netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

1 182 odpowiedzi491 923 wyświetleniazałożony przez un hombre, 23.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 1 183 ]

586

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Blackrider i inni smutni lub prawie w stanie depresyjnym.
Uważajcie na to co myślicie i co mówicie, bo własnie to będziecie dostawać.

Ja mogłabym podać wiele swoich przykładów, ale nie będe opisywać na forum. Tak ogólnie mogę powiedzieć, że trzeba naprawde uważać na to, co się mysli lub mówi. Jeśli macie negatywne myśli, to dostaniecie to, właśnie tak będzie.

Ja też przyciągałam czasem coś, czego nie chciałam, bo sie nie pilnowałam zawsze.  Teraz bardziej sie pilnuję - nie zawsze wychodzi, ale gdy sie pilnuję i świadomie to robię, to jest wspaniale.

Zapanujcie nad swoimi myślami. Musicie dokładnie wiedzieć, czego chcecie i myśleć o tym. Nie wolno wam myśleć o tym, czego nie chcecie. 

Ktos tu podał wczesniej taki przykład, że nie miala problemów z nauką w szkole. Ja też to potwierdzam. Ja ogromnie zawsze wierzyłam w swoje możliwości, wierzyłam zawsze, że osiagnę swój cel i zawsze, naprawdę zawsze mi się to udawało. I te rzeczy, których jeszcze nie mam, a chcę, też dostanę, tylko trzeba byc cierpliwym, bo nie zawsze sie dostaje to natychmiast.

Ale PP nie polega tylko na biernym czekaniu. To nie tak. Jeśli naprawdę w coś wierzysz, jeśli naprawdę czegoś pragniesz, to robisz też dużo w tym kierunku. Jeśli i tak nie wierzysz, że coś jest mozliwe, to oczywiste, że nie będziesz nic robić, by to zrealizować.

Tak więc jeśli wierzycie w siebie,  to zmieńcie w sobie to wszystko, co trzeba zmienić, zeby eks wrócili do was.

Powtórzę raz jeszcze:  podstawą jest wiara, pokora, cierpliwość i wdzięczność.

587

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Zyfiko czy moglybysmy jakos porozmawiac, sądze ze jestes kims kto moglby odpowiedziec mi na kilka nurtujacych pytań. Czuję Twoją aurę smile

588 Ostatnio edytowany przez nimruk (2012-09-23 14:52:55)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

No i stało się...

Wczoraj, jadąc na siłownię zbłądziłem na parking Netto po coś tam. Na miejscu okazało się, że czuję dziwną i nieodpartą potrzebę odezwania się do siostry mojej EX! Długo nie czekając zrobiłem to :-) I co ciekawego się okazało... Była u niej "moja" Ania.
Po chwili rozmowy z Iwoną dostałem pozdrowienia od mojej EX i przy okazji zostałem zaproszony na herbatkę, poszedłem. Trwała ona znacznie dłużej niż sądziłem, że trwać będzie. Ponownie ujrzeć swoją EX, było bardzo radosnym doznaniem, nie sądziłem, że z taką łatwością po tym co było, będziemy umieli w swoim towarzystwie funkcjonować, a jednak! :-)
Bardzo dużo rozmawialiśmy, śmialiśmy się, a nawet wspominaliśmy... Chyba najmilsze wspomnienia mamy z "łóżka" bo o tym najwięcej było :-) hehehehe
Iwonka, siostra mojej EX dodała, że czasem kiedy sobie tak usiądą i wspominają to Ania stwierdza, że w łóżku było jej ze mną NAJ...
Są to miłe dla mnie słowa.

Wiem, że ma już kogoś. Mówi, że jest z nim szczęśliwa, że wywrócił jej świat do góry nogami :-) Cieszę się jej szczęściem, nie zapominając o swoim. Powiedziała, że możemy być kolegami i od czasu do czasu, jak będzie sposobność spotkać się na jakiejś imprezie u jej siostry. Zgodziłem się.

Wspominając wróciłem do bolesnych słów które mi napisała w odpowiedzi na moje starania o jej powrót do Naszego wspólnego życia. Zapytałem, jak jej to przyszło i jak wtedy wyglądała... Odp. z charakterystycznym dla niej smutkiem w oczkach i głosie "Nie pytaj..." Sądzę, że wiele kosztowało ją zakończenie Naszej burzliwej, jednak pięknej znajomości! I chyba nie do końca było prawdą, że od dawna nic między Nami nie było, że już NIC NIE MA... To zwyczajnie "moja" Ania chciała aby tak to wyglądało, jednak serce NIE sługa... I kto wie, co tam w niej drzemie. Jednak szanuję jej wybór i wolną wolę!

W trakcie imprezy, Ani siostra Iwona powiedziała cholernie miłe i zaskakujące zdania: "...już dawno jej takiej nie widziałam, chyba wróciła Nasza 'stara' Ania. Łukasz coś Ty jej zrobił" "...Ania sama chciała abym Ci powiedziała, że u mnie jest..." Nawet nie wiecie jaką moc mają na pozór te błahe słowa! :-) Faktem jest, że praktycznie nie przestawaliśmy się śmiać i uśmiechać, głównie do siebie (na początku nieśmiało, jednak z czasem było już z górki) :-) Zachowywałem się jak dżentelmen, ponieważ chciałem aby dostrzegła we mnie te nowe, lepsze cechy, które zakwitły. Mówiłem o swoich nowych przekonaniach względem partnerstwa i tego jak powinny wyglądać zdrowe relacje. Wspomniałem, że od września podjąłem dalszą edukację. Wydaje mi się, że to wszystko sprawiało iż moja EX odczuła "ponowne" zainteresowanie. :-) Usłyszałem wiele komplementów pod swoim adresem np, że dobrze i atrakcyjnie wyglądam, że mądrze i w sposób przemyślany postępuję. Dużo to dla mnie znaczy w ustach kobiety dla której nawet w chwili obecnej zostawiłbym świat z tyłu :-)

Ja również nie pozostałem jej dłużny, troszkę jej nadskakiwałem z uwagi na jej kontuzję przedramienia i nie tylko. Prawiłem niewinne komplementy, a samo wracanie do wspomnień wywoływało coraz to większy uśmiech i radość na jej anielskiej twarzy :-) Śmiało mogę powiedzieć, że było Nam dobrze!

Miałem troszkę inny plan, jednak skoro Wszechświat właśnie w tej chwili postanowił odpowiedzieć na moje wołanie, to pozostaję mi to tylko uszanować i cieszyć się tym co dostaję :-) Nadal z pełną konsekwencją będę robił swoje i "zaczekam" na to co przyniosą kolejne dni... :-)

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!

589

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

hmmm,ciekawe ale to mozna roznie interpretowac.Napisales ze Twoja Ania jest z innym i jest szczesliwa wiec juz tutaj wiadomo ze nie wroci do Ciebie (sam sie cieszysz ze jest szczesliwa no chyba ze sie oszukujesz ) Z regoly jest tak ze osoba ktora odeszla do kogos innego i jest szczesliwa z ta osoba to chce znajomosci a nawet przyjazni z osoba ktora porzucila.
Ja kiedys bylem z dziewczyna prawie 7 lat pozniej ona odeszla do innego.Przez rok nie utrzymywalismy ze soba kontaktow a pozniej jakos tak wyszlo ze nasz kontakt zaczal sie na nowo.Zaczelismy rozmawiac coraz czesciej i zostalismy przyjaciolmi.Ona byla z innym i byla szczesliwa i powiedziala mi ze nie bedziemy juz razem ale mozemy sie spotykac i przyjaznic.Tez nawet teraz wspominamy wspolne chwile i zastanawiamy sie co by bylo gdybysmy sie nie rozstali ale to tylko wspomnienia i nic wiecej.
Moim zdaniem nie powinienes sobie robic nadzieji a to ze powiedziala ze fajnie wygladasz i ze byla Toba zafascynowana to tylko dlatego ze pewnie Jej zrobilo sie lepiej wiedzac ze sobie poradziles z rozstaniem i zyjesz swoim zyciem.Pewnie teraz jest Jej lzej na sumieniu.

590

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Od mojego rozstania mina 3 miesiące. I właśnie mam przeogromną potrzebę napisania do Niego. Nasze rozstanie było tak dziwne i nagłe, że nie byłam w stanie pojąć co się dzieje. A więc nawet nie poznałam powodów rozstania (na fakt powód ze sie rożnimy to chyba wyssany z palca). W szoku kazałam wyjść byłemu z mieszkania mówiąc że popełnia największy błąd w życiu. Od tamtej pory nie mamy kontaktu a mnie zżera od środka bo nawet nie wiem jaki był powód rozstania. Chciałabym się poprostu dowiedziec i myślałam żeby sie Go zapytać wysyłając subtelnego meila. Pisząc że szanuję Jego decyzje i ze sie pogodzilam nią i ze nie chcialam rozstawac sie z Nim w taki sposob... ze chcialabym zamknąc ten rozdzial zycia i dowiedziec sie prawdy. Nie wiem czy to ma sens i czy takim meilem nie zraze Go do siebie. Mysle o Nim bardzo intensywnie ale pozytywnie i zaczelam stosowac PP ... Może jakies rady? Byłabym wdzięczna

591

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

# zagubiony12345

Możliwe, że to co piszesz jest prawdą i tak właśnie jest... :-)  Chciała na własne oczy przekonać się jak sobie radzę po rozstaniu. A że zawsze lubiliśmy swoje towarzystwo i czuliśmy się w nim świetnie to już nic nie stało na przeszkodzie aby się spotkać i porozmawiać :-)

Ciekaw jestem co przyniesie przyszłość :-) Tego chyba nikt nie wie... Najważniejsze to umieć cieszyć się każdym dniem i tym co ze sobą niesie :-)

592

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
cytryna napisał/a:

Od mojego rozstania mina 3 miesiące. I właśnie mam przeogromną potrzebę napisania do Niego. Nasze rozstanie było tak dziwne i nagłe, że nie byłam w stanie pojąć co się dzieje. A więc nawet nie poznałam powodów rozstania (na fakt powód ze sie rożnimy to chyba wyssany z palca). W szoku kazałam wyjść byłemu z mieszkania mówiąc że popełnia największy błąd w życiu. Od tamtej pory nie mamy kontaktu a mnie zżera od środka bo nawet nie wiem jaki był powód rozstania. Chciałabym się poprostu dowiedziec i myślałam żeby sie Go zapytać wysyłając subtelnego meila. Pisząc że szanuję Jego decyzje i ze sie pogodzilam nią i ze nie chcialam rozstawac sie z Nim w taki sposob... ze chcialabym zamknąc ten rozdzial zycia i dowiedziec sie prawdy. Nie wiem czy to ma sens i czy takim meilem nie zraze Go do siebie. Mysle o Nim bardzo intensywnie ale pozytywnie i zaczelam stosowac PP ... Może jakies rady? Byłabym wdzięczna

Ja np. na jego miejscu chciałbym dostać maila tego typu od EX... Gdzie nie ma krzyków, żalu czy czegoś podobnego, tylko same konkrety.
Ale nie wiem jakim on jest człowiekiem. Jednak uważam, że 3 miesiące bez kontaktu to bardzo długo i emocje powinny opaść. Sugeruję abyś napisała... To przynajmniej pozwoli poznać Ci powód dla którego rozpadł się Wasz "świat" i być może pozwoli zamknąć ten rozdział lub rozbudzić coś na nowo.

