netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

26 309 odpowiedzi1 691 304 wyświetleniazałożony przez bez serca, 21.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Strony Poprzednia 1 … 63 64 65 66 67 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 161 do 4 225 z 26 310 ]

4 161

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Monia139 napisał/a:
Nania napisał/a:

U mnie podobnie ale tłumaczę sobie ze ten najgorszy ale uzdrwiający czas trzeba przetrwać, dzięki temu forum i dziewczynom wierze ze dam rade chociaz czasem wpadam w takie doły i doliny ze godzinami musze z nich wychodzić...teraz jest cisza ale z pewnością przyjdzie dzień w ktorym bedzie sms albo telefon i juz zaczynam sie modlić zeby nie ulec...
trzymaj się Moniu i odzywaj czasem
pozdrawiam Nania

Nawet tak nie myśl, że ulegniesz, bo gdy tak zrobisz wszystko zacznie się od nowa. Przerobiłam to, naprawdę lepiej zablokować połaczenia i smsy, a emaile bez czytania kasować. Cisza jest straszna, ale Ich manipulacje o wiele, wiele gorsze.
Nania, bez odcięcia kontaktu nie da się wyzwolić, mam nadzieję, że już o tym wiesz. Życzę Ci siły i wytrwałości, bo tego najbardziej nam potrzeba.
Sciskam.

Moniu kochana nie bez kozery napisałam ze moja historia jest łudząco podobna do Twojej...ja juz jakis czas niby definitywnie to zakonczyłam...a po jakim czasie tak jak Ty popełniłam błąd powrotu!!!i tak jak piszesz był replay, znów usłyszałam ze niczego sobie nie obiecywaliśmy, ze to tylko układ, ze chyba oczekuje od niego zeby uczucia wróciły, a przeciez to ja odeszłąm to ja nie chciałam...gdy nie odpisywałam na jego smsy to odpisał trudno a ja chciałem Cie zabrac nad morze manipulant q...wa jeden...SIŁY SIŁY POTRZEBUJE TYLKO SIŁY...

4 162

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dla tych, które tak jak ja mają "różowy" nastrój:
http://w995.wrzuta.pl/film/19mIkRbvlLW/nicole_scherzinger_-_right_there_ft._50_cent

a dla tych, które bardziej neutralny:
http://www.youtube.com/watch?v=a5irTX82olg

Ehhh.... umieć tak jak ona tańczyć na rurze....

4 163 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-17 11:15:32)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Sylnowa napisał/a:

Wzięłam leki uspakajajace, żeby nie myśleć o tym, skupić sie na tym, co przede mną.. Mam nadzieje, ze to minie i przyjdzie taki dzień, kiedy mój dzień nie będzie zaczynał  sie od takich myśli...

Sylnova, ZAPEWNIAM Cię, że przyjdzie. Kiedyś obudzisz się i pomyślisz: wstałam na siku - nerki pracują prawidłowo, czuję głód - układ trawienny działa bez zarzutu big_smile
A do tego - NIC NIE MUSZĘ, WSZYSTKO MOGĘ.
Cholera, szkoda, że nie można się podzielić (choćby via skype) odrobiną swojego już trochę rozjaśnionego mózgu. Nadchodzi bowiem taki dzień, kiedy od samego rana do samej nocy nie myślisz tylko O TYM. To bolesny proces ale kiedyś kończą się wszystkie te głupie związane z psychofagiem nadzieje i WTEDY zaczynasz myśleć logicznie, zestawiać fakty, oceniać prawidłowo to co było i to co mogło być. I dopiero wtedy jesteś w stanie ocenić, że tak naprawdę przeżyłaś horror ale WYGRAŁAŚ siebie.
Ja bardzo długo wstawałam i myślałam - Boże, co ja zrobię, skoro jego już nie ma w moim życiu (chociaż już od niepamiętnych czasów jego bycie tu nie wnosiło nic dobrego).
Od jakiegoś czasu budzę się i myślę - Boże, jak dobrze, że go tu nie ma z tą jego czarną energią (bo kłamstwa, zdrady, zaniednywanie nas są rodzajem wyniszczającej nas energii nawet jeśli nie wiemy o tym, co się dzieje to nasz organizm to odbiera i się wyniszcza).
Tak więc, jeśli włączy się ta odrobina logiki, to wówczas mgła się rozrzedza.
Pamiętam jeszcze te poranki - ani spać ani wstać, i takie obrzydliwe uczucie, jakbym leżała zawinięta w wilgotne zimne prześcieradło i nie miała siły, żeby się podnieść.
TO MIJA i nadchodzi WIELKI SPOKÓJ

4 164

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Ehhh.... umieć tak jak ona tańczyć na rurze....

Kochana, wiesz, że dziewczyny realizują się w różny sposób - a to salsa a to bębny afrykańskie big_smile Co Ci szkodzi zapisać się na malutki kursik tańca na rurze? Czytałam, że i w naszym kraju coś takiego ruszyło wink

4 165

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Tarantello dobry duszku!!!!
witam Cie i pozdrawiam gorąco! i udanej randki Ci dzis życzę!!
czytając Twoje posty naprawde mozna powolutku wstawać z kolan:-)

4 166

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Anhedonia napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Ehhh.... umieć tak jak ona tańczyć na rurze....

