Oj staram się już na siłę uśmiechać, ale nie zawsze wychodzi.Nie chcę zapeszać, ale byłąm dziś na rozmowie w sprawie pracy i we wtoirek mam iść poznać dzidziusia (pół roku). Na razie kobieta jest ze mnie zadowolona po spotkaniu wiec mam nadzieje, że w końcu się ułoży.
Ciemny brąz? a z jakiej firmy? ja używałam z Syossa (jakoś tak) i wyszedł w sumie czarny
dlatego teraz od razu kupuję czarne z Syossa, bo ciemny brąz tak samo wychodzi.
Toczka liczę na to, że odwiedzisz Wrocław i będziemy mogły się spotkać:)
3 901 2011-07-09 16:34:17
Podobne tematy
3 902 2011-07-09 18:27:49 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-09 18:28:53)
Hej
Jednak dziś byłam na rowerze, było super, ale gdzieś po 2 km byłam zmęczona - no cóż dawno nie uprawiałam żadnego sportu
Rozumiem Mika, a jak Ci się układa w mieszkanku z facetem ? ![]()
3 903 2011-07-09 19:18:16
No wlasnie Mika, jak ci sie mieszka z nim? Znowu sie meczysz przez niego i nie potrafisz odnalezc wsparcia... to zle swiadczy ;/
Ja pije poranna kawke i zaraz spadam sie opalac ![]()
3 904 2011-07-09 20:29:59 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-07-09 22:32:04)
Hajoo
I kolejna zmiana avatara
Czasem trzeba.
Hmm... Gdzie ja byłem? Nie pamiętam... Kosmici... Rety... To było straszne...
Ale wróciłem
Drogi Łukaszku,dlaczego jakieś mroczne postacie..Ja się pytam co to za koleś jest??
Nie można wstawić różowego koralika albo czerwonego guziczka?
Buahahahhaha
Nie podoba mi sie to..Ci kosmici już nie pierwszy raz Cię porywają...Pamiętasz co zrobili Piotrkowi Wielkiemu Sadmanowi ? ???? A właśnie ktoś widział Gospodarza tego wątku ? To znaczy trudno go nazwać Gospodarzem,bo jego wątek stał się całkowicie nie jego
POzdrawiam.
3 905 2011-07-09 22:22:32
Hmmm, nowy avatar, to taka fanaberia
Bardziej tajemniczy... No i Marzenkę przywołał ![]()
Monika, weź się z Nim rozmów, czy coś, bo zamęczysz się. Teraz jesteście razem i litości - praca pracą, ale żeby nie móc poświęcić Ci choć odrobinki czasu?? Bez przesady.
Ewka, i git majonez, że praca się znalazła ![]()
3 906 2011-07-09 22:33:00
Tak..przywołał mnie..
I co teraz będzie ![]()
3 907 2011-07-10 06:12:58
Ja nawet nie mialam okazji poznac zalozyciela najlepszego watku na forum ![]()
3 908 2011-07-10 09:32:31
Hej dziubaski ![]()
Mika ja odkąd miałam te 100dni bez słodyczy, to jakoś do czekolady mnie nie ciągnie, ale wcześniej... Potrafiłam zjeść dziennie całą tabliczkę, jak batona. ![]()
Przykro mi z powodu pracy... Ja też szukam już, ale naprawdę ciężko jest znaleźć. Wkurza mnie to, że wszędzie szukają osób z doświadczeniem. Tylko ciekawe jak ja mam je zdobyć, skoro nigdzie nie chcą przyjąć.
Toczka i jak zadowolona z koloru ?
Ja kiedyś jak kupilam ciemny brąz to mi czarny wyszedł, ale byłam wściekła. ![]()
Wczoraj byłam nad morzem, opaliłam się, poflirtowałam z ratownikiem (:D), dziś też miałam jechać, ale pogoda już nie tak ładna jak wczoraj. Za to dziś robimy grilla ze znajomymi. ![]()
Ostatnio byłam też z koleżanką w pewnym francuskim pubie i piłam znakomite piwo! Wzięłyśmy sobie cały dzban (2l= 24zł więc opłacalnie) jagodowego piwa. Było też cytrynowe, zielone, miodowe, malinowe, czekoladowe
Jakoś gryzie mi sie czekolada+piwo.
Ale jagodowe było pycha i polecam! ![]()
Pozdrawiam wszystkich i dla każdego z osobna po buziaku ![]()
3 909 2011-07-10 10:56:30
Marzenko, ja nie wiem co będzie ![]()
Z tą pracą to wszędzie tak jest. Potrzebują ludzi młodych, najlepiej po studiach i z dwuletnim doświadczeniem, hehe. Ale cóż. Próbować trzeba.
A ja dzisiaj dla odmiany się lenię. Po wczorajszym szalonym dniu w kuchni, tramwaju, sklepach i na rowerze należy mi się
Karola, jagodowe mówisz? Jak kiedyś spotkam, na pewno spróbuję.
To ja Wam się do czegoś przyznam. Jestem teraz w czekoladowym i generalnie słodkim ciągu. Wytrzymałem 3 miesiące bez słodyczy, a teraz po prostu nie ma dnia, żebym czegoś nie wchłonął. Doszło do tego, że ostatnio na dyżurze wciągnąłem cały słoik kremu czekoladowego
Trzeba znów uruchomić silną wolę ![]()
Udanej niedzieli!
3 910 2011-07-10 11:43:50
Cześć Wam ![]()
Wiecie, ogólnie to dobrze mi się z nim mieszka. Gadamy, śmiejemy się i w ogóle tylko ten remont... on ciągle przy nim siedzi i jedynie wieczorem mamy dla siebie czas, ale on wtedy jest już zmęczony i jest jedna wielka dupa. Nie męczę się przez niego tylko przez iebie swoje myślenie. Ciągle wydaje mi się, ze jestem do niczego, wszystko przez tą pracę i egzamin
chodzę taka struta, nawet inni to zauważyli i się dopytują, a on tez juz ma dośc powoli moich humorów. Wiem, że to jest moja wina, ale kurde nie umiem udawac, ze jest ok, jak mi sie wali po kolei wszystko
ale tak to mnie pociesza, stara się tylko no nie jego wina, że nie ma dla mnie czasu i rozumiem, że wieczorm jest już padnięty, ale chcialabym żeby chociaż mnie przytulił czy co, a muszę się o to prosić. Dzisiaj rano z nim gadałam, przeprosił mnie, ale nie powinnam mieć do niego pretensji, a jestem taka, że jest mi cholernie smutno i byle co mnie wkurza i dołuje, zwłaszcza teraz, jak mam te problemy.
