bylo prawda hmm.

Dwa lata od rozstania jest już dość sporym czasem. Rozumiem Cię że masz już dość jakis podchodów i oczekujesz jakiś konkretnych ruchów z jego stony jeśli macie coś jeszcze stworzyć. Pytam bo ze mną zerwała akurat kobieta ale to ja to spierdolilem. Potrafię życ bez niej ale wiem że pasujemy naprawdę do siebie i jesteśmy najlepszymi wyborami dla siebie . Jak jeszcze bylismy razem to powiedzielismy ze jesli sie rozstaniemy to jak bedziemy w innych zwiazkach to wrocimy do siebie bo to bedzie mocniejsze. Wiem żę to jest jeszcze świeże. Mam wrażenie że ma na mnie pewnego rodzaju blokadę.

O jakiej blokadzie mówisz?

706

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Mam 22 lata ,Ona 20. mieszkamy dosyc daleko od siebie, ale bylismy ze soba 2 lata. Spotykalismy sie srednio raz na miesiac ale na dluzszy czas powiedzmy tydzien czasami 2 tyg. Przez tesknote czesto sie klocilismy i wlasnie po jednej z nich Zerwalem z nia 8 miesiecy temu przez moja glupote bo bylo miedzy nami zle i powiedzialem jej ,ze juz nie chce z nia byc i ze ja nie kocham (tak mi sie wydawalo wtedy). Oczywiscie to bylo nie przemyslane tylko na goraco hmm Przez caly ten czas od marca utrzymujemy kontakt. Tydzien po rozstaniu sie spotkalismy i mielismy pozegnac. I tak spotkalismy sie jeszcze w kwietniu,czerwcu,sierpniu na wspolnych wakacjach,i wrzesniu kiedy mielismy sie widziec ostatni raz. I od tego wrzesnia bardzo zaczalem sie o nia starac..i doszlo do pewnego obrotu spraw. Nie rozmawialismy ze soba jakos poltora tygodnia i w pazdzierniku widzialem sie z nia ponownie .oraz w listopadzie tez 2x. I wlasnie w listopadzie po 1 spotkaniu powiedzielismy sobie ,ze koniec znajomosci. A ona po 2 dniach sie odezwala po paru piwkach, ze nie potrafi beze mnie poradzic ale ,ze jej decyzja co do bycia razem sie nie zmienia i w tym samym tygodniu ja zaskoczylem i przyjechalem robiac niespodzianke. Te ostatnie 3 spotkania podsumowala,ze nie czula sie tak samo i widzi we mnie tylko przyjaciela. Twierdzi ,ze mnie kocha ale juz nie tak samo... Po 2 spotkaniu w listopadzie 2 dni po powrocie do domu powiedziala,ze bedzie lepiej jak przestaniemy rozmawiac i znow wytrzymalismy tylko 10 dni.. bawilismy sie w opisy na gg i ona nie wytrzymala na ostatni i napisala : nie moge nic zmienic , przepraszam za zamieszanie. chwycilem za telefon i rozmawialismy 4 dni intensywnie po nocach ,a teraz kontakt ucichl bo ona miala zajety weekend i od 4 dni cisza. mysle,ze to wskazane? bo skoro zateskni to sama napisze. miala tez wyjechac za granice ale powiedziala,ze narazie sie z tym wstrzymuje choc bardzo dlugo sie upierala ,ze wyjedzie juz teraz. zapytalem ostatnio czy potrafila by za tesknic za mna jak jej facetem , to powiedziala,ze jesli bedziemy rozmawiac codziennie to nie ,ale tez nei gwarantuje ,ze tak bedzie... Jezeli chodzi o sprawy lozkowe to jestem jej pierwszym a takze nie calowala sie jeszcze z nikim po mnie.Co robic?

