Jeszcze się z tobą wódki napiję, zobaczysz
![]()
Miłego wieczoru!
Zebys sie nie rozczarowala
Ja wodki nie pije !!! Wino lubie
Berlin ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Strony Poprzednia 1 … 341 342 343 344 345 … 405 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jeszcze się z tobą wódki napiję, zobaczysz
![]()
Miłego wieczoru!
Zebys sie nie rozczarowala
Ja wodki nie pije !!! Wino lubie
Berlin ![]()
Podobne tematy
Z Wami to i wódki można się napić
Chociaż też preferuję wino.
Super z Berlinem, byleby tym razem wyszło. Termin trzeba nam ustalić.
Idę poczytać Ehdi, bo dziś nie mam siły nic robić, a podłoga dalej schnie.
Gdybym miała pewność, że to zwykły kumpel jest. RAKI STOP!
Raki, a to przypadkiem nie My mamy stawiać granice? ![]()
zofia282 napisał/a:hm... napisał/a:A miałyście kiedyś tak, że nie byłyście pewne czy coś było snem czy wydarzyło się faktycznie?
Nie o fantazjach motylkowych myślę nawet.Mialam !!!! Jak Boga kocham mialam !!!! Mialam i zastanawialam sie czy nie zwariowalam. Jak sen byly zdarzenia, czyjes slowa, zachowania (wszystko dotyczylo eksa lub bylo z nim zwiazane). Nie wiedzialam o co chodzi i zastanawialam sie czy mozliwe jest, by dzialo sie to w realu czy nie jest to moim urojeniem. Zastanawialam sie czy snie, czy faktycznie to sie dzieje. Gubilam sie !!!!! Ale to juz przeszlosc. Od kiedy nie ma w moim zyciu eksa wszystko jest realne i jasne. Ale pamietam jeszcze tamte stany !!!!! i Bogu dziekuje, ze to juz za mna. Wyplatalam sie ze szponow tego czlowieka i nie dotykaja mnie jego manipulacje i cale zamieszanie jakie potrafi czynic.
Mnie się wydaje, że to się dzieje jak w naszym życiu występują ogromnie stresowe sytuacje.
Jako dzieci często uciekamy w świat fantazji.
Ehdi o tym pisała.
Że deja vu? Miałam ale mnie się zdarzały nie tylko przykre sytuacje na szczęście
Szczególnie takie zwykłe, prozaiczne, takie bez emocji negatywnych ani jakieś mega przyjemne - ot, po prostu - miejsca, ludzie, zdarzenia. Zwykłe sytuacje ![]()
To coś dziwnego, bo uczucie wchodzenia ponownie w tę samą sytuację powoduje jakieś wewnętrzne rozdygotanie u mnie - pomimo, że nic z tej sytuacjinie wynika, ona po prostu jest. Jakoś chyba nie lubię tego uczucia jednak.... Ani ziszczania się przejawów mojej intuicji w negatywnych sytuacjach ![]()
Amerykanska nie jest smaczna
. Zreszta tu wszystko ma inny smak. Inaczej smakuja warzywa, mieso (jest kwasne!). Wczoraj kupilysmy suchary (taki chlebek tostowy pieczony) i zajadalysmy sie
. Siska dzieki mnie odkryla nowy fajny smak !
Nie jestem pierwszy raz w USA. Bylam tu w 10 r. przez 5 tygodni i wiem, ze to zarcie amerykanskie jest podle. Chyba tylko napoje sa swietne, ale zapewne kolor i smak to tez chemia.
Anstawio ja juz od dawna jestem zadowolona. Moze mniej zadowolona bede z ciezkiej pracy.....okaze sie
. Fryzjerka, ktora chciala mnie zatrudnic nie przyszla na umowione spotkanie
. Salon miala zamkniety (w poniedzialki ma zamkniety)wiec dopiero dzisiaj bedzie z nia kontakt. Jednak zle wrozy nie pojawienie sie jej na spotkaniu
. Od piatku jest praca na domkach. Jesli nic innego nie da sie zalatwic to w piatek zaczynam tamta prace.
Zofia, może gdzieś w tej Ameryce jest jakieś dobre jedzenie??? Bo ja też wiecznie słyszę, że jedzenie do kitu, zresztą Mc nie lubię ani KFS
A samą kukurydzą się nie przeżyje
Może będziecie miały okazję na jakiś wielki festiwal grillowy wyskoczyć? Podobno to akurat w przypadku mięcha im naprawdę super wychodzi? ![]()
zofia282
Ja jeszcze się nie nauczyłam nie fantazjować, właśnie to zauważyłam. Marzenia owszem, ale głupie fantazje i nierealne i te od czegoś, czyli tego dokładnie co piszesz kkzb. zabko-k Mnie tylko chwila wolnego starczyłą do tego, czyli konieczność dłuuuższej jazdy bez ciekawej audycji w radiu i melancholijna pogodaKKZB zawsze znajdzie sposób;)
hm... No mnie (g)jma czasem wmawiał, że czegoś co było nie było i odwrotnie, ale ja jednak dobrze pamiętam. Choć dorabianiem i fantazjowaniem zapewne przeinaczam własne uczucia - czyli czuję coś do kogoś fikcyjnego (wiadomo).Happyfull napisał/a:raki napisał/a:Choć chętnie bym zwiedziła Berlin i poduczyła się Niemieckiego
Sluze pomoca w nauce niemieckiego
Gratis
Jezeli chcesz zwiedzac Berlin to daj znac !!! Pozwiedzamy razem
Nie ma to jak spotkac sie w polowie drogi
![]()
![]()
Raki wrzuc na luz
Dziękuję za propozycję
I proszę jakie proste rozwiązanie. Przemyślę, bo chętnie bym skorzystała...Tylko wiesz, że dla kkzb nie jesteś tak kusząca jak jakiś męski niedoskonały karaluch, którego w głowie można przerobić
I tym bardziej powinnaś spróbować ;P Ja bym chętnie, tylko nie wiem jak z kaską u mnie będzie wtedy
Na razie, zanim sie nie upewnię, że wrednialdo realizuje na bieżąco swoje zobowiązania, to nieco wolałabym się wstrzymać ze swoimi planami
Bo ja planować wyjazdy lubię, tylko co potem ![]()
aaaaaaaaaaaa zapomnialam wczesniej napisac. Bede robic Tiramisu. Takiego smaka opowiescia sisce narobilam, ze chce, marzy o Tiramisu
![]()
![]()
. Zrobie z dzemem wisniowym
![]()
![]()
........no suchary + tiramisu i nie umre w tej ameryce z glodu
![]()
Trzymajcie sie kochane cieplutko![]()
![]()
A z kawką tam jak? Mleko OK? ![]()
Happyfull napisał/a:Anstawia napisał/a:Krzywym zwierciadłem.
Niech Ci bedzie
Przeciez to nie o mnie chodzi
Tylko ty jedna piszesz, że kłamię i, że jestem kiepską aktorką.
A ja wiem o sobie aż tyle, że często emocje wyprzedzają moje racjonalne myślenie, zwłaszcza gdy jestem w konflikcie, tak jak w tym przypadku z M. A liczą się czyny. Stąd pewnie to twoje mylne zdanie na mój temat.
