netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 317 wyświetleńzałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 64 65 66 67 68 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 226 do 4 290 z 26 310 ]

4 226

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

Oj Niekochana Niekochana... Tarantelko a zboczki i exhibicjonaliści nie piszą do Ciebie, bo ja miałam codziennie paru?

Ja się nie zaloguję - nie mam na to siły sad
Ale z przyjemnością wysłuchuję rewelacji od Tarntelli big_smile

4 227

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Wiecie co, moja córka pewnie niedługo zacznie spotykać się z chłopakami... Nowe źródło potencjalnych psychofagów sad
Pewnie większość matek to kkzb, a tatusiowie - psychofagi.

4 228

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Wiecie co, moja córka pewnie niedługo zacznie spotykać się z chłopakami... Nowe źródło potencjalnych psychofagów sad
Pewnie większość matek to kkzb, a tatusiowie - psychofagi.

Mój syn spotyka się z dziewczyną, która jest kkzb, a moja córka z chłopakiem mkzb.
W kontakcie z nimi sami przestali być kzb. To chyba jakos tak działa.

4 229

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Wiecie co, moja córka pewnie niedługo zacznie spotykać się z chłopakami... Nowe źródło potencjalnych psychofagów sad
Pewnie większość matek to kkzb, a tatusiowie - psychofagi.

Mój syn spotyka się z dziewczyną, która jest kkzb, a moja córka z chłopakiem mkzb.
W kontakcie z nimi sami przestali być kzb. To chyba jakos tak działa.

Ale czy to rokuje dobrze na przyszłość?

4 230

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
karen napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Wiecie co, moja córka pewnie niedługo zacznie spotykać się z chłopakami... Nowe źródło potencjalnych psychofagów sad
Pewnie większość matek to kkzb, a tatusiowie - psychofagi.

Mój syn spotyka się z dziewczyną, która jest kkzb, a moja córka z chłopakiem mkzb.
W kontakcie z nimi sami przestali być kzb. To chyba jakos tak działa.

Ale czy to rokuje dobrze na przyszłość?

Generalnie nie. Ale przynajmniej rokuje mniej cierpień dla moich dzieci akurat w tych związkach.
A co do córki, to ona chyba wcale nie jest i nie była kkzb. Za to ma problem z "zajadaniem" stresu.

4 231

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Moja wręcz przeciwnie - chuda jak trzcina. Z tego powodu nie dojrzewa tak, jak powinna sad
Idziemy właśnie w sierpniu do pani ginekolog-endokrynolog...

4 232

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Przebadać nie zaszkodzi, ale moze "ten typ tak ma". Mówiłaś, że Ty tez byłaś chudzina.

4 233

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Przebadać nie zaszkodzi, ale moze "ten typ tak ma". Mówiłaś, że Ty tez byłaś chudzina.

Ale wiesz - 16 lat i jeszcze nie miesiączkowała. hmm

Tak byłam chudzinką i też późno dojrzałam, ale nie aż tak...
Jak to się u nas mówi: jak nie urok, to sraczka. wink

4 234

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

oh God! nawet nie czyalam forum w telefonie.
Psychofag pochlonal mnie calkowicie.
Postanowilam powiedziec mu "bye"... i mi nie wychodzi bo on jest podstepny. Za kazdym razem gdy jestem psychicznie gotowa on:
- przyjechal z obiadem dla mojej rodziny patrza w oczy jak pies (ten od Lupusa)
- zabral mnie w nocy na plaze i patrzac w gwiazdy w jego objeciach sluchalam poezji hinduskiej... zepsul klimat do zerwania
- wyglupial sie, laskotal mnie, smial sie, opowiadal dowcipy....no... znowu zepsul klimat
- kupil nowy samochod (odbiera z trzy dni) i obiecal, ze da mi poprowadzic na highway ... wiec zmotywowal mnie do czekania
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
i w zyciu nie widzialam tak pieknego koloru... jakis nowy chyba???
- patrzy na mnie tak, ze mowe pozegnalna bede musiala wyglosic ze spuszczonym wzrokiem bo inaczej nie dam rady...

powod, dla ktorego musze z nim zerwac jest powalajacy. Jestem gotowa za niego wyjsc, byc posluszna zona, zmienic wiare i wszystko czego zapragnie... i przynosic mu kapcie w zebach... i te szmaty na glowie tez moge nosic...
jestem ugotowana
powinnam sie przywiazac do kaloryfera, zakneblowac i wyrzucic klucz do rzeki (ciekawe organizacyjnie) i unieruchomic glowe gorsetem coby utrudnic kiwanie glowa na YES! YES!
nie mam sily... WIEM, ze powinnam, ale nie moge... wciagnela mnie sruba... machanie rekami nic nie daje
Potrzebuje batmana!
Batman, Batman!!! ratuj mnie!