Kochana, wiesz, że dziewczyny realizują się w różny sposób - a to salsa a to bębny afrykańskie big_smile Co Ci szkodzi zapisać się na malutki kursik tańca na rurze? Czytałam, że i w naszym kraju coś takiego ruszyło wink

Ooooo! Fantastic! Muszę poszukać, tam mnie jeszcze nie było. Hmmm, o ile jestem zakochana w ludziach z mojej grupy z kursu bębnów (fantastyczna, kolorowa, pozytywna zbieranina) o tyle musiałabym się zastanowić, jakie koleżanki miałabym na kursie tańca na rurze...

4 167

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Anhedonia napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Ehhh.... umieć tak jak ona tańczyć na rurze....

Kochana, wiesz, że dziewczyny realizują się w różny sposób - a to salsa a to bębny afrykańskie big_smile Co Ci szkodzi zapisać się na malutki kursik tańca na rurze? Czytałam, że i w naszym kraju coś takiego ruszyło wink

Ooooo! Fantastic! Muszę poszukać, tam mnie jeszcze nie było. Hmmm, o ile jestem zakochana w ludziach z mojej grupy z kursu bębnów (fantastyczna, kolorowa, pozytywna zbieranina) o tyle musiałabym się zastanowić, jakie koleżanki miałabym na kursie tańca na rurze...

No jak to ? MNIE big_smile
A tak w ogóle - życzę, aby Twoja randka okazała się taka normalna. Chyba tego chcemy, prawda?
Oczywiście czekam na relację.

4 168 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-17 11:28:41)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

KURCZE! Jeszcze śpicie? Wstawać - młodsze już nie będziemy! Szkoda każdego dnia, każdej godziny!
Hmmm... macie podejrzenia, że czegoś się w nocy nawdychałam? Nie kochaniutkie - miałam piękny sen tongue

Nieeeeeee, już nieeeeeeeeee..... uuuuuuuuaaaaaaaaa.............. właśnie niedawno wstałam.....
Niekochana czy Ty przypadkiem nie jesteś cyborgiem? Nie mów, że biegałaś o świcie????

Monia139 napisał/a:

Ja już wstałam, choć cisza w domu panuje. Synek odsypia osiemnastkę kolegi, a pies pochrapuje w moich nogach, w moim łózku. A co tam, w końcu jest niedziela. Koniec weekendu się zbliża i nie był on taki najgorszy. Sama zmontowałam szafkę łazienkową, choc zajęło mi to całą sobotę. Kurczę, nie wiedziałam, ze jest tyle różnych śrubek. Nie wiem tylko kto mi ją zawiesi na ścianie, ale tym się będę martwić jutro:)

Mój synek odsypia wesele, a pies na szczęście mieszka na dworze, więc nie muszę z nim rano wychodzić.
Z tą szafką jesteś bardzo dzielna, gratuluje. Ale w sumie nie bardzo mnie to dziwi, bo znając zycie większość z nas robiła tzw. "męskie prace" , bo przecież my wszystko potrafimy, bo my pokażemy jak bardzo mozna na nas liczyć, po przecież jak my się bedziemy starać to oni tez się postarają.
No a teraz robimy to samo, ale tylko dla siebie i jest ok.
A kto zawiesi szafkę? Synek. Jak synek jest na tyle dorosły by chodzić na osiemnastki to i wiertarkę tez może wziąć do rączek.
Mój synek ma 19 więc wiem jak to z takimi synkami jest. Synunio mamuni. Ale zaręczam Ci jak trzeba to potrafią.
Nie wychowujmy psychofagów wykorzystujących kobiety i udających, ze mają dwie lewe ręce.

DDD big_smile

4 169

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Niekochana czy Ty przypadkiem nie jesteś cyborgiem? Nie mów, że biegałaś o świcie????

No jasne big_smile I 100 brzuszków zaliczone.
Coś muszę robić z tym nadmiarem energii wink

4 170 Ostatnio edytowany przez karen (2011-07-17 11:36:45)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
karen napisał/a:

Niekochana czy Ty przypadkiem nie jesteś cyborgiem? Nie mów, że biegałaś o świcie????

No jasne big_smile I 100 brzuszków zaliczone.
Coś muszę robić z tym nadmiarem energii wink

Możesz troszkę mi oddać, zwłaszcza z rana big_smile

Ale żeby nie bylo, wczoraj wieczorem, a w zasadzie w nocy zrobilam 60 brzuszków.

4 171

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

KURCZE! Jeszcze śpicie? Wstawać - młodsze już nie będziemy! Szkoda każdego dnia, każdej godziny!
Hmmm... macie podejrzenia, że czegoś się w nocy nawdychałam? Nie kochaniutkie - miałam piękny sen tongue

Nieeeeeee, już nieeeeeeeeee..... uuuuuuuuaaaaaaaaa.............. właśnie niedawno wstałam.....
Niekochana czy Ty przypadkiem nie jesteś cyborgiem? Nie mów, że biegałaś o świcie????