Czy ja wiem ![]()
Dziewczyny - szczerze mówiąc.... Ile razy Happy swoimi wykrzyknikami sprawiła, że kolejnej głupoty nie zrobiłyśmy, że gdzieś tarło i dotarło?
Happy to taki pstryczek z przyszłości
A ja mam czas na reakcję, zanim się ziści czarny scenariusz Happy
Szybko myślisz, jakie mogłyby być konsekwencje, jeśli My nie pomyślimy ![]()
raki napisał/a:Gdybym miała pewność, że to zwykły kumpel jest. RAKI STOP!
Raki, a to przypadkiem nie My mamy stawiać granice?
Owszem, my. I moje granice są póki co bardzo daleko.
zabka-k napisał/a:raki napisał/a:Gdybym miała pewność, że to zwykły kumpel jest. RAKI STOP!
Raki, a to przypadkiem nie My mamy stawiać granice?
Owszem, my. I moje granice są póki co bardzo daleko.
a w schengen nie ma granic
Raki juz sie przekonalas ![]()
Zofia, może gdzieś w tej Ameryce jest jakieś dobre jedzenie???
Jest
Ja sie obrzeralam homarami
Bo w Ameryce nie sa takie drogie
W NY i Bostonie przepyszne !!!
W NY jedzenie jest dobre - nowoczesne i nie takie amerykanskie
Polecam wybrac sie do soho a tam cos sie zawsze dobrego znajdzie. Ty lubisz slodkosci to - sernik - new york cheesecake. No i steki sa dobre ale ja nie przepadam ![]()
Zreszta w Ameryce pelno polskich sklepow ![]()
A i dressingi maja dobre - moj ulubiony malinowy
No i kuchnia meksykanska ![]()
Berlin calling !!!!
Całe szczęście, że schengen nie ma granic bo ja nie mam paszportu ![]()
Berlin calling !!!!
Całe szczęście, że schengen nie ma granic bo ja nie mam paszportu
No i tylko 5:30h pociagiem Warszawa - Berlin ![]()
żadnych granic. dziś weszłam na bloga poleconego ostatnio na dwóch głowach i nim dotarłam do wymienionego artykułu, przeczytałam ten o psychopatach i filozofii. Wniosek smutny, w końcu na trzeźwo, że to pewniakiem był nie tylko narcysta, ale i psychopata (książkowy). Trudno. Nie wiem, po co ten wniosek, choć w sumie długo zaprzeczałam temu, doszukując się w nim emocji, uczuć i ludzkich odruchów.
A z kawką tam jak? Mleko OK?
No starbucks maja ![]()
(..) choć w sumie długo zaprzeczałam temu, doszukując się w nim emocji, uczuć i ludzkich odruchów.
No bo Raki kazdy swoja miara mierzy
Ty ludz to i ludzkich odczuc szukalas !!! Teraz wiesz, ze sa ludzie i karaluchy ![]()
Ja poznaję samych gejów na jodze ![]()
Ja to wiem, jak trafić
Wyście poszły, ja wlazłam ![]()
Jednak jestem taki nerwus, że szkoda gadać!!!! Gdzie ta opanowana, konsekwentnie i rzeczowo wypowiadająca się Żabka nawet sprzed 2 lat???? A d... ze mnie w tym sądzie była
Dobrze, ze papiery zabrałam
Bo oczywiście jaśnie mecenas wysłał asystentkę - jak dla mnie manipulancki trick, bo sprawa jest "niebyła"
Panienka kompletnie jakby z innego świata, ona ma oświadczenie spółdzielni o depozycie acz to nie dowód. No ok, jasne - a podobno, zgodnie z oświadczenie wiceprezesa spółdzielni pan mecenas już otrzymał oficjalne pismo w tej sprawie
Ale nic mi nie przekazał
Ale sprawa odroczona o 2 tyg z obowiązkiem nakazanym przez sędzinę do weryfikacji zasadności
Nawet po wyjściu z sali podeszłam do panienki i spytałam czy może jej uprości sprawę jeśli przekażę jej kopie dokumentów, które przekazałam sądowi - bo szybciej będzie
I że nie mam żalu, bo postępuje zgodnie z prawem, tylko, że ....
No jakby nie dochowali troszkę staranności
A tak sobie zakaraluszyłam ![]()
Ale nerw był taki, takie rozdygotanie, że uwierzcie, na jedno na co było mnie stać, to spacer 100 metrów do galerii handlowej. Oblazłam kilka sklepów za kostiumem jednoczęściowym dla Niuńki (BRAK!!!! tylko dwuczęściowe!) i poszłam do Olimpu na obiad - taka góra przyjemności. Naładowałam na talerz 3 tysiace sałatek i zapiekankę ze szpinaku, bo na widok mięsa poczułam, jak spadam
Ziemniaczki opiekane też mnie odrzuciły
Noooo
To lubię - zestaw mega smaków do schrupania
I szpinak
No i tak podbudowana ledwo wlokąc się po całym dniu na 4 cm obcasach z wrednie ciężkim laptopem na ramieniu dokonałam zakupu 4 t-shirtów po przecenie, w tym jeden mega - bo z cudownym motylem
Chyba u nas są też już przeceny, bo jakoś nie przesadziłam, wyszło 105
I zawlokłam swoje nogi do domu ![]()
Tak dodam, ze dziś u nas mega lało, a ja meteopata jestem i do tego zwyczajowo mam kumulację w pracy, którą sama sobie nawarzyłam - to w kwestii mojego gadania o konsekwencji
Alem świadoma i wiem, że nie pamiętałam. Z wrażenia kupiłam sobie też do domciu drinka. Dla mnie takie ekscesy jak moja solidarna odpowiedzialność za długi męża oszusta, to nieco zbyt dużo. Nie ukrywam.... Bo swoje własne gdyby to były - to zamiast drinka młoteczek, tłuczek czy coś innego. A tak??? Przez to wylądowałam u psychiatry ze strachu.... No nic, za dwa tygodnie pan pełnomocnik ma się jaśnie okazać dokumentami, czy roszczenie jest w dalszym ciągu zasadne.
Nie omieszkałam jaśnie wrednialdo napomknąć. Jak można mu wierzyć że załatwił wszystko w spółdzielni. Też karaluch ze mnie wylazł, ale uważam że bez przesady - ktoś sobie jeździ po mojej psychice przez lata, zlewa i olewa wszystko, ja powinnam mieć nieco trzeźwiejsze myślenie, bo jestem z dziećmi i percepcję powinnam mieć nieco wyostrzoną, a takie wrednialdo wiecznie prowokuje, że moje myśli niestety już nie lezą tam, gdzie nie trzeba, bo chcą. Bo one muszą - sąd i odpowiedzialność solidarna. I niedoinformowany mecenas (a tam, znam życie, korespondencji nie zdążyli przecież odpakować - nie? Ostatnio właśnie psiapsióle pomagałam wybrnąć z opresji, uratowało ją w końcu całych przebojów jej pytanie do prawnika - Pan to sobie jaja ze mnie robi, prawda? No, nie pytanie to było, bo zaczęła się nawet śmiać, a śmiech ma nieziemski. Od razu zareagował
30 sekund i sprawa załatwiona. Bo znając mnie, to by poszła skarga na czynności
).