Potem pójdziemy na spacer, to pewnie znów pogadamy, może na jakaś kolację pójdziemy i mi się od razu humor poprawi ![]()
We wtorek idę zobaczyć dzieciaczka do opieki i oby się udało:)
Karola, cięzko jest naprawdę z tą pracą, bo gdzie sie nie spojrzy to doświadczenie, wyższe wykształcenie, znajomość języka obcego. Tylko gdzieś to doświadczenie trzeba zdobyc:/
Ja to codziennie rano jem czekolade na śniadanie
jestem od niej już uzależniona chyba. Nie wiem, jak wy możecie tak długo wytrzymać bez tego
ale to tak jak ja, nie jadłam ponad miesiąc jedzenia normalnego, żadnych obiadów tylko sałatki z serka wiejskiego itp i też się odzwyczaiłam:) a teraz to już mogę tego kompletnie nie jeść, jak od pół roku jadę na jednym i tym samym, choć ostatnio jem już normalne obiady, czasami kolacje, bo głupio mi tak tutaj nie jesc, jak wszyscy jedzą
ale nie mam motywacji by tak zrezygnować ze słodyczy, a wiem, że bym umiała, tylko no ciężko.
Ema, kobieto co się z Tobą dzieje? zapomniałaś o nas?:D co u Ciebie? jak tam praca i inne wszystkie sprawy? ![]()
3 911 2011-07-10 14:03:18
Ja tez uwielbiam czekolade i ogolnie batoniki. Tylko sa dwa problemy: bardzo szybko tyje od takich przekasek, a po drugie rok temu alergolog po zrobieniu testow na alergie stwierdzil, ze mam skaze bialkowa. Jak pozwole sobie i nie pilnuje sie to wyskakuja mi krostki na ramionach, a czasem na policzkach.
Kolor wyszedl mi bardzo fajny. Pasuje mi ten kolor - tak przynajmniej powiedzial mi chlopak
. Mam brazowe oczy wiec dosyc fajnie to wyglada. Kupilam teraz garnier 100% color, wczesniej kupilam z syoss i nie odpowiadal mi. Znaczy farbe sie fajnie nakladalo, ale szybko sie zmyla ![]()
3 912 2011-07-10 15:21:11
Ja do czekolady nie mam jakiegos specjalnego pociagu - wiadome, jak jest to jem. Kiedys bylam uzalezniona totalnie, ale z czasem ograniczalam i teraz potrafie nie jesc do momentu az ktos mi kupi, czy poczestuje mnie...
Monika nie mozesz byc pesymistka!! Musisz zaczac inaczej o sobie myslec, byc zadowolona z siebie i z tego co robisz! Pamietaj, ze negatywnym mysleniem NIGDY nic nie zdzialasz!
Udanej niedzieli:) Ja leze z kawa w lozku i probuje sobie powiedziec, ze czeka mnie piekny dzien.
3 913 2011-07-10 17:41:18 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-10 17:49:15)
Jednak szukasz już London pracy, gratuluję motywacji i oby się udało ![]()
Mika, na pewno po remoncie będzie lepiej. To stresujący okres, myślę, że potem się ułoży.
Ja też uwielbiam słodycze. Cięzko mi się bez nich obejść. Teraz może nie jem tak często czekolad czy batonów ale a to jagodzianka a to słodki jogurcik, więc też nie umiem bez tego się obejść ![]()
Owoce też niby słodkie, ale nie zastąpią mi słodyczy.
Czekoladę mogłabym jeść niemal codziennie, gdyby tylko to było mniej kaloryczne ![]()
A potwierdzenie to też to, że rano jem czekoladowe płatki z mlekiem, więc to też w pewnym sensie słodycze i lubię słodkie ![]()
No ale oprócz tego oczywiście jem i obiady i kolacje, tylko przez to , że przestawił mi się tryb i często usypiałam o 5 rano, to często jadłam nawet o 22 kolacje, dlatego to musze zmienic ![]()
Jak tak gadamy o jedzeniu, to na obiad najbardziej lubię chyba ziemniaki lub ryż , mięsko i do tego np buraczki ![]()
na kolacje ostatnio jem ser biały lub żółty , 3 lub 4 kanapki.
3 914 2011-07-10 21:09:14
Teraz wyszło, że żywię się tylko czekoladą
A to nie do końca prawda - ja lubię gotować i eksperymentować - mój ostatni wynalazek wylądował nawet w temacie "Kuskus". Co najbardziej lubię? Sporo rzeczy - głównie to, co sam przygotuję <skromy>.
Negatywne myślenie jest najgorsze - bo po pierwsze - traci się na nie czas, zamiast go konstruktywnie wykorzystać, a po drugie niszczy nas od środka - stajemy się bezsilni i niemożni do podjęcia jakiegokolwiek działania. Wiem, bo sam z tym walczę.
Ewka, to będzie/był piękny dzień - ja miałem bezpłatny prysznic, wynudziłem się w domu, bo pogoda nijaka, ale dzień uważam, za udany
Więc krzyknij głośno i wyraźnie - "Tak, to będzie udany dzień" ![]()
Pozdrawiam ![]()
3 915 2011-07-10 21:16:31 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-10 21:27:17)
Hehe, dla odmiany ja nie cierpię gotować, zazwyczaj mama gotuje, co nie znaczy, że nic nie umiem zrobić, umiem sporo rzeczy i z przepisu zrobię nawet jak wcześniej nie robiłam, ale zdecydowanie nie lubię gotować i to tylko obowiązek, gdy trzeba
Choć nie przeczę jak ktoś się zajada, to miło mi.
Oprócz tych domowych dań zwyczajnych, polskich typu ziemniaki i kotlet czyli nic oryginalnego lubię też np w chińczyku zjeść kurczaka w cieście, mam w Wawie i czasem bywam, są takie trzy spore kuleczki, w środku kurczak pyszny, surówka do tego i polewam to łagodnym sosem - bardzo dobry. U mnie w Pruszkowie też jest, więc pewnie i w moim mieście spróbuję. No po prostu kocham jeść ![]()
A teraz zajadam się trzema kanapeczkami z białym serem, pycha ![]()
Co do czekolady mam tak jak inni czekoladomaniacy , że jak dorwę się to mogę zjeść z pół lub całą ![]()
lubię ją chyba w każdej postaci, np lubię tez wypić taką gorącą czekoladę kremową ![]()
Łukasz miłego lenistwa, to jest najlepsze, a mimo że cały dzień siedzi się w domu to można i tak miło
spożytkować czas ![]()
London, zadziwilo mnie : jagodowe piwo
Ja nie lubię piwa, nawet smakowego, nie smakuje mi, ale nie sądziłam, że istnieją jagodowe ![]()
z takich popularnych napojów nie lubię też Coca Coli i kawy.
3 916 2011-07-11 01:30:37
Ema, kobieto co się z Tobą dzieje? zapomniałaś o nas?
co u Ciebie? jak tam praca i inne wszystkie sprawy?
Wow...tak sobie napisałam posta w kafejce Piotrusia,który stąd zniknął i nawet nie marzyłam o tym,że ktoś zauważy mój post !
