luqi, oj to szybko to chyba nie nastapi hehe na dzień dzisiejszy mam dość nauki. I jak gadam ze znajomymi, którzy ukonczyli już skzoły, pracują, to mówią, że takie życie im bardziej odpowiada i nie chcieliby już wrócić na uczelnię
oczywiscie chodzi tu o sesję, bo tak w ciągu roku., to jest ok, można się wyluzować ![]()
Ja już mam totalną pustkę w głowie jeśli chodzi o najbliższe egzaminy. Jutro przyjeżdza do mnie facet, w weekend nic nie bede sie uczyc, bo weselisko, a w pon egz
musze się jakoś zebrać w sobie i powtarzac to wszystko jeszcze dzisiaj i jutro i może uda się napisac na 3:)
3 641 2011-06-16 11:06:41
Podobne tematy
3 642 2011-06-16 12:38:47 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-06-16 12:41:01)
Ewka ja też tak sobie myślę, że fajnie by było jakąś podyplomówkę kiedyś tam zrobić. Ale to wszystko zależy od funduszy i od chęci. ![]()
Mika moja mama ma 38 lat.
Jak mnie urodziła to od razu poszła na studia, pomimo tego, że każdy jej mówił, że sobie nie poradzi. Więc pokazała im na co ją stać.
Ale gdyby nie babcia, to ciężko by było, bo nie miałabym z kim zostać. Oj, pamiętam jak płakałam wtedy za mamą jak do szkoły wychodziła. A raz wróciła wcześniej, dziadek był na strychu, a ja biedna nie mogłam dosięgnąć do zamka od drzwi i myślałam, że jak nie otworzę mamie drzwi, to pójdzie sobie i mnie zostawi.
Ach, ta dziecięca wyobraźnia. ![]()
Ja póki co za liceum nie tęsknię i nawet mi się nie chce tam jechać, a będę musiała po odbiór wyników...
Dzisiaj mam mega ochotę na jedzenie, więc zaraz wybywam z koleżanką na frytki albo kebaba. ![]()
3 643 2011-06-16 14:04:34
Karola, to młodą masz mamusię
nie dziwie się, że jeszcze chce się edukować
ja mam staruszkow, wiec i kontakt jest słaby, niekiedy chyba nawet za słaby
a Ty pewnie masz dobre kontakty z mama?:)
O też ostatnio mam gastro i moglabym jeśc i jeść i dalej będę głodna. Masakra, aż wstyd. Tylko, ze nie moge jesc takich normalnych rzeczy, to biore sie za jakies wafle ryzowe itp. Ciekawe co bede jadła na weselu ![]()
Może dzisiaj wieczorem przyjedzie do mnie facet. Jeśli się uda, bo miał jutro przyjechać, ale mam nadzieje, ze jednak dziiaj go zobacze, bo sie strasznie stesknilam ![]()
I o 16 ide do lekarza po skierowanie na badania i do laryngologa. Coś trzeba z tym zrobic.
3 644 2011-06-16 16:09:04
Karola młodziutką masz mamę! Mówisz, że nie tęsknisz za liceum? Ja na zakończenie wylałam morze łez i jak jechałam po odbiór wyników, to dalej płakałam ![]()
Monika ja też mam najbliższe półtora tygodnia strasznie zawalone róznymi sprawami - dokończyć sesje, oddać jeszcze jakieś tam prace, załatwić trochę papierkowej roboty, kupić prezenty, pożegnać się ze wszystkimi i pakować na wyjazd... więc trochę na głowie mam ![]()
Dziewczyny, ja już wczoraj z niektórymi znajomymi widziałam się ostatni raz aż do września i już płakalam... strasznie przywiązuję się do ludzi, zawsze płakam jak się zegnam!
Dzisiaj cały dzień gnębią mnie dwa pytania... kto do jasnej ciasnej wymyślił alkohol i dlaczego studenci tylko piją?!
jak sie domyslacie kac morderca mnie dopadł po wczorajszym żegnaniu się...
3 645 2011-06-16 17:03:18 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-16 17:05:29)
Hej. co u Was?
Ja dziś się uczę, już tak od pół godzinki z neta biorę ważne informacje bo mogę tam dużo znalezc do egzaminu zawsze wygoda niż jechać do czytelni nie ?:P
jednak mam 2 egzaminy do poprawy , jeden ten co ma do zaliczenia go 80 % osób od nas i drugi co z 90 % musi poprawiać,. taki nam tu pogrom zrobili ![]()
No mloda mama London, moja ma 43 lata.
jak ja nie cierpie się uczyć, mowie Wam , pewnie gdyby nie to to mialabym wszystko zaliczone, bo wiecie mowia ze zdolna aczkolwiek leniwa
dlatego np czesto do egzaminow ucze sie pol godziny nic dziwnego , ze potem nie zaliczam ich,.. po prostu nie chce mi sie dluzej uczyc, ale trzeba sie uczyc... i przemoc.. macie podobnie ?:P
3 646 2011-06-16 17:19:46
Truskaweczka wiekszosc chyba tak ma, że jest leniwa i przez to nie zalicza czegos... Bo ja czasami wiem, że moglam sie nauczyc, ze nie było takie trudne, ale najzwyczajniej w swiecie mi sie nie chcialo
Ale akurat jeden egzamin co oblalam, to mialam wszystko dobrze, tylko poprostu loteria była - opowiadałam wam.
A ja zawsze ucze sie z laptopa, bo i z internetu informacje, i ogolnie wiekszosc materiałów mam na dysku. Chociaz co moge to drukuje, bo nie lubie sie uczyc z laptopa, wiecej rzeczy mnie rozprasza wtedy ![]()
Dobra, pora sie ogarnac i jechać do domu... jak mnie mama na takim kacu zobaczy to niezle ![]()
3 647 2011-06-16 17:30:32
No mnie praktycznie zawsze coś rozprasza i ciężko jest to fakt ![]()
Ale jak mam w zeszycie najważniejsze rzeczy lub wydrukowane to jest lepiej, bo nawet jak jadę do szkoły to jestem w stanie nieźle się nauczyć tak na szybko ![]()
3 648 2011-06-16 18:29:43
Oj ja tez nie cierpie sie uczyc i zawsze robie cos, zeby tylko sie nie uczyc, masakra:/ a jeszcze jak jest ładna pogoda, to juz w ogole. Jak pada deszcz, jest zimno, to nawet mam aure do nauki, ale latem nigdy:/ i właśnie to lenistwo sprawia, ze ne zdajemy czegos
jestem ciekawa, jak to bedzie z moimi egzaminami. Pewnie podobnie jak u Was ![]()
Facet jednak do mnie nie przyjedzie dzisiaj, trudno:( przykro mi sie zrobilo, bo narobil mi nadziei (jak zawsze zresztą), a teraz gada, ze jednak nie przyjdzie. Szkoda, ze ja sie tak angazuje w ten zwiazek i jade do niego, jak ma wolne mimo iz mam sesje, nauke. Szkoda, ze on nie umie sie tak poswiecic i zakrywa sie innymi rzeczami. Cóż, przeciez zawsze ktos w zwiazku musi byc bardziej zaangazowany ;p i nawet nie bede czekac jutro na niego, niech sobie przyjezdza o ktorej chce, bo najpierw pisze, ze przyjedzie najwczesniej, potem, ze poznym wieczorem, wiec niech sobie robi co chce tylko niech sie potem nie dziwi, ze jest mi przykro.