Rany Julek.... Jutro się muszę zapakować na wyjazd
Nawet profilaktyczną pepsi na poranki (zamiast kawy po umyciu włosów) zakupiłam
Hyhy, pewnie od czwartkowego popołudnia to się najszybciej w niedzielę wieczorem odezwę
Zresztą nie wiadomo, mnie rózne pomysły wpadają do głowy ![]()
Rany, a tak naprawdę chciałam przytupnąć, że jestem nerwus. Ile mnie czeka pracy nad sobą przed pierwszą sprawą rozwodową.... Nie zamierzam się tak czuć
Nie zamierzam tak drżeć! I argumentować dokumentami, nie słowami
Przecież ja wiem! Tylko muszę siebie do cna upewnić, a to już moja rola i moje zadanie ![]()
Czy ja wiem
Dziewczyny - szczerze mówiąc.... Ile razy Happy swoimi wykrzyknikami sprawiła, że kolejnej głupoty nie zrobiłyśmy, że gdzieś tarło i dotarło?Happy to taki pstryczek z przyszłości
A ja mam czas na reakcję, zanim się ziści czarny scenariusz Happy
![]()
Szybko myślisz, jakie mogłyby być konsekwencje, jeśli My nie pomyślimy
Noooo nie raz
Dobry kop i motywacja ![]()
Geje są fajni. Najlepsza para jaką znam, to gejowska.
Ja już sprawdzam sobie połączenia - w sumie to ma autostradą niecałe 5h. Zaraz zobaczę fruwajki, ale ode mnie to połączeń pewnie dużo, do tego jest też opcja pociągu.
Bylebyśmy się zdecydowały.
Geje są fajni. Najlepsza para jaką znam, to gejowska.
Ja już sprawdzam sobie połączenia - w sumie to ma autostradą niecałe 5h. Zaraz zobaczę fruwajki, ale ode mnie to połączeń pewnie dużo, do tego jest też opcja pociągu.
Bylebyśmy się zdecydowały.
Fajni są, taki typ anty-karaluszy ![]()
Ja mam 8h pociągiem. Ale zobaczymy co z pieniążkami, bo już było na plus, to musiałam dziś wydać ![]()
zabko-k, przecież masz prawo w trudnych sytuacjach czuć się źle. Cofnęliby ten pozew, ach.
Zabka- k daje sobie świetnie radę ![]()
zabka-k napisał/a:raki napisał/a:Gdybym miała pewność, że to zwykły kumpel jest. RAKI STOP!
Raki, a to przypadkiem nie My mamy stawiać granice?
Owszem, my. I moje granice są póki co bardzo daleko.
I bazuj dalej na tym, co wiesz o sobie
Bo inni jedynie biorą to, co pozwolimy im zabrać. My pozwalamy, ale Ty to już wiesz
On to może i chciałby być zwykłym kumplem, ale sama wiesz czy mu na to pozwolisz i czy relacja "zwykły kumpel" jest możliwa teraz dla Ciebie ![]()
Oczywiscie, ze daje sobie swietnie rade. Ja to bym sie chyba zaplakala, jakbym w 2 tygodnie z trojka dzieci miala mieszkanie znalezc !!! Ja taka niby doswiadczona ![]()
Ja ten Berlin proponuje na koniec lipca
Po wyplacie ![]()
Ehdi napisał/a:Berlin calling !!!!
Całe szczęście, że schengen nie ma granic bo ja nie mam paszportu
No i tylko 5:30h pociagiem Warszawa - Berlin
Się może by ktoś z RP do mnie dosiadł....? Bo ja sama nie lubię i się nie zmuszę, a bardzo bym chciała
I zawsze można nogi rozprostować na korytarzu, a nie łamać w autobusie (mam 178 cm, nienawidzę autobusów
).
Ja ten Berlin proponuje na koniec lipca
Po wyplacie
Czyli u mnie przed wypłatą ![]()
Happyfull napisał/a:Ehdi napisał/a:Berlin calling !!!!
Całe szczęście, że schengen nie ma granic bo ja nie mam paszportu
No i tylko 5:30h pociagiem Warszawa - Berlin
Się może by ktoś z RP do mnie dosiadł....? Bo ja sama nie lubię i się nie zmuszę, a bardzo bym chciała
I zawsze można nogi rozprostować na korytarzu, a nie łamać w autobusie (mam 178 cm, nienawidzę autobusów
).
Pociag polecam
Dobre jedzenie w Warsie
A na Mazury to zadna nie chciala przyjechac ![]()
Happy kiedy jedziesz do Włoch?
W pazdzierniku na moje urodziny ![]()
Do jakiego miasta?
raki napisał/a:zabka-k napisał/a:Raki, a to przypadkiem nie My mamy stawiać granice?
Owszem, my. I moje granice są póki co bardzo daleko.
I bazuj dalej na tym, co wiesz o sobie
Bo inni jedynie biorą to, co pozwolimy im zabrać. My pozwalamy, ale Ty to już wiesz
On to może i chciałby być zwykłym kumplem, ale sama wiesz czy mu na to pozwolisz i czy relacja "zwykły kumpel" jest możliwa teraz dla Ciebie
No on nie chciał kumpelstwa zwykłego, kto go wie, co by teraz chciał. To bardzo inteligentny, twórczy facet. Niestety niezbyt przystojny - tfu może i przystojny, ale gruby. W Berlinie będziemy, to się z nim spotkamy
![]()
No mnie to nie bardzo się chce do Warszawy dojeżdżać, szybciej i taniej będę miała albo bezpośrednio autobusem (8 h i 400 zł) albo autem (jak ktoś chce może się zabrać). To już wychodzi najtaniej - w obie strony 300 zł. Jakbyśmy były 4 to wręcz darmo ![]()
****
Mazury były w terminie przeprowadzek.
Ja tylko muszę wiedzieć wcześniej (najlepiej już), by sobie ten termin zagospodarować i w pracy "wypracować" pusty kalendarz.
Gdzie do Włoch ? I kiedy urodziny?
Jeszcze nie wiem
Albo Amalfi albo Sycylia albo Toskana a moze Sardynia ![]()
No mnie to nie bardzo się chce do Warszawy dojeżdżać, szybciej i taniej będę miała albo bezpośrednio autobusem (8 h i 400 zł) albo autem (jak ktoś chce może się zabrać). To już wychodzi najtaniej - w obie strony 300 zł. Jakbyśmy były 4 to wręcz darmo
To może Beosa (gdzie jesteś, tak przy okazji)? Liv? Hm...?
Oczywiscie, ze daje sobie swietnie rade. Ja to bym sie chyba zaplakala, jakbym w 2 tygodnie z trojka dzieci miala mieszkanie znalezc !!!
To podobnie jak Liv!
Jeszcze nie wiem
Albo Amalfi albo Sycylia albo Toskana a moze Sardynia
A w Rzymie byłaś?
Sama podróżujesz?
żadnych granic. dziś weszłam na bloga poleconego ostatnio na dwóch głowach i nim dotarłam do wymienionego artykułu, przeczytałam ten o psychopatach i filozofii. Wniosek smutny, w końcu na trzeźwo, że to pewniakiem był nie tylko narcysta, ale i psychopata (książkowy). Trudno. Nie wiem, po co ten wniosek, choć w sumie długo zaprzeczałam temu, doszukując się w nim emocji, uczuć i ludzkich odruchów.