Mika,ze mną dzieją się tylko i wyłącznie dobre rzeczy.Przewróciłam swoje życie do góry nogami,co w sumie trochę trwało,ale za to jest wyczekiwana satysfakcja. Być może za niedługo poprzewracam jeszcze bardziej,a czemu nie?
Nie zapomniałam o nikim. Nie miałam czasu na forum jak zresztą na wiele innych spraw.
W pracy zmiany,jestem w trakcie analizowania czy te zmiany są dobre czy złe.
Wszystkie inne sprawy są w porządku.Jestem zdrowa i szczęśliwa,czego chcieć więcej
Pozdrawiam.
3 917 2011-07-11 05:36:18
Ja tez sie zaliczam do tych nielubiacych gotowania
I jakos nie moge sie przemoc, moze kiedys... ![]()
Tak, to byl udany dzien. Tak sobie wmowilam, i tak bylo. W sumie troche sie wynudzilam, ale zlecialo bardzo szybko... W ogole caly weekend zlecial!
Ide spac, jutro pobudka o 5 i znowu caly tydzien pracy...musze zarabiac dolary ![]()
3 918 2011-07-11 07:23:25
Ema, to świetnie, żę sobie radzisz i dajesz radę:) mieszkasz z facetem? czy powróciłaś tam, gdzie wczęsniej mieszkałas? bo i ile pamiętam, to Twój ostatni post był o tym, że idziesz się pakować, bo się potem nie wyrobisz i to chyba do chlopaka wybyłaś, prawda?:) i napisz gdzie pracujesz:)
Ojj czekolady to moja zmora hehe mogę nie jeść batonów, chipsów, ale czekolady obowiązkowo i gdyby rzeczywiśćie było to mniej kaloryczne lub ja wyglądałabym a'la anorektyczka, to jadłabym je codziennie kilogramami
a tak, to muszę się zadowolić paskiem czy dwoma paskami na dzień, choć też nie zawsze.
Dobra, chyba dostałam tą robotę:) kobieta wczoraj zadzownila, i kazala mi przyjść jutro zobaczyć dzidziusia i chyba jednak udało się, oby tak było, bo nie chce poraz kolejny przechodzic przez robienie mnie w ciula :] praca od 7 do 17 zazwyczaj, dojazd dwoma autobusami, wiec o 4:30 pobudka
na szczescie nie mam problemu ze wstawaniem, najwyzej zasne jak maluch pójdzie spać ![]()
Obiady? najbardziej lubię różnego rodzaju sałatki. Nie lubię się opychać, choć ostatnuo muszę tu jesc ziemniaki/ryż i mięso i ogórki do tego. Ja się odzwyczaiłam od jedzenia takiego, jak przez pół roku jechalam na diecie (plus słodycze
) i teraz tak mi to nie smakuje/. Na szczescie od poniedziałku zaczynam pracę, więc jeść będę tam, sama zrobie sobie sałatki, jogurty, a tutaj w domu jesc nie będę ![]()
Jeśli chodzi o gotowanie, to ja również za nim nie przepadam. Mam faceta kucharza, więc do kuchni się nie mieszam. Oczywoiście umiem robić placki jakieś, obiady, kolację, alę większosc rzeczy zrobię z przepisu, z głowy to takie podstawy. Będę miała pole do popisu, jak za rok wyremontuje mieszkanie i będziemy tylko we dwoje. Już ma ze mnie ubaw, jak stoję przy palnikach, bo robi to w tempie żółwim, a on jest przyzwyczajony do tabaki, więc to co ja robie w godzinie, on robi w 15 minut ![]()
W końcu idę dzisiaj do lekarza, zobaczymy co doktorek powie. Pogoda okropna:( u Was też tak leje?:(
3 919 2011-07-11 11:22:22
Mika ja jestem niezwyciężona
Kto sobie poradzi jak nie ja. Hehe
Nie mieszkam z R*. Mieszkam w tej samej miejscowości,ale pod innym adresem.
Z R. spotkałam się w grudniu,wtedy jak poleciałam do niego na dwa tygodnie na święta,potem widzieliśmy się w marcu dwa tygodnie. Ostatnie nasze spotkanie trwało 10 dni,w czerwcu.
W sierpniu spotkamy się ponownie na 5 dni . Tak to na razie wygląda. A co będzie dalej..pożyjemy,zobaczymy ![]()
W moim ostatnim poście rzeczywiście pisałam,że się pakuje i tak,wybyłam do R. ![]()
U mnie jeszcze nie pada.
3 920 2011-07-11 12:35:14
Ema, to ja Ci nie zazdroszcze z takim spotykaniem się. Ja bym nie wytrzymała tyle czasu bez faceta, choć jakbym miała dużo roboty, to pewnie nie miałabym czasu w ogolę myśleć, tęsknic ![]()
Byłąm u laryngologa. Odetkał mi nos i uszy, bo miałam wszystko pozatykane. Okropne uczucie, myślałam, że spadnę z tego krzesła. Prawdopodobnie mam uszkodzoną błonę bębenkową i idę dzisiaj na jakieś badanie słuchu. Jeśli się te przypuszczenia okażą się prawdziwe, to czeka mnie jakaś rehabilitacja głosu, będę uczyła się mówić itp masakra. Nie mam czasu na takie zajęcia, bo mam robotę, więc będę musiała z tego zrezygnować, ale liczę na to, że jednak to nie blona tylko coś innego. Dostałam leki i już w aptece na sam początek zostawiłam 100zł. Cudnie :]
3 921 2011-07-11 17:32:00 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-11 17:35:00)
Ema, to świetnie, żę sobie radzisz i dajesz radę:) mieszkasz z facetem? czy powróciłaś tam, gdzie wczęsniej mieszkałas? bo i ile pamiętam, to Twój ostatni post był o tym, że idziesz się pakować, bo się potem nie wyrobisz i to chyba do chlopaka wybyłaś, prawda?:) i napisz gdzie pracujesz:)
Ojj czekolady to moja zmora hehe mogę nie jeść batonów, chipsów, ale czekolady obowiązkowo i gdyby rzeczywiśćie było to mniej kaloryczne lub ja wyglądałabym a'la anorektyczka, to jadłabym je codziennie kilogramami
a tak, to muszę się zadowolić paskiem czy dwoma paskami na dzień, choć też nie zawsze.
Dobra, chyba dostałam tą robotę:) kobieta wczoraj zadzownila, i kazala mi przyjść jutro zobaczyć dzidziusia i chyba jednak udało się, oby tak było, bo nie chce poraz kolejny przechodzic przez robienie mnie w ciula :] praca od 7 do 17 zazwyczaj, dojazd dwoma autobusami, wiec o 4:30 pobudkana szczescie nie mam problemu ze wstawaniem, najwyzej zasne jak maluch pójdzie spać
Obiady? najbardziej lubię różnego rodzaju sałatki. Nie lubię się opychać, choć ostatnuo muszę tu jesc ziemniaki/ryż i mięso i ogórki do tego. Ja się odzwyczaiłam od jedzenia takiego, jak przez pół roku jechalam na diecie (plus słodycze
) i teraz tak mi to nie smakuje/. Na szczescie od poniedziałku zaczynam pracę, więc jeść będę tam, sama zrobie sobie sałatki, jogurty, a tutaj w domu jesc nie będę
W końcu idę dzisiaj do lekarza, zobaczymy co doktorek powie. Pogoda okropna:( u Was też tak leje?:(
No widzisz, to ja jestem żarłoczek, jem chyba więcej od Ciebie . Oczywiście umiem się opanować , ale lubię "konkretny" obiad ![]()
Siedze w domu, więc dokładnie pogody Ci nie opisze, ale z tego co widze przez okno nie pada.