Monia139 napisał/a:

Ja już wstałam, choć cisza w domu panuje. Synek odsypia osiemnastkę kolegi, a pies pochrapuje w moich nogach, w moim łózku. A co tam, w końcu jest niedziela. Koniec weekendu się zbliża i nie był on taki najgorszy. Sama zmontowałam szafkę łazienkową, choc zajęło mi to całą sobotę. Kurczę, nie wiedziałam, ze jest tyle różnych śrubek. Nie wiem tylko kto mi ją zawiesi na ścianie, ale tym się będę martwić jutro:)

Mój synek odsypia wesele, a pies na szczęście mieszka na dworze, więc nie muszę z nim rano wychodzić.
Z tą szafką jesteś bardzo dzielna, gratuluje. Ale w sumie nie bardzo mnie to dziwi, bo znając zycie większość z nas robiła tzw. "męskie prace" , bo przecież my wszystko potrafimy, bo my pokażemy jak bardzo mozna na nas liczyć, po przecież jak my się bedziemy starać to oni tez się postarają.
No a teraz robimy to samo, ale tylko dla siebie i jest ok.
A kto zawiesi szafkę? Synek. Jak synek jest na tyle dorosły by chodzić na osiemnastki to i wiertarkę tez może wziąć do rączek.
Mój synek ma 19 więc wiem jak to z takimi synkami jest. Synunio mamuni. Ale zaręczam Ci jak trzeba to potrafią.
Nie wychowujmy psychofagów wykorzystujących kobiety i udających, ze mają dwie lewe ręce.

DDD big_smile

Tak, taka mała szafka a cieszy jak cholera. Co do synusia mojego to niestety ma ze mną przegrane, wychowałam się w domu, gdzie tata i brat na równi z kobietami uczestniczyli we wszystkich pracach domowych. Synuś sam sobie pierze, bo przecież pralka nie gryzie, zmywa naczynia, bo przecież ja gotuję, oraz pomaga mi w sprzataniu. Nie ma opcji, że to "babskie zajęcia".
Ale jakoś kiepsko widzę wiertarkę w Jego rękach i płytki na ścianie. Od czego ma się jednak wspaniałego męża mojej przyjaciółki, myślę że nauczy młodego obsługiwac wiertarkę.

4 172

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Tarantella napisał/a:
Sylnowa napisał/a:

Wzięłam leki uspakajajace, żeby nie myśleć o tym, skupić sie na tym, co przede mną.. Mam nadzieje, ze to minie i przyjdzie taki dzień, kiedy mój dzień nie będzie zaczynał  sie od takich myśli...

Sylnova, ZAPEWNIAM Cię, że przyjdzie. Kiedyś obudzisz się i pomyślisz: wstałam na siku - nerki pracują prawidłowo, czuję głód - układ trawienny działa bez zarzutu big_smile
A do tego - NIC NIE MUSZĘ, WSZYSTKO MOGĘ.
Cholera, szkoda, że nie można się podzielić (choćby via skype) odrobiną swojego już trochę rozjaśnionego mózgu. Nadchodzi bowiem taki dzień, kiedy od samego rana do samej nocy nie myślisz tylko O TYM. To bolesny proces ale kiedyś kończą się wszystkie te głupie związane z psychofagiem nadzieje i WTEDY zaczynasz myśleć logicznie, zestawiać fakty, oceniać prawidłowo to co było i to co mogło być. I dopiero wtedy jesteś w stanie ocenić, że tak naprawdę przeżyłaś horror ale WYGRAŁAŚ siebie.
Ja bardzo długo wstawałam i myślałam - Boże, co ja zrobię, skoro jego już nie ma w moim życiu (chociaż już od niepamiętnych czasów jego bycie tu nie wnosiło nic dobrego).
Od jakiegoś czasu budzę się i myślę - Boże, jak dobrze, że go tu nie ma z tą jego czarną energią (bo kłamstwa, zdrady, zaniednywanie nas są rodzajem wyniszczającej nas energii nawet jeśli nie wiemy o tym, co się dzieje to nasz organizm to odbiera i się wyniszcza).
Tak więc, jeśli włączy się ta odrobina logiki, to wówczas mgła się rozrzedza.
Pamiętam jeszcze te poranki - ani spać ani wstać, i takie obrzydliwe uczucie, jakbym leżała zawinięta w wilgotne zimne prześcieradło i nie miała siły, żeby się podnieść.
TO MIJA i nadchodzi WIELKI SPOKÓJ

Tarantello, doskonale to opisałaś. Chciałam Sylnowej coś właśnie o tym napisać, ale lepiej od Ciebie nie potrafię.

Właśnie tak jest, dziewczyny. Po prostu przychodzi dzień, kiedy czuje się ulgę i nie trzeba już brać tabletek, i stwierdzasz, że pierwszą myślą z rana wcale nie był on,  że całkiem długo myslałaś o czymś zupełnie innym, a te mysli ktore przychodzą o nim, to sobie płyną bezboleśnie. I aż wręcz nieprawdopodobne staje się to, że mozna było tak cierpieć z powodu jakiegos dupka.
Dojdziecie do tej chwili - małymi kroczkami i wielką siłą własnej woli, by iść, by gramolić się z kolejnych dołków i wierząc, że ta droga ma sens.

4 173

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Monia139 napisał/a:

Tak, taka mała szafka a cieszy jak cholera. Co do synusia mojego to niestety ma ze mną przegrane, wychowałam się w domu, gdzie tata i brat na równi z kobietami uczestniczyli we wszystkich pracach domowych. Synuś sam sobie pierze, bo przecież pralka nie gryzie, zmywa naczynia, bo przecież ja gotuję, oraz pomaga mi w sprzataniu. Nie ma opcji, że to "babskie zajęcia".
Ale jakoś kiepsko widzę wiertarkę w Jego rękach i płytki na ścianie. Od czego ma się jednak wspaniałego męża mojej przyjaciółki, myślę że nauczy młodego obsługiwac wiertarkę.