3 649 2011-06-16 20:32:33
Monika rzeczywiście za bardzo się angażujesz, a w związku właśnie nie powinno być czegoś takiego, ze jedna osoba się angazuje bardziej, a druga mniej - powinno być po równo!
3 650 2011-06-16 20:46:48
No i narobiłyście mi smaka Dziewczyny
Zamówiłem sobie Shoarmę
Ech...
Za liceum też nie tęsknię specjalnie. Już bardziej za pojedynczymi ludźmi... Ale studiów mi trochę brakuje. Strach myśleć, co będzie potem ![]()
Monika, zagryź zęby i nie daj po sobie poznać, że zależy Ci tak bardzo. Nie może być, tak - że to Ty się angażujesz bardziej, bo zamęczysz się.
3 651 2011-06-16 21:05:45
A właśnie nie wiem jak to jest, ale moja przyjaciółka też ma starszych rodziców i nie dogaduje się z nimi tak dobrze jak ja z moimi. U mnie tata jest o rok starszy od mamy. Ale z mamą od zawsze mam takie przyjacielskie kontakty, oczywiście niektóre rzeczy wolę powiedzieć przyjaciółce niż mamie.
To jest raczej taka przyjaźń rodzinna niż taka jak z przyjaciółką. To trzeba umieć odróżnić.
Ale jest naprawdę w porządku. Czasem sobie nawet ciuchy pożyczamy.
Mama zawsze mnie ratuje jak nie mam się w co ubrać.
I nie obawiam się, jak dzwoni do mnie, że kupiła mi bluzkę. Zawsze jest to trafione.
Wiadome, że czasem się kłócimy. Ale po każdej burzy przychodzi słońce. ![]()
Tzn. co do szkoły to może źle to ujęłam. Nie tęsknię za liceum jako za placówką.
Za ludźmi oczywiście tęsknię. I w sumie fajnie, że się zobaczymy, może jakieś spotkanko wkrótce będzie kolejne, ale to się okaże, bo niektórzy pewnie gdzieś wyjeżdżają, czy pracują. ![]()
3 652 2011-06-16 21:10:10
Karola, pewnie różnica wieku jesty tutaj winna. Moi rodzice są starszej daty i jakoś nie potrafię z nimi złapać kontaktu, a szkoda.
Oj wiecie, żeby to bylo takie łatw, to bym nie pokazywała
widac i czuc na kilometr, ze jestem naiwna,a przy tym i glupia, ale co ja na to poradze, ze go kocham? już mi to obojętne, niech robi sobie co chce. Niedługo zwariuje i bedą wynosić mnie w kaftanie bezpieczenstwa przez to wszystko ![]()
3 653 2011-06-16 21:14:58
Wiecie co? Ja też nie mogę narzekać - kontakt z mamą mam optymalny, wiem, że mogę na Nią liczyć - a z drugiej strony na nic nie naciska, nie nalega ![]()
Monika, dasz radę bo... masz Nas <skromny> ![]()
3 654 2011-06-16 21:36:11
No Monika dziewczyny i chlopak ma racje
niech Twoj mezczyzna tez sie zaangazuje w ten zwiazek. Bo z tego co czytam to troche Cie zaniedbuje. Niedobry...
Co do relacji z rodzicami to tez mam z nimi dobry kontakt. Z mama tez pozyczamy sobie ciuszki, chodzimy na pizze i rozmawiamy
czasami mnie wkurza tym, ze lubi mowic o mnie i moim chlopaku swoim kolezankom. Ale patrzac na caloksztalt moi rodzice sa fajni
Z Liceum mam fajne wspomnienia. Zawsze bylo wesolo. Jezeli chodzi o studia to nie sa to mile wspomnienia. Grupa nie byla zgrana. Moze to sie zmieni na magisterce ![]()
3 655 2011-06-16 22:01:24
Ja z rodzicami żyje dobrze - opowiadam im co tam w szkole, co robiłam, co planuję. Ale NIGDY przenigdy się mamie nie zwierzyłam z niczego - nie mowie o odczuciach, o emocjach. Czysto teoretycznie zdaje relacje z tego co robiłam, co się działo... Może to i lepiej
Np zawsze się dziwie jak do koleżanki dzwoni mama, i ta opowiada jej, że nie chce się jej uczyć, że nic nie umie. Ja bym nigdy czegoś takiego nie powiedziała, bo później by mnie mama obwiniała. Ogólnie troche mnie mama zawsze obwinia, porównuje do lepszych, za dużo wymaga. Ale ja się tym nie przejmuje ![]()
3 656 2011-06-16 22:01:59
Tak to niestety bywa, gdzieś kiedyś wyczytałam mądre słowa. Dlaczego malując serce zawsze jedna połówka jest większa? Bo w związku zawsze jedna osoba bardziej się angażuje. ![]()
Moja mama co prawda martwiła się o mnie swego czasu strasznie, teraz już mniej, ale jednak dalej się martwi. Pewnie dlatego, że jedyna córeczka no i poza tym nie chciałaby chyba być teraz babcią, jak jej mama.
Ale jak już jej wytłumaczyłam kiedyś, że mi może zaufać, ja wiem co robię, to się uspokoiła. A teraz jest jeszcze spokojniejsza, bo od ponad roku jestem singielką. ![]()
3 657 2011-06-16 22:22:55
Heh, za to moja mama widziała się ostatnio z mamą mojego znajomego, która bardzo przeżywa to, że zarówno on, jak i jego brat nie mają jeszcze żon
Masakra...
3 658 2011-06-16 22:25:38 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-06-16 22:25:46)
Powinna się cieszyć póki synowie jeszcze w domu ![]()
3 659 2011-06-17 07:07:09
Dokładnie, potem będzie płakała, jak jej uciekną nagle ![]()
3 660 2011-06-17 11:10:58
Taaa, moja mama też przyniosła kiedyś do domu wieść, że koleżanka ciotki kuzynki wujka czy jakoś tak, powiedziała, że w moim wieku już powinnam się uspokoić, znajeźć chłopaka i myśleć o przyszlości...
to jest jeszcze myślenie starszych pokoleń, i tego się nie zmieni
Dzisiaj stałam 3 godziny w kolejce do lekarza - oprócz mnie były sama starsze babcie (aż mi głupio było
) i tyle co się osłuchałam, to głowa puchnie... mam nadzieję, że ja kiedyś taka nie będe ![]()
Muszę się pochwalić - zaliczyłam poprawkę na 4
Teraz biorę się za pisanie pracy na kolejną poprawkę...