4 235

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Boże - Ty żyjesz! big_smile
Nie odpowiadasz na maile, czarownico jedna big_smile

4 236

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

oh God! nawet nie czyalam forum w telefonie.
Psychofag pochlonal mnie calkowicie.
Postanowilam powiedziec mu "bye"... i mi nie wychodzi bo on jest podstepny. Za kazdym razem gdy jestem psychicznie gotowa on:
- przyjechal z obiadem dla mojej rodziny patrza w oczy jak pies (ten od Lupusa)
- zabral mnie w nocy na plaze i patrzac w gwiazdy w jego objeciach sluchalam poezji hinduskiej... zepsul klimat do zerwania
- wyglupial sie, laskotal mnie, smial sie, opowiadal dowcipy....no... znowu zepsul klimat
- kupil nowy samochod (odbiera z trzy dni) i obiecal, ze da mi poprowadzic na highway ... wiec zmotywowal mnie do czekania
http://www.newfuturecars.com/wp-content … Sonata.jpg
i w zyciu nie widzialam tak pieknego koloru... jakis nowy chyba???
- patrzy na mnie tak, ze mowe pozegnalna bede musiala wyglosic ze spuszczonym wzrokiem bo inaczej nie dam rady...

powod, dla ktorego musze z nim zerwac jest powalajacy. Jestem gotowa za niego wyjsc, byc posluszna zona, zmienic wiare i wszystko czego zapragnie... i przynosic mu kapcie w zebach... i te szmaty na glowie tez moge nosic...
jestem ugotowana
powinnam sie przywiazac do kaloryfera, zakneblowac i wyrzucic klucz do rzeki (ciekawe organizacyjnie) i unieruchomic glowe gorsetem coby utrudnic kiwanie glowa na YES! YES!
nie mam sily... WIEM, ze powinnam, ale nie moge... wciagnela mnie sruba... machanie rekami nic nie daje
Potrzebuje batmana!
Batman, Batman!!! ratuj mnie!

jutro jutro hahaha

4 237

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

o boze zazdrosc!!!

4 238

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

powod, dla ktorego musze z nim zerwac jest powalajacy. Jestem gotowa za niego wyjsc, byc posluszna zona, zmienic wiare i wszystko czego zapragnie... i przynosic mu kapcie w zebach... i te szmaty na glowie tez moge nosic...
jestem ugotowana
powinnam sie przywiazac do kaloryfera, zakneblowac i wyrzucic klucz do rzeki (ciekawe organizacyjnie) i unieruchomic glowe gorsetem coby utrudnic kiwanie glowa na YES! YES!
nie mam sily... WIEM, ze powinnam, ale nie moge... wciagnela mnie sruba... machanie rekami nic nie daje
Potrzebuje batmana!
Batman, Batman!!! ratuj mnie!

NIE, NIE, NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NIE CHCĘ TEGO CZYTAĆ, TO NIE MOŻE BYĆ PRAWDA!!!!!!!!!!!!
PROSZĘ, POWIEDZ, ŻE ŻARTUJESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!

4 239

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zazdrość, kochana, stęskniłysmy się za Tobą!!!

4 240

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kur*a jego mać - dlaczego się wylogowałaś???????

Wracaj tu, natychmiast.

4 241

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Idę, poodkurzam, to może się trochę obudzę. To tłumaczenie jakieś nudne, jak flak i to bez oleju.

4 242 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-17 19:17:57)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:

Idę, poodkurzam, to może się trochę obudzę. To tłumaczenie jakieś nudne, jak flak i to bez oleju.

Zazdrość Cię nie obudziła??? Bo ja stanęłam na nogi i złapałam się za glowę.

4 243

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ku**a - nie wierzę w to! Po prostu nie wierzę!