Gratuluje synka smile
Mój też wszystko potrafi, ale leniuszek przewaznie się ociąga i rozgląda czy mama lub siostra się nie wyrwą ze zrobieniem czegoś szybciej od niego.
Muszę powiedzieć, że odkąd stwierdziłam, ze jestem kkzb to i mojemu synkowi się pogorszyło, ale wiem, że to z korzyścią dla niego.

4 174

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Jestem uzależniona od forum..hi hi hi . Byłam tutaj wczoraj rano i masz...ile się wydarzyło.
Cieszę się, że Tarantello też mnie kochasz...każdy gest skierowany do mnie to wielka radocha .
Jetem , żyję , uczestniczę , jetem zauważona. Dzięki!
Zofio , stażem małżeńskim jesteśmy zbliżone, no i problemy też nietety. Jeszcze naszymężom wydaje się , że w naszym wieku to już koniec,nie damy rady odejść , myślą , że będziemy tkwić w tym związku do końca świata. Pewni są , że nasz świat bez nich nie będzie istniał, wiedzą , że to co zorganizowałyśmy dom ,  ogród,  meble , świeczki , klimat, aurę i kogo kochamy jego , dzieci , rodzinę , przyjaciół , kota , psa nie potrafimy bez tego żyć , bo to nasz tlen do życia!!!
Oj, jak się mylą!
Przychodzi moment , że potrafimy poiedziś - DOSYĆ!
JESZCZE NIE UMIERAMY ! Mamy jeszcze mnóstwo energii i chęci !
Zofio jak ja to znam...miałam podobnie...
Właśnie dzisiaj chciałam zadać WAM pytanie o pozew czy czekać , czy pytać informować M.
Już nie muszę, akurat dzisiaj o tym pisłyście (czy wczoraj...obojętne)
Przyszły tydzień biorę się za to.  Wysyłam i nie powiadamiam.
Zofio trzymaj się! Jesteś super !
Sylnowa jestem na bieżąco w Twoich sprawach . Trzymam kciuki za Ciebie !
Pozdrowionka niedzielne dla Wszystkich na tym forum !  smile

4 175

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
grejs napisał/a:

Jestem uzależniona od forum..hi hi hi . Byłam tutaj wczoraj rano i masz...ile się wydarzyło.
Cieszę się, że Tarantello też mnie kochasz...każdy gest skierowany do mnie to wielka radocha .
Jetem , żyję , uczestniczę , jetem zauważona. Dzięki!
(...)
Przychodzi moment , że potrafimy poiedziś - DOSYĆ!
JESZCZE NIE UMIERAMY ! Mamy jeszcze mnóstwo energii i chęci !

Grejs, bije z Ciebie energia, bardzo się cieszę. Pamiętam Twoje pierwsze posty. Widzisz różnicę? Widzisz???? Jesteś inną kobietą, energiczną, zadowoloną, robiącą to co chce. Nie jesteś już uzalezniona od jego humorów, od tego ze coś musisz.
Pozdrawiam Cię serdecznie big_smile

4 176

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
karen napisał/a:

Ale żeby nie bylo, wczoraj wieczorem, a w zasadzie w nocy zrobilam 60 brzuszków.

Ja wczoraj zrobilam nogami jakies 15 km smile I o dziwo nie padlam. Tylko czoło mam w kolorze pink smile

4 177

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Grejs,

wspaniała energia od Ciebie bije. Jakże inne sa już Twoje posty. To fantastyczna przemiana.  Gratuluję big_smile

4 178

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Median napisał/a:
karen napisał/a:

Ale żeby nie bylo, wczoraj wieczorem, a w zasadzie w nocy zrobilam 60 brzuszków.

Ja wczoraj zrobilam nogami jakies 15 km smile I o dziwo nie padlam. Tylko czoło mam w kolorze pink smile

Słoneczko? Ja z głuszy wróciłam z opalonymi "krótkimi rękawkami" po wycieczce do sklepu big_smile
15 km - piękna trasa big_smile

4 179

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Median napisał/a:
karen napisał/a:

Ale żeby nie bylo, wczoraj wieczorem, a w zasadzie w nocy zrobilam 60 brzuszków.

Ja wczoraj zrobilam nogami jakies 15 km smile I o dziwo nie padlam. Tylko czoło mam w kolorze pink smile

Słoneczko? Ja z głuszy wróciłam z opalonymi "krótkimi rękawkami" po wycieczce do sklepu big_smile
15 km - piękna trasa big_smile

Ja nie mam problemów by zmusić sie do ćwiczeń czy sportu, to mam regularnie, natura sportowca:) Niestety nie mogę rzucić palenia i to moja bolączka. Udaje mi się na parę dni a potem cholerka lecę do kiosku po fajki jakby od tego zależało moje zycie.
Widzę już, ze przez to palenie mam gorszą kondycję, a mimo wszystko sięgam po kolejną paczkę.

4 180

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochane, rewelacyjnie się Was czyta, dziewczyny z sabatu wiedzą na jakim jestem etapie, zatem wyjaśnię, szarpanka - nie mam sił urwać kontaktu i mało tego, walczę sad
Jejku, wstyd, ale tak jest.

Czytając jednak forum i spotykając się, tudzież wykorzystywanie świadomości by pobudzić to w sobie co powinno mnie chronić - czasami przede mną samą - myślę, w końcu dojdzie do głosu i tak jak Wy będę musiała przejść tą drogę.