3 661 2011-06-17 12:11:05
Gratulacje Ewka ![]()
Ja dziś chyba cały dzień się obijam.. W sensie, że nie planuje żadnej imprezy itd.
Po 13stej idę po młodego do szkoły, a później wpadnę do koleżanki i będziemy robiły chińszczyznę. ![]()
3 662 2011-06-17 12:17:03
Ewa, gratuluje! do przodu!
a tak w ogole, to moja mamusia, to też Ewcia ![]()
A ja rano bylam na badaniach, o 15 wyniki, ciekawe czy coś tym razem wykryja
i szczerze, mam już gdzies czy ten przyjedzie czy nie, jego sprawa, niech sobie robi co chce, Widze, ze musze przyjac taktyke "mieć wyje**ne" bo inaczej sfiksuje w tym związku. Mial przyjechac wczoraj, ale powiedzial, ze przyjedzie dzisiaj popoludniu, teraz mi pisze, ze moze wieczorem przyjedzie. No qrwa niech sie w koncu zdecyduje, bo tez mam swoje plany i nie bede czekac na ksiecia. Ale juz mi to zwisa, o 15 ubieram sie i wybywam i mam gdzies czy przyjedzie czy nie, niech sleczy pod drzwiami. Na wesele moge isc sama i tez sie moze pobawie. Wysiadam normalnie psychicznie.
Jeszcze sobie powtórze na egzamim wszystko, ogarnę pokoj i ide, walę to ![]()
Miłęgo dnia ![]()
3 663 2011-06-17 12:37:27
Jestem z Ciebie dumna, musisz się postawić Monia. Czas włączyć tryb: wyje*anizm.
Nie możesz być na każde jego zawołanie i wciąż się do niego dostosowywać. Czy on by tak zrobił? Z tego co piszesz, to ja raczej wątpię. Troszkę więcej empatii by mu się przydało.
Moja obecna przyjaciółka ostatnio też zaczęła mnie wkurzać. Nie dość, że zmieniła ton w stosunku do mnie, to jest taka, że jeśli ona coś chce to tak musi być, namawia mnie itp. itd. Dawniej dawałam się namawiać na jej racje, ale teraz już się skończyło. Natomiast jeśli ja coś jej proponuje, mówię, to ona mówi nie i koniec i nawet nie ma mowy o żadnym namawianiu i zachęcaniu. Nie rozumiem niektórych ludzi. Dawniej super się dogadywałyśmy, a teraz coś zaczęło się psuć. Znamy się od urodzenia i nie pamiętam, żeby ona kiedyś tak się zachowywała. Zawsze była egoistyczna (taki ma już charakter) ale nigdy do tego stopnia! Jak ona mnie gdzieś wyciąga to najlepiej było by żebym przyszła szybciej niż raport. Natomiast ja ostatnio nigdzie jej nie mogę wyciągnąć, bo wiecznie jej się nie chce, nie ma ochoty, a jeśli już idzie to wciąż się spóźnia.
3 664 2011-06-17 12:53:25 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-06-17 12:56:12)
Karola, o tak tak. Też takich ludzi nie rozumiem i niektorzy zmieniaja sie wraz z wiekiem. szkoda ze na gorsze:/ Twoja przyjaciolka pewnie przyzwyczila się do tego, że byłas na jej zawołanie i teraz to wykorzystuje, a sobie nie da przegadac. Wiesz, jesli czlowiek jest uparty, do tego egoista, to za nic w swiecie sie nie zmieni. Taki juz ma charakter i trzeba sie przywyczaic:/ ale chamskie troche, ze zmienila stosunek do Ciebie, ton itp tego to tez nie czaje. Może ma okres albo złe dni?
ja niekiedy pod wplywem zlych dni, jestem wredna dla innych, zwlaszcza najbzliszego otoczenia i wtedy to tylko trzymac sie z dala ode mnie., Moze ona tez to przezywa:)
Tak, on na zadne moje zawolanie nie poleci, a ja dla niego poswiecilam prawie wszystko! byleby tylko byc pare godzin dłuzej z nim, ale pierdziele to juz, skonczyl się dzien dziecka. Koniec, zaczne byc taka jak on, olewać, na dystans i zobaczymy co z tego wyniknie. Może to sprawi, ze "odangazuje" się w jakiś sposob i cóz, wszystko pojdzie sie walic, bo ja nie dam sobą juz tak pomiatac, zwlaszcza jesli chodzi o jego durnowate teskty. Jestem strasznie uparta, ale umialam pojsc na kompromis, zawsze to ja przepraszalam nawet jesli to nie byla moja wina, wszystko co chcial ode mnie to mial. Robilam to co kazal, by uchylic mu nieba, ale niepotrzebnie., Teraz koniec, dość. Albo sie zmieni albo do widzenia. I tak zostanę sama i tak, więc juz mi to obojętne czy bedzie ze mna czy nie. Kocham go, ale tak się po prostu nie da żyć. Co bym nie powiedziała to jest źle, ciagle wydaje mu sie ze wiecznie się czepiam, ze coś mi nie pasuje i nie porozmawia ze mną nigdy normalnie tylko od razu jego tekst "o co ci chodzi?", "co ci znowi nie pasuje?" porazka
![]()
Uff, co za ulga ![]()
3 665 2011-06-17 13:34:15
Dziękuje, chociaż nie ma czego gratulować, bo żeby dostać to 4, to najpierw musiałam dostać 2 i zaplacic 35 zł za poprawkę ![]()
Dziewczyny, ja własnie pomalowałam włosy na jasny kasztan - podoba mi się, tylko przy okazji pomalowałam sobie też czoło
i nie wiem jak się pozbyć tego...
Monika bardzo dobrą postawę przyjmujesz, tak trzymaj! Też miałam koleżankę, która chciała zebym była na każde jej zawołanie, a ze postawiłam się raz i drugi, to teraz to ona się do mnie zawsze dostosowuje
(chociaz nie wymagam tego od niej, chyba sie mnie boi).