Powodzenia.

593

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Cały czas mysle czy napisac czy nie, juz mam gotowa wiadomosc tylko brak mi odwagi by ją wysłać. Boję sie odpowiedzi chyba. Fakt ze zostawil mnie bez wczesniejszej rozmowy, bez proby naprawy bez mojej ewidentnej winy sprawil ze mam do niego wielki żal. Nadal nie wiem co robic...

594

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
cytryna napisał/a:

Cały czas mysle czy napisac czy nie, juz mam gotowa wiadomosc tylko brak mi odwagi by ją wysłać. Boję sie odpowiedzi chyba. Fakt ze zostawil mnie bez wczesniejszej rozmowy, bez proby naprawy bez mojej ewidentnej winy sprawil ze mam do niego wielki żal. Nadal nie wiem co robic...

A co Ci da to ze dowiesz sie dlaczego Ciebie zostawil?Czy to cos zmieni?Wydaje mi sie ze skoro on sie do Ciebie nie odzywa to dlatego ze nie chce miec z Toba kontaktu.Zrobisz jak uwazasz ale ja na Twoim miejscu bym nie wysylal wiadomosci.

595

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Ja jestem 4mce po rozstaniu, byliśmy razem 6 lat. Kochaliśmy się bardzo, lecz z czasem zaczęło sie psuć związek na odległość on za granica ja tutaj, co  2 tyg widzenie się. On skończył smsem ja nie mogę w to uwierzyć, nie mamy kontaktu od 4mcy, podobno jest z kimś. Czy  w takim wypadku działa PP jeśli on z kimś jest a łączyło nas coś wyjątkowego mimo, że się rozleciało. Czy możliwe jest, aby go przyciagnąć, czy zdarzyła się komuś taka sytuacja?

596

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Witajcie! smile Jakiś czas temu pisałam tu smutna, że marzę o odzyskaniu exa.. strasznie ciężko było mi zastosować PP, ale w końcu się udało i... jest CUDOWNIE!! Odżyłam, przeżyłam najlepsze lato w życiu, mężczyźni zlecieli się do mnie jak pszczoły do miodu wink odzyskałam wiare w siebie smile I już ani troszeczkę nie chcę być z moim exem!! Teraz widzę jak źle mnie traktował. Słyszałam już od znajomych, że chciałby zawalczyć o moje względy, ale w ogóle mnie to nie interesuje, nie ma o czym mówić! Jak doprowadziłam się do dobrego stanu pojawiło się wiele nowych mężczyzn i taki jeden staje mi się właśnie bliższy smile Pozdrawiam dziewczyny i trzymam za Was kciuki smile 10 msc temu nie wieżyłam, że moge przestac chciec tamtego.. a jednak! smile

597

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Alexandrinka napisz coś więcej o sobie i jak stosowałaś PP. No i coś o swoim Ex i rozstaniu....Jestem z Ciebie dumna wink

598

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Alexndrinka, gratulacje wink)) Świetnie, że Ci się udało! Twój post tchnie takim optymizmem!!! Az od razu człowiek lepiej sie czuje;)))
Też starałam się wprowadzać w życie PP, ale nie udało mi sie robic tego z takim świetnym rezultatem. Skupiłam się na sobie, swoich celach, naukowo poszło świetnie, aż sama jestem w szoku. Nie narzekam na brak towarzystwa przyjaciół oraz mężczyzn. Tylko...no właśnie. Spotykam wartościowych, fajnych facetów, zainteresowanych mną, ale to nie to samo, co ex. Udało mi sie pozbyć emocjonalnego podejścia do tej kwestii i patrząc zupełnie obiektywnie- naprawde byliśmy dopasowani. I z żadnym innym nie czuje się tak dobrze, jak z exem. I nie jest to kwestia przyzwyczajenia;/ Pracuje nad sobą, nad leczeniem swojej depresji również, pewne rzeczy widzę coraz wyraźniej, również błędy, jakie popełniałam. Więc jest dobrze, przyciagam wiele dobrych rzeczy i ludzi...ale to jedno jakoś nie mija i nie zmienia się. buu;(

599

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

DieMadzia...


Nie powiem nic nowego. Czas...

I nie analizuj tego, bo sie dobijasz. Zapomnij, że ten człowiek istniał. Nie wiem czemu się rozstaliście, ale jeśli to sie stało to znaczy, że gdzieś zabrakło wiary w związek.

Ja jestem ponad 4 miesiące po rozstaniu. Nie jest idealne, są różne sytuacje. Sinusoida... ale wahania nastrojów są co raz mniejsze. Odciąłem sie od niej i jest naprawdę super. Jak o niej nie myślę, czasem mam kryzys... ale wiadomo. Tak być musi.

Są nowe perspektywy... Daj sobie szansę. wink

600

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Niutek napisał/a:

DieMadzia...


Nie powiem nic nowego. Czas...

I nie analizuj tego, bo sie dobijasz. Zapomnij, że ten człowiek istniał. Nie wiem czemu się rozstaliście, ale jeśli to sie stało to znaczy, że gdzieś zabrakło wiary w związek.

Ja jestem ponad 4 miesiące po rozstaniu. Nie jest idealne, są różne sytuacje. Sinusoida... ale wahania nastrojów są co raz mniejsze. Odciąłem sie od niej i jest naprawdę super. Jak o niej nie myślę, czasem mam kryzys... ale wiadomo. Tak być musi.

Są nowe perspektywy... Daj sobie szansę. wink

Masz racje czas... u mnie też upłynęło 4 mce od rozstania i nadal przychodzą kryzysy i wahania nastrojów. Na dzień dzisiejszy nie mam ochoty spotykac się z mężczyznami i jakoś nie myślę o budowaniu nowego związku, potrzebuje aby stare drzwi zamknęły się wkońcu bo nadal jakoś są otwarte:( Mój ex szybko sie pocieszył, po 6 latach związku. Ma młodą bo 13 lat młodszą od siebie on 34 ona 21 i cóż... Ją oszukuje od początku naopowiadał jej bajek. Spotkałam się  z nia bo chciała tego spotkania, podziękowała mi za spotkanie, i podobno skończy z nim znajomośc bo trwa 2mce a on mówi, że ją tak kocha i życia nie widzi bez niej to jest chore

601

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Wiem, wiem, czas. Staram się, po prostu czasem tak jest, że w człowieku rodzi sie przekonanie, że to właśnie to. Nawet jesli sie przed tym broni. Wiem, że on nikogo nie ma, że przyjaciele martwią sie o niego,bo ma poważne kłopoty.  staram sie nie analizować, ale chcę też wyciągnąc wnioski na przyszłość, nie popełniać więcej tych samych błędów. To nie jest tak, ze ja go potrzebuję. Umiem żyć bez niego. Ale jest tym, czego chcę... Myślę, że taka postawa też jest ważna, sami w sobie jestesmy wartościowi. Trzymajcie się wink)

602

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
Tina231 napisał/a:
Niutek napisał/a:

DieMadzia...


Nie powiem nic nowego. Czas...

I nie analizuj tego, bo sie dobijasz. Zapomnij, że ten człowiek istniał. Nie wiem czemu się rozstaliście, ale jeśli to sie stało to znaczy, że gdzieś zabrakło wiary w związek.

Ja jestem ponad 4 miesiące po rozstaniu. Nie jest idealne, są różne sytuacje. Sinusoida... ale wahania nastrojów są co raz mniejsze. Odciąłem sie od niej i jest naprawdę super. Jak o niej nie myślę, czasem mam kryzys... ale wiadomo. Tak być musi.

Są nowe perspektywy... Daj sobie szansę. wink

Masz racje czas... u mnie też upłynęło 4 mce od rozstania i nadal przychodzą kryzysy i wahania nastrojów. Na dzień dzisiejszy nie mam ochoty spotykac się z mężczyznami i jakoś nie myślę o budowaniu nowego związku, potrzebuje aby stare drzwi zamknęły się wkońcu bo nadal jakoś są otwarte:( Mój ex szybko sie pocieszył, po 6 latach związku. Ma młodą bo 13 lat młodszą od siebie on 34 ona 21 i cóż... Ją oszukuje od początku naopowiadał jej bajek. Spotkałam się  z nia bo chciała tego spotkania, podziękowała mi za spotkanie, i podobno skończy z nim znajomośc bo trwa 2mce a on mówi, że ją tak kocha i życia nie widzi bez niej to jest chore

Niutek, Tina i DieMadzia...
Mówisz:
Tylko...no właśnie. Spotykam wartościowych, fajnych facetów, zainteresowanych mną, ale to nie to samo, co ex. Udało mi sie pozbyć emocjonalnego podejścia do tej kwestii i patrząc zupełnie obiektywnie- naprawde byliśmy dopasowani. I z żadnym innym nie czuje się tak dobrze, jak z exem. I nie jest to kwestia przyzwyczajenia;/ Pracuje nad sobą, nad leczeniem swojej depresji również, pewne rzeczy widzę coraz wyraźniej, również błędy, jakie popełniałam. Więc jest dobrze, przyciagam wiele dobrych rzeczy i ludzi...ale to jedno jakoś nie mija i nie zmienia się. buu;(

Zastanów się... pracujesz nad sobą w oparciu o PP i całą jego otoczkę dla SIEBIE czy dla exa? Bo jeśli robisz to dla eksa - Twoja praca nad sobą jest o kant 4 liter potłuc. Przyciągnąć w pierwszej kolejności musisz PEWNOŚĆ SIEBIE i o to się rozbiega cała tajemnica PP, w tym tkwi tego sekret. Zresztą jak też cały wykład dostępny w necie pod tym tytułem.
A potem jeśli chcesz tym "wpłynąć" na eksa to musisz zamknąć na 4 spusty drzwi przeszłości, nie czekać aż one same się zamkną i zacząć życie z eks na nowo z czystą kartką. I to samo Tyczy się Niny i Niutka.
Jeśli chcecie by Wasz eks wrócił - czy też on/ona tego chce "dokonać" i w oparciu o Waszą pracę nad sobą poprzez PP, musicie zacząć nowy rozdział. Przeszłość to dla Was historia "zapisana" w gwiazdach, które daaaawno spadły. Budujecie związek na zasadzie 'tu i teraz'; nie wracając do "wspomnień" lub jeśli on/ona to robi, to kurteczka na grzbiet, torebka pod pachę i nie ma Was.

