London, mam nadzieje, że to żądna poważniejsza odmiana białaczki, bo jak na razie jeszcze nic konkretnego nie wiedzą. Tak,racja, człowiek się naczyta, a potem mysli Bóg wie co, ale to jest normalne:)
3 446 2011-05-28 18:48:20
Podobne tematy
3 447 2011-05-28 19:04:52
Powiem Ci, że moja dalsza kuzynka kiedyś borykała się z białaczką, miała silną chemię, dosłownie każdy myślał, że to już jej ostatnia prosta. Szkoda było dziewczyny, 24 lata więc całe życie przed nią. Ciotka poszła na pielgrzymkę do Częstochowy, nie wiem czy to za sprawą tego, ale po kilku miesiącach ani śladu po nowotworze. Minęło pół roku kuzynka dostała mdłości, znów źle się czuła i wszyscy myśleli, że wszystko wraca. Okazało się, że jest w ciąży. ![]()
3 448 2011-05-28 20:05:59
Moniko, doskonale Cię rozumiem i chyba w sumie nic więcej mądrego nie wymyślę. Bądź silna! ![]()
Przypisywanie sobie chorób, na podstawie informacji zasłyszanych/przeczytanych robi się coraz bardziej powszechne. Wujek google potrafi ludziom namieszać w głowach. Tym bardziej, że objawy nieswoiste, takie jak ból głowy, zaburzenia widzenia mogą wynikać nie tylko z choroby, ale z przemęczenia, niedojedzenia itp. Grunt, to nie tracić rozsądku i badać się profilaktycznie.
Ewka, fiu, fiu... to ambitne plany masz na cały tydzień.
Łukasz jak tam w pracy? Dajesz radę z klientami?
Dałem sobie radę, jak zawsze
Wróciłem do domu po 15, poszusowałem po szosach, zjadłem tony sernika na zimno i... spać mi się chce. W każdym razie, do jutra, do popołudnia z pracą spokój.
Ludzkie ciało potrafi zadziwić:
http://www.youtube.com/watch?v=e0W_ExdAtZc
3 449 2011-05-29 07:31:58
London, to super, że wyzdrowiała, bo dla rodziny taka wieść o tym, że najbliższa osoba jest bardzo chora na pewno jest szokiem. Szkoda tylko, że zazwyczaj tak młode osobe na to chorują. Mam nadzieje, że z moim kuzynem też wszystko się wyjaśni i szybko z tego wyjdzie, bo jak na razie to wszyscy zalamuja rece, płacza itp bo to moj najblizszy kuzyn, bratanek mojej mamy:(
luqi, prawda! jestenm pewna, że jesli ktoś zaczyna dostrzegac u siebie jakiekolwiek objawy, to pierwsze co robi, to wchodzi w google i wyszkuje przyczyn. A potem tak jest, że człowiek się naczyta niewiadomo czego i odchodzi od zmysłów, zaczyna myśleć o najgorszym itp a jak sie potem okazuje to może rzeczywiscie być przemeczenie itp ja na szczescie tam sie nigdy nie przejmuje tym, co wyczytam, bo odkad pamietam zawsze mialam gdzies swoje zdrowie i nawet pare razy nie poszlam do szpitala, choc mialam skierowae, nie wspomianajac o badaniach, które do niczego były mi niepotrzebne i żyje
no ale że z tym wzrokiem się już mecze, bo na prawe oko to widze prawie wszystko już za mgła albo w ogole nie widze, to pojde do tego okulisty, zmusze sie, chociaz i tak bede czekala ponad miesiac na kolejke pewnie, a potem zapomne, ze jestem zapisana lub termin nie bedzie mi pasowal i nie pojde - skad ja to znam
do laryngologa bylam juz zapisana 2 razy i nie poszlam, teraz bede zapisywac sie 3 razyi pewnie tez nie pojde, a potem juz sobie odpuszcze
Jakie macie plany na dzisiaj ?:) ładna pogoda się zapowiada, to trzeba to wykorzystac. Ja najpierw pojde do Kosciolka, potem na obiad przyjdzie brat z dzieciakami, pojde na zakupy, a potem nauka
chociaz nad tym sie jeszcze zastanowie ![]()
3 450 2011-05-29 11:22:25
Dokładnie. Zresztą ja mam w pracy na co dzień kontakt z domorosłymi lekarzami. Przekonanie takiego delikwenta nieraz jest niemożliwe. A domorośli farmaceuci, to jeszcze lepsza bajka. Najlepiej jak przychodzą ze stosem reklam leków powycinanych z gazet i po kolei kupują to wszystko.
Do lekarza chodzę w stanie wyższej konieczności - no poza stomatologiem i okulistą. Tutaj samowystarczalny nie jestem ![]()
Plany na dziś? Miałem powygrzewać się na słońcu i poleniuchować, ale chyba muszę Młodemu obiad ugotować, bo jeszcze mi padnie i co ja rodzince powiem? Ale coś za coś - zmywanie zostanie dla Niego ![]()
A potem, zamierzam spędzić upojne popołudnie i noc w pracy ![]()
Pozdrawiam
3 451 2011-05-29 12:05:44
Ja też zawsze przypisuje sobie choroby, wystarczy głupi ból głowy, a ja już znajdę na internecie jakąś chorobę i jestem święcie przekonana, że ją mam ![]()
Ja mam dzisiaj w planach odpocząć, spotkać się z koleżankami, pojeździć na rowerze, poodpisywać na wiadomości i listy, a pod wieczór może się gdzieś wybiorę zreleksować (w razie jakbym się zmęczyła tym obijaniem się cały dzień
).
Moja siostra odjechała, smutno i pusto...
Mika, najważniejsze teraz to podtrzymywać kuzyna na duchu i nie dopuścić do tego, żeby się załamał...
3 452 2011-05-29 12:14:12 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-05-29 12:15:47)
O to widzę, ze u Was tez słoneczko i bardzo dobrze
ja mam zamiar zaraz po obiedzie wziąć bratanka na spacer tylko pewnie braciszek nie wezmie wózka i będę musiała co chwile tego łobuza nosić na rękach, ale dobrze mi zrobi taki trening
jak ja dawno na rowerku nie byłam, masakra
a tutaj w domu nie mam, jedynie jak u chlopaka jestem, to tam jakims jezdze, ale jeszcze miesiac i wybywam do niego na 3 miesiace (jesli sie uda!) i wtedy bede nadrabiac wszystko i poprawiac swoja kondycje ![]()
luqi, niestety ja nie mam mozliwosci odwiedzenia go, bo mieszka jakies 3h drogi ode mnie, ale dziewczyna, rodzina wszyscy są przy nim. W sumie on się tym tak nie przjemuje, bo nie przyjal jeszcze do wiadomosci tego, na co choruje. Na razie sie chlopak trzyma i oby bylo tak dalej i nawet lepiej!