Jutro wpadnie mój A ![]()
np często nawet jak jeden dzień nie zjem mięsa to jestem zła, po prostu jestem mięsożerna i to mi daje "paliwo" ![]()
Mika wierzę, że leki pomogą , na pewno nie jest źle ![]()
3 922 2011-07-11 17:38:13
Ja ogólnie dużo jem słodyczy, masakra jakaś., Mogę nie jeść nic przez cały dzień, ale czekolady, wafelki muszą być. Dzisiaj zjadłam cała czekoladę masakra normalnie. Muszę się jakoś ogrqaniczyć i zrezygnować ze słodyczy na jakiś czas chociaż, żeby się odzwyczaić od nich, ale ciężko będzie.
3 923 2011-07-11 17:44:15 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-11 17:45:23)
Hehe, a ja uwielbiam słodycze z tym, Że nie mogłabym cały dzień jeść tylko ich, bo i tak byłabym głodna ![]()
ja kiedyś może najdłużej nie jadłam chipsów - kilka miesięcy, bo generalnie chipsy też uwielbiam, ale wtedy zawzięłam się.
3 924 2011-07-11 17:59:39 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-07-11 18:00:02)
Witajcie. ![]()
Jak ja kocham takie beztroskie wieczory jak wczoraj. Zrobiliśmy sobie grilla ze znajomymi, później leżeliśmy na kocu na trawie i zastanawialiśmy się, czy to gwiazdy wirują, czy nam w głowach.
Oczywiście pół nocy leżałam na trawie bo zacni panowie zajęli cały koc. Ale co tam.
Pobiłam mój rekord, zawsze wypiłam ze 2-3 piwa i już miałam dosyć, a wczoraj... Aż mi wstyd się przyznać. ![]()
Ja miałam problem ze słodyczami, bo jadłam je aż do przesady. Dlatego zrobiłam sobie od postu 100dni bez słodyczy i od tamtej pory już mnie do nich nie ciągnie.
Na początku pierwszy tydzień był mega ciężki, ale później to już nawet nie miałam ochoty patrzeć na słodycze. Oczywiście były chwile słabości, ale radziłam sobie.
Co do gotowania to nie lubię, ale umiem. Na śniadania zwykle jadam płatki z mlekiem albo jakies lekkie kanapki (z twarożkiem, czy almette). Na obiad najbardziej lubię zupę ogórkową albo ziemniaczki z filecikiem i mizerią.
Na kolacje zwykle jakiś jogurt albo kanapka. Ogólnie dużo jem, znajomi zawsze się śmieją, np. wczoraj na grillu, że największe porcje dla mnie.
I jakoś to się mieści w moim 58kilogramowym opakowaniu. ![]()
3 925 2011-07-11 18:05:36
Kurde, żebym to ja umiała się tak zawziąć i zrezygnowac byłoby miło
może uda mi się tylko facet tutaj zawzsze ma czekolady i wszystko tak lezy na wierzchu, że nie spodób po nie nie sięgnąć hehe ale chyba nie bede miala wyjścia, bo wpieprzam je jak świania serio
a waga idzie w górę ![]()
3 926 2011-07-11 21:24:29
Kurde, żebym to ja umiała się tak zawziąć i zrezygnowac byłoby miło
może uda mi się tylko facet tutaj zawzsze ma czekolady i wszystko tak lezy na wierzchu, że nie spodób po nie nie sięgnąć hehe ale chyba nie bede miala wyjścia, bo wpieprzam je jak świania serio
a waga idzie w górę
To jedz trochę mniejsze porcje tej czekolady albo coś słodkiego ale co nie jest czekoladą, np jogurt jakiś. Od tego raczej nie przytyjesz, bo co to jest nawet 1 jogurcik czekoladowy dziennie, tym bardziej, gdy się nie ma nadwagi czy otyłości.
3 927 2011-07-12 04:44:07
Mika pamietaj, ze zdrowie najwazniejsze, wiec nie ma, ze sie nie chce! No a z praca ci sie udalo, oby tak dalej!! A mnie dzisiaj cos naszlo i kupilam jakies tabletki odchudzajace, znowu... pierun wie, czy kasy znowu nie wrzucilam w nic.
Ema czemu widujecie sie tak malo?
Jesli chodzi o slodycze, to chyba kazda dziewczyna ma ten nalog... Ja sie biore za siebie... zanim wroce do Polski chce wazyc przynajmniej 6 kg mniej.
Ide spac... dzisiaj po 14 godzinach pracy padam, jutro dalej wstaje o 5 i wroce o 21... Masakra, dolarow mi sie zachcialo
Ale zeby wytrzymac do konca lipca, to pozniej juz bedzie lepiej i juz bede sie zblizac do konca... ![]()
3 928 2011-07-12 07:12:30
Witajcie wczesnym porankiem ![]()
Powiem Wam, że nie tylko kobiety kochają słodycze. Ale ciii ![]()
Monika, jak trzeba do lekarza, to trzeba - sam chodzę tylko gdy muszę. Gratuluję znalezienia pracy. Mam nadzieję, że tym razem będzie bezproblemowo
Też wstawałem po 4, jak jeździłem do labo pracować. Jedyny minus - dzień się wtedy ciąąągnie ![]()
Karola, zazdroszczę metabolizmu. Taka przemiana materii to skarb
Ja z kolei jak w pracy nie ma ruchu, mógłbym siedzieć i non stop jeść
Chyba z nudów ![]()
Ewka, ja do tabletek jestem sceptycznie nastawiony. One same z siebie cudów nie dają, i dodatkowo część z nich nie ma potwierdzonego działania. Powiem Ci, że nieźle dajesz z tą pracą. Jesteś chociaż zadowolona finansowo?
