netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 336 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 69 70 71 72 73 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 551 do 4 615 z 26 310 ]

4 551 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-18 23:17:27)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
katia72 napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

A potem się dziwię, że mnie chce wykorzystać, nie? Bo kurna swoją miarką oceniam - ja bym tak nie zrobiła.
I jak to do mnie dociera, to KONIEC.

Dlaczego nie potrafię wcześniej?

No dobrze..a co byś zrobiła z faceta który by tak samo brzuch odsłonił (bez "skojarzeń":) .i tymi maślanymi oczkami ufnie jak piesek stwierdził, że cały jego świat to Ty i tylko Ty? Bo ja najpewniej zrobiłabym z takiego faceta wycieraczkę:)

O i widzisz - tu jest PIES pogrzebany!!!! Dzięki za to pytanie - kocham Cię.
Otóż ja oczekuję, że on będzie taki sam jak JA. Na początku broń Boże brzuszek - w ogóle nie zainteresowałby mnie. Ale juz potem - brzuszek - bardzo chętnie. Ale bez TYLKO TY!
No jestem porąbana!!!

4 552

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Gdy jestem w związku - nie jestem zaborcza, daję dużo wolności i ufam. Bez zaufania nie ma dla mnie związku.
Dlatego TYLKO TY - nie ma takiej opcji. Takich skreślam od razu, nawet jak się po jakims czasie dopiero ujawniają. Natychmiast uciekam.

4 553 Ostatnio edytowany przez l&c (2011-07-18 23:27:40)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

monia, lepsze to wino niż na przykład rozpłakanie się:D ja kiedyś rzuciłam w faceta tortem. z winogronami. i budyń po nim spływał...niestety, nie miał ani cieni przyzwoitości i nawet w tym sponiewieranym stanie wyglądał przystojnie. dziś tak bym się nie zachowała już, ale...no jakichś strasznych wyrzutów to nie mam:D

4 554

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Monia - umknął mi Twój długasny post. Czytam i zaraz się ustosunkuję big_smile

4 555

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

No pewnie, że tak. Nawet jak film oglądam - zawsze mi tętno się podnosi na psychofaga wink
Fizycznie na mnie działają. Jedyna nadzieja w tym, że teraz już to WIDZĘ. I zastanawiam się - dlaczego właśnie ON spowodował gęsią skórkę. Jest szansa, że nie zdążę wyciągnąć kamery wink

No to musisz sobie dokładnie uzmysłowić jakie cechy ma ten podnoszący tętno, tak żeby dosyć wcześnie wiedzieć co jest grane. Czasem to jest szczegół jakiś. Jeśli chodzi o mnie to jest to coś w oczach..takie pewne i otwarte spojrzenie, ponadto nie lubie facetów którzy mi z miejsca maślą jakimiś pięknymi słówkami. Ale już jakiś lekki dystans i coś co wskazuje na inteligencję ponad przeciętną bardzo mnie pociąga.
Tylko nie wiem czy ktoś kto dosyc szybko tak rozpala i pociąga nadaje sie na żeby kręcić z nim film w roli głównej..moim zdaniem nie.

4 556

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
l&c napisał/a:

monia, lepsze to wino niż na przykład rozpłakanie się:D ja kiedyś rzuciłam w faceta tortem. z winogronami. i budyń po nim spływał...niestety, nie miał ani cieni przyzwoitości i nawet w tym sponiewieranym stanie wyglądał przystojnie. dziś tak bym się nie zachowała już, ale...no jakichś strasznych wyrzutów to nie mam:D

Ja sama nie wiem czym podyktowany był mój ruch dłoni i wina w tamtym momencie (przecie ze mnie takie dorosłe i rozsądne dziewcze tongue )... NIestety R również wyglądał bosko, ale najlepsze jest to, że zaczęłam się zastanawiać nad jedną ważną sprawą co ja w nim widziałam!!??

4 557

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
katia72 napisał/a:

Czasem to jest szczegół jakiś. Jeśli chodzi o mnie to jest to coś w oczach..takie pewne i otwarte spojrzenie, ponadto nie lubie facetów którzy mi z miejsca maślą jakimiś pięknymi słówkami. Ale już jakiś lekki dystans i coś co wskazuje na inteligencję ponad przeciętną bardzo mnie pociąga.
Tylko nie wiem czy ktoś kto dosyc szybko tak rozpala i pociąga nadaje sie na żeby kręcić z nim film w roli głównej..moim zdaniem nie.

No to "bierze" nas ten sam typ hmm Mnie kurna, inteligentnym gadaniem wciąga jak ćpun działkę wink Wtedy nawet nie musi specjalnie wyglądać.
Pewnie, że nie warto kręcić - tylko jakoś tak sama mi się kamera włącza tongue
Nie ma zmiłuj - już WIEM. Teraz muszę REALIZOWAĆ.

Monia: Brawo! Zwłaszcza wobec Grześka.
Ja wino bym odpuściła. Bo moja (subiektywna) maksyma - ZERO okazywania zainteresowania. A to jednak był dowód EMOCJI.

4 558

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Otóż ja oczekuję, że on będzie taki sam jak JA. Na początku broń Boże brzuszek - w ogóle nie zainteresowałby mnie. Ale juz potem - brzuszek - bardzo chętnie. Ale bez TYLKO TY!
No jestem porąbana!!!

haha..przepraszam..troszkę mnie rozbawiły Twoje porównania:)
Nie jestes porąbana..ale zastanów sie tak głęboko gdzie tkwi przyczyna, że tak Ci sie to ukształtowało, że oczekujesz takich a nie innych zachowań żeby sie nimi "karmić". Jak znajdziesz przyczynę to wiele rzeczy może być prostsze - w znaczeniu, że bedziesz mogła kontrolować..troche przewidzieć i może troszke wybranego faceta zmanipulowac, ale tak żeby się nie zorientował ale żeby było dobrze i bez wcześniejszych niespodzianek.
Ja się tego próbuje nauczyć..Dla mnie nie "brzuszek"...ale jak mnie facet lekko odtrąci i pokaże że jest silniejszy ode mnie to niestety działa to na mnie bardzo...chodzi mi o to, żeby nie podać mu się na tacy w takiej sytuacji.