Nemezys, taka pustke to ja czuje, jak wyjezdzam od faceta, albo on ode mnie. Masakra, nienawidze pozegnan, bo nic tylko ryczec mi sie chce. A Twoja siostra daleko mieszka? ja nie wyobrazam sobie tego, ze moj M. mialby wyjechac gdzies dalek oi mialabym go nie widziec niewiadomo ile czasu. Mial juz propozycje pracy daleko stad na 3 miesiace i nawet na to sie nie zgodzilam
zreszta on tez mowil, ze nie umialby wytrzymac beze mnie dlatego został tutaj ![]()
3 453 2011-05-29 14:03:29
Moje plany na dziś? Raczej odpoczynek. Rano byłam na zakupach babskich z mamuśką i trafiłyśmy na fajne przeceny z New Yorkerze. Kupiłam sobie spodnie czarne, ze ściągaczami na dole przecenione o 50zł i sukienkę taką śliczną, nie uwierzycie- przeceniona z 99,00zł na... 9,90.
Był taki stojak z poranną przeceną, wszystko za 9,90. Jak się ludzie na to rzucili to myślałam, że nie wydostanę się stamtąd.
Podobała mi się jeszcze taka jedna sukienka, ale baba mi ją sprzed nosa zabrała. ![]()
3 454 2011-05-29 14:19:03
Mika z moją siostrą widziałam się ostatnio półtora roku temu, teraz zobaczymy się za miesiąc, bo ja do niej jade, ale to nie to samo jak ona przyjeżdza do domu - wtedy istne szaleństwo
tymbardziej, ze mamy bardzo dobry kontakt i nie wyobrażam sobie bez niej...
3 455 2011-05-29 14:58:13
Ewka a Twoja siostra dużo starsza od Ciebie? ![]()
Ja jestem jedynaczką, ale zawsze chciałam mieć starszego brata, który przyprowadzałby do domu fajnych kolegów.
No ale niestety.
Za to mam dużą gromadkę kuzynostwa, mieszkają blisko mnie tak więc często się widujemy.
Pięć kuzynek w wieku: 4, 13,14,21 i 25 (te dwie najstarsze mieszkają trochę dalej) i czterech kuzynów w wieku: 7, 16, 19, 21. Mamy bardzo dobre kontakty, ze względu na to, że jesteśmy bliską rodziną (są to dzieci rodzeństwa mamy).
3 456 2011-05-29 15:56:09
London69, a za ile kupilas te spodnie? kurde ja wlasnie poluje na spodnie ze sciagaczami na dole!
musze sie jutro wybrac do New Yorkera:) czesto tam kupuje rózne bluzki, bo wlasnie sa fajne przceny zwlaszcza tych letnich bluzeczek ![]()
O kurde Nemezys, to chyba daleko Twoja siostra mieszka skoro tyle sie nie widzialyscie:/ ale dobrze, ze jeszcze tylko miesiac i bedziecie znów mialy okazje sie zobaczyc:) sama chcialabym miec siostre mniej wiecej w swoim wieku, bo pewnie mialabym z nia kotnakt, a tak to mam dwoch o wiele starszych braci i zero kontaktu
kuzynostwo też mam bardzo duze i tez mieszkaja niedaleko mnie, ale kontakt mam tylko z dwoma czy trzema kuzynami/kuzynkami. Jakoś jedynie na weselach kontakt jest, a ostatnio wesela sa czeste i szykuja sie kolejne weseliska - teraz 18 czerwca ide na jedno z nich
w koncu moj ojciec ma 5 rodzenstwa, wiec co sie dziwic
chciaabym miec leepszy kontakt z nimi, ale jak sie nie jezdzi po rodzinie to co? rodzice jezdza, a ja jakos nie mam ochoty i tez nie zawsze moge, bo jestem albo na studiach albo nauka albo cos tam. A szkoda, bo kilkoro z nich jest w podonym wieku do mnie:)
3 457 2011-05-29 16:16:32
Za 79,90
A wcześniej kosztowały grubo ponad 100. Są na prawdę fajnie i wygodne. Ładnie się prezentują. ![]()
Ja mam kuzynostwo 'po sąsiedzku', w tym samym mieście, także mamy siebie praktycznie na codzień...
Mika, strój na wesele gotowy? ![]()
3 458 2011-05-29 16:41:51
O, to muszę wybrać się jutro do galerii albo poczekam do niedzieli i najpierw odwiedzę targ świebodzki we Wrocku
tam zawsze coś znajdę, są tanie ładne ciuszki ![]()
Kreacje weselną będę miała od bratowej mojego faceta:) mam sukienkę z pażdziernikowego wesela, ale nie chce już w niej isc, wiec pożyczam od niej, bo szkoda mi kasy na nową
buty mam, biżuterię mam tylko nie wiem jaką fryzurę zrobić. Pewnie jak zawsz wyprostuje włosy i zepne jakoś grzywkę, może do tyłu?
nic innego nie wymysle z moimi kudłami, bo sa niesforne, nie da sie ich ulozyc, a nawet pokrecic:/ sukienkę będę miała taką szarą i z przodu jest cała marszczona. Bratowa mojego faceta jest troche nizsza ode mnie i grubsza, wiec ta sukienka jest za duza na mnie troszkę, ale to marszczenie właśnie sprawia, że tak tego nie widac:) noi musze miec stanik push up, inaczej nie pojde ![]()
To masz o tyle dobrze, ze wszystkich masz blisko i mozesz z nimi miec kontakt i masZ:) co prawda, moi tez mieszkaja do 10km ode mnie, ale kontakt bardzo słaby ![]()
3 459 2011-05-29 16:45:03
To fajnie, czasem nie opłaca się wydawać pieniędzy na kreacje, skoro można od kogoś pożyczyć.
Ja bym sobie poszła z chęcią na jakieś wesele, ale póki co u mnie chyba nic się nie szykuje.
Kuzynka jedna rodzi w lipcu, ale do ślubu coś jej nie śpieszno. ![]()
3 460 2011-05-29 17:04:50
O widzisz, to na jedno wesele możesz iść za mnie - za rok
nie lubię tej rodziny najbardziej, ale pójść trzeba, bo najbliższa
wiesz, kupiłabym sukienkę, ale taka, ktora moglabym zalozyc też na codzien czy chociaz do Kosciola, ale wiadomo, ze ciezko jest znalezc taka kreacje, bo przydaloby sie jakos wygladac na weselu. Z kolei nie bedzie moze wypadac iść w az tak odswiętnej kiecce na miasto
ale za rok kupuje na pewno sukienke i wybieram sie do fryzjera, bo żeni się brat mojego M, wiec tutaj musze wygladac odstrzałowo ![]()
3 461 2011-05-29 20:41:47
Pozdrowienia z dyżuru ![]()
Tak na marginesie - mam zdecydowanie za dobre serce...
3 462 2011-05-29 21:19:39
Łukasz dlaczego masz za dobre serce? ![]()
Moja siostra 10 lat starsza - ale nie widać różnicy ani w wyglądzie, ani w zachowaniu. Niektórzy mówią, że bliźniaczki - tylko problem, czy ona wygląda tak młodo, czy ja tak staro
Mieszka aż za oceanem ![]()
3 463 2011-05-29 21:29:36
Bo chyba jako jedyny lituję się tak nad ludźmi. Kwestia, choćby wydawania leków bez recepty w stanie "wyższej konieczności". Są takie sytuacje, gdzie cały ładunek empatii siedzący we mnie kłóci się z rozsądkiem. Empatia z reguły wygrywa.