Do czego zmierzam... budujecie związek na skale - od nowa - albo na piasku na podstawie przeszłości. Do niej możecie wrócić  tylko wybiórczo i we fragmentach za jakiś mocno wydłużony czas. to jest trudne zadanie, nie ukrywam, ale bez takiego podejścia do tematu nie ruszycie do przodu. W przeciwnym wypadku cała akcja z PP i "terapią" wobec eksów spali na panewce.

603

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
bags napisał/a:
Tina231 napisał/a:
Niutek napisał/a:

DieMadzia...


Nie powiem nic nowego. Czas...

I nie analizuj tego, bo sie dobijasz. Zapomnij, że ten człowiek istniał. Nie wiem czemu się rozstaliście, ale jeśli to sie stało to znaczy, że gdzieś zabrakło wiary w związek.

Ja jestem ponad 4 miesiące po rozstaniu. Nie jest idealne, są różne sytuacje. Sinusoida... ale wahania nastrojów są co raz mniejsze. Odciąłem sie od niej i jest naprawdę super. Jak o niej nie myślę, czasem mam kryzys... ale wiadomo. Tak być musi.

Są nowe perspektywy... Daj sobie szansę. wink

Masz racje czas... u mnie też upłynęło 4 mce od rozstania i nadal przychodzą kryzysy i wahania nastrojów. Na dzień dzisiejszy nie mam ochoty spotykac się z mężczyznami i jakoś nie myślę o budowaniu nowego związku, potrzebuje aby stare drzwi zamknęły się wkońcu bo nadal jakoś są otwarte:( Mój ex szybko sie pocieszył, po 6 latach związku. Ma młodą bo 13 lat młodszą od siebie on 34 ona 21 i cóż... Ją oszukuje od początku naopowiadał jej bajek. Spotkałam się  z nia bo chciała tego spotkania, podziękowała mi za spotkanie, i podobno skończy z nim znajomośc bo trwa 2mce a on mówi, że ją tak kocha i życia nie widzi bez niej to jest chore

Niutek, Tina i DieMadzia...
Mówisz:
Tylko...no właśnie. Spotykam wartościowych, fajnych facetów, zainteresowanych mną, ale to nie to samo, co ex. Udało mi sie pozbyć emocjonalnego podejścia do tej kwestii i patrząc zupełnie obiektywnie- naprawde byliśmy dopasowani. I z żadnym innym nie czuje się tak dobrze, jak z exem. I nie jest to kwestia przyzwyczajenia;/ Pracuje nad sobą, nad leczeniem swojej depresji również, pewne rzeczy widzę coraz wyraźniej, również błędy, jakie popełniałam. Więc jest dobrze, przyciagam wiele dobrych rzeczy i ludzi...ale to jedno jakoś nie mija i nie zmienia się. buu;(

Zastanów się... pracujesz nad sobą w oparciu o PP i całą jego otoczkę dla SIEBIE czy dla exa? Bo jeśli robisz to dla eksa - Twoja praca nad sobą jest o kant 4 liter potłuc. Przyciągnąć w pierwszej kolejności musisz PEWNOŚĆ SIEBIE i o to się rozbiega cała tajemnica PP, w tym tkwi tego sekret. Zresztą jak też cały wykład dostępny w necie pod tym tytułem.
A potem jeśli chcesz tym "wpłynąć" na eksa to musisz zamknąć na 4 spusty drzwi przeszłości, nie czekać aż one same się zamkną i zacząć życie z eks na nowo z czystą kartką. I to samo Tyczy się Niny i Niutka.
Jeśli chcecie by Wasz eks wrócił - czy też on/ona tego chce "dokonać" i w oparciu o Waszą pracę nad sobą poprzez PP, musicie zacząć nowy rozdział. Przeszłość to dla Was historia "zapisana" w gwiazdach, które daaaawno spadły. Budujecie związek na zasadzie 'tu i teraz'; nie wracając do "wspomnień" lub jeśli on/ona to robi, to kurteczka na grzbiet, torebka pod pachę i nie ma Was.

Do czego zmierzam... budujecie związek na skale - od nowa - albo na piasku na podstawie przeszłości. Do niej możecie wrócić  tylko wybiórczo i we fragmentach za jakiś mocno wydłużony czas. to jest trudne zadanie, nie ukrywam, ale bez takiego podejścia do tematu nie ruszycie do przodu. W przeciwnym wypadku cała akcja z PP i "terapią" wobec eksów spali na panewce.

Wporządku, ale czy moge go odzyskac PP jeśli on ma nowa kobietę,? którą jak mówi kocha nad życie po kilku spotkaniach? Czy komuś takie coś sie przytrafiło?

604

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

A dla mnie nie ma sensu przyciągać kogoś, kto odszedł i potem pocieszył się w ramionach innej osoby.

Po pierwsze, olał ten związek i to co było.
Po drugie można domniemywać, że ta osoba nad tym się musiała zastanawiać jakiś czas i kombinowała co tu zrobić, dlatego im to łatwo przychodzi. Bardzo egoistyczne... Jestem z kimś, aby nie być samemu. Jak znajdę drugą gałąź to puszczę starą.
Po trzecie, jeśli osoba odchodzi raz i idzie w inne ramiona to skąd mamy pewność, że nie zrobi tego raz drugi.

Ja dałem swojej wybór, wzięła jak chciała. Trudno, może kiedyś się przebudzi. Ja idę dalej, układam życie na nowo... Nie chcę by się do mnie odezwała, bo jej nie ufam i nie chcę tego rozdrapywać. smile

605 Ostatnio edytowany przez Lejdi_in_red (2012-10-15 20:21:04)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Skoro PP działa, to w takim razie ja przyciągam same negatywne rzeczy. Wiedziałam... po prostu czułam to w kościach, w podświadomości, wszędzie, że znów zacznie się między nami psuć. Mój 6,5letni związek się sypie, nie odzywa się do mnie w sumie z niewiadomego dla mnie powodu. To ja już mam większe prawo się gniewać na niego... A to on milczy, to on pokazuje, że ma mnie gdzieś. A jeszcze 3-4 dni temu było wszystko ok. Nie wiem co mam robić, czy odpuścić i pozostawić sprawę samej sobie dopóki się odezwie i zechce pogadać, czy odezwać się, a nawet pojechać do niego z wyciągniętą ręką? Niezabardzo rozumiem jaką rolę ma tu PP... Skupić się na sobie i wiarą przyciągnąć go do siebie? Jeśli tak, to dziś zrobiłam pierwszy krok- zaczęłam biegać:)Wyszłam z 4 ścian i przestałam płakać.
Boję się, że jutro będzie gorzej...bo kolejny dzień bez niego.

PP stosuje od dawna mój były?obecny jeszcze? chłopak. Przyciągnął wszystko co chciał,. Zawsze mu się wszystko udaje, a jeśli nawet coś nie pójdzie po jego myśli, to się nie poddaje i dąży do celu dalej. Zawsze myśli pozytywnie. Chciałabym mieć jego charakter.

606

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Dawno nie pisałam na tym wątku.Chciałabym wam opowiedzieć jak się cofnęłam znowu przez 1 głupi pomysł.Było ok nie widzielśmy się 2 miesiące.utrzymywaliśmy kontakt przez internet bardzo sporadycznie.Wczoraj od bardzoooo długiego czasu postanowiłam wyjść na impreze.Mój błąd.Spotkałam byłego,a nie byłam na to gotowa.Ani specjalnie nie jest zadowolona z wyglądu i nadal jest we mnie wiele bólu i żalu.No i faktycznie po kilku słowach zasypałam go pytaniami (nawet nie wiecie jak bardzo żałuję) jak jest czy ma dziewczyne czy warto.Pierwsze odpowiedzi były ze on nawet nie wie czy to zwiazek z ta obecna dziewczyna.mało sie widują.Zreszta to chore facet który nie lubi dzieci zwiazał się z laska która ma 4 letnie dziecko.Nawet mówil to taktownie.coż ja dalej zadawałam pytanie i czułam ,że chciał swoimi odp mnie odepchnąc.Przyznam ,że to mnie nakeciło bardziej.powiedział ,że odwiezie mnie i koleżanke i tak zrobił.Siedzą jeszcze potem sama  w nim w samochodzie ponizyłam się jeszcze gorzej kolejnymi pytaniami.Az zobaczyłam zdenerwowanie na jego twarzy.wiec pozegnałam się i poszłam do domu.Alee nie dośc tej całe sytuacji naszła mnie głupia mysl.Chce się jutro (czyli dzis) z nim spotkac więc stukam smsa jak głupia cisza dzwonie cisza.brak odzwu do teraz,Coż wiem,że wrocił na impreze to po 1 po 2 znałam w sumie odp to nie wiem po co tak zrobiłam.Niech mi ktoś palnie w łeb.Jak można po takim czasie jeszcze tak sie poniżać. Nie wiem ale chyba sobie raz na zawsze zaprzepasciłam szanse.Czy ktoś z was też robił takie kroki do tyłu? bo ja mam wrażenie ,że się cofam ,a powinno byc lepiej.

607 Ostatnio edytowany przez Lejdi_in_red (2012-10-21 12:22:09)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

herbatka, poniosło Cię. Trudno. Musisz wyciągnąć z tego lekcję i żyć dalej. Nie kontaktuj się z nim, zapomnij. Chcesz go odzyskać? Jeśli tak, to daj żyć jemu i sobie. Słyszałaś o teorii krzesła?
Postaw sobie krzesło na podłodze, złap na oparcie, delikatnie przyciągnij do siebie i puść... krzesło przesunie się jeszcze dalej, niż stało.
A potem weź i zrób odwrotnie - przechyl oparcie "od siebie" - odepchnij i puść... przybliży się do Ciebie!
Teraz go przyciągasz, a on się oddala. Kiedy zaczniesz robić na odwrót - sytuacja też może się odwrócić!