Cholera..właśnie takiego o "pewnym spojrzeniu" i z dystansem "ustrzeliłam" przed chwilą na necie..:)

4 559

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ja też się zgadzam,że wobec Grześka dobrze, zwłaszcza,że nie wdawałaś się potem w rozmowę. jak się komuś odcina kontakt to lepiej nie wysłuchiwać tłumaczeń, nie dyskutować, bo po co to się kłócić...co do wina...no może to i dowód emocji, ale ja bym to zakwalifikowała jako wspomnienie grupy c*

* grupy wspomnień według l&c
a- powtórzyć to!
b- nie powtarzać tego!
c- nie powtarzać tego, ale wspominać z satysfakcją:D

4 560

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

wyzarl mi mozg
Marynarka wiedziala, ze tak bedzie...
Jak oni to robia?
Jeszcze tych kapci w zebach i szmat na glowie nie nosze.. ale czuje, ze jestem urobiona

Droga zazdrosc czy to się tak naprawdę odbywa? Czy w każdym przypadku?

4 561

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
katia72 napisał/a:

Cholera..właśnie takiego o "pewnym spojrzeniu" i z dystansem "ustrzeliłam" przed chwilą na necie..:)

????

4 562

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

no i on nawet nie sugerowal tych szmat... ja tak z wlasnej nieprzymuszonej woli:P

Zazdrosc czy to się tak zawsze odbywa ? czy w kazdym przypadku?

4 563 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-18 23:43:17)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
zofia282 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

wyzarl mi mozg
Marynarka wiedziala, ze tak bedzie...
Jak oni to robia?
Jeszcze tych kapci w zebach i szmat na glowie nie nosze.. ale czuje, ze jestem urobiona

Droga zazdrosc czy to się tak naprawdę odbywa? Czy w każdym przypadku?

Nie, nie w każdym przypadku. Trzeba sobie na to POZWOLIĆ.
P.S. Jasno sama o tym mówi - "Marynarka wiedziała, że tak będzie"

4 564 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2011-07-18 23:46:19)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Monia: Brawo! Zwłaszcza wobec Grześka.
Ja wino bym odpuściła. Bo moja (subiektywna) maksyma - ZERO okazywania zainteresowania. A to jednak był dowód EMOCJI.

Najwyraźniej % dodały mi wiary we własne możliwości i przez to ręka poleciała, ale czy to było zainteresowanie - możliwe, że masz rację - emocje w czynach wyczuwalne, w głosie - spokój i równowaga big_smile (hi jak nigdy). Co tym chciałam osiągnąć - nie wiem i kurcze nie lubię sytuacji niejasnych, ale postaram się wstrzymać, cierpliwość to dobry doradca - choć nic nie mówi tongue.
Ale co do Grześka to nawet nie uwierzycie, ale poczułam ulgę. Przynajmniej jeden odpuści sobie mnie tongue choć nie będę ukrywać, że trochę szkoda, ale cóż... Sam sobie jest winien, gdyby inaczej względem mnie postąpił ja inaczej bym zareagowała.
Ale zastanawiałam się i doszłam do wniosku, że takie słowa trudno byłoby mi wypowiedzieć przed R. Może za jakiś czas... Na razie milczenie dobrze mi wychodzi smile

Masz rację l&c wariant "c" jest doskonały. Dopiszę to wspomnienie do sytuacji z Policją i sąsiadką w pewną niedzielną noc big_smile

4 565

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

udaje kogos kim nie jestem. Udaje silna niezalezna kobiete, ktora wie czego chce i musi byc jak ja chce.... ale to tylko takie udawanie...bo ja go BARDZO CHCE...
chce go po moim trupie
moge sie poswiecic, zrezygnowac, oddac... nie zalezy mi na moich potrzebach
nie mam zadnych potrzeb

Zazdrosc czy to się tak zawsze odbywa ? w każdym przypadku?

4 566

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

dzis go nie ma wiec usiadlam przed komputerem i odczekalam te pol godziny
nawet zamowilam magika do kompa na nastepny tydzien,... zeby jego nie prosic

nie wiem czego sie przyczepic? zeby go sobie zniechecic

zazdrosc tu jest bardzo czytelne !

4 567

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

"nie mam zadnych potrzeb"....

a ja nie wierzę,ze Zazdrość nie ma żadnych potrzeb...ktoś kto nie ma potrzeb nie ma oczekiwań,a my kkzb je chyba raczej mamy. na przykład ja mam, całkiem normalne. tj. takie jak każda dziewczyna. tylko nie potrafię ich zakomunikować....choć sama przed sobą na ogół się do nich przyznaję w sumie...więc może Zazdrość ma inaczej?
ale nie, nie wierzę. każdy ma potrzeby. każdy. jak się temu zaprzeczy to tak naprawdę pierwszy krok do tragedii....

to dobrze wiedzieć,że się czegoś potrzebuje. wiedziec czego. wtedy można znaleźć różne miejsca w życiu gdzie można to dostać. nie tylk jedną osobę.

przepraszam, to jakiś głupi strumień świadomości...