3 464 2011-05-29 21:31:43
luqi, nie tylko Ty
ja jestem za dobra i przede wszystkim za wrażliwa, więc pjona ![]()
Nemezys, o kurde to daleko
w sumie 10 lat to też różnica, ale jak widac jestescie w dobrych kontaktach i to najwazniejsze:) u mnie jest 12 lat i 15 lat różnicy, ale ona jest widoczna nie tylko w płci
pewnie gdybym miała siostrę albo chociaż, żeby ta różnica była mniejsza, to byłoby pewnie inaczej, a tak to coż:) swoim dzieciom nie zafunduje takiej różnicy o ile będę miała w ogole dwójkę brzdąców:)
3 465 2011-05-29 23:56:04
Pjona ![]()
Między mną, a moim bratem są 4 lata różnicy. W sumie tylko tyle i aż tyle. Czasem mam go serdecznie dosyć, bo nie ukrywam, potrafi być mocno irytujący z tym swoim "Spokojnie, mam czas". Ale nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłoby go nie być.
3 466 2011-05-30 09:01:45
Moja przyjaciółka ma siostę 16lat starszą i brata 11 lat starszego. Pomimo tego, że jej siostra ma już męża i trójkę dzieci, to czasem wyskoczy z nami gdzieś na zakupy czy na imprezkę i moja przyjaciółka naprawdę świetnie się z nią dogaduje.
Natomiast z bratem leją się na każdym kroku. ![]()
Łukasz ja kiedyś miałam strasznie miękkie serce ale z czasem to zmieniłam. Teraz dostosowuje się do sytuacji. Jeśli ktoś jest dla mnie uprzejmy, ja dla niego też. Natomiast na chamstwo odpowiadam chamstwem. ![]()
3 467 2011-05-30 13:50:36
Hej
Mam nadzieję, że tęskniliście za mną
Niestety nie mam teraz komputera w domu, zepsuł się, chłopak mojej siostry naprawia , to pewnie za parę dni będę mieć. Teraz piszę z kafejki internetowej,a niedługo spotkam się na mieście z mym Adamem, a potem jadę do biblioteki.
Pozdrawiam Was serdecznie, ciężko bez kompa i muszę sporo rzeczy na studia na nim robić, więc przyszłam do tej kafejki, bo co do chłopaka do domu nie wpadam przecież jak pisałam, siory nie ma teraz
pozdrawiam ![]()
3 468 2011-05-30 14:27:18
truskaweczka19, fakt dawno Cie nie było i szkoda,ze Ci sie komp zepsul:/ eh zawsze psuja sie wtedy, kiedy nie trzeba. Ja na szczescie mam kumpla, ktory mieszka blisko mnie i jak cos to on mi to naprawia w kilka godzin czy nawet w chwile, bo ja to jestem zielona jesli chodzi o informatyke ![]()
Zazdroszczę Ci, że możesz się spotkać z facetem:) ja ze swoim nie widzialam sie juz ponad tydzien i zobacyzmy sie w piatek i zostane sie u niego do poniedzialu. Tylko, ze on w sobote i w niedziele idzie do roboty na 10h wiec bede go widziec dopiero po 22
no ale bede sie uczyc, chodzic po miescie, pogadam z jego babcia, to jakos mi czas zleci ![]()
3 469 2011-05-30 18:09:07
Karola, święte słowa. Trzeba będzie nad tym popracować.
Truskaweczko, a zastanawiałem się, gdzie się podziewałaś.
Wreszcie pogoda dopisuje. Ale co z tego, jak po powrocie z pracy położyłem się przed TV i zasnąłem ![]()
Trzeba będzie nadrobić zaległości i rozruszać kości :d
3 470 2011-05-30 18:12:51
O tak, pogoda jest piękna:) ruszaj sie Łukasz ruszaj, bo ruch to zdrowie
trzeba korzystac poki nie ma deszczu, burzy i swieci słoneczko
Sama wrócilam niedawno z miasta, bo nie moglam juz wytrzymac w tym domu. Zamiast sie z przyjaciolka uczyc do egzaminów, to my siedzimy na laptopach albo lazimy Bóg wie gdzie
Muszę dzisiaj głowę myc, a tak nie chce mi sie ruszac tych kłaków, ze szok ^^
3 471 2011-05-30 21:46:59
Ja nie mam za dobrego serca - odrobina zdrowego egoizmu jest wskazana! ![]()
Ja brata też mam starszego, ale on ma rodzinę to już nie trzymamy tak razem (mimo, że mieszka blisko). Mam z nim kontakty dobre, ale bardziej "oficjalne" - bez zwierzeń i tajemnic
Z siostra przeciwnie - mimo 10 lat różnicy mamy dużo tych samych znajomych, dzięki temu, gdy ona jest w Polsce, to wszystkie imprezy się udają, bo i ona zna moją paczkę i ja jej.
A ja jestem z siebie dumna - cały dzień byłam na szkoleniu sprawnościowym i obecnie nie mogę ruszać nawet powiekami
Miesnie mnie tak bolą, że aż jestem ciekawa tych moich jutrzejszych zakwasów. A tu jutro ciąg dalszy... padam, idę spać ![]()
3 472 2011-05-31 08:15:05
Truskaweczko jestem z Ciebie dumna, bo ja to nie wiem co bym zrobiła gdyby mi się komputer zepsuł.
Wracaj do nas szybciutko. ![]()
Mika ja też w razie awarii mam sąsiada naprzeciwko, który dorabia sobie jako informatyk. Na szczęście. ![]()
Ja zawsze jak miałam się uczyć, nawet do matury, to potrafiłam znaleźć tysiąc innych zajęć, byle tylko się nie uczyć, więc wiem co czujesz. ![]()
Ewka to fajnie, że jesteście tak zżyte z siostrą, dobrze jest mieć kogoś z kim można o wszystkim pogadać.
U mnie taką osobą jest moja przyjaciółka, z którą znam się od urodzenia, bo nasze mamy też się przyjaźnią od baardzo bardzo dawna. ![]()
Łukasz Ty to się napracujesz za wszystkie czasy. Ale niestety ktoś musi pracować, żeby inni mogli leniuchować.
Miłej pracy. ![]()
A ja wczoraj byłam ze znajomymi na korcie tenisowym. Jakby mi mało ruchu było, to jeszcze sobie przebiegłam 10 okrążeń wokół boiska. Dzisiaj myślałam, że nie wstanę.
Ale bardzo fajnie było. W tenisa grałam pierwszy raz. Spodobało mi się to nawet.
Za sportem żadnym nie przepadam, jedyne co taniec towarzyski trenowałam, ale niestety musiałam zrezygnować z powodów zdrowotnych. A tenis jakoś mi podpasował. ![]()
Dziś wstałam o 7.30 (matko, ja się chyba starzeję
) A o 9.30 wyruszamy ze znajomymi na plażę. Nie mam zamiaru siedzieć w domu przy 30 stopniach. ![]()
Miłego i słonecznego dnia ![]()
3 473 2011-05-31 11:41:59
Wiem, wiem, trzeba się ruszać
Zresztą po pracy zawsze fajnie jest się wymęczyć należycie. Chociaż osobiście oddaję się tylko rowerowi i ćwiczeniom aerobowym.