W zasadzie już ją zaczęłam, ale......

Chwilami czuję, że jestem beznadziejna, słaba i nie szanująca się, to potworne uczucie.
Dobrze, że jest miejsce gdzie spotkam się ze zrozumieniem wobec mojej własnej patologii.

4 181

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Chwilami czuję, że jestem beznadziejna, słaba i nie szanująca się, to potworne uczucie.
Dobrze, że jest miejsce gdzie spotkam się ze zrozumieniem wobec mojej własnej patologii.

Cytując klasyka: e tam, e tam.... Nie jesteś żadną patologią, tylko na początku drogi jesteś.
Mam nadzieję, że dasz radę kochana - dla siebie big_smile

4 182

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochane - ja dziś mam dzień taneczny wink
Muzyka na full i tańczę. Bioderka i talia są mi wdzięczne za porcję ruchu big_smile

4 183

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Zielony_Domek napisał/a:

Czytając jednak forum i spotykając się, tudzież wykorzystywanie świadomości by pobudzić to w sobie co powinno mnie chronić - czasami przede mną samą - myślę, w końcu dojdzie do głosu i tak jak Wy będę musiała przejść tą drogę.

W zasadzie już ją zaczęłam, ale......

Chwilami czuję, że jestem beznadziejna, słaba i nie szanująca się, to potworne uczucie.
Dobrze, że jest miejsce gdzie spotkam się ze zrozumieniem wobec mojej własnej patologii.

Wszystkie znamy to upodlające uczucie...
Ty wiesz, co masz zrobić, by zacząć szanować siebie, Ty wiesz co jest dla Ciebie dobre a co nie. Ty to dobrze wiesz, jesteś tu od dawna i masz świadomość. Dzieli Cię od tego świadomie dokonany wybór jaką drogą chcesz pójść. Wybór, który będzie determinował wszystkie Twoje kolejne kroki.

A o słabości pisałyśmy tu nie raz. Nie myśl o sobie "słaba". Myśl o sobie "SILNA!".

4 184

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Kochane - ja dziś mam dzień taneczny wink
Muzyka na full i tańczę. Bioderka i talia są mi wdzięczne za porcję ruchu big_smile

Niekochana to chyba po tym fajnym śnie big_smile

4 185

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Monia139 napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Kochane - ja dziś mam dzień taneczny wink
Muzyka na full i tańczę. Bioderka i talia są mi wdzięczne za porcję ruchu big_smile

Niekochana to chyba po tym fajnym śnie big_smile

Tia....

4 186

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

[A tak w ogóle - życzę, aby Twoja randka okazała się taka normalna. Chyba tego chcemy, prawda?
Oczywiście czekam na relację.

Zostawiłam komputer włączony, żebyście cały czas czuły moją obecność big_smile

A więc tak. Przychodzę ... i się zakochałam. On we mnie też. Natychmiast. Od razu zaproponował mi wspólne życie, wspólne dzieci, psy i wspólną starość. Jest mądry, uczciwy, bogaty i ma pociągający usmysł. Za tydzień wychodzę za mąż.

Wystraszyłyście się, nie? Jeju, ja póki to pisałam TEŻ.

Jednym słowem patafian nie przyszedł. big_smile big_smile big_smile

I wiecie co? Ta filozofia SUKCESU działa! Jak jechałam na to spotkanie, to sobie tak myślałam: Jezusieńku, jak mi się nie chce spotyka ani gadać z żadnym patafianem, nawet jeśli jest zrobiony ze złota i diamentów!!! Niech zapomni, niech nie przyjdzie, niech się okaże głupim fiutem i zwyczajnie machnie ręką na to spotkanie.

I co? DZIAŁA. Dałam mu akademickie 10 minut big_smile. Z każdą minutą rosłam w sobie a jak minęła ta wymarzona 10-ta minuta - SZYBCIUTKO uciekłam na basen i w swoje życie bez patafianów.

No. I to byłoby na tyle. Z pola walki nadawała Tarantella.

4 187

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

To ja jednak pozostanę przy moich fajerwerkach. Może się nie poparzę hmm

4 188

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

U Was też taki upał? Normalnie żyć się nie chce. A zimą było tak fajnie i komu to przeszkadzało?

4 189 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-17 15:09:29)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

U Was też taki upał? Normalnie żyć się nie chce. A zimą było tak fajnie i komu to przeszkadzało?

Nie tyle upał, co duchota i słońce jakieś takie agresywne. (realcja z Wawy).
Halo, Karków, Budgoszcz, Lublin jak u Was?

niekochana72 napisał/a:

To ja jednak pozostanę przy moich fajerwerkach. Może się nie poparzę hmm

Niekochana, nie zrozumiałaś. Ja jestem CAŁA SZCZĘŚLIWA, że mogłam jak najszybciej zabrać nogi za pas. big_smile
Do poparzeń nie doszło.

4 190

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No to się ubawiłam czytając posta Tarantelli. A może wpadł pod samochód spiesząc się na randkę, albo może zasłabł z emocji przed czekającym go spotkaniem? Czego oczywiście Mu nie zyczę, ale hipotetycznie z wielu powodów mógł na randkę nie dotrzeć.:D

4 191

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

U Was też taki upał? Normalnie żyć się nie chce. A zimą było tak fajnie i komu to przeszkadzało?

Jezuuu.... ja mam dość.
I przyznaję się - to moja wina. tongue Ja zima narzekałam na brak ciepełka. Bo ja jestem zmarzluch.