608

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Wiem ,że masz rację.Coż staram się jakoś ogarnąć po tej ciężkiej nocy.Chciałabym go odzyskać lecz w jego oczach patrzących na mnie nie ma nic.Widzę ,że nic do mnie czuje. Musiałam dziś coś z robić.Więc postanowiłam napisać do kolegi.Rezultat jestem umówiona na piwo:) Troszkę mi lepiej. Tym bardziej ,że ten chłopak mi sie podoba.Na ten dzień spotkanie się z innymi jest jedynym sposobem żeby jakoś sobie z tym radzić.Sama nie wie czego chce,Pragne mojego ex ale takiego jak na początku.Od momentu kiedy się nam popsuło zaczynam widzieć jak bardzo sie zmienił.Ciężko mi w to uwierzyć.Wszyscy na około ze znajomych też staraja się mi go wybić z głowy.Typu co za prostak debil przecież on Ciebie zostawił itd.Ja nie mam ochoty takich rzeczy słuchać.Dlatego też nie mam z kim o tym porozmawiać...przykre.

609

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Eh wiem co czujesz herbatko. Mam to samo tylko, ze nie bawie sie w gry typu "prawo przyciagania" niech dzieje sie to co ma sie dziac. Jest ciezko, bo to ona mnie zostawila i na dodatek nie probuje sie jakos kontaktowac ze mna, bo jej to nie interesuje co ze mna sie dzieje. Ja tez zmienilem sie ale nie dla niej tylko dla siebie. Mam teraz z kim o tym porozmawiac ale ten temat zostawiam daleko w tyle i nie szukam szczescia. Szczescie samo przyjdzie takie mam zdanie ; ]. A co do kolegi to probuj, bo jezeli bedziesz na niego czekac to nie wiadomo czy kiedy kol wiek w zyciu sie na niego doczekasz.

610

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Myśle ,że nie.Zachowuje się paskudnie.Dał mi jasno do zrozumienia nie odpisując i nie odp na telefony ze leje na mnie ciepłym moczem.To mu napisałam ,że jest podły i jak chce mnie tak traktować to ja nie chce go znać. i nie żałuje ze tak napisałam.Ma naprawdę zle w głowie.Jestem teraz zła.i czuję naprawdę ,że nie chce go znać i nie wiem czy mi przejdzie.ahhh i na dodatek ta dziewczyna.Jest uosobieniem wszystkiego tego co mowił ze nie lubi.Czy ludzie sie aż tak bardzo zmieniają?Hipokryzja nic wiecej.Marzy mi się uczucie proste nie tak skomplikowane jak to...

611

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Hej, chciałam trochę odświeżyć wątek. Na forum trafiłam jakiś tydzień temu kiedy zerwał ze mną chłopak, z którym byłam parę miesięcy. Zupełnie nie rozumiałam zmiany w jego zachowaniu wobec mnie, ale po przeczytaniu całego wątku o PP oraz obejrzeniu filmu chyba zaczynam pojmować dlaczego tak się stało.
Popatrzyłam na to wszystko z dystansu i doszłam do wniosku, że przyciągnęłam to rozstanie tak samo jak przyciągnęłam poznanie tego chłopaka.

Przede wszystkim spotkałam go miesiąc po zerwaniu z poprzednim partnerem, z którym byłam kilka lat. Kojarzyłam go z widzenia i wyobrażałam sobie jakby to było fajnie poznać go, bo z informacji jakie o nim posiadałam wiedziałam, że był zupełnie inny niż mój poprzedni chłopak. Kilka razy nawet wizualizowałam sobie siebie z nim i sprawiało mi to wielką przyjemność (takie zwykłe babskie fantazjowanie - ale to już PP). W pewnym momencie postanowiłam do niego zagadać i ku mojemu zaskoczeniu wszystko błyskawicznie się rozwinęło. Niestety kiedy już dostałam to czego chciałam (jego) zaczęły się problemy, bo okazało się że nie do końca uporałam się z uczuciami z poprzedniego związku i nie potrafię się odnaleźć w nowej sytuacji. Chciałam żeby był inny, nie potrafiłam go zaakceptować i ciągle go strofowałam. Chłopak był bardzo cierpliwy, bo bardzo mu zależało (długo był sam) i widziałam w jego oczach i zachowaniu, że bardzo chce być ze mną.
Często miałam chwile załamania kiedy wątpiłam w to wszystko, negowałam że to może się udać (PP!), płakałam że z poprzednim chłopakiem się nie udało. Do tego zupełnie przestałam skupiać się na sobie - wcześniej chodziłam na siłownię, mieszkanie zawsze było posprzątane, dobry obiad (nawet dla samej siebie) był podstawą - przy nowym chłopaku w ogóle o tym zapomniałam, zaczęłam jeść byle co, mieszkanie ledwo ogarniałam przed jego przyjściem, w ogóle nie ćwiczyłam. Czułam się źle sama ze sobą i przelewałam swoją frustrację na niego.
Efekt był taki, że po kolejnej bezsensownej sprzeczce on po prostu miał dość. Próbowałam to ratować ale niedługo udało mi się utrzymać emocje na wodzy i nie potrafiłam myśleć o tym związku pozytywnie. Sama wywołałam kłótnię przez którą to wszystko się skończyło - tym bardziej, że wmówiłam sobie że on już pewnie jest ze mną z litości albo z innych niewłaściwych pobudek.

Może to tylko zbieg okoliczności ale jednak wierzę, że swoim negatywnym myśleniem przyciągnęłam te wszystkie zdarzenia. Od rozstania minął tydzień i można powiedzieć, że jestem jako tako ogarnięta (to jednocześnie potwierdza, że nie był to TEN jedyny). Nie mam z nim kontaktu i wiem, że już nie będę mieć. Dał mi jasno do zrozumienia, że ma swoje życie i nie chce się ze mną nawet kolegować, bo ceni swój spokój. Rozumiem go, wiem że byłam absolutnie toksyczna. Tak się dzieje kiedy chcemy mieć kogoś tylko po to żeby nie być samemu a nie jesteśmy na to gotowi.

Zamierzam stosować PP ale nie po to żeby odzyskać EX bo wydaje mi się, że rzeczywiście nie pasowaliśmy do siebie. Będę je stosować aby przyciągnąć kogoś idealnego dla mnie smile Nie wiem jeszcze kto to będzie bo nie znam tej osoby ale to co mnie niezmiernie cieszy to fakt, że pierwszy raz w życiu nie czuję się przerażona że jestem sama!! Mam 29 lat i nigdy nie byłam bez partnera dłużej niż 2 miesiące (a zaczęłam randkowanie w 2 klasie liceum!).
Teraz dzięki waszym postom oraz filmowi mam zamiar skupić się na sobie, na pozytywnym myśleniu i przyciąganiu pozytywnych rzeczy i wierzę że za jakiś czas pojawi się w moim życiu ktoś wyjątkowy i że nie będzie to tylko "zapchaj dziura" smile

612

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Mam takie pytanie...dla mnie bardzo istotne...
Tydzień temu to przeze mnie nastąpiło rozstanie...spytałam Go po co mu tak naprawdę kontakt ze mną...i w ten sposób na drugi dzień już się nie odezwał ( nie wnikam w szczegóły)... Mija tydzień, a ja nie wiem co ze sobą zrobić.
On ma za miesiąc urodziny i właśnie...o to mi chodzi...czy powinnam złożyć mu życzenia?? Czy skoro przestaliśmy się kontaktować i ja dałam mu do zrozumienia, że kontakt w naszym przypadku jest niewskazany...powinnam napisać mu smsa z życzeniami?
To dopiero za miesiąc, ale czuję, że on już się do mnie nie odezwie.
Nie wiem co będzie ze mną, stan opłakany na dzień dzisiejszy. Staram się walczyć, nie wiem ile czasu musi minąć żeby się podnieść...
Proszę o jakieś wskazówki...

613

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

hej, prosze o porade jak juz wczesniej pisalam minal rok od rozstania z chlopakiem po 4,5 roku. jakies dwa miesiace temu napisal mi ze to jego wina ze zaczal o nas myslec itp, zaproponowal spotkanie noi mowil ze moze by chcial wrocic, ze jak wrocimy to on nie chce juz dlugo chodzic itd. uwierzylam w to, ze zmienil zdanie ze jednak dotarlo do niego wszytsko widac bylo ze chce. ale powiedzial ze za tydz mi da ostateczna decyzje noi powiedzial neich bedzie jak jest, czyli dalej nie wrocil. dlaczego nagle po tyg zmienil zdanie? i co ja mam robic ? starac sie czy poprostu odpuscic i nie pozwolic zeby mnei w taki sposob traktowal

614

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

samotna1 na pewno jest Ci bardzo trudno w takiej sytuacji, bo jakby nie wiesz "na czym stoisz". Nie znam Twojego Ex, wię trudno mi powiedzieć, czy faktycznie ma jakieś uzasadnione wątpliwości, kwestie, które chce sobie uporządkować, zeby podjąc słuszną decyzję, którą Cię nie skrzywdzi. Czy może po prostu jest trochę chłopcem, który sam nie wie, czego chce, miota się i niezbyt liczy z tym, w jak trudnej sytuacji stawia samą Ciebie. Nawet jesli byłoby tak, jak w pierwszym przypadku, to w żadnym razie nie powinien tak sobie zmieniać zdania i informować cie o swoich zmianach nastroju, narażając na huśtawkę emocjonalną. Bardzo egoistyczne i jak  dla mnie mało męskie i mało konsekwntne. Zadbaj o siebie. Przez 4,5 roku na pewno dobrze Cię poznał, wieć czego byś teraz nie robiła to chyba niewiele zmienisz. Możesz mu wprost powiedzieć jak się z tym czujesz, jak Ty widzisz wasza przyszłość, co jesteś w stanie zmienić, nad czym pracować. Powiedz i zostaw go z tym. Zatroszcz się o siebie. To bardzo trudne, wiem, ale staraj się, żeby Twoje dobre samopoczucie, nastrój, plany, to jak się ze soba czujesz nie było zależne od niego. Bądź sobą, najlepszą wersją samej siebie. Nie dla niego, ale dla siebie. Nie pozwól mu na takie zagrania w stylu dziewczynki z gimnazjum- mężczyzna powinien byc konsekwntny i liczyć się z uczuciami innych. Trzymaj się ciepło:*

