netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 315 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 65 66 67 68 69 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 291 do 4 355 z 26 310 ]

4 291 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-17 20:41:28)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

w jego rodzine kobiety nie nosza tych szmat na glowie

Zastanów się, co byś parę miesięcy temu odpisała na forum na takiego posta. No, co byś napisała?
ł

ze szukam usprawiedliwienia dla czegos czego sie boje sad
ze odpieram ataki glosow rozsadku zanim nastapi atak... tak na wszelki wypadek, jakby co
ze chce was uspokoic, ze nie ma tu grozby, choc sama czuje ze NIE WIEM  czy jest

dobra jestem co?

4 292

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

w jego rodzine kobiety nie nosza tych szmat na glowie

Zastanów się, co byś parę miesięcy temu odpisała na forum na takiego posta. No, co byś napisała?
ł

ze szukam usprawiedliwienia dla czegos czego sie boje sad

Nie, Zazdrość, która mnie postawiła na nogi, która mi uratowała życie napisałaby:
Czy Ty jesteś idiotką? Chcesz się z tego cieszyć? Że nie będziesz musiała nosić szmaty na głowie? To może tez zacznij się cieszyć, że Cię nie bije, że nie pije, że nie zdradza????
WOW!  Ile powodów, żeby kochać!!!!

TAK BYŚ NAPISAŁA - I JA CI TO PISZĘ!!!!

4 293

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Zastanów się, co byś parę miesięcy temu odpisała na forum na takiego posta. No, co byś napisała?
ł

ze szukam usprawiedliwienia dla czegos czego sie boje sad

Nie, Zazdrość, która mnie postawiła na nogi, która mi uratowała życie napisałaby:
Czy Ty jesteś idiotką? Chcesz się z tego cieszyć? Że nie będziesz musiała nosić szmaty na głowie? To może tez zacznij się cieszyć, że Cię nie bije, że nie pije, że nie zdradza????
WOW!  Ile powodów, żeby kochać!!!!

TAK BYŚ NAPISAŁA - I JA CI TO PISZĘ!!!!

ja go nie kocham dlatego ze on mnie nie bije i nie pije ...
ja go kocham bo  ... nie wiem dlaczego
no nie wiem

4 294

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Pamiętasz, jak pisałaś, że chciałabyś, żebym wcześniej, przy poprzednich Twoich związkach była przy Tobie.
Teraz jestem, proszę nie odpychaj mnie. Wiesz, że Cię kocham jak siostrę i chcę Twojego dobra ponad wszystko. Daj sobie pomóc.
Przypomnij sobie, jak było w poprzednich związkach - jak bardzo cierpiałaś.
Jeszcze niedawno pisałaś, że się nie dasz, że choćbyś miała sobie odgryźć rękę - mam wrażenie, że nadeszła na to pora. Pora odgryźć rękę. Zanim będzie za późno.

4 295

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

gdyby byl seksoholikiem, pijacym i bijacym. albo bandziorem.. zapewniam, ze byloby latwiej

a on taki Kubus Puchatek...

a ja to chyba ten... no osiolek

4 296

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

skoro ty czujesz , ze zaczynasz go kochac za bardzo , to on musi MUSI MUSI miec cos z psychofaga, lub zalazki ktore rozwina sie potem , moze normalnie nie przeobrazilby sie w takiego, ale  przy twojej "milosci" na calego NAPEWNO to zrobi.

4 297

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

gdyby byl seksoholikiem, pijacym i bijacym. albo bandziorem.. zapewniam, ze byloby latwiej

Taaa.... do kogo Ty to piszesz?
Wtedy byś napisąła, że ni jest muzułmaninem,który.... itd.

Kurcze, nie jesteś szczera sama ze sobą!!!

4 298

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Myslisz, ze ten zwiazek nie ma szans?
ze jestem slepo zakochana a to nie ma szans?
ze powinnam odgryzc sobie ta reke bo to nie ma szans?

jednej nasto, na tysiac?
Czy kazdy widzi to, ze to nie ma szans?
Nikt mi nie napisze sprobuj?

Bo ja sobie moge odgryzc ta reke... ale bedzie bolalo jak cholera... i nie dam sobie bez Was rady dziewczyny...
i zrobie to tylko dlatego ze Wam ufam... bo sobie juz nie

4 299

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Moja przyjaciółka wyszła za mąż za muzulmanina. Mija 3 rok od ślubu, a ona od prawie roku myśli o rozwodzie. Zbyt duże różnice kulturowe...

4 300

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

jesli milosc jest SLepa!!!! sama to napisalas;) to nie ma szans, bo czyni czlowieka ulomnym!!!

4 301

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Fak, od razu dwie fajki wypaliłam, jedną od drugiej!!! Minął miesiąc! Ja w hustce na głowie popierdzielałam do cerkwi po kilku latach małżeństwa. A im bardziej starałam się wchodzić w tyłek tym bardziej TAM mnie miał. Dziś wiem, że gdybym wtedy zaśmiała mu się w twarz z tą całą próbą transformacji na kogoś innego niż byłam, to przynajmniej zachowałabym szacunek do siebie. Zazdrość, przecież Ty jesteś NA POWAŻNIE katoliczką, nie taką naskórkową tylko autentyczną. Co in Ci, ku*wa, zadał.
Tu padały pytania, które zadała mi terapeutka z Kobiecych Serc - co on ci daje takiego, jaką dziurę Ci zalepia, że rzucasz się w pusty (a w każdym razie niewiadomy) basen na główkę?
Zapamiętaj jedno - narodowści tzw. gorące - Latynosi, Włosi, Hindusi, Gruzini, Arabowie ... no sama wiesz, o czym mówię, mają od dziecka wpajane pewne super romantyczne zachowania, które z natury swojej mają silnie oddziaływać na płeć przeciwną. My, jako narodowości tzw. zimne jesteśmy tym do kwardatu oczarowane. Dopiero po dłuższym czasie zaczynasz zauważać, że to jest taki specjalny pakiet wstępny - super powłuczyste spojrzenia, te specjalne pomruki, kwiecuste zachwyty, romantyczna brawura, serenady pod oknem, dramatyczne wejścia, gesty nadopiekuńczości - cały wachlarz, który potem jak sekatorem odciął się kończą i kobieta trafia na "swoje" miejsce - do kuchni i robi pizzę, chinkali (gruzińskie pierożki - a jakże, UMIEM!), paellę, tortillę, alu paratha i pittę z humusem.

Zapamiętaj słowa Tarantelli. Idę szykować pytania zaczerpnięte z mojego internacjonalnego żyćka (bo życiem tudno to było nazwać).

4 302

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Nie bede oryginalna, gdy napisze, ze w stosunku do muzulmanow jestem rasistka? Wtedy, gdy na skype zaczelas mowic o nim powiedzialam cicho "o nie, tylko nie muzulmanin" i bach! Wczoraj z Tarantella rozmawialysmy na temat zwiazkow mieszanych ( w zwiazku z wizyta mojego znajomego holendra) i obie zgadzalysmy sie w tym, ze na poczatku wszystko jest takie fajne, bo nowe - jezyk, kultura, w przypadku muzulmanow ich czarowanie, ktore dziala na wiekszosc kobiet. Ale predzej czy pozniej zaczyznaja sie schody. Jezyk zaczyna byc bariera, konczy sie czarowanie, a kultura zaczyna dreczyc, bo on nigdy nie zrozumie "Rejsu" (pozwolilam sobie zacytowac Tarantelle) itp.
Mam mieszane odczucia co do Twojego zakochania. Z jednej strony niby wpadlas jak sliwka w g***, ale z drugiej strony - jesli ktos kocha to nie mysli o tym, ze nie chce kochac nieprawdaz? Po prostu czerpie to uczucie garsciami. Zazdrosci.. cos sciemniasz, sorry.