Tarantelko - te poparzenia to nie do Twojej randki. Do mojego potencjalnego...

4 192

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Monia139 napisał/a:

No to się ubawiłam czytając posta Tarantelli. A może wpadł pod samochód spiesząc się na randkę, albo może zasłabł z emocji przed czekającym go spotkaniem? Czego oczywiście Mu nie zyczę, ale hipotetycznie z wielu powodów mógł na randkę nie dotrzeć.:D

Chciałam to samo napisać, ale odgryzłam sobie rękę. To tekst typowy dla kkzb tongue

4 193

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

U Was też taki upał? Normalnie żyć się nie chce. A zimą było tak fajnie i komu to przeszkadzało?

Melduję, że tam gdzie stoi pomnik Jezusa najwyższy na świecie też straszny upał panuje.

4 194 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 15:29:24)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

I przyznaję się - to moja wina. tongue Ja zima narzekałam na brak ciepełka. Bo ja jestem zmarzluch.

A już myślałem, że to przez Tuska i chciałem go rozliczyć w wyborach. A Ty pewnie nie startujesz? smile

Jak te moje psy, uwielbiam zimę. W domu mi wystarcza jak jest 10 stopni na plusie. A bestyje przy 30 stopniowym mrozie leżą na betonie, bo jeszcze im za ciepło, żeby do bud włazić. Jak w nocy śniegu napada, rano wychodzę z domu, a tu nagle pagórki śniegu zaczynają się ruszać i wyłażą bestyje szczęśliwe jakby na Kanarach były smile.

EDYCJA: ale orta strzeliłem, bo się spalę ze wstydu sad

4 195

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
Monia139 napisał/a:

No to się ubawiłam czytając posta Tarantelli. A może wpadł pod samochód spiesząc się na randkę, albo może zasłabł z emocji przed czekającym go spotkaniem? Czego oczywiście Mu nie zyczę, ale hipotetycznie z wielu powodów mógł na randkę nie dotrzeć.:D

Chciałam to samo napisać, ale odgryzłam sobie rękę. To tekst typowy dla kkzb tongue

Alez oczywiście, tak miało zabrzmieć, tylko sarkastycznym tonem. wink

4 196 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-07-17 15:28:18)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Monia139 napisał/a:

No to się ubawiłam czytając posta Tarantelli. A może wpadł pod samochód spiesząc się na randkę, albo może zasłabł z emocji przed czekającym go spotkaniem? Czego oczywiście Mu nie zyczę, ale hipotetycznie z wielu powodów mógł na randkę nie dotrzeć.:D

Taaaa, oczywiście! Teraz, gdybym była sobą sprzed pół roku, to powinnam:
- czekać nie dziesięć minut tylko godzinę (przynajmniej),
- od razu z tej knajpy (za pominieciem basenu oczywiście) przylecieć do domu i zajrzeć "moją pocztę" na Sympatii, czy aby nie opisał jakiegoś dramatycznego czegoś uniemożliwiającego mu stawienie się,
- a gdyby w tej poczcie nie było żadnej wiadomości, to KONIECZNIE napisać do niego samej "Czy nie stało się coś skoro nie przyszedłeś? Może mogę ci pomóc?"

A paszłą parcha!
APAGE SATANAS!!!

EDYCJA:

Znów, Niekochana, myślenie on-line big_smile

4 197 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-17 15:33:52)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

I przyznaję się - to moja wina. tongue Ja zima narzekałam na brak ciepełka. Bo ja jestem zmarzluch.

A już myślałem, że to przez Tuska i chciałem go rozliczyć w wyborach. A Ty pewnie nie startujesz? smile

Jak te moje psy, uwielbiam zimę. W domu mi wystarcza jak jest 10 stopni na plusie. A bestyje przy 30 stopniowym mrozie leżą na betonie, bo jeszcze im za ciepło, żeby do bud włazić. Jak w nocy śniegu napada, rano wychodzę z domu, a tu nagle pagórki śniegu zaczynają się ruszać i wyłażą bestyje szcześliwe jakby na Kanarach były smile.

A zagłosowałbyś?

No i jak tu z Tobą mieszkać? 10 stopni? To jak w lodówce tongue
Twoim psom z tym ich futrem nie zazdroszczę. Nie masz gdzie ich wykąpać?

P.S. Szamam pyszne sorbety Grycana - cytryna + malina. Ktoś chętny? Mogę poczęstować.

Hah...... i widać go u mnie tongue tongue Tzn. Twojego byka.
OK... Jakoś dziwnie to zabrzmiało wink

4 198 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 15:32:40)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Mam gdzie je wykąpać, ale trzeba zawieźć, a takie stadko niełatwo i dowieźć i upilnować.

Niekochana, plissss, zedytuj tego mojego orta. O jak ładnie się uśmiecham: smile

Nie zagłosowałbym, bo nie mój okręg wyborczy (i tak sprytnie wybrnąłem z sytuacji).

4 199

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Niekochana, plissss, zedytuj tego mojego orta. O jak ładnie się uśmiecham: smile

Ohhhh.... upajam się tą chwilą big_smile
Co za to mogę dostać????

4 200

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

Mam gdzie je wykąpać, ale trzeba zawieźć, a takie stadko niełatwo i dowieźć i upilnować.