4 568

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
katia72 napisał/a:

Cholera..właśnie takiego o "pewnym spojrzeniu" i z dystansem "ustrzeliłam" przed chwilą na necie..:)

????

siedzę na jednym portalu..30 czy 50 wiadomości mnie potrafią nie wzruszyć, a trafia się jeden..dwie wiadomości i już widzę, że mogą być "kłopoty":)

4 569

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
katia72 napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
katia72 napisał/a:

Cholera..właśnie takiego o "pewnym spojrzeniu" i z dystansem "ustrzeliłam" przed chwilą na necie..:)

????

siedzę na jednym portalu..30 czy 50 wiadomości mnie potrafią nie wzruszyć, a trafia się jeden..dwie wiadomości i już widzę, że mogą być "kłopoty":)

Zatem powodzenia big_smile

4 570

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Ja nie wiem dlaczego n ma taka wladze nade mna.... nie wiem
ja ulepszalam juz nie takich psychofagow.... ale zaden wbrew pozorom nie mial az takiej wladzy nade mna

staram sie z calych sil nie okazywac tego... nie wiem czy on to widzi

musze wyjechac z domu na troche... jak wroce pewnie bedziecie w lozeczkach...
ale zrobcie mi liste pytan
na wszystkie odpowiem gdy wroce...
zrobcie mi pranie mozgu lub cokolwiek
ratujcie mnie kobiety

dzis sie poryczalam "z milosci"
normalnie plakalam w mojej ukochanej, leczniczo pachnacej wannie z muzyczka w tle.
Plakalam bo kocham tak bardzo... jak moglam do tego dopuscic??
nie rozumiem tego.

Zazdrosc zgadzam się z Tobą o czytaniu postów innych dla własnej nauki . Ale masz ubaw.....ja też jestem z Tobą.

4 571

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

gdyby byl seksoholikiem, pijacym i bijacym. albo bandziorem.. zapewniam, ze byloby latwiej

a on taki Kubus Puchatek...

a ja to chyba ten... no osiolek

Zazdrosc,  rewelacja !

4 572

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Ja go kocham i jestem taka szczesliwa gdy jest

a potem nachodza mnie koszmary wszystkich moich zwiazkow, arykulow o muzulmanach... i boje sie, ze czegos nie widze, czegos co powinnam widziec a nie widze
wszyscy widza a ja nie


ja moge udawac przed nim zolze... ja juz nawet mam takie przeswiadczenie ze jak nie bede zolza to on mnie przestanie kochac... wiec juz z tego starchu jestem zolza

Zazdrosc, r e w e l a c j a !

4 573

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

potwornie się boję....

4 574

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
karen napisał/a:

Potrafisz złapać dystans?????Potrafisz stanąć z boku i dawać sobie rady takie jakie dawałaś tu dziewczynom?I stosować się do nich?

Nie wiem... nie umiem ocenic. Boje sie ze sciemniam sama przed soba.

karen napisał/a:

Potrafisz byc silna i mądra?

Staram sie... po to przyczlapalam tu do Was na kolanach

karen napisał/a:

Potrafisz samodzielnie mysleć, a nie przez jego pryzmat

hmm... no wiec wydaje mi sie ze potrafie WIEDZIEC czego chce (co jest postepem w moim przypadku) i nie jestem nastawiona na dawanie tak jak wczesniej. tzn jestem ale zabezpieczam ciagle tyly.
tak jakbym miala byc gotowa do wycofania wojsk w kazdej sekundzie

karen napisał/a:

Potrafisz nie dostosowywać się, tylko stawiać na swoim?

dobre pytanie.. he he potrafie ALE... nagle zapragnelam byc "psem" Pewne rzeczy robie z automatu juz... takie wypracowane nowe nawyki.... ale w nocy gdy zostaje sama albo nad ranem.... i moja posciel nim pachnie... totalnie mi odwala...
czuje wtedy, ze dusze diablu bym sprzedala...
albo jak dostaje smsa to mam nadzieje, ze to od niego.... i czuje taaaaaki zawod, ze jednak nie sad
caly system zresetowal sie do funkcji OCZEKIWANIE
Czekam na niego. Podswiadomie, wbrew woli czekam.
Robie tysiace rzeczy ale tam w srodku czekam, odliczam czas. Nie mam radosci zycia bez niego.
Kurna olek... no nie mam... tam gdzie mialam przyjemnosc.. teraz wkradlo sie OCZEKIWANIE (bolesne samo w sobie)
On ma durna prace bez rutyny godzinowej. Wiec jak rano wychodzi do pracy to nie wie czy  wroci np o 22:00 albo o 16:00... ma utrudniony kontakt smsowy... wiec ja czekam i to moje zycie utkane jest czekaniem.
randki przesuwane w czasie w obydwie strony... wiec to czekanie sie nasila i przypomina taka przejmujaca tesknote.

Nie wiem co zrobic zeby nie tesknic, zeby cieszyc sie zyciem gdy go nie ma sad
Teraz do Was pisze i 100 razy zerkalam na zegarek, ktora godzina bo o 22 ma sie odezwac... wiec odliczam, czekam, tesknie
Ostatnio wscieklam sie na to czekanie i powiedzialam, ze mnie to meczy  i ze spoznil sie pol godziny, wiec teraz ma mnie przepraszac....
Powiedzial, ze nie czuje sie winny bo uprzedzal, ze moze sie spoznic i ze jechal jak wariat zeby bylo jak najszybciej...
Wiec go ZMUSILAM do przeproszenia mnie.
Zachowywalam sie tak jakby jakies zycie zalezalo od tego przeproszenia... no to przeprosil
czy myslisz ze jest szansa by jakas chcrzescijanka zrobila z jakiegos muzulmanina niewolnika?
i potem on wraca do siebie a ja czuje ze moge mu te kapcie w zebach nosic...
i nie ciesze sie zyciem gdy go nie ma.
Jak cieszyc sie zyciem gdy go nie ma? Jak odzyskac pasje zycia gdy go nie ma?

i ten p*** seks...
Jakies pomysly na zniechecenie do seksu? przewlekle migreny? Mam sie najesc surowych kartofli, zeby mnie mdlilo? Mam go sobie wyobrazac utytlanego w gownie?

a swoja droga jakie sa normy w sprawie czestosci spotkan?
Moze ja chce za duzo?!  juz sama nie wiem. Sa jakies normy europejskie na to?

Moze powinnam wprowadzic regulacje unijne na randki... np 3x w tygodniu po dwie godziny i sie tego trzymac sztywno?
.. a seks po slubie...

ustalcie mi jakies normy bo zaczne ujadac jak psina

karen napisał/a:

Potrafisz byc dla siebie najwazniejsza, a na drugim miejscu miec swoje dzieci? Zawsze, w każdej sytuacji?

nie wiem... jestem pewna tylko dzieci...