4 244

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Boże - Ty żyjesz! big_smile
Nie odpowiadasz na maile, czarownico jedna big_smile

juz odpowiedzialam.
on mieszkal u mnie przez pare dni, zeby mnie zniewolic, wyzrec mi mozg, zbalamucic seksem...

4 245

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

powod, dla ktorego musze z nim zerwac jest powalajacy. Jestem gotowa za niego wyjsc, byc posluszna zona, zmienic wiare i wszystko czego zapragnie... i przynosic mu kapcie w zebach... i te szmaty na glowie tez moge nosic...
jestem ugotowana
powinnam sie przywiazac do kaloryfera, zakneblowac i wyrzucic klucz do rzeki (ciekawe organizacyjnie) i unieruchomic glowe gorsetem coby utrudnic kiwanie glowa na YES! YES!
nie mam sily... WIEM, ze powinnam, ale nie moge... wciagnela mnie sruba... machanie rekami nic nie daje
Potrzebuje batmana!
Batman, Batman!!! ratuj mnie!

Teraz to: Batman!
A nie mówiłam? I co teraz zrobisz?
Faktycznie tylko turban na łeb i do haremu.
Oj, Zazdrość, a taka mądra była z Ciebie dziewczynka dopóki nie skusiłaś się na to hinduskie żarcie z degustacji...

4 246

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

on mieszkal u mnie przez pare dni, zeby mnie zniewolic, wyzrec mi mozg, zbalamucic seksem...

Przykro mi, ale DOKŁADNIE TAK!

4 247

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

nie wiem co zrobic sad

4 248

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

nie wiem co zrobic sad

Spokojnie. Tylko spokój moze nas uratować.
Zastanowimy się razem.

4 249 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-17 19:40:21)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochana WIESZ - musisz go zostawić.

4 250

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

wyzarl mi mozg
Marynarka wiedziala, ze tak bedzie...
Jak oni to robia?
Jeszcze tych kapci w zebach i szmat na glowie nie nosze.. ale czuje, ze jestem urobiona

4 251

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

i k wieczorowy dól ,dziewczeta i kochana ,, pozdrawiam was buziaki

4 252

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

no i on nawet nie sugerowal tych szmat... ja tak z wlasnej nieprzymuszonej woli:P

4 253

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

nie wiem co zrobic sad

Spokojnie. Tylko spokój moze nas uratować.
Zastanowimy się razem.

RATUJ Karen
pytaj, odpowiem na wszystko.. tylko pomoz jakos

4 254 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-17 19:36:45)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

wyzarl mi mozg
Marynarka wiedziala, ze tak bedzie...
Jak oni to robia?
Jeszcze tych kapci w zebach i szmat na glowie nie nosze.. ale czuje, ze jestem urobiona

Musisz go odstawić od piersi. Stanąć na nogi i zacząć decydować. TY!!! Nie on. Niech nie organizuje Ci zycia. Dasz radę? Bo jeśli nie, to jedyna droga naprawdę zostawić go całkiem. Tak myslę.

Musisz złapać dystans.

4 255

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

wyzarl mi mozg
Marynarka wiedziala, ze tak bedzie...
Jak oni to robia?
Jeszcze tych kapci w zebach i szmat na glowie nie nosze.. ale czuje, ze jestem urobiona

To wiej, teraz, dopóki jeszcze trochę myślisz.
Ja wiedziałam, że tak będzie... Jak tylko zobaczyłam jak bardzo nie chcesz nam powiedzieć...
TY TEŻ WIEDZIAŁAŚ! I polazłaś. A teraz będziesz muzułmanką kkzb. Obłęd.

4 256 Ostatnio edytowany przez Sylnowa (2011-07-17 19:49:17)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Witajcie Kochane smile melduję ze na Granicy polsko-niemieckiej tez był dziś upał. Moja przyjaciółka zabrała mnie dziś do swoich rodziców do domku jednorodzinnego, wiec nie musiałam sie prazyc na strychu:) Spedzilam przyjemne popołudnie, utwierdzono mnie w słuszności moich decyzji. Ba, opowiedzialam im tez o tym forum i o Waszej reakcji na moje pytanie o informowaniu o pozwie. Zgoda była jednomyslna:brać ile sie da i nie uzalac sie nad nim. Poza tym po powrocie z urlopu stwierdzilam, ze mam w domu nowego lokatora i to wcale nie mój były mąż.. A mianowicie mysz!! Wcześniej bym zaraz do P. Leciala i zeb coś z tym zrobił, ale teraz nie muszę. Zastawilam pułapkę i spokjnie czekam:)

4 257

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
martyrs napisał/a:

i k wieczorowy dól ,dziewczeta i kochana ,, pozdrawiam was buziaki

DZIĘKI -Ty to wiesz, jak zdołować big_smile
Dziewczęta i kochana. Czyli, że ja to kto?
Idę się pochlastać!!!