Że psychopata to mnie przyszło łatwiej
(...) ![]()
Gdyby sąd uznał moją świadomość - spokojnie za jedną rozprawą i samodzielnie mogłabym dowieść winy
Ale tak nie będzie, bo sąd opiera się na faktach (tych brak wiele z racji odseparowania się przeze mnie od ludzi), a ja chcę mieć jak najszybciej powiązanie "z głowy". Będzie bez orzekania, ale mam nadzieję, że jednak pierwsza rozprawa po wakacjach, bo.... bo dzieci nie płaczą, nie siedzą w oknie, rozmawiamy dużo, a juz nie przesadzając - kontakt z Niuńkiem, możliwość przedyskutowania, starania ze strony nas obu (nastolatka przed) aby nie rozjątrzać - dają efekty. Często. Jak dziś
Rozmawiamy!!!!! Udaje nam się dogadać bez nerwów!!! Aż się dziś wzruszyłam, bo obie umiałyśmy to sobie po drobnej wymianie zdań powiedzieć
Że rozmawiamy
Że lepiej było mamy posłuchać i wyjść zanim doszło do wygadywania, niż ciągnąć na siłę przez Niunię i za wszelką cenę szukać emocji - negatywnych. Czyli kłotni.
Jest mi jakoś spokojniej? Nie
Klarowniej
Przejrzyściej ![]()
Ja mam swoje zdanie. Ale nie zawsze znajduję się w środowisku, które pozwala mi je wypowiedzieć. I nie zawsze moje środowisko chce wysłuchać, robi to, myśli nad tym i wyciąga wnioski
Pomimo własnego wewnętrznego nerwa spowodowanego dojrzewaniem
A ja naprawdę jestem: prostolinijna i uczciwa.
Ja nie manipulowałam nie karaluszyłam, nie było powodu. Po prostu mogłam z moją córcią porozmawiać, umożliwiła mi to. W końcu bez tamtych złych emocji, przebywając ze mną widzi pewnie jakoś wyraźniej, jaka jestem i że staram się nie przesadzać, że każdemu daję mnóstwo luzu, choć są kwestie ważne i jeśli się w jakimś zakresie dogadujemy, to spełnianie obietnic własnych jest oznaką zarówno szacunku dla siebie, jak i dla mnie
Mam mega satysfakcję, choć przede mną przez dorastanie Niuńki jeszcze pewnie bardzo wyboista droga. Ale jeśli miałyby to być takie chwile jak dziś - to ja chętnie przez to przejdę
Tego właśnie chciałam
"Być" bez zakłóceń
Sobą
Nawet jeśli nogi mi odpadają i rączki ma od siat do kolan ![]()
AMEN!!!
Happyfull napisał/a:Jeszcze nie wiem
Albo Amalfi albo Sycylia albo Toskana a moze Sardynia
A w Rzymie byłaś?
Sama podróżujesz?
Bylam po tym jak mi sie spalilo mieszkanie !!! 2 tygodnie
Najlepsze wakacje do tej pory
Co prawda jezyka sie nie nauczylam ale poznalam fajnych ludzi
Wiesz nie wiem co sie do pazdziernika wydarzy
Moze sama a moze nie ![]()
zabka-k napisał/a:raki napisał/a:Owszem, my. I moje granice są póki co bardzo daleko.
I bazuj dalej na tym, co wiesz o sobie
Bo inni jedynie biorą to, co pozwolimy im zabrać. My pozwalamy, ale Ty to już wiesz
On to może i chciałby być zwykłym kumplem, ale sama wiesz czy mu na to pozwolisz i czy relacja "zwykły kumpel" jest możliwa teraz dla Ciebie
No on nie chciał kumpelstwa zwykłego, kto go wie, co by teraz chciał. To bardzo inteligentny, twórczy facet. Niestety niezbyt przystojny - tfu może i przystojny, ale gruby. W Berlinie będziemy, to się z nim spotkamy
![]()
No mnie to nie bardzo się chce do Warszawy dojeżdżać, szybciej i taniej będę miała albo bezpośrednio autobusem (8 h i 400 zł) albo autem (jak ktoś chce może się zabrać). To już wychodzi najtaniej - w obie strony 300 zł. Jakbyśmy były 4 to wręcz darmo
****
Mazury były w terminie przeprowadzek.
Ja tylko muszę wiedzieć wcześniej (najlepiej już), by sobie ten termin zagospodarować i w pracy "wypracować" pusty kalendarz.Gdzie do Włoch ? I kiedy urodziny?
Ad Berlin/termin - mnie ewentualnie pasuje 13 lipca albo 10 sierpnia. 27 lipca nie mogę, Niuńka wraca z obozu po 3 tygodniach życia w brudzie
Acz.... jeśli będę mieć kaskę, to i tak to jest weekend tatusia, czemuż nie miałby jej doprac, zanim się z dziecięciem nie zobaczę..... Poza tym jej imieninki.... Nie wiem, jak zadecydujecie, sprawdzę zasoby finansowe i porozmawiam z Niunkiem - w tej kolejności. Niuniek pewnie nic nie miałby przeciwko ![]()
Sprawdź jego - nie siebie. No chyba że chcesz sprawdzić siebie? Nie wygląd - zachowanie i czyny stanowią o człowieku
Raki, do momentu kiedy głównie wizerunek będzie brany pod uwagę, to wiesz
Wizerunek to ja miałam w pierwszym m - a potem zdradził mnie z moja prawie przyjaciółką
Temuś twierdzę, że chcę poznawać ludzi
Poznawać
Ja nie wiem, czy głupoty nie popełnię, ale wiem, że powinnam chcieć poznawać ludzi i chcę
Nie dopisywać scenariuszy do twarzy
Dodam, że obecny m nie ma nic wspólnego z wizerunkiem
Nie ma złotego środka ![]()
Dajmy mu spokój. Ja wiem, że wygląd to nic. Zresztą brak tu zasad jakichkolwiek. Ja dziś się nabijam, bo sobie go w głowie niepotrzebnie wywołałam tą kkzbową mózgownicą.
Za to w efekcie mamy Berlin. Ja się piszę jakkolwiek. 12go mam urodzinki to przy okazji mogłybyśmy sobie poświętować, ale jak to będzie koniec lipca to może będzie mnie stać na zakupy. Jakkolwiek jadę.