Zazdrosc ten tekst jest cudowny .Kocham Cię!!!

4 575

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
l&c napisał/a:

potwornie się boję....

Czego, kochana?

4 576

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

obudzilo mnie trzezwe myslenie...

no wiec mysl #1
co on mi daje? czego od niego potrzebuje?
... no wiec bezwstydnie powiem... seksu i poczucia bezpieczenstwa. On mi daje poczucie bezpieczenstwa.
mysl #2
intuicja... hmm moja intuicja podpowiada mi, ze cos nie gra.. tylko ja jestem zbyt zaslepiona by powiazac fakty w odpowiedz. Ale cos z nim jest nie tak... moja lampka kontrolna alarmowo mruga.

a potem powiazalam te dwie mysli... i gdzie tu logika? Jak to mozliwe zebym znajdowala poczucie bezpieczenstwa u boku kogas co do kogo cala moja intuicja ma juz wyrobione zdanie?

Zrobilam cos czego sie wstydze... ale zrobilam. Mam kolege Hindusa, ktory juz dawno zaproponowal mi sprawdzenie mojego bf.
Napisalam do niego maila z prosba o zrobienie tego. Moj bf bedzie sprawdzony od pierwszego oddechu po porodzie. Jego rodzina, byla zona, plotki... etc.
Jesli znajde choc jedna scieme w tym co mi mowil albo udawal.. bedzie go to bolalo. Zapewniam.

No i na koniec decyzja. Musze jakos wyluzowac. Nie wiem jak. Jak?
trzymiesieczna separacja nie podoba mi sie. To jest dobre dla malzenstw "po zawale". Ja jestem na etapie zakochania i moj zwizek nie moze byc krotszy od separacji.
Musze ograniczyc jednak spotkania ( i potrzebuje dziewczyny Waszej opini co do czestotliwosci) i zdecydowanie ograniczyc okazje do seksu.

Zdecydowalam, ze nie bede go jeszcze wyrzucac z mojego zycia ale musze cos zdecydowanie zrobic by mi na nim nie zalezalo az tak bardzo... i tu jestem cienki bolek...
no idea...
pierwsza rzecz jaka mi przychodzi do glowy to zajac czyms mysli... FORUM...
a jak nie to sobie ta reke odgryze...


EDIT:
i nie wiem jak moge wypowiadac takie rozsadne mysli gdy cale moje cialo sie buntuje przeciwko temu. Podswiadomie licze na cud. Nauczylam sie czytac w mojej podswiadomosci... i tam stoi napisane: Niech stanie sie cud. Niech stanie sie cud.
I jestem gotowa rozpoznawac ZNAKi swiadczace o tym cudzie.... Co to bedzie, co to bedzie?
Wiem! On zrobi cos takiego co mnie powali na kolana i powiem: tak, to jest dowod na to, ze nam sie uda.
Nastawilam sie na wypatrywanie znakow by nadac im range cudu.
Ot taka jestem popaprana.

Zazdrosc brawo!!! Kocham Cię!!!

4 577

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
karen napisał/a:

Cieszę się Zazdrość, że zaczęłaś myśleć.
Zdecydowanie powinnaś wyluzować.
A Forum Ciebie potrzebuje. Twojej mądrości i dystansu. Może mając dystans do innych nabierzesz go też do siebie? Oby big_smile

Ściskam.

Ja mysle dwubiegunowo.....
jeden tor myslowy to ten logiczny i rozsadny, nabyty z doswiadczeniem, wiedza, obserwacja orazd drugi tor to ta popi*** podswiadomosc, ktora kombinuje pod gorke..

Z jednej strony wiem co powinnam zrobic a z drugiej licze na jakies cuda, dowody na toze moze nam sie udac..

Intensywnie mysle tez nad tym dlaczego moja intuicja kaze mi sie wycofac...
Zaczynam przypominac sobie i gromadzic niepokojace zdarzenia.

... i tak...
- myslisz, ze Twoja byla zona nadal Cie kocha?
- o z pewnoscia nie! Raczej mnie nienawidzi.


dlaczego przeoczylam ta jego wypowiedz? Chcialam?

Zazdrosc brawo!!!

4 578

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

czego się boję?

wyniku testu na hiv. albo jestem chora ja, mój ex i jego nowa dziewczyna albo wszyscy społem jesteśmy zdrowi (choć za nich już sobie nie dam głowy uciąć przy tym trybie życia). jutro sie dowiem...i dziś trochę szaleję... mam nadzieję,że to nie zbyt ciężki temat na to forum, ale musiałam to zbadać...

4 579

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
Anhedonia napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Intensywnie mysle tez nad tym dlaczego moja intuicja kaze mi sie wycofac...
Zaczynam przypominac sobie i gromadzic niepokojace zdarzenia.
... i tak...
- myslisz, ze Twoja byla zona nadal Cie kocha?
- o z pewnoscia nie! Raczej mnie nienawidzi.

dlaczego przeoczylam ta jego wypowiedz? Chcialam?

Ok. Zdrowy instynkt się odezwał.
No to może mały bilansik?
Co jeszcze usłużnie sobie przeoczyłaś? Tylko uczciwie.... albo wcale

mysle... i jeszcze nic nie zaskoczylo...

moja pierwsza mysl wtedy byla " o tam! zaraz nienawidzi! po 7 latach od rozwodu?"
i nawet zapytalam go o to a on odpowiedzial, ze musiala go nienawidziec skoro nie chciala urodzic mu dziecka i brala potajemnie tabletki antykoncepcyjne...
Zapytalam co jej zrobil i czy byl zlym mezem? a on odpowiedzial pytaniem "Czy jestem zly? Czy czujesz ze jestem zly?"
hmmm... no nie czulam.. i nadal nie czuje.