Ewka to nieźle - na zakwasy najlepsza jest dawka wysiłku. Ale widzę, że u Ciebie na uczelni o to zadbają ![]()
Karola, dziękuję
. Fajnie, że aktywnie spędzasz wolny czas. Z pracą tak wyszło ostatnio, końcówka maja fatalna - ale zastępstwa, plus moje własne dyżury się "nieco" nawarstwiły. Ale jestem szczęśliwy, bo w czerwcu mam 3 weekendy wolne
Za to ten jeden...
Udanego leniuchowania na plaży!
A ja brykam naprawiać rower, bo nieco się "zapuścił" ![]()
3 474 2011-05-31 14:47:56
Dzięki Łukasz
Własnie wróciłam do domku. Poszłam z zamiarem nie kąpania się, ale wszyscy się kąpali, więc jakoś dałam się namówić.
Fajnie tak się ochłodzić. ![]()
Dzisiejszym hitem naszej plaży był ten utworek http://www.youtube.com/watch?v=AvwJGvWfh-U i ciągle mi chodzi po glowie.
Taki wakacyjny. "Więc, kiedy lecę tak z moją brygadą nieważny dla nas jest dystans,
Bo w takim gronie mógłbym polecieć nawet na sam koniec świata." ![]()
3 475 2011-05-31 20:27:49
Właśnie wrocilam z egzaminu. Mialam go przed godzina 19 i to z calego roku, porazka:/ o tej godz moj mozg juz ledwo funkcjonuje, a tu trzeba bylo tak sie wysilac i myslec i to jeszcze po angielsku
oczywiscie czytanka i słuchanka była praca zbiorowa ^^ no a o gramatyce i opowiadaniu lepiej wspominac nie bede, bo poleglam na tym jak nie wiem. I nawet nie chce znac wynikow.
Na dzisiaj to by było tyle. Mam dość :]
Miłego wieczoru:*
3 476 2011-05-31 21:23:59
Dzisiejszym hitem naszej plaży był ten utworek http://www.youtube.com/watch?v=AvwJGvWfh-U i ciągle mi chodzi po glowie. Taki wakacyjny. "Więc, kiedy lecę tak z moją brygadą nieważny dla nas jest dystans,
Bo w takim gronie mógłbym polecieć nawet na sam koniec świata."
Całkiem przyjemny kawałek. Ale i tak, moim zdaniem, do dzisiejszego dnia pasuje:
http://www.youtube.com/watch?v=KnEXrbAQyIo
![]()
E tam, Moniko, będzie dobrze
W sumie ja też padam z nóg. Ludzie potrafią jednak też zamęczyć.
Dobranoc ![]()
3 477 2011-06-01 17:44:33
Monika ja mam w piątek egzamin o 19.30 - też mądrze... I to po całuśkim dniu zajęć. A dzisiaj właśnie dowiedziałam się, że będę musiała odwiedzić szkołę we wrześniu... eh poprawka
I wcale nie zmotywowało mnie to do nauki - przeciwnie, straciłam sens studenckiego życia i wiarę w naukę (:D żarcik taki). A tak serio, to poważnie odechciało mi się uczyć na kolejne egzaminy, ale trzeba trzeba...
3 478 2011-06-01 17:49:12
Nemezys, to jest głupota, zeby o tej godzinie robic egzaminy:/ przeciez mozg juz ledwo funkconuje.
Oj kurde przykro mi, ze leciesz na wrzesien z jednym egzaminem
ale nie martw sie, ja mam 20 czerwca w poniedzialek egzamin z ksiegi 600 stronicowej i nic a nic z tego nie rozumiem, wiec na wrzesien tez polece
a jakby tego bylo malo to 18 i 19 ide na to wesele a egz jest 20 o 8 rano
Cos sie dzisiaj czylam, no właśnie coś, bo gówno pamietam juz:/ jednego sie ucze, a wczesniejszego juz nie pamietam:/ obym rano wszystko pamietala, bo sie rozwale, a tyle tego jest. I to na jeden egzamin a gdzie dalsze 4 egzaminy na które jeszcze nic nie ruszyłam? ^^ porazka jednym słowem, PORAZKA. i Tez mi sie nie chce uczyc, naprawde to juz jest meczace. Ech zazdroszcze tym, ktorych pasja jest nauka ![]()
3 479 2011-06-01 20:09:46
Jednym słowem -SESJA nas dopadła
Nic, tylko trzeba sie jej poddać, zacząć się uczyć i ogarniać wszystko, a na końcu mieć nadzieje, że jakoś to 3 się dostanie...
"Sinus cosinus boże daj trzy minus" - jak to mawiają studenci politechniki
Ja już stypendium odpuściłam, bo nie mam szans przez poprawkę, więc naprawdę zależy mi tylko na tym żeby zdać to wszystko...
3 480 2011-06-01 21:23:47
Witajcie. ![]()
Łukasz, też lubię tą nutkę, ogólnie ostatnio jakoś coś mnie wzięło na różne gatunki muzyczne. ![]()
Dziewczyny studentki nie przejmujcie się i tłumaczcie sobie, że niektóre egzaminy są tak zajebiste, że piszecie je dwa razy.
A propo: S.E.S.J.A- System Eliminowania Studentów Już Aktualny.
To tak na pocieszenie
Wierzę w Was, dacie sobie radę kochane :*
Ja dzisiejszy dzień spędziłam na spokojnie, po południu poszłam z mamą do kuzyna, którego jest chrześniakiem, dałyśmy mu prezent na dzień dziecka, a później poszłyśmy z prezentem do drugiego chrześniaka. ![]()
Właśnie, wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka. ![]()
U mnie teraz w piątek i w sobotę są dni mojego miasta.
W piątek będzie Dżem i Varius Manx, a w sobotę Afromental i Velvet.
Oczywiście wybieram się ze znajomymi. W piątek też ma być ładnie to z rana chyba na plazę pojedziemy.
3 481 2011-06-01 21:44:20
Tak, o stypendium też mogę sobie pomarzyć
cóż, Nemezys musimy dać radę i przetrwać tą sesję jakoś, innej rady nie ma. Nie wiem jak ja to zrobie, ale w weekend musze opanowac sporą ilość materiału. A cholera od wczoraj boli mnie gardlo, dzisiaj juz bardziej, dochodzi juz powoli katar. Mam dość, jesli znowu bede chora, to nie wiem co zrobie
nic sie wtedy nie naucze, kompletnie nic:(
O, a dni mojeo miasta beda w ostatni weekend czerwca i na szczescie bede juz po sesji, wiec pobaluje sobie troszke:)ale nie wiem kto ma byc, bo ogloszen jeszcze nie ma.