Wszystkim życzę udanego dnia/spokojnej nocy ![]()
3 929 2011-07-12 11:54:31
Witajcie ![]()
tak sobie szperam po forum i się zastanawiam, czy mogłabym tutaj do Was dołączyc czasem cos pogadac
popisac :d wydaje mi sie, że jestem z tych normalnych hahaha
oczywiscie nie chce mi sie czytac tych 120 stron^^ wiec nie wiem o czym tak pisaliscie
powiedzmy, ze od teraz bede starac sie czytac na biezaco
a na serio to przeczytalam tylko pierwszy post
i tak tak mam piegi
i dobrze mi z tym nie sa jakies tam bardzo widoczne - mnie przynajmniej nie przeszkadzaja a widze je jak tylko sobie o nich przypomne
jak ogladam swoja buzke codziennie w lusteru to ich nie widze - po prostu nie zwracam uwagi
kompleksow nie mam z tego powodu i wychodze z zalozenia ze jak sie komus cos nie podoba to patrzec nie musi
pozdrawiam Was ![]()
3 930 2011-07-12 13:16:46
Witamy Karolinuss
pewnie, że możesz do Nas dołączyć:) wszyscy tu jesteśny normalni na swój sposób
napisz coś o sobie: czym się zajmujesz, skąd jesteś, zainteresowania, co Cię tu sprowadziło itp
Piszemy tutaj o wszystkim i o niczym w sumie, co Nam slina przyniesie na język ![]()
Dzięki za wsparcie:) trzymajcie kciuki o 18, bo o tej godz idę na rozmowę
oby się udało! wiecie, egzamin będę poprawiac we wrześniu chyba dopiero, bo kobieta powiedziala, ze te osoby, ktore sie znia nie umowily, to piszą we wrzewsniu, a z tego co wiem, to wiekszosc osob idzie na ten miesiac, wiec nie bede sama i będziemi raźniej. Ja z nia gadałam i niby mogłabym teraz zdawac. Ech, sama nie wiem co już bedzie lepsze. Teraz mam taki natlok mysli, metlik w glowie, że nawet chyba nie dałabym rady pójsc tam i zdawac, za dużo się działo ostatnio. Wole douczyć się porządnie i zdać to we wrześniu. I co ja mam robic no?:D
3 931 2011-07-12 14:09:44
Mialam dzisiaj mila sytuacje. Jechalam autobusem i spotkalam kobiete i jej dziecko, ktorym opiekowalam sie w tamtym roku w przedszkolu. Pracowalam tylko dwa tygodnie bo zachorowalam na zapalenie oskrzeli, ale mimo to, Kingusia dalej mnie pamieta. Byla jedna z moich ulubienic
. Moze nie bylam zla przedszkolanka ![]()
Rozstalam sie z chlopakiem po prawie 2 latach. Wiem, ze tak bedzie lepiej i dla mnie i dla niego.
Monika trzymam kciuki. Bedzie dobrze
u mnie dalej nic z praca
Ja rowniez jestem sceptycznie nastawiona na branie tabletek odchudzajacych. Ja schudlam od czasu pracy w sklepie 4 kg. Nie jadlam duzo i to mi pomoglo, choc stres tez mial duze znaczenie.
Ładny dzis dzien. Wlasnie wrocilam ze spotkania z przyjaciolka
musialam odreagowac.
Karolinuss Witam Cie serdecznie. Ja rowniez jestem tu od niedawna i jest bardzo sympatycznie ![]()
3 932 2011-07-12 14:14:14
a jaki egzamin?;>
cos o mnie hmm mam 25 lat
jak widac
synka 4 i pol latka
wojewodztwo łódzkie ![]()
a zainteresowania tenis stolowy od zawsze
w tym miesiacu raczej zloze pozew rozwodowy dzisiaj powiedzialam wszystkie zale prawie bylemu mezowi dlaczego
przeprosil - ale to nie ma znaczenia bo on sie nie zmieni chcial wedziec czemu to powiedzialam
szukam pracy i chce wrocic na studia ktore przerwalam na semestr przed obrona^^
3 933 2011-07-12 19:53:28 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-07-12 20:12:42)
toczka, a co było powodem rozstania? jeśli można wiedzieć. Ja to byłąm załamana, jak rozstałam się z facetem też po 2 latach. Masakra, zbierałam się z pół roku po tym, jak nie dłużej.
Mam tą pracę:) dziecko jest naprawde slodkie, nawet tak nie płakało, szybko poszło na ręce, dało się nakarmić itp tylko dałam się zrobic w ciula, bo była mowa, że 8zł za godzine, ja myslalam, ze to na rękę, a to się okazało, ze brutto, wiec dostane na rękę 6zł jakieś chyba:/ ale kurde, jak ja mogę miec brutto, jak ja nawet żadnej umowy nie mam o pracę tylko normalnie dane moje spisała i tyle, wiec nie wiem. Może jej się pomylilo? wiecie czy mozna tak robic? cene brutto dawac, gdy nie ma sie zadnej umowy? ech wkurzylam się. nie byłam dobra nigdy w matmie i nie wiem jak się to oblicza
no cóż, lepsze to niż nic a i tak żadnej inne roboty nie dostanę i załapię się, więc wole już to.
Trzymam kciuki za Ciebie toczka, byś znalazła jakąs praćę, choc ciężko jest naprawde:/
Karolinuss, o synka masz, fajnie:) pewnie słodki jest, jak nie wiem. Uwielbiam dzieci, zwłąszcza małe
a co studiowałaś? i przykro mi z powodu męża, choć nie wiem dokłądnie co się stało, ale skoro chcesz rozwodu to na pewno miło ni jest ![]()
3 934 2011-07-12 20:20:15 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-12 20:25:44)
Właśnie ukochany poszedł, było super ![]()
----------
toczka , strasznie Ci współczuję rozstania
Ja tak samo jak Mika z moim byłym byłam 2 lata, też strasznie cierpiałam, jak Mika pół roku , nawet trochę więcej, oczywiście wiedziałam, że myślenie o nim nic nie da, poznawałam nowych chłopaków, ale wiadomo mimo zostawienia przeszłości za sobą, ona często powracała, rozstania nie są łatwe, głupie serce często ucieka do niewłaściwej osoby.
Karolinuss , witam Cię serdecznie, miło, że do nas dołączasz, coraz więcej nas <hihi>. A synek na pewno słodziutki, mąż musiał Ci chyba mocno zajść za skórę, ale to nic, dasz sobie radę, nie jesteś sama, trzymam kciuki i zaglądaj do nas jak najczęściej ![]()
3 935 2011-07-12 20:28:27
Hej kochani ![]()
Karolina witam Cię moja imienniczko.
Nie zazdroszczę sprawy z mężem, ale syncia zazdroszczę. Jak Mika uwielbiam dzieci. ![]()
Mika gratuluję pracy, ja tam się nie znam, ale wydaje mi się, że brutto to tylko jak się umowę podpisuje... A to mi wygląda tak, jakby ta kobieta sobie wymyśliła taką płacę. ![]()
Ewka fajnie masz z tą pracą i dolary zaczną przybywać.
Oby tak dalej. ![]()
Kamilka współczuje Ci... Na pewno było ciężko, ale skoro się rozstaliście to musiała być jakaś poważna przyczyna tego i widocznie tak miało być.
Łukasz ja to jestem obiektem ciągłych żartów (w pozytywny sposób
) ze względu na mój metabolizm.
25tego planujemy kolejnego grilla i chłopaki stwierdzili, że kupią jedzenie osobno dla mnie i osobne dla reszty. ![]()
Chcę mieć tatuaż.