3 666 2011-06-17 14:43:32
Gratuluje Ewcia zdania, nastepne poprawki i egzaminy tez Ci pojda na + ![]()
Monika no wreszcie zrobilas krok do przodu... trzymaj sie teraz tego. Ja Wam powiem ze bylam 2 lata w zwiazku i bylo tak jak u Ciebie Monia. Ja bylam na kazde zawolanie, ja wszystko robilam, angazowalam sie, organizowalam nasze wieczory, czas. Kurcze on zero inicjatywy. bylam zaslepiona w nim, ze on taki ideal. Az nadszedl taki dzien ze powiedzialam BASTA i sie rozstalismy. Tobie Monika tego nie zycze, ale zrob cos
Ja Ewa farbe zmywalam wacikiem z tonikiem albo mleczkiem do twarzy. U Mnie tez to norma. + uszy ![]()
3 667 2011-06-17 14:57:21 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2011-06-17 14:58:00)
Coś spróbuję z tą farbą zrobić, bo do następnego mycia włosów będę chodzić poplamiona
Ale kolor mi się podoba, zawsze to odmiana jakaś. Miałam na włosach juz chyba wszystkie kolory oprócz blond - może kiedyś tak na jaja sobie blond zrobię
W ogóle strasznie lubię eksperymentować z włosami, ale mam kręcone więc muszę mieć długie, to wiele nie narobie
Ale tak mi się marzy, że kiedyś (może w następnym roku) zetne króciutko, zrobię grzywkę i nie będę już malować, to odrosną zdrowe ![]()
P.S. - woooooow mam status Przyjaciółki Forum
he he.
3 668 2011-06-17 16:20:09
Ja na razie powiedzialam dość, a niedługo się rozstaniemy, jak tak dalej będzie, bo jest dokladnie tak jak mowisz toczka:)
Ja tez farbę zmywałam zmywaczem do paznokci i wacikami i najlepiej schodzilo:)
Byłam po wyniki i u lekarza. Okazalo sie, ze mam niski poziom cukru, wysokie OB i wysoki cholesterol ^^ dostalam recepte na leki jednak z powodu braku funduszy ich nie zakupie. A co tam, jeszcze zyje, a to najwazniejsze ![]()
3 669 2011-06-17 16:20:37
Ja tez lubie eksperymentowac z wlosami. Kiedys zaszalalam i zafarbowalam wlosy na kolor marchewki, ale przefarbowalam po 3 dniach hehe
teraz mam ciemny braz. Ostatnio mi wlosy strasznie wypadaja wiec na jakis czas musze dac sobie spokoj z farbowaniem. Kupilam farbe syoss, ale nie polecam jak cos. Farba szybko schodzi.
3 670 2011-06-17 16:22:53
Witajcie..och jak ja sie stesknilam za Wami..mam mniejszy na razie dostep do neta;(
Ale chcialam powiedziec ze u mnie wszystko jak na razie pomyslnie sie kreci..:D
Milego dnia..:D pozdrawiam...:(
3 671 2011-06-17 16:24:15
Ja wczoraj tez odwiedzialam lekarza. Bylam u alergologa, bo przeciez mam taka alergie, ze tylko kicham i smarkam ... wrrr ![]()
3 672 2011-06-17 16:26:40 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-06-17 16:28:39)
toczka, a ja wlasnie ejstem zadowolona z syossa
już trzeci raz uzyłąm tej farby, dwa razy ciemny braz i teraz czarny i jestem zadowolona:) wczesniej stosowalam i welleton, palette ale jednak wrocilam do syossa. Musze jeszcze Loreala wyprobowac,bo slyszalam dobre opinie o nim. A farba syoss trzyma tak jak inne farby - 3 miesiace wzyw. Nigdy nie zmyła mi się wczesniej. Woda już przy drugim umyciu jest czysta, a po tamtych farbach jeszcze piana z szamponu byla czarna
takze to juz zalezy ![]()
Jullia92, my sie chyba jeszcze nie znamy, Monika jestem jak cos
również zycze milego dnia:)
toczka, u alergologa tez bylam, zreszta u jakiego lekarza jaka nie bylam
ale tam na szczescie nic mi nie wykryli, o dziwo
chociaz smarkam caly czas, czesto kicham ale to ze slabej odpornosci, tak mowia lekarze. Boże ja mam dosc lazenia po lekarzach i nie chce tego robic, ale oni mnie zmuszaja. No ja pierdziele mam 23 lata, a czuje sie juz jak stara pruchwa, ktora lata ciagle po lekarzach. Co bedzie, jak bede miala 60 lat, o ile dozyje:/
3 673 2011-06-17 16:29:48 Ostatnio edytowany przez luqi (2011-06-17 16:31:46)
Z ludźmi tak to niestety już jest, że dasz im palec, to wezmą całą rękę, bez niczego w zamian - chyba jedyny sposób, to zacząć zachowywać się podobnie.
Ewka, gratulacje, zawsze jeden mniej - i wakacje bliżej ![]()
Monika, to teraz, życzę Ci wytrwałości - to jest najważniejsze w tym momencie ![]()
Jullia92, troszkę Cię nie było
Ale jak wszystko kręci się pomyślnie, to super ![]()
3 674 2011-06-17 16:39:19
luqi, spoko, dzieki
Powinnam brać nerwosol, a nie jakieś tabletki na cholesterole, cukry itp. To mi się teraz bardziej przyda, bo kiedyś go chyba rozszarpie (nie)przypadkowo ![]()
3 675 2011-06-17 16:40:39
No widzisz. Ile osob tyle opinii
ja stosowalam garnier 100% color i teraz wroce do tej farby.
Ja tez sie czuje jak stara babcia. Co chwile latam po lekarzach. Ale co zrobic ... ![]()
3 676 2011-06-17 16:42:03
Przycisnij do sciany ta swoja milosc i doprowadz do porzadku hehe
co on sobie mysli? hehe ![]()
3 677 2011-06-17 16:50:03
O to nie jestem sama
wiesz, może teraz się wylatamy, to potem nie będziemy chorowac i na stare lata będzie leżec dupami na łozku, a nie czekac w kolejce przed gabinetem lekarskim ![]()
Nie wiem, co ona sobie myśli, ale podejrzewam, że przyzwyczail sie do tego, że zawsze byłam na jego zawołanie. No cóz, teraz tak nie bedzie tylko, ze za tydzien wyprowadzam sie do niego i sie pewnie pozabijamy i tak szybko, jak tam pojade, tak szybko wroce, ale juz jako singielka ![]()
3 678 2011-06-17 17:25:09
A ja zawsze uzywam Londy do malowania wlosow i zadowolona jestem
A malowalam tez mojej mamie i jej nic nie widać, nie wiem co ona ma za włosy
tata mnie podsumował, że jeszcze tylko zielonego nie miałam na głowie
Ja dzisiaj u endykrynologa sie ostalam 3 godziny... a oprocz mnie same stare babcie! ![]()
3 679 2011-06-17 18:24:29
U endokrynologa też byłam, na szczęście jeszcze nie mam nadczynności tarczycy, choc jest blisko ![]()
Do lakiego lekarza by się nie poszło, to zawsze będzie więcej starych niż młodych:) no chyba, że u stomatologa, bo starsze osoby to już nie mają co borować ![]()
Ten zaraz przyjedzie i już mi się wszystkiego odechciało.Zawsze cieszylam się, kiedy przyjeżdzal, a teraz w ogołe i to pewnie przez to jego wczorajsze gadanie i obiecanki. Cóż, to nie będzie miły weekend, już to czuję.