4 303

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja go kocham i jestem taka szczesliwa gdy jest

a potem nachodza mnie koszmary wszystkich moich zwiazkow, arykulow o muzulmanach... i boje sie, ze czegos nie widze, czegos co powinnam widziec a nie widze
wszyscy widza a ja nie


ja moge udawac przed nim zolze... ja juz nawet mam takie przeswiadczenie ze jak nie bede zolza to on mnie przestanie kochac... wiec juz z tego starchu jestem zolza

4 304 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 21:00:00)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zazdrość, a to muslim jest? To musisz się dogadać z jego pozostałymi żonami smile. I pamiętaj, muslim może spuścić żonie omłot, jak zasłuży.

Co do muzułmanów to mam zdanie identyczne jak Median. Żaden muslim, nawet gdyby był mężem mojej siostry, nie wejdzie do mojego domu, żadnemu nie podam ręki. To dla mnie inny gatunek ludzi i nie powinniśmy się z nimi mieszać.

4 305

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Zazdrość, a to muslim jest? To musisz się dogadać z jego pozostałymi żonami smile. I pamiętaj, muslim może spuścić żonie omłot, jak zasłuży.

Co do muzułmanów to mam zdanie identyczne jak Median. Żaden muslim, nawet gdyby był mężem mojej siostry, nie wejdzie do mojego domu, żadnemu nie podam ręki. To dla mnie inny gatunek ludzi i nie powinniśmy się z nimi mieszać.

napisz dlaczego
chce wiedziec dlaczego... musze

on jest lepszy niz ktorykolwiek z moich katolickich mezow

4 306

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

I jeszcze jedno, jeśli miłość przynosi lęki a nie spokojność to JUZ jest coś nie tak. Obawiam się, że jesteś niedoleczona i podświadomie szukasz kolejnej ostrej jazdy. A rzeczą jasną jest, że nic Ci nie zagwarantuje takiej ostrj jazdy jak związek z facetem:
- młodszym o 14 lat
- muzułmaninem
- uzaleznionym od wpływów ortodoksyjnej (a z pewnością nie do końca zasymilowanej) rodziny

To jest 200%-owa zapowiedź JAZDY a nie NORMALNEGO życia i budowania związku z jakimiś, choć minimalnymi, szansami powodzenia.

4 307

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

po pierwsze , zeby wiedziec dlaczego musialby tym mezem najpierw sie stac, badz konkubinem, w tej kwestii to raczej tylko czas

4 308 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 21:07:26)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dlaczego? Bo islam to religia nienawiści, religia traktowania kobiet jak zwierzęta domowe, religia wojny, terroryzmu, nietolerancji. I powinniśmy im odpłacać tak samo - nienawiść za nienawiść, nietolerancja za nietolerancję. Nie bądźmy owcami, które ustępują dziczy. Islam to zakała świata. Ponad miliard wyznawców, a od tysiąca lat praktycznie żaden pozytywny wkład w kulturę świata, w naukę. Gdyby nie to, że przypadkiem im spadła ropa, to do dziś mieszkaliby w chatkach z wielbłądzich odchodów.

4 309

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

jednej nasto, na tysiac?
Czy kazdy widzi to, ze to nie ma szans?
Nikt mi nie napisze sprobuj?

Spróbuj złapać dystans. Potrafisz?
Potrafisz złapać dystans?????Potrafisz stanąć z boku i dawać sobie rady takie jakie dawałaś tu dziewczynom?I stosować się do nich?
Potrafisz byc silna i mądra?
Potrafisz samodzielnie mysleć, a nie przez jego pryzmat?
Potrafisz nie dostosowywać się, tylko stawiać na swoim?
Potrafisz byc dla siebie najwazniejsza, a na drugim miejscu miec swoje dzieci? Zawsze, w każdej sytuacji?

Zazdrość, jesli nie potrafisz, to nie jesteś gotowa do tego związku. To zgotujesz sobie kolejne dno. Nie dlatego, ze on jest taki czy owaki, moze on będzie cały czas dobry dla Ciebie, ale Ty nie będziesz sobą, tylko jego wiernym pieskiem. Nie mozesz byc jego pieskiem w swoich oczach!!!!
Masz nie  czuć się uzalezniona od niego i jego uczuć. Masz go nie oplatać. Masz nie być ośmiornicą przyssaną do niego na amen. Rozumiesz????

4 310

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o muzułmanów, a w każdym razie praktykujących. Mam koleżankę, która ma męża Araba i to jest bardzo przyzwoity człowiek od wieków mieszkający w Polsce, prowadzący tu knajpę i posiadający głębo w tyle Koran i całą tą ich chorą i prowokującą do agresji wiarę oraz normy obyczajowe. Na studiach miałam mnóstwo kolegó Arabów ale niestety ich związki z nie-Arabkami nie wróżą nic dobrego - nie chcę Cię straszyć opowieściami o odbieranych dzieciach, zakazach wyjazdu do kraju "bez męża" i innych koszmarach. A początki były TAKIE ROMANTYCZNE, że nic zapowiadało tych dramatów. Wydawali się TACY ZASYMILOWANI, ZEUROPEIZOWANI, NORMALNI.

4 311

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja tu nie widzę miłości.
Widzę opętaną chorym uzależnieniem kobietę, która całkiem zapomniała o sobie, o całym świecie - tylko ON.
Przykro mi, ale nie myślisz racjonalnie. Za grosz dawnej Zazdrości, mam wrażenie, że walę głową o ścianę.

Pieprzony BOLLYWOOD!!!!

4 312

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Dlaczego? Bo islam to religia nienawiści, religia traktowania kobiet jak zwierzęta domowe, religia wojny, terroryzmu, nietolerancji. I powinniśmy im odpłacać tak samo - nienawiść za nienawiść, nietolerancja za nietolerancję. Nie bądźmy owcami, które ustępują dziczy. Islam to zakała świata. Ponad miliard wyznawców, a od tysiąca lat praktycznie żaden pozytywny wkład w kulturę świata, w naukę. Gdyby nie to, że przypadkiem im spadła ropa, to do dziś mieszkaliby w chatkach z wielbłądzich odchodów.

Lupus, nie opowiadaj tendencyjnych głupot. Dla przykładu świat arabski ma przeogromny wpływ na medycynę światową, kulturę w tamtych rejonach świata i na naukę. My żeśmy lepianki lepili, kiedy oni mieli literaturę i naukę najwyższych lotów. Poczytaj sobie "Medicusa". Nie bądź ortodoksem w drugą stronę, trochę obiektywizmu. To jest zwykła prawidłowość historyczna. Islam ma 500 lat a chrześcijaństwo 2000. Już zapomniałeś, co kościół wyprawiał w wiekach średnich, czyli na początku swojej drogi? Wyżynanie kobiet i dzieci, stosy, wojny krzyżowe. Człowieku!

4 313 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 21:20:51)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Lupus, nie opowiadaj tendencyjnych głupot. Dla przykładu świat arabski ma przeogromny wpływ na medycynę światową, kulturę w tamtych rejonach świata i na naukę. My żeśmy lepianki lepili, kiedy oni mieli literaturę i naukę najwyższych lotów. Poczytaj sobie "Medicusa". Nie bądź ortodoksem w drugą stronę, trochę obiektywizmu. To jest zwykła prawidłowość historyczna. Islam ma 500 lat a chrześcijaństwo 2000. Już zapomniałeś, co kościół wyprawiał w wiekach średnich, czyli na początku swojej drogi? Wyżynanie kobiet i dzieci, stosy, wojny krzyżowe. Człowieku!

