Nania napisał/a:U mnie podobnie ale tłumaczę sobie ze ten najgorszy ale uzdrwiający czas trzeba przetrwać, dzięki temu forum i dziewczynom wierze ze dam rade chociaz czasem wpadam w takie doły i doliny ze godzinami musze z nich wychodzić...teraz jest cisza ale z pewnością przyjdzie dzień w ktorym bedzie sms albo telefon i juz zaczynam sie modlić zeby nie ulec...
trzymaj się Moniu i odzywaj czasem
pozdrawiam NaniaNawet tak nie myśl, że ulegniesz, bo gdy tak zrobisz wszystko zacznie się od nowa. Przerobiłam to, naprawdę lepiej zablokować połaczenia i smsy, a emaile bez czytania kasować. Cisza jest straszna, ale Ich manipulacje o wiele, wiele gorsze.
Nania, bez odcięcia kontaktu nie da się wyzwolić, mam nadzieję, że już o tym wiesz. Życzę Ci siły i wytrwałości, bo tego najbardziej nam potrzeba.
Sciskam.
Moniu kochana nie bez kozery napisałam ze moja historia jest łudząco podobna do Twojej...ja juz jakis czas niby definitywnie to zakonczyłam...a po jakim czasie tak jak Ty popełniłam błąd powrotu!!!i tak jak piszesz był replay, znów usłyszałam ze niczego sobie nie obiecywaliśmy, ze to tylko układ, ze chyba oczekuje od niego zeby uczucia wróciły, a przeciez to ja odeszłąm to ja nie chciałam...gdy nie odpisywałam na jego smsy to odpisał trudno a ja chciałem Cie zabrac nad morze manipulant q...wa jeden...SIŁY SIŁY POTRZEBUJE TYLKO SIŁY...