3 482 2011-06-01 22:50:38
Kurcze - Dżem i Varius Manx!! Na Dżemie byłam milion razy, bo jestem wielką fanką (nawiasem mówiąc według mnie najpiękniejszy glos polskiej muzyki miał Rysiek), ale na Variusach nie byłam nigdy i zawsze chcę się wybrać, a nie mogę ![]()
Dzięki za pocieszenie London ![]()
Najśmieszniejsze, a zarazem najgorsze jest to, że zawsze siedzę do późna, a gdy mam się uczyć, to ja od 22 walczę z zamykającymi się powiekami... Idę spać, jutro zapowiada się mega pracowity dzień... damy rade ![]()
3 483 2011-06-02 09:41:17 Ostatnio edytowany przez luqi (2011-06-02 11:19:59)
Hej hej
Dziewczyny, dacie radę. Innej opcji po prostu nie ma. Ale fakt faktem egzaminy o 19 to przesada. Podziwiam wszystkich, którzy potrafią uczyć się po nocach - ja z reguły wstawałem wcześniej rano - wtedy było mi duuużo łatwiej.
Karola, ja i tak najbardziej lubię rocka i opera/folk metal. Ale czasem człowiek ma ochotę po prostu posłuchać czegoś mniej niszowego. Poza tym w pracy mam do dyspozycji radio odbierające 2 stacje - RMFkę i nie chcecie wiedzieć co jeszcze...
Od wczoraj leje jak choroba. Rower stoi zepsuty, bo rozpadł się, i to dosłownie, wentyl - i muszę teraz jechać do serwisu, tylko czasu brak. Pokłóciłem się z bratem, i chyba ogólnie włączył mi się "maruda mode".
Zostawiam wam coś Various'ów:
http://www.youtube.com/watch?v=-_N269HcmJw
Edit:
Zapomniałem się odnieść Moniko, do kawałka Twojej wypowiedzi.
Ech zazdroszcze tym, ktorych pasja jest nauka
Proszę Cię, nie odbierz tego osobiście, bo nie w tym rzecz. Po prostu, każdy medal ma dwie strony. Kiedyś moją pasją była nauka, ale zapłaciłem za to bardzo wysoką cenę. Czy zatraciłem się w tym wszystkim, za bardzo jej się poświęciłem? Być może - ale wiedza, dążenie do perfekcji były moim celem. Tak, czułem się nierozumiany, "bo jak można się uczyć" - ale zaraz - ja nigdy nie zarwałem nocy - nauka sama wchodziła mi do głowy. Kolejny sukces - kolejna radość, duma, że własnymi rękoma udało się coś osiągnąć.
Tylko widzisz, ceną za to wszystko co zyskałem (dodajmy do tego jeszcze mój charakter) jest samotność. Pal licho dziewczynę. Ale po prostu - brak znajomych. Wydawało mi się, że skoro na uczelni tak dobrze się dogadywaliśmy, to tym bardziej, po skończeniu studiów uda nam się utrzymać znajomości. Naiwniak ze mnie, prawda? Okazuje się, że kiedy jesteś potrzebny, wszyscy skaczą koło Ciebie, ale kiedy Ty potrzebujesz pomocy, choćby rozmowy, jakoś dziwnie nikt nie ma czasu. Smutne, ale może miałem pecha i otaczali mnie tylko tacy ludzie.
Czy jest czego zazdrościć? Chyba nie...
Wybaczcie mi, ale musiałem.
3 484 2011-06-02 12:25:30
Łukasz to smutne, że takie jest życie - że po skończeniu studiów ludzie przestają utrzymywać ze sobą kontakt. Ty chciałeś się uczyć, interesowało cię to co studiujesz - i bardzo dobrze, bo na tym ma to wszystko polegać.
A ze znajomymi tak jest, że raz są, a raz ich nie ma. Stale się zmieniają...
Ja podziwiam tych, których zdrową pasją jest nauka - "zdrową", tzn ze nie zatracają się tylko w niej, ale potrafią też docenić to, że mogą się uczyć...
Łukasz, o co poszło z bratem? Tobie włączył się "maruda mode", a mi chyba "zamulacz"... Byłam rano na pobieraniu krwi - jestem z siebie dumna, bo za każdym razem jest lepiej - dzisiaj pierwszy raz pobierali mi na siedząco (przeważnie albo na leżąco, albo mdleje). I wróciłam i od samego rana się uczę, a nic mi nie wchodzi... oczy same się zamykają (o tej godzinie!!), nie mam weny do nauki, przeraża mnie ilość materiału i jakoś nie wierzę, że ogarnę to do jutra...
Chciałabym położyć się gdzieś na kocu, spać i mieć daleko w tyle wszystko co się wokół mnie dzieje i jaka jest godzina...
Ja też sory, ale musialam ![]()
3 485 2011-06-02 17:14:50 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-06-02 17:18:20)
Łukasz, chodziło mi to, że zazdroszczę tym osobom, które bez trudu siadają do książek, kiedy muszą, niekoniecznie kiedy chca
nie miałam tu na myśli ludzi, któzy slecza 24h nad ksiazkami, bo to jest ich pasja, ich całe zycie, dostarczanie wiedzy organizmowi, ale chodzi mi włąsnie o taką jakby przymuszoną "pasję"
bo ja np nie umiem za zadne skarby swiata zabrac sie do nauki, i najczesciej zostawiam wszystko na ostatnia chwile:/ a jeszcze, jak mam egzamin z jakiegos przedmiotu i 3/4 informacji, których musze sie nauczyc, nie jest do niczego kompletnie potrzebna, to mnie krew zalewa ![]()
Cos czuje, ze jutro wyladuje na ostrym dyżurze we wrocku. Gardło boli mnie jeszcze bardziej, zaczynam miec katar, boli mnie głowa, zle się czuje. A przede mna tyle nauki, porazka ;(
Nemezys, to Ty tez taka panikara jak ja jesli chodzi o igły?
ja pobieranie krwi jeszcze przezyje, ale zastrzyki, bron Boże szczepionki(!!!!!) nigdy. Mdleje jeszcze przed podaniem dawki
nie nawidze szczepionek, slabo mi sie robi juz 3 dni przed wizyta
ale odkad wyldowalam w szpitalu na wycieciu migdalow, i odkad dostalam tam uczulenie na jakis lek, i odkad mialam dziennie 4-5 zastrzykow w tylek (!!!), to juz zastrzyki przełknęłam i moga mi je robic
po prostu przyzwyczailam sie, ale chocby nie wiem co, szczepionek nigdy nie zaakcpetuje :] pobieranie krwi tez juz na mnie tak nie działa, ale zakladanie weflonu jest okropienstwem ;P
3 486 2011-06-02 17:58:59
Ja od małego nie bałam się ani zastrzyków ani dentysty i innych złych instytucji.
I teraz też się nie boję, chociaż co do dentysty to chyba zmieniłam nastawienie. ![]()
Też zawsze miałam problem z nauką, zanim się zabrałam to posprzątałam pokój, a to miałam coś innego 'ważnego' do roboty.
A później 22, a ja zamiast się uczyć to śpię.
Jak się uczyłam do matury to jakoś lepiej nauka szła mi rano, na świeży umysł. ![]()
Łukasz, czyżbyś miał Radio Maryja w pracy? ![]()
Słuchajcie, tutaj każdy ma prawo się wygadać, coś z siebie wyrzucić, jeśli jest nie tak, więc ja uważam, że przeprosiny są tu zbędne.
Ważne abyśmy wszyscy dobrze się czuli. Ja jestem w tej kafejce nie tylko z przyjemności, ale też po to żeby poznać fajnych ludzi (których z resztą już poznałam
) i kiedy trzeba- pomagać.