1. Islam ma 1500 lat, co zresztą nie ma znaczenia dla jego oceny.
2. Wyprawy krzyżowe NIGDY nie wkroczyły na tereny pierwotnie islamskie. Zawsze wkraczały na tereny dawniej chrześcijańskie, które muzułmanie zajęli w trakcie swego dżihadu. Zresztą, to z islamu chrześcijaństwo zaczerpnęło ideę świętej wojny - do VIII w. w ogóle takie coś u chrześcijan było nieznane. Więc święte wojny, to wiatr posiany przez muslimów.
3. Muzułmanie nigdy sami nic nie wynaleźli, korzystali tylko z dorobku kultur przez siebie podbitych i zniszczonych. A od tysiąca lat nawet czerpać z dorobku innych nie potrafią.

Poza tym co mnie obchodzi, że chrześcijanie w XII w. robili wyprawy krzyżowe, że w XVII palili czarownice na stosie? Mamy wiek XXI i chrześcijanie od kilkuset lat tego nie robią, a muzułmanie wciąż robią i zawsze robić będą, bo im święta księga - Koran oraz przykład Mahometa - pedofila, rabusia i zbrodniarza to nakazuje.

4 314

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Lupus, nie opowiadaj tendencyjnych głupot. Dla przykładu świat arabski ma przeogromny wpływ na medycynę światową, kulturę w tamtych rejonach świata i na naukę. My żeśmy lepianki lepili, kiedy oni mieli literaturę i naukę najwyższych lotów. Poczytaj sobie "Medicusa". Nie bądź ortodoksem w drugą stronę, trochę obiektywizmu. To jest zwykła prawidłowość historyczna. Islam ma 500 lat a chrześcijaństwo 2000. Już zapomniałeś, co kościół wyprawiał w wiekach średnich, czyli na początku swojej drogi? Wyżynanie kobiet i dzieci, stosy, wojny krzyżowe. Człowieku!

1. Islam ma 1500 lat, co zresztą nie ma znaczenia dla jego oceny.
2. Wyprawy krzyżowe NIGDY nie wkroczyły na tereny pierwotnie islamskie. Zawsze wkraczały na tereny dawniej chrześcijańskie, które muzułmanie zajęli w trakcie swego dżihadu. Zresztą, to z islamu chrześcijaństwo zaczerpnęło ideę świętej wojny - do VIII w. w ogóle takie coś u chrześcijan było nieznane. Więc święte wojny, to wiatr posiany przez muslimów.
3. Muzułmanie nigdy sami nic nie wynaleźli, korzystali tylko z dorobku kultur przez siebie podbitych i zniszczonych. A od tysiąca lat nawet czerpać z dorobku innych nie potrafią.

Poza tym co mnie obchodzi, że chrześcijanie w XII w. robili wyprawy krzyżowe, że w XVII palili czarownice na stosie? Mamy wiek XXI i chrześcijanie od kilkuset lat tego nie robią, a muzułmanie wciąż robią i zawsze robić będą, bo im święta księga - Koran oraz przykład Mahometa - pedofila, rabusia i zbrodniarza to nakazuje.

1. Sorry, zabrakło jedynki przed tą pięćsetką.
2. Jakie to ma znaczenie na jakie tereny wkroczyły - liczą się akty agresji, bezwględności i terroru - choćby na swoim własnym terytorium.
3. To muszę sprawdzić bo lubię drążyć ale mam niejasne przeczucie, że nie masz racji, bo trochę o tym czytałam.

Ja generalnie mam do WSZELKICH religii stosunek anty. Są dla mnie sposobem na otumanianie owiec i sektancką formą manipulacji na umysłach ludzkich.
Zgadzam się co do tego, że islam jest agresywniejszy od innych religii ale trzeba też trochę łapać pion. Takie gadanie, że ONI WSZYSCY są bandytami i terrorystami a my jesteśmy tacy fani i cywilizowani pachnie mi tym, co Niemcy opowiadają o Polakach - wszyscy jesteśmy złodziejami samochodów. Jesteś Lupus złodziejem samochodów?

4 315

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

mieszkam w  niemczech i dokladam, ze polacy to zlodzieje samochodow, a polki sa latwe;) kazdy niemiec z ktorym sie umawialam, mi zarzucal ze nie zachowuje sie jak na polke przystalo:)

4 316

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ale ty głupoty pisze lupus ,poczytaj może koran ta wiara  uczy milosci itd ,ale zapewne nie czytales hehehe muzulmanie to calkiem fajni ludzie pozdrawiam

4 317

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Słuchajcie - chyba odbiegamy od problemu...
Sprzeczając się między sobą Zazdrości nie pomożemy.
Trzeba dziewczynę ratować, bo nam zginie.
Bardzo Was proszę. Bardzo.

4 318

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zazdrość wpadła w panikę. Po pierwsze musi wyjść z tej paniki, bo to odbiera jej rozum.

4 319 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-17 21:37:00)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

ale ty głupoty pisze lupus ,poczytaj może koran ta wiara  uczy milosci itd ,ale zapewne nie czytales hehehe muzulmanie to calkiem fajni ludzie pozdrawiam

Martyrs, ja nie czytałam, ale liczą się efekty a nie pisanina. Z tym Koranem jest jak z moim psychofagiem - pięknie gadał o zasadach i miłości ale dupy na boku obrabiał.
To samo jest z każdą religią - pięknie piszą a potem palą, krzyżują, wlatują w WTC i sieją nietolerancję.
Lupus z pewnością czytał Biblię ale tolerancji (chociaż tam tyle o niej) mu to nie dodało.

DOBRA, wracamy do wątku głównego. Koniec wojny krzyżowej.

4 320 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 21:40:00)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

2. Jakie to ma znaczenie na jakie tereny wkroczyły - liczą się akty agresji, bezwględności i terroru - choćby na swoim własnym terytorium.

takie ma znaczenie, że to muzułmanie byli agresorami, a chrześcijanie się tylko bronili. Więc to muzułmanie byli sprawcami agresji, terroru i bezwzględności. Już nie mówiąc o zniszczeniach jakie poczynili, np. gdy w egipskiej, wówczas chrześcijańskiej Aleksandrii spalili największą bibliotekę, która gromadziła zbiory od czasów Ptolemeuszy.

Tarantella napisał/a:

3. To muszę sprawdzić bo lubię drążyć ale mam niejasne przeczucie, że nie masz racji, bo trochę o tym czytałam.

Zaręczam Ci, że mam rację. Chrześcijanie pamiętali długo nauki Jezusa. W Bizancjum, najbardziej cywilizowanym państwie chrześcijańskim służba wojskowa uchodziła wręcz za coś może nie wstydliwego, ale na pewno nie chwalebnego. Dopiero wpływ islamskiej doktryny to zmienił.

Tarantella napisał/a:

Ja generalnie mam do WSZELKICH religii stosunek anty. Są dla mnie sposobem na otumanianie owiec i sektancką formą manipulacji na umysłach ludzkich.
Zgadzam się co do tego, że islam jest agresywniejszy od innych religii ale trzeba też trochę łapać pion. Takie gadanie, że ONI WSZYSCY są bandytami i terrorystami

Każdy muzułmanin to potencjalny terrorysta. Pewnie, że można tu przypomnieć katolików i protestantów w Północnej Irlandii, albo Basków. Tylko że Północni Irlandczycy i Baskowie akty terroru przeprowadzali wbrew swojej religii, a muzułmanie zgodnie z zaleceniami islamu. Wystarczy wspomnieć, że po atakach na Nowy Jork tylko w Turcji poparcie dla terrorystów było poniżej 50% (bodaj było to 46%), w pozostałych krajach islamskich większość poparła bin Ladena - np. w Pakistanie ponad 90% mieszkańców.