615

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Witam Was. Jestem nowy na tym forum. Ostatnie dni były moim szczerym rachunkiem sumienia ze sobą. Byłem z kobietą rok czasu. Pare dni temu zakończyła nasz związek. Jest to zerwanie z mojej winy. Popełniłem spore błędy, które teraz dostrzegam bardzo dogłębnie . Chodziłem na na imprezy od czasu do czasu bez niej, flirtowałem z innymi kobietami powychodziły rzeczy, które ukryłem. Nie zdradziłem jej ale ją zraniłem. Dawała mi juz dwie szanse ale nie potrafiłem tego docenić. Nie mam do niej o to pretensji ani jej tego logicznie nie przetłumacze, że to tak naprade doceniłem bo juz jest za późno. Powiedziała, że mi tego nie wybaczy. Dała sobie chwile i potwiedziło sie się że nie chce mnie juz znac ze ja bardzo zraniłem i ze nie wybaczy mi juz tego. A ja co ? Kochalem i Kocham dalej bardzo lecz nie docenilem tego. Taka jest prawda. Błedy uczą i teraz wiem ze takich błedow nigdy nie popelnie. Powiedziala ze chce sobie ukladac zycie bezmnie, Pare dni temu powiedzialem, że szanuje jej decyzje i ze rozumiem to. Oznajmniłem zeby sie nie zarzekala ze nigdy juz nie bedziemy razem bo zycie jest różne i byli juz tacy co sie zarzekali i wracali do siebie. Wiem ze to jest teraz ten moment ze musimy isc w swoje strony. Zyczyłem jej szczescia.

Spytacie czy załuje ? Tak ale godze sie z tym jak facet i dojrzale przyjme to aby takiego czegos juz w przyszlosci nie robic. Bo wiem ze to jedyne wyjscie teraz i na sile meczenie sie nie byloby dla nas dobre. Ogladalem wczoraj film Prawo Przyciagania. Duzo zrozumialem, ze nie mozna w ten sposob jak postepowalem. Dalej bede takim facetem jakim jestem ale pragne aby zagoscila u mnie szczerosc i godnosc zaufania. Nie mozna na sile pozbawic ludzi woli kogo chca. Moge jedynie na tyle poprawic cos co samemu mi przeszkadza aby dac nam w przyszlosci wybor ze mozemy sie ponownei w sobie zakochac ale nie musimy. Odzyskalem siebie. Pragne sie realizowac i spelniac marzenia. Jesli jestesmy sobie pisani to bedziemy. Poki co o tym nie mysle. Wiem ze bede szczesliwy w zwiazku czy z Nia czy Inna kobietą. Pozdrawiam Was ! Carpe Diem !

616

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Dobry byl post Tosi 1.Poruszyl aspekt odnalezienia sie i realizacji w nowym zwiazku po poprzednim wieloletnim z przeogromnym zaangazowaniem emocjonalnym.Jest trudno,pomimo ze sie naprawde chce.Potwierdzam PP ,ale utrzymanie zwiazku po powrocie eks jest karkolomnym wrecz wyczynem,jestem pewien ze jezeli dojrzala kobieta raz postanowila odejsc i wraca sama to kieruje sie wylacznie tesknota za otoczeniem ktore przez lata tworzyla(wystroj domu,kwiaty w ogrodzie,lezanka w sloneczne dni pod swierkami,odchowany od szczeniaczka wilk itp).Zaspakaja swoja tesknote i odchodzi bo juz dawno stwierdzila ze to to nie to,dodac nalezy tez trudne po powrocie bariery psychiczne do pokonania, w tym seks z zadra u tego kto nadal kocha z nuta zazdrosci a co bylo gdy Jej nie bylo.Zanim zacznie sie stosowac PP nalezy sie zastanowic a co bedzie jak powracajacy po paru miesiacach eks ponownie odejdzie,mnie to wrecz zabilo,wczesniej sie poskladalem jakos,potem kosmiczny cios i kanal totalny.Po drugim odejsciu eks juz sam sobie z soba nie umialem powtornie poradzic z bagna w ktore ponownie wpadlem z wielkim poswieceniem wyciagnela mnie przypadkowo poznana kobieta.Dylemat z tym PP!!!!!!!!!!!.

617

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Uwierzcie że na własnej skórze doświadczyłem że pp działa. Tylko pytanie czy po tym jak je zastosujemy nawet nieświadomie bedziemy chcieli żeby nasi ex na prawdę wrócili. Ja akurat mam z tym olbrzymi problem. Pozbierałem się, odżyłem, zacząłem robić coś dla siebie, przestaem się mścić , robić złośliwości , zacząłem normalnie rozmawiać dla dobra syna, poznałem kogoś z kim teraz jestem,  a tu nagle chęć powrotu żony która odeszła do innego. A że mam taki a nie inny charakter to teraz ciężko mi z decyzją czy wybaczyć i pozwolić wrócić czy iść dalej i nie oglądać się za siebie. Tak sobie czasem myślę że pp nie powinno nigdy zadziałać - było by o wiele prościej.

618

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Wy chyba nie rozumiecie o co chodzi z PP. Albo ja nie rozumiem.

PP ma prowadzić do zmiany na sposób życia, funkcjonowania. Żeby osobie, która to stosuje zyło sie lepiej. Skutkiem ubocznym może być chęć powrotu ekx, a dla nie których to sukces, nagroda za pracę nad sobą.

Jeżeli jestśmy sczęśliwi, to przyciągmy innych ludzi. Nikt nie lubi byc z ponurakiem. Promieniejemy.

619

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

To wszystko nie jest takie proste. Postanowiłem jak pisałem w poście wyżej, że teraz idziemy w swoje strony. Ona jak wspominała ze nie jest mi w stanie tego wybaczyć, że mnie kocha ale już coraz mniej że chce sobie układac zycie na nowo. Powiedzialem ok tez tak uwazam i ze ja tez ide swoja drogą. Chce byc szczesliwy. Zobaczylem pewne rzeczy ze w niektorych sprawach tez nie byla w porzadku np. pisanie z kolegami czsaem przy mnie(wywolanie zazdrosci) i pare inny rzeczy, ktore sobie uzmyslowimlem. Zastanawiam sie na ile to mialo pozniejszy wplyw na to ze tak postepowalem. Nakierowalem Prawo Przyciagania tak aby ona sie zastanowila czy sama byla w porzadku chodz wiem ze rozstanie to glownie moja wina. No i  dzis mialem taki sen dziwny, z którego wynikalo zeby dalej walczyc. Pogubiłem sie z tym. Snilo mi sie ze ona sie zastanawiała czy dac nam szanse itd a rano snilo mi sie albo to to bylo taki stan bo wybudzeniu ze czułem sie szcesliwy a pozniej takie odczucie zeby walczył. Zastanawiam sie na ile ma to zwiazek ze sie rozsalismy i jeszce gdzies te emocje sa a na ile to jakis znak. Ciezka sprawa powiem Wam smile. No i jej opis : jesli nei potrafisz znies mnie keidy jestem najgorsza to znaczy ze nie zaslugujesz na mnie kiedy jestem najlepsza, pozniej jak bylem na kompie zoabczylem kwejka ktory wyskoczyl jednemu ze znjaomych  kobiecie musisz pokazac ze Ci zalezy itd. Moze to przypadek a moze znaki ? Co powiecie ?

620

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

PP jest tylko po to aby umiec sie pozbierac i zaspokoic swoje urazone ambicje,odejscie partnera po wielu latach zwiazku jest przesadzone w dniu rozstania,nie wierze w udane powroty.A umiejetnosc odnalezienia sie w nowym zwiazku jest porownywalnie trudna jak pogodzenie sie z rozsypka wieloletniego poprzedniego zwiazku,czlowiek sie po prostu "wypala" i zmiana zawsze tak widoczna plus tesknota za tym co bylo podcina mu"skrzydla".Przerabiam to teraz i moje zdanie na dzien dzisiejszy jest nastepujace PP to w konsekwencji tylko mrzonka nierealna pomimo ze dodaje sil po porazce zyciowej.Reasumujac po odejsciu dojrzalego partnera nalezy natychmiast sie pozbierac,odciac od przeszlosci,spisac ja niestety na straty,wyleczyc sie podsumowujac bledy i wpadki eks,zyc normalnym zyciem czekajac co los przyniesie.Zgodnie z zasada ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki.Pol roku temu myslalem inaczej,dzis mam inne spojrzenie i doswiadczenie.

621

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

potrzebuje waszej pomocy, otoz minal rok od rozstania z bylym zostawil mnie bo wybral inny tryb zycia. od paru miesiecy zaczal inaczej pisac ze mysli o powrocie, uwierzylam w to ale zaraz po tym swierdzil ze jednak nie pokocha mnie na nowo. natomiast dzis sie dowiedzialm ze od lipca ma dziewczyne o ktorej nie wiedzialam bo zawsze twierdzil ze jest wolny. i dzis tez mi powiedzial ze juz z nia nie jest a tak naprawde dalej sa. wytlumaczcie mi dlaczego sie tak zachowuje jest z nia i spotyka sie ze mna i oklamuje ja i mnie, bedac z nia spotykajac sie ze mna uprawialismy seks. podobno jej tez nie kocha. powiedzialam jej o wszystkim ale ona mi nie wierzy tylko jemu a oczywiscie on wszytskiemu zaprzecza co ja mowie. co mam o tym myslec

622

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
samotna1 napisał/a:

potrzebuje waszej pomocy, otoz minal rok od rozstania z bylym zostawil mnie bo wybral inny tryb zycia. od paru miesiecy zaczal inaczej pisac ze mysli o powrocie, uwierzylam w to ale zaraz po tym swierdzil ze jednak nie pokocha mnie na nowo. natomiast dzis sie dowiedzialm ze od lipca ma dziewczyne o ktorej nie wiedzialam bo zawsze twierdzil ze jest wolny. i dzis tez mi powiedzial ze juz z nia nie jest a tak naprawde dalej sa. wytlumaczcie mi dlaczego sie tak zachowuje jest z nia i spotyka sie ze mna i oklamuje ja i mnie, bedac z nia spotykajac sie ze mna uprawialismy seks. podobno jej tez nie kocha. powiedzialam jej o wszystkim ale ona mi nie wierzy tylko jemu a oczywiscie on wszytskiemu zaprzecza co ja mowie. co mam o tym myslec

Na początek zapytam ile byliście razem ? Możliwe ze brakuje mu czegoś co miał w związku z Tobą. Nie znam go ale widać po tym że gra na dwa korty. Pisząc ze nie kocha Ciebie a daje Ci co innego do zrozumienia  robi Ci mętlik w glowie i jeszcze bardziej sie nakręcasz. Nie bede krytykowal bo sam nie byłem lepszy. Kłamstwo ma krótkie nogi i wcześniej czy później wyjdzie. Wiem to po sobie co mozesz przeczytac pare postów wyżej. Sztuka to wyciągnąc wnioski.