No ale możecie mi życzyc udanego wesela i chociaż trochę zabawy ![]()
3 680 2011-06-17 19:41:53 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-06-17 19:42:30)
U mnie właśnie chodzi o to, że ja nigdy nie dałam jej się wykorzystywać. Tylko zawsze było tak, ze jak ja się nie zgadzałam, to ona prosiła i prosiła- bezskutecznie, bo byłam przy swoim. Ale jak ona się nie zgadzała to o żadnym proszeniu nie było mowy bo zaraz wybuchała. Wątpię żeby to było chwilowe, bo tak się dzieję już odkąd skończyła się szkoła.
Teraz wyjeżdża na wieś do babci, może tam ochłonie.
Dobrze, że mam innych znajomych, na których mogę polegać.
Tylko szkoda gdyby coś między mną a A. się popsuło, bo naszą przyjaźń zawsze każdy chwalił i zawsze było super. Jak widać 'zawsze' kiedyś też się kończy.
Co do włosów ja pomimo mojego młodego wieku (:D) też lubię szaleć, chociaż od kilku lat jestem wierna miedzi. Pierwszy raz miałam pasemka, później zafarbowałam włosy na miodowy blond, później coraz jaśniej, miałam też ciemny brąz (wyglądały jak czarne), jasny brąz, bardzo jasny blond, aż w końcu poszłam do fryzjera i zrobiła mi miedziany z prześwitami (tj. gdzie niegdzie był jasnt rudy i ciemny) i od tamtej pory ciągle farbuje się na rudo.
Ostatnio zafarbowałam na ciemniejszy rudy, taki wpadający w czerwień i powiem szczerze, że dłużej mi się trzyma. Dobrze, że mam grzywkę prostą na czoło, bo zawsze mam pofarbowane, obojętnie czy od razu czoło wytrę czy później. ![]()
3 681 2011-06-17 22:30:40 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2011-06-17 22:32:23)
Ja już miałam i rude, i czerwone, rózowe pasemka, czarne, czerwone pasemka, brązowe, miedziane... teraz padło na kasztan wpadający w brąz ![]()
Ja mam już nadczynność, jeszcze miesiąc temu była niedoczynność, eh...
Ja jutro jadę na Słowację, tak się cieszyłam, bo chciałam zobaczyć góry, które tak kocham... a zapowiadają brzydką pogodę i może się okazać, że w ogóle kolejką nie pojedziemy, albo będzie mgła i nic nie będzie widać
a po drugie okazało się, że jedziemy nad wode jeszcze, tzn do źródeł termalnych... a ja nie chcę i nie mam zamiaru tam nawet stopy zmoczyć... ;/
Monika udanej zabawy na weselu!! I ogolnie udanego weekendu mimo wszystko ci życze ![]()
Ja ide chyba zapalić, bo mnie nosić zaczyna... jakaś zamuła mnie łapie ;/
3 682 2011-06-18 07:12:41
A to myślałam, że tylko ja tak eksperymentuje z włosami
ja w sumie pierwszy raz pasemka zrobilam sobie w liceum, mając 18 lat. Potem już przefarbowalam się na blond, ale wygladalam jak słon bez jaj
i tak do tych pasemek wracałam sobie, po czym stwierdzilam, ze chce zmienic calkiem kolor wlosow i w sumie tak zaczelam sie farbowac od jasnego brazu do czarnego
jednak nigdy nie mialam rudych, czerwonych ani nic z tych rzeczy, bomi to po prostu nie pasuje:)
Dziękuje, za zyczenie milej zabawy
oczywiscie jak to ja, jak go tylko wczoraj zobaczylam to wszystko mi minęło i od razu sie na niego rzuciłam. Standard. No ale on wie i tysiac razy mnie przepraszal wczoraj (nawet wierszyk z tej okazji wymyślil, uśmialam się co nie miara:) ) i o dziwo nie było żadnych kłotni tylko pogadalismy normalnie, jak ludzie. Myślę, że teraz będzie ok i obym sie nie mylila! on juz oczywiscie nie mowi mi przykrych tekstow, to bylo dawno, ale ja to po prostu pamietalam i mu wypominalam. Tylko jego niezdecydowanie czasami mnie wkurza, ale juz mniejsza o to. Kocham go i chyba nie potrafilabym z nim zerwac :]
Miłego weekendu dziewczyny i chłopcy :*:* i dziękuje za słowa otuchy ![]()
3 683 2011-06-18 13:14:10
Ja również życzę wszystkim miłego weekendu. ![]()
A może jednak pogoda Wam dopisze Ewka , więc Tobie też życzę pomimo wszystko dobrej zabawy. ![]()
Mika wiedziałam, że Ci prędzej czy później minie.
Kto się czubi ten się lubi. ![]()
Mnie zawsze mama namawiała do przefarbowania włosów na rudo, bo mam niebieskie oczy i piegi (a naturalnie mam ciemne włosy, prawie czarne, więc nie wiem skąd te piegi)
W ogóle ja jakaś dziwna jestem, ciemne włosy, jasne oczy, karnacja oliwkowa i te piegi nie wiem skąd.
Kiedyś pamiętam za piegami nie przepadałam, chociaż wcale nie rzucają się w oczy. Są takie drobne i delikatne, więc teraz do rudości mi pasują. Z resztą nie wyobrażam sobie siebie bez nich. Ktoś mi kiedyś powiedział, że moja buzia bez piegów byłaby jak niebo bez gwiazd. ![]()
3 684 2011-06-18 17:19:30
Cześć wpadłam na chwilę
Co tam u Was, u mnie jak zawsze nic ciekawego
Co ciekawego może być u starej panny?
No właśnie dlaczego nie ma netkafejki dla starych panien? Jest dla tych które mają kogoś tylko a co stare panny też powinny się jednoczyć ![]()
Poza tym o masakra ciężka sesja masa nauki już mam dość płakać się chce, najgorsze jest to, że nie mam w nikim wsparcia
Z tym też pewnie sobie jakoś poradzę.
Dziś usłyszałam, że życie zaczyna się po 30. Co o tym sądzicie, że życie dla faceta zaczyna się po 30, a dla kobiety kończy? ![]()
3 685 2011-06-18 17:38:16
Też słyszałam, że po 30stce zaczyna się prawdziwe życie.