Zazdrosc mam nadzieje ze już wyraźnie zaskoczyło!!!

4 580

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
l&c napisał/a:

czego się boję?

wyniku testu na hiv. albo jestem chora ja, mój ex i jego nowa dziewczyna albo wszyscy społem jesteśmy zdrowi (choć za nich już sobie nie dam głowy uciąć przy tym trybie życia). jutro sie dowiem...i dziś trochę szaleję... mam nadzieję,że to nie zbyt ciężki temat na to forum, ale musiałam to zbadać...

Jeśli chcesz - napisz do mnie na prive. To mój zawód - badania big_smile

4 581

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
Anhedonia napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Wiem tylko ile zarabia
reszta to jego slowa. ...
zawsze za wszystko placi
auto kupuje za gotowke

Ja się tam g... na tym znam, ale mam jakieś podobne do Tarantelli podejrzenia. Bo jeśli ma zarobki 2 razy takie jak Ty to skąd wziął tyle gotówki na auto? No i myślałam, że w dzisiejszych czasach ludzie nie noszą ze sobą tyle gotówki. Chyba, że na pokaz, żeby wzbudzić zaufanie co do swojego opływania w dostatki. Może on jest zadłużony na maxa i jedzie na pożyczkach?
Bo wiesz dobry seks to trochę za mało, żeby tak szybko się oświadczać. Zawsze można sobie pożyć trochę w wolnym związku by się lepiej poznać. A ślub niesie ze sobą już pewne konsekwencje prawne. Ciekawe czy podpisałby intercyzę jakbyś mu podetknęła gotową pod nos smile

Powiedzial, ze podpisze. Kiedys o to pytalam.
mowiac gotowka mialam na mysli oszczednosci w banku. Nie bierze kredytu na to auto.
nie nosi tych pieniedzy przy sobie
I ma jakas ziemie do sprzedania. Zapytal czy chce by sprzedal ta ziemie. Powiedzialam ze za  szybko na takie decyzje

Zazdrosc nie wszystkie to blondynki!!!

4 582

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Hmm co do slubu mam ochote wyznaczyc date na czerwiec 2011
do tej pory musimy zrobic kilka rzeczy
w tym ma zalatwic problem akcepptacji mnie przez rodzine, bo bez tego slubu nie bedzie.
myslicie ze rok czekania na slub to krotko?

Zazdrosc zostawiam bez komentarza.

4 583

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Nie ma szans? :l
mam sobie dzis ta reke odgryzc?
zamiast planu?

Zazdrosc brawo!!! Kocham Cię!!!

4 584

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Potrzebuje zeby ktos mnie przytulil gdy bede plakac
znowu

Zazdrosc a co ma się dziać gdy się śmiejesz?

4 585

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ZAZDROSC jesteś moją idolką !!! Ubawiłam się!!! Szukając odpowiedzi też brałam pod uwagę Twoją obcję , rozważałam ją.Ale to tak nie wyglądało!!!!( mam taką nadzieję) Myślę ,że znasz odpowiedzi na moje pytania i zaszczytem byłoby ich posłuchać. Kocham twoje posty, jestem ich fanką!!! Nie przeczytałam wszystkich ale przeczytam - obiecuję i to sobie . Wiele z nich powieszę w ramkach po całym domu!!! i Ty wiesz dlaczego .Jeden mam już wypatrzony do pokoju syna ( ten o pluciu na chodnik).Jestem pod wrażeniem!!! Nisko się kłaniam.

4 586

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zofia282,
to jakis spisek? prowokacja?

no wiec tak... rzuca mna jak narkomanem na odwyku.
Wzielam sobie powiekszajace lusterko... Jestem starsza w powiekszeniu.
Wypowiedzialam sobie glosno afirmacje na dzien dzisiejszy "Ocipialas stara babo"
Nie jest mi lepiej sad

Nie wiem co mam zrobic.
Nie jestem na 100% przekonana o slusznosci zadnego wyboru.
Tu nie ma dobrych rozwiazan.
Bylo jedno rozwiazanie... gdy marynarka kazala wiac... to byl ten moment k***
Teraz boli.
Ja caly czas czekam na cud...
pomyslalam, ze poprosze Was dziewczyny z Sabatu o telekonferencje z moja 15letnia corka i ze mna.
Moze zapytacie ja o cos co mi nie przychodzi do glowy.. Ona wie duzo.. ale tez ma swoja ocene B.

Co Wy na to?
Nie wiem jak to sie moglo stac...
Mowisz Median, ze zmienil mi sie styl pisania
GOD! Co on mi zrobil.
Chyba zwymiotuje zaraz

4 587

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Zofia282,
to jakis spisek? prowokacja?

Albo ktoś się dobrze bawi, albo zupełnie nie rozumie sytuacji. Ja mam swoje zdanie na ten temat - pewnie się domyślasz jakie.

Zazdrosc napisał/a:

no wiec tak... rzuca mna jak narkomanem na odwyku.
Wzielam sobie powiekszajace lusterko... Jestem starsza w powiekszeniu.
Wypowiedzialam sobie glosno afirmacje na dzien dzisiejszy "Ocipialas stara babo"
Nie jest mi lepiej sad

Nie wiem co mam zrobic.
Nie jestem na 100% przekonana o slusznosci zadnego wyboru.
Tu nie ma dobrych rozwiazan.
Bylo jedno rozwiazanie... gdy marynarka kazala wiac... to byl ten moment k***
Teraz boli.
Ja caly czas czekam na cud...
pomyslalam, ze poprosze Was dziewczyny z Sabatu o telekonferencje z moja 15letnia corka i ze mna.
Moze zapytacie ja o cos co mi nie przychodzi do glowy.. Ona wie duzo.. ale tez ma swoja ocene B.