623 Ostatnio edytowany przez noami24 (2012-11-21 17:13:15)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Ja z kolei mam taką sytuację z byłym: zerwał ze mną, mijaja właśnie 2, 5 miesiąca. Ja nigdy pierwsza nie odezwałam się, tylko odpowiadałam. Od jakiegoś czasu a to wyśle wiadomość typu co słychać, potem maila z informacją, że coś ciekawego dzieje się na mieście i to w moim guście. Ale najlepsze jest to, że po tym jak go usunęłam na fejsie zaczął lajkować, komentować statusy moich przyjaciółek. Znali się jak byliśmy razem, ale nie kontaktowali się. A teraz Kaja mi powiedziała, że ostatnio dał zdjęcie i podpis do tego: moje imię (dokładnie tak jak mówią na mnie dziewczyny) i że spodobałoby mi się. Oczywiście do mnie osobiście się nie odzywa, tylko robi takie podchody. Tylko po co? Chce, aby moje przyjaciółki to zobaczyły i przekazały do mnie? O co chodzi? Nie reaguję na te zaczepki, ale zastanawiam się po co to robi, skoro to on zerwał. Jak powinnam się zachować?

624

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Zignorować... Co to za jakieś dziwne podchody. Jak chce wrócić i ma jaja to niech pokaże na co Go stać, a nie jakieś zagrania jak nastolatek.

625

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

bylismy ze soba 4,5 roku to dlugo ja myslalam po takim czasie o zalegalizowaniu zwiazku a nie koncu. zawsze mi powtarzal ze dla niego za malo uprawialismy seksu, ale dla mnie seks w zwiazku nie jest najwazniejszy. chcialam sie kochac ale nie caly czas. wiec pewnie tego szukal u innej dziewczyny ale jak dla mnie to jest chore jak chlopakowi zlaezy tylko na seksie. mnei nei kocha a robi mi metlik i nadzieje a pozniej znowu odchodzi

626

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
cytryna napisał/a:

Zignorować... Co to za jakieś dziwne podchody. Jak chce wrócić i ma jaja to niech pokaże na co Go stać, a nie jakieś zagrania jak nastolatek.

Tak, wiem. Nie odpowiadam na te zaczepki, ignoruje, choć boli mnie to. Po prostu cierpliwie czekam na rozwój sytuacji. Co ma być, to będzie. Nie mam wpływu na to, co zrobi.

627

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
samotna1 napisał/a:

bylismy ze soba 4,5 roku to dlugo ja myslalam po takim czasie o zalegalizowaniu zwiazku a nie koncu. zawsze mi powtarzal ze dla niego za malo uprawialismy seksu, ale dla mnie seks w zwiazku nie jest najwazniejszy. chcialam sie kochac ale nie caly czas. wiec pewnie tego szukal u innej dziewczyny ale jak dla mnie to jest chore jak chlopakowi zlaezy tylko na seksie. mnei nei kocha a robi mi metlik i nadzieje a pozniej znowu odchodzi

Musisz olać go kompletnie, odciąć się i nie brać powrotu pod uwagę, nawet jak wróci skruszony. Szanuj się, to podstawa. Jak mój ex nagle powiedział mi, że woli mieszkać sam, potrzebuje przerwy, spakowałam się i od tej pory nie odezwałam z własnej inicjatywy ani razu. Teraz to on co jakiś czas szuka ze mną kontaktu. Milczę jak grób. Niech zobaczą, poczują jak wygląda życie bez nas. A jak nie otrzeźwieją, to naprawdę ich strata.

628

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

i tak wlasnie zrobie niech wie ze moge zyc bez niego a nie tylko dolowac sie i myslec ciagle o nim, koniec

629

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
samotna1 napisał/a:

i tak wlasnie zrobie niech wie ze moge zyc bez niego a nie tylko dolowac sie i myslec ciagle o nim, koniec

Bardzo dobra decyzja, ale boli bardzo.

630

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

wlasnie  boli cholernie ale nie ma sensu sie dolowac i plakac przez takiego h... dla kogo nie bylismy wazni

631

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
samotna1 napisał/a:

wlasnie  boli cholernie ale nie ma sensu sie dolowac i plakac przez takiego h... dla kogo nie bylismy wazni

Zgadzam się z wami kobietki. Samotna 1 napewno sporo wycierpiałaś i domyślam się jak Ci ciężko. Faceci się jednak zmieniają i sam jestem tego przykładem. Nie dzwie sie swojej byłej ze poprostu zakończyła nasz związek bo jej zaufanie legło w gruzach a wiadomo bez zaufania nie ma nic. Wiem o tym, że Ona potrafi zyc beze Mnie i a Ja bez Niej. Doceniamy coś jak tracimy. Byłem gówniarzem ale już nim nie jestem. To jest moja wewnęrzna przemiana.  I możemy sie otrząsnąć i walczyć o to co straciliśmy. Wiem że Ona dalej to wszsytko przeżywa i Ja tez. Każdy człowiek powinien mieć szansę na poprawę. Każdy człowiek również ma wolną wolę. I co ja moge zrobić ? Poprostu zmienić to co samemu mi przeszkadza w sobie a konsekwencji doprowadziło do zakończenia naszego związku i w  przyszłosci być możliwością wyboru abyśmy sie mogli ponownie się w sobie zakochać nic na siłę a czas pokaże. Myślę ze to dojrzałe. teraz tylko SZCZEROŚĆ

632

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
wytrwały napisał/a:
samotna1 napisał/a:

wlasnie  boli cholernie ale nie ma sensu sie dolowac i plakac przez takiego h... dla kogo nie bylismy wazni

Zgadzam się z wami kobietki. Samotna 1 napewno sporo wycierpiałaś i domyślam się jak Ci ciężko. Faceci się jednak zmieniają i sam jestem tego przykładem. Nie dzwie sie swojej byłej ze poprostu zakończyła nasz związek bo jej zaufanie legło w gruzach a wiadomo bez zaufania nie ma nic. Wiem o tym, że Ona potrafi zyc beze Mnie i a Ja bez Niej. Doceniamy coś jak tracimy. Byłem gówniarzem ale już nim nie jestem. To jest moja wewnęrzna przemiana.  I możemy sie otrząsnąć i walczyć o to co straciliśmy. Wiem że Ona dalej to wszsytko przeżywa i Ja tez. Każdy człowiek powinien mieć szansę na poprawę. Każdy człowiek również ma wolną wolę. I co ja moge zrobić ? Poprostu zmienić to co samemu mi przeszkadza w sobie a konsekwencji doprowadziło do zakończenia naszego związku i w  przyszłosci być możliwością wyboru abyśmy sie mogli ponownie się w sobie zakochać nic na siłę a czas pokaże. Myślę ze to dojrzałe. teraz tylko SZCZEROŚĆ

Zgadazam się z Tobą, teraz jest czas dla nas. Ja muszę nauczyć się cierpliwości. To jest mój pierwszy podstawowy wniosek po rozstaniu. Wrócicie do siebie? Dawno z Tobą zerwała? Jak to wygląda od strony faceta?

633

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
wytrwały napisał/a:
samotna1 napisał/a:

wlasnie  boli cholernie ale nie ma sensu sie dolowac i plakac przez takiego h... dla kogo nie bylismy wazni

Zgadzam się z wami kobietki. Samotna 1 napewno sporo wycierpiałaś i domyślam się jak Ci ciężko. Faceci się jednak zmieniają i sam jestem tego przykładem. Nie dzwie sie swojej byłej ze poprostu zakończyła nasz związek bo jej zaufanie legło w gruzach a wiadomo bez zaufania nie ma nic. Wiem o tym, że Ona potrafi zyc beze Mnie i a Ja bez Niej. Doceniamy coś jak tracimy. Byłem gówniarzem ale już nim nie jestem. To jest moja wewnęrzna przemiana.  I możemy sie otrząsnąć i walczyć o to co straciliśmy. Wiem że Ona dalej to wszsytko przeżywa i Ja tez. Każdy człowiek powinien mieć szansę na poprawę. Każdy człowiek również ma wolną wolę. I co ja moge zrobić ? Poprostu zmienić to co samemu mi przeszkadza w sobie a konsekwencji doprowadziło do zakończenia naszego związku i w  przyszłosci być możliwością wyboru abyśmy sie mogli ponownie się w sobie zakochać nic na siłę a czas pokaże. Myślę ze to dojrzałe. teraz tylko SZCZEROŚĆ

Zgadazam się z Tobą, teraz jest czas dla nas. Ja muszę nauczyć się cierpliwości. To jest mój pierwszy podstawowy wniosek po rozstaniu. Wrócicie do siebie? Dawno z Tobą zerwała? Jak to wygląda od strony faceta?