I uważam, że to się tyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. ![]()
Cherry Tobie kafejka dla starych panien jest zbędna.
Starą panną można nazwać kobietę raczej w średnim wieku. ![]()
3 686 2011-06-18 18:17:13
Nie jestem desperatką
Często się śmieję, lubię spędzać czas z innymi, ale boli mnie to że moje koleżanki się mnie wstydzą ![]()
3 687 2011-06-18 19:05:50
W takim wypadku to Ty powinnaś wstydzić się ich. Bo ich zachowanie nie przypomina zachowania dobrych koleżanek ani w ogóle koleżanek...
3 688 2011-06-18 20:40:27
London69, czasem je rozumiem, to trochę wstyd przyznawać się do koleżanki, że jest od 22 lat sama, ale ja nie mam tego wypisanego na czole. To że jestem sama, czy starą panną (jak kto woli
) to nie od razu powód do tego, żeby mówić, Ty nie idziesz z nami na drinka bo wstyd przynosisz, Ty nie idziesz z nami, bo nie będziemy rozmawiać o studiach, a nie znasz się na facetach więc nie ma już z Tobą wspólnych tematów, to przykre jest. Staram się zawsze być miła, ale niestety nie udało mi się w życiu w tej dziedzinie, nie użalam się nad sobą, wiem, że miłość nie jest mi pisana, ale czy to powód żeby uznawać mnie za gorszą?
Wredne są dziewczyny w Krakowie, wyprowadzę się
tak będzie najlepiej
tylko gdzie ja pójdę ![]()
3 689 2011-06-18 21:03:35
Oczywiście, że to nie jest powodem. Koleżanki czy tam przyjaciółki takie prawdziwe są z Tobą na dobre i na złe i nie wytykają Ci czegokolwiek a na pewno nie w taki sposób jak robią to Twoje. ![]()
3 690 2011-06-19 13:29:53
Cherry nie wiem skąd pomysl u ciebie, czy u twoich koleżanek żeby się wstydzić tego, że koleżanka jest "starą panna"?! Jeśli już, to ty możesz czuć się z tym źle, ale one?! A własciwie ile masz lat? 22? Podobno staropanieństwo zaczyna się od 30-stki ![]()
Monika jak wesele??
Ja wczorajszy dzień spędziłam bardzo fajnie - zwiedzałam, zdobywałam góry, oglądałam jaskinie i bawiłam z góralami w Zakopcu - bardzo miło
Wróciłam całkowicie zmęczona, dlatego spałam do południa. Obudziła mnie burza... ;/ i przeraża mnie to, że został mi tydzień w Polsce, i w ciągu tego tygodnia mam załatwić milion spraw!! A mi się nie chce, jakaś wypompowana z energii jestem... muszę się wziąć w garść i zacząć działać...
udanej niedzieli ;*
3 691 2011-06-19 13:57:25 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-19 13:59:17)
Hej. Poprawiłam dziś egzamin na 3 z plusem. Ładnie, prawda ?
Jestem bardzo zadowolona, dobrze mieć to już za sobą, bo naprawdę nie było łatwo tego zaliczyć.
Teraz się relaksuje w domu po egzaminie i słucham muzyczki.
Udanego wesela Mika. Ja sama w domu , fajnie, bo rodzice pojechali na komunie mojego taty chrześniaka. Lubię czasem sama pobyć, tym bardziej, że miałam ostatnio dużo nauki.
3 692 2011-06-19 14:32:00
Też czasami lubie pobyć sama w domu...
Ja nie mogę się zabrać za naukę... czuję stres, presję i nawał obowiązków! Grtuluję poprawienia oceny
Ja czekam cały czas na mnóstwo wyników z egzaminów... do końca tego tygodnia napewno jeszcze w niepewności będę...
3 693 2011-06-19 20:15:08
truskaweczka gratulacje! wazne, ze zdane:)
Wesele było takie sobie. W sumie to dzieki mojemu się nieżle wybawilam, wyszalalam, ale towarzystwo bylo dretwe i rozkrecilo sie dopiero po polnocy, kiedy to juz wszyscy lezeli prawie pod stolami
a tak to nie bylo nawet z kim gadac zbytnio
orkiestra była też taka sobie, bo za często robili przerwy, nie bylo takich zabaw, ale za to oczepiny było naprawdę super i uśmiałam się jak nigdy
porobiliśmy sobie trochę zdjęć i w końcu mamy jakieś normalne wspolne zdjecia heh do domu wrocilismy po 5 rano, a wstalismy przed 9 także jestem totalnie wykończona, nóg i rąk nie czuję, a za godzinę jadę na studia i jutro rano mam egzamin
możecie trzymać za mnie kciuki dziołszki jutro ![]()
3 694 2011-06-19 20:30:30
Czesc ![]()
Czyli Monika widze, ze nie bylo tak zle
Tez mam ochote pobawic sie na weselu, ale na ta chwile nic takiego sie nie szykuje... Poza tym ten moj nie lubi tanczyc... wiec musialabym sama sie bawic.
Cherry89 nie przejmuj sie kolezankami. Nie sa prawdziwe skoro tak mowia. Zreszta Ty kobieto nie jestes stara panna tylko singielka. <- Lepiej brzmi. Dla wielu ludzi jest to powod do dumy
masz dopiero 22 lata, wnioskujac po Twoj nicku. Czyli tyle ile ja i to chyba nie jest nic strasznego nie majac chlopaka...
dzisiaj mialam rozmowe kwalifikacyjna w Yes. Mam nadzieje, ze oddzwonia, bo wydaje sie to fajna praca ![]()
3 695 2011-06-19 20:35:44
toczka, żlena pewno nie było tylko to towarzystwo mnie dobiło
moj były tez nie chcial się bawić i zresztą większosc wesela przesiedział poza salą, a nawet poza miastem, w ktorym odbywała się impreza (dziwię się, że wytrzymalam z nim aż do wesela :] )dlatego tez poznalam wtedy swojego obecnego faceta
on był jako osoba towarzyszaca, i baaaardzo szybko nawiązalismy kontakt nie tylko wzrokowy ![]()
cherry, starą panną to możesz być, jeśli nie bedziesz miała nikogo koło 40 albo przynajmniej po 30stce, ale na pewno nie teraz:) i uwierz mi, że jest wiele kobiet w Twojej sytuacji i na kazda z Was przyjdzie pora. Trzeba tylko cierpliwosci. Moje kolezanki maja po 23-26 lat i tez sa same i jakoś przyzwyczily sie do tego singielstwa, na sile nie szukaja tylko twierdza, ze musza poczekac na swoją kolej:) no ale to juz zalezy od osoby, jak ona myśli.