4 258

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

no i on nawet nie sugerowal tych szmat... ja tak z wlasnej nieprzymuszonej woli:P

Kochana, jak Boga kocham - na kolanach Cię błagam. Skończ to!

4 259

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

wyzarl mi mozg
Marynarka wiedziala, ze tak bedzie...
Jak oni to robia?
Jeszcze tych kapci w zebach i szmat na glowie nie nosze.. ale czuje, ze jestem urobiona

Musisz go odstawić od piersi. Stanąć na nogi i zacząć decydować. TY!!! Nie on. Niech nie organizuje Ci zycia. Dasz radę? Bo jeśli nie, to jedyna droga naprawdę zostawić go całkiem. Tak myslę.

Musisz złapać dystans.

on mi nie organizuje zycia... ja udaje ze mam power i moge rzadzic i decydwac... ale w srodku wiem, ze jestem urobiona na maxa
czy on to widzi? czuje?

4 260 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-17 19:44:07)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

udaje kogos kim nie jestem. Udaje silna niezalezna kobiete, ktora wie czego chce i musi byc jak ja chce.... ale to tylko takie udawanie...bo ja go BARDZO CHCE...
chce go po moim trupie
moge sie poswiecic, zrezygnowac, oddac... nie zalezy mi na moich potrzebach
nie mam zadnych potrzeb

4 261

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
martyrs napisał/a:

i k wieczorowy dól ,dziewczeta i kochana ,, pozdrawiam was buziaki

DZIĘKI -Ty to wiesz, jak zdołować big_smile
Dziewczęta i kochana. Czyli, że ja to kto?
Idę się pochlastać!!!

Zaczekaj, trzeba Zazdrość z szamba wbrew jej woli wyciągnąć.
Pochlastać się zdążysz, szczególnie, że ona może nie dać się wygrzebać. Wtedy podwójny powód i usprawiedliwienie.
Że jesteś kochana, a niekoniecznie dziewczyna to pikuś. W końcu, przecież nie można mieć wszystkiego.

4 262 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-17 19:49:37)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

czy on to widzi? czuje?

Może jeszcze w tej chwili nie widzi, ale zobaczy na bank.
Najgorsze, ze Ty czujesz się ugotowana.
Jeśli tego trwale nie opanujesz to musisz wiać tak jak mówią dziewczyny.

4 263 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-17 19:44:34)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

udaje kogos kim nie jestem. Udaje silna niezalezna kobiete, ktora wie czego chce i musi byc jak ja chce.... ale to tylko takie udawanie...bo ja go BARDZO CHCE...

Z tego co piszesz - kiepsko Ci wychodzi to udawanie...
Okłamujesz nas - tego się nie robi!!! Nie pomożemy Ci, jak będziesz sciemniać!
Dlaczego tyle czasu nie pisałaś - SZCZERZE!

4 264

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

udaje kogos kim nie jestem. Udaje silna niezalezna kobiete, ktora wie czego chce i musi byc jak ja chce.... ale to tylko takie udawanie...bo ja go BARDZO CHCE...
chce go po moim trupie
moge sie poswiecic, zrezygnowac, oddac... nie zalezy mi na moich potrzebach
nie mam zadnych potrzeb

Wiesz, co mam ochotę zrobić: WYĆ  przed tym pieprzonym laptopem!
Będę suką, ale to napiszę: POMYŚL O DZIECIACH. SWOICH DZIECIACH. TYCH, KTÓRE MASZ.

4 265

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

udaje kogos kim nie jestem. Udaje silna niezalezna kobiete, ktora wie czego chce i musi byc jak ja chce.... ale to tylko takie udawanie...bo ja go BARDZO CHCE...