A terror to nie wszystko, a gdzie morderstwa na kobietach, które "zhańbiły" rodzinę przez rozmowę z obcym mężczyzną, a gdzie kastracja kobiet, a gdzie poligamia, a gdzie gwałty, za które ofiara karana jest kamienowaniem? Gdzie kara śmierci za odejście od islamu, gdzie kara śmierci za wychowanie dzieci w innej religii, gdzie przymusowe nawracanie? Tę listę można ciągnąć długo.

Też uważam każdą religię za zło. Ale wierzę w istnienie mniejszego zła. Islam to zło największe.


martyrs  napisał/a:

ale ty głupoty pisze lupus ,poczytaj może koran ta wiara  uczy milosci itd ,ale zapewne nie czytales hehehe muzulmanie to calkiem fajni ludzie pozdrawiam

Hehe, w przeciwieństwie do Ciebie czytałem, dlatego nie wypisuję głupot.

4 321

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

oj tam..przeciez martyrs ma zawsze tyle ciekawego do powiedzenia.....

4 322

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Oj Lupus , daj juz spokój z tymi wykładami.

4 323

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Lupus, skończyłam dyskusję. Jest bezprzedmiotowa. Nie przekonamy się, bo ja nie czuję się złodziejem samochodów, a Ty - jak sobie chcesz.

4 324

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wiem droga Tarantello ,jestem ateista z wybory ,wypisalem sie z koscialo katolickiego w wieku 18 lat ale zeby byc ateista trzeba zrozumiec rozne wiary etc ,dla mnie wiara to strach czlowieka przed smiercia ,ja sie tylko boje bólu a smierci?? kazdego nas czeka ,a teraz przejde do meritum ,nasza kozleznaka niech sprobuje sie w nowym zwiazku ,przeciez nikt jej nie zmusza do przejscia na islam i to tyle

4 325 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 21:45:09)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Taranttela
Nie masz racji pisząc:
To samo jest z każdą religią - pięknie piszą a potem palą, krzyżują, wlatują w WTC i sieją nietolerancję.
Chrześcijanin, żyd, buddysta inaczej traktuje swoją religię niż muzułmanin. Dla muzułmanina islam to wszystko, łącznie z doktryną polityczną.

Lupus z pewnością czytał Biblię ale tolerancji (chociaż tam tyle o niej) mu to nie dodało.
Lupus czytał i Biblię, i Koran, chociaż jest ateistą. I dlatego Lupus wie co pisze. Do tego Lupus nie jest politycznie poprawny i nie będzie szamba nazywał perfumerią. Nie jest tak, że religie są sobie równe, są lepsze i gorsze. Islam jest najgorszy. Bez tej religii świat byłby lepszy.

4 326

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Słuchajcie - ja jestem DDA. I czuję się jak w dzieciństwie - jak musiałam stać między kłócącymi się rodzicami.
A kocham oboje. hmm
Proszę Was.

4 327

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Sorry, dziewczynki, że dałam się pociągnąć na tę a-tematyczną dyskusję ale wojujący, agresywni i nietolerancyjni katolicy działają na mnie tak samo źle jak wojujący, agresywni i nietolerancyjni muzułanie albo inni adwentyści dnia siódmego. Jestem zwolenniczką obiektywizmu a w dyskusji z Zazdrością, która otarła się zapewne dość stonowany świat w miarę normalnej rodziny islamskiej wyjeżdżanie jej z takimi skrajnymi tekściorami tylko osłabia naszą argumentację w kwestii jej związku z B.
Za godzinę wracam z listą pytań do Zazdrości, które będą bliższe jej ciału niż dywagacje na temat tego, czy Mahomet był pedofilem czy nie.

4 328 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 21:55:50)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Sorry, dziewczynki, że dałam się pociągnąć na tę a-tematyczną dyskusję ale wojujący, agresywni i nietolerancyjni katolicy

Ile razy trzeba napisać, że jestem ateistą, żebyś to wreszcie zauważyła? smile

A czy Mahomet był pedofilem, to nie dywagacje, a fakty. W każdym razie dla mnie dojrzały facet uprawiający seks z 9-latką, to pedofil.


Niekochana, dopiero doczytałem. Naprawdę mnie kochasz? smile

4 329

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

LUPUS!! PRZESTAŃ!!!!

4 330

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Jesteśmy tutaj, bo chcemy wyleczyć sie z toksycznych związków, bo chcemy wspierać sie nawzajem w sytuacjach, kiedy czujemy sie samotne, odrzucone, niekochane.. Ale jesteśmy tu tez po to, by odkrywać, ze jesteśmy same dla siebie drogocenne, ze potrafimy żyć, z facetem czy bez niego. Jeśli myslymi o nowych związkach, to z kimś normalnym. W miłości nie ma lęku, jeśli jest on w Tobie-Zazdrość, to raczej jak dla mnie jest to ucieczka przed samotnością.

4 331

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Karen
Specjalnie dla Ciebie. A jeśli ktoś chce jeszcze gadać o islamie, to możemy odkopać dawny temat Median:
http://www.netkobiety.pl/t20258.html

4 332 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-17 22:06:31)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Niekochana, dopiero doczytałem. Naprawdę mnie kochasz? smile

Będę sprytna tak jak Ty - a chciałbyś?
Zrobię dla Ciebie wiele. Przyjadę Ci wykąpać te Twoje psiska. Nie wygonię na dwór tongue Szanuję Twoje poglądy.
Ale Zazdrość uratowała mi życie. Naprawdę. Dosłownie. Dlatego bardzo Cię proszę - daj nam jej pomóc.
Mogę Cię o to poprosić?

4 333 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 22:05:03)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Jeśli mnie nie wygonisz na dwór, to już się dostosowuję i milczę w tym wątku.

Sorry Zazdrość za długiego off topa.

4 334

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Jeśli mnie nie wygonisz na dwór, to już się dostosowuję i milczę w tym wątku.

DZIĘKUJĘ.

4 335

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja liczę na Tarantellę hmm
Bo ja jestem jak walnięta obuchem w łeb.
JA potrafię się zakochać. Hmmm.... miałam wrażenie, że za mocno. Ale tego, co ona robi - nie ogarniam. To jest jakiś obłęd.
Zdecydowanie nie myśli racjonalnie i nie wiem, czy jej to przejdzie.
Ja jestem bezradna. Dlaczego mam wrażenie, że będę polewać zgliszcza? hmm

4 336

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Ja liczę na Tarantellę hmm
Bo ja jestem jak walnięta obuchem w łeb.
JA potrafię się zakochać. Hmmm.... miałam wrażenie, że za mocno. Ale tego, co ona robi - nie ogarniam. To jest jakiś obłęd.
Zdecydowanie nie myśli racjonalnie i nie wiem, czy jej to przejdzie.
Ja jestem bezradna. Dlaczego mam wrażenie, że będę polewać zgliszcza? hmm

Moze Zazdrość nie chce nas słuchać? Moze myśli, ze nie chcemy zgodzić sie na jej miłość...