3 696 2011-06-20 00:43:00
Monika no przynajmniej się wybawiłas!
tez poszlabym na jakies wesele... bylam miesiac temu u znajomych, wiec byli samo mlodzi ludzi, to bawilam sie w 100% rewelacyjnie. Ogladalam ostatnio plyte, i usmialam się nieźle ![]()
Ja byłam przed chwilą na koncercie punkowym, nie pilam, bo kierowałam, ale bawiłam się swietnie - wyszalalam sie i wyskakalam mega! Potrzebne mi bylo takie beztroskie bawienie sie jak za mlodych lat (tzn mlodszych)...
Teraz ide spac, a od jutra do piątku szykuje się niezly tydzien... mnóstwo spraw do zalatwienia na uczelni, na mieszkaniu, w domu i po urzędach... damy rade ![]()
3 697 2011-06-20 03:03:06 Ostatnio edytowany przez Comete (2011-06-20 10:11:10)
London69, czasem je rozumiem, to trochę wstyd przyznawać się do koleżanki, że jest od 22 lat sama, ale ja nie mam tego wypisanego na czole. To że jestem sama, czy starą panną (jak kto woli
) to nie od razu powód do tego, żeby mówić, Ty nie idziesz z nami na drinka bo wstyd przynosisz, Ty nie idziesz z nami, bo nie będziemy rozmawiać o studiach, a nie znasz się na facetach więc nie ma już z Tobą wspólnych tematów, to przykre jest. Staram się zawsze być miła, ale niestety nie udało mi się w życiu w tej dziedzinie, nie użalam się nad sobą, wiem, że miłość nie jest mi pisana, ale czy to powód żeby uznawać mnie za gorszą?
Wredne są dziewczyny w Krakowie, wyprowadzę siętak będzie najlepiej
tylko gdzie ja pójdę
Cherry, zobacz ile czasu minęło... Od ponad roku (może i więcej), piszesz o paskudnych koleżankach... Po jakiego grzyba, uczepiłaś się pustych, przemądrzałych dziewczyn, które tylko z Ciebie drwią, hę? Obie doskonale wiemy, że jesteś atrakcyjna, nie tylko intelektualnie, więc... specjalnie udajesz, że nie widzisz lepszego rozwiązania? Chcesz się z nimi zadawać, to zostań ich sobowtórem - tylko... czy będziesz wtedy szczęśliwa?
Zobacz, jak długo ze sobą rozmawiamy... Ile razy, zapraszałam Cię do W-wy, proponując zabawę, towarzystwo ciekawych ludzi, itp. Cherry, Tobie odpowiada takie życie, bo gdybyś tylko chciała, to w każdej chwili mogłabyś je zmienić. Lubię Cię, ale prędzej czy później, tu też zniechęcisz do siebie dziewczyny, ponieważ dość często podkreślasz, że jesteś sama, że miłość nie jest Ci pisana, itp. Dziewczyny są bardzo miłe - Karolinka, odkąd pamiętam, więc dlaczego do nich nie napiszesz, nie wymienisz się nr GG, nr tel, itp. by np. przenieść owe znajomości, w rzeczywistość? Nie zaszkodzi spróbować...
Ps. Wiadomość na GG dotarła?
3 698 2011-06-20 11:48:46
Ewka czyli wycieczkę można zaliczyć do udanych.
Tylko tydzień w Polsce? Może gdzieś przeoczyłam, albo nie pisałaś. Wyjeżdżasz gdzieś za granicę, do pracy, do rodziny? ![]()
Truskawko gratuluję oceny z poprawki.
Po egzaminie relaks najważniejszy. ![]()
Mika cieszę się, że zabawa się udała. Chyba aż tak źle nie było.
Ja ostatni raz na takim dużym weselu byłam jak miałam 13 lat, następnie dwa lata później ale to tylko taka skromna potańcówka, bo ślub był cywilny. Więc mam straszną ochotę na wesele, a jak na złość nic takiego się póki co nie szykuje. ![]()
Kamila ja się z Tobą całkowicie zgadzam. 22 lata to młody wiek. Czasem nawet lepiej jest być samemu, niż być od kogoś 'uzależnionym'. I singielka lepiej brzmi. Stara Panna kojarzy mi się z 40-letnią kobietą, która mieszka sama w domu z 16stoma kotami <bez obrazy>
Wika jak tam egzaminy? Wieczorkiem naskrobię do Ciebie na gg. :*
Cherry właśnie, chciałam do Ciebie kiedyś napisać, żeby nawiązać kontakt, ale masz e-mail ukryty. Więc jeśli masz ochotę to napisz do mnie na e-mail ten w profilu. ![]()
Ja w środę jadę na imprezę też jako kierowca.
Sama się zaoferowałam. Jedziemy do centrum Szczecina, więc wolę wziąć auto i być szybko w domu później niż tłuc się nocnymi 40 minut. A szczerze Wam powiem, że po ostatniej imprezie, gdzie też byłam autem, stwierdzam, że o wiele lepiej bawi mi się bez alkoholu. Miałam większą fazę niż znajomi po alko, a jaki ubaw z nich.
I na drugi dzień byłam tylko zmęczona, a nie skacowana.
Poza tym zbytnio pić nie mogę, bo biorę antybiotyki na tą nogę. Miałam już USG i okazało się, że mam niewydolność żylną, czyli w przyszłości będę miała zylaki.
Na razie nic nie widać, więc chirurg nie chce nic z tym robić, dopiero jak zaczną wychodzić to skieruje mnie na jakiś laserowy zabieg. Ale to za jakieś 15-20 lat.
Właśnie jakich osłonek używacie przy braniu antybiotyków? Bo mnie już zaczyna brzuch boleć, biorę prawie trzeci tydzień, a jeszcze nie zakupiłam żadnego probiotyku... ![]()
Dzisiaj ciężki dzień przede mną ech. Byłam zrobić reportaż w gimnazjum o wyborze szkoły ponadgimnazjalnej, teraz robię zadanie domowe na kurs, 16:00-20:00 kurs a na 20:30 zebranie w redakcji. Na szczęście kurs trwa tylko do środy. Muszę zadzwonić do TKKF czy nie potrzebują wychowawców na kolonię. ![]()
Miłego dnia :*
3 699 2011-06-20 13:38:44
Ja chętnie nawiążęz kimś znajomość z naszego forum. Szkoda tylko, że jestesmy porozrzucani po całej Polsce, bo widze ze duzo osob jest z okolic Warszawy i Łodzi
ale toczka będzie niedługo we Wrocku, to mysle, ze sie z nią zgadam o ile się zgodzi
London, żylaki to też cholerstwo:/ u Ciebie kto miał/ma w rodzinie? dobrze, że mi na nogach się jeszcze nic nie robi. Na razie męczę się z gardłem
jeśli chodzi o osłonki, to ja biorę Linex Forte bo w sumie tylko takie mi przepisują. Kiedyś w ogole nie bralam, ale ostatnio lekarz mi przepisal, bo za duzo tych antybiotykow się nalykalam.