Z tego co piszesz - kiepsko Ci wychodzi to udawanie...
Okłamujesz nas - tego się nie robi!!! Nie pomożemy Ci, jak będziesz sciemniać!
Dlaczego tyle czasu nie pisałaś - SZCZERZE!

Ona okłamuje siebie.
Udaje, że jest, a zginęła, przepadła, poszła na dno, zdemolowała to, co z trudem zbudowała. Ona go chce - koniec, nie ma Zazdrości. Jest zakochana do szaleństwa kkzb. Zrobi, co uzna za właściwe, ale będzie kosztowało, na pewno.

Jesteśmy, czekamy, pomożemy. Jak już Ci Zazdrości przejdzie.

4 266

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

udaje kogos kim nie jestem. Udaje silna niezalezna kobiete, ktora wie czego chce i musi byc jak ja chce.... ale to tylko takie udawanie...bo ja go BARDZO CHCE...

Z tego co piszesz - kiepsko Ci wychodzi to udawanie...
Okłamujesz nas - tego się nie robi!!! Nie pomożemy Ci, jak będziesz sciemniać!
Dlaczego tyle czasu nie pisałaś - SZCZERZE!

ok mieszkal u mnie przez pare dni...
mam rozwalony komputer, zeby go odpalic potrzebuje ok pol godziny. .. nie chcialo mi sie czekac gdy on byl obok... i moglam byc z nim
wydawalo mi sie ze wiem czego chce i ze jestem jakas taka zbudowana od srodka

przy nim wyszlo wszystko na wierzch... nie jestem silna sad nie jestem madra

4 267

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Zazdrosc , nie poddawaj sie !!!! Please, bo jak nie ty to kto???

4 268

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

ok mieszkal u mnie przez pare dni...
mam rozwalony komputer, zeby go odpalic potrzebuje ok pol godziny. .. nie chcialo mi sie czekac gdy on byl obok... i moglam byc z nim
wydawalo mi sie ze wiem czego chce i ze jestem jakas taka zbudowana od srodka

przy nim wyszlo wszystko na wierzch... nie jestem silna sad nie jestem madra

Olałaś siebie, olałaś nas, olałaś mnie - choć właśnie Ciebie potrzebowałam. Wszystko dla niego.
Nic się nie liczy, tylko ON. Przykro mi, ale tak właśnie jest.

4 269

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

nie jestem silna sad nie jestem madra

Nie dołuj się. To do niczego nie prowadzi, tylko pogarsza sytuację.
Jesteś silna i wszystkie w Ciebie wierzymy.

4 270

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

potrzebuje jakiegos pomyslu, zeby sie tak nie oddac calkowicie... nie wiem co zrobic
on mnie nie zranil, nie ozukal, nie ma zadnych ..holizmow...
jest uczciwy delikatny i nie mam sie czego przyczepic, zeby powtarzac sobie jak mantre "on jest draniem, on jest draniem"

i jakos dba o moje stosunki z dziecmi

4 271

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja tu o pogodzie, a tu ważne rzeczy sie dzieją!!! Zazdrość, co jest grane? Już sie zdecydowalas?

4 272

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

potrzebuje jakiegos pomyslu, zeby sie tak nie oddac calkowicie... nie wiem co zrobic
on mnie nie zranil, nie ozukal, nie ma zadnych ..holizmow...
jest uczciwy delikatny i nie mam sie czego przyczepic, zeby powtarzac sobie jak mantre "on jest draniem, on jest draniem"

i jakos dba o moje stosunki z dziecmi

Bo to nie oN ma problem, tylko TY!!!!!
Kurde, wróć do podstaw! TY masz problem!!!!!

4 273

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

dzis go nie ma wiec usiadlam przed komputerem i odczekalam te pol godziny
nawet zamowilam magika do kompa na nastepny tydzien,... zeby jego nie prosic

nie wiem czego sie przyczepic? zeby go sobie zniechecic

4 274

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

potrzebuje jakiegos pomyslu, zeby sie tak nie oddac calkowicie... nie wiem co zrobic
on mnie nie zranil, nie ozukal, nie ma zadnych ..holizmow...
jest uczciwy delikatny i nie mam sie czego przyczepic, zeby powtarzac sobie jak mantre "on jest draniem, on jest draniem"

i jakos dba o moje stosunki z dziecmi

No to super, szmata na łeb i jesteś jego.
On dba o Twoje stosunki z dziećmi??? A Ty???
Zazdrość, opamiętaj się. Jeśli jest taki cudowny, da Ci żyć. Więc żyj normalnie, z nim, ale normalnie, nie szalej.
Kochasz? To kochaj. Ale nie zapominaj o sobie.