Więc dla każdego z Was po jednym przytulasku
xxxxxxxxxxxxxx Chyba wystarczy. ![]()
3 487 2011-06-02 19:37:07
Ja od zawsze boję się pobierania krwi, zastrzyków i wszystkiego co powoduje wydobywanie mojej krwi
Zawsze mdlałam, nawet jak z palca mi pobierali... Ale ostatnio jestem częstym gościem w punkcie pobrań, więc przyzwyczajam się - ostatnio jeszcze leżałam, dziś już nie ![]()
Co do nauki, to ja zanim się za nią zabiorę, to muszę odprawić cały rytuał
Posprzątać pokój, przygotować materiały, wyłączyć wszystko, zrobić sobie kawe, wygodnie usiąść i mogę zaczynać. A za 15 minut przerwa i od nowa
Dzisiaj (bez przesady) uczę się cały dzień. Ale tylko z jednego przedmiotu, stwierdziłam, że na dwa się nie nauczę... może jakoś dam radę.
Ja też ściski i całusy dla każdego
Dużo mi ta kafejka daje - i możliwość wygadania się, i pożalenia, poradzenia... naprawdę dużo ![]()
3 488 2011-06-02 20:15:49 Ostatnio edytowany przez luqi (2011-06-02 20:16:35)
Dobrze, że jesteście :*
Miałem okazję wyciszyć się troszkę.
W sumie poszło o to, że za głośno słucham muzyki, zamulam mu neta i ogólnie czepiam się. Stwierdziłem, że w swoim domu czuję się nieswojo. Po prostu brak mi tam takiego małego azylu. A jeszcze do tego brak ruchu, zawiódł mnie ktoś, kogo traktowałem jak swojego przyjaciela. Iiii się uzbierało tego trochę... Czasem po prostu wątpię i tyle...
Zastrzyków też się nie boję, po kuracji penicylinowej jaką otrzymałem w dzieciństwie, nic mi nie jest straszne. A swoją drogą, podobno to faceci boją się igieł ![]()
Moniko, to na co czekasz? Już do lekarza.
Karola, dokładnie. Jest jedna pani mgr, która słucha go namiętnie, jak wchodzę po jej zmianie, zawsze muszę radio przestawiać. No nie wiem, ale ja bym się zdziwił lekko wchodząc do apteki i słysząc np. różaniec w radiu ![]()
3 489 2011-06-02 20:21:43 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-06-02 20:22:22)
Moja mama mogłaby się z Tobą dogadać, bo jej księgowa też ciągle słucha tego radia, więc zna ten ból. ![]()
To przykre, gdy najbliższa osoba zawodzi... Dlatego najlepiej liczyć na siebie, chociaż czasem nawet o to ciężko.
Ewka tak to jest, że każdy ma jakieś małe i duże lęki. Czasem zupełnie niepotrzebnie. ![]()
3 490 2011-06-02 20:52:14
Ha ha Łukasz, no fakt - to nie byłaby zbyt dobra reklama dla apteki, gdyby w radiu różaniec leciał
Ja mam za to na piętrze wyżej taką sąsiadke, która cały dzień ogląda tv - wiadomości mam więc za darmo, a o 20 zaczyna się seans z radiem maryja, więc wtedy juz trzeba ją zagłuszać muzyką ![]()
Ej wiecie co... takiego lenia to jeszcze nie miałam... ;/ Mam nadzieje, że jutro trochę szczęscia będę mieć, bo na samą wiedzę nie ma co liczyć.
3 491 2011-06-02 21:34:50
Łukasz, jak nie przejdzie, to jutro wybieram sie do lekarza, a raczej na ostry dyzur, bo do lekarza nie jestem tam zadnego zapisana, a z pogotowia mnie wywalaja jak ostatnio
katar juz mam masakryczny, gardlo dalej boli ech
Oj, zastrzyki i szczepionki sa jak dla mnie najgorsze
A weny do nauki tez nie posiadam i za tydzien bedzie wiela improwizacja ^^
Nemezys, powodzenia jutro ![]()
3 492 2011-06-02 21:44:48
No właśnie Ewka powodzenia!
A ja jutro jadę na plażę, a wieczorkiem idę na Varius Manx i Dżem, w sobotę też na koncerty a później na after party do klubu. ![]()
3 493 2011-06-02 22:48:30
Cóż, staram się nie liczyć na nikogo, ale nie zawsze jest to możliwe. E tam, jakoś się ułoży, bo - jak to mówię - nie ma innej opcji.
Tak naprawdę, to na studiach, co najmniej połowa zdanych egzaminów zależy od szczęścia - tak przynajmniej było u mnie.
Ewka, powodzenia!!!
Moniko, no co poradzić, nasza służba zdrowia.... ekhm... wiecie co ![]()
Karola, udanej zabawy!!!
3 494 2011-06-03 19:02:09 Ostatnio edytowany przez luqi (2011-06-03 22:49:11)
Dzisiaj mam ochotę na coś innego:
http://www.youtube.com/watch?v=kb8WGig0MLU&feature=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=msRy4vcSX4k&feature=relmfu
3 495 2011-06-04 10:37:15
Witajcie.
Jak Wam mija piękny początek weekendu?
Ja wczoraj byłam na plaży i dziś wyglądam prawie jak mudżin.
Zachciało mi się opalania na oliwkę ![]()
Koncert Varius Manx totalny niewypał, ta 'nowa' wokalistka podarła sobie sukienkę na scenie.
Zespół jeszcze lubiłam z dawną wokalistką. Natomiast Dżem totalny szał, dali nawet pokaz motocyklistów.
Wróciłam do domu po północy i wstałam dosłownie przed chwilką.
Dzisiaj idziemy na Velvet i Afromental, a później na after party do klubu, w którym będą się bawiły też gwiazdy. ![]()
http://www.youtube.com/watch?v=N-OLHFb7jRc Miłego weekendu ![]()
3 496 2011-06-04 14:11:00
To mówisz, London, że nowa wokalistka niewypał? Hm...
A ja miałam wczoraj okropy dzień... najpierw nie dostałam się do lekarza, a stałam prawie godzine w kolejce, pózniej caly dzień na uczelni - 2 egzaminy... Głowa mnie tak bolała, że aż płakałam! Położyłam się spać wcześnie i dzisiaj naszczęscie wstałam wypoczęta... ucze sie na poniedziałkowy ustny egzamin.
No i przed chwilą okazalo się, że wczorajszego jednego egzaminu nie zaliczyłam
Była zerówka - dał im jedno pytanie i wszyscy zaliczyli. A wczoraj I termin i dał identyczne pytanie (spodziewalismy się, wieć zrobiliśmy sobie sciage). Przepisałam slowo w słowo z tej ściągi i nie zaliczyłam
I ode mnie przepisywało tę sciage ok 10 osób, i z tego niektórzy mają 4, niektórzy 3, a niektórzy jak ja - 2. Jestem wkurzona... pewnie nie sprawdzał, tylko loteria
wszyscy jestesmy niezle wkurzeni... Dobra juz wam nie marudze w sobotnie popoludnie o niesprawiedliwosci na studiach ![]()
3 497 2011-06-04 18:17:01 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-06-04 18:17:34)
Nemezys, wspolczucia:/ to jest własnie ocenanie. Niestety wiem, co czujesz, bo nieraz bylam w takiej sytuacji
cóż, jak widac, nie tylko na Twojej uczelni obowiązuje loteria i to jest chore, ale lepiej sie nie klocic, bo niekiedy mozna gorzej na tym wyjsc - to tez wiem z doswiadczenia:/ nie martw sie kochana, nastepnym razem zaliczysz, i pamietaj - byle na 3!