I wiecie co? koleś nie zrobił nam egzaminu tylko dał przepis z ćwiczen
powiedzial, ze ma dobry humor dzisiaj, bo dostal czarny pas w karate i mamy więcej szczescia niż rozumu
i takim oto sposobem mam 4.5
masakra, a to byl taki trudny material do opanowania i tyle tego bylo., Zrobil tak wszystkim dzisiejszym grupom
wiemy, że to trochę niesprawidliwe wobec innych grup, bo wiekszosc z nich oblala i idą na wrzesień, a nam się tak upieklo. Ale coż, to nie od nas zalezalo. Ja sie tam ciesze, ze mam jeden egz z glowy, jeszcze dwa i pewnie sesja poprawkowa w lipcu i wakacje ![]()
3 700 2011-06-20 17:08:36 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-20 17:10:05)
Dzięki London , ale jest jeszcze jeden egzamin, który ja i chyba 80 % mojego roku będzie mieć na wrzesień , więc nie do końca spokój...
No, ale jakoś przeżyję, już lepiej mieć zaliczony jeden rok studiów (hipotetycznie) niż wcale
Chociaż się ma satysfakcję, nie ?:P No, ale baba to naprawdę z tym egzaminem przesadziła... no comment
Dziewczyny , zaraz lecę , bo umówiłam się z psiapsiółą ![]()
Mika, mam rozumieć, że Wam dał dużo łatwiejszy egzamin ? ;-) Fajnie, fajnie, zawsze masz lepszą ocenę, bo mowisz, że trudne było.
Pozdrawiam ;-)
3 701 2011-06-20 17:46:56
truskaweczka, w ogole nie zrobil egzaminu tylko wzial indeksy i dał przepis z ćwiczen z tego samego przedmiotu
także nie pisalismy wcale nie egzaminu z czego jestesmy bardzo zadowoleni
bo wiem, ze równiez ja i 80% poszlibysmy na wrzesien
ech na ten piatkowy egzamin jeszcze sie naucze, na nastepmy tez tylko tamten jest bardziej praktyczny, bo dostaniemy przypadek na kilka stron a4 i mamy go sami zdiagnozowac, wiec to bedzie porazka:/ co z tego, ze naucze sie teorii, jak nie bede potrafila zastosowac tego w praktyce ![]()
3 702 2011-06-20 20:07:36
Monika jasne, ze sie zobaczymy. Ja Ci juz moge nawet powiedziec kiedy
9 lipca chce pojechac do Wroclawia bo sa dni otwarte w swps i chcialabym zobaczyc jeszcze ta szkole zanim podejme decyzje.
Udalo Ci sie z tym egzaminem
ale fajnie, ciesze sie
Wkurzona jestem tym, ze nie mam pracy i z tego co widze to ciezko bedzie mi ja znalezc... tez sobie wymyslilam pedagogike ... ![]()
3 703 2011-06-20 20:33:18 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-06-20 20:36:47)
toczka, to super, bo ja też będę wtedy we Wrocławiu, to będziemy mogły się zgadac:) napiszę Ci maila z numerem gg, ewentualnie tel i się dogaamy
niestety ja nie wiem, gdzie jest to swps, ale Ty chyba wiesz?:D jak nie, to na mapie się zobaczy i spotkamy się w jakims konkretnym miejscu. Mam cały dzien do dyspozycji, bo to sobota ![]()
Kurcze dziewczyny poradzcie mi coś w pewnej kwestii
moj facet 30 czerwca ma urodziny i szczescie (:D) chciało, że akurat w tym dniu on pracuje do 22. Myslalam, ze zrobie mu niespodzianke i przygotuje pyszną kolację dla nas jednak on juz ma inne plany, a mianowicie zaraz po pracy (po 22) chce się spotkac ze znajomymi nad wodą, żeby popic, pogaac i takie tam. Ja mam do nich dojść. Wiem, ze on kupi kazdemu po piwie i pewnie jakies inne trunki. Chcialam zrobic ta kolację (on o niej oczywiscie nic nie wiedział), ale skoro on ma inne plany, to pomyslam, ze może zamówiłabym jakiegoś większego torta w cukierni i po prostu z tym tortem i świeczkami przyszła nad tą wodę do nich
dokupilabym najwyżej szmapany jeszcze. Myślicie, ze to jest dobry pomysł i mu się spodoba? na pewno bedzie zaskoczony, ale nie wiem czy to tak nie glupio wyjechac z tortem na dworze przed 23
nie wiem tez ile taki tort moglby kosztowac. Orientuje się ktos może?:)
O niestety toczka masz ukryty email i nie mam jak do Ciebie napisac, to jeśli możesz Ty odezwij się do mnie (simmerry@interia.pl) ![]()
3 704 2011-06-20 21:43:14 Ostatnio edytowany przez luqi (2011-06-20 21:43:44)
Karola, aż dziwne, że lekarz sam czegoś nie zaproponował. Ja mogę Ci polecić Lacidofil, Trilac (kapsułki), Lakcid (ampułki), Dicoflor (kapsułki lub saszetki) - do wyboru do koloru - różnią się ceną głównie. Żyły możesz wzmocnić sobie preparatami z diosminą (Diosminex) i takie tam
Właśnie... Jak jest na kursie? Już koniec? Szybko zleciało.
Monika, gratulacje. Z tortem fajny ciekawy pomysł, ja byłbym mile zaskoczony. Jeśli mogę coś zasugerować, to postaraj się wymyślić jakąś fajną dekorację, byleby nie było słodko i cukierkowo - tylko problem w tym, że im bardziej oryginalna będzie, tym droższy wyjdzie. Jedna sugestia - zrób to tylko wtedy, kiedy będziesz pewna, że on to doceni.
3 705 2011-06-20 21:45:23
Mi sie podoba ten pomysl, jest ciekawy i przede wszystkim mily. Szkoda, ze chce spedzic ten dzien z kolegami ... bo kolacja bylaby po pracy czyms fantastycznym... jakby przyszedl zglodnialy facet po pracy do domu i zobaczyl pyszne jedzonko
, ale za tortem jestem jak najbardziej za
wiesz, co musisz pochodzic po cukierniach i sie sama zorientowac co do ceny. Wszedzie jest roznie. Ale musisz liczyc od 50zl do gory. Napisze do Ciebie blizej lipca to sie dokladniej zgadamy
aa i bylam dzisiaj u okulisty. Oczy mam zdrowe. Przynajmniej jeden lekarz, który powiedzial ze jest ok ze mna ... ![]()