Co Wy na to?
Nie wiem jak to sie moglo stac...
Mowisz Median, ze zmienil mi sie styl pisania
GOD! Co on mi zrobil.
Chyba zwymiotuje zaraz

Kochana - myślę, że to rozsądne rozwiązanie. Jutro (dziś) jakoś to uzgodnimy - dobrze? Tak - piszesz jak debil. Sorry, ale tak właśnie jest. Jakbyś odjechała w kosmos.
Zorganizujemy się jakoś oki?

4 588

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Niekochana, Ty jeszcze żyjesz w realu, czy już całkiem w wirtualu? smile A tak wogle, to dzindybry.

4 589

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Niekochana, Ty jeszcze żyjesz w realu, czy już całkiem w wirtualu? smile A tak wogle, to dzindybry.

Porzuciłeś mnie.... Siedzę w kącie i płaczę..

4 590

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Pracuję na kompie, tzn. bądźmy szczerzy - powinnam pracować bardziej wydajnie. tongue

4 591 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-19 02:02:39)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Niekochana wytlumacz mi.. dlaczego jak debil?
Jak wyglada normalne zakochanie sie w kims?
Czy normalny zdrowy czlowiek, nie zaden kkzb to jest bardziej wyrachowany? kalkuluje wybor partnera?

bo ja juz nie wiem

4 592 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-19 02:13:19)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Niekochana wytlumacz mi.. dlaczego jak debil?

Bosz.... przeczytaj, co piszesz - o sobie.
PIES, BEZ POTRZEB, PO MOIM TRUPIE DO SZCZĘŚCIA.

Właśnie o to chodzi -że nie widzisz swojego odwału.

Tu nie chodzi o kalkulację. Tobie się instynkt samozachowawczy nawet wyłączył.
Piszesz jak alkoholik w ciągu...

4 593 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-19 02:18:27)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Niekochana wytlumacz mi.. dlaczego jak debil?

Bosz.... przeczytaj, co piszesz - o sobie.
PIES, BEZ POTRZEB, PO MOIM TRUPIE DO SZCZĘŚCIA.

Właśnie o to chodzi -że nie widzisz swojego odwału.

no wlasnie widze ten odwal i chce jakos powstrzymac

bo nagle w tej relaksujacej piance poczulam, ze tone emocjonalnie, ze przekroczylam granice, ktore jakos korna olek mialam zanim ON sie nie pojawil.
Mialam swoje zdanie, niezaleznosci WIEDZIALAM ZE TEGO NIE ZROBIE z szacunku do siebie.

facetow jak mrowkow dookola... a ja wybralam takiego dla ktorego wlasnie przekraczam granice
chocb granice czasu myslenia o nim...

inni faceci... spoko moge o nich nie myslec... bo mam ich w d***

Chce batmana w moim wieku... coby mnie wyciagnal z tej wanny... i sprawil ze nie bede go kochala wcale a wcale w przeciwienstwie do niego.

Przeciez jak ja sie zakocham to on bedzie wlasnie ten TRUDNY przypadek.

Powinnam byc wysylana na zwiady... detektor psychofagow to ja

Moge sobie zmienic nick.

i jestem przekonana, ze jego przypadek to nic co juz przerobilam
to cos nowego
bardziej zjadliwego

wiec nie bedzie mnie zdradzal, pil, bil i nie okradnie mnie z pieniedzy.
co jeszcze zostalo?
pila lancuchowa?

4 594 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-19 02:20:27)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

i jestem przekonana, ze jego przypadek to nic co juz przerobilam
to cos nowego
bardziej zjadliwego

Też tak uważam. To kolejny "inny" przypadek.
Kochana - SAMA musisz się ratować. My Ci możemy tylko kibicować. Albo będziemy zbierać Twoje strzępy - TY wybierasz.

Szczerze - zrobi wszystko, co tylko będzie chciał. Pozwolisz na to.

4 595

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie rozumiesz w czym jest problem?
W tej Twojej gotowości na WSZYSTKO!
Jesteś ugotowaną żabą!

4 596

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantella, ja mam mnostwo literatury dotyczacej Uwaznosci!!! niestety wszystko po niemiecku, ale zaintersuj sie Echart Tolle, Krishnamurti, Natin Khan, Bayron Katie.
To chyba najlepsi autorzy!!!

To taki normalny proces ze po odejsciu od psychofaga, spycha nas coraz bardziej w strone oswiecenia, wlasnie po to sa takie zwiazki. Mam ksiazke Robin Norwood
tez pi niemiecku Warum gerade ich, Dlaczego wlasnie ja i ta autorka ktora tak dzielenie pisala o Kkkzb sama odeszla z praktyki jej zwiazek sie skonczyl i na siedem lat zamknela sie w chacie, bo jej przemyslenia i terapie kobiet kochajacych za bardzo nie dawaly trwalych rezultatow, w tej drugiej ksiazce opisuje swoja podroz do zrozumienia celu zycia czlowieka i wlasnego oswiecienia. Polecam!!!

Pozdrawiam

4 597

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

Tarantella, ja mam mnostwo literatury dotyczacej Uwaznosci!!! niestety wszystko po niemiecku, ale zaintersuj sie Echart Tolle, Krishnamurti, Natin Khan, Bayron Katie.
To chyba najlepsi autorzy!!!

To taki normalny proces ze po odejsciu od psychofaga, spycha nas coraz bardziej w strone oswiecenia, wlasnie po to sa takie zwiazki. Mam ksiazke Robin Norwood
tez pi niemiecku Warum gerade ich, Dlaczego wlasnie ja i ta autorka ktora tak dzielenie pisala o Kkkzb sama odeszla z praktyki jej zwiazek sie skonczyl i na siedem lat zamknela sie w chacie, bo jej przemyslenia i terapie kobiet kochajacych za bardzo nie dawaly trwalych rezultatow, w tej drugiej ksiazce opisuje swoja podroz do zrozumienia celu zycia czlowieka i wlasnego oswiecienia. Polecam!!!

Pozdrawiam

Dzięki Myway.
Kocham Robin Norwood. Zaraz rzuce się w te książkę - łaknę.
Jeśli chodzi o uważność - widziałam w empiku potężną kobyłę - zbieram na nią big_smile

4 598

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Przeszukałam w necie - nic nie ma o takim tytule sad
Jak coś znajdziecie - dajcie znać...