Na nadgarstku, napis: "Forever young". ![]()
3 936 2011-07-12 20:32:05
Fajny pomysl Karola z tatuazem. Ja mam na lopatce. Mysle nad zrobieniem jeszcze na stopie. Ja tez Ci Monika gratuluje pracy
Co do rozstania to podjelam taka decyzje, poniewaz uwazam ze nie pasujemy do siebie. Jest mi przykro, ale tak bedzie lepiej. Predzej czy pozniej i tak by to nastapilo.
3 937 2011-07-12 21:02:23
No jeżeli faktycznie nie pasujecie do siebie to dobrze zrobiłaś.
3 938 2011-07-12 21:11:53
Nie wiem właśnie o co chodzi tej kobiecie, ale mam nadzieje,że to ona się pomyliła, bo jak nie mam umowy to jak ona chce mi dać brutto? z czego ma odliczac niby to wszystko? nie znam się na tym, ale coś mi tu nie gra. Tak czy siak, nawet za te 6zł będę musiała robic, tragedia i na miesiac wyjdzie mi 500zł ![]()
Rozstania, to nic miłego zwłaszcza wtedy, kiedy zależy nam na drugiej osobie, ale rzeczywiście niekiedy jest to najlepsze wyjście. Jeśli ma się to rozpaść, to lepiej, żeby to stało się teraz niż brnąć w to dalej z myślą, że prędzej czy póżniej wszystko pójdzie się walić.
Idę za godzinę nad odrę pić z chłopakiem i jego kolegą. Jak zwykle po pracy nie potrafią się powstrzymać od niewypicia, wiec musze tam iść, by go pilnować ![]()
3 939 2011-07-12 21:57:23
Miłego picia Mika ![]()
3 940 2011-07-13 04:39:30
Lukasz finansowo przecietnie - ale nic innego nie da rady zdobyc, a dobre to niz nic...
Karolinuss witam serdecznie ![]()
Toczka najwazniejsze zebys pozniej nie zalowala decyzji, i tego ci zycze, zebys poczula ulge, a nie brak czegos ;*
Karolaja tez zawsze chcialam sobie zrobic tatuaz na nadgarstku z napisem "forever young"!!! Ale zbieg okolicznosci, niezle
Jak sobie zrobisz, to prosze o zdjecie
Ja moze we wrzesniu bede robic... tylko nad tym nadgarstkiem sie zastanawiam jeszcze...
Monikaja sie na tych bruttach i nettach totalnie nie znam... Ale 500 zl miesieznie, to bardzo malutko... rozgladaj sie tak na wszelki wypadek za czyms innym!
3 941 2011-07-13 10:08:04 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-07-13 10:22:00)
wiem, ze malutko, ale i tak innej roboty nie znajde i tak tym bardziej, ze ja chce tylko na wakacje, ewentualnie potem dorywczo, a nie mam czasu czekac ![]()
Byłam z wynikami u lekarza i musze chodzic do fon ... coś tam
w każdym razie będę się uczyć mówić
masakra, nie mam czasu, żeby chodzić na takie zajęcia, ale muszę, bo mówię strasznie przez nos, przez co zatykają mi się uszy ![]()
I modlę się tylko o to, by nie zostać w najbliższym czasie mamusią.
3 942 2011-07-13 10:21:53 Ostatnio edytowany przez Karolinuss (2011-07-13 10:23:06)
Studiowałam Zarządzanie Zasobami Ludzkimi
no synuś słodki niech zdjęcie jakieś znajdę to dodam
a co tam pochwalę się

zdjęcie robione jakoś w marcu a w styczniu skończył 4 latka ![]()
3 943 2011-07-13 10:23:21
O widzisz Ewka co za zbieg okoliczności.
Mi się strasznie na nadgarstku tatuaże podobają, a szczególnie napisy. ![]()
Jakie macie plany na dziś dzień? Ja totalne leniuchowanie. ![]()
3 944 2011-07-13 10:24:54
a ja idę zanieśc cv w sprawie pracy
ale na razie nie mam co z małym zrobic i skończy się tak, że pójdę z nim ![]()
3 945 2011-07-13 10:31:24
Karolinuss, słodki synek, duży już ![]()
Plany na dziś? pomogę troche chłopakowi przy remoncie, bo biedak już siedzi w piwnicy, wierci itp. I na pewno czeka nas długa rozmowa, a wieczorem może wyjbierzemy sie do znajomych lub poleżymy w łózku, posłuchamy muzyki i powkurzamy się ![]()
3 946 2011-07-13 11:44:33
Witaj Karolinuss, Luqi tutaj - fajnego synka masz ![]()
Monika, jeśli ta babka zamierza płacić Ci brutto, zażądałbym umowy normalnie... Bo coś mi tu kantem pachnie - Ty będziesz pracowała a ona już cosik kombinuje.. Jak to mamusią?? Coś się hmm, stało?
Kamila, współczuję, ale lepiej że stało się to teraz niż później, tak czy inaczej <przytula>
Ewka, co racja to racja - ja mówię, że zawsze lepiej coś mieć, niż nie mieć nic, heh.
Karola, mi podobają się tatuaże, ale żeby samemu coś sobie zrobić, to nie koniecznie
Ostatnio w autobusie dziewczyna miała na udzie tatuaż w postaci łapek kota - całkiem fajnie to wyglądało ![]()
Planów jako takich nie ma
Trzeba pracować - znów na 24h idę. Jak mi się nie chce...
Pozdrowionka ![]()
3 947 2011-07-13 16:40:53 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-13 16:42:15)
Studiowałam Zarządzanie Zasobami Ludzkimi
no synuś słodki niech zdjęcie jakieś znajdę to dodam
a co tam pochwalę się
![]()
http://img853.imageshack.us/img853/3861/dawidp.jpg
zdjęcie robione jakoś w marcu a w styczniu skończył 4 latka
London też leniuchuję ![]()
Synus śliczny , fajny uśmiech ![]()
A mnie się akurat nie podobają, ale jak Tobie Londonko tak i jesteś pewna decyzji to rób ![]()
3 948 2011-07-14 03:29:37
Taaaaa, ja pracuje dopiero drugi tydzien, a juz doslownie marze o leniuchowaniu!! Dzisiaj mialam serdecznie dosc. Dosc starszych kolezanek z pracy, ktore uwazaja, ze skoro jestem mlodsza, to moge smigac z odkurzaczem po calym domu za te same pieniadze. Nie wiem jakim sposobem mozna posprzatac tylko kuchnie przez czas, w ktorym ja wyrobilam sie z 4 lazienkami, 3 salonami, 3 sypialniami i jeszcze korytarze. No trafi mnie cos. Mialam tez dosc szefowej, ktora ustalila taki grafik, ze musimy jezdzic po 100 km na godzinke sprzatania - strasznie sie to oplaca... ;/ I na koniec mam dosc bogatych wlascicieli domow, ktorzy nie maja zielonego pojecia o sprzataniu i wydaje im sie, ze jednym kawalkiem suchego papieru mozna posprzatac caly dom. Wrrrrrr!!