Sam sie uczę tej cierpliwości i życie nas uczy wielu rzeczy :)Bylismy rok. Tak dokładnie po rozstaniu to jest czas przemyśleń tak naprawde jak emocje zejdą, przemyśleń tego co się wydarzyło. Szczerze ? Ja ją rozumiem bo miała prawo tak postąpić i nie mam do niej pretensji. Nie bedę też sie użalał bo przeszłosci nie zmienię ale moge kreować swoja przyszlość. Mam 22 lata i ostatni czas był jak pisałem moją wewnetrzną przemianą tego i przemyśleniem tego co rozdzieliło Nas. Dostałem nie kubeł ale beczkę zimnej wody na twarz. Dojrzałem niesamowicie. Zerwała ze mna miesiąc temu. We wrześniu okłamałem ją z imprezą i poweidziałem sobie ze juz wiecej tego nie zrobie. Mialem jeszcze pewne brudy z wczesniej. No i nie kłamałem lecz wyszly budy z wczesniej. (imprezowanie bez niej, były tez flirty z innymi kobietami (zdradzić nie zdradzilem, z jedną kobietą i gosciem mialem zerwac kontatkt bo zle wplywal na nasz zwiazek tego nie zrobilem i nie dostrzeglem a mowila mi o tym wczesniej. Czy wrócmy ? Obecnie to niemozliwe. Ona ma dalej te negatywne emocje do mnie. Z mojej strony ? tak jestem gotowy wrócic ale wiem ze jesli to byloby odrazu to byłoby zbyt proste. To dziwne co napiszę ale tak tydzien po rozstaniu mialem jakby natchnienie ze czułem ze jeszcze bedziemy razem ale nie teraz. Cos sie dzieje po coś. Czas pokaże. Albo bedziemy razem szczesliwi albo z kimś innym smile

634

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

u mnie minal rok po rozstaniu a on dalej nic nie przemyslal zrozumial tylko dalej zachowuje sie jak dziecko. zawsze czulam i myslalam ze mimo wszystko kiedys bedziemy rodzina niestety to tylko zludzenia bo wiem ze z jego strony juz wszytsko zakonczone i uklada sobie zycie z kims innym, a ja nie wiem czy potrafila bym mu zaufac na nowo po tym co mi zrobil ale mimo wszytsko dalej go kocham chodz nie powinnam

635

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
samotna1 napisał/a:

u mnie minal rok po rozstaniu a on dalej nic nie przemyslal zrozumial tylko dalej zachowuje sie jak dziecko. zawsze czulam i myslalam ze mimo wszystko kiedys bedziemy rodzina niestety to tylko zludzenia bo wiem ze z jego strony juz wszytsko zakonczone i uklada sobie zycie z kims innym, a ja nie wiem czy potrafila bym mu zaufac na nowo po tym co mi zrobil ale mimo wszytsko dalej go kocham chodz nie powinnam

Jesteś kobietą więc powiedz mi jak to jest od Waszej strony. Ja wiem, że mogłem powiedzieć ze sie zmienię sie w szczerego i godnego zaufania bo taki naprawde sie teraz stałem tylko EX moglapomyslec ze ja tylko tak mowię itd albo poprostu ja to nie obchodzi. Ale za pare miesięcy wychodzi z zachowań czy podczas rozmów kurwa on sie naprawde zmienił. Byłabys w stanie zaufac majac konkretne juz argumenty ?

636

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

szczerze gdybym mial akonkretne argumenty i widziala ze naprawde sie zmienil i ze zaluje tego co zrobil zaufala bym mu od nowa ale napewno nie zrobila bym tego szybko tylko musiala bym troche odczekac i widziec jak sie zachowuje czy to nie jest tylko tymczasowe

637

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
samotna1 napisał/a:

szczerze gdybym mial akonkretne argumenty i widziala ze naprawde sie zmienil i ze zaluje tego co zrobil zaufala bym mu od nowa ale napewno nie zrobila bym tego szybko tylko musiala bym troche odczekac i widziec jak sie zachowuje czy to nie jest tylko tymczasowe

Rozumiem to dokładnie bo nikt nie chce sie ponownie sparzyć ani cierpieć w ten sam sposób. Póki co nie mamy ze sobą kontaktu. Widze po jej opisach ze dalej w glębi serca cierpi i albo czuje się teraz twardą albo tylko taką gra. Ja żałuję tego i chce być szczery pod każdym względem a czy bedziemy jeszcze mieli szanse to czas pokaże. Też nie chciałbym byc oszukiwany przez bliską mi osobę. Moze odezwe się do niej na poczatku przyszlego miesiąca.

638

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

ja juz nie raz zostala skrzywdzona przez mojego bylego takze wiecej razy juz nie chce i nauczylo mnie to ze jak on bedzie chcial to sam bedzie umial sie zmienic i odbudowac to co bylo, ale minal rok po rozstaniu on nic nie zrozumial wiec wiem ze u mnie ten rozdzial w zyciu juz jest skonczony

639

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
samotna1 napisał/a:

ja juz nie raz zostala skrzywdzona przez mojego bylego takze wiecej razy juz nie chce i nauczylo mnie to ze jak on bedzie chcial to sam bedzie umial sie zmienic i odbudowac to co bylo, ale minal rok po rozstaniu on nic nie zrozumial wiec wiem ze u mnie ten rozdzial w zyciu juz jest skonczony

No tak po takim czasie to już będzie ciężej chodz różnie może byc. Najstotniejsze jest poprawnienie tych błędów przez które związek sie rozpadł. Wierzę głeboko i wiem że napewno bedziesz szczęśliwa za niedługo i jak nie z byłym to z innym facetem smile
Wiem że kobiety w złości rózne rzeczy mowią ja uslyszalem  że juz nigdy nie bedziemy razem że tego sie juz nie bedzie dało odbudować chodzby bardzo chciała. Wnioskuję że spotkyka sie teraz z kimś i dzwonienie do niej z kim sie spotyka byłoby zbyt dziecinne dla mnie. W koncu nie jestesmy juz razem. Czas pokaże A ja odkryłem w sobie nowe pasje i zainteresowania i zaczynam o siebie jeszce więcej dbać smile

640 Ostatnio edytowany przez noami24 (2012-11-23 23:36:45)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Dzisiejsza akcja: mój eks najpierw lajkuje na fejsie zdjęcie moich przyjaciółek ze mną, potem dzwoni do mnie, oddzwaniam dopiero wieczorem,bo zapomniałam komórki, ale myślałam o nim cały dzień. Chodziło o to, że chciał się spotkać pod pretekstem oddania mi jakiś rzeczy, żeby je mi podrzucił. Odpowiedziałam mu, żeby oddał je do PCK. Nie mogłam inaczej ale, serce bije mi jak oszalałe po tym. Pytał też co u mnie, opowiadał co u niego, co robi w tym momencie. Ja nie chciałam gadać zbyt długo. O co mu chodzi???

641

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:

Dzisiejsza akcja: mój eks najpierw lajkuje na fejsie zdjęcie moich przyjaciółek ze mną, potem dzwoni do mnie, oddzwaniam dopiero wieczorem,bo zapomniałam komórki, ale myślałam o nim cały dzień. Chodziło o to, że chciał się spotkać pod pretekstem oddania mi jakiś rzeczy, żeby je mi podrzucił. Odpowiedziałam mu, żeby oddał je do PCK. Nie mogłam inaczej ale, serce bije mi jak oszalałe po tym. Pytał też co u mnie, opowiadał co u niego, co robi w tym momencie. Ja nie chciałam gadać zbyt długo. O co mu chodzi???

W mojej opinii Twój Eks tutaj szuka ewidentnie odnowienia kontaktu. Rozumiem Cie że nie chcialas rozmawiać bo było to dla Ciebie spore zaskoczenie i  nie bylas na to gotowa w danej chwili. To jest to logika powiedziała Ci ze oddaj je do PCK a emocje Twoje wrosły.

642

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:

Dzisiejsza akcja: mój eks najpierw lajkuje na fejsie zdjęcie moich przyjaciółek ze mną, potem dzwoni do mnie, oddzwaniam dopiero wieczorem,bo zapomniałam komórki, ale myślałam o nim cały dzień. Chodziło o to, że chciał się spotkać pod pretekstem oddania mi jakiś rzeczy, żeby je mi podrzucił. Odpowiedziałam mu, żeby oddał je do PCK. Nie mogłam inaczej ale, serce bije mi jak oszalałe po tym. Pytał też co u mnie, opowiadał co u niego, co robi w tym momencie. Ja nie chciałam gadać zbyt długo. O co mu chodzi???

Dlaczego nie moglaś inaczej postąpić? Uzasadnij.

643

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:

Dzisiejsza akcja: mój eks najpierw lajkuje na fejsie zdjęcie moich przyjaciółek ze mną, potem dzwoni do mnie, oddzwaniam dopiero wieczorem,bo zapomniałam komórki, ale myślałam o nim cały dzień. Chodziło o to, że chciał się spotkać pod pretekstem oddania mi jakiś rzeczy, żeby je mi podrzucił. Odpowiedziałam mu, żeby oddał je do PCK. Nie mogłam inaczej ale, serce bije mi jak oszalałe po tym. Pytał też co u mnie, opowiadał co u niego, co robi w tym momencie. Ja nie chciałam gadać zbyt długo. O co mu chodzi???

Dlaczego nie moglaś inaczej postąpić? Uzasadnij.

Jakiś czas temu napisał, że w jego szafie wiszą jeszcze dwie moje sukienki. Pojechałam po nie, zaproponował kawę. To było jakiś miesięc po zerwaniu, więc emocje były dość duże. Było tak niezręcznie, że myślałam tylko o tym, żeby jak najszybciej stamtąd wyjść. Oczywiście na pierwszy rzut oka wszystko było okej: tematów do rozmowy nie brakowało, ja nie mówiłam o sobie zbyt wiele, on raczej o sobie więcej. Nie chciałam opowiadać o moim życiu osobie, która do tej pory nie była zainteresowana czy żyję. Dlatego jak teraz zadzwonił, to przypomniało mi się to spotkanie. Nie chciałam drugi raz tego samego, choć teraz mam wątpliwości, bo może byłoby inaczej.

Po tym jak nie chciałam się spotkać, odpisał coś niefajnego mojej przyjaciółce apropos jej postu na fejsie. Do mnie się nie odzywa. Może chce teraz pokazać, że poczuł się urażony i zamilknie. Nie wiem, w każdym razie mimo wątpliwości, nie żałuję, że się z nim nie spotkałam pod pretekstem ubrań, bo myślę, że po tym jak mu już przejdzie obrażanie się, powinien się konkretnie odezwać, jeśli mu zależy. Nie będę naciskać ani też mu tego ułatwiać, zgadzając się na jego podchody. Nie wiem czy dobrze myślę. Co sądzicie?

644 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2012-11-25 23:00:58)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:

Dzisiejsza akcja: mój eks najpierw lajkuje na fejsie zdjęcie moich przyjaciółek ze mną, potem dzwoni do mnie, oddzwaniam dopiero wieczorem,bo zapomniałam komórki, ale myślałam o nim cały dzień. Chodziło o to, że chciał się spotkać pod pretekstem oddania mi jakiś rzeczy, żeby je mi podrzucił. Odpowiedziałam mu, żeby oddał je do PCK. Nie mogłam inaczej ale, serce bije mi jak oszalałe po tym. Pytał też co u mnie, opowiadał co u niego, co robi w tym momencie. Ja nie chciałam gadać zbyt długo. O co mu chodzi???

Dlaczego nie moglaś inaczej postąpić? Uzasadnij.