Bez przesadyzmu - płakałam, może się nie przyznałam ![]()
Ale miałam opcję ograniczoną terytorialnie do wyboru na szczęście
Bo wiedziałam, że Niuńka jest mądry człowiek, czuły i że kolejnej przeprowadzki w inny świat normalnie nie przeżyje, i tak ciężko było 4 lata temu
Jej, nie mnie! A teraz maluchy jeszcze! Przecież mają serduszka, wiedzą gdzie nianiu, Gagu i Babu mieszkają, znają place zabaw i nasze ulubione miejsce na gałkowe lody! Miałam problem - bo z trzech mieszkań wybrałam najgorsze w standardzie. Miałam mega problem..... Ale mam mieszkanko proste, ale prawie moje
I mam jeszcze mnóstwo do kombinowania z nim, co też mi pasuje
Ale ja nigdy nie byłam nastawiona na "manie"
No - może "manie" ludzie w otoczeniu
Mam mądrego właściciela
Dziś w końcu dojechał odebrać czynsz, zaczepiłam o prąd, bo on chciał płacić za mnie zaliczki do pażdziernika, a mnie to jakoś nie bardzo było... Zaliczka jest przecież na poczet MOJEGO zużycia, czemu on ma za to płacić? A ja spłacać potem???? Kiedy mogłabym BYĆ W TYM SYSTEMIE na bieżąco? No to uregulował sam już sprawę z ZE i od dnia otrzymania kluczy co 2 m-ce na bieżąco będę miała spisywane liczniki
A ja mam i tak już przygotowaną kopertkę na pierwszy rachunek
Bo kolega kiedyś mi zasugerował swoje rozwiązanie z czasów studenckich - co miesiąc troszkę w oddzielne kopertki na poszczególne koszty. No to sobie pozakładałam
Mam nawet odłożone 90% biletu kwartalnego sieciowego na komunikację we wrześniu. Jeszcze sobie musze zrobić kopertki na wyjazdy (
) i na ciuszki dla nas wszystkich
Żeby tak jak dziś, móc coś wydać bez zastanawiania się, czy można
A przecież ja nasze potrzeby znam i znając mnie zaraz zacznę szukać na allegro jakichś półbutów na jesień i czegoś na zimę dla maluchów ![]()
Się mnie podoba z tymi kopertkami, bo nie straciłam oddanych zaległości
Zainwestowałam w domek, sprzęt, opłaty
I w wyjazd m.in. do Pragi
Przeogromne 600 koron ![]()
Dajmy mu spokój. Ja wiem, że wygląd to nic. Zresztą brak tu zasad jakichkolwiek. Ja dziś się nabijam, bo sobie go w głowie niepotrzebnie wywołałam tą kkzbową mózgownicą.
Za to w efekcie mamy Berlin. Ja się piszę jakkolwiek. 12go mam urodzinki to przy okazji mogłybyśmy sobie poświętować, ale jak to będzie koniec lipca to może będzie mnie stać na zakupy. Jakkolwiek jadę.
Czy Tobie?
Ech, no przestań, doceń swoją odwagę, że napisałaś
Pamiętasz, co pisałam o pomocy mojego szefa? Po co Wam to napisałam?
![]()
Ja czekam jak się skonkretyzujecie. Bo pod tym względem będę mogła ocenić czy tak czy nie. Gdybanie nie jest w moim zakresie
Powiem wprost
Nie dostosuję się na siłę, ocenię po prostu czy mogę - a uwierz mi, bardzo chciałabym
Po prostu być ![]()
Dzień dobry ![]()
A miałam się wczoraj wcześniej położyć
Ja to mam naprawdę braki w kontaktach międzyludzkich i kłapaniu dziobem ![]()
Masz rację, chodzi o mnie
No i powinnam sobie to w głowie wyczyścić, a nie znajdować jakieś kotwiczki. Już czuję, że za chwilę obejrzę wszystkie filmy dokumentalne, które on produkował (inna sprawa, że niektóre obiecałam sobie obejrzeć dawno i że są warte obejrzenia). Wstyd po prostu. Widzę, jak jestem opętana samą sobą, jak moja głowa nie może być wolna
Wciąż jestem kkzb pełną gembą ![]()
zabko, dobry wybór z mieszkaniem, bo możesz być u siebie. Od razu z wpisów było widać, że wybierzesz to.
Pomyśl też, że tak to w życiu jest, że ludzie zmieniają miejsca zamieszkania, że czasem dzieją się niezbyt fajne rzeczy i dzieci przed nimi nie uchronisz. Możesz im tylko pomóc przez nie przejść. Teraz robicie teraz, a one się uczą na te momenty, gdy będą to przechodziły już same. Będę wiedziały, że to nic strasznego i z rzeczy mało przyjemnych wychodzą te bardziej sympatyczne.
Dziewczyny, a może ja pojątrzę (no sobą bym nie była, jakbym tego nie zrobiła
)
A może zamiast biegania po wyprzedażach - Tall Ships Szczecin 2013? ![]()
Babski wypad do krainy potencjalnych motyli zza mórz i oceanów ![]()
Lecę na spotkanie, papatki ![]()
Już może przy tym Berlinie zostańmy... wbrew pozorom tam najłatwiejszy dojazd jest i to nie tylko ode mnie. Do Szczecina i tak by przez Niemcy trzeba jechać.
Ja muszę tylko wcześniej znać termin aby móc znaleźć opiekę dla psa
Z Warsaw to rzeczywiście mam cudny pociąg i w sumie niedrogi, jedzie niewiele ponad 5 godzin i zawsze mozna zaszaleć. Ja tam najwyżej zaskórniaki wyciągnę i pralkę kupię później byle tylko pojechać
. Słyszałam, że wiele się w Berlinie zmieniło, chciałabym zobaczyć. No i musimy iść na lody na alexanderplatz, mam nadzieję że ta lodziarnia jeszcze istnieje
hmmmm.... rozmarzyłam się
.
Wracając do latynoskich klimatów - usłyszane w radiu
To jakby się nas słyszało ![]()
MI Negrita (youtube.com)
Mi amor no tiene esperanza
Aunque te esperara
De mi corazon se lanza
Un fantasma corpo real
Mi amor no tiene venganza
Aunque me matara
Este viejo no se cansa
Siempre te persigara
Así que
Feo amor no necesito esperanza
Ven amor aquí
Feo amor no grita, ni lancha
Alrededor de ti
(Metido en mi dolor
Negrita de mi amor)
Feo amor no escrito?
Feo un amor así
Feo amor no quita esperanza
Ven amor aquí
Ven amor, oh
Mi amor no te hablo para
Aunque no es la verdad
Mi abogado trabaja
Pa' que tú puedas descansar
Así que
Feo amor no necesita esperanza
Ven amor aquí
Ven amor disfruta mi graza
Alrededor de ti
Feo amor, feo amor
Feo amor, feo amor
Te amo, feo amor
Te amo, feo amor
(można chyba znaleźć tłumaczenie na angielski)
Końcówka rozbawia
...mój adwokat pracuje, żebyś mogła odpocząć...Paskudne kochanie, Paskudne kochanie, Kocham Cię, Paskudne kochanie, Kocham Cię, Paskudne kochanie
Dziewczyny juz nic nie bedziemy zmieniac !!! Berlin zostaje !!! Kazda ma prawie tyle samo km. do przyjechania + -100km ![]()
Proponuje koniec lipca albo pierwszy weekend sierpnia
Kiedy dostajecie wyplate ? Pociag z Warszawy to super opcja. Jezdzilam i polecam
Raki ja bym Ci odradzala samochodem, bo w Berlinie troche ruch jest i poza tym moze po sobotnim winie nie bedziesz w stanie jechac ![]()
Teraz prosze cala berlinska korespondencje na maila. Oczywscie czekamy jeszcze na wiecej chetnych ![]()
Dla mnie opcja samochodu jest najwygodniejsza i najszybsza. Auto gdzieś postawię. Autobus jedzie ponad 8 godzin, chociaż przemyślę to jeszcze, jeśli miałabym jechać sama. Pociąg zlikwidowali, a był
Poza tym ja bym wracała w poniedziałek. Wezmę sobie z dwa dni wolnego. Dalej już na maila. Szukaj noclegów.