707 Ostatnio edytowany przez noami24 (2012-12-03 17:14:25)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
trelemorele napisał/a:

Mam 22 lata ,Ona 20. mieszkamy dosyc daleko od siebie, ale bylismy ze soba 2 lata. Spotykalismy sie srednio raz na miesiac ale na dluzszy czas powiedzmy tydzien czasami 2 tyg. Przez tesknote czesto sie klocilismy i wlasnie po jednej z nich Zerwalem z nia 8 miesiecy temu przez moja glupote bo bylo miedzy nami zle i powiedzialem jej ,ze juz nie chce z nia byc i ze ja nie kocham (tak mi sie wydawalo wtedy). Oczywiscie to bylo nie przemyslane tylko na goraco hmm Przez caly ten czas od marca utrzymujemy kontakt. Tydzien po rozstaniu sie spotkalismy i mielismy pozegnac. I tak spotkalismy sie jeszcze w kwietniu,czerwcu,sierpniu na wspolnych wakacjach,i wrzesniu kiedy mielismy sie widziec ostatni raz. I od tego wrzesnia bardzo zaczalem sie o nia starac..i doszlo do pewnego obrotu spraw. Nie rozmawialismy ze soba jakos poltora tygodnia i w pazdzierniku widzialem sie z nia ponownie .oraz w listopadzie tez 2x. I wlasnie w listopadzie po 1 spotkaniu powiedzielismy sobie ,ze koniec znajomosci. A ona po 2 dniach sie odezwala po paru piwkach, ze nie potrafi beze mnie poradzic ale ,ze jej decyzja co do bycia razem sie nie zmienia i w tym samym tygodniu ja zaskoczylem i przyjechalem robiac niespodzianke. Te ostatnie 3 spotkania podsumowala,ze nie czula sie tak samo i widzi we mnie tylko przyjaciela. Twierdzi ,ze mnie kocha ale juz nie tak samo... Po 2 spotkaniu w listopadzie 2 dni po powrocie do domu powiedziala,ze bedzie lepiej jak przestaniemy rozmawiac i znow wytrzymalismy tylko 10 dni.. bawilismy sie w opisy na gg i ona nie wytrzymala na ostatni i napisala : nie moge nic zmienic , przepraszam za zamieszanie. chwycilem za telefon i rozmawialismy 4 dni intensywnie po nocach ,a teraz kontakt ucichl bo ona miala zajety weekend i od 4 dni cisza. mysle,ze to wskazane? bo skoro zateskni to sama napisze. miala tez wyjechac za granice ale powiedziala,ze narazie sie z tym wstrzymuje choc bardzo dlugo sie upierala ,ze wyjedzie juz teraz. zapytalem ostatnio czy potrafila by za tesknic za mna jak jej facetem , to powiedziala,ze jesli bedziemy rozmawiac codziennie to nie ,ale tez nei gwarantuje ,ze tak bedzie... Jezeli chodzi o sprawy lozkowe to jestem jej pierwszym a takze nie calowala sie jeszcze z nikim po mnie.Co robic?

Jak możecie zerwać i utrzymywać nadal kontakt, w dodatku tak intensywny?? Wogóle nie zobaczyliście różnicy jak to jest bez siebie. Musicie go zerwać na serio albo wrócić do siebie i być prawdziwą parą. Jedno z dwóch. Przez to spotykanie się po rozstaniu, stałeś się przyjacielem. Nie było czasu by wszystko przemyśleć, zastęsknić. To jest niedobre podejście.

708

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

no i wlasnei dzisiaj mija 4 dzien ciszy.. i znalazlem to forum. chce zadbac o siebie, czyli zaczac sie rozpieszczac, cwiczyc.   pewnie predzej czy pozniej  sie odezwie bo zbliza sie wiglia smile tylko w jaki sposob zmienic jej nastawienie? ida swieta i napewno wysle list i prezent. myslalem ,nawet o mikolaju ale odradzono mi to.

709

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
trelemorele napisał/a:

Mam 22 lata ,Ona 20. mieszkamy dosyc daleko od siebie, ale bylismy ze soba 2 lata. Spotykalismy sie srednio raz na miesiac ale na dluzszy czas powiedzmy tydzien czasami 2 tyg. Przez tesknote czesto sie klocilismy i wlasnie po jednej z nich Zerwalem z nia 8 miesiecy temu przez moja glupote bo bylo miedzy nami zle i powiedzialem jej ,ze juz nie chce z nia byc i ze ja nie kocham (tak mi sie wydawalo wtedy). Oczywiscie to bylo nie przemyslane tylko na goraco hmm Przez caly ten czas od marca utrzymujemy kontakt. Tydzien po rozstaniu sie spotkalismy i mielismy pozegnac. I tak spotkalismy sie jeszcze w kwietniu,czerwcu,sierpniu na wspolnych wakacjach,i wrzesniu kiedy mielismy sie widziec ostatni raz. I od tego wrzesnia bardzo zaczalem sie o nia starac..i doszlo do pewnego obrotu spraw. Nie rozmawialismy ze soba jakos poltora tygodnia i w pazdzierniku widzialem sie z nia ponownie .oraz w listopadzie tez 2x. I wlasnie w listopadzie po 1 spotkaniu powiedzielismy sobie ,ze koniec znajomosci. A ona po 2 dniach sie odezwala po paru piwkach, ze nie potrafi beze mnie poradzic ale ,ze jej decyzja co do bycia razem sie nie zmienia i w tym samym tygodniu ja zaskoczylem i przyjechalem robiac niespodzianke. Te ostatnie 3 spotkania podsumowala,ze nie czula sie tak samo i widzi we mnie tylko przyjaciela. Twierdzi ,ze mnie kocha ale juz nie tak samo... Po 2 spotkaniu w listopadzie 2 dni po powrocie do domu powiedziala,ze bedzie lepiej jak przestaniemy rozmawiac i znow wytrzymalismy tylko 10 dni.. bawilismy sie w opisy na gg i ona nie wytrzymala na ostatni i napisala : nie moge nic zmienic , przepraszam za zamieszanie. chwycilem za telefon i rozmawialismy 4 dni intensywnie po nocach ,a teraz kontakt ucichl bo ona miala zajety weekend i od 4 dni cisza. mysle,ze to wskazane? bo skoro zateskni to sama napisze. miala tez wyjechac za granice ale powiedziala,ze narazie sie z tym wstrzymuje choc bardzo dlugo sie upierala ,ze wyjedzie juz teraz. zapytalem ostatnio czy potrafila by za tesknic za mna jak jej facetem , to powiedziala,ze jesli bedziemy rozmawiac codziennie to nie ,ale tez nei gwarantuje ,ze tak bedzie... Jezeli chodzi o sprawy lozkowe to jestem jej pierwszym a takze nie calowala sie jeszcze z nikim po mnie.Co robic?

Eh chłopie każdy popełnia błędy ja też je popełniłem. Myślę ze napewno dojrzałeś i to że jest czasami źle w związku to nie świadczy o tym że trzeba kończyc coś. 2 lata to konkretny czas. Nikt nie jest nieomylny.  Myśle sobie że ważne abyś to Ty wiedział czego chcesz od tej relacji. Wczułem się w sytuację i myślę że ona sama nie wie czego chce. Popatrz dała Ci do zrozumienia że im wiecej kontaktu tym bardziej spełniasz rolę przyjaciela. Twoje myśli muszą byc jasne. To mi wygląda troche na takie pochody. Ja w pewnym sensie przez to sobie spieprzylem związek wiec odcinam sie od takich zachowań. Myślę że powinieneś dać jej zatęsknić.

710

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
wytrwały napisał/a:
majusia napisał/a:

Nie zamierzam nic robic, jak bedzie chcial naprawde porozmawiac to mnie jakos znajdzie sam. Nie zamierzam mu nic ulatwiac, i szczerze nie licze na nic z jego stronu, raczej napewno nie wie czego chce. Jakby naprawde chcial to by dawno wrocil.

A kiedys mu zaufalam, pewnie dlatego ze chcialam i myslalam ze to co mowil bylo prawda hmm.

Dwa lata od rozstania jest już dość sporym czasem. Rozumiem Cię że masz już dość jakis podchodów i oczekujesz jakiś konkretnych ruchów z jego stony jeśli macie coś jeszcze stworzyć. Pytam bo ze mną zerwała akurat kobieta ale to ja to spierdolilem. Potrafię życ bez niej ale wiem że pasujemy naprawdę do siebie i jesteśmy najlepszymi wyborami dla siebie . Jak jeszcze bylismy razem to powiedzielismy ze jesli sie rozstaniemy to jak bedziemy w innych zwiazkach to wrocimy do siebie bo to bedzie mocniejsze. Wiem żę to jest jeszcze świeże. Mam wrażenie że ma na mnie pewnego rodzaju blokadę.

O jakiej blokadzie mówisz?

Noami miałem na myśli że straciła do mnie zaufanie a bez tego fundamentu nie da sie nic zbudować czegoś konkretnego. Jak ostatnio napisałem do niej to popisalismy pare smsów ale to bylo bez życia. Poprostu biorę teraz za to odpowiedzialność jak facet i wiem jak w niektórych sytuacjach zachowywałem się jak gówniarz ale to już przeszlość.