4 599

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

robin norwood isbn 3498046683

4 600

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

robin norwood isbn 3498046683

Tylko po niemiecku... W Polsce chyba w ogóle tego nie tłumaczyli sad

4 601

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
myway napisał/a:

robin norwood isbn 3498046683

Tylko po niemiecku... W Polsce chyba w ogóle tego nie tłumaczyli sad

Szkoda bo autorka naprawde jakby odcinala sie od poprzedniej ksiazki, ma zupelnie inne podejscie do problemu i mysle ze ta ksiazka nie osiagnela takiej popularnosci bo jest za prawdziwa

4 602

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ach jeszcze niezla pozycja ,ale do niej trzeba podejsc z kilka razy to Kurs Cudow

4 603 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-19 09:18:03)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
myway napisał/a:

robin norwood isbn 3498046683

Tylko po niemiecku... W Polsce chyba w ogóle tego nie tłumaczyli sad

Szkoda bo autorka naprawde jakby odcinala sie od poprzedniej ksiazki, ma zupelnie inne podejscie do problemu i mysle ze ta ksiazka nie osiagnela takiej popularnosci bo jest za prawdziwa

Mam pewien pomysł wink Będziesz nam tłumaczyć wieczorami online do poduszki big_smile

Tarantelko - jak coś wyhaczysz w temacie - daj znać. Ja się kurna tak łatwo nie poddam big_smile Nikt juz mnie nie "zwalcuje". Nie ma takiej opcji.

Dziś mam nastrój wojowniczy.

Pogrzebałam i znalazłam coś takiego, fragmenty zapowiadają się ciekawie, widziałam na półce w Empiku, przekartkuję i dam znać:
http://www.dobreksiazki.pl/b9481-swiadomosc-klucz-do-zycia-w-rownowadze.htm

4 604

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

osho jest dobry,ale mam wrazenie ze jest malo dzialajacy energetycznie, jesli wiecie o co mi chodzi,niby fajnie pisze i wszystko gra,ale po jakims czasie sie to kompletnie zapomina lepszy jes tolle

4 605 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-19 09:27:33)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

osho jest dobry,ale mam wrazenie ze jest malo dzialajacy energetycznie, jesli wiecie o co mi chodzi,niby fajnie pisze i wszystko gra,ale po jakims czasie sie to kompletnie zapomina lepszy jes tolle

Sięki, kochana big_smile

Napisz, co polecasz na początek?

4 606

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

Zofia282,
to jakis spisek? prowokacja?

no wiec tak... rzuca mna jak narkomanem na odwyku.
Wzielam sobie powiekszajace lusterko... Jestem starsza w powiekszeniu.
Wypowiedzialam sobie glosno afirmacje na dzien dzisiejszy "Ocipialas stara babo"
Nie jest mi lepiej sad

Nie wiem co mam zrobic.
Nie jestem na 100% przekonana o slusznosci zadnego wyboru.
Tu nie ma dobrych rozwiazan.
Bylo jedno rozwiazanie... gdy marynarka kazala wiac... to byl ten moment k***
Teraz boli.
Ja caly czas czekam na cud...
pomyslalam, ze poprosze Was dziewczyny z Sabatu o telekonferencje z moja 15letnia corka i ze mna.
Moze zapytacie ja o cos co mi nie przychodzi do glowy.. Ona wie duzo.. ale tez ma swoja ocene B.

Co Wy na to?
Nie wiem jak to sie moglo stac...
Mowisz Median, ze zmienil mi sie styl pisania
GOD! Co on mi zrobil.
Chyba zwymiotuje zaraz

ZAZDROSC odpowiedz na pierwsze pytanie brzmi : nie . Na drugie pytanie: oczywiście tak, i to bardzo czytelna !

4 607

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Potega terazniejszosci  Tolle, nowa ziemia Ehart Tolle, to na poczatek, jak si ezaznajomisz troche z temtem Ego itd, to najprawdziwszy jest chyba Krishnamurti , Gruzdzijew tez jest dobry ale trudny. JA zaczelabym od Tolle , albo Bayron Katie, oni oboje sa oswieceni ale pisza w ludzki przystepny sposob o tym jak samoobserwacja i inne takie tam dzialaja

4 608

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Niekochana wytlumacz mi.. dlaczego jak debil?

Bosz.... przeczytaj, co piszesz - o sobie.
PIES, BEZ POTRZEB, PO MOIM TRUPIE DO SZCZĘŚCIA.

Właśnie o to chodzi -że nie widzisz swojego odwału.

no wlasnie widze ten odwal i chce jakos powstrzymac

bo nagle w tej relaksujacej piance poczulam, ze tone emocjonalnie, ze przekroczylam granice, ktore jakos korna olek mialam zanim ON sie nie pojawil.
Mialam swoje zdanie, niezaleznosci WIEDZIALAM ZE TEGO NIE ZROBIE z szacunku do siebie.

facetow jak mrowkow dookola... a ja wybralam takiego dla ktorego wlasnie przekraczam granice
chocb granice czasu myslenia o nim...

inni faceci... spoko moge o nich nie myslec... bo mam ich w d***

Chce batmana w moim wieku... coby mnie wyciagnal z tej wanny... i sprawil ze nie bede go kochala wcale a wcale w przeciwienstwie do niego.

Przeciez jak ja sie zakocham to on bedzie wlasnie ten TRUDNY przypadek.

Powinnam byc wysylana na zwiady... detektor psychofagow to ja

Moge sobie zmienic nick.

i jestem przekonana, ze jego przypadek to nic co juz przerobilam
to cos nowego
bardziej zjadliwego

wiec nie bedzie mnie zdradzal, pil, bil i nie okradnie mnie z pieniedzy.
co jeszcze zostalo?
pila lancuchowa?