4 275

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ja zwyczajnie czuje jak tone... i juz bez trzymanki
wiec odpalilam tego p*** komputra i wolam o pomoc

sa rzeczy ktorych jeszcze nie zrobie... nie zgodze sie byc jedna z zon... wyjechac do Indii... ale on mnie nawet o to nie prosi

4 276

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

dzis go nie ma wiec usiadlam przed komputerem i odczekalam te pol godziny
nawet zamowilam magika do kompa na nastepny tydzien,... zeby jego nie prosic

nie wiem czego sie przyczepic? zeby go sobie zniechecic

Klawiatura mi ygupiaa.

4 277

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

potrzebuje jakiegos pomyslu, zeby sie tak nie oddac calkowicie... nie wiem co zrobic
on mnie nie zranil, nie ozukal, nie ma zadnych ..holizmow...
jest uczciwy delikatny i nie mam sie czego przyczepic, zeby powtarzac sobie jak mantre "on jest draniem, on jest draniem"

i jakos dba o moje stosunki z dziecmi

No to super, szmata na łeb i jesteś jego.
On dba o Twoje stosunki z dziećmi??? A Ty???
Zazdrość, opamiętaj się. Jeśli jest taki cudowny, da Ci żyć. Więc żyj normalnie, z nim, ale normalnie, nie szalej.
Kochasz? To kochaj. Ale nie zapominaj o sobie.

nad szmata jestem jeszcze w stanie zapanowac... nie wiem co bym zrobila gdyby mnie o to poprosil patrzac prosto w oczy... no nie wiem... wydaje mi sie ze dala bym rade powiedziec NIE

hmm nie mialam na mysli tego ze nie dbam o stosunki z dziecmi. Dzieci jednak to priorytet
mialam na mysli to, ze on db o moje dobre imie przed dziecmi... ze jest 100razy bardziej uczciwy niz przecietny katolik, ze jak corka miala zachccianke na cos do jedzenia o 11 w nocy a mi sie nie chcialo jechac to on przekonywal mnie, ze takie potrzeby dzieci sa wazne, i ze powinnam to zrobic dla niej... bo to sa takie chwile w ktorych buduje sie pamiec o matce

4 278

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No wreszcie! My tu od zmysłów odchodzimy. No! Na to czekałyśmy, Zazdrość. Wal. Nie było Cię na Sabcie. Nie takie frymuśności sobie opowiedziałyśmy. Kolejne zapętlenie  nie zrobi na nas wrażenia. W końcu wszystkieśmy tu chore. Niektóre nawet obłożnie, inne podreperowane ale ciągle w bandażach.
WAL. Wszystkie słuchają.

4 279

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:
marynarka napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

potrzebuje jakiegos pomyslu, zeby sie tak nie oddac calkowicie... nie wiem co zrobic
on mnie nie zranil, nie ozukal, nie ma zadnych ..holizmow...
jest uczciwy delikatny i nie mam sie czego przyczepic, zeby powtarzac sobie jak mantre "on jest draniem, on jest draniem"

i jakos dba o moje stosunki z dziecmi

No to super, szmata na łeb i jesteś jego.
On dba o Twoje stosunki z dziećmi??? A Ty???
Zazdrość, opamiętaj się. Jeśli jest taki cudowny, da Ci żyć. Więc żyj normalnie, z nim, ale normalnie, nie szalej.
Kochasz? To kochaj. Ale nie zapominaj o sobie.

nad szmata jestem jeszcze w stanie zapanowac... nie wiem co bym zrobila gdyby mnie o to poprosil patrzac prosto w oczy... no nie wiem... wydaje mi sie ze dala bym rade powiedziec NIE

hmm nie mialam na mysli tego ze nie dbam o stosunki z dziecmi. Dzieci jednak to priorytet
mialam na mysli to, ze on db o moje dobre imie przed dziecmi... ze jest 100razy bardziej uczciwy niz przecietny katolik, ze jak corka miala zachccianke na cos do jedzenia o 11 w nocy a mi sie nie chcialo jechac to on przekonywal mnie, ze takie potrzeby dzieci sa wazne, i ze powinnam to zrobic dla niej... bo to sa takie chwile w ktorych buduje sie pamiec o matce

Nie opowiadaj nam tu o jego licznych zaletach tylko o Twoich wątpliwościach.