A może zamiast biegania po wyprzedażach
A ja mloteczek wezme
Kto bedzie chcial biegac to pobiega
W Berlinie nie tylko wyprzedaze sa atrakcyjne
Dla kazdego sie cos znajdzie
Pisalas, ze jeszcze w DE nie bylas ? To Zabka na Berlin ruszaj !!! Pomyslalabys, ze Ty w tym roku do Pragi i Berlina zawitasz ? Zofia w USA
Anstawia tez na wojaze sie wybiera
Raki z mama pozwiedzala
Dziewczyny zycie jest pelne niespodzianek i to fajnych niespodzianek
Ja sie ciesze, ze tu trafilam i ciesze sie bardzo na nasze spotkanie
![]()
Dziewczyny, a może ja pojątrzę (no sobą bym nie była, jakbym tego nie zrobiła
)
A może zamiast biegania po wyprzedażach - Tall Ships Szczecin 2013?
Babski wypad do krainy potencjalnych motyli zza mórz i oceanówLecę na spotkanie, papatki
Szczerze kochana to ja mam do Szczecina dalej i drożej niż do Berlina. Bo do szczecina to musiałabym lecieć, a na weekend to mnie będzie bliet słono kosztował i powiem szczerze miasto mało wyględne. Generalnie mam uraz do Szczecina.
No a do Berlina mam tani i szybki dojazd, podejrzewam, że koszt noclegów na miejscu nie jest jakiś zabójczy. Berlin komunikacyjnie jest genialny, więc nie trzeba sobie znajdować niczego w city. Może jakiś apartamencik kilkuoosobowy znaleźć ??? Hmmm.....
hm... napisał/a:zofia282 napisał/a:Mialam !!!! Jak Boga kocham mialam !!!! Mialam i zastanawialam sie czy nie zwariowalam. Jak sen byly zdarzenia, czyjes slowa, zachowania (wszystko dotyczylo eksa lub bylo z nim zwiazane). Nie wiedzialam o co chodzi i zastanawialam sie czy mozliwe jest, by dzialo sie to w realu czy nie jest to moim urojeniem. Zastanawialam sie czy snie, czy faktycznie to sie dzieje. Gubilam sie !!!!! Ale to juz przeszlosc. Od kiedy nie ma w moim zyciu eksa wszystko jest realne i jasne. Ale pamietam jeszcze tamte stany !!!!! i Bogu dziekuje, ze to juz za mna. Wyplatalam sie ze szponow tego czlowieka i nie dotykaja mnie jego manipulacje i cale zamieszanie jakie potrafi czynic.
Mnie się wydaje, że to się dzieje jak w naszym życiu występują ogromnie stresowe sytuacje.
Jako dzieci często uciekamy w świat fantazji.
Ehdi o tym pisała.Że deja vu? Miałam ale mnie się zdarzały nie tylko przykre sytuacje na szczęście
Szczególnie takie zwykłe, prozaiczne, takie bez emocji negatywnych ani jakieś mega przyjemne - ot, po prostu - miejsca, ludzie, zdarzenia. Zwykłe sytuacje
To coś dziwnego, bo uczucie wchodzenia ponownie w tę samą sytuację powoduje jakieś wewnętrzne rozdygotanie u mnie - pomimo, że nic z tej sytuacjinie wynika, ona po prostu jest. Jakoś chyba nie lubię tego uczucia jednak.... Ani ziszczania się przejawów mojej intuicji w negatywnych sytuacjach
A sytuacje, że nie eiesz czy to się zdarzyło realnie czy to był sen zdarzyły Ci się?
Anstawia napisał/a:Happyfull napisał/a:Niech Ci bedzie
Przeciez to nie o mnie chodzi
Tylko ty jedna piszesz, że kłamię i, że jestem kiepską aktorką.
A ja wiem o sobie aż tyle, że często emocje wyprzedzają moje racjonalne myślenie, zwłaszcza gdy jestem w konflikcie, tak jak w tym przypadku z M. A liczą się czyny. Stąd pewnie to twoje mylne zdanie na mój temat.Czy ja wiem
Dziewczyny - szczerze mówiąc.... Ile razy Happy swoimi wykrzyknikami sprawiła, że kolejnej głupoty nie zrobiłyśmy, że gdzieś tarło i dotarło?Happy to taki pstryczek z przyszłości
A ja mam czas na reakcję, zanim się ziści czarny scenariusz Happy
![]()
Szybko myślisz, jakie mogłyby być konsekwencje, jeśli My nie pomyślimy
Happy przewidująca ![]()
żadnych granic. dziś weszłam na bloga poleconego ostatnio na dwóch głowach i nim dotarłam do wymienionego artykułu, przeczytałam ten o psychopatach i filozofii. Wniosek smutny, w końcu na trzeźwo, że to pewniakiem był nie tylko narcysta, ale i psychopata (książkowy). Trudno. Nie wiem, po co ten wniosek, choć w sumie długo zaprzeczałam temu, doszukując się w nim emocji, uczuć i ludzkich odruchów.
To nam tu ładnie streść co to psychopata
Jeśli możesz oczywiście.
Ja to wiem, jak trafić
Wyście poszły, ja wlazłam
Jednak jestem taki nerwus, że szkoda gadać!!!! Gdzie ta opanowana, konsekwentnie i rzeczowo wypowiadająca się Żabka nawet sprzed 2 lat???? A d... ze mnie w tym sądzie była
Dobrze, ze papiery zabrałam
Bo oczywiście jaśnie mecenas wysłał asystentkę - jak dla mnie manipulancki trick, bo sprawa jest "niebyła"
Panienka kompletnie jakby z innego świata, ona ma oświadczenie spółdzielni o depozycie acz to nie dowód. No ok, jasne - a podobno, zgodnie z oświadczenie wiceprezesa spółdzielni pan mecenas już otrzymał oficjalne pismo w tej sprawie
Ale nic mi nie przekazał
Ale sprawa odroczona o 2 tyg z obowiązkiem nakazanym przez sędzinę do weryfikacji zasadności
![]()
Nawet po wyjściu z sali podeszłam do panienki i spytałam czy może jej uprości sprawę jeśli przekażę jej kopie dokumentów, które przekazałam sądowi - bo szybciej będzieI że nie mam żalu, bo postępuje zgodnie z prawem, tylko, że ....