Jeszcze dwa dni i weekend...
3 949 2011-07-14 04:17:30
no ale pozazdrościć, że tak świetnie Ci idzie, mi na pewno szłoby gorzej hehe
3 950 2011-07-14 04:48:52
Truskaweczka,co ty robilas o tej porze na necie? ![]()
3 951 2011-07-14 09:49:09 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-07-14 09:50:22)
Oj taka prawda Ewka ja kiedyś też sprzątałam w domu u pewnej dyrektorki przedszkola i normalnie nie dość, że porządnego sprzętu do sprzątania nie miała, to ona chyba nawet nie wiedziała jak wyczyścić toaletę, żeby choć dla siebie to lepiej wyglądało i estetyczniej...
Ja wczoraj poszłam wieczorem do koleżanki i obejrzałyśmy "Paranormal aktivity" i "Paranormal aktivity 2". Skutek? W nocy 3:33 a Karolina spocona pod kołdrą, z oczami jak 5zł
Nigdy więcej horrorów o demonach i opętaniach.
Miałam już nauczkę po "Egzorcyzmach Emily Rose", gdzie notorycznie przez 2tyg. budziłam się o 3.00 i czułam nawet swąd spalenizny
Ach, ta wyobraźnia...
3 952 2011-07-14 10:28:08
Łukasz, zobaczę jak będzie po pierwszej wypłacie:) może babce się coś pomylilo, bo też mi to nie pasuje, bo skoro nie mam żadnej umowy, to jak ona chce mi wyliczyć netto? nie znam się na tym, ale coś mi tu nie pasi.
Oj od niedzieli już zmawiam Zdrowaśki,bo w sobotę wieczorem miałam wziąć 1 tabletkę z opakowania tabletek anty, ale że była impreza, to całkiem o tym zapomniałam i wzięłam ją jakoś o 10 rano w niedzielę i nie pamiętam czy minęło 12h czy nie, ale raczej tak, bo tabletki biorę koło 20, więc ... i oczywiście zapomniałam też o tym, że trzeba się dodatkowo zabezpieczać i poszliśmy z facetem na całość. No cóż, poczekam, najwyżej załamie się juz do końca i nic tu po mnie nie zostanie ![]()
Karola, po tych filmach to się jeszcze nie bałam
ale jak obejrzałam sama o północy Ring, Klątwę albo Teksańska Masakra piłą mechaniczą, ewwntualnie Nieodebrane połączenie, to zasnąć nie mogłam i snily mi się głupoty
horrory najlepiej oglądać z kimś i popołudniu, choc wiadomo, że wieczorem najlepsza aura, ale nie do tego by się nie bać ![]()
Znów byłam u lekarza i dostałam jakieś ćwiczenia na głos. Masakra, takie to nudne i nie chce mi się tego robic, a musze, bo inaczej mi sie to nie poprawi, choc lekarka nie dała gwarancji, ze i to pomoze, bo to trzeba cwiczyc minimum pare miesiecy, zeby zobaczyc jakiekolwiek efekty
a ja nie mam nawet jak do niej chodzic na kontrolę, bo mam pracę. Nie wiem co to będzie. Wszystko się znów komplikuje.
3 953 2011-07-14 15:57:49
Podobal mi sie paranormal aktivity, ale 2 czesci nie widzialam. Ostatnio ogladalismy z moim bylym istote. Poryty film. Nie jest to horror, ale strasznie dziwny ... Wczoraj moj byly chlopak wyslal mi zdjecia dziewczyny z ktora sie spotkal i zrobil jej zdjecia. Ruszylo mnie
czuje sie troche jak pies ogrodnika
a z drugiej strony czuje zazdrosc. Dzisiaj caly dzien mam dola i rycze. Dawno sie tak potwornie nie czulam.
Polecam Gnomeo i Julie, usmialam sie jak glupia :d
3 954 2011-07-14 17:40:14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-14 17:44:07)
Hej
Mam dobry humorek, jutro znów widzę się ze swoim chłopakiem, fajnie , cio ?
Dam Wam piosenkę , która mi się podoba, mam nadzieję, że Wam również:
http://www.youtube.com/watch?v=NVRreyfxGGo
Toczka ja się wcale nie dziwię, dopiero się rozstaliście, a on już zdjęcia jakiejś dziewczyny wysyła, może chce Twoją zazdrość wzbudzić.
Gnomeo i Julia też oglądałam, bardzo fajny i romantyczny ![]()
Paranormal też nie oglądaam, bo nie lubię horrorów dokumentalizowanych.
To Łukasz będziesz ćwiczył w domowym zaciszu ?
Fajnie ![]()
Nemezys, nie spałam jeszcze, mówiłam, że przestawiłam sobie tryb i ciężko mi to zmienić i uzależnilam sie no od neta troche , ale zmieniam to, bo nie mogę nadal tak cały dzień na necie siedzieć.
3 955 2011-07-14 17:41:10
Nie widziałem niestety żadnej części "Paranormal activity"
Ostatnio obejrzałem "Rytuał" - uwielbiam Anthony'ego Hopkinsa - genialny w "Milczeniu owiec"
- film przyjemny, ale albo ja się uodporniłem, albo hmm, nie aż tak straszny
W sumie chyba bardziej przerażony byłem po "Epidemii"
Wtedy fantazja pracowała... ![]()
Ewka ale tak jest wszędzie - nawet ja słyszę od klientów, że nie znam się na przepisach...
Kamila, po co Ci wysłał to zdjęcie? Chyba tylko, żeby Cię podrażnić... Więc trzymaj się - dasz radę ![]()
Monika, hmm, no ja aż tak się nie znam na tym... A ćwiczyć masz - i nie wpadaj w panikę - może grafiki da się jakoś zsynchronizować? Na babkę to uważaj, bo nie wiadomo co ona tam wymyśliła..
Cóż, ja idę teraz trochę poćwiczyć. Na zewnątrz nawet nie mam siły wyjść... Za ciepło jak dla mnie ![]()
3 956 2011-07-14 18:39:34
truskaweczka, Ty się cieszysz, że zobaczysz się z chłopakiem, a ja z kolei chcę już jechać do domu
jego babcia działa mi na nerwy, wiecznie się wpieprza, ma do mnie wąty, nie można nawet chodzić smutnym, bo dowali Ci takim tekstem, że nic tylko się załamać:/ dobrze,że tak samo traktuje przyszłą bratową mojego faceta, to jesteśmy we dwie.
Facet oczywiście zajęty swoim życiem i remontem. Jadę jutro do domu, bo nic tu po mnie. Cieszę się, że od pon będę wychodziła z domu o 5 i przychodziła koło 20. Nie będę musiała tutaj siedzieć przynajmniej sama i patrzeć, jak wszyscy mają wyje***ne na wszystko. No tak, miej wyje**** a będzie Ci dane
chyba trzeba przyjąć taką taktykę.