4 280

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

nad szmata jestem jeszcze w stanie zapanowac... nie wiem co bym zrobila gdyby mnie o to poprosil patrzac prosto w oczy... no nie wiem... wydaje mi sie ze dala bym rade powiedziec NIE

hmm nie mialam na mysli tego ze nie dbam o stosunki z dziecmi. Dzieci jednak to priorytet
mialam na mysli to, ze on db o moje dobre imie przed dziecmi... ze jest 100razy bardziej uczciwy niz przecietny katolik, ze jak corka miala zachccianke na cos do jedzenia o 11 w nocy a mi sie nie chcialo jechac to on przekonywal mnie, ze takie potrzeby dzieci sa wazne, i ze powinnam to zrobic dla niej... bo to sa takie chwile w ktorych buduje sie pamiec o matce

Kochana - o 11 w nocy po zachciankę dla córki - on Tobą manipuluje. Od kiedy to jest okazywanie miłości.
Kurcze, w ten sposób sprzeda Ciebie i kupi dzieciaki.

4 281

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Olałaś siebie, olałaś nas, olałaś mnie - choć właśnie Ciebie potrzebowałam. Wszystko dla niego.
Nic się nie liczy, tylko ON. Przykro mi, ale tak właśnie jest.

Nie wiedzialam, ze mnie potrzebujesz.... przeciez masz moj telefon sad
to bylo tylko pare dni...

To prawda, zawiodlam... bo ON, bo chcialam byc z nim  sad bo zapomnialam o calym swiecie jak on tu byl.
Prepraszam
Czuje sie jak glupi but. Czuje sie podle z tym. Jestes siostrzyczko osoba, ktorej nie chce zawiesc nigdy, przenigdy...
Wybacz mi.
Jakprzeczytalam Twojego maila zmrozilo mi krew... i wstyd mi ze mnie nie bylo sad

To wlasciwie jedyne slowa siostrzyczko, ktore daly mi do myslenia ... jak kolo ratunkowe...
Czy cos sie liczy jeszcze w moim zyciu...? czy tylko on?
oczywiscie, ze nie moge do tego dopuscic...
oczywiscie
to takie proste
musze sie jakos wyluskac z tego

4 282 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-07-17 20:23:58)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

moje watpliwosci... to glownie to co sie ze mna dzieje

nie widze czego moglabym sie przyczepic (pomijajac sprawe RODZINY, ktora juz znacie)
przerazilam sie bo zaczelam czytac Koran  sad

bo czuje jaka wladze on ma nade mna
Ja jestem dla niego czasem niedobra bo to chyba jakas taka walka o power.... ale tak w srodeczku WIEM, ze jestem ugotowana

4 283

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

To prawda, zawiodlam... bo ON, bo chcialam byc z nim  sad bo zapomnialam o calym swiecie jak on tu byl.
(...)
To wlasciwie jedyne slowa siostrzyczko, ktore daly mi do myslenia ... jak kolo ratunkowe...
Czy cos sie liczy jeszcze w moim zyciu...? czy tylko on?
oczywiscie, ze nie moge do tego dopuscic...
oczywiscie
to takie proste
musze sie jakos wyluskac z tego

Nie musisz mnie przepraszać.
To co powyżej, to cała prawda.
Problem nie jest w nim - tylko w Tobie. Sorry, ale ja nie miałam pojęcia, że Ty aż tak potrafisz popłynąć.
Nie ma zdrowego rozsądku, nie ma rozumu, nie ma nic - tylko ON. Nie wiedziałam, że aż tak można....
Znikasz, kochana. Nie rób mi tego, proszę.