4 337

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zazdrość nakręciła się strachem, wpadła w panikę. Pierwsza sprawa to musi się uspokoić i przestać się bać. Gdy to się stanie, sama zacznie mysleć logicznie. I w tym kierunku musimy ją pokierowac i wesprzeć.
Nic realnie złego się nie stało. Odezwało się jej uzaleznienie, ale przecież nie na darmo tyle nad sobą pracowała.

My nie mozemy też wpaść w panikę i jakis obłęd, tylko zewrzec siły i działać logicznie.

Pierwsze słowo jakie napisałam brzmialo SPOKOJNIE.
I bardzo Was proszę o spokój. Nie nakręcajmy się. Dobrze?

4 338 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-17 22:37:22)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Odezwało się jej uzaleznienie, ale przecież nie na darmo tyle nad sobą pracowała.

Powalczymy.

4 339 Ostatnio edytowany przez myway (2011-07-17 22:41:42)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

spokojnie , to taki etap, pewnie nas rowniez czeka, zaleczone nie znaczy wyleczone, maly nawrot ot i tyle

4 340

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Myway - napisałam do Ciebie maila.

4 341 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-17 22:48:20)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Piszę pytania i podglądam.

Każdej KKZB jest wstyd, że się tak czepia tej swojej miłości, która dla innych - niezaangażowanych uczuciowo a myślących logicznie jest porażką albo gotowym przepisem na porażkę.

To też powinien być jakiś sygnał dla każdej z nas - nie trzeba się wasalsko słuchać otoczenia i tańczyć jak ono nam zagra ale sygnały z niego płynące też KONIECZNIE trzeba brać pod rozwagę.
Wracam do pytań.

4 342

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Sięki, dziewczyny. big_smile

4 343 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-17 23:02:16)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

PYTANIA DO ZAZDROŚCI

JEST ROK 2015.
1.    Masz 2-letnie dziecko z B. Chcesz je wychowywać w swojej wierze i uczyć je paciorka na dobranoc ale B. i jego rodzina robią o to straszny dym. Pierwsze dymy były, kiedy chciałaś małego/małą ochrzcić i musiałaś to zrobić w tajemnicy przed wszystkimi. Wariant pierwszy ? poddajesz się i za kilka lat Twoje dziecko zaczyna być dla Ciebie kimś obcym, posługującym się innym ?kodem mentalnym? niż Ty. Wariant drugi ? dopinasz swego i na każdej rodzinnej imprezie i Ty i dziecko jesteście traktowani jak intruzi. Który wariant wybierasz? Ja wybrałam trzeci.
2.    Jest Wigilia. Twojemu mężowi już się znudziło udawać, że jest gotów uczestniczyć z Tobą w tym święcie jak równy z równym, nie je połowy z 12 potraw, bo mu albo religia nie pozwala albo zwyczajnie jego język ich ?nie rozumie?. Tobie też się znudziło udawać, że tak samo czujesz te święta jak kiedyś, nie cieszy Cię robienie kutii - widzisz, że on nie ma ŻADNYCH konotacji z tym słowem, bo dla niego to pusty dźwięk i fala wzajemnej egzotyki już osłabła. Olewasz robienie tej kutii, czy jesz ją w samotności z uczuciem narastającego osamotnienia?
3.    Natrafiasz wśród starych płyt Cd na ?Misia? i ? chciałoby się z kimś go po latach obejrzeć ale nie ma z kim. Oglądasz sama, czy włączasz któryś z bolywoodzkich klasyków, żeby choćby cokolwiek obejrzeć W TOWARZYSTWIE.
4.    Twój mąż wybiera się na kolejną BARDZO WAŻNĄ imprezę rodzinną, a jak znam te sfery, to takich okoliczności jest mnóstwo ? i każda jest tłumna i OBOWIĄZKOWA. Ty się już od dawna na nich nudzisz ale w tych sferach nie wypada nie pójść, bo rodzina to rzecz święta. Odmawiasz, narażając siebie na ekskomunikę a męża na zgryźliwe przycinki wujów (w efekcie na jego focha wobec Ciebie), czy idziesz i po raz tysięczny słuchasz od innych kobiet rodu o najlepszym przepisie na kurczaka w sosie curry. (a to wszystko przy założeniu, że jego rodzina W OGÓLE Cię zaprosi a nie potraktuje jak szybę)
5.    Załóżmy, że nie byłaś na tyle głupia i nie przeszłaś na islam. Dla jego rodziny on nadal jest stanu wolnego, więc co i rusz ponawiają próby swatania go z kolejnymi, specjalnie dowożonymi w tym celu z Indii pięknymi kandydatkami na żonę. One są piękne, młode, takie bliskie mu kulturowo, takie płodne (a dzieci to rzecz święta) a Ty ? no cóż, sorry, Ty jesteś nadal od niego starsza od tych 14 lat, wiemy, że po przekroczeniu bariery dźwięku tracimy na apetyczności z każdą sekundą, na twoim ?koncie? u niego uzbierało się już dość dużo ?przeciw? ? nie chodzisz w szmatach, rodzina Cię nie do końca akceptuje (jeśli w ogóle), dziecko chowasz nie po ich-bożemu, nie nucisz przy kuchni hinduskich piosenek, nie śmiejesz się z dowcipów, które on przynosi ze swojego środowiska, bo są totalnie inaczej ?osadzone? mentalnie. Co robisz? Starasz się upodobnić do hollywoodzkich piękności ? robisz sobie grubą kreskę na górnej powiece, kropkę między brwiami i uczysz się hinduskich tańców, czy z rezygnacją pogrążasz się w wizerunku tej ?niewystarczającej?, nie dość dobrej, nie do końca prawidłowej?
6.    Przyjeżdżają Twoi znajomi z Polski ? dwóch kolegów z podwórka. Twój mąż ma wielkie przeciw ? jak to mężczyźni-koledzy? Co robisz ? przepraszasz kolegów, że nie mogą u Ciebie nocować i odprawiasz ich do Hotelu, czy narażasz się na dezaprobatę męża jednak ich rozlokowując w waszym domu (o ile on wyrazi na to zgodę). Przy najbliższej jednak wizycie w domu jego rodziców widzisz te spojrzenia ? ?ty dziwko!?.
7.    Przedstawiając swojego męża rodzinie i znajomym w Polsce ciągle musisz się borykać ze stereotypem muzułmanin-terrorysta albo brudas, albo ? co komu tam na język przyjdzie. Walka z całym światem o fajny wizerunek partnera jest okropnie męcząca. Wśród znajomych, sąsiadów, dalszej rodziny ? te uśmieszki, te zdziwienia, że modli się pięć razy a przed tym musi się umyć. A urzędy? Sama nie wiesz jaka to droga przez siedem kręgów piekła ? każdy jego przyjazd, obywatelstwo dziecka, tymczasowe meldunki i okazywanie wydruków z konta bankowego. Wchodzisz w to?
8.    A Twoje dzieci? Pomyślałaś jaka będzie relacja między nimi i rodziną męża? Kim one będą dla ?przyszywanych? dziadków tak odmiennych kulturowo? Wszystko jest pięknie i kosmopolitycznie w założeniach a życie daje popalić.
Zazdrość. Mam takich spraw jeszcze milion z własnego życia. Mogłabym zrobić copy-past i na koniec pokazać Ci opłakany koniec tych manewrów.
Fakty są jednak takie, że tu nie do końca chodzi o internacjonalność Twojego związku tylko o Twój stosunek do związków W OGÓLE i nie ma tu znaczenia, czy to mulim, czy Żyd, czy Polak. Z nami jest tak, że my nie potrafimy sobie odgryźć tej ręki, kiedy pojawia się po prostu NIEODPOWIEDNI kandydat.
Znasz moją teorię ? nie do końca zgadzam się z tym, że my trafiamy na takich w 100% skrzywionych facetów. Oni są skrzywieni w 80% albo BARDZO PODATNI na skrzywienie a my swoimi zachowaniami symbiotyczno-idiotycznymi dokonujemy dzieła. Oddając się im w całości do dyspozycji prowokujemy ich do najbardziej drapieżnych odruchów i wykańczania nas naszą własną bezwolnością.
Coś co jest za darmo jest nic nie warte. Ja tak mam, że jak są wystawione dwa rodzaje identycznych owoców na bazaru to odruchowo kupuję te droższe bo wydają mi się jakieś takie lepsze. Oni mają tak samo ? my jesteśmy te tańsze, Zazdrość. Same włazimy w ich posiadanie i nie wyznaczamy żadnej ceny.