ZAZDROSC obiecałaś odpowiedzieć na pytania - czekam.Twój przekaz jest chyba mało czytelny.Jestem Twoją fanką!!!

4 609

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

Potega terazniejszosci  Tolle, nowa ziemia Ehart Tolle, to na poczatek, jak si ezaznajomisz troche z temtem Ego itd, to najprawdziwszy jest chyba Krishnamurti , Gruzdzijew tez jest dobry ale trudny. JA zaczelabym od Tolle , albo Bayron Katie, oni oboje sa oswieceni ale pisza w ludzki przystepny sposob o tym jak samoobserwacja i inne takie tam dzialaja

RANY, podoba mi sie słowo "oświeceni". Chcę być oświecona.
http://www.dobreksiazki.pl/b2855-potega-terazniejszosci.htm

Wiecie? Ja jestem taka ewangelicko-augsburska z pochodzenia (nie z religijności). U mnie wszystko musi miec jakieś zastosowanie praktyczne i osadzone w realiach. Oczywiście lubię czytać "czytać" ciężkie filozoficzne pozycje, bo zawsze coś z nich zostaje jednak przydałby się ... jakiś praktyczny poradnik tego, jak dążyć do samorozwoju. Teoria, (filozofia?) uważności w tym względzie wydaje mi sie taka najbardziej "do figury".
Nie chodzi o konkretny przepis: weź pół kilo maki, 2 jajka itd. Raczej o jakieś praktyczne wskazówki postępowania, sposobu myślenia, reagowania, percepcji ... tak na początek.

4 610

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
myway napisał/a:

Potega terazniejszosci  Tolle, nowa ziemia Ehart Tolle, to na poczatek, jak si ezaznajomisz troche z temtem Ego itd, to najprawdziwszy jest chyba Krishnamurti , Gruzdzijew tez jest dobry ale trudny. JA zaczelabym od Tolle , albo Bayron Katie, oni oboje sa oswieceni ale pisza w ludzki przystepny sposob o tym jak samoobserwacja i inne takie tam dzialaja

RANY, podoba mi sie słowo "oświeceni". Chcę być oświecona.
http://www.dobreksiazki.pl/b2855-potega-terazniejszosci.htm

Wiecie? Ja jestem taka ewangelicko-augsburska z pochodzenia (nie z religijności). U mnie wszystko musi miec jakieś zastosowanie praktyczne i osadzone w realiach. Oczywiście lubię czytać "czytać" ciężkie filozoficzne pozycje, bo zawsze coś z nich zostaje jednak przydałby się ... jakiś praktyczny poradnik tego, jak dążyć do samorozwoju. Teoria, (filozofia?) uważności w tym względzie wydaje mi sie taka najbardziej "do figury".
Nie chodzi o konkretny przepis: weź pół kilo maki, 2 jajka itd. Raczej o jakieś praktyczne wskazówki postępowania, sposobu myślenia, reagowania, percepcji ... tak na początek.

Matko... Jest szansa, że przy takim wysiłku Alzheimer nas nie trzaśnie....

4 611

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ZAZDROSC obiecałaś ! Czekam na pdpowiedź !.Zazdroszczę Ci zdrowego spojrzenia na świat. Częściej powinnaś polecać dobre książki. Piszesz, że w kraju gdzie mieszkasz inna jest kultura i zwyczaje.TAK i my możemy, powinniśmy brać z nich przykład i uczyć się z dobrych książek. Powinnyśmy, my matki tak wychowywać dzieci aby nie były od małego egoistami.Bo nasz mały egoista dorasta i jest dużym egoistą. Przyzwyczajony do brania, wymusza dostawanie od partnera życiowego. U nas dzieci wszystko dostają: najnowsze modele komórek, tygodniówki, kasę na wakacje, kasę na kino , piwko.U nas, w naszej kulturze matka wyręcza jak może we wszystkim.Tam dzieciaki pracują w soboty i niedziele by kupić ciuszek , telefon , bilet do kina .Tam dziecko np. płaci rodzicom za pokój w którym mieszka, prąd ktory zużywa,gdy jest już pracujące- u nas to nie do pomyślenia. Miło gdy ludzie uśmiechem Cię witają, gdy są mili i serdeczni. Polacy muszą się tego jeszcze nauczyć.

4 612

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Matko... Jest szansa, że przy takim wysiłku Alzheimer nas nie trzaśnie....

Kogo trzaśnie, kogo nie tongue jestem genetycznie obciążona po tatusiu. Są na to jakieś badania "zawczasu"?
DDD big_smile

4 613

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Matko... Jest szansa, że przy takim wysiłku Alzheimer nas nie trzaśnie....

Kogo trzaśnie, kogo nie tongue jestem genetycznie obciążona po tatusiu. Są na to jakieś badania "zawczasu"?
DDD big_smile

Niestety nie - tkanka mózgowa jest potrzebna - a to raczej trudne za życia wink  Ale cały czas trwają poszukiwania jakiegoś markera.
Ale "ćwiczenie" mózgu jest najlepszym działaniem zapobiegawczym.

4 614

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Ale "ćwiczenie" mózgu jest najlepszym działaniem zapobiegawczym.

I nikotyna tongue
Dobra. 23-ego o 12 napiszą czy zechcą ćwiczyć mój mózg - będą wyniki rekrutacji wink
Myślisz, że to szaleństwo na forum wystarczająco ćwiczy mózg?

4 615

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzień dobry smile wiecie, dziś byłaby 3 rocznica mojego małżeństwa.. Na razie sie trzymam, nie przeżywam czekając na jakiś sygnał od niego, bo i tak nie będzie, i właściwie jaki to miałby byc ten sygnał.. Postanowiłam ze będę celebrowac jako dzień mojego nowego życia, które mam zamiar rozpocząć, bez wspomnień, bez żalu i pytań dlaczego ja?
Słyszę o ciekawych książkach.. Moze tez powinnam coś poczytać w tym temacie...

Posty [ 4 551 do 4 615 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 69 70 71 72 73 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026