Jakiś czas temu napisał, że w jego szafie wiszą jeszcze dwie moje sukienki. Pojechałam po nie, zaproponował kawę. To było jakiś miesięc po zerwaniu, więc emocje były dość duże. Było tak niezręcznie, że myślałam tylko o tym, żeby jak najszybciej stamtąd wyjść. Oczywiście na pierwszy rzut oka wszystko było okej: tematów do rozmowy nie brakowało, ja nie mówiłam o sobie zbyt wiele, on raczej o sobie więcej. Nie chciałam opowiadać o moim życiu osobie, która do tej pory nie była zainteresowana czy żyję. Dlatego jak teraz zadzwonił, to przypomniało mi się to spotkanie. Nie chciałam drugi raz tego samego, choć teraz mam wątpliwości, bo może byłoby inaczej.

Po tym jak nie chciałam się spotkać, odpisał coś niefajnego mojej przyjaciółce apropos jej postu na fejsie. Do mnie się nie odzywa. Może chce teraz pokazać, że poczuł się urażony i zamilknie. Nie wiem, w każdym razie mimo wątpliwości, nie żałuję, że się z nim nie spotkałam pod pretekstem ubrań, bo myślę, że po tym jak mu już przejdzie obrażanie się, powinien się konkretnie odezwać, jeśli mu zależy. Nie będę naciskać ani też mu tego ułatwiać, zgadzając się na jego podchody. Nie wiem czy dobrze myślę. Co sądzicie?

Naomi24, zrobisz jak zechcesz, bo to Twoje życie.  Ja natomiast proponowałbym, abyście spotkali się na neutralnym gruncie i szczerze porozmawiali. Możesz go zapytać, jak masz rozumieć jego zachowania?  Czy chce Ci coś powiedzieć. Uważam, że rozmowa wiele wyjaśni. Nie będziesz żyła iluzjami tylko prawdziwymi faktami.

Nie ułatwiaj, ale też może nie utrudniaj, bo po co? Jeśli darzysz go uczuciem, to po co robić na złość?

645

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:

Dlaczego nie moglaś inaczej postąpić? Uzasadnij.

Jakiś czas temu napisał, że w jego szafie wiszą jeszcze dwie moje sukienki. Pojechałam po nie, zaproponował kawę. To było jakiś miesięc po zerwaniu, więc emocje były dość duże. Było tak niezręcznie, że myślałam tylko o tym, żeby jak najszybciej stamtąd wyjść. Oczywiście na pierwszy rzut oka wszystko było okej: tematów do rozmowy nie brakowało, ja nie mówiłam o sobie zbyt wiele, on raczej o sobie więcej. Nie chciałam opowiadać o moim życiu osobie, która do tej pory nie była zainteresowana czy żyję. Dlatego jak teraz zadzwonił, to przypomniało mi się to spotkanie. Nie chciałam drugi raz tego samego, choć teraz mam wątpliwości, bo może byłoby inaczej.

Po tym jak nie chciałam się spotkać, odpisał coś niefajnego mojej przyjaciółce apropos jej postu na fejsie. Do mnie się nie odzywa. Może chce teraz pokazać, że poczuł się urażony i zamilknie. Nie wiem, w każdym razie mimo wątpliwości, nie żałuję, że się z nim nie spotkałam pod pretekstem ubrań, bo myślę, że po tym jak mu już przejdzie obrażanie się, powinien się konkretnie odezwać, jeśli mu zależy. Nie będę naciskać ani też mu tego ułatwiać, zgadzając się na jego podchody. Nie wiem czy dobrze myślę. Co sądzicie?

Naomi24, zrobisz jak zechcesz, bo to Twoje życie.  Ja natomiast proponowałbym, abyście spotkali się na neutralnym gruncie i szczerze porozmawiali. Możesz go zapytać, jak masz rozumieć jego zachowania?  Czy chce Ci coś powiedzieć. Uważam, że rozmowa wiele wyjaśni. Nie będziesz żyła iluzjami tylko prawdziwymi faktami.

Nie ułatwiaj, ale też może nie utrudniaj, bo po co? Jeśli darzysz go uczuciem, to po co robić na złość?

Pewnie masz rację, ale nie czuję, że robię na złość, raczej postępuję zgodnie z tym co czuję, mimo że boli, ale na razie inaczej nie potrafię. Twoim zdaniem to ja powinnam się odezwać i zapytać o co chodzi tak?

646

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:

Jakiś czas temu napisał, że w jego szafie wiszą jeszcze dwie moje sukienki. Pojechałam po nie, zaproponował kawę. To było jakiś miesięc po zerwaniu, więc emocje były dość duże. Było tak niezręcznie, że myślałam tylko o tym, żeby jak najszybciej stamtąd wyjść. Oczywiście na pierwszy rzut oka wszystko było okej: tematów do rozmowy nie brakowało, ja nie mówiłam o sobie zbyt wiele, on raczej o sobie więcej. Nie chciałam opowiadać o moim życiu osobie, która do tej pory nie była zainteresowana czy żyję. Dlatego jak teraz zadzwonił, to przypomniało mi się to spotkanie. Nie chciałam drugi raz tego samego, choć teraz mam wątpliwości, bo może byłoby inaczej.

Po tym jak nie chciałam się spotkać, odpisał coś niefajnego mojej przyjaciółce apropos jej postu na fejsie. Do mnie się nie odzywa. Może chce teraz pokazać, że poczuł się urażony i zamilknie. Nie wiem, w każdym razie mimo wątpliwości, nie żałuję, że się z nim nie spotkałam pod pretekstem ubrań, bo myślę, że po tym jak mu już przejdzie obrażanie się, powinien się konkretnie odezwać, jeśli mu zależy. Nie będę naciskać ani też mu tego ułatwiać, zgadzając się na jego podchody. Nie wiem czy dobrze myślę. Co sądzicie?

Naomi24, zrobisz jak zechcesz, bo to Twoje życie.  Ja natomiast proponowałbym, abyście spotkali się na neutralnym gruncie i szczerze porozmawiali. Możesz go zapytać, jak masz rozumieć jego zachowania?  Czy chce Ci coś powiedzieć. Uważam, że rozmowa wiele wyjaśni. Nie będziesz żyła iluzjami tylko prawdziwymi faktami.

Nie ułatwiaj, ale też może nie utrudniaj, bo po co? Jeśli darzysz go uczuciem, to po co robić na złość?

Pewnie masz rację, ale nie czuję, że robię na złość, raczej postępuję zgodnie z tym co czuję, mimo że boli, ale na razie inaczej nie potrafię. Twoim zdaniem to ja powinnam się odezwać i zapytać o co chodzi tak?

A co czujesz?

647

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Czuję, że im więcej czasu mija, tym większa jest tęsknota, ale z drugiej strony czuję złość, mam żal. Wolę czekać, dać sobie czas, żeby zobaczyć czy jak miną negatywne emocje, to czy zostanie jakieś uczucie do niego, czy obojętność. Ale przecież może się już nie odezwać w sumie, zamknąć się w sobie. Znając go, wcale bym się nie zdziwiła.

648 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2012-11-26 16:29:02)

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
noami24 napisał/a:

Czuję, że im więcej czasu mija, tym większa jest tęsknota, ale z drugiej strony czuję złość, mam żal. Wolę czekać, dać sobie czas, żeby zobaczyć czy jak miną negatywne emocje, to czy zostanie jakieś uczucie do niego, czy obojętność. Ale przecież może się już nie odezwać w sumie, zamknąć się w sobie. Znając go, wcale bym się nie zdziwiła.

Z tym czekaniem to ryzyko jest takie, że oboje możecie pójść, w innych kierunkach. Czy tego chcesz?
Złość i żal - zadaj sobie pytanie czy jesteś w stanie mu wybaczyć? Ile czasu minęło od rozstania?

Czy to ten facet z którym już kilka razy się rozstałaś?

649

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Do Naomi. Jak pisałem wyżej rozstałem sie z kobietą bo wyszła moja nieszcerość i bycie nie w porządku do niej w niektórych sprawach. Od rozstania minął miesiąc. Z tego co słyszalem to spotyka sie z kimś teraz. Dodam że obdarzyła mnie bardzo mocnym uczuciem i wiem ze jesli kobieta bardzo mocno kocha to cięzko jej sie z tym pogodzic i znieść jej to rozczarowanie. Przepraszalem ale nic nie dalo. Sporo sie starałem. Pogodzilem sie z tym ze ok idziemy innymi drogami.  Po rozstaniu ciągłe piosenki na portalu o żalu i złamanym sercu itd. Wczoraj bedąc przypadko na portalu zauważyłem ze wstawiła sobie pare zdań jaki to weekend nie był fajnyi ze w fajnym towarzystwie itd. Myślę ze chciała zebym to zobaczył. Mowiła jak sie staralem ze nic nie czuje juz do mnie. Po co kobieta tak robi skoro jak twierdzi uklada sobie juz zycie z kims innym ? De facto jesli by ja to tak samo w sobie uszczesliwalo to nie pisala by o tym tak na forum. Chciałbym posłuchac opinie kobiety na ten temat smile

650

Odp: Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...
chwytajzycie napisał/a:
noami24 napisał/a:

Czuję, że im więcej czasu mija, tym większa jest tęsknota, ale z drugiej strony czuję złość, mam żal. Wolę czekać, dać sobie czas, żeby zobaczyć czy jak miną negatywne emocje, to czy zostanie jakieś uczucie do niego, czy obojętność. Ale przecież może się już nie odezwać w sumie, zamknąć się w sobie. Znając go, wcale bym się nie zdziwiła.

Z tym czekaniem to ryzyko jest takie, że oboje możecie pójść, w innych kierunkach. Czy tego chcesz?
Złość i żal - zadaj sobie pytanie czy jesteś w stanie mu wybaczyć? Ile czasu minęło od rozstania?

Czy to ten facet z którym już kilka razy się rozstałaś?

Nie, to zupełnie inny facet. Jestem mu w stanie wybaczyć, gdy się określi czego tak naprawde chce. Wiem, że istnieje takie ryzyko i liczę się z tym, że może się nie odezwać. Za tydzień miną równe trzy miesiące. Walczę ze sobą, ale czuję, że dobrze robię, że taka moja postawa doprowadzi go do zmiany zdania. Być może się mylę i źle postępuje. Może powinnam odezwać się pierwsza i powiedzieć, że tęsknie. No, ale czuję, że bym zrobiła coś wbrew sobie, bo uważam, że do niego należy ten zdecydowany krok w moją stronę.

Posty [ 586 do 650 z 1 183 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawo Przyciągania a odzyskanie eks...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026