4 344

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

I jeszcze jedno z grupy copy-past. Mam dziecko pół-krwi, jak Ci wiadomo. Przez 14 lat nosił super skomplikowane gruzińskie nazwisko swojego ojca (dzięki Bogu choć polskie imię przy narodzinach wywalczyłam, bo to by dopiero było śmiech). Otóż po 14 latach borykania się z owym nazwiskiem - literowanie, spellowanie, błędy w dokumentach, zdziwone miny pań w przychodni lekarskiej i debilne komentarze pań nauczycielek w szkole - nazwisko zmieniliśy na moje - takie polskie, że już bardziej polskie być nie może. Wszyscy odetchnęli, głównie dziecko, które przestało się czuć jak dziecko przybysza z kosmosu. A jeśli zechcesz wrócić kiedyś do Polski? Tu nie jest tak kosmopolitycznie jak tam u Ciebie za wielką wodą w innej strefie czasowej. Tu jest, miła moja, ciągle średniowiecze w tej mierze. My tylko na papierze jesteśmy w Unii, w realu jesteśmy ciągle w piwnicy księdza Rydzyka.

4 345

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

hej Zazdrosc a moze on potrzebuje   WIZE ??????????????????
Zastanow sie nad tym !!!!!!!!!!!!!!!!

Jestem porazona - opamietaj sie kobieto - on ma swoj cel.... a TY jestes mu do tego potrzebna......

TWOJE DZIECI  - pomysl o nich i niech ta mysl cie sprowadzi na ziemie....

Mysle , ze twoja madrosc zyciowa zwyciezy.... powodzenia

4 346

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

I jeszcze jedno z grupy copy-past. Mam dziecko pół-krwi, jak Ci wiadomo. Przez 14 lat nosił super skomplikowane gruzińskie nazwisko swojego ojca (dzięki Bogu choć polskie imię przy narodzinach wywalczyłam, bo to by dopiero było śmiech). Otóż po 14 latach borykania się z owym nazwiskiem - literowanie, spellowanie, błędy w dokumentach, zdziwone miny pań w przychodni lekarskiej i debilne komentarze pań nauczycielek w szkole - nazwisko zmieniliśy na moje - takie polskie, że już bardziej polskie być nie może. Wszyscy odetchnęli, głównie dziecko, które przestało się czuć jak dziecko przybysza z kosmosu. A jeśli zechcesz wrócić kiedyś do Polski? Tu nie jest tak kosmopolitycznie jak tam u Ciebie za wielką wodą w innej strefie czasowej. Tu jest, miła moja, ciągle średniowiecze w tej mierze. My tylko na papierze jesteśmy w Unii, w realu jesteśmy ciągle w piwnicy księdza Rydzyka.

jego nazwisko mi sie podoba... ale zatrzymam, to ktore maja moje obecne dzieci + dodam jego
On ma piekne nazwisko. Nasze dziecko bedzie oczywiscie bezsprzecznie nosiilo nazwisko ojca.

4 347

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

jego nazwisko mi sie podoba... ale zatrzymam, to ktore maja moje obecne dzieci + dodam jego
On ma piekne nazwisko. Nasze dziecko bedzie oczywiscie bezsprzecznie nosiilo nazwisko ojca.

Czy jest tu ktoś, żeby dać mi w pysk? Bo jak nie, to sama sobie dam...

4 348

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No niestety, Zazdrość sfiksowała a miałam ją za wyrocznię i guru, a on za parę m-cy wymieni ją na nowszy model, Niekochana mogę Ci dać w pysk he he

4 349 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-18 01:49:53)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

sa rzeczy ktorych jeszcze nie zrobie... nie zgodze sie byc jedna z zon... wyjechac do Indii... ale on mnie nawet o to nie prosi

Co to ma być to "jeszcze"????
Jutro już zmienisz zdanie?
Kobieto - obudź się!

Co Ty robisz?
Wiesz, że wiszę teraz jak jakaś upodlona suka u Twojej nogi. Chcesz - będą gile rozmazane po twarzy. Znasz to, prawda?
Denerwuję Cię? Tym, ze Ci nie daję spokoju... Że Ci nie daję w spokoju konsumować Twojego pieprzonego nałogu....

Przecież wiem, że już nic nie mogę zrobić. To Ty musisz chcieć.
Poczekam tu na Ciebie. Wszystkie poczekamy.

4 350

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

no kurdesz... odpowiedzialam na pytania Taranteli i mi wylaczyli prad... i znow pol godziny odpalalam kompa

4 351 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-18 01:55:41)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
ladyred napisał/a:

hej Zazdrosc a moze on potrzebuje   WIZE ??????????????????
Zastanow sie nad tym !!!!!!!!!!!!!!!!

posmarkalam sie ze smiechu
a mialy byc glosy rozsadku

4 352 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-18 03:02:52)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

PYTANIA DO ZAZDROŚCI

JEST ROK 2015.
1.    Masz 2-letnie dziecko z B. Chcesz je wychowywać w swojej wierze i uczyć je paciorka na dobranoc ale B. i jego rodzina robią o to straszny dym. Pierwsze dymy były, kiedy chciałaś małego/małą ochrzcić i musiałaś to zrobić w tajemnicy przed wszystkimi. Wariant pierwszy ? poddajesz się i za kilka lat Twoje dziecko zaczyna być dla Ciebie kimś obcym, posługującym się innym ?kodem mentalnym? niż Ty. Wariant drugi ? dopinasz swego i na każdej rodzinnej imprezie i Ty i dziecko jesteście traktowani jak intruzi. Który wariant wybierasz? Ja wybrałam trzeci.

