karen napisał/a:Moniu, jesteś w wieku mojej córki. Myślę, że Twoja mama nie boi się pytać, tylko nie chce Cię naciskać. Z tego co piszesz, Twoja mam jest madrą kobietą, jesteście przyjaciółkami? Może porozmawiaj z mamą jak kobieta z kobietą, jak córka z matką, jak przyjaciółka z przyjaciółką, będzie Ci lżej, gdy dostaniesz od niej wsparcie.
Kiedyś starałyśmy się taką nic zawiązać, ale zawiodłam ją w klasie maturalnej i do dzisiejszego dnia wypomina mi to. Ostatnio gdy zauwazyła moją minę skwitowała to słowami "myślałam, że będziesz inną kobietą, że doświadczenia młodości Cię zmienią, że wpłyną na Ciebie, a tu widocznie się myliłam". Więc nie jestem pewna czy owa rozmowa ma sens, bo co będzie? Z resztą czy ona zrozumie? Jest bez faceta 15 lat i jak opowiadałam jej o problemach z moim wcześniejszym facetem mówiła "olej" i tyle było jej matczynych słów okazujących wsparcie...
Moniu, każdy może popełniać błędy, mylić się, upadać. I nie jest wazne ile razy - wazne jest to, żeby za każdym razem znajdować w sobie siłę, aby wstawać, wyciagać wnioski i iść dalej. Czasami nie od razu rozumiemy przesłanie lekcji jaką nam niesie zycie i musimy nawet kilka razy ją "przerobić" by dojść do sedna - to też nam wolno.
Jesteś młodą kobietą i zasługujesz na wszystko co najlepsze, na miłość i na szacunek. Ciesz się, że już teraz tutaj się znalazłaś i już teraz możesz przestać myśleć, że jesteś na tym świecie po to, by spełniać oczekiwania innych. Jesteś po to by być szczęśliwa, by żyć tak jak chcesz, by być sobą, dawac sobie przyzwolenie i na upadki, i na wzloty. To Twoje zycie i przezyj je tak jak tego pragniesz.
Główka do góry i uśmiechnij się do siebie. Jeśli nie bardzo ma się kto Tobą zaopiekować, zaopiekuj się sobą sama. Bądź dla siebie bardzo dobra i bądź swoją przyjaciółką, dobrze? A my będziemy Cię w tym wspierać.
Buziaki ![]()
edit:
Starsze kobiety też zasługują na wszystko co najlepsze ![]()