:*
A ja padam, po prostu padam. Wczoraj przyjechalam do faceta, spedzilismy mile popoludnie i wieczor
niestety dzisiaj na 12 musial isc do roboty i przyjdzie dopiero po 22
z tego wszystkiego wzielam sie za nauke, ktora trwala cale 2h, dłuzej nie dalam rady
potem cos jeszcze rusze, jak starczy mi czasu, bo jestem zabiegana, a wiecie dlaczego? bo robilam wszystko, zeby tylko sie nie uczyc i wymysllam, ze zrobie mojemu niespodzianke i posparzatam całą górę, bo dolem zajela sie babcia i nie chciala mnie dopuscic tam
posprzatam calutka góre, lacznie z myciem okien, odkurzaniem, myciem podlog, myciem schodow itp
zajelo mi to ponad 2h, ale zeby dalej sie nie uczyc, wzielam sie za sprzatanie pokoju jego brata
nie to zebym grzebala w jego i jego dziewczyny rzeczch, ale umylam ich okna, poodkurzalam i poscieralam podlogi i kurze
mysle, ze beda w szoku
tylko mialam pecha, bo oczwyscie pieknie byc do konca nie moglo, bo kiedy to schodzilam z pralki, na ktora weszlam po to, by umyc okno w lazience, pech chcial, ze zeslizgnelam sie razem z recznikiem i polecalam na kafelki:/ ehh bolalo, i mam teraz bube i to duza
ale najwazniejsze, ze M. jak przyjdzie z robty bedzie w szoku, nie wspominjac o jego bracie i jego dzewycznie, kiedy to jutro zobacza w taim stanie swoj pokoj
Jeszcze musze TYLKO wykapac sie, wydepilowac depilatorem (:D) nogi, pomalowac paznokcie, bo niestety w trakcie sprzatania wszystko zeszlo a byly takie ładne :] ahh i wyregulowac brwi i zajrzec do ksiazek. Moze wyrobie sie do tej 22 ::D
A jutro . tez idzie do roboty na 11h i nie wiem co bede robic
Milego wieczorku:)
3 498 2011-06-04 19:19:25 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2011-06-04 19:21:08)
Monika, to zdumiewające ile człowiek może wymyslec do roboty byleby sie nie uczyc
Napracowalas sie ![]()
Ja dzisiaj tez wysprzatalam idealnie mieszkanie, ale z racji ze byla moja kolej. A poza tym caly dzien sie ucze (oczywiscie z przerwami). Specjalnie nie pojechalam na weekend do domu, żeby nie tracic czasu na dojazdy, no i tam napewno łatwiej by mnie było wyciągnać gdzieś z domu ![]()
Z ta sprawiedliwoscia dokladnie tak jest, i wlasnie nie boli mnie juz to, ze bede musiala sie uczyc drugi raz, ze bede musiala dodatkowo esej napisac (co to kurde jest esej?:D), ze zaplacic za poprawke itd, ale wlasnie to, ze osoba ktora miala kreska w kreske identycznie zaliczyła, a ja nie...
"Naszczescie" tych pechowcow jest wiecej.
Monika - masz e-maila ode mnie ![]()
3 499 2011-06-04 20:49:00
Nemezys, z ta sprawiedliwoscia wlasnie tak jest i to jest najgorsze:/ ale co zrobic, trzeba to przebolec, zaplacic, nauczyc sie 2 raz i zdac:) a na nich to sie jeszcze odbije na pewno ![]()
Oj tak, wiekszosc studentow robi zazwyczaj wszystko, zeby sie tylko nie uczyc, m.in. my
no niestety, ale nauka nie jest przyjemna, zwlaszcza jesli trzeba zapamietac taka ilosc materiału ![]()
Ok, zrobilam wszystko, co mialam i nie sadzilam, ze skoncze to przed 21
co prawda brwi to tak sobie wyregulowalam, ze masakra - za daleko z plastrem pojechalam, a potem juz nie bylo odwrotu
Nemezys, napisze na gg na pewno w poniedzialek, jak bede u siebie w domu, bo tutaj na laptopie faceta nie mam swojego gygy
ale dzieki za wiadomosc :*
Ile Ci zostalo egzaminow jeszcze? ![]()
3 500 2011-06-04 21:00:19
Uwaga!!! Achtung!!! Atention!!! Caution!!!
Ogłaszam koniec zamulania. To, choroba, nie ma sensu żadnego. Odkrywcze wiem
. Ale co poradzić, stary a głuuuupi.
I od tej chwili, jak tylko załączy mi się zamulacz, proszę <prooosi robiąc maślane oczy>, walnijcie mnie. Czymkolwiek. Tępym, ostrym, dużym, małym... <myśli>... Nie, małym to efektu nie będzie
W każdym razie - inwencję twórczą zostawiam Wam
Ma być skutecznie. Dobra, może boleć. O! ![]()
Wiecie co? Tyle ostatnio pracowałem, że pierwszy w pełni wolny weekend nie wiedziałem co mam z sobą zrobić
Szok.
Ale, wysprzątałem kawałek mieszkanka, upiekłem ciacho i pojechałem do Portu poszwędać się po IKEI w poszukiwaniu mebli do łazienki. Oczywiście, nic się nie pojawiło - mój pech. Ale spotkałem kuzynkę z dzieciakami i powariowaliśmy na papudze i statku
Jakieś pomysły na niedzielę?
Karola, jak dla mnie Varius był najlepszy z Anitą. Zresztą "Przebudzenie" napisała właśnie Anita.
Ewka, rozumiem <pociesza>. Wiesz, mi się czasem wydawało, że oni oceniali te prace na zasadzie - rzucamy kartki w górę, i jeśli spadnie nazwiskiem do góry, praca zalicza, jeśli nie, poprawka. A esej to takie dłuugaśne wypracowanie ![]()
Monika, ja też jestem w szoku. Też tak chcem!
No, grunt, że dzień wypełniony. Na siniaka kup sobie żel/maść z arniką - pięknie schodzi po tym ![]()
3 501 2011-06-04 21:06:30
Łukasz, tak, dość zamulania i ja sie tez dolaczam do Ciebie - jak włączy mi sie narzekalnia, to również poprosze o karę w postaci fizycznego urazu
zycie jest zbyt krotkie i kruche, by tak zamulac. Tak i kto to mowi ekhm dobra, ale robie postepy musze Wam powiedziec ![]()
To nie siniak, tylko kolano rozwalone
polecialo troche krwi, i pewnie strupek sie zrobi, ewentualnie wlasnie siniak ![]()
Oj, wszyscy dzsiaj sie wzieli za sprzartanie. Czyżby z racji tego, ze sobota?:) bo ja bym tutaj nawet sprzatnela w środę czy we wtorek byleby zabić ten czas i nie wziąć się za naukę:)
3 502 2011-06-05 12:21:25
Hej kochani ![]()
Ewka to strasznie niesprawiedliwe z tym egzaminem.