Niekochana, plissss, zedytuj tego mojego orta. O jak ładnie się uśmiecham: smile

Nie zagłosowałbym, bo nie mój okręg wyborczy (i tak sprytnie wybrnąłem z sytuacji).

Czyżby chodziło o pagórki:P

4 201 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-17 15:41:18)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A co chcesz Niekochana? smile (znowu sprytnie wybrnąłem, kurcze bystry jestem - jak się człowiek sam nie pochwali, to go nikt nie pochwali smile ).

Monia, oj tam, oj tam - możemy już tego nie roztrząsać? smile.

4 202

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

A co chcesz Niekochana? smile (znowu sprytnie wybrnąłem, kurcze bystry jestem - jak się człowiek sam nie pochwali, to go nikt nie pochwali smile ).

Przecież ja DOBRA kobieta jestem. Już dawno poprawiłam - bezinteresownie. Troszkę się droczyłam...
Tak, jesteś bardzo, bardzo inteligentny big_smile Nie mam co do tego w ogóle wątpliwości.

4 203 Ostatnio edytowany przez Monia139 (2011-07-17 15:44:44)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:

A co chcesz Niekochana? smile (znowu sprytnie wybrnąłem, kurcze bystry jestem - jak się człowiek sam nie pochwali, to go nikt nie pochwali smile ).

Monia, oj tam, oj tam - możemy już tego nie roztrząsać? smile.

Mówisz i masz, taka ugodowa dzis ze mnie kobieta big_smile

4 204

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A ja uwielbiam takie ciepełko. Słońce, troszkę wiaterek. Błoga pogoda. Zimy nie lubię, za dużo ubierania i takie tam.

4 205

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Kochane , jak juz pisalam mialam dzis jechac z synkiem do ex tesciowej, wrednej baby co mnie niszczyla i ponizala, i uwaga !!! Wygralam !!! stalam na  dworcu i juz mialam kupowac bilety na pociag i jak mi wyskoczyla cena w automacie 20 euro i czas podrozy 1,5 h powiedzialam sobie no way!!! Zadzwonilam  i powiedzialam ,ze przepraszam ale nie przyjedziemy, gdyz UWAGA!!! Pada deszcz , a nam sie nie chce!!! za te 20 euro poszlam z synkiem na dobry obiad, potem bylismy na darmowym koncercie jazzowym i z kolezanka na lodach!!! Jestem z siebie dumna!!!

4 206

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

Kochane , jak juz pisalam mialam dzis jechac z synkiem do ex tesciowej, wrednej baby co mnie niszczyla i ponizala, i uwaga !!! Wygralam !!! stalam na  dworcu i juz mialam kupowac bilety na pociag i jak mi wyskoczyla cena w automacie 20 euro i czas podrozy 1,5 h powiedzialam sobie no way!!! Zadzwonilam  i powiedzialam ,ze przepraszam ale nie przyjedziemy, gdyz UWAGA!!! Pada deszcz , a nam sie nie chce!!! za te 20 euro poszlam z synkiem na dobry obiad, potem bylismy na darmowym koncercie jazzowym i z kolezanka na lodach!!! Jestem z siebie dumna!!!

Brawo!

4 207

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:

Tak, jesteś bardzo, bardzo inteligentny big_smile Nie mam co do tego w ogóle wątpliwości.

Nie wiem czy to brać za dobrą monetę, bo spoglądam na tego szyderczo uśmiechniętego emota smile.

4 208

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Lupus napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

Tak, jesteś bardzo, bardzo inteligentny big_smile Nie mam co do tego w ogóle wątpliwości.

Nie wiem czy to brać za dobrą monetę, bo spoglądam na tego szyderczo uśmiechniętego emota smile.

On jest oszałamiająco uśmiechnięty. Tak jak JA big_smile
Bierz to, bierz big_smile

4 209

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

Kochane , jak juz pisalam mialam dzis jechac z synkiem do ex tesciowej, wrednej baby co mnie niszczyla i ponizala, i uwaga !!! Wygralam !!! stalam na  dworcu i juz mialam kupowac bilety na pociag i jak mi wyskoczyla cena w automacie 20 euro i czas podrozy 1,5 h powiedzialam sobie no way!!! Zadzwonilam  i powiedzialam ,ze przepraszam ale nie przyjedziemy, gdyz UWAGA!!! Pada deszcz , a nam sie nie chce!!! za te 20 euro poszlam z synkiem na dobry obiad, potem bylismy na darmowym koncercie jazzowym i z kolezanka na lodach!!! Jestem z siebie dumna!!!

I tym o to sposobem spędziłaś fantastycznie kawał niedzieli. Super.

4 210

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

Jestem z siebie dumna!!!

My z Ciebie też big_smile
I o takie uczucia nam chodzi smile

4 211

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
myway napisał/a:

Kochane , jak juz pisalam mialam dzis jechac z synkiem do ex tesciowej, wrednej baby co mnie niszczyla i ponizala, i uwaga !!! Wygralam !!! stalam na  dworcu i juz mialam kupowac bilety na pociag i jak mi wyskoczyla cena w automacie 20 euro i czas podrozy 1,5 h powiedzialam sobie no way!!! Zadzwonilam  i powiedzialam ,ze przepraszam ale nie przyjedziemy, gdyz UWAGA!!! Pada deszcz , a nam sie nie chce!!! za te 20 euro poszlam z synkiem na dobry obiad, potem bylismy na darmowym koncercie jazzowym i z kolezanka na lodach!!! Jestem z siebie dumna!!!