No jakby nie dochowali troszkę staranności
A tak sobie zakaraluszyłam
Ale nerw był taki, takie rozdygotanie, że uwierzcie, na jedno na co było mnie stać, to spacer 100 metrów do galerii handlowej. Oblazłam kilka sklepów za kostiumem jednoczęściowym dla Niuńki (BRAK!!!! tylko dwuczęściowe!) i poszłam do Olimpu na obiad - taka góra przyjemności. Naładowałam na talerz 3 tysiace sałatek i zapiekankę ze szpinaku, bo na widok mięsa poczułam, jak spadam
Ziemniaczki opiekane też mnie odrzuciły
Noooo
To lubię - zestaw mega smaków do schrupania
I szpinak
No i tak podbudowana ledwo wlokąc się po całym dniu na 4 cm obcasach z wrednie ciężkim laptopem na ramieniu dokonałam zakupu 4 t-shirtów po przecenie, w tym jeden mega - bo z cudownym motylem
Chyba u nas są też już przeceny, bo jakoś nie przesadziłam, wyszło 105
I zawlokłam swoje nogi do domu
Tak dodam, ze dziś u nas mega lało, a ja meteopata jestem i do tego zwyczajowo mam kumulację w pracy, którą sama sobie nawarzyłam - to w kwestii mojego gadania o konsekwencjiAlem świadoma i wiem, że nie pamiętałam. Z wrażenia kupiłam sobie też do domciu drinka. Dla mnie takie ekscesy jak moja solidarna odpowiedzialność za długi męża oszusta, to nieco zbyt dużo. Nie ukrywam.... Bo swoje własne gdyby to były - to zamiast drinka młoteczek, tłuczek czy coś innego. A tak??? Przez to wylądowałam u psychiatry ze strachu.... No nic, za dwa tygodnie pan pełnomocnik ma się jaśnie okazać dokumentami, czy roszczenie jest w dalszym ciągu zasadne.
Nie omieszkałam jaśnie wrednialdo napomknąć. Jak można mu wierzyć że załatwił wszystko w spółdzielni. Też karaluch ze mnie wylazł, ale uważam że bez przesady - ktoś sobie jeździ po mojej psychice przez lata, zlewa i olewa wszystko, ja powinnam mieć nieco trzeźwiejsze myślenie, bo jestem z dziećmi i percepcję powinnam mieć nieco wyostrzoną, a takie wrednialdo wiecznie prowokuje, że moje myśli niestety już nie lezą tam, gdzie nie trzeba, bo chcą. Bo one muszą - sąd i odpowiedzialność solidarna. I niedoinformowany mecenas (a tam, znam życie, korespondencji nie zdążyli przecież odpakować - nie? Ostatnio właśnie psiapsióle pomagałam wybrnąć z opresji, uratowało ją w końcu całych przebojów jej pytanie do prawnika - Pan to sobie jaja ze mnie robi, prawda? No, nie pytanie to było, bo zaczęła się nawet śmiać, a śmiech ma nieziemski. Od razu zareagował30 sekund i sprawa załatwiona. Bo znając mnie, to by poszła skarga na czynności
).
Rany Julek.... Jutro się muszę zapakować na wyjazd
Nawet profilaktyczną pepsi na poranki (zamiast kawy po umyciu włosów) zakupiłam
Hyhy, pewnie od czwartkowego popołudnia to się najszybciej w niedzielę wieczorem odezwę
Zresztą nie wiadomo, mnie rózne pomysły wpadają do głowy
Rany, a tak naprawdę chciałam przytupnąć, że jestem nerwus. Ile mnie czeka pracy nad sobą przed pierwszą sprawą rozwodową.... Nie zamierzam się tak czuć
Nie zamierzam tak drżeć! I argumentować dokumentami, nie słowami
Przecież ja wiem! Tylko muszę siebie do cna upewnić, a to już moja rola i moje zadanie
Ja bywam nerwus.
Jestem bardzo spokojna do pewnej granicy, dość wysokiej.
Zmęczenie jednak powoduje u mnie nerwusa a wtedy. Muszębsiebie pilnować i liczyć do 10.
raki napisał/a:zabka-k napisał/a:Raki, a to przypadkiem nie My mamy stawiać granice?
Owszem, my. I moje granice są póki co bardzo daleko.
I bazuj dalej na tym, co wiesz o sobie
Bo inni jedynie biorą to, co pozwolimy im zabrać. My pozwalamy, ale Ty to już wiesz
On to może i chciałby być zwykłym kumplem, ale sama wiesz czy mu na to pozwolisz i czy relacja "zwykły kumpel" jest możliwa teraz dla Ciebie
O właśnie. Jeśli pozwolimy.
Święta prawda. Święta. A go takie proste, a tak skomplikowane zarazem.
raki napisał/a:No mnie to nie bardzo się chce do Warszawy dojeżdżać, szybciej i taniej będę miała albo bezpośrednio autobusem (8 h i 400 zł) albo autem (jak ktoś chce może się zabrać). To już wychodzi najtaniej - w obie strony 300 zł. Jakbyśmy były 4 to wręcz darmo
To może Beosa (gdzie jesteś, tak przy okazji)? Liv? Hm...?
Ja zwyczajowo odpadam.
Nie wierzę na razie, że się cud wydarzy.
Jeszcze się szkoła nie sko?czyła a ja myśleć muszę o ksi?żkach na nowy rok. O wskacjach już zapomniałam
:(:(:(:(:(:(:(:(
raki napisał/a:żadnych granic. dziś weszłam na bloga poleconego ostatnio na dwóch głowach i nim dotarłam do wymienionego artykułu, przeczytałam ten o psychopatach i filozofii. Wniosek smutny, w końcu na trzeźwo, że to pewniakiem był nie tylko narcysta, ale i psychopata (książkowy). Trudno. Nie wiem, po co ten wniosek, choć w sumie długo zaprzeczałam temu, doszukując się w nim emocji, uczuć i ludzkich odruchów.
Że psychopata to mnie przyszło łatwiej
(...)
Gdyby sąd uznał moją świadomość - spokojnie za jedną rozprawą i samodzielnie mogłabym dowieść winyAle tak nie będzie, bo sąd opiera się na faktach (tych brak wiele z racji odseparowania się przeze mnie od ludzi), a ja chcę mieć jak najszybciej powiązanie "z głowy". Będzie bez orzekania, ale mam nadzieję, że jednak pierwsza rozprawa po wakacjach, bo.... bo dzieci nie płaczą, nie siedzą w oknie, rozmawiamy dużo, a juz nie przesadzając - kontakt z Niuńkiem, możliwość przedyskutowania, starania ze strony nas obu (nastolatka przed) aby nie rozjątrzać - dają efekty. Często. Jak dziś
Rozmawiamy!!!!! Udaje nam się dogadać bez nerwów!!! Aż się dziś wzruszyłam, bo obie umiałyśmy to sobie po drobnej wymianie zdań powiedzieć
Że rozmawiamy
![]()
![]()
Że lepiej było mamy posłuchać i wyjść zanim doszło do wygadywania, niż ciągnąć na siłę przez Niunię i za wszelką cenę szukać emocji - negatywnych. Czyli kłotni.
Jest mi jakoś spokojniej? Nie
![]()
KlarowniejPrzejrzyściej
Ja mam swoje zdanie. Ale nie zawsze znajduję się w środowisku, które pozwala mi je wypowiedzieć. I nie zawsze moje środowisko chce wysłuchać, robi to, myśli nad tym i wyciąga wnioskiPomimo własnego wewnętrznego nerwa spowodowanego dojrzewaniem
A ja naprawdę jestem: prostolinijna i uczciwa.