4 284

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

dzis go nie ma wiec usiadlam przed komputerem i odczekalam te pol godziny
nawet zamowilam magika do kompa na nastepny tydzien,... zeby jego nie prosic

nie wiem czego sie przyczepic? zeby go sobie zniechecic

A po co masz zniechęcać? Nie rozumiem? Ja wiem jedno - my się nimi sztachamy (bez względu na to, czy to normalny facet czy psychofag) i żeby odzyskać normalne widzenie i rozumowanie musimy choćby na jaiś czas odstawić skręta. Nie dałoby rady odseparować się choćby na tydzień ... no dwa od niego i na spokojnie wszystko przemyśleć? Co on robi, co Ty robisz, jakie są perspektywy i szanse? Kurde, kilka elementarnych pytań powinno Cię postawić na nogi.
Kobieto, żyłam z obcokrajowcem ładnych parę lat. To jest nie do przejścia z prostego względu - po jakimś czasie zaczyna BARDZO brakować wspólnego korzenia. No niestety - człowiek myśli określonym językiem, określonymi wpojonymi w dzieciństwie zasadami i normami. W tym przypadku te normy są ZUPEŁNIE odmienne, choć na początku zdają się być do pokonania, potem co raz bardziej wadzą, potem zaczynają drażnić a na koniec można partnera za ten dysonans zabić (albo on Ciebie). Po co Ci układ, który z góry skazany jest na empirycznie dowiedzioną porażkę? My musimy szukać czegoś stabilniejszego, bardziej rokującego.

4 285

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

moje watpliwosci... to glownie to co sie ze mna dzieje

nie widze czego moglabym sie przyczepic (pomijajac sprawe RODZINY, ktora juz znacie)
przerazilam sie bo zaczelam czytac Koran  sad

bo czuje jaka wladze on ma nade mna
Ja jestem dla niego czasem niedobra bo to chyba jakas taka walka o power.... ale tak w srodeczku WIEM, ze jestem ugotowana

Oooo tak, pamiętam, jak popierdzielałam do cerkwi dla mojego małżonka, żeby zrobić mu dobrze. KOBIETO STOP!
Dla niego nigdy nie będziesz dość muzułmańska tak jak ja nigdy nie byłam dość prawosławna dla swojego męża-debila-alkoholika.
Twój B. zapewne nie jest ani debilem ani alkoholikiem ale jak się zaczniesz przerabiać to do końca życia będziesz TYLKO podróbką tego, co mu jest potrzebne. Albo zachować całkowitą swoją odmienność kulturową i odrębność emocjonalną albo przegrałaś. Będziesz erzacem muzułmanki i on Ci tego za jakiś czas nie daruje, choć teraz zapewne czuje się mile połechtany.

4 286

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja nie wiem dlaczego n ma taka wladze nade mna.... nie wiem
ja ulepszalam juz nie takich psychofagow.... ale zaden wbrew pozorom nie mial az takiej wladzy nade mna

staram sie z calych sil nie okazywac tego... nie wiem czy on to widzi

musze wyjechac z domu na troche... jak wroce pewnie bedziecie w lozeczkach...
ale zrobcie mi liste pytan
na wszystkie odpowiem gdy wroce...
zrobcie mi pranie mozgu lub cokolwiek
ratujcie mnie kobiety

dzis sie poryczalam "z milosci"
normalnie plakalam w mojej ukochanej, leczniczo pachnacej wannie z muzyczka w tle.
Plakalam bo kocham tak bardzo... jak moglam do tego dopuscic??
nie rozumiem tego.

4 287

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

w jego rodzine kobiety nie nosza tych szmat na glowie

4 288

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Coś wymyślimy, kurcze, nie oddam Cie tak łatwo big_smile

4 289

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zazdrosc napisał/a:

w jego rodzine kobiety nie nosza tych szmat na glowie

Zastanów się, co byś parę miesięcy temu odpisała na forum na takiego posta. No, co byś napisała?
ł

4 290

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

OK, to ja pierd*le to moje odkurzanie, to moje tłumaczenie i siadam do pisania pytań.
Choć i tak wiem, że teraz cały pułk KKZB jest bezsilny i bez szans. Kiedyś, kiedy wyrzucałam psychofaga z domu, powiedziałam mu:
- mam fajny charakter, fajne ciało, stalowe nerwy, żelazną wolę, kilka talentów, cudowne dziecko, fajną rodzinę i przyjaciół ... i pomyśleć, że na cztery długie lata zamieniłam to wszystko na jednego faceta.
Oburzające, co my potrafimy same sobie zrobić!

Posty [ 4 226 do 4 290 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 64 65 66 67 68 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026