A jutro zaczynam pisać pracę magisterską, bo w takim tempie to nigdy jej nie zaczne, nie wspominając o skończeniu ![]()
3 957 2011-07-14 18:45:07 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-14 18:45:56)
Jakimi tekstami wali dokładnie ? ![]()
pewnie nie chce się pracy pisać co ?
współczuję Ci , masz dużo stresów
3 958 2011-07-14 18:51:49
truskaweczka, ostatnio chodze dość taka zamulona., smutna z powodu natłoku tego stresu, problemów i nijak nie umiem sobie z tym poradzić, a ona jak tylko zobaczy, że taka jestem, to od razu mówi "co znowu gębę masz taką, jakbyś na krzyż szła?" albo "głucha jesteś czy co? masz rację, idź do lekarza, chyba tylko on Ci pomoże" i wiele wiele innych. Po takich slowach patrzę się na nią,, jak na ostatnią idiotkę (dosłownie) i wychodze z płaczem. To ma być qrwa normalne? w tym domu z nią się nie da życ normalnie, Zginął jakiś nożyk maly, pomijam fakt, żew domu takich jest z 5, ale ona się uwzięła na tego dokłądnie i do mnie pretensje, że ukradłam jej nożyk. No litości, na ch*j mi jej nożyk? żeby sobie żyły podciąc? a w domu 6 innych domownikow. I wszystko co by się nie działo, to winnemu jestem ja i bratowa chłopaka. Patologia.
3 959 2011-07-14 19:00:53 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-14 19:01:30)
Straszna ta babcia. Jedyne wyjście, to chyba jej unikać albo spróbować się z nią dogadać, choć po tym co piszesz to chyba będzie trudne. No, ale może spróbuj, co Ci szkodzi ? Może się uda... Inaczej nie wiem co poradzić...P?o prostu usiąść, pogadać... żeby w domu była miła atmosfera, być dla niej miłą, gadać z nią. może wtedy się zmieni?
3 960 2011-07-14 19:09:15
Wiesz, na początku było ok, gadałyśmy i nawet mnie polubiła, ja ją też mimo iż wyzywała mnie od najgprszych, kiedy zaczęłam przyjeżdząć do chłopaka. Ona po prstu nie rozumie tego, że jest mi ciężko, nie wiem czy wie co mi jest, ale mało mnie to zrsztą ochodzi, bo tak się nie robi! i to jeszcze przy moim facecie tak mówila, a on oczywiście wszyzstko ma w dupie i ani nie zareaguje tylko potem przychodzi do pokoju z gadka, co ja wyprawiam, że po cholerę płaczę itp. Jedyną osobą w tym domu, z którą mogę pogadać, wyżalić się jest jego bratowa, nie chłopak. W sumie ona mnie jeszcze tutaj tak trzyma, i ta praca. Nie chce z babcią już próbować gadac, bo ona ma dziwne poglądy, a nie zamierzam zaostrzać konfliktu. Ona myśli, że kazdy bedzie chodził z banem na twarzy nawet jak ma problemy. Ją to nie obchodzi chyba.
3 961 2011-07-14 19:12:54
No Twój chłopak także zachowuje się karygodnie.
Moim zdaniem powinnaś mu powiedzieć, że jeśli macie razem mieszkać, to on powinien pogadać ze swoją babcią i powiedzieć jej, że takie zachowania nie mogą mieć miejsca. Przecież masz prawo być smutna, bo masz tyle na głowie i ona zamiast tak się zachowywać, to powinna wziąć Cię , porozmawiać, pocieszyć - przynajmniej ja bym tak zrobiła na jej miejscu, ale widocznie nie każdy ma w sobie tyle empatii. Twój chłopak powinien z nią pogadac i przemówić jej do rozumu. Powiesz mu tak ??
3 962 2011-07-14 19:19:34
To nic nie da, bo nawet jeśli on chciałby z nią pogadać, to ona pwoie, że ma się nie wtrącać w nie swoje sprawy, że ona nic takiego nie robi, to ja jestem winna. On zresztą też ma mnie dość, mojego smutnego chodzenia, zamulania. Nie wiem co mam robić, jest mi strasznie smutno z tego powodu. Tak bardzo się cieszę, że od pon zaczynam tą pracę, naprawdę. Przyjdę zmęczona, umyję się i od razu pójdę spać, nie będzie innego wyjścia. Babci unikam, ale jak schodze na dół pozmywać czy coś to się przyczepi mnie i gada swoje farmazony
teraz znów zaczął się problem z jedzeniem. Dzisiaj musiałam iśc do sklepu po bułkę, bo byłam taka głodna, że masakra. Obiadu nie dostałam bo spałam, a na śniadaniu byłam u lekarza.
3 963 2011-07-14 19:25:16
Twój chłopak nic Cię nie pociesza?! Kolejne złe jego zachowanie. Może boisz się z nim tak stanowczo pogadać? Bo obawiam się , że tu trzeba stanowczej rozmowy, że ma się to zmienić, że on nie może Cię tak traktować!
Mieszkasz z nim, a traktuje Cię jak wyrzutka. I Ty masz być zadowolona ??
Nie jesz u niego w domu? Jak tak może być ?! Zagłodzić Cię chcą? Dlaczego u niego nie jesz ??
3 964 2011-07-14 19:42:49
To nie jest tak, że do końca mnie nie pociesza. Bo niekiedy, zwlaszcza wieczorem przyjdzie, przytuli, pocałuje i powie, że będzie dobrze. Nie chce z nim gadać o swoich problemach, nie zamierzam się go prosić o to by mnie pocieszał był przy mnie, a nie tylko remont, praca, remont, praca, a ja schodzę na dalsze plany. Chcę aby sam to zobaczył, choć jak widzi mnie smutną to spyta się co się dzieje, no ale na tym się kończy, bo dalej musi robić. Co ja wtedy robię? oczywiście płaczę.
Wiesz, był taki czas, że mówil "idę jeść" a o mnie nic nie wspomniał, i on szedł jeść, a ja siedziałam na górze. Potem to się zmieniło, jedliśmy w sumie razem, a teraz znów to samo. Chyba chce, żebym schudła, bo innego wytłumaczenia to ja nie widzę. Ok, no spałam dzisiaj, ale tak trudno było mnie obudzic? albo zrobic mi jedzenie, jak wstałam? głupio się czuję, jak mam isc i sama grzebac tam w lodowkce, to nie mój dom i ja tak nie umiem, a on sie kompletnie nie zainteresuje tym ze przez cały dzien nic nie jadłam. Po prstu on zyje tylko remontem i to go obchodzi, a z resztą to pewnie myśli, że co ma być to będzie.
3 965 2011-07-14 20:05:45
No pewnie, że powinni Cię obudzić i zadbać byś jadła, a nie olewać.
Heh.... ![]()