711

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:

Eh chłopie każdy popełnia błędy ja też je popełniłem. Myślę ze napewno dojrzałeś i to że jest czasami źle w związku to nie świadczy o tym że trzeba kończyc coś. 2 lata to konkretny czas. Nikt nie jest nieomylny.  Myśle sobie że ważne abyś to Ty wiedział czego chcesz od tej relacji. Wczułem się w sytuację i myślę że ona sama nie wie czego chce. Popatrz dała Ci do zrozumienia że im wiecej kontaktu tym bardziej spełniasz rolę przyjaciela. Twoje myśli muszą byc jasne. To mi wygląda troche na takie pochody. Ja w pewnym sensie przez to sobie spieprzylem związek wiec odcinam sie od takich zachowań. Myślę że powinieneś dać jej zatęsknić.

wiem, jednak dajac jej tez duza swobode boje sie ,ze ja kompletnie strace. chociaz 2,5 roku codziennych rozmow ,kontaktu nie da sie od tak wyrzucic i moze jednak zateskni? narazie mi ciezko bo jest za krotki okres czasu ale mam nadzieje,ze sytuacja kondycji psychiki ulegnie zmianie.

712

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Może i to prawo przyciągania działa. Stoję dzisiaj w korku w autobusie i zaczęłam myśleć o byłym, zerkam przez szybę i kogo widzę w samochodzie obok... Może to czysty przypadek, a może przyciągamy do siebie osobę o której myślimy... Nie widziałam Go 5 miesięcy. Serducho podskoczyło... ;(

713

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
trelemorele napisał/a:
wytrwały napisał/a:

Eh chłopie każdy popełnia błędy ja też je popełniłem. Myślę ze napewno dojrzałeś i to że jest czasami źle w związku to nie świadczy o tym że trzeba kończyc coś. 2 lata to konkretny czas. Nikt nie jest nieomylny.  Myśle sobie że ważne abyś to Ty wiedział czego chcesz od tej relacji. Wczułem się w sytuację i myślę że ona sama nie wie czego chce. Popatrz dała Ci do zrozumienia że im wiecej kontaktu tym bardziej spełniasz rolę przyjaciela. Twoje myśli muszą byc jasne. To mi wygląda troche na takie pochody. Ja w pewnym sensie przez to sobie spieprzylem związek wiec odcinam sie od takich zachowań. Myślę że powinieneś dać jej zatęsknić.

wiem, jednak dajac jej tez duza swobode boje sie ,ze ja kompletnie strace. chociaz 2,5 roku codziennych rozmow ,kontaktu nie da sie od tak wyrzucic i moze jednak zateskni? narazie mi ciezko bo jest za krotki okres czasu ale mam nadzieje,ze sytuacja kondycji psychiki ulegnie zmianie.

Rozumiem Twoją obawę. Jasne że nie da sie od tak tego wymazać. Ile już dni nie macie ze sobą kontaktu ? Czasem potrzeba paru tygodni miesiecy a nawet roku by naprawde uświadomić sobie kogo nam tak naprawde brakuje i z kim chcielibysmy dzielić wspólne życie.

714

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
cytryna napisał/a:

Może i to prawo przyciągania działa. Stoję dzisiaj w korku w autobusie i zaczęłam myśleć o byłym, zerkam przez szybę i kogo widzę w samochodzie obok... Może to czysty przypadek, a może przyciągamy do siebie osobę o której myślimy... Nie widziałam Go 5 miesięcy. Serducho podskoczyło... ;(

Cytryna w mojej opini napewno coś w tym jest. Niektórzy tłumaczą to sprawą przypadku a inni jeszcze czymś innym. Rozumiem że nie macie teraz ze sobą kontaktu ?

715 Ostatnio edytowany przez trelemorele (2012-12-05 16:27:57)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:

...

jutro minie tydzien od kad nie gadamy,wiec jest to dosyc krotki okres. najdluzej ile ze soba nei rozmawialismy, to bylo 13 dni i wlasnie to mnie przeraza. wczoraj mialem gorszy dzien i caly czas o niej myslalem chociaz probowalem te mysli od siebie odgonic ale jakos nie dawalem rady. teraz biore sie za rozpieszczanie siebie czyli jakies pompeczki ,zakupy itd smile zapraszam do mojego watku ,jezeli ktos ma spostrzezenia i chec pomocy ! http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1298990#p1298990

Posty [ 651 do 715 z 1 183 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026