![]()
Ja nie manipulowałam nie karaluszyłam, nie było powodu. Po prostu mogłam z moją córcią porozmawiać, umożliwiła mi to. W końcu bez tamtych złych emocji, przebywając ze mną widzi pewnie jakoś wyraźniej, jaka jestem i że staram się nie przesadzać, że każdemu daję mnóstwo luzu, choć są kwestie ważne i jeśli się w jakimś zakresie dogadujemy, to spełnianie obietnic własnych jest oznaką zarówno szacunku dla siebie, jak i dla mnieMam mega satysfakcję, choć przede mną przez dorastanie Niuńki jeszcze pewnie bardzo wyboista droga. Ale jeśli miałyby to być takie chwile jak dziś - to ja chętnie przez to przejdę
![]()
Tego właśnie chciałam
"Być" bez zakłóceń
Sobą
Nawet jeśli nogi mi odpadają i rączki ma od siat do kolan
Powód odseparowania od ludzi jako dowód może?
Bardzo pi?kny ten kontakt między Wami Żabko ![]()
Szacunek do siebie ![]()
raki napisał/a:zabka-k napisał/a:I bazuj dalej na tym, co wiesz o sobie
Bo inni jedynie biorą to, co pozwolimy im zabrać. My pozwalamy, ale Ty to już wiesz
On to może i chciałby być zwykłym kumplem, ale sama wiesz czy mu na to pozwolisz i czy relacja "zwykły kumpel" jest możliwa teraz dla Ciebie
No on nie chciał kumpelstwa zwykłego, kto go wie, co by teraz chciał. To bardzo inteligentny, twórczy facet. Niestety niezbyt przystojny - tfu może i przystojny, ale gruby. W Berlinie będziemy, to się z nim spotkamy
![]()
No mnie to nie bardzo się chce do Warszawy dojeżdżać, szybciej i taniej będę miała albo bezpośrednio autobusem (8 h i 400 zł) albo autem (jak ktoś chce może się zabrać). To już wychodzi najtaniej - w obie strony 300 zł. Jakbyśmy były 4 to wręcz darmo
****
Mazury były w terminie przeprowadzek.
Ja tylko muszę wiedzieć wcześniej (najlepiej już), by sobie ten termin zagospodarować i w pracy "wypracować" pusty kalendarz.Gdzie do Włoch ? I kiedy urodziny?
Ad Berlin/termin - mnie ewentualnie pasuje 13 lipca albo 10 sierpnia. 27 lipca nie mogę, Niuńka wraca z obozu po 3 tygodniach życia w brudzie
Acz.... jeśli będę mieć kaskę, to i tak to jest weekend tatusia, czemuż nie miałby jej doprac, zanim się z dziecięciem nie zobaczę..... Poza tym jej imieninki.... Nie wiem, jak zadecydujecie, sprawdzę zasoby finansowe i porozmawiam z Niunkiem - w tej kolejności. Niuniek pewnie nic nie miałby przeciwko
Sprawdź jego - nie siebie. No chyba że chcesz sprawdzić siebie? Nie wygląd - zachowanie i czyny stanowią o człowieku
Raki, do momentu kiedy głównie wizerunek będzie brany pod uwagę, to wiesz
Wizerunek to ja miałam w pierwszym m - a potem zdradził mnie z moja prawie przyjaciółką
Temuś twierdzę, że chcę poznawać ludzi
Poznawać
Ja nie wiem, czy głupoty nie popełnię, ale wiem, że powinnam chcieć poznawać ludzi i chcę
Nie dopisywać scenariuszy do twarzy
Dodam, że obecny m nie ma nic wspólnego z wizerunkiem
Nie ma złotego środka
Oj jak mało jest ludzi, którzy nie oceniają po zewnętrzu.
Oj jak mało jest ludzi, którzy nie oceniają po zewnętrzu.
To ja się wytłumaczę może ![]()
Kiedyś napisałam, że moi ex byli albo skrajnie inteligentni i brzydcy, albo bardzo przystojni i wtedy ciut mniej inteligentni. Jakoś tak.
Powłoka zewnętrzna się nie liczy dla mnie, bo w człowieku jest wiele cudów i można się nim zachwycać. A ktoś sztampowo przystojny, może odrzucać.
Natomiast napisałam, że jest gruby, zasadniczo z innych powodów. On jest całkiem przystojny - typowa niemiecka uroda, rudy, wysoki, ma zniewalający uśmiech:)
Ale nie jest przy tuszy, jest bardzo gruby i mniemam ze zdjęć, że coraz bardziej. I to już jest niezdrowe, on pochłania jedzenie (ciągle je), co świadczy o jakiś problemach (nie oszukujmy się), a co za tym idzie powinna mi się zaświecić czerwona lampka. I w tym sensie o tej powłoce myślałam.
Raki daj sobie spokoj z tym Niemcem !!! Daj sobie spokoj z facetami na jakies pol roku
Wyslalm email
Lepiej sprawdz czy Ci sie podoba !!!
To nam tu ładnie streść co to psychopata
![]()
Jeśli możesz oczywiście.
To wklejam po pierwsze link do tego artykułu: Filozoficzny aspekt psychopatii ? postmodernizm, moralność i Bóg (pracownia4.wordpress.com)
I może na nim się opierając wkleję cytat, zaczynając od syntezy:
psychopaci są całkowicie pozbawieni moralności i chcą, żeby tak zostało.
Co wyróżnia psychopatę spośród normalnych ludzi? Głównie jest to całkowity brak jakichkolwiek cech związanych z moralnością ? współczucia, empatii, poczucia winy, wyrzutów sumienia, lojalności, prawdomówności i poczucia sprawiedliwości. Brak ten daje się zauważyć także w ich mózgu, na przykład w badaniach EEG. Większość ludzi ma odmienne reakcje emocjonalne i fizjologiczne na wyświetlone im słowo ?samochód? niż na słowa ?dźgnięcie nożem?, co odzwierciedla się w falach mózgowych. Układ limbiczny, odpowiedzialny za ludzkie emocje, wykazuje reakcję emocjonalną na słowa ?dźgnięcie nożem?, której brakuje (albo jest odmienna) w przypadku słowa ?samochód?. Ale u psychopatów takie zróżnicowanie nie występuje. Ich reakcja jest w obu sytuacjach jednakowa. I nie ogranicza się to jedynie do słów. Nie rejestrują oni żadnej reakcji emocjonalnej na widok krwawiącego i krzyczącego z bólu człowieka, czy poszarpanego ciała ofiary wypadku drogowego. Nie ma przy tym znaczenia, czy to za ich przyczyną ów ktoś krzyczy z bólu lub zginął w wypadku, czy też nie.
Psychopaci są również niezwykle narcystyczni. Nie tylko są skrajnie egocentryczni, ale także mają się za istoty wyższego porządku od reszty ludzi. Dla nich normalny człowiek staje się słaby przez swoje współczucie, empatię i powstrzymywanie się od wzięcia od życia wszystkiego, co chce, z powodu poczucia winy i wyrzutów sumienia. Dla psychopatów jesteśmy jak owce. Natomiast oni są niczym wilki ? zwierzęta drapieżne. Owce istnieją na użytek wilków. Owcami się manipuluje, wykorzystuje się je, a nawet zabija we właściwym momencie. Liczy się jedynie zaspokojenie wilka.
No i choć czytałam podobne rzeczy wielokrotnie, to jednak miałam nadzieję, że jest inaczej. Dziś oceniając na chłodno wiem, że nie. Szkoda silić się na wyjaśnienia i podawanie przykładów, bo szkoda już mi czasu na tego człowieka.
Strony Poprzednia 1 … 341 342 343 344 345 … 405 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026