On pochodzi z takiego miasteczka gdzie bylo nad wielkim jeziorem 7 osad. Wymieszana religia muzulmanska z hinuska.. i jakos bez wojen zyli w zgodzie latami. Powiedzial mi ze moja religia nie jest zadna przeszkoda dla rodziny. Zdarzaly sie takie przypadki i sa akceptowane

Tarantella napisał/a:

2.    Jest Wigilia. Twojemu mężowi już się znudziło udawać, że jest gotów uczestniczyć z Tobą w tym święcie jak równy z równym, nie je połowy z 12 potraw, bo mu albo religia nie pozwala albo zwyczajnie jego język ich ?nie rozumie?. Tobie też się znudziło udawać, że tak samo czujesz te święta jak kiedyś, nie cieszy Cię robienie kutii - widzisz, że on nie ma ŻADNYCH konotacji z tym słowem, bo dla niego to pusty dźwięk i fala wzajemnej egzotyki już osłabła. Olewasz robienie tej kutii, czy jesz ją w samotności z uczuciem narastającego osamotnienia?

moje dzieci juz robia takie fanaberie z potrawami wigilijnymi, ze zaden hindus nie zrobi spustoszenia na stole wigilijnym. Pamietaj Tarantello, ze on bardzo dobrze gotuje. Nie jestem ortodoksem w sprawie potraw wigilijnych. Jak lubie grzyby w ciescie i sledzika to sobiee zrobie. Nie zamierzam go przymuszac do sledzia ani kochac hinduskich deserow slodszych od cukru.
Bez jaj... to dopiero kkzb w najostrzejszej formie, zeby przymuszac kogos do lubienia potraw. Niech se lubi co chce i gotuje jak najwiecej. Lubie jesc to co on lubi... ostatnio stal sie fanem kuchni Libanskiej...
generalnie lubi probowac

Tarantella napisał/a:

3.    Natrafiasz wśród starych płyt Cd na ?Misia? i ? chciałoby się z kimś go po latach obejrzeć ale nie ma z kim. Oglądasz sama, czy włączasz któryś z bolywoodzkich klasyków, żeby choćby cokolwiek obejrzeć W TOWARZYSTWIE.

ogladalam polskie filmy sama od dawna... nawet amerykanskie i bollywood ogladalam sama
teraz mam towarzysza

Tarantella napisał/a:

4.    Twój mąż wybiera się na kolejną BARDZO WAŻNĄ imprezę rodzinną, a jak znam te sfery, to takich okoliczności jest mnóstwo ? i każda jest tłumna i OBOWIĄZKOWA. Ty się już od dawna na nich nudzisz ale w tych sferach nie wypada nie pójść, bo rodzina to rzecz święta. Odmawiasz, narażając siebie na ekskomunikę a męża na zgryźliwe przycinki wujów (w efekcie na jego focha wobec Ciebie), czy idziesz i po raz tysięczny słuchasz od innych kobiet rodu o najlepszym przepisie na kurczaka w sosie curry. (a to wszystko przy założeniu, że jego rodzina W OGÓLE Cię zaprosi a nie potraktuje jak szybę)

czym huczniejsza impreza tym lepsza. Lubie poznawac ludzi. Pogadac tu i tam. Mam wiele muzulmanskich przyjaciolek. Nie boje sie tych ludzi. Jesli jego mama mnie nie zaakceptuje to spadam z piaskownicy.. Jego mama musi mnie zaakceptowac i okazac mi nalezny szacunek. Jak do tej pory nie mialysmy okazji sie poznac. Zwazywszy na role matki w rodzini muzulmanskiej nie wyobrazam sobie by odpuscic sobie jego mame. Niech staje na glowie ale ja przekona...
niedawno ogladalam film o takim slubie a wlasciwie o dzieciach z takiego zwiazku, ktore postanowily pojechac K pamieci ojca hindusa, do Indii i zobaczyc jego rodzinne strony. Tew dorosle dzieci wspominaly ze ich dziwna hinduska babcia uwazala ich za malpy... no i zdecydowalam ze sprawa jego mamy ma byc rozwiazana pozytywnie dla mnie. Inaczej nie wchodze w to.


Tarantella napisał/a:

5.    Załóżmy, że nie byłaś na tyle głupia i nie przeszłaś na islam. Dla jego rodziny on nadal jest stanu wolnego, więc co i rusz ponawiają próby swatania go z kolejnymi, specjalnie dowożonymi w tym celu z Indii pięknymi kandydatkami na żonę. One są piękne, młode, takie bliskie mu kulturowo, takie płodne (a dzieci to rzecz święta) a Ty ? no cóż, sorry, Ty jesteś nadal od niego starsza od tych 14 lat, wiemy, że po przekroczeniu bariery dźwięku tracimy na apetyczności z każdą sekundą, na twoim ?koncie? u niego uzbierało się już dość dużo ?przeciw? ? nie chodzisz w szmatach, rodzina Cię nie do końca akceptuje (jeśli w ogóle), dziecko chowasz nie po ich-bożemu, nie nucisz przy kuchni hinduskich piosenek, nie śmiejesz się z dowcipów, które on przynosi ze swojego środowiska, bo są totalnie inaczej ?osadzone? mentalnie. Co robisz? Starasz się upodobnić do hollywoodzkich piękności ? robisz sobie grubą kreskę na górnej powiece, kropkę między brwiami i uczysz się hinduskich tańców, czy z rezygnacją pogrążasz się w wizerunku tej ?niewystarczającej?, nie dość dobrej, nie do końca prawidłowej?

Dla jego rodziny nie bedziemy stanu wolnego.  Nie ma mowy o zadnych swataniach. Pierwsza proba i wypad.
Lubie jego dowcipy. Nie zmuszam sie do smiechu, a juz zapewne nie bede sie upodobniac do zadnej hinduskiej kobiety, ktorej on nie chcial. Zamierzam byc taka jaka mnie poznal, pokochal.. glupota byloby sie zmieniac.
Kuchnie hinduska pokochalam... ale nie przez niego..
On ma strasznie duzo siwych wlosow... slowo  honoru on nie wyglada oszalamiajaco mlodo przy mnie... moje dzieci myslaly ze jestesmy w tym samym wieku. Mam wiecej energii od niego... on jakis taki padniety chodzi i strzyka mu w kosciach. pobolewa tu i tam...
wiem ze bede coraz starsza... ale moj ex byl o 14 lat starszy i co??? wymienial mnie systematycznie na inne obiekty
argument wieku mnie nie przekonuje.

Tarantella napisał/a:

6.    Przyjeżdżają Twoi znajomi z Polski ? dwóch kolegów z podwórka. Twój mąż ma wielkie przeciw ? jak to mężczyźni-koledzy? Co robisz ? przepraszasz kolegów, że nie mogą u Ciebie nocować i odprawiasz ich do Hotelu, czy narażasz się na dezaprobatę męża jednak ich rozlokowując w waszym domu (o ile on wyrazi na to zgodę). Przy najbliższej jednak wizycie w domu jego rodziców widzisz te spojrzenia ? ?ty dziwko!?.

ani jego kolezanki z Indii ani moi polscy koledzy nie beda u nas nocowac.

Tarantella napisał/a:

7.    Przedstawiając swojego męża rodzinie i znajomym w Polsce ciągle musisz się borykać ze stereotypem muzułmanin-terrorysta albo brudas, albo ? co komu tam na język przyjdzie. Walka z całym światem o fajny wizerunek partnera jest okropnie męcząca. Wśród znajomych, sąsiadów, dalszej rodziny ? te uśmieszki, te zdziwienia, że modli się pięć razy a przed tym musi się umyć. A urzędy? Sama nie wiesz jaka to droga przez siedem kręgów piekła ? każdy jego przyjazd, obywatelstwo dziecka, tymczasowe meldunki i okazywanie wydruków z konta bankowego. Wchodzisz w to?

olewam to... tu sie borykam ze stereotypem Polaka... uwolnilam sie juz od udowadniania wszystkim ze nie jestem glupim zlodziejem samochodow, co nie widzial w zyciu telewizora, radia, lodowki bo nie wie co to prad.

Tarantella napisał/a:

8.    A Twoje dzieci? Pomyślałaś jaka będzie relacja między nimi i rodziną męża? Kim one będą dla ?przyszywanych? dziadków tak odmiennych kulturowo? Wszystko jest pięknie i kosmopolitycznie w założeniach a życie daje popalić.

Zanim zdecyduje sie na malzenstwo sprawa moich finansow, moich dzieci  bedzie rozwazona i zabezpieczona priorytetowo. No dobra kocham go jak nie wiem co ale dzieci   nie dam tknac.
tak jak napisalam dzieci to byl, jest i bedzie priorytet.