Brawo, brawo, brawo.
Jestem z Ciebie również bardzo dumna.
Grunt to, że sprawiłaś przyjemności sobie i synkowi.
Rewelacja!!!!!!:lol:

4 212

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Bydgoszcz melduje: pogoda - cudna, "małe Karaiby" sobie dziś zorganizowałam. Tzn. leżaczek do ogrodu i mojito do rąsi.
Plecy w "borsuka" opaliłam, bo mi się zachciało w krzaczorach z sekatorem pobuszować. Fajna niedziela, taka wakacyjna.
Trochę dokumentów mam do przerobienia na jutro, ale czekam, aż się trochę ochłodzi.

4 213

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

Bydgoszcz melduje: pogoda - cudna, "małe Karaiby" sobie dziś zorganizowałam. Tzn. leżaczek do ogrodu i mojito do rąsi.
Plecy w "borsuka" opaliłam, bo mi się zachciało w krzaczorach z sekatorem pobuszować. Fajna niedziela, taka wakacyjna.
Trochę dokumentów mam do przerobienia na jutro, ale czekam, aż się trochę ochłodzi.

No to czekamy razem - ja mam kobylaste tłumaczenie ... o stanikach big_smile

4 214

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Ja mam robotę z całego tygodnia. Leży koło mnie na łóżku kupa dokumentów - i rośnie. Udaję, że jej nie widzę big_smile

4 215

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

A ja mam otworzone okno z projektem.... Też udaję, ze nie widzę, na wierzchu jest forum.

4 216

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Dzieki dziewczeta!!! naprawde pierwszy raz powiedzialam nie!!! tej wrednej babie!!!!

4 217 Ostatnio edytowany przez marynarka (2011-07-17 18:12:21)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

No to mamy podobnie (z werwą do pracy).
Właśnie urodziła się stryjeczno stryjeczna - nazywa się dokładnie tak, jak kiedyś moja siostra (za nieboszczki panny, jak mawiała moja babcia). Idzie nowe, w tym tygodniu to druga sztuka w rodzinie. Muszę zmiany w drzewie genealogicznym zamieścić.
Z przyjemnością.

4 218 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-07-17 18:18:56)

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
marynarka napisał/a:

No to mamy podobnie (z werwą do pracy).
Właśnie urodziła się stryjeczno stryjeczna - nazywa się dokładnie tak, jak kiedyś moja siostra (za nieboszczki panny, jak mawiała moja babcia). Idzie nowe, w tym tygodniu to druga sztuka w rodzinie. Muszę zmiany w drzewie genealogicznym zamieścić.
Z przyjemnością.

Gratulacje. Same dziewczynki?

4 219

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
niekochana72 napisał/a:
marynarka napisał/a:

No to mamy podobnie (z werwą do pracy).
Właśnie urodziła się stryjeczno stryjeczna - nazywa się dokładnie tak, jak kiedyś mija siostra (za nieboszczki panny, jak mawiała moja babcia). Idzie nowe, w tym tygodniu to druga sztuka w rodzinie. Muszę zmiany w drzewie geneaologicznym zamieścić.
Z przyjemnością.

Gratulacje. Same dziewczynki?

Raz chłopaczek, raz dziewczynka.
Edytowałam swoje byki, poprawisz, czy będę miała na zawsze?

4 220

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Teraz OK? Dwa poprawiłam.
Ale jestem bystra - dziwiłam się, czemu nie mogę edytować - Twojego posta smile

4 221

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Cześć dziewczyny, he he Tarantella uśmiałam się, znam tych panów z sympatii, co jeden to większy dziwak, raz poznałam ciut starszego z trzema klinikami stomatologicznymi ale chciał koniecznie na pierwszej randce zaciągnąć mnie do łózka, nie udało mu się i drugiej randki już nie było, ale szpiegował mnie na on-line, co się zalogowałam to pisał o miłości do mnie he he

4 222

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

Cześć dziewczyny, he he Tarantella uśmiałam się, znam tych panów z sympatii, co jeden to większy dziwak, raz poznałam ciut starszego z trzema klinikami stomatologicznymi ale chciał koniecznie na pierwszej randce zaciągnąć mnie do łózka, nie udało mu się i drugiej randki już nie było, ale szpiegował mnie na on-line, co się zalogowałam to pisał o miłości do mnie he he

Ja jestem cwańsza - wyłączyłam okienko pokazujące stan zalogowania. Nikt nie widzi, czy jestem on-line ... tym bardziej, że jestem tam co drugi dzień, więc mogliby się zanudzić śledząc mnie.
Trzeba było powiedzieć temu panu, że Ty - owszem, możesz już na pierwszej randce, ale masz takie skrzywienie erotyczne, że lubisz tylko na fotelu dentystycznym. Może przy okazji zbadałby stan twojej jamy ... tej ustnej dla odmiany.

4 223

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

ha ha ha Tarantella, świetne, świetne, niestety stan uzębienia mam wyleczony, żadnej dziurki...

4 224

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
maxi napisał/a:

żadnej dziurki...

To Ty wybrakowana jesteś, kochana big_smile

4 225

Odp: Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Oj Niekochana Niekochana... Tarantelko a zboczki i exhibicjonaliści nie piszą do Ciebie, bo ja miałam codziennie paru?

Posty [ 4 161 do 4 225 z 26 310 ]

Strony Poprzednia 1 … 63 64 65 66 67 … 405 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026