Historia rozstania z ex Zaczela sie od tego jak moj ex dostal prace za granica. Na poczatku dzwonil, z tygodnia na tydzien coraz rzadziej, po chyba 3 miesiacach zapytalam 'co jest grane'.
Powiedzial mi wtedy ze nic, a po kilku dniach przyznal sie do zdrady, ale twierdzil ze dalej kocha i ze nie wroci jeszcze bo musi zarobic..
Ponoc zerwal z ta dziewczyna, ale wiem ze nie byl to jednorazowy skos w bok tylko romans nomen omen z dziewczyna jego przyjaciela, ktory go przygarnal pod dach i zalatwil mu prace !!!!! ( wiem ze ten kolega tez to przezyl, niby nie kochal tej dziewczyny ale wciaz z nia byl jak ona go zdradzala z moim ex )
ja oczywiscie mialam 1000 pytan, i pytalm dlaczego !!!!!!!!!!! On jak to bywa twierdzil ze sie pogubil, ze chyba sie w niej zakochal, ale ze kocha mnie, ze zle nam sie ukladalo i takie tam standardy, ktore sie slyszy na odchodne.
No i ja zyczylam mu szczescia...
Po jakichs 2-3 tygodniach zaczal ciagle dzwonic i pisac, po kilku kolejnych tygodniach odebralam twierdzil, ze strasznie zaluje ze zycie stracilo sens, i ze chce sie koniecznie spotkac.
Po chyba kolejnym miesiacu wrocil na swieta, przyjechal z kwiatami, ale ja go nawet do domu nie zaprosilam, wstyd mi bylo przed rodzina, ze wogole z nim rozmawiam
Na kilku spotkaniach twierdzil ze wszystko mi wynagrodzi, ze sie ozenimy i inne bzury, plakal, blagal. I ja zmieklam.
Po czym wyjechal znow, dzwonil kilka razy dziennie, wysylal listy milosne, Zapraszal mnie do siebie wiele razy, ale ja nie bylam w stanie po tym co zrobil tam jechac, po prostu nie moglam, czulam sie tym upokorzona i potrzebowalam czasu.
I znow mu zaufalam i wybaczylam i czekalam na jego powrot. I szczerze mowiac, nawet mi przez mysl nie przeszlo, ze klamie, ze to co mowil najwyrazniej nie bylo szczere. Zamowil wycieczke do Wenecji dla nas, ale kilka dni przed wyjazdem przestal sie odzywac... tak po prostu z dnia na dzien przestal... ja po tym zmienilam numer
Kiedys, zrobilam cos glupiego, rok temu weszlam na jego poczte (wiem to okropne, wstydze sie tego) i znalazlam historie czatu, gdzie jego przyjaciel pytal czemu moj ex zerwal z dziewczyna ( ex mial w miedzyczasie dziewczyne)
Moj ex napisal niedawno ( 2 lata po rozstaniu), ze nie mogl jej pokochac, bo uwaga >>> wciaz kocha mnie i ze nie moze o mnie zapomniec, wyslal nawet koledze moje aktualne zdjecia sciagniete z fb. A my nawet nie jestesmy znajommi na fb.
Pisal nawet jakims kolezankom, ze zycie sobie zmarnowal, ze zostawil 'wspaniala dziewczyne' i ze zyc mu sie przez to nie chce, pisal nawet ze chyba ma chorobe psychiczna bo wciaz o mnie mysli
Do dzis sie zastanawiam, jak mozna kogos niby kochac i potraktowac tak okropnie i bez szacunku jak on mnie, zwlaszcza, ze przez kilka lat mieszkalismy razem jako para
Niedawno sie odezwal i napisal ze oddal by wszystko co ma bym mu wybaczyla ...
Nie wiem... ja chyba nigdy nie zrozumiem ludzi.
noami24 napisał/a:majusia napisał/a:Wytrwaly,
Prawo przyciagania dziala, dziala dlatego bo ty sie zmieniasz. Nie wspomnialam, ze ja tez 2 lata temu zastosowalam sie do 'zalecen' tej ksiazki, iiii moj ex po kilku miesiacach niby wrocil, blagal, mowil ze zyc nie moze beze mnie i ze zrobi dla mnie wszystko....
ale.... to ze ja sie zmienilam wcale nie pomoglo tej relacji GDYZ moj ex dalej byl soba i gdy zobaczyl ze wybaczylam to 'przepadl ' i mnie zawiodl ponownie.
Prawo przyciagania dziala, bo pomaga patrzec pozytywnie na siebie i na swiat, ale nie mozemy tego robic zyjac nadzieja, ze ex wroci, bo zwykle wracaja, tylko trzeba byc swiadomym, ze zwykle jest znow 'idealnie' przez jakis czas a ex ktory nas zawiodl znow wroci do starych nawykow.
Zyjac, mozemy odpowiadac i kierowac zwykle naszymi czynami, ale ludzie sa ludzmi i na nich ciezko wplynac.
Noami,
Zgadzam sie dokladnie z tym co piszesz, tez mam takie obserwacje, CONAJMNIEJ polowa zwiazkow nie jest z milosci, ale z wygody, by jakos wiazac koniec z koncem, bo latwiej zyc razem. Ale zycie pokazuje, ze duza grupa takich zwiazkow zwykle sie konczy zle.
Z czasem jest latwiej, emocje sie uspokajaja, ale 3 miesiace to bardzo krotko, daj czasowi czas jako to mowia.
Majusia, jak dokładnie wyglądał wasz powrót: po ilu miesiącach, mieliście kontakt, jak się zachowywałaś w stosunku do niego po powrocie?