Że akurat Tobie się nie udało... Ale nie martw się, poprawisz. :* W zasadzie nie masz co, bo dobrze napisałaś, no ale widocznie profesorek woli widzieć Cię na poprawce.
Życie studenckie jest ciężkie.. ![]()
Monika jak tam kolano? Ja to jestem taka poobijana ostatnio nawet nie wiem od czego. ![]()
Z M. (o ile dobrze pamiętam) wszystko dobrze się układa? ![]()
Łukasz ja jestem w gotowości, więc jak coś to Ci wyłączę zamulacza. ![]()
Wczoraj byłam na tych koncertach i muszę przyznać, że o dziwo Afromental zrobił większy szał od Dżemu.
Po koncertach poszliśmy do klubu na after party i chłopaki z Afro też zawitali, i bawili się razem z nami, ludzie byli zadowoleni.
Takie swojskie chłopaki. Nawet mam z Łozem zdjęcie
Nałożyłam wczoraj do klubu sukienkę krótką, szytą z koła i po prostu zrobiłam nią szał.
Tak się kręciła, że zaczynam wątpić, że moje majciochy były niewidoczne.
Dlatego specjalnie założyłam takie bokserkowe, czarne, żeby za dużo nie było widać.
O 4.00 wróciliśmy do domu, byłam zmęczona, bo nic nie piłam (kierowca) i dzisiaj wstałam z ledwością o 11.00 ![]()
Miłego dzionka ![]()
3 503 2011-06-05 12:49:01
Dziękuje wam za slowa otuchy - dokładnie z tym ocenianiem tak jest, że czasami istna loteria - tymbardziej, że w 3 godziny raczej nie wyrobiłby się sprawdzić ponad 100 prac na ok 2-3 strony A4, więc samo za siebie mówi, że tego nie sprawdzał. Trudno.
Ja siedze i się ucze, trochę odpoczełam przez weekend od tej bieganiny, ale nie od nauki...
Łukasz, dobrze że zrobiłeś ponownie takie odkrycie! Jak tylko będzie pojawiał się jakiś zamuł, to masz pisać i przywrócimy się do pionu ![]()
3 504 2011-06-05 13:40:05 Ostatnio edytowany przez luqi (2011-06-05 13:40:57)
To taaak? Do bicia <mnie, żeby nie było> w kolejce proszę się ustawić
A tak na serio, to dzięki - zawsze dobrze jest wiedzieć, że masz na kogo liczyć :*
Moniko, no to poszalałaś troszkę. Ale tę maść (plus nagietkową) i tak możesz sobie kupić - przyda Ci się, jak wszystko się wygoi - ładnie przyspieszy gojenie. Testowałem na sobie ![]()
Karola, no i suuuper, że impreza się udała. A chłopaki z Afro sprawiają ogólnie przyzwoite wrażenie ![]()
Ewka, nauka, nauką, ale wyrwij się choć na chwilkę - akumulatory tego potrzebują ![]()
Ja zjadłem obiadek, wystawiłem ciało na widok publiczny i hmmm... Muszę coś jeszcze wymyślić, co by tu...
Przecudnej urody popołudnia (w końcu to facet ) ![]()
3 505 2011-06-05 16:53:43
Kolano ok, mam tylko dwa siniaki
ale małe, to szybko zejdą.
London, tak z chłopakiem wszystko w porządku
moze za 3 tyg bedziemy juz razem mieszkac tylko muszę znależć pracę:)
Wiecie co? ja to mam pecha. Złapał mnie dzisiaj kanar i 100zł pojdzie sie walic
miałam bilet tylko nie zdarzyłam skasować, bo był straszny tłok i pech chcial, ze kanar musial wejsc i sprawdzac bileciki. Probowalam negocjowac, ale z ta baba nie dalo sie w ogole gadac i teraz facet musi za mnie placic kare, bo ja nie mam nawet z czego tego zrobic. Jestem gola i wesola ^^ cóż, pierwszy raz taka sytuacja mi sie zdarzyla i oby ostatnia!
Pouczylam sie, pogadalam troche z babcią M. i czekam na jego bratową, bo będzie mi włosy farbować
oczywiscie na czarno ![]()
A jak Wam niedziela kochani mija? U Was tez tak parno, duszno, ze wytrzymac nie idzie? bo ja twarz mam jak burak ![]()
3 506 2011-06-05 17:53:45
No mnie raz w życiu kanar złapał. Akurat jechałem na maturę z chemii, bilet miałem w kieszeni. Ale przyzwyczajony do jazdy na miesięcznym go nie skasowałem. No i 100 w plecy. Także znam ten ból ![]()
Parno i duszno, nic się nie chce. Termometr pokazuje 29 stopni... Chyba zostaje tylko piwnica ![]()
Siedzę sobie i oglądam drugi sezon chirurgów, ale pewnie za chwilkę zaszyję się gdzieś w kąciku z książką.
3 507 2011-06-05 18:30:17
Mnie kanar złapał dwa razy za pierwszym zapomniałam zwyczajnie skasować, a drugim razem zapomniałam sieciówki z domu, więc tylko 11zł. ![]()
U mnie też gorąco, chyba burza będzie, jutro też ma być ciepło, więc standardowo jadę na plażę.
3 508 2011-06-05 19:53:19
Mnie też kanar złapał, ale wybroniłam się jakoś - sama nie wiem jak
Ugodowy był. Z kanarami nie ma żartów...
Luuudzie, już ta godzina. Strach mnie wziął ogromny, jutro przed tym ustnym to ja się skończę chyba... ;|
3 509 2011-06-05 19:55:12
Witajcie Kochani ![]()
Tak sobie Was podczytuję od kilku dni i pomyślałam sobie, że napiszę... A co!
W myśl tytułu cafe szukacie "normalnych dziewczyn". Ja niby taka jestem, ale czasem to mam wątpliwości ![]()
Jeśli będziecie chcieli, żebym cokolwiek o sobie napisała to dajcie znać
Bo ja napiszę a później się okaże, że mnie nie chcecie i dopiero będzie lipa ![]()
Karolka, to coś mały ten "madacik" dostałaś
11 zł... U nas tak nie ma. Jeśli zapłaci się w ciągu 7 dni od daty wystawienia to płacisz 70zł, jak przekroczysz 7 dni to rośnie do 100zł. A jak zapomniałaś miesięcznego z domu a Cię np złapią to musisz się udać do mpk w ciągu 7 dni i zamachać im przed oczami rzeczonym miesięcznym i nic nie musisz płacić ![]()
Mnie złapali 2 razy. Za każdym razem ogromny to był ból wybulić 70zł. Tym bardziej, że miałam zamiar wtedy coś sobie kupić
To był najdroższy bilet jednorazowy w moim życiu ![]()
3 510 2011-06-05 20:33:35
mnie kanar nigdy nie zlapal bo jezdze prywatnymi
ale to tylko z tego wzgledu, ze autobusy w moim miescie sa straszne ... u nas kiedys w autobusach byly kanary, ale na krotko; chyba mpk nie stac na takich pracownikow ![]()