Tarantella napisał/a:

Znasz moją teorię ? nie do końca zgadzam się z tym, że my trafiamy na takich w 100% skrzywionych facetów. Oni są skrzywieni w 80% albo BARDZO PODATNI na skrzywienie a my swoimi zachowaniami symbiotyczno-idiotycznymi dokonujemy dzieła. Oddając się im w całości do dyspozycji prowokujemy ich do najbardziej drapieżnych odruchów i wykańczania nas naszą własną bezwolnością.

Alez to jest ciagle walkowana przeze mnie teoria big_smile
To wygodne myslec, ze my nic nie zawinilysmy.
zatem mam swiadomosc, ze robie sobie sama sieczke z mozgu... bo problem nie w tym, ze o chce mnie bic, zniewolic, zrobic psa, czy sprzedac, zdradzic....
problem, w tym ze ja sama sie w tego psa chce zmienic... i czuje to calym cialem, wszystkimi zwojami...

4 353 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-18 04:02:27)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Potrafisz złapać dystans?????Potrafisz stanąć z boku i dawać sobie rady takie jakie dawałaś tu dziewczynom?I stosować się do nich?

Nie wiem... nie umiem ocenic. Boje sie ze sciemniam sama przed soba.

karen napisał/a:

Potrafisz byc silna i mądra?

Staram sie... po to przyczlapalam tu do Was na kolanach

karen napisał/a:

Potrafisz samodzielnie mysleć, a nie przez jego pryzmat

hmm... no wiec wydaje mi sie ze potrafie WIEDZIEC czego chce (co jest postepem w moim przypadku) i nie jestem nastawiona na dawanie tak jak wczesniej. tzn jestem ale zabezpieczam ciagle tyly.
tak jakbym miala byc gotowa do wycofania wojsk w kazdej sekundzie

karen napisał/a:

Potrafisz nie dostosowywać się, tylko stawiać na swoim?

dobre pytanie.. he he potrafie ALE... nagle zapragnelam byc "psem" Pewne rzeczy robie z automatu juz... takie wypracowane nowe nawyki.... ale w nocy gdy zostaje sama albo nad ranem.... i moja posciel nim pachnie... totalnie mi odwala...
czuje wtedy, ze dusze diablu bym sprzedala...
albo jak dostaje smsa to mam nadzieje, ze to od niego.... i czuje taaaaaki zawod, ze jednak nie sad
caly system zresetowal sie do funkcji OCZEKIWANIE
Czekam na niego. Podswiadomie, wbrew woli czekam.
Robie tysiace rzeczy ale tam w srodku czekam, odliczam czas. Nie mam radosci zycia bez niego.
Kurna olek... no nie mam... tam gdzie mialam przyjemnosc.. teraz wkradlo sie OCZEKIWANIE (bolesne samo w sobie)
On ma durna prace bez rutyny godzinowej. Wiec jak rano wychodzi do pracy to nie wie czy  wroci np o 22:00 albo o 16:00... ma utrudniony kontakt smsowy... wiec ja czekam i to moje zycie utkane jest czekaniem.
randki przesuwane w czasie w obydwie strony... wiec to czekanie sie nasila i przypomina taka przejmujaca tesknote.

Nie wiem co zrobic zeby nie tesknic, zeby cieszyc sie zyciem gdy go nie ma sad
Teraz do Was pisze i 100 razy zerkalam na zegarek, ktora godzina bo o 22 ma sie odezwac... wiec odliczam, czekam, tesknie
Ostatnio wscieklam sie na to czekanie i powiedzialam, ze mnie to meczy  i ze spoznil sie pol godziny, wiec teraz ma mnie przepraszac....
Powiedzial, ze nie czuje sie winny bo uprzedzal, ze moze sie spoznic i ze jechal jak wariat zeby bylo jak najszybciej...
Wiec go ZMUSILAM do przeproszenia mnie.
Zachowywalam sie tak jakby jakies zycie zalezalo od tego przeproszenia... no to przeprosil
czy myslisz ze jest szansa by jakas chcrzescijanka zrobila z jakiegos muzulmanina niewolnika?
i potem on wraca do siebie a ja czuje ze moge mu te kapcie w zebach nosic...
i nie ciesze sie zyciem gdy go nie ma.
Jak cieszyc sie zyciem gdy go nie ma? Jak odzyskac pasje zycia gdy go nie ma?

i ten p*** seks...
Jakies pomysly na zniechecenie do seksu? przewlekle migreny? Mam sie najesc surowych kartofli, zeby mnie mdlilo? Mam go sobie wyobrazac utytlanego w gownie?

a swoja droga jakie sa normy w sprawie czestosci spotkan?
Moze ja chce za duzo?!  juz sama nie wiem. Sa jakies normy europejskie na to?

Moze powinnam wprowadzic regulacje unijne na randki... np 3x w tygodniu po dwie godziny i sie tego trzymac sztywno?
.. a seks po slubie...

ustalcie mi jakies normy bo zaczne ujadac jak psina

karen napisał/a:

Potrafisz byc dla siebie najwazniejsza, a na drugim miejscu miec swoje dzieci? Zawsze, w każdej sytuacji?

nie wiem... jestem pewna tylko dzieci...

4 354 Ostatnio edytowany przez myway (2011-07-18 08:17:22)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ja mysle , ze dyskusja o wybranku zazdrosci nie ma sensu. Prawda jest taka ,ze ona musi sobie poradzic z wciaganiem sie w bagno i w tym wypadku partner jako taki moglby byc dowolny:) ZAzdrosc dlaczego go tak bardzo potrzebujesz? CO on ci jest w stanie dac, czego ty sama sobie dac nie potrafisz? Czemu go stawiasz na piedestale?? gdybys czula tak milosc do samej siebie, tak czule i tak bezprecedensowo, jego osoba oraz zaloty nie robily by na tobie az takiego wrazenia , nie uzaleznialyby ciebie. Poprostu jak mozesz na obiad jesc kazdego dnia Homara , to nikt ci nie zaimponuje zabierajac cie do restauracji i fundujac ci to danie, zamiast homara wstaw pierogi , sernik, badz hinduskie frykasy:) Lecimy na to czego nie potrafimy sobie same dac, co to jest w twoim przypadku???

pozdrawiam

4 355

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

cześć. idę dziś zrobić sobie test na hiv...minęło już parę miesięcy od rozstania, a on przecież miał ta inną, chyba powinnam, prawda,że powinnam?
pozdrawiam serdecznie Zazdrość, z którą jeszcze nie miałam przyjemności pisać...przeczytałam wszystkie Twoje posty z ostatnich dni...trzymaj się ciepło, nie mówię,że ten facet jest jakiś straszny i nie postępuje z Tobą dobrze, ale... jest coś niepokojącego w tym jak piszesz jak na niego CZEKASZ. jeśli pomiędzy spotkaniami z ukochanym nie ma życia, nie ma szczęścia to jest niedobrze. brzmi to nie jak miłość. jak nałóg... nigdy w życiu nie ma tak,że ukochana osoba jest 100% czasu przy Tobie...a powinna dawać szczęście i spokój, tak czy siak...tj rozumiem,że miłość niepokoi, ale na etapie, na którym nie jest się pewnym zainteresowania drugiej strony...potem powinno być szczęście, nei zawsze euforyczne,czasem nudne i spokojne, ale na pewno nie takie czekanie.

Posty [ 4 291 do 4 355 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 65